29

Czy grafika jest aż tak ważna w grach?

Gry komputerowe stawiają na szereg różnych elementów, które sprawiają, że tysiące graczy spędzają przy nich długie godziny. Liczy się wciągająca fabuła, wyraziste postacie, oprawa audio na odpowiednim poziomie, zaawansowana sztuczna inteligencja i jeszcze wiele innych rzeczy, które są tylko małymi fragmentami większej całości. Bardzo ważna jest również grafika, a mam wrażenie, że w ostatnich latach ten element stał się jednym z najistotniejszych. A co […]

Gry komputerowe stawiają na szereg różnych elementów, które sprawiają, że tysiące graczy spędzają przy nich długie godziny. Liczy się wciągająca fabuła, wyraziste postacie, oprawa audio na odpowiednim poziomie, zaawansowana sztuczna inteligencja i jeszcze wiele innych rzeczy, które są tylko małymi fragmentami większej całości. Bardzo ważna jest również grafika, a mam wrażenie, że w ostatnich latach ten element stał się jednym z najistotniejszych. A co gdyby tak kompletnie go pominąć?

Chyba już stary jestem, ponieważ jak zabieram się za pisanie o grach to zawsze musi się w moim tekście przewinąć trochę wspomnień o nich. Mam nadzieję, że i tym razem mi to wybaczycie, ponieważ chciałbym razem z Wami zastanowić się jak ważna jest grafika w grach i czy w ogóle warto się nią przejmować.

Gra musi mieć dobrą oprawę graficzną? A musi ją w ogóle mieć?

Do tego wpisu zainspirował mnie film Włodka Markowicza. Wam też polecam rzucić na niego okiem, ponieważ dzięki temu lepiej się zrozumiemy.

W grę Otchłań nie grałem nigdy, a powiem więcej, nigdy o niej nawet nie słyszałem. To nieważne, ponieważ w mrocznych czasach IRC’a spędzałem długie godziny w produkcjach opartych na podobnym schemacie. Lata temu byłem bardzo aktywnym użytkownikiem forum o grze Gothic i to właśnie sami dla siebie tworzyliśmy opowiadania oraz proste gry pisane. Dzięki temu przenosiliśmy się w świat magicznej rudy, orków i przygód w krainie Khorinis.

Czy była mi do tego potrzebna jakakolwiek oprawa graficzna? Odpowiedź na pewno już znacie, nie potrzebowałem żadnych obrazów, żeby się świetne bawić. Wystarczyła odrobina wyobraźni i ciekawi ludzie, żeby na kilka godzin wpaść w wirtualny świat, który był tworzony jedynie przez tysiące linijek tekstu. W dzisiejszych czasach takie gry można nazwać prehistorią, ale jak pokazał Włodek nadal są osoby, które się tym zajmują i chętnie w to grają.

FOT 1

Grafika zawsze była genialna!

Ale pójdźmy dalej i zastanówmy się kiedy grafika stała się realistyczna na tyle, żeby po odpaleniu nowej gry siedzieć przed komputerem z szeroko otwartymi oczami i mówić do siebie przeciągłe WOW. Pewnie zaczniecie wymieniać jakieś nowe tytuły, które potrzebują gigabajtów ramu i kilku-rdzeniowych procesorów, a moim zdaniem to nastąpiło dużo wcześniej. Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić czy jedną z pierwszych gier nie był chociażby leciwy Duke Nukem 3D.

Oczywiście gdy spojrzymy na niego teraz to zamiast WOW, może nam się najwyżej zakręcić łezka w oku, ale w podczas jego premiery wygląd oszałamiająco. Każdy kumpel z podwórka, który pierwszy raz próbował swoich sił w przygodach księcia nie mógł oderwać od niego wzroku i wcale to nie ma związku z tym, że wirtualne dolary sypały się po całym ekranie. Jak na tamte czasy oprawa graficzna była znakomita. Ja od lat czytam nagłówki w czasopismach czy internecie, że dana gra ma realistyczną grafikę i można się zastanowić czy to już nie wygląda jak dobry film. Teraz mamy sytuację bardzo podobną.

Na PC pojawiło się GTA V i nie sposób uciec w internecie od zachwytów nad oprawą graficzną tego tytułu. Trzeba przyznać, że gra wygląda znakomicie, ale zapewne za kilka lat będzie jedynie przyzwoicie prezentującą się  produkcją, która nie będzie mogła równać się z najnowszymi produkcjami. Grafika od kilkunastu już lat rozwija się w grach bardzo dynamicznie i nie jestem nawet pewien czy to nie element gier komputerowych, który przeszedł największą metamorfozę w ciągu ostatniej dekady. Patrząc na wiele nowych gier możemy dostrzec schematy znane od lat, ale wszystko jest podane w nieco ładniejszej formie. Bardzo możliwe, że producenci w pogoni za kolejnymi pikselami zapomnieli o czymś bardzo ważnym.

