Jutro konferencja Nokia World, na której zobaczymy w końcu efekty współpracy fińskiego producenta z Microsoftem. Czy jest jeszcze jakaś szansa na to, że niegdysiejszy lider rynku mobilnego wróci na swoje miejsce? Czego możemy się spodziewać po jutrzejszym wystąpieniu? Gdzie Nokia będzie za rok o tej porze? Te i wiele innych pytań nurtuje z pewnością fanów i użytkowników gadżetów z logo Nokii. Na szczęście na część z nich możemy odpowiedzieć, przynajmniej częściowo, już teraz.

Winrumors podaje że na jutrzejszej konferencji zobaczymy trzy urządzenia. Pierwsze z nich – Nokia 800 („Sea Ray”)- jest na ustach wszystkich już od dłuższego czasu. Jak już pisałem swego czasu urządzenie to wizualnie przypomina N9, o której można powiedzieć wiele, ale z pewnością nie to, że jest brzydka. W sieci pojawiły się już z resztą nawet emitowany w brytyjskiej telewizji krótki teaser zapowiadający smartfona.

Dwa pozostałe modele noszą nazwy „Sabre” i „Ace”. W gruncie rzeczy niewiele o nich wiadomo (włącznie z tym, czy zostaną jutro pokazane światu). Pierwszy ma być nieco tańszą wersją modelu 800 (zamiast 16 – 8 GB pamięci flash, a matryca aparatu ma mieć 5, a nie 8 Mpx). Natomiast w „Ace” znajdziemy prawdopodobnie duży 4,3-calowy wyświetlacz i mocną baterię 1800 mAh. Czy to wystarczy by zawojować rynek?

Nokia ma obecnie zaledwie 16 proc. udziału w światowym rynku smartfonów. To niewiele w porównaniu z wynikiem sprzed roku, który sięgał prawie 40 proc. Oczywiście idą za tym spadające zyski i coraz gorsza sytuacja finansowa firmy (w trzecim kwartale br. wygenerowano zaledwie 132 mln euro zysku). Finowie toną, a ostatnie koło ratunkowe najprawdopodobniej poznamy jutro. Oczywiście nie trzeba nikomu przypominać, że nie będą nim nowe smartfony tylko system, który na nich znajdziemy, czyli Windows Phone 7,5 Mango. Nokia nie tak dawno chwaliła się, że otrzymała wolną rękę od swojego partnera z Redmond w modyfikowaniu tej platformy. Dotąd nie wyciekły żadne informacje na temat tego czy i w jakim stopniu z tej szansy skorzystano. Mówcie co chcecie, ale jestem przekonany, że Finowie potrafią robić mobilne oprogramowanie – wystarczy spojrzeć na nową wersję Symbiana oznaczoną „Belle”. Jest ona świetnym dowodem na to, że przy odrobinie wysiłku z przestarzałego systemu można wykrzesać jeszcze potencjał i tchnąć ducha.

Ale to nie Symbian będzie w najbliższych latach fundamentem strategii Nokii. Elop postawił wszystko na jedną kartę i przy najbliższej możliwej okazji (czyli w przypadku sukcesu mobilnego Windowsa na fińskich smartfonach) stara platforma pójdzie w odstawkę. Zanim jednak tak się stanie Nokia musi udowodnić, że jej smartfony z systemem Microsoftu są lepsze niż te produkowane przez HTC, Samsunga i innych. Będzie to o tyle trudne, gdyż portfolio konkurentów na rynku wewnętrznym Windows Phone jest już bogate, a zdobyte w ten sposób doświadczenie z pewnością zaprocentuje w rywalizacji z nowym graczem.

To co stoi po stronie Nokii to sprawdzona marka, której rzesze użytkowników nadal bezgranicznie ufają z prostego powodu – nigdy się na niej nie zawiedli. Dlatego jest bardzo możliwe, ze dla wielu „Kowalskich” pierwszym smartfonem będą właśnie produkty fińskiego producenta. Składa się na to jeszcze jeden czynnik – genialny design tych urządzeń. Elop już zapowiedział, że w przyszłości linia oparta na Windowsie Phone będzie czerpała pełnymi garściami z projektu modelu N9 (lub 800, jak kto woli). I nic w tym dziwnego, bo wprowadza on pewną świeżość, której do tej pory próżno było szukać u Samsunga, HTC i innych producentów smartfonów.

Nie można też zapominać, że Nokia to nadal lider jeśli chodzi o zwykłe telefony komórkowe. W samym trzecim kwartale sprzedała ich aż 90 mln, co jest z pewnością mocnym filarem do budowania oferty smartfonowej. Nawet jeżeli znów Finom powinie się noga, dalej będą mogli produkować urządzenia dla mniej wymagających klientów, którzy tak prędko z nich nie zrezygnują.

