• Czy tworzenie API w Polsce ma sens ?

    • Data: 05.06.2008 0:12
    • 9,822 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 36 »

    Zagraniczne serwisy społecznościowe przeważnie wyposażone są już na starcie w coś co się nazywa API (dzięki temu możemy tworzyć dodatkowe aplikacje do na przykład Facebook, czy też tworzyć nowe aplikacje na bazie danych serwisu, który udostępnia API).

    W Polsce z API jest gorzej – wprawdzie mamy takie serwisy jak Blip do którego coraz to powstaje nowy serwis który właśnie z dobrodziejstw API korzysta. Niestety Blip to wyjątek, który nie potwierdza reguły.

    Pytanie jakie chciałem głośno postawić to czy w naszych warunkach tworzenie dla serwisu interfejsu dla programistów ma sens? Przykładowy Facebook doczekał się tysięcy programów i dodatków tworzony dzięki API – czy słyszeliście o jakichś polskich aplikacjach do FB? Ja słyszałem tylko o jednej.

    Oczywiście to, że nie powstają polskie dodatki do FB nie przesądza jeszcze niczego, ale czy nie dziwne jest, że w naszym kraju nikt nie chce spróbować powalczyć o chociażby ułamek promila bazy użytkowników tak dużego serwisu.

    Sięgając na Polskie “poletko” – przypominam sobie jak podczas jakiegoś spotkania Maciek Popowicz (Nasza-klasa) powiedział, że nie budują API do serwisu bo nie widzą za bardzo w tym sensu (cytuję z głowy więc mam nadzieję, że nic nie przekręciłem).

    Wydaje mi się, że jest w tym brutalnym stwierdzeniu dużo prawdy. Przede wszystkim nie widać chętnych (oprócz przypadku Blipa) do korzystania z API, co gorsza nie widać też dobrych pomysłów na to jak API wykorzystać.

    Mam w tej dziedzinie jakiś problem czy też jakąś blokadę. Z pewnością jednym z jej elementów jest to, że nasze pomysły bardzo rzadko wychodzą poza obszar naszego kraju (i dlatego, mało kto myśli o tworzeniu rozszerzeń do FB czy Myspace), ale co z naszymi rodzimymi produkcjami. Czy nikt nie ma dobrego pomysłu na aplikację do Fotki czy też na przykład Naszej Klasy (gdyby zdecydowała się na API)?

    Czy więc mamy do czynienia z zaklętym kręgiem w którym serwisy nie tworzą API bo nie ma dla kogo, a developerzy nie wykorzystują API bo mało który serwis je udostępnia?

    Bardzo ciekawy jestem waszych opinii na ten temat – bo możliwe, że całkowicie błądzę z moimi pytaniami i próbami wyciągnięcia wniosków.

    Zdjęcie od p373

    KOMENTARZE

    1. Marcin Jagodzinski

      cóż, ja myślę, że ma. ale nie znam innych przypadków tylko właśnie blipa. codziennie przychodzi mi do głowy, jak wiele świetnych rzeczy powstaje wokół. nie znam za dobrze tych innych api, może są zbyt “read only”?

      poza tym złożone serwisy mają wiele funkcji. blip to b. prosta konstrukcja, można go obudować wieloma rzeczami.

      ps: http://blog.kadysz.com/ruszyly-prace-nad-katalogiem-aplikacji-blipa/

    2. hazan

      @Marcin – na twoim miejscu tęż bym z API nie rezygnował :) Na poważnie to zastanawiam się dlaczego inne serwisy nie widzą w budowaniu API potencjału – no i co robią i gdzie są nasi developerzy i ich pomysły (bo chyba wszyscy nie wyjechali i mam jeszcze jakichś studentów?)

    3. Marcin Jagodzinski

      @hazan: teraz to wiadomo, ale kiedy je tworzyliśmy to nie wiedzieliśmy czy będzie używane i w jakim stopniu. i do jakich celów.

      niestety api to tez problemy. może inni się ich boją.

