Dla większości z nas telefony komórkowe już dawno przestały być jedynie narzędziem do komunikacji interpersonalnej. Wobec mnogości funkcji i zastosowań, do których obecnie możemy je wykorzystywać nie powinno to raczej nikogo dziwić. Proste urządzenia służące tylko do dzwonienia i sms-owania powoli odchodzą do lamusa, ustępując miejsca smartfonom, które chcąc, nie chcąc stanowią coraz większą część oferty operatorów komórkowych. Jak to się przekłada na życie codzienne?

…naturalnie rosnącym odsetkiem osób, które bez swoich telefonów nie mogą żyć. Według infografiki przygotowanej przez Cash Generator uzależnienie to problem, który może dotykać 49 proc. posiadaczy tego typu urządzeń. Zważywszy na to, że posiada je już przytłaczająca większość ludzi na świecie, problem jest dość duży. W dalszym ciągu znaczna większość najczęściej wysyła i odbiera za pomocą swoich telefonów SMS-y. Ale rośnie też liczba tych, którzy korzystają z internetu, serwisów społecznościowych i  funkcji multimedialnych oferowanych przez urządzenia.

Ciekawie wygląda też dziewięć scenariuszy, które wskazują na pewien problem z nadmiernym korzystaniem z telefonu. Naturalnie dla duże liczby osób jest on mocno związany z wykonywaną pracą, co niejako warunkuje intensywne użytkowanie. Może jednak warto czasem skorzystać z przycisku Power, o którego istnieniu niektórzy możliwe, że już zapomnieli.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Oj znam wielu uzależnionych :)

  • Katarzyna Michalewska

    Temat uzależnienia – stary ja historia rozwoju rynku telefonii komórkowej…ale jak wszystko, tak i to kiedyś się przeje i znudzi, bo wciąż chcemy więcej. także gdybym miała odpowiedzieć na pyt. czy się zapłaczę, jeśli „zabiorą” mi smartfona, to odpowiem nie…ale czy chętnie bym do niego wróciła po np. roku…odpowiem tak. każda przerwa robi dobrze:)) zastanowię się nad jakiś panelem w tej materii :)

  • http://www.ekostrefa.pl Łukasz Ostrowski

    eee tam telefon, jak inna elektronika da się off

    • herakles

      Wszystko się da. Tylko trzeba tego naprawdę chcieć. No i być świadomym, a z tym trudno wśród plebsu.

  • Katarzyna Michalewska

    wszystko co elektroniczne da się off…ale jak to dziś z kolegą M. Stankiewiczem stwierdziliśmy, jesteśmy już na etapie „digital waste”… pytanie, gdzie zaczyna się uzależnienie, jeśli media wirtualne to Twoja praca, a nawet gdy publikujesz post natury niezawodowej w tzw. czasie wolnym, by zobaczyć działanie nowych funkcji, które właśnie są dostępne… Kółko się trochę zamykamy, my twórcy procesów i urządzeń = my króliki doświadczalne i znajdź tu drogę do „technologicznego czyśćca”:)

  • Michał Lipek

    Ja ze smartfona z androidem przerzuciłem się na starą Nokię 3310. Nagle okazało się, że mam więcej czasu!

  • MDW

    Jestem uzależniony i jestem z tego bardzo zadowolony. iPhone od ponad 3 lat ułatwia mi życie i oszczędza całą masę czasu, bo 2 godziny w tramwaju/autobusie/sklepie wykorzystuję na coś co bym musiał zrobić w domu. Setki razy GPS i dostęp do internetu w każdym miejscu i czasie ratował mi tyłek. Dokumenty synchronizowane z chmurą Google to podstawa mojego istnienia. Całą młodość marzyłem o takim urządzeniu i teraz to jest rzeczywistością. Byłby nieźle w d**** gdyby nie to uzależnienie.