Pamiętam, że na wielu starszych filmach SF można było zobaczyć scenę w której osoba wchodząca do mieszkania zaczynała wydawać głosem polecania, które były wykonywane przez różnego rodzaju domowe systemy i urządzenia. Interfejsem przeważnie był telewizor.
Zastanawiam się jak daleko nam jeszcze do takiej wizji przyszłość? Mamy już inteligentne domy (drogie, ale są), w których możemy sterować komputerem praktycznie każdą funkcją domu. Mamy już domowe centra rozrywki, domowe serwery i inne urządzenia multimedialne. To czego w tej chwili brakuje to integracja wszystkich tych technologi oraz komunikacja z tymi systemami za pomocą głosu lub głosu połączonego z gestami (Microsoft chyba zainwestował w firmę która pracuje nad technologią do rozpoznawania gestów – na razie chyba chodzi o gry konsolowe czy podobne możliwości jak ma Wii tylko bez padów).

Ponieważ jestem fanem fantastyki dlatego pozwolę sobie trochę pofantazjować (i pogdybać). Co by było gdyby ktoś wreszcie wdrożył na masową skalę interfejsy głosowe? Czy w domach potrzebny był by komputer? Lub zadając pytanie inaczej – komu byłby potrzebny domowy komputer ?

Wyobrażam sobie taką sytuację w której mówimy do telewizora (jako front endu naszego całego systemu), rozmawiamy przez telewizor ze znajomymi (już teraz mając w telewizorze internet możemy właściwie to zrobić, brakuje jeszcze wizji) czyli mamy video rozmowy oraz tradycyjny telefon.

Maile, inne komunikatory ? Skoro system rozumie co do niego mówimy to możemy wysłać email dyktując jego treść i wskazując odbiorcę. Przeglądanie internetu? Możemy zapytać nasz system o newsy gospodarcze i albo on je nam przeczyta albo wskaże poprzez wyświetlenie na telewizorze. Możemy poprosić o wyświetlenie informacji z naszych serwisów społecznościowych, przeczytanie najnowszych prywatnych wiadomości od Heńka z Naszej Klasy czy też pokazanie prognozy pogody z trzech serwisów na raz.

Muzyka, filmy? Przecież już teraz możemy zamówić film przy pomocy telewizora i konsoli, a w itunes mamy nasze zbiory albumów (i już teraz możemy bez komputera streemować muzykę prosto na nasz sprzęt grający bez użycia komputera). Blogowanie też nabrało by zupełnie innego wymiaru – dyktowanie treści jest dużo łatwiejsze niż pisanie, szczególnie kiedy przed publikacją możemy odsłuchać tego co „stworzyliśmy”.

Kto więc w domu będzie potrzebował w przyszłości tradycyjnego PC czy też laptopa? Wygląda na to, że gdyby moja wizja kiedyś się spełniła to komputer w domu byłby potrzebny jedynie ludziom którzy na nim naprawdę pracują (programiści, graficy, projektanci, inżynierowie itp) reszta funkcji komputera mogła by być swobodnie przejęta przez inne domowe systemy.

Wizja moim zdaniem nie tak wcale nierealistyczna zważywszy na to, że brakuje nam już naprawdę niewiele. Możliwe jednak, że na ten kawałek technologi który jest potrzebny poczekamy dużo dłużej niż nam się wydaje. Dopiero teraz ktoś zaczyna mówić o tak podstawowych standardach jak ładowarki do telefonów komórkowych a sterowanie domowym sprzętem nadal odbywa się przy użyciu sporej grupy nieporęcznych pilotów. W integracji naszego systemu obsługującego dom, z internetem, telewizorem, centrum rozrywki, usługami telekomunikacyjnymi standardów technologicznych będziemy potrzebować bardzo dużo.

Na razie jednak możemy wrócić do realiów w których osiągnięciem będzie wspólne logowanie do naszych internetowych aplikacji czy też wprowadzenie prawdziwej semantyki (a nie tylko funkcji zgadujących czy dwa wyrazy to imię i nazwisko czy nazwa miejscowości turystycznej) w wyszukiwarkach.

