<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Czucie i wiara silniej mówi do mnie Niż mędrca szkiełko i oko.</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/czucie-i-wiara-silniej-mowi-do-mnie-niz-medrca-szkielko-i-oko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl/czucie-i-wiara-silniej-mowi-do-mnie-niz-medrca-szkielko-i-oko/</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Sat, 26 May 2012 00:31:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Autor: Radosław Herka</title>
		<link>http://antyweb.pl/czucie-i-wiara-silniej-mowi-do-mnie-niz-medrca-szkielko-i-oko/#comment-53755</link>
		<dc:creator>Radosław Herka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jan 2009 12:02:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=6759#comment-53755</guid>
		<description>Panie Janku, ano wszystko rozbija się o pieniądze. Głęboko wierzę, że mając ich odpowiedni, nie za duży moim zdaniem, zasób, mogę przygotować przyciągającą oko ofertę i wraz z nią rozpocząć całkiem nośną strategię marketingową co powinno pozwolić mi skrócić dystans do czołówki konkurencji a w efekcie dać mi stałe miejsce w niej. Ratlerek.pl przy odrobinie (dla niektórych - ja nie mam tyle pieniędzy) nakładów finansowych, stałaby się tym o czym mówię. Model biznesowy oparty na reklamie? Hmm... w dużej mierze tak;) Choć nie tylko - ale o tym wszystkim chciałbym porozmawiać z inwestorem. W sieci publicznej wolałbym się ze wszystkim nieobnosić;) I tak to robiłem - swego czasu zgłosiło się do mnie TVN z propozycją wzięcia udziału w programie &quot;Kapitalna szansa&quot; (Ostatecznie nadano mu tyt. &quot;Kapitalny pomysł&quot;) i przystąpiłem do akcji promocyjnej w internecie - chciałem... z pewnością nie tego. TVN zrezygnował z mojego udziału w programie. To zabawne, bo kiedy oglądałem 2 odcinki (więcej nie zdzierżyłem) w TV, to odniosłem wrażenie, że pozwolili przedstawić pomysły tak z d... wzięte, że trudno mi to porównać z pomysłem, który dzięki obecności w TV z pewnością odniósłby sukces! W okresie mojej największej agitki notowałem wzrosty odwiedzin strony - a nie było na niej serwisu wtedy, - rzędu kilku, kilkunastu tysięcy UU miesięcznie. Pierwszego miesiąca od postawienia tego, co teraz jest na ratlerek.pl było ic już tylko 3500, a obecnie liczba spadła do ok 1500, 1700 niepowtarzalnych adresów IP notowanych przez serwer miesięcznie... A wystarczyłby tylko ten pip* udział w programie, a wszystko by poszło jak zakładałem;) ech... znów pod górkę - ale nie poddaję się;) W końcu musi sie udać;) Pozdrawiam! Radosław Herka</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Janku, ano wszystko rozbija się o pieniądze. Głęboko wierzę, że mając ich odpowiedni, nie za duży moim zdaniem, zasób, mogę przygotować przyciągającą oko ofertę i wraz z nią rozpocząć całkiem nośną strategię marketingową co powinno pozwolić mi skrócić dystans do czołówki konkurencji a w efekcie dać mi stałe miejsce w niej. Ratlerek.pl przy odrobinie (dla niektórych &#8211; ja nie mam tyle pieniędzy) nakładów finansowych, stałaby się tym o czym mówię. Model biznesowy oparty na reklamie? Hmm&#8230; w dużej mierze tak;) Choć nie tylko &#8211; ale o tym wszystkim chciałbym porozmawiać z inwestorem. W sieci publicznej wolałbym się ze wszystkim nieobnosić;) I tak to robiłem &#8211; swego czasu zgłosiło się do mnie TVN z propozycją wzięcia udziału w programie &#8222;Kapitalna szansa&#8221; (Ostatecznie nadano mu tyt. &#8222;Kapitalny pomysł&#8221;) i przystąpiłem do akcji promocyjnej w internecie &#8211; chciałem&#8230; z pewnością nie tego. TVN zrezygnował z mojego udziału w programie. To zabawne, bo kiedy oglądałem 2 odcinki (więcej nie zdzierżyłem) w TV, to odniosłem wrażenie, że pozwolili przedstawić pomysły tak z d&#8230; wzięte, że trudno mi to porównać z pomysłem, który dzięki obecności w TV z pewnością odniósłby sukces! W okresie mojej największej agitki notowałem wzrosty odwiedzin strony &#8211; a nie było na niej serwisu wtedy, &#8211; rzędu kilku, kilkunastu tysięcy UU miesięcznie. Pierwszego miesiąca od postawienia tego, co teraz jest na ratlerek.pl było ic już tylko 3500, a obecnie liczba spadła do ok 1500, 1700 niepowtarzalnych adresów IP notowanych przez serwer miesięcznie&#8230; A wystarczyłby tylko ten pip* udział w programie, a wszystko by poszło jak zakładałem;) ech&#8230; znów pod górkę &#8211; ale nie poddaję się;) W końcu musi sie udać;) Pozdrawiam! Radosław Herka</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Janek</title>
		<link>http://antyweb.pl/czucie-i-wiara-silniej-mowi-do-mnie-niz-medrca-szkielko-i-oko/#comment-53323</link>
		<dc:creator>Janek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Jan 2009 20:24:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=6759#comment-53323</guid>
		<description>Panie Radku Proszę przeczytać uważnie uważnie komentarz poprzedzający Pański i wyrzucić szkiełko i oko do kosza.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Radku Proszę przeczytać uważnie uważnie komentarz poprzedzający Pański i wyrzucić szkiełko i oko do kosza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Radosław Herka</title>
		<link>http://antyweb.pl/czucie-i-wiara-silniej-mowi-do-mnie-niz-medrca-szkielko-i-oko/#comment-53238</link>
		<dc:creator>Radosław Herka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Jan 2009 14:13:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=6759#comment-53238</guid>
		<description>Ja wciąż szukam kogoś, kto zawierzy mojemu przeczuciu... www.inwestorzy.ratlerek.pl - mam też szkiełko i oko;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja wciąż szukam kogoś, kto zawierzy mojemu przeczuciu&#8230; <a href="http://www.inwestorzy.ratlerek.pl" rel="nofollow">http://www.inwestorzy.ratlerek.pl</a> &#8211; mam też szkiełko i oko;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin Deregowski</title>
		<link>http://antyweb.pl/czucie-i-wiara-silniej-mowi-do-mnie-niz-medrca-szkielko-i-oko/#comment-53169</link>
		<dc:creator>Marcin Deregowski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jan 2009 11:01:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=6759#comment-53169</guid>
		<description>Przyglądam się dyskusji i po za jednym wyjątkiem widzę jak nie uwzględniono w niej podstawowej sprawy. W dużej mierze porównywanie startupów amerykańskich i polskich nie ma sensu.  W USA mamy większe tło (więcej konkurencji) więc trudniej wybić się z projektem - za to &quot;wybicie się&quot; gwarantuje w zasadzie sukces czy to przez monetyzację ruchu, czy też wzrost wartości samej marki. W Polsce jest inaczej - wbrew pozorom łatwo jest zbudować niszowy portal, zająć pozycję lidera w branży i nigdy nie wyjśc powyżej zera. 

Weźmy abstrakcyjny przykład (dane tez będą wyssane z palca - chodzi o zobrazowanie problemu). Janek w Polsce i John w USA są do siebie podobni: Będąc zapalonymi twórcami modeli kolejek, korzystają z Internetu do komunikacji ze społecznością kolejkowych modelarzy, ponieważ mają więcej niż podstawową wiedzę i umiejętności tworzą z czasem narzędzia ułatwiające im codzienną komunikację w sieci. Forum, galeria modeli, profile, modelarzy, informacje o wydarzeniach: spotkaniach, wystawach, zlotach. 
I na tym podobieństwo się kończy. Obaj w ciągu 3-4 lat niejako automatycznie i bez reklamy stają się właścicielami najsłynniejszy portali w swojej branży. Nawet udało im się podpisać umowę z największym sklepem w ich branży na na 5% dochodu ze sklepu podłączonego pod portal.
I na tym podobieństwa się kończą.

Społeczność aktywnych modelarzy w Internecie USA:PL to tak jak 18:1 (estymowane na podstawie aktywności w usenecie). Dodatkowo. Rożnice w dochodzie to mniej więcej 2,8:1. Co ostatecznie oznacza, że przy podobnej penetracji rynku możliwe teoretyczne przychody właścicieli portali mają się jak: 50:1. W praktyce, jeżeli reklamy, przychody ze sklepu partnerskiego itp dla człowieka z USA wynoszą 250 000 USD, z czego koszty serwerów, oraz pracy nie wykonywanej przez  właściciela stanowią około 80K (W USA koszty pracy są spore :) to spokojnie możemy mówić o sukcesie - wartość projektu przekracza kilka mln USD i przy takich zyskach znajdzie się na to kupiec.

Odpowiednik przychodu w Polsce to 1/50 tej kwoty czyli 14400 zł, przy czym zakładając, że tak jak w USA właściciel portalu korzysta z usług zewnętrznych, to nie ma najmniejszej szansy wyjść na zero.

I tu nie chodzi o to, że jak portal w USA zarabia 1mln to w Polsce będzie zarabiał 1/50 czyli 55 tyś. zł - tak można porównać przychody ale nie zyski w przypadku Polski bilans zysków wyjdzie ujemny. 

Dlatego tez opieranie się na amerykańskiej teorii - rób z pasją a zarobisz - (skądinąd słusznej w tamtych realiach) to błąd u podstaw przyjmowanych założeń. Dowodzi to tego, że np.: taki pasjonat jak Steve Sanders (www.steves-digicams.com) testujący cyfrówki (który pewnie dziś jest milionerem) w  Polsce Prawdopodobnie nie osiągnąłby punktu pozwalającego mu na utrzymanie rodziny.

Pocieszające jest fakt, że Polska i tek jest w lepszej sytuacji niż Czechy, Litwa czy Słowenia. Na którym spotkaniu branżowym twórca największego serwisu erotycznego w Czechach wzbudził jęk zawody, gdy przyduszony podał obroty swojego &quot;imperium&quot; :(.

Dlatego też poglądy mówiące rób swoje a zarobisz, nie sprawdzają się w naszym kraju - u nas trudniej jest przekroczyć finansowy Break-even a wielu przypadkach dla wielu tematów i branż jest to prawie niewykonalne, co z definicji skazuje nawet najlepsze przedsięwzięcie na finansową porażkę. Nie ma więc co boczyć się na ludzi dla których miarą sukcesu jest zaistnienie w top10 Megapanelu. Część z nich zderzyła się z twardymi realiami polskich biznesów.

Podkreślę na koniec, że moje wywody to nie typowe tłumaczenie, ze w Polsce jest ble, społeczeństwo nie takie jak trzeba itd. Nasz kraj jest piękny a ludzie dobrzy :), ale mamy taką a nie inna wielkość  i dochody, a wynikające z tego konsekwencje są już nie zależne od mentalności i pobożnych życzeń twórców portali.

Szkoda, że tak mało ludzi i firm zdaje sobie z tego sprawę pompując miliony złotych w przedsięwzięcia nie mające prawa przynieść zysku. Pewnie jednej osobie na sto uda się pomimo tego co napisałem, ale i tak globalne proporcje pomiędzy wydatkami a zyskami będą znacznie gorsze niż w grze w totolotka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przyglądam się dyskusji i po za jednym wyjątkiem widzę jak nie uwzględniono w niej podstawowej sprawy. W dużej mierze porównywanie startupów amerykańskich i polskich nie ma sensu.  W USA mamy większe tło (więcej konkurencji) więc trudniej wybić się z projektem &#8211; za to &#8222;wybicie się&#8221; gwarantuje w zasadzie sukces czy to przez monetyzację ruchu, czy też wzrost wartości samej marki. W Polsce jest inaczej &#8211; wbrew pozorom łatwo jest zbudować niszowy portal, zająć pozycję lidera w branży i nigdy nie wyjśc powyżej zera. </p>
<p>Weźmy abstrakcyjny przykład (dane tez będą wyssane z palca &#8211; chodzi o zobrazowanie problemu). Janek w Polsce i John w USA są do siebie podobni: Będąc zapalonymi twórcami modeli kolejek, korzystają z Internetu do komunikacji ze społecznością kolejkowych modelarzy, ponieważ mają więcej niż podstawową wiedzę i umiejętności tworzą z czasem narzędzia ułatwiające im codzienną komunikację w sieci. Forum, galeria modeli, profile, modelarzy, informacje o wydarzeniach: spotkaniach, wystawach, zlotach.<br />
I na tym podobieństwo się kończy. Obaj w ciągu 3-4 lat niejako automatycznie i bez reklamy stają się właścicielami najsłynniejszy portali w swojej branży. Nawet udało im się podpisać umowę z największym sklepem w ich branży na na 5% dochodu ze sklepu podłączonego pod portal.<br />
I na tym podobieństwa się kończą.</p>
<p>Społeczność aktywnych modelarzy w Internecie USA:PL to tak jak 18:1 (estymowane na podstawie aktywności w usenecie). Dodatkowo. Rożnice w dochodzie to mniej więcej 2,8:1. Co ostatecznie oznacza, że przy podobnej penetracji rynku możliwe teoretyczne przychody właścicieli portali mają się jak: 50:1. W praktyce, jeżeli reklamy, przychody ze sklepu partnerskiego itp dla człowieka z USA wynoszą 250 000 USD, z czego koszty serwerów, oraz pracy nie wykonywanej przez  właściciela stanowią około 80K (W USA koszty pracy są spore :) to spokojnie możemy mówić o sukcesie &#8211; wartość projektu przekracza kilka mln USD i przy takich zyskach znajdzie się na to kupiec.</p>
<p>Odpowiednik przychodu w Polsce to 1/50 tej kwoty czyli 14400 zł, przy czym zakładając, że tak jak w USA właściciel portalu korzysta z usług zewnętrznych, to nie ma najmniejszej szansy wyjść na zero.</p>
<p>I tu nie chodzi o to, że jak portal w USA zarabia 1mln to w Polsce będzie zarabiał 1/50 czyli 55 tyś. zł &#8211; tak można porównać przychody ale nie zyski w przypadku Polski bilans zysków wyjdzie ujemny. </p>
<p>Dlatego tez opieranie się na amerykańskiej teorii &#8211; rób z pasją a zarobisz &#8211; (skądinąd słusznej w tamtych realiach) to błąd u podstaw przyjmowanych założeń. Dowodzi to tego, że np.: taki pasjonat jak Steve Sanders (www.steves-digicams.com) testujący cyfrówki (który pewnie dziś jest milionerem) w  Polsce Prawdopodobnie nie osiągnąłby punktu pozwalającego mu na utrzymanie rodziny.</p>
<p>Pocieszające jest fakt, że Polska i tek jest w lepszej sytuacji niż Czechy, Litwa czy Słowenia. Na którym spotkaniu branżowym twórca największego serwisu erotycznego w Czechach wzbudził jęk zawody, gdy przyduszony podał obroty swojego &#8222;imperium&#8221; :(.</p>
<p>Dlatego też poglądy mówiące rób swoje a zarobisz, nie sprawdzają się w naszym kraju &#8211; u nas trudniej jest przekroczyć finansowy Break-even a wielu przypadkach dla wielu tematów i branż jest to prawie niewykonalne, co z definicji skazuje nawet najlepsze przedsięwzięcie na finansową porażkę. Nie ma więc co boczyć się na ludzi dla których miarą sukcesu jest zaistnienie w top10 Megapanelu. Część z nich zderzyła się z twardymi realiami polskich biznesów.</p>
<p>Podkreślę na koniec, że moje wywody to nie typowe tłumaczenie, ze w Polsce jest ble, społeczeństwo nie takie jak trzeba itd. Nasz kraj jest piękny a ludzie dobrzy :), ale mamy taką a nie inna wielkość  i dochody, a wynikające z tego konsekwencje są już nie zależne od mentalności i pobożnych życzeń twórców portali.</p>
<p>Szkoda, że tak mało ludzi i firm zdaje sobie z tego sprawę pompując miliony złotych w przedsięwzięcia nie mające prawa przynieść zysku. Pewnie jednej osobie na sto uda się pomimo tego co napisałem, ale i tak globalne proporcje pomiędzy wydatkami a zyskami będą znacznie gorsze niż w grze w totolotka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof Dróżdż</title>
		<link>http://antyweb.pl/czucie-i-wiara-silniej-mowi-do-mnie-niz-medrca-szkielko-i-oko/#comment-53133</link>
		<dc:creator>Krzysztof Dróżdż</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jan 2009 15:56:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=6759#comment-53133</guid>
		<description>@Grzegorz:
Początkowo miałem zamiar nieco się z Tobą w tej kwestii pokłócić. Ochota na kłótnię zniknęła, w miarę zbliżania się do końca tekstu. Wydaje mi się jednak, że nie powinniśmy zapominać, że na 1 sukces wynikający z pasji przypada cała masa nieudolnych klonów, totalnie pozbawionych kreatywności (o pasji już nie wspominając).