    4. Borys

      Ja mam już od dłuższego czasu pomysł na wykorzystanie gdyby oczywiście było api naszej klasy bo przecież jest to wielka baza osób które dzięki posiadaniu konta na naszej klasie mogliby uczestniczyć w wielu innych projektach.

    5. hazan

      @Borys – myślę, że jeśli masz dobry pomysł to warto pogadać z NK – jeśli więcej osób do nich przyjdzie to może się zastanowią nad API (o ile się już uporali z wydajnością serwisu i są gotowi na nowe obciążenia)

    6. mikwiat

      Z tego co wiem to pinger.pl ma tez API (http://pinger.pl/main/api). moim zdaniem tworzenie API ma sens, lecz musimy poczekac na bardziej (przepraszam za wyrazenie) rozwinietych uzytkownikow, bo jak narazie widac tylko narzekanie na miedzy innymi wolne serwery, zly interface, lub innych uzytkownikow (np. “dzieci neo”).

      Mam nadzieje, ze ten okres minie, a uzytkownicy zacznac byc mniej anty co do wszystkiego, a nawet bedac starac sie zrobic cos co bedzie oparte na ich ulubionym serwisie, po to, aby na przyklad pomoc serwisowi z wlasnej woli…

    7. Mikołaj

      W komentarzu do Borysa poniekąd sam sobie odpowiedziałeś — wydajność serwisu i obciążenie infrastruktury. Na API pozwolić sobie mogą IMHO tylko większe serwisy, co automatycznie oznacza ich popularność.
      Jeśli opublikują API i pozwolą na tworzenie aplikacji, to ich liczba oraz masa użytkowników mogą błyskawicznie utrudnić korzystanie ZU, a może i położyć serwery. Twitter dla wielu osób może być wystarczającym ostrzeżeniem…

    8. qvist

      Blogfrog tez ma API. oto przyklad wykorzystania: http://euroblogi.pl/

    9. Bartek Raciborski

      Co do popularności API – sama technologia nie ma szans. Potrzebna jest technologia + ewangelizacja. Trzeba sprawić, żeby ktoś z tego API chciał korzystać. Ja m.in. tu upatruję popularności API blipa – autorzy od początku nim ewangelizowali, stworzyli świetną dokumentację, wspierali programistów, stworzyli grupę dyskusyjną, szybko i treściwie odpowiadali na każde ich pytanie, w razie potrzeby nawet byli w stanie specjalnie dopisać coś do API jeśli ktoś z programujących pod API miał takie życzenie. I tak dalej.

      Druga kwestia to możliwości API. API powinno pozwalać na “prawie wszystko” co można zrobić z poziomu samego serwisu. Jak widzę API z możliwościami “wylistuj pozycje”, “pobierz info o pozycji”, “pobierz info o użytkowniku”, koniec – to nawet nie zastanawiam się po co w ogóle jest jest to API bo od razu widać, że jest do niczego. I tu znów przychodzi przykład blipa, którego API pozwala na bardzo wiele.

      To tylko fragment tematu – czyli czego potrzeba, żeby API było dobre (duże możliwości + ewangelizacja). Osobne zagadnienie to niechęć w Polsce do API – i to po obu stronach, tworzenia i korzystania. Ale to może innym razem.

      Ogólnie temat jest jak rzeka, a ja jako entuzjasta i ewangelista wszelakich API mam na ten temat gotowy konspekt prezentacji – niebawem do obejrzenia na którymś z webowych meetupów.

    10. hazan

      @Mikołaj – to jakaś czarna wizja. Gdyby tak myśleć to nie powstała by platforma Facebooka a twitter już dawno wyłączył by wszystkie korzystające z niego serwisy.

      Duże serwis powinny postrzegać API jako szansę a nie zagrożenie.

    11. Michał Lenkiewicz

      Moim zdaniem większy sens niż tworzenie własnego API jest zaimplementowanie jakiegoś gotowego standardu. Ja znam UWA (Uniweral Widget Api) i to api będziemy implementować w Cafe News. Staramy się nie wyważać otwartych drzwi… chyba, że macie inne zdanie?

      Gdzieś czytałem, że fotka udostępni (lub już udostępnia) zamknięte api – to znaczy będą filtrowali -pobierali opłaty za aplikacje, które mogą pojawić się na ich platformie. Nie wiem czy to jeszcze aktualne.

    12. mj

      Główny problem z publikowaniem API leży wśród samych developerów i jakości kodu przez nich wytwarzanego. To nie jest proste zadanie poprzykrywać zabałaganiony serwis prostym i czytelnym API. Rzadko ktokolwiek od początku tworząc site czy usługę myśli o zewnętrznym interfacesie a później…. jest już zapóźno :-) Przy dobrze zaprojektowanej aplikacji wystawienie API to gratka.

      Wydaje mi się, że negowanie wykorzystywania takich narzędzi przez polskich (przeważnie młodych) programistów jest na wyrost, do wspomnianego blipa, można swobodnie dorzucić różnego typu komunikatory (vide dawne power gg, tlen etc). Jest potencjał wśród naszych programistów szkoda, że tak mało wykorzystany.

      Przeciążenia infrasrtuktury przez korzystających z api są problemem, ale można je przezwyciężyć, choćby balansując ruch – nie pozwalając zewnętrznym aplikacjom floodować usługi. I nie trzeba do tego być “dużym graczem”, wystarczy głowa na karku :-)

    13. Marcin Grodzicki

      API można rozumieć dwojako – jedno to wystawianie we/wy dla innych na zewnątrz, a drugie to rozwiązanie architektury. Jak zaczynaliśmy dooyt to jednym z podstawowych pytań było czy API ma sens. Mądrzejsi ode mnie w naszym zespole podjęli decyzję, że prościej jest zbudować API dla naszych celów, i potem to API obudować naszymi usługami, bo mamy większą elastyczność rozwoju serwisu. Dodatkowo będzie nam łatwiej zintegrować go z projektami komplementarnymi (choćby z blipem). Innymi słowy, wg. nas API zawsze ma sens bo jest sensownym podejściem do architektury – a to czy udostępniasz je na zewnątrz to już kwestia strategii serwisu. Jeśli serwis jest wystarczająco popularny, a jego API promowane, to sukces murowany. API do NK na pewno było by niesamowicie popularne…

    14. Filip Tepper

      Allegro posiada bardzo rozbudowane API (http://webapi.allegro.pl/uploader.php), chociaż jego użytkownicy traktowani są per noga. Pamiętam jeszcze Niespodzianka, Blox, Grono, BlogFrog. Coś jeszcze się znajdzie.

    15. dc1

      Tworcy serwisow musza zrozumiec ze udostepnienie API moze przyniesc tylko i wylacznie korzysci dla nich i przedluzyc zywotnosc serwisu, ba – czasami zwiekszyc ogladalnosc.
      API to oddanie czesci serwisu niezaleznym developerom.

      Pisanie pod FB to (prawie) sama przyjemnosc w porownaniu z API innych serwisow.
      Na FB powstalo dziesiatki ciekawych aplikacji (i dwa razy tyle spam-aplikacji) ktore utrzymuja uzytkownikow jak najdluzej na stronie FB.

      Mam codziennie porownanie jak sie korzysta z FB i NK.
      Ja wchodze na NK, patrze do skrzynki, pare min. na fotki i logout. Moi angielscy koledzy na FB siedza doslowanie godzinami, bawiac sie roznymi aplikacjami, czasami bardzo glupimi, ale wciagajacymi. Porownanie ile czasu uzytkownik FB spedza na stronie i ile generuje odslon dla NK mogloby byc miazdzace.

      Brak API dla NK to WIELKI BLAD. Ogolnie brak API w serwisie spolecznosciowym to taki ubytek funkcjonalnosci.

    16. Błażej

      Fotka posiada swoje API udostępniane programistą.
      http://www.fotka.pl/info/lab_api.php

      Dodatkowo powstało również kilka programów opartych o te właśnie narzędzie programistyczne do przejrzenia pod adresem http://www.fotka.pl/info/lab.php.

      Natomiast w odpowiedzi na pytanie, ja uważam, że każdy większy serwis powinien posiadać własne API oraz miejsce poświęcone na promocję nowego gadżetu. Z kolei w odpowiedzi na pytanie dlaczego jest tylko jeden polski dodatek do MySpace czy też FaceBook myślę, iż jest to spowodowane faktem, że niestety, albo i nawet stety mało naszych rodaków korzysta z tych dwóch serwisów.

    17. Mikołaj

      To żadna czarna wizja, raczej nasze realia. W bardzo wielu przypadkach koszty znacznie przekraczałyby zyski.

      Jakąś analogią jest hotlinkowanie zdjęć. W jednym z serwisów mam fotki opatrzone logo etc. i przez długi czas była możliwość hotlinkowania. Sęk w tym, że zwiększenia ruchu specjalnie nie widziałem, a transfer był większy o 60%. Hotlinkowanie się skończyło i mam zapas transferu na rozwój serwisu.

      Nie twierdzę, że nikomu się to nie opłaca. Jeśli miałbym na kogoś stawiać, to na Ragniego ;)

    18. Lidia

      Polska firma Ganymede, właściciel portalu GameDesire dostarcza gier na platformę API dla Facebooka. Dla zalogowanych: http:/apps.www.facebook.com/gdgames . Dla nas ma to wielki sens, ponieważ gry przetłumaczyliśmy na wiele języków i z Facebooka mamy sporo rejestracji ludzi z całego świata. Oprócz Facebooka, wykorzystujemy API Bebo, Hi5 i Frienster. W każdym przypadku jest to kilkadziesiąt aplikacji.

    19. michuk

      “Jeśli opublikują API i pozwolą na tworzenie aplikacji, to ich liczba oraz masa użytkowników mogą błyskawicznie utrudnić korzystanie ZU”

      @Mikołaj: A co za problem postawić API na oddzielnym serwerze? Ceny serwerów są obecnie bardzo niskie, w hetzner.de można mieć niezłą dedykowaną maszynę za 40-50 euro miesięcznie. Replikacja bazy danych to również już nie problem (MySQL), więc spokojnie można dostawić dodatkową maszynę czy (w razie wzrostu popularności) kilkanaście maszyn tylko do API.

      API może znacznie pomóc w rozwoju społeczności serwisu. Może się też okazać, że ludzie wykorzystują serwis do innych rzeczy niż był on początkowo stworzony (co może być inspiracją do zmian). Właściwie poza dodatkową pracą i obciążeniem same plusy.

      Na pewno jak stworzę własny serwis społecznościowy, API będzie jednym z ważnych jego części :)

    20. ff

      Ależ śmieszna dyskusja… Hazan przedstawił tezę wg której jakoby nikt (lub niewielu) w Polsce wdrażało w swoich serwisach API. Wymieniając jedynie Blipa i stwierdzając, że to wyjątek wykazuje się bijącą w oczy amatorszczyzną dziennikarską (widać, że nie przygotował się do napisania tego artykułu). No i dalej mamy czytelników, którzy wymienili tu pewno z 10 kolejnych serwisów, z których co najmniej połowa ma o wiele bardziej rozbudowane API niż to Blipowe (z racji większej złożoności serwisów), a mimo to inni czytelnicy niestrudzenie komentują w stylu “nie buduje się bo to nieopłacalne, blablabla” i jeszcze kolejne dziwne powody. Już nie będę wspominał o samozwańczych ekspertach a’la “a co za problem postawić API na osobnym serwerze” – cóż to za bzdura, oksymoron wręcz… ech.

      Hazan, jeśli chcesz napisać ciekawy artykuł, to przeanalizuj stan API, ich aplikacji itd. w Polsce, bo jego przykładów jest sporo. Do odpytania jest Fotka, Blip, Grono, Nasza-Klasa (dalej sądzą, że nie ma sensu go budować? dorosną) i oczywiście inni. Ilość aplikacji, userbase tych aplikacji, złożoność API (na ile się pozwala), ograniczenia w API, support, społeczności… Potem dyskusja w komentarza, a potem wnioski w kolejnym artykule.

    21. Paweł Małkowski

      API jest naturalnym rozwinięciem funkcjonalności danego serwisu. W społecznościówkach według mnie jest wręcz wymagane. Dziwię się dużym portalom, które nie decydują się na tworzenie API, przecież dzięki temu na pewno mogą więcej zyskać niż stracić.
      To takie moje skromne zdanie:)

    22. SiliconMind

      co z tego, że taka fotka ma API – toż to żadne API a jedynie 3 funkcje na krzyż. nawet mając pomysł nic z tym przecież nie da się zrobić.

      co do samej idei API dla serwisów, to uważam to za podstawę do rozwoju i … kropka :) a płatne API, jak np. serwuje nam allegro, to po prostu śmiech na sali. jeszcze na dodatek tak fatalnie zaprojektowane i udokumentowane, że po prostu żal dupę ściska.

      Marcin ujął temat idealnie, API powinno być dobrze zaprojektowaną, integralną częścią usługi. Doklepanie czegoś na szybko i na odwal się, raczej nie skończy się dobrze i taki API sukcesów raczej nie odniesie. Nie bez znaczenia pozostają też technologie użyte do komunikacji. O kant dupy można rozbić rozwiązania w stylu proponowanym przez powiedzmy platnosci.pl – od czegoś przecież są standardy typu XML-RPC, po cholerę więc pchać się pod prąd i tworzyć coś co wymaga dodatkowego, kompletnie niepotrzebnego kodowania.

      ps. przepraszam, za dosadność ;) dość często mam do czynienia z różnymi API, ale to co czasem widzę (częściowo tutaj przytoczone) woła o pomstę do gromowładnych ;)

    23. ZaaR

      Wszyscy piszą, że tak dużo można zyskać wystawiając API.
      Ja poproszę o konkrety w punktach :)
      Ale nie dla startującego serwisu tylko dla takiego o ugruntowanej pozycji.
      Osobiście nie widzę zalet tego kroku, które przewyższałyby wady: dodatkowe koszty,
      dodatkowa praca,
      udostępnienie za free użytkowników których ciężko zdobywałem

      Dlaczego mam udostępnić API, które może spowodować utratę dochodów?

    24. KM

      Parę przemyśleń:
      @bartek raciborski:
      chciałbm rozwinąć Twoją wypowiedź, bo zgadzam się w 100%: do dobrego wykorzystania API potrzebny jest cała ta otoczka +promowanie przez samych założycieli aplikacji je wykorzystujących. Inna sprawa, że ogromne znaczenie ma kto tak naprawdę korzysta z serwisu. Uważam, że na blip trafiło mnóstwo ludzi, którzy technologie internetowe mają opanowane. stąd też wysyp fajnych pomysłów na aplikacje (zresztą temat ludzi z blipa to oddzielna historia).

      Ktoś dał przykład fotka.pl – moim zdaniem nie ma tu porównania. Pół minuty zajęło mi przejrzenie API, żeby dojśc do wniosku, że to bardzo biedne API. Być może w pewien sposób odzwierciedla to profil użytkowników. nie wiem nawet czy API to nie jest zbyt szumne slowo na mozliwosc pobrania (read only) tresci komentarzy i powiadomien.

      Podsumowujac – bede obserwowal aplikacje blipa, bo to API jako jedno z niewielu u nas pozwolilo wyzwolic w ludziach mnostwo fajnych pomyslow.

    25. SiliconMind

      @ZaaR – przecież przez API nie udostępniasz userów bezpośrednio :)
      to działa na zasadzie wymiany – ty dajesz możliwość stworzenia rozbudowanej funkcjonalności, którą ktoś chętnie wykorzysta. w zamian dostajesz dużo bogatszy content i cały zestaw dodatkowych bajerów i narzędzi, które na dłużej przyciągają userów do twojego serwisu. te dodatkowe bajery przyciągną też nowych ludzi, którzy trafią tam ze względu na jakieś nowe fajne ficzery, o których sami twórcy nawet by nie pomyśleli.

    26. Michał Sadowski

      Już od jakiegoś czasu wszystkie media trąbią, że YT ma zamiar zrobić API. Wielkie halo. Patrz.pl ma już API od około roku. W tej chwili jest ono dostępne dla partnerów, ale wkrótce będzie ogólnodostępne. Z technologii i infrastruktury Patrz.pl korzystają m.in. takie serwisy jak wprost24.pl (audio i wideo), życiewarszawy.com.pl, czy portal motoryzacyjny v10.pl. Ogólnie partnerów korzystających aktywnie z API mamy w tej chwili ponad 30stu, więc nie jest to sztuka dla sztuki, ale aktywnie rozwijana gałąź serwisu.

    27. Bartek Raciborski

      @Michał Sadowski: od jakiegoś czasu media trąbią, że ma zamiar zro… co? YT ma API od 2005 roku: http://www.youtube.com/dev

    28. To API or not to API - WebFan

      [...] z AntyWeb rzucił dziś pytanie Czy tworzenie API w Polsce ma sens?. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, to w telegraficznym skrócie chodzi o to, że polskie serwisy [...]

    29. Michał Sadowski

      @Bartek Raciborski

      Czyli od 2005 roku mogę sobie parsować bazę danych yt, pobierać bezpośrednie adresy do filmików flv itp? Raczej nie. Polecam ten artykuł: http://webhosting.pl/kategorie/programowanie/2008_03/youtube_otwiera_swe_api_pojawi_sie_wiele_klonow_youtube_a

      A póki w playerze (nawet przez API) będzie zawsze obecne logo YT to będzie tylko namiastka API. Popatrz na wprost.pl, przeciętny user nie jest w stanie stwierdzić, że korzysta z technologii patrz.pl. I na tym w/g mnie polega prawdziwy sens API.

    30. Bartek Raciborski

      @Michał Sadowski: nie wiem co rozumiesz pod pojęciem “parsować bazę danych yt”. Można było pobrać wszelkie info o filmie (tytuł, ratingi, tagi, opis, liczniki odtworzeń, długość filmu, lokalizację, komentarze, thumbnaila, autora) oraz o użytkownikach. Rzecz jasna było dużo prostsze niż obecne (przede wszystkim było tylko read-only), ale kaman, to był 2005 rok i serwis dopiero co wystartował.

      A co ma do API obrazek logo i to czy user wie czy korzysta z YT czy nie, to już zupełnie nie rozumiem. Chyba trochę mylisz pojęcia.
      API nie oznacza “udostępniamy wszystkie funkcjonalności tak, żeby każdy mógł szybko wyklikać klon naszego serwisu a użytkownicy nie będą wiedzieć z jakich technologii korzystają”. Oczywiście może oznaczać i niektóre projekty tak robią, ale przecież wcale nie musi.