FOT 2

Nie samą grafiką gracz żyje!

Oglądając licznych Youtuberów poznałem bardzo wiele gier, na które sam pewnie nigdy bym nie trafił. Oprawa graficzna wielu z nich jest tragiczna lub co najmniej niezbyt odpowiednia dla możliwości, które aktualnie mamy, ale te tytuły i tak stają się międzynarodowymi hitami.

Świetnym przykładem jest Minecraft. Mi akurat ten tytuł nie przypadł do gustu i ani w niego nie gram, ani nie oglądam, ale bez wątpienia jest to fenomen. W czasach gdy producenci stawiają na grafikę ten tytuł nawet nie zamierza z nimi rywalizować. Prostota, która może być przez wielu uznana nawet za brzydką sprawdza się w tej grze znakomicie. Grają w to miliony, a zapewne jeszcze więcej osób ogląda swoich ulubionych twórców wideo jak z wirtualnych klocków budują zamki. Postawiono na sprawdzony schemat otwartego świata i oddania w ręce graczy niemal nieograniczonej wolności.

Oczywiście nie jest to odosobniony przypadek i moim zdaniem drugim fenomenem jest seria „Five nights at freddy’s”. Gra nie należy do najładniejszych, ale dzięki rozbudowanej historii przyciągnęła do siebie miliony fanów. Sam oglądając ją tylko w sieci czekałem niecierpliwie na nowe wyjaśnienia zagadek, które zostały poukrywane w tym tytule. Tak bardzo wciągnąłem się w rozbudowaną fabułę tego tytułu, że sama rozgrywka nie była dla mnie istotna.

Ostatni przykład dotyczy OGame, czyli gry przeglądarkowej, w której oprawą graficzną są obrazki naszych statków i budowli. Pisałem o niej już w tekście o kobietach w sieci, ale teraz znów muszę o niej wspomnieć. Gdy się budzę, to patrzę czy nikt mnie nie zaatakował, cały dzień w oknie przeglądarki mam otwarte swoje imperium i często jest to jeden z ostatnich widoków przed snem. Grafiki nie ma tu wcale, ale to nie przeszkadza tysiącom graczy w Polsce i na świecie spędzać przy tym całe dnie. Co więcej Ci ludzie spotykają się potem w pubach, wyjeżdżają na wspólne wakacje czy nawet poznają swoje drugie połówki.

FOT 3

Ja chyba też wolę czasem wrócić do jakiegoś starocia…

I chociaż oczy mi się świecą na widok najnowszych tytułów, a po cichu marzę sobie, że z nieba spadnie mi komputer, który udźwignie Wiedźmina 3 to często wybieram starocie. Regularnie wracam do serii Gothic, ale oprócz tego decyduję się także gry, w których grafika jest bardzo umowna. Kilka miesięcy temu zagrywałem się w Settlers 2, które teraz wyglądają delikatnie mówiąc bardzo przeciętnie. Oprawa wizualna ma w tym tytule swój urok, ale jest już bardzo przestarzała. Czytając tekst Pawła o pierwszych częściach Mortal Kombat zacząłem szukać gdzie mogę zakupić trójkę, która spędzała mi sen z powiem przez długie miesiące. Tylko fakt, że mam w ostatnim czasie dość dużo pracy powstrzymał mnie jeszcze przed zakupem, ale pewnie na weekend majowy palec sam powędruje do przycisku „kup teraz”.

Nie chcę, żebyście odebrali ten tekst jako marudzenie kogoś, kto wychowywał się w latach 90-siątych i według niego teraz gry są słabe, a kiedyś było lepiej. Dzisiejsze tytuły są fenomenalne i sam zamierzam w tym roku spędzić długie godziny z kilkoma, ale czasem grafika to nie wszystko. Ostatnie trendy i przykłady, które podałem świadczą, że dla coraz większej liczby graczy oprawa wizualna nie jest tak istotna jeśli tytuł może zaoferować coś innego.

Zdjęcia: 1, 2, 3, 4.

  • ninini

    Z otchłań powinien wystartować na jakimś kickstarterze, mało kto w to gra (jaki z secret service) ale z sentymentu by się zrzucili ;)

    • Plecy03

      Kickstarter odpada, bo gra jest po polsku.

