Niewiele dzieje się na rynku wyszukiwarek internetowych. Monopol Google na tym polu będzie trudny do przełamania, o ile w ogóle możliwy, gdyż kształt współczesnej sieci oparty jest właśnie na produktach amerykańskiego giganta. Od czasu do czasu pojawiają się jednak informacje o kolejnych próbach stworzenia alternatywnej dla Google wyszukiwarki.
Tym razem głośnym echem odbił się w sieci start nowej wyszukiwarki Cuil, której twórcami są byli pracownicy Google – Tom Costello i Anna Patterson. Według wiadomości opublikowanych na CNN Money, wspomniana dwójka, w 2004 odpowiedzialna była za stworzenie nowego silnika używanego przez Google.
Pierwsze co rzuca się nam w oczy po wejściu na Cuil to “nieco” odmienny od Googlowego design strony głównej, która jest ciemna. Poza tym, kolejnym charakterystycznym elementem jest liczba zindeksowanych stron internetowych, która kilka lat temu była widoczna na stronie głównej Google. Zanim koncern zrezygnował z publikacji tej liczby, w bazach danych ich wyszukiwarki znajdowało się ponad 8 mld stron www (około roku 2004). Według liczby widocznej na stronie Cuil, posiada ona ponad 120 mld zindeksowanych stron na chwilę obecną. Biorąc jednak pod uwagę dynamikę rynku w ostatnich latach możliwe, że nie jest to jakaś wstrząsająca liczba.
Jeśli natomiast chodzi o funkcjonalność samej wyszukiwarki to generalnie prezentuje się ona odmiennie od tej znanej z Google. Wyniki wyszukiwania otrzymujemy tutaj nie pod postacią wertykalnej listy wyników, ale horyzontalnie ze zdjęciami, niczym w portalu internetowym. Dodatkowo, możliwe jest przeszukiwanie otrzymanych wyników za pośrednictwem zaproponowanych kategorii. Twórcy wyszukiwarki zapowiedzieli również, że Cuil w przeciwieństwie do Google, nie będzie zbierała danych oraz informacji dotyczących zapytań użytkowników.
Zachęcam do testów Cuil i wyrobienia sobie na jej temat własnego zdania. Ja po pierwszym kontakcie z nową wyszukiwarką stwierdzić mogę, że jest to ciekawy produkt, autentycznie zdolny do bycia alternatywą dla koncernu Google. Choć wymaga on zapewne jeszcze dużo poprawek, to niewątpliwie może być traktowany jako konkurencja dla firm zajmujących się przeszukiwaniem sieci. A co najlepiej zrobić z konkurencją? Kupić ją możliwie jak najszybciej.








Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Culi to serwis porno ;-), Cuil to wyszukiwarka. Wiem o tym oczywiście wyłącznie z TechCruncha :P
Dzieki. Poprawione.
Mam taką prośbę: mógłbyś screenshoty z danego serwisu podlinkować właśnie do niego? Nie musiałbym szukać w tekście, gdzie to był ten link ;)
Linki dodane.
Ciekawie wygląda wpisanie słowa onet ;) Tak jak napisałeś to wymaga jeszcze dopracowania…
Ciekawe… nic nie znajduje :) Chyba serwery im nie wyrabiają.
(Nie znalazło “antyweb”!)
A ja polecam zaiteresować się http://www.viewzi.com/ to też całkiem nowe podejście to wyszukiwania. A na http://www.viewzi.tv/ mozna zobaczy jak powstaje viewzi
Zadziałało. Obciążenie mają olbrzymie, cały świat ich teraz żyłuje. Raz znajduje, raz nie, a teraz:
Due to overwhelming interest, our Cuil servers are running a bit hot right now. The search engine is momentarily unavailable as we add more capacity.
Próbowałem wielu szukajek, ale ta mnie pozytywnie zaskoczyła. Trzymam za nich kciuki!
“Według liczby widocznej na stronie Cuil, posiada ona ponad 120 mld zindeksowanych stron na chwilę obecną. Biorąc jednak pod uwagę dynamikę rynku w ostatnich latach możliwe, że nie jest to jakaś wstrząsająca liczba.”
To spora liczba, ale i tak prawie 10-krotnie mniejsza niż indeks Google’a:
http://googleblog.blogspot.com/2008/07/we-knew-web-was-big.html
@Paweł Iwaniuk
Heh, już chciałem z tym iść do Grzegorza, bo nie zauważyłem, że to Ty jesteś autorem wpisu :D
@rav
Cicho:P Reszta chyba jeszcze nie zauwazyla;)
serwery im nie wyrabiaja. szkoda. swiat ich zyluje ale tez zauwaza ze Google nadal jest o wiele lepszy. moze cuil powinien zaczac od private beta? Mi sie dzis udalo zrobic jeden search i wyniki niestety nie zadowalaly. coz, poczekamy, moze za pol roku bedzie lepiej. konkurencji nigdy za wiele :)
Wiemy przecież że google ma 1000 mld http://googleblog.blogspot.com/2008/07/we-knew-web-was-big.html
Na pewno projekt prezentuje się ciekawie, w dużej mierze właśnie z powodu “inności”.
Rano jeszcze dzialala jak brzytwa ;-)
Jest to ciekawy pomysl choc jak dla mnie to bedzie raczej ciekawostka.
Zastanawia mnie natomiast dlaczego pozycjonuja sie na “the world’s biggest search engine”. Przeciez juz wyzej ktos napisal, ze Google ma zaindeksowanych wiecej stron.
Skad moze to wynikac, ze tak o sobie pisza? Ktos ma jakis pomysl? No bo to chyba nie jest “pomylka” ;-)
Jak powinno wymawiać się nazwę tej wyszukiwarki?
Jak Wy wymawiacie jej nazwę?
Jak od pierwszego razu kiedy zobaczyłem nazwę cuil od razu zobaczyłem tam CIUL :) i najