26

Miło mi patrzeć jak Android dojrzewa. Szczególnie pod tym względem

W powszechnej opinii Android kojarzy się z trzema kwestiami: z ogromną ilością aplikacji w Google Play, z otwartością i z niższym poziomem bezpieczeństwa, niż w przypadku innych platform. To wszystko to oczywiście prawda, ale ostatnie skojarzenie już niedługo może przestać być jednoznacznie prawdziwe. Google zaczyna usprawniać Androida również pod tym względem.

Z Androida na co dzień nie korzystam – ów system stanowi dla mnie „drugi wybór”, jeżeli chodzi o platformę mobilną. Od czasu do czasu sięgam po smartfon z oprogramowaniem Google na pokładzie i za każdym razem nie mogę się nadziwić, jak wiele się zmieniło tylko przez kilka lat. Wszyscy, którzy interesują się losem platformy na rynku, wiedzą, że Android po prostu dojrzał. Nie tylko pod względem designu, wewnętrznych mechanizmów systemowych, ale również od strony bezpieczeństwa. Nie jest to jeszcze ten poziom, który znamy z innych platform (przeszkadza w tym specyfika Androida), ale jest znacznie lepiej, niż kilka lat temu.

Największy problem Androida? Aktualizacje

Aktualizacje, które są trochę jak loteria. Kupując smartfon z Androidem jeszcze kilka lat temu trudno było ocenić rzeczywisty okres wsparcia. Jakiekolwiek deklaracje w tym temacie skutecznie burzyły procedury – każda, nawet najmniejsza aktualizacja Androida musi przejść testy nie tylko u producenta sprzętu, ale również i u operatora sieci komórkowej, aby upewnić się, że wszystko będzie działało tak, jak należy. Dopiero wtedy te są dalej rozsyłane do użytkowników. Jako, że dla operatorów sieci komórkowej testowanie nowych wersji oprogramowania to koszt, nie przykładają się oni do tego lub spychają tę operację na dalszy plan. Powoduje to spore opóźnienia w dostarczaniu ważnych poprawek urządzeniom z systemem Android.

android

Niektórzy producenci dostrzegli ten problem i postanowili swoje urządzenia obdarowywać co miesiąc paczkami poprawek. Do grona takich twórców elektroniki dołączyła ostatnio Nokia, a wcześniej w ten sposób działali LG oraz Samsung, które podbiły google’owskie statystyki i ostatecznie, prawie połowa urządzeń z tym systemem została zaktualizowana w 2016 roku. To w dalszym ciągu niewiele, bowiem Apple osiąga znacznie lepsze wyniki, przy okazji omijając konieczność płaszczenia się przed operatorami sieci komórkowych.

Wiele winy jest również w użytkownikach Androida

Którzy często nie mają pojęcia, w co klikają, gdzie surfują i co w ogóle zamierzają zainstalować. Zawsze powtarzałem, że możliwość instalacji czegokolwiek spoza oficjalnego repozytorium nie jest prostą sprawą, należy kilkukrotnie zweryfikować, czy dany program na pewno jest bezpieczny, a mimo to zawsze będziemy ryzykować. To nie odstrasza niektórych od tego, by rozglądać się po alternatywnych sklepach z aplikacjami i instalować co popadnie. To samo tyczy się klikania byle gdzie w podejrzanych materiałach reklamowych, czy w niebezpiecznych wiadomościach. Android na sporo pozwala, ale trzeba mieć na uwadze również to, że posiada więcej furtek, przez które mogą wejść cyberprzestępcy.

  • Grzegorz93

    Aktualizacje to nie wina Androida tylko producentów telefonów że nie chcą ich aktualizować lub czekają do ostatniego momentu żeby zaprezentować nowy model a stary zaktualizować kilka miesięcy później. U mnie aktualizacja dev jest co tydzień. Jedna lepsza a druga gorsza. W miarę zawsze mam najnowsze łatki bezpieczeństwa. :-)

    • zakius

      to wina złego systemu aktualizacji wprowadzonego przez Google, za dużo zależności, które mogą coś zepsuć
      większość poprawek błędów nie powinna mieć najmniejszego wpływu na działanie nakładek i sterowników, nawet wprowadzanie nowych funkcji nie powinno i producent sprzętu nie ma nic do gadania

    • Glubi

      Dziwne jakoś bez problemu każda apka Googla się instaluje na każdym systemie czy to 4 czy 5 czy 6. Myśle że Google zna problem i za kilka lat wymusi na producentach aktualizacje kiedy będzie to prostsze.

    • zakius

      apki się instalują, ale najwidoczniej albo system za bardzo siebie zmienia, albo jest za słabo rozdzielony albo im zależy na obecnym stanie rzeczy i dlatego nie mogą po prostu wypchnąć aktualizacji do wszytkich

    • Glubi

      Albo po prostu nakładki producentów na to nie pozwalają ;)

    • zakius

      jeśli mają możliwość nie pozwolić to coś chyba jest nie w porządku z systemem

    • Glubi

      System jest w porządku bo można przy nim kucharzyć do woli, bardziej zarząd Google czy producentów telefonów jest w tym wszyskim zły. Jak by się opłacało sprzedawać budżetowce jakby miały co roku aktualny system (w końcu z jakiegoś powodu trzeba wymienić na nowy)? Kto by kupował w tedy flagowce i czym prócz cyferek by się różniły? Zgadzam się z jednym – chora sytuacja :D

  • gixmo43

    Hehe, system dziurawy jak sito, ale to wina użytkowników. Co za bzdura.