    • Roman

      Polecam Dwarf Fortress jeśli lubicie hardkor.

      Co do tematu. Jeśli gra ma się sprzedawać w milionach sztuk to grafika jest ważna.
      Jeśli ma się sprzedawać w dziesiątkach/setkach tysięcy to nie.

  • xen

    Beznadziejny artykuł.

    • Beznadziejny komentarz ;)

    • xen

      Prawda.
      PJONA! ;)

    • xen

      BTW!
      Smutno trochę, że wolisz nakarmić trola zamiast poprowadzić uprzejmy dialog z ninini ;)

    • Ja bardzo chętnie prowadzę dialogi z osobami, które się ze mną nie zgadzają, ale muszę mieć na czym oprzeć dyskusję ;)

      Jeśli komentarz będzie przedstawiał argumenty czemu mój artykuł jest słaby to chętnie o tym porozmawiam ;P

  • gry typu otchłań to MUD, a chyba jedną z najpopularniejszych była Arkadia, pamiętam jak większość katowała diablo 2 , a znajomy własnie męczył tą gre

    • Jendrej

      Nie jest to MUD (Multi-user dungeon), tylko tekstówka dla jednej osoby (SUD).

  • orinigalear

    Właśnie wczoraj wróciłem do epickiej gry – Original War. Myślałem z początku, że tak jak przy The Longest journey odrzuci mnie leciwa grafika, ale się myliłem i zanim się zorientowałem już było po 1 w nocy, a przecież na następny dzień – praca. Do mnie gra nie musi ociekać 60fpsami itp. Po prostu musi mieć „to coś”, co pozwoli na niezapomnianą rozrywkę.

  • The PolishGamer

    Grafika nie jest najważniejsza i każdy gracz powinien to wiedzieć. Sam wracam do takich gier jak crash bandicoot, gothic.

  • xAV

    Jeśli chodzi o grafikę w grach (o ile grafika jest) to ja jestem dziś full content jeśli gra prezentuje poziom nie wiem… pierwszego Batmana, Skyrima i tego typu gier (poza grafiką obie te gry są marne). Dalej jak dla mnie już może się przestać rozwijać, byle producenci robili światy rozmaite pod względem budowy, ciekawe i fajnie wymodelowane lokacje, różnorodne stylistycznie. Trochę szkoda, że jest takie parcie na grafikę, ja nie chcę foto realizmu, wystarczy mi na dzisiejszym poziomie grafiki fajnie zrobiona gra. Śmieszy mnie jak widzę gdy PCtowcy wyśmiewają konsolowców, że mają ‚brzydsze’ gry – zwykły bełkot, ja się rozpływam nad grafiką takiego Black Flaga nawet w wersji na PS3 (choć ogólnie gra tak jak wszystkie assassyny słaba). Chciałbym tylko jednego – żeby za grafiką nadążyli twórcy gier i przestali robić piękny chłam…

    • Twixes

      Pierwszy Batman marny? SKYRIM MARNY?! Ty tak serio?

  • Fragles Gobo

    Dla wielu facetów wystarczy, że kobieta jest ładna ale pusta w środku aby byli nią zachwyceni. Innym sam wygląd nie wystarcza i szybko się nudzą się po dłuższych kontakcie z taką kobietą. Identycznie jest z grami drozdy koledzy :) Dobra gra i atrakcyjna kobieta powinny mieć „to coś” oprócz pięknej powierzchowności.

  • haw

    ogame akurat grafike ma przesliczna.

    problem imho jest ciut inny. raz ze zlozonosc techniczna winduje koszty produkcji tytulow (m. in. dopracowana grafika wlasnie), dwa ze koszty dystrybucji i marketingu winduja koszty jeszcze x razy bardziej (ostatnio bylo na AW jaki % dostaje studio). i przy takich inwestycjach znika miejsce na innowacyjnosc, eksperymenty i szeroko rozumiana ekspresje tworcza. za to hajs ma sie zgadzac. segment gier robi sie powoli hollywoodzki. nadzieja w indykach i kinie niezaleznym :)

    • Marek Smoliński

      ogame akurat grafike ma przesliczna.

      Nie zawsze tak było.

  • Edwin

    Grafika nie jest istotna w grach… BFy, CoDy i GTAV kupuje miliony ludzi. Efekty specjalne w filmach nie są istotne… Michael Bay liczy kasę. Muzyka na jedno kopyto jest do kitu… popowe gwiazdy zbierają platyny. I szczerze pisząc to lepiej by tak zostało.

