…taki jest podpisany mój blog, ale ostatnio zacząłem się zastanawiać gdzie jest to moje inne spojrzenie na internet skoro większość nowych zjawisk takich jak web 2.0 coraz bardziej mi się podoba?
Otóż jak przyjrzałem się ówczesnym tworom internetowym to jednak nie wszystko co jest teraz na fali jest przeze mnie przyswajalne.
Zaczynając od początku – bijący rekordy popularności myspace – moim zdaniem ohydna kombinacja wszystkie co tylko się da i w jakiejkolwiek formie się da. Wszyscy wiem jakie miliony użytkowników się tam przewijają, i jak duży podziw budzi w mediach ten serwis.
Kolejny super hit ostatnich miesięcy (o którym pisałem niżej) czyli twitter, kompletna abstrakcja jeśli chodzi o funkcjonalność, wygląd serwisu przypomina mi nie co stylistykę zespołu „ich troje” – ale jest trendy więc teraz miliony osób piszą, że właśnie wyszły z ubikacji (cool) i będą pić herbatę (super) albo że teraz wychodzą z domu.
Second life – może jestem sceptykiem ale płacić za wynajem wirtualnego mieszkania (to nie jest karalne?) ? – nie jestem samotny ani nie szukam tak desperacko znajomy w sieci aby za takie rzeczy płacić. Biznesowo genialny produkt.
I na koniec grona, spinacze, goldenliny i inne – no po prostu nie mogę się przestawić na myślenie o „mojej sieci znajomych” – nawet gdy będzie napisane 100 powodów dla których powinienem korzystać z takich serwisów (po prostu nie jestem kompatybilny). Owszem mam profil na linkedin.com – ale jest to jedyny serwis gdzie mam jakieś korzyści z posiadanego tam konta. Bardziej przemawiają do mnie serwisy społecznościowe związane z jakimś konkretnym tematem czy zagadnieniem.
Jest oczywiście jeszcze wiele serwisów, przy których rezygnuję z przeglądania internetu na dłuższą chwilę ale powyższe są symbolami tego z czym nie jestem kompatybilny (co nie znaczy, że nie rozumiem na jakiej zasadzie działają i czym zdobywają sobie popularność).

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Hehe … Hazan wygląda na to, że przeżywasz “kryzys internetu średniego” ;). No cóż zawsze uważałem, że jeśli serwis jest od wszystkiego to jest do niczego, patrz MySpace. A Second Life to dla mnie prawdziwa zagadka. Dziwię się, że sama grafika ludzi nie odstrasza, ale Sony już poczuło w tym niezły biznes i tworzy “Home” na PS3.
Kryzys to będzie jak mi się wszystko w necie przestanie podobać:) – Na razie widzę pewne niepokojące objawy:)
[...] A Hazanowi Twitter się nie podoba bo niby ludzie piszą tam o pierdołach – nie do końca – U.S. Geological Survey na pewno by się z Tobą nie zgodził. Ta amerykańska, rządowa organizacja przez Twittera informuje o trzęsieniach ziemi. A jak ziemia się trzęsie to nie ma czasu na pierdoły. [...]
“miliony osób piszą, że właśnie wyszły z ubikacji (cool) i będą pić herbatę (super) albo że teraz wychodzą z domu.”
ja np. czytam na twitterze newsy bbc.
Ja czytam Hazana głównie w WC :D Mam nadzieje, że się nie obrazi ;) ale tylko wtedy mam chwilkę czasu na przejrzenie nowych RSSów (z puli ponad 150 fedów).
Hazan trochę koloryzujesz odnośnie Twittera, co nie znaczy, że całkowicie mijasz się z prawdą. Ale ja nie widzę nic złego w tym, że znajomy poinformuje mnie, że właśnie wychodzi z domu (szczególnie wtedy jak się umówiliśmy).
Jest wiele możliwości i tego o czym można informować. Zależy od człowieka.
BTW, tak samo możesz powiedzieć o blogach, że piszą o seksie, o tym z kim spali, co jedli, co robili etc.
to jest tak zwana postawa kosmity: jak kosmita spojrzy na ziemię z góry, to złoży taki raport:
“i jest tam coś takiego jak śpiewanie. normalnie to jest koszmar. 50% śpiewających to faceci ryczący coś podczas toalety. 20% to kibice na meczach. 20% podchmieleni goście na imprezach. 9% to dzieciaki, strasznie się drą. 1% to “muzycy”. z tego 90% to totalna amatorka. jakieś promile do czegoś się nadają. podsumowując: to śpiewanie to jest jakiś potworny koszmar.”
jak się spojrzy z perspektywy kosmity, to wszystko wydaje się małe i kiepskie.
@Marcin – ja oglądam BCC w TV i na ich stronie – oczywiście można i prognoze pogody w twitterze prezentować :) (ale nie będę już złośliwy)
bardzo fajny pomysł z prognozą pogody.
@Proszę bardzo – nie zapomnij o tantiemach :)
“widzę pewne niepokojące objawy”
bez przesady. A używasz polskich “najczęściej odwiedzanych witryn”? Gazeta.pl – nie zaglądam nawet, fotka.pl – może dla mnie nie istnieć,, onet.pl – zupełnie nie trawię i nie bywam. Konto na allegro – zamknąłem trzy lata temu (mimo że piszę o aukcjach). Z czołówki – na większość serwisów mam alergię. I nie uważam się za kogoś “innego”.
@jacek – nawet nie wiesz że jesteś inny:)
lol, czy powinienem o czymś wiedzieć?