O perspektywach na przyszłość możemy na razie tylko pisać w formie gdybania. Sukces Windowsa w Nokiach w znacznej mierze zależy od tego, co poza samym systemem zaoferuje producent. W przeciwnym wypadku dla miłośników gadżetów i ludzi, którzy są ze światem mobilnych technologii za pan brat nie będzie żadnego powodu, dla którego mieliby wybrać właśnie je, a nie HTC, Samsungi, LG itp. I myślę, że to właśnie ten aspekt jest głównym wyznacznikiem tego, w którym miejscu będzie się znajdowała Nokia pod koniec roku 2012.  Bo tego, że będzie się znajdowała w ogóle możemy być raczej pewni.

Tymczasem na resztę musimy poczekać do jutrzejszej konferencji.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • sacrable

    pewnie ze jest w stanie zaskoczyc. jakby np. Elop oglosil jutro, ze przechodza na Androida, to czulbym sie zaskoczony. natomiast czy czyms konstruktywnym? swoje juz nagadali, teraz trzeba czekac az efekty oceni rynek. i chyba happy endu nie bedzie.

  • seidhe

    nie bedzie? obys sie mylil. bo jesli do wyboru zostana tylko ios i andek, to ja wysiadam

  • Marcin

    A teraz jest większy wybór? Z rozwiązan Microsoftu zrezygnowalem z 7 lat temu i chwalę sobie to przy każdej styczności z Windowsem. Znam kilka osób które kupiły tel z windowsem i nie były zadowolone. Choć może to kwestia branży a przysłowiowemu Kowialskiemu wystarczy. Nokia jakby poszła jak Samsung dalej miałaby 40% rynku jeśli nie więcej.

  • vzxfvzx

    nokia mnie zaskoczy jak dostane cos co jest choc zblizone to samsunga sgs w jego cenie ;) a ze wiadomo ze nie bedzie to i wiadomo ze nie zaskoczy

    ogladamy upadek firmy bo ktos boi sie powiedziec jednego zdania ” sorry zle zrobilismy, za miesiac bedzie fon z androidem” jedno zdanie wstydu i firma uratowana

    • http://www.birula.net joahim

      Kto robi tak jak wszyscy, uzyskuje to co wszyscy.

      Jeżeli Nokia da się wpuścić w kanał o nazwie „Android”, to czym będzie się różniła od zyliona chińskiego szajsu?

      Moim zdaniem powinni postawić na coś swojego (MeeGo).

      Czy jak iphone v7 będzie się gorzej sprzedawać, to zaproponujesz, żeby Apple przeszło na Androida ;) ?

      Poza tym – Nokia zawsze może wrócić do gumowych kaloszy i węży ogrodowych

  • Maciej

    Jesli nokia dogada sie z operatorami i sypie kilkoma szeroko promowanymi, tanimi fonami z system miare stabilnym, to bedzie miala duzy kawalek rynku. Ekonomiczny Samsung w ogromnczej czesci to Bada, a nie Andek – tutaj moze byc pole manewrow dla Nokii. Do tego moze dojsc toporny (ale chyba skuteczny) mechanizm promocji flagowych aplikacji, a’la T-mobile, czyli promowanie schematu AngyBirds->Android->prosty telefon. Inaczej mowiac, szumne blogoslawienstwo wybranej aplikacji, a przy okazji sprzedaz telefonu i systemu operacyjnego.

  • Edi

    Zaskoczenie będzie jak 800 będzie się sprzedawała gorzej od N9.

  • http://www.birula.net joahim

    Zawsze kiedy myślę o sojuszu Nokia – MS, to przypomina mi się wierszyk:
    „Wiódł ślepy kulawego, dobrze im się działo”

  • http://www.encore-games.com MDW

    Nokia może mnie jeszcze zaskoczyć. Zrobi to gdy wróci do produkcji gumy, masy papierniczej i kabli (Wikipedia). :)

  • TMKasprzak

    Nokia traci też pole jeżeli chodzi o produkcję „zwykłych” telefonów komórkowych. Podgryza ją Samsung, LG, duzi i mali chińscy producenci („Chinese OEMs are cranking out a device much faster than (…) it takes us to polish a PowerPoint presentation.”)

  • Marcin

    joahim: Jeżeli Nokia da się wpuścić w kanał o nazwie “Android”, to czym będzie się różniła od zyliona chińskiego szajsu?

    Tym czym różnią się laptopy dell czy asus od zyliona chińskich składaków. System operacyjny ma coraz mniejsze znaczenie. Coraz wazniejsze jest oprogramowanie. Następny Samsung Galaxy S ma mieć dwurdzeniowy procesor 1.8Ghz i 2 GB ramu. Na komórki w perspektywie kilku lat nalezy patrzeć jak na komputery. A chyba sobie nikt nie wyopbraża żeby nagle HP zaczął pisać własny system operacyjny niekompatybilny z żadnym oprogramowaniem. albo windows albo linux.

  • http://www.nokiabelle.eu Nokia Belle

    Ale Nokia Belle prezentuje się bardzo dobrze