  • Tomasz Wagner

    Grafika jest mega ważna w grach. Gdyby nie ona to pcmarterrace nie mieliby chyba żadnych argumentów w walce z fanbojami konsol :)

    • Marek Smoliński

      Hmmm…
      Mało jest gier na konsole, które nie kuszą swoją grafiką. To na PC wydaje się setki gier indie takich jak wzmiankowana Otchłań (w sumie nie sprawdzałem, ale strzelam w ciemno, że to gra na PC).

      Inne gry, które nie opierają się na grafice: Rimworld, FTL, Desktop Dungeons, Dwarf Fortress (pewnie można by wymienić jeszcze jakieś 50 popularnych tytułów).

    • Tomasz Wagner

      Wiem, że na PC są różne indyki, tak, jak kiedyś w czasopismach komputerowych były różne minigierki (to chyba to samo nie?) Lubię sobie czasem pograć w takie coś, czy przejść po raz kolejny stare tytuły. Jednak mój post odnosi się do wojen PC vs Konsole, gdzie grający na blaszakach mają głównie argument lepszej grafiki na PC, niż na konsolach i chodziło mi o same wielkie produkcje, które w większości walczą między sobą jakością grafiki :)

    • Marek Smoliński

      PC Master Race wyśmiewa nie tylko grafikę, ale też ilość exclusive’ów, ułomność pada w stosunku do klawiatury i myszki itd.

      Ale pewnie, są zapaleńcy pecetowi, którzy wychwalają swoje 4K w 60 FPS, renderowane przez 2 karty graficzne po 3000 zł każda. :) Sam od pół roku przymierzam się do zakupu sprzętu, który uciągnie full hd w 120 FPS (do tego potrzebny będzie specjalny monitor), ale ostatecznie chyba zrezygnuję, bo szkoda kasy. :)

  • Ostatnio to się nawet zastanawiałem, czy w szkołach nie powinno być jakiegoś przedmiotu edukującego w zakresie rozpoznawania „Co to jest ‚dobra gra'”. Inaczej możemy wylądować w świecie durnych tytułów in-game-purchase, z kosmiczną grafiką i zerową grywalnością. A osobiście to śledzę np. blog.thimbleweedpark.com i niecierpliwie czekam na grę! :-)

  • TS

    w kwestii grafiki zobaczcie Boxboy na Nintendo. Grafiki nie ma. Zostaje czysta gra.

  • forby

    Oczywiście, że grafika jest ważna. To pogoń za coraz bardziej fotorealistycznymi widokami pcha technologicznie całą branżę do przodu. Konsolowcy też zwracają dużą uwagę na grafę. Ilekroć informacja o tym, że dany tytuł dostanie 1080p na ps4 a 900p na Xone była przyczyną do kolejnej wojenki między posiadaczami obu platform ;) O Exach już w zasadzie nikt nie dyskutuje bo wartościowe tytuły na wyłączność jednej lub drugiej kosoli można policzyć na palcach jednej ręki – same remastery ;)

  • Ed

    Gdy twórcy koncentrują się na grafice, zazwyczaj cierpi na tym grywalność. Przypomnijcie sobie gry, które miały dobrą grafikę, ale były beznadziejnie denne. The Order 1886?
    Wolę, jak twórcy kładą nacisk na styl artystyczny, a nie ilość detali w grafice. Także ważny jest desing poziomów. Z lepszą grafiką bywa, że dużo rzeczy się powtarza, a poziomy są zwyczajnie nudne.
    W starego Morrowinda gra się dużo lepiej, niż w nowoczesnego Skyrima, MMO Everquest Next z bajkową grafiką zapowiada się na lepszą grę niż fotorealistyczne Black Desert. Grafika to powinna być rzecz drugorzędna w grach.

    • Dariusz G. Jagielski

      To sobie pomyśl jak by wyglądała platformówka 3D zrobiona na nieoteksturowanych polygonach. Nie wyglądałaby, nawet jakby gameplayowo była zbliżona do Super Mario 64 albo Banjo-Kazooie. Nikt by jej nie kupił, chćby i nawet miała jakiś oryginalny koncept jak np. jesteś wirusem komputerowym atakującym różne systemy.

    • Ed

      Nie mówię, że grafika jest w ogóle nie potrzebna. Po prostu producenci przykładają zbyt dużą wagę do grafiki zapominając o grywalności. Nie narzekałbym, gdyby postęp grafiki się zatrzymał na obecnym poziomie, nie potrzeba więcej. Zamiast tego twórcy powinni poprawić np, AI, które od lat stoi w miejscu.

  • Pingback: Nowy Hitman może wyznaczyć nowy poziom w... zdzieraniu pieniędzy z graczy (albo i nie) - AntyWeb()