11

Czyżby Blizzardowi skończyły się pomysły na Overwatch?

Tak, wciąż gram w Overwatch i wciąż wyczekuję zarówno nowych sezonów w sieciowych rozgrywkach jak i nowych wydarzeń tematycznych. Tego lata dostanę jednak praktycznie to samo co w roku ubiegłym. Chyba nie tak miało być.

Pamiętam ubiegłoroczne lato i Letnie Igrzyska Olimpijskie 2016. Z tej okazji w Overwatch pojawiło się specjalne sezonowe wydarzenie mające oddać ducha sportowej rywalizacji. I w czasie swojego żywota tak właśnie działało – pozwalało pograć w specjalny (oderwany od gry) tryb Lucioball (starcia na boisku, coś w stylu świetnego Rocket League) oraz wprowadziło całkiem niezłe skórki dla niektórych bohaterów w grze. Wyszło naprawdę nieźle, szczególnie że był to debiut jeśli chodzi o sezonowe wydarzenia w grze. Kolejne tego typu „eventy” były lepsze lub gorsze, ale też starały się wpisać w jakieś ogólnoświatowe wydarzenia – jak na przykład chiński Rok Koguta.

Déjà vu

Nie zabrałem Was wehikułem czasu do 2016 roku. To nowy materiał Blizzarda zapraszający na nowe wydarzenie, które odbędzie się w dniach 8-28 sierpnia 2017 roku. „Letnie igrzyska powracają” – mówi tytuł oficjalnego filmu Blizzarda. Tak, też obejrzeliście ultranudny materiał z serii „wiadomość od twórców”.

Co przygotowano? Mercy i Junkrat dostaną po jednej legendarnej skórce. Do gry powróci ciepło przyjęty w ubiegłym roku „tryb piłkarski” Lucioball – ma on być rozbudowany i ulepszony, a rozgrywki odbędą się na nowym stadionie w Sydney. Ulepszenie zmieni trochę balans rozgrywki – umiejętność specjalna nie przyciągnie już piłki, a przeciwników nie będzie można wypychać z bramki. Na trzy tygodnie zostanie ponadto udostępniony tryb rankingowy w trybie piłkarskim. Czyli tak naprawdę coś, co można było śmiało dodać w ubiegłym roku.

Nie wiem jak Wy, ale ja czuję się Summer Games 2017 mocno rozczarowany. Oczywiście całkiem fajny tryb z piłką potrzebował ulepszenia, ale ponowne reklamowanie go jako głównej atrakcji okolicznościowego wydarzenia jest zwyczajnie słabe. Ja rozumiem, że Blizzard nie bierze od nas pieniędzy za dodatki czy właśnie sezonowe eventy, ale nie jest ich wcale dużo, zarówno bohaterowie jak i mapy dodawane są naprawdę rzadko, nic tak naprawdę nie usprawiedliwiałoby płacenie jakichkolwiek pieniędzy za tego typu dodatkową zawartość. Mówię tu przede wszystkim o wprowadzonych przez ostatni rok bohaterach – żaden z nich nie przyjął się tak dobrze jak ci podstawowi.

Cytując jeszcze informację prasową:

Aktualizacja skrzynek z łupami z letnich igrzysk
Skórki z zeszłorocznych igrzysk będą dostępne w sprzedaży w niższej cenie niż tegoroczne.
Oto ceny nowych elementów kosmetycznych z letnich igrzysk 2017:
Skórki legendarne: 3000 kredytów
Skórki epickie: 750 kredytów
Elementy rzadkie: 225 kredytów
Elementy zwykłe: 75 kredytów
Elementy z letnich igrzysk 2016 będą dostępne w obniżonej cenie:
Skórki legendarne: 1000 kredytów
Skórki epickie: 250 kredytów
Elementy rzadkie: 75 kredytów
Elementy zwykłe: 25 kredytów

Trzeba natomiast przypomnieć czym jest Overwatch. To gra sieciowa, bez trybu dla jednego gracza – co więcej wymusza wręcz zabawę w zgranej ekipie, w przeciwnym wypadku gra mocno traci. Gra sieciowa, która w epoce darmowych strzelanek kosztowała pełną kwotę, tyle co największe produkcje AAA. Oczywiście doceniam wsparcie, wspomnianą zawartość dodatkową i sezony w meczach rankingowych, ale mam wrażenie że jak na pierwszą tego typu grę Blizzarda to wciąż za mało. I właśnie wakacyjny tryb w tym roku jest tego doskonałym przykładem. Można było zrobić to lepiej, ciekawiej, bardziej pomysłowo, a powielono po prostu wydarzenie z ubiegłego roku. Z tą różnicą, że ma się ono do tegorocznych wakacji ja pięść do oka.

Jakie byłoby idealne wsparcie Overwatch?

Każdy z producentów sieciowych strzelanek inaczej podchodzi do swoich produkcji. Najpopularniejszym modelem jest sprzedawanie klasycznych dodatków, w skład których wchodzą nowe mapy. Każdy kij ma dwa końce i w takim na przykład Battlefield 4 granie w mapy z wersji Premium miało sens zaraz po ich premierze. Później dodatkowe miejscówki potrafiły świecić pustkami. Activision z Call of Duty robi tak od lat, ale tu trzeba pamiętać, że kolejne odsłony wychodzą co roku i większość graczy przerzuca się jesienią na nową produkcję.

Niejako na przeciwnym biegunie mamy Blizzarda, który jest znany ze wspierania swoich gier od lat. I patrząc na to rozsądnie, wszystko w Overwatch dzieje się w odpowiednim tempie. Nowych bohaterów i nowych map jest mały, pojawiają się naprawdę sporadycznie. Wydarzeń sezonowych też nie ma zbyt wiele, dlatego nie do końca rozumiem dlaczego zdecydowano się na tak marną kopię ubiegłorocznych Igrzysk. Czy to oznacza, że tak to właśnie będzie wyglądać? Ulepszone powtórki z lat ubiegłych? Przez 12 miesięcy na świecie dzieje się naprawdę dużo i naprawdę nie widzę powodu, by nie popisać się pomysłowością w dobieraniu kolejnych pomysłów.

Ulepszony tryb piłkarski z Lucio na pewno sprawdzę, nowych skórek jestem oczywiście ciekawy – ale Blizzard już kilka razy pokazał, że potrafi zrobić świetne przebranie, ale umie też oddać totalnie przeciętnego skina, na którego szkoda wirtualnej waluty.

Czyżby Blizzard nie miał już pomysłu na Overwatch? Trochę to tak wygląda, obym się mylił.

  • fsloki

    Nie rozumiem po co ten artykuł. Będą nowe rzeczy dla bohaterów (nie tylko dla dwóch, polecam dokładnie obejrzeć filmik), ulepszony tryb z zeszłego roku – tworzona jest jakaś ciągłość, co zostało zapowiedziane rok temu. Może nie będzie nowej mapy, ale ja bym wolał aby popracowali nad rotacją map, bo ja mam wrażenie że gram na 3 mapach ostatnio. Nowi bohaterowie się jak najbardziej przyjęli, z tego co widzę to wiele osób gra chociażby Aną. W dodatku, widać że twórcy słuchają community (żart o Roadhog dla kumatych) i że starają się naprawić te „podstawowe” elementy które są lekko popsute (jak problemy Reinhardta i jego szarży) które są o niebo ważniejsze niż ekstra kontent teraz.

    • Rok temu letnie igrzyska miały sens, mieliśmy Rio. Co powtórka letnich igrzysk ma wspólnego z wakacjami 2017? Poza odgrzewaniem ubiegłorocznego kotleta oczywiście.