    • Glubi

      I dopisz jeszcze anonimowy trolliku że używasz Androida 4.4.4 i będzie zgodne z prawdą. Ten system dojrzał pod każdym względem, oczywiście w Polsce hejterów nie stać na to aby to ocenić bo wolą powtarzać utarte slogany.

    • gixmo43

      Ja słyszę o tym, że „ten system dojrzał” od jakichś 5 lat, a potem biorę telefon z Androidem 6.0 (bo 7 zero nie jest dostępny praktycznie na nic, bo ten „dojrzały” system nie jest aktualizowany, mimo że konkurencja już dawno rozwiązała ten problem) i ma te same bugi co w 5 lat temu. Więc o jakim dojrzewaniu mowa?

    • Glubi

      Jakie bugi co maja 5 lat? Skąd ci takie bajki do głowy przyszły? Może odpalasz na Androidzie Windowsa? Z tymi trollami różnie bywa i różnie testuja te telefony byle wyszło na moje ale to nie o to chodzi by na siłe :(

    • Meretycz

      No jak to jakie? Te… no… te sprzed 5 lat! Na prawdę sądzisz, że doczekasz się konkretnej odpowiedzi?

    • regoat

      wziąl telefon do ręki i widzi odrazu wszystki bagi :D

    • Kejoz

      Te same bugi? Wymień je.

    • regoat

      jakie telefony miales w reku i jakie bagi ? :D

    • Miacholl

      HTC M9 czyli poprzednik obecnie dostępnego flagowca od HTC ma 7.0. Tak jak wiele innych telefonów, więc co Ty używasz? Albo co bierzesz?

  • Jarek

    Ja wyobrażam sobie to tak: system powinien być trójwarstwowy, tzn każdy model od każdego producenta posiada swój stały kernel, na niego nakłada się system właściwy który jest aktualizowany bezpośrednio przez google dla każdego telefonu w jednym czasie, a dodatkowo na system każdy producent ma nakładkę którą aktualizuję kiedy chce. Zalety: wchodzi nowy android, każdy telefon dostaje nowy system w tym samym czasie, a producent kiedy chce może wprowadzać aktualizację launchera. Kernel jest zbudowany w taki sposób że łączy hardware konkretnego modelu z softwarem androida uniwersalnym połączeniem. Wady: takie coś nie istnieje i nie ma prawa bytu. A szkoda

    • cypis_didesign

      Nie ma prawa bytu bo Android to otwarte oprogramowanie więc każdy producent może go dowolnie zmodyfikować i Google nic do tego. Wszystkie badziewia z nakładkami powinno traktować się jako fork Androida i nie zwalać winy na Google za jego fragmentację czy brak aktualizacji. Google swoje telefony aktualizuje regularne i wspiera do 18 miesięcy po premierze.

    • Pan Zenek

      AOSP (jak sama nazwa wskazuje) otwarty jest, ale dodajmy Google Apps i już nie jest tak różowo. G pozwala na wiele producentom ale w zamian wymaga GAPPS’ów. Taki model robienia kasy. Zgadzam się oczywiście z tym, że takie ingerencje powinno się oddzielić jakoś od „czystego” (AOSP+GAPPS) andka.

    • Marek Madejski

      Aż 18 miesięcy? Naprawdę godne podziwu. To „przypadkiem” prawie tyle, ile zwykle trwa umowa z operatorem (24 miesiące), więc nic nas nie trzyma, żeby znowu wydać całą pensję na nowy flagowiec.

    • cypis_didesign

      Brak aktualizacji nie oznacza, że telefon jest bezużyteczny.

    • stark2991

      Taka nakładka Samsunga może mieć 90% autorskiego kodu, włącznie z kernelem. I co wtedy?

    • Bartek

      Może, ale nie ma.

  • GalAnonim

    W świecie IT pewne sprawy niestety są rozłączne i nie występują w parach. Tak jest z otwartością czy wygodą a bezpieczeństwem. Żeby Android był w miarę bezpieczny, Google musiałoby pójść w kierunku iOS, czyli sandboksowanie aplikacji, czyli ścisła integracja ze sprzętem (wykorzystywanie sprzętowego szyfrowania na poziomie pamięci FLASH), cyfrowo podpisany kod, zabezpieczony bootloader, brakmożliwości wykonania kodu na sprzęcie, którego OS nie uzna za bezpieczny (bo np. podmieniono bootloader) ….. Chyba nie muszę pisać, co to ozancza ze strony tej części użytkowników, którzy nie wyobrażają sobie braku możiwości rootowania telefonu, braku możliwości ładowania alternatywnych wersji, braku możliwości swobodnego dostępu do danych jednej apki przez drugą, słowem wszystkich tcyh nienwidzących Apple i jego podejścia.

  • Cho na kwadrat

    • Camis ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      ??