Z porażkami natomiast jest tak, że nie są one zbyt dobrze postrzegane w polskiej kulturze. W znacznej części świata człowiek, który założył własną firmę, która następnie upadła, nie jest niczym niezwykłym. Co więcej, pamięta się o tym, że ma on jakieś doświadczenie, itd. W Polsce do tego typu ludzi podchodzi się jak do nieudaczników...

@skok22:
Z rankingami uczelni jest różnie. Nie zapominaj, że potem na przykład odbywa się TopCoder, lub inne zawody programistyczne i studenci tych marnie wypadających w rankingach uczelni zajmują podium. Aczkolwiek oczywiście nie mam zamiaru twierdzić, że wszystko w tej kwestii jest w porządku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Grzegorz:<br />
Początkowo miałem zamiar nieco się z Tobą w tej kwestii pokłócić. Ochota na kłótnię zniknęła, w miarę zbliżania się do końca tekstu. Wydaje mi się jednak, że nie powinniśmy zapominać, że na 1 sukces wynikający z pasji przypada cała masa nieudolnych klonów, totalnie pozbawionych kreatywności (o pasji już nie wspominając).</p>
<p>Z porażkami natomiast jest tak, że nie są one zbyt dobrze postrzegane w polskiej kulturze. W znacznej części świata człowiek, który założył własną firmę, która następnie upadła, nie jest niczym niezwykłym. Co więcej, pamięta się o tym, że ma on jakieś doświadczenie, itd. W Polsce do tego typu ludzi podchodzi się jak do nieudaczników&#8230;</p>
<p>@skok22:<br />
Z rankingami uczelni jest różnie. Nie zapominaj, że potem na przykład odbywa się TopCoder, lub inne zawody programistyczne i studenci tych marnie wypadających w rankingach uczelni zajmują podium. Aczkolwiek oczywiście nie mam zamiaru twierdzić, że wszystko w tej kwestii jest w porządku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: skok22</title>
		<link>http://antyweb.pl/czucie-i-wiara-silniej-mowi-do-mnie-niz-medrca-szkielko-i-oko/#comment-53130</link>
		<dc:creator>skok22</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jan 2009 15:18:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=6759#comment-53130</guid>
		<description>Artur Kurasinski - przypadek Facebook (a najogólniej pomysłu na SN) to jeszcze inna kwestia. Takie serwisy można było wymysleć tylko w Stanach (przeogromna ilość stowarzyszeń, klubów, lig, lobbies działających w różnych środowiskach). I naturalne chęć integracji wokół pomysłów/liderów w tym społeczeństwie.
Co do uczelni. Jeżeli mamy za mało specjalistów to znaczy że te uczelnie nie spełniaja swojej podstawowej roli :) Wystarczy zresztą popatrzeć na miejsca polskich uczelni w różnych rankingach oraz na wysokość nakładów budżetowych na badania i rozwój. Ale to temat rzeka :) Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur Kurasinski &#8211; przypadek Facebook (a najogólniej pomysłu na SN) to jeszcze inna kwestia. Takie serwisy można było wymysleć tylko w Stanach (przeogromna ilość stowarzyszeń, klubów, lig, lobbies działających w różnych środowiskach). I naturalne chęć integracji wokół pomysłów/liderów w tym społeczeństwie.<br />
Co do uczelni. Jeżeli mamy za mało specjalistów to znaczy że te uczelnie nie spełniaja swojej podstawowej roli :) Wystarczy zresztą popatrzeć na miejsca polskich uczelni w różnych rankingach oraz na wysokość nakładów budżetowych na badania i rozwój. Ale to temat rzeka :) Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartek Pucek</title>
		<link>http://antyweb.pl/czucie-i-wiara-silniej-mowi-do-mnie-niz-medrca-szkielko-i-oko/#comment-53128</link>
		<dc:creator>Bartek Pucek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jan 2009 13:46:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=6759#comment-53128</guid>
		<description>@merlin - to w ogole temat na calkiem nowa - inna dyskusje - zreszta temat przekuwania problemow w sukces/atut to jest chyba najwyzsza szkola wtajemniczenia i imho najciekawsza zabawa :)

@grzesiek - ja uwazam odnosnie tej sprawy ze chlopaki po prostu powinni usiasc i pogadac ze soba, a nie upubliczniac to - taka rozmowa zakonczona decyzjami dalaby lepsze efekty niz szukanie porady na GL.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@merlin &#8211; to w ogole temat na calkiem nowa &#8211; inna dyskusje &#8211; zreszta temat przekuwania problemow w sukces/atut to jest chyba najwyzsza szkola wtajemniczenia i imho najciekawsza zabawa :)</p>
<p>@grzesiek &#8211; ja uwazam odnosnie tej sprawy ze chlopaki po prostu powinni usiasc i pogadac ze soba, a nie upubliczniac to &#8211; taka rozmowa zakonczona decyzjami dalaby lepsze efekty niz szukanie porady na GL.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek Gadzinowski</title>
		<link>http://antyweb.pl/czucie-i-wiara-silniej-mowi-do-mnie-niz-medrca-szkielko-i-oko/#comment-53127</link>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jan 2009 13:32:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=6759#comment-53127</guid>
		<description>@macku: ja tez lubie pomysły z pasją. Dlatego kupiłem domene www.gadzinowski.pl Może uda mi sie w końcu postawić strone/bloga.

Buuu.. ale nie moge na niej zarabiac, chyba ze zrobie z niej forum obrazkowe :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@macku: ja tez lubie pomysły z pasją. Dlatego kupiłem domene <a href="http://www.gadzinowski.pl" rel="nofollow">http://www.gadzinowski.pl</a> Może uda mi sie w końcu postawić strone/bloga.</p>
<p>Buuu.. ale nie moge na niej zarabiac, chyba ze zrobie z niej forum obrazkowe :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Artur Kurasinski</title>
		<link>http://antyweb.pl/czucie-i-wiara-silniej-mowi-do-mnie-niz-medrca-szkielko-i-oko/#comment-53126</link>
		<dc:creator>Artur Kurasinski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jan 2009 13:32:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=6759#comment-53126</guid>
		<description>@ Skok22 - 

&quot;Dominik - co na blokuje? Niski poziom edukacji gdzie ilość nie przekłada się w jakość, 45 lat komuny, wybicie polskiej inteligencji i patriotów przez sowietów i hitlerowców.&quot;

Mozesz wytlumaczyc zwiazek logiczny miedzy powstaniem Facbooka w a niemoca stworzenia czegos podobnego w Polsce? Problem zasobow ludzkich (inzynierow, specjalistow, menadzerow?) czy mentalnosc naszych rodakow?

Z edukacja (wyzsza) to sie nie zgodze - twierdze, ze jest odwrotnie. Mamy za malo dobrze wyksztalconych specjalistow ale za to mamy b. dobre uczelnie techniczne konkurujace z wiekszoscia zachodnich (nie mowie o MIT). Poziom liceum i podstawowek zaczyna zjezdzac w dol ale nadal statystyczny mlody Polak jest lepiej wyksztalcony od mlodych kolegow Zucekerberga.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Skok22 &#8211; </p>
<p>&#8222;Dominik &#8211; co na blokuje? Niski poziom edukacji gdzie ilość nie przekłada się w jakość, 45 lat komuny, wybicie polskiej inteligencji i patriotów przez sowietów i hitlerowców.&#8221;</p>
<p>Mozesz wytlumaczyc zwiazek logiczny miedzy powstaniem Facbooka w a niemoca stworzenia czegos podobnego w Polsce? Problem zasobow ludzkich (inzynierow, specjalistow, menadzerow?) czy mentalnosc naszych rodakow?</p>
<p>Z edukacja (wyzsza) to sie nie zgodze &#8211; twierdze, ze jest odwrotnie. Mamy za malo dobrze wyksztalconych specjalistow ale za to mamy b. dobre uczelnie techniczne konkurujace z wiekszoscia zachodnich (nie mowie o MIT). Poziom liceum i podstawowek zaczyna zjezdzac w dol ale nadal statystyczny mlody Polak jest lepiej wyksztalcony od mlodych kolegow Zucekerberga.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Merlin</title>
		<link>http://antyweb.pl/czucie-i-wiara-silniej-mowi-do-mnie-niz-medrca-szkielko-i-oko/#comment-53125</link>
		<dc:creator>Merlin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jan 2009 12:56:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=6759#comment-53125</guid>
		<description>Cytat należy do Mario Andretti :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cytat należy do Mario Andretti :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Served from: antyweb.pl @ 2012-05-26 04:52:19 by W3 Total Cache -->