    • fsloki

      Mogę się zgodzić – z drugiej strony, czy na Halloween albo Święta powiesz to samo? Wydaje mi się że nie. Blizzard (z tego co mi wiadomo, niech ktoś to potwierdzi) ma w zwyczaju w swoich grach online np. WoW robić takie wydarzenia cyklicznie. To źle? Gra dzięki temu ma jakiś klimat. Co jest w tym złego? I jasne że to zawsze będzie trochę odgrzewany kotlet, no ale ciężko żeby tak nie było – ile eventów w roku możesz wymyślić?

  • Adam

    Z jaką częstotliwością powinni wg autora dodawać nowe mapy i nowych bohaterów ? Co miesiąc ? 4 na rok to mało ? Spora ilość graczy jeszcze dobrze nie ograła dotychczasowych. Ja dla przykładu nie miałem okazji zagrać w tryb Letnich Igrzysk i bardzo się cieszę, że go dodają.

    • Podchodząc w ten sposób można napisać, że kupiłem grę 3 miesiące temu i nie grałem w letnie igrzyska. Co do bohaterów – częstotliwość byłaby ok, gdyby nowe postacie dorastały do pięt starym. Sombra, Anna, proszę Cię.

    • PaulGacol

      No nie wytrzymam… ja właśnie kupiłem 3 miesiące temu i nie grałem w Lucioball, więc zajebiście się cieszę z tego, że będę miał okazje spróbować. Skórek z poprzedniego eventu też nie mam, więc cieszę się jeszcze bardziej. Co więcej, spodziewam się, że na Halloween też powtórzą event z zeszłego roku.
      Dopiero co pare dni temu dodali Doomfista, o którym już się mówi, że namiesza w META.
      Sombra jest zajebiście ciekawym champem, którego można np wykorzystać jako coś w stylu healera.
      Anna ostatnio straciła trochę na wartości, ale wciąż jest bardzo ważnym supportem. Komu niby nie dorasta do pięt?
      Orisa też jest szalenie użyteczna w wielu kombinacjach champów (z Torbjornem np).

      Miałem się nie denerwować, ale ku%^a Paweł podniosłeś mi ciśnienie tym swoim ‚miauczeniem’, bo niestety jest to miauczenie. Także ten… proszę Cię.

      EDIT: tak dla jasności, też nie jestem jakoś oczarowany poziomem contentu w zbliżajacym się evencie. Co innego jednak nie być zadowolonym z danego eventu, a co innego wykorzystać to jako argument w dyskusji o kończących się pomysłach Blizzarda tydzień po tym jak wypuścili nowego bohatera.

    • fsloki

      Serio? Sombra, świetna dywersja w ataku, idealnie może zastąpić Tracer. Bardzo lubiana jeżeli masz w drużynie dużo tanków, może nawet zastąpić Healera jak drużyna jest zgrana. Anna, świetny ofensywny medyk i wsparcie – jedyne wsparcie które jest w stanie stawić czoła agresywnemu atakowi i nawet go zatrzymać. Jedziemy dalej, Orisa, potężny ofensywny tank – aktualnie, po nerfie Roadhoga, jedyny tank idealnie nadający się zarówno do ataku jak i obrony. Doomfist, idealny do flankowania – w szczególności kiedy się bronisz. Prawdopodobnie dorówna w tym Reaperowi. Każda z tych postaci jest trudna, ale w odpowiednich rękach jest potężna – nawet bym powiedział że Orisa i Doomfist są przekozaczone, za mało zbalansowane.

  • Kamil Nieżorawski

    Fajnie by było jakby inne gry dostawały tyle nowej zawartości na bieżąco i to za darmo. Propsy blizzurd

    • fanewylaik

      Za darmo? Przecież Overwatch kosztuje prawie 200 zł

    • cherrz

      130zł. Poza tym płacisz raz i masz każdą dodatkową zawartość za darmo, próżno szukać gry w której masz podobnie, chyba że kupujesz jakieś wersje Ultimate za 300-400zł.

    • Mat0

      Niedawno był za 80 zł