Obrazek pochodzi z bloga magna-verse.blogspot.com

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://ja.ravbaker.net Rafał Piekarski

    Jesteś użytkownikiem maka, i nie wiem, czy wiesz ale w systemach od Apple od dłuższego już czasu są dostępne aplikacje syntezujące mowę. (to pewnie nie nowość), ale jest także program któremu można wydawać polecenia typu: „computer open my browser”, przełączać sie między aplikacjami, wyłączać programy, zapisywać zmiany w plikach itp. Albo powiedzieć do komputera „Computer set alarm for 30 minutes”, czy „chat with [nickname]” aby otworzyć okienko ichata., zapytać go o godzine „What time is it?” czy nawet powiedzieć do niego „tell me a joke” ;-)

    Opcji konfiguracji również można trochę znaleźć, jednak narzędzie do rozpoznawania mowy nie jest idealne i trzeba trochę wprawy aby zacząć mówić do naszego maka.

    Tak, więc popróbować swojej wizji „przyszłości” możesz już teraz z komputerem który stoi na Twoim biurku.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Rafał Piekarski:

    ednak narzędzie do rozpoznawania mowy nie jest idealne i trzeba trochę wprawy aby zacząć mówić do naszego maka.


    widzę jednak znaczą różnicę między tym co opisałem a tłumaczeniem komputerowi aby otworzył okno przeglądarki. Zresztą testowałem to i nijak nie wygląda to na sprawnie działający mechanizm.

  • http://hoss.jogger.pl Hoss

    Strasznie głośny byłby to dom. Wszystko trzeba by mówić, by było coś zrobione.

  • takitam

    A z drugiej strony mówić niewiele aby nie było zrobione za dużo :). Młotek spada na palca mówię k… mać a dom już mi zamawia panienkę z agencji. Dużo logistycznych problemów z tym widze ale nie takie już inżynierka rozwiązywała.

  • Mirek

    Twoja wizja!?
    Przecież to już było w wielu książkach czy filmach więc nie na miejscu jest tu nazywać to „Twoją wizją”. Jak już to bardziej pasuje tutaj: „moje oczekiwania co do”, „fajnie by było gdyby to wyglądało tak i tak” ale proszę… nie nazywaj tego swoją wizją bo to wygląda jak byś Ty wszystko wymyślił a tylko powielasz pomysły z książek czy filmów.

  • http://www.hotelcalculator.com Michal Wlodarski
  • http://notatki.tolep.info tolep

    Telewizor, jako front-end…. no, czego? domowego komputera/serwera. Coś, co rozpoznaje głos jest komputerem, a nie telewizorem.

    Krótko mówiąc, walnąłeś jak łysy o beton :P A może iMac-a nie uważasz za komputer, tylko za monitor, do którego podłącza się klawiaturę? :D

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @tolep:

    Telewizor, jako front-end…. no, czego? domowego komputera/serwera. Coś, co rozpoznaje głos jest komputerem, a nie telewizorem.


    Naprawdę ? Nie wiedzę w tym problemu patrząc chociażby na teraźniejsze możliwości TV + konsoli. Rozpoznawanie głosu to program który może równie dobrze egzystować nie na tym co teraz nazywasz komputerem.

  • Łukasz

    Panie, Panowie – komputer osobisty przechodzi do lamusa !
    @Grzegorz masz rację – jeszcze trudno nam sobie to wyobrazić i uzmysłowić – „jak to bez komputera?!” a jednak !
    Nie wiemy jak może taki domowy świat wyglądać ale to co obecnie nazywamy komputerm przestanie istnieć – zostanie zastąpione przez inteligentne interfejsy touch screeny, rozpoznawanie mowy – jeszcze coś innego (?)

    Ale wraz z upowszechnieniem się coraz bardziej inteligentnych telefonów (netbookow, plamtopow itd. itp.) rozbudowanych o wygodne interfejsy usług sieciowych komputer przestanie stanowić „atrakcję” – sam to na przykład obserwuję – wystarczy 2 klikniecia i mam uruchominą przeglądarkę na iPhonie – nie chce mi się uruchamiać laptopa i a co dopiero komputer.

    Myśle, że stoimy w przedsiąku przyszłych zmian technologicznych / pojęciowych, ideowych, które właśnie ruszają – po czym to widać ? ano właśnie po rozwoju telefonów komórkowych – i wyścigu producentów (i to nie telekomów !!) oprogramowania w tworzeniu nowego rynku aplikacji mobilnych (targi w Barcelonie)

    To co dzisiaj dumnie nazywamy komputerem (maszyną liczącą – jeszcze nie tak dawno zwanym) jutro już w naszej świadomości przestanie funkcjonować –
    nikt przecież nie nazywa G1, iPhona czy Palma komputerem, a przecież według jego definicji te telefony nim są.

  • takitam

    Wydaje mi się, że mniejsza o definicje. W sumie komputerem (w szerokim znaczeniu czegoś co potrafi przetwarzać ciągi znaków) jest nawet pralka bo ma procesor.
    Jak dla mnie dużo ciekawszą i bliższą w czasie opcją jest strerowanie gestem.
    (Te słynne Minority Report thing)
    Ludzka natura jest chyba zbyt chaotyczna na sterowanie wyłączie głosem – rozmowa z komputerem będzie wymagała komputerowej dyscypliny.

  • http://humanway.pl Wiktor

    Na razie jednak możemy wrócić do realiów w których osiągnięciem będzie wspólne logowanie do naszych internetowych aplikacji czy też wprowadzenie prawdziwej semantyki (a nie tylko funkcji zgadujących czy dwa wyrazy to imię i nazwisko czy nazwa miejscowości turystycznej) w wyszukiwarkach.


    Jeśli chodzi o wspólne logowanie to mi dość dobrze ostatnio sprawdza się OpenID. Przy okazji – mógłbyś zainstalować sobie na WP plugin do OpenID – jest bardzo dobry.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Wiktor:

    dość dobrze ostatnio sprawdza się OpenID.


    No a mi się nie sprawdza bo tam gdzie się loguje go nie ma :( Co do plugina to raz już zainstalowałem i nie działał – poza tym na blogu nie ma zakładania kont są tylko komentarze.

  • Jozeph

    czy e-maile zastąpiły całkowicie listy? nie.
    analogicznie odpowiedź na wszystkie pytania…

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Jozeph:

    czy e-maile zastąpiły całkowicie listy? nie.
    analogicznie odpowiedź na wszystkie pytania…


    email jest w miarę młody – trzeba poczekać jeszcze na kolejne jedno dwa pokolenia i wtedy zobaczysz, zresztą tu nie chodzi o zastępowanie tu chodzi o sprowadzenie komputera do typowego narzędzia pracy dla tych co go potrzebują.

  • Łukasz

    Email taki młody, a taki stary już jest – zresztą to kompletnie inna dyskusja – powiem tylko, że email coraz bardziej odstaje od obecnych i ciągłych zmian – tu też musi nadejść zmiana.

    Jeszcze jedna „śmieszna” rzecz jest tych w naszych powszednich komputerach – te cholerne wiatraczki ! co to wogole jest – nie wyobrażam sobie że o 6.00 rano patrząc w lustro oglądajć swoją facjatę oraz doniesienia z rynku NIKKEI bedę słyszał wiatrak niczym suszarka chłodzący procesor :)

    Zmian do wprowadzenia jest dużo.

  • Sizar

    Co cóż, ja natomiast nie jestem zwolennikiem dyktowania. Znacznie lepiej przelewa mi się swoje ciche myśli bezpośrednio na „papier”. Poza tym dyktując budowalibyśmy nieco inne zdania niż pisząc. Czy taki mówiony język pisany byłby naturalny w odbiorze?
    Kiedyś w telefonach komórkowych modna stała się funkcja rozpoznawania mowy, czyli wybierania numeru poprzez powiedzenie nazwiska z książki telefonicznej. Tylko jak tego używać wśród innych osób? Trochę to głupie. Tak samo nienaturalne byłoby gadanie do telewizora.
    Znacznie ciekawsza droga, to sterowanie gestami, choć tu oczywiście nie ma mowy o „dyktowaniu” :-)

  • skok22

    Wszystko to już jest. Więc gdzie tu „wizja przyszłości”? :) Kompuery będą potrzebne w domu chyba że tańszy będzie system terminalowy.

  • http://www.bullseye.pl Tomek

    Czy pytanie nie powinno być postawione tak.
    Czy w przyszłości będzie potrzebna nam klawiatura w domu? Twoje rozmyślania dotyczą IMHO sposobu komunikacji z komputerem.

  • ciemny

    zeby was nie oszukać to gdzieś w 1998 r miałem już program bodajże philipsa do sterowania kompem za pomocą głosu;] fakt ze tylko po angielsku ale wszystko fajnie już wtedy śmigało…