      I nie reaguj tak nerwowo. :)
      Napisałeś jedną bzdurę (o API YT) to sprostowałem i tyle. Ale przecież nie dyskredytuję tego, co robicie – bo z tego co piszesz robicie bardzo fajną rzecz. :)

    31. Michał Sadowski

      Ja nie nerwowo ;) (wybacz jeśli tak to zabrzmiało)

      Po prostu, przysiągłbym, że Youtube Dev do maja 2007, było czymś w rodzaju programu dla fascynatów programowania, którzy po zadeklarowaniu chęci napisania widgetów, czy kawałka codu, dostawali dostęp do bazy danych.

      Dopiero od maja 2007, dev otworzyło API i umożliwiło ludziom “z ulicy” tworzenie aplikacji.

      Tak przynajmniej mi się wydawało :) Choć może rzeczywiście gadam bzdury, czasami mi się zdarza ;)

    32. Bartek Raciborski

      API read-only z funkcjonalnościami takimi jak opisałem (+ kilka innych typu wyszukiwanie czy listowanie top10 itp) było na pewno od 2005. Jakieś tam aplikacje na jego podstawie można było tworzyć, choć oczywiście funkcjonalność była ograniczona.

      Jakoś chyba właśnie w 2007 zaczęło mocniej ewoluować, chyba nawet później niż w maju. W każdym bądź razie możliwości uploadu filmów przez API doszły na pewno stosunkowo niedawno.

      A otwarte dla ludzi z ulicy było chyba od zawsze, tylko trzeba było się zarejestrować i dostać klucz. :)

    33. Gniewomir Świechowsk

      Fotka. Jak na razie bez specjalnych sukcesów, ale najnowszy bajer integrujący fotkę z serwisem o komórkach to chyba krok w dobrą stronę.

    34. Przemek Nogaj

      “Z pewnością jednym z jej elementów jest to, że nasze pomysły bardzo rzadko wychodzą poza obszar naszego kraju (i dlatego, mało kto myśli o tworzeniu rozszerzeń do FB czy Myspace), ale co z naszymi rodzimymi produkcjami. Czy nikt nie ma dobrego pomysłu na aplikację do Fotki czy też na przykład Naszej Klasy (gdyby zdecydowała się na API)?”

      Aplikacje dla MS czy FB sa tworzone w wielu polskich firmach – ale nie pod rodzimymi markami – bo te sa znane tylko w branzy, ale pod markami klientow, ktorzy je zamawiaja…(sytuacja taka ma tez miejsce w innych dziedzinach IT vide Fifa’08 dla Symbiana, czy chociazby gra javowa Hanckok) Nie widze powodu dla ktorego firmy rodzime, nie mialy by zamawiac takich aplikacji umieszczanych na serwisie nasza-klasa, ktory jest przeciez najwiekszym w tym momecie polskim serwisem spolecznosciowym. Symbioza ich uzytkownicy – nasz content bylaby zdecydownie oplacalna dla obu stron… ot chociazby powiedzmy, ze empik foto chce dotrzec do klientow nk, i w tym celu zamawia aplikacje, ktora w ramach nk, bedzie pozwalala, na edytowanie fotek, dodawanie do nich efektow, ramek, etc. i uploadowanie bezposrednio do galerii w naszej klasie… A do tego mozna bedzie odrazu zamowic odbitki tych zdjec… takich pomyslow sa setki… ale narzedzia do ich realizacji musz byc dane przez tworcow serwisow…

    35. groszek

      co gorsza nie widać też dobrych pomysłów na to jak API wykorzystać.


      Chcialbym napisac dodatek do Google wave, ktory pozwolilby na publikowanie zdjec do roznych serwisow prosto z wave. W ten sposob moznaby bylo wrzucic te same fotki na wszystkie serwisy spolecznosciowe, ktorych sie uzywa. Jako, ze nasza-klasa nie ma API, taka integracja nie wchodzi w gre.
      No ale coz, udostepnienie API to dodatkowe problemy, bo nie mozna zmieniac go czesto i powinien byc kompatybilny wstecz. Jest to powazne ograniczenie przy wprowadzaniu duzych zmian w systemie…

    Odpowiedz

    Connect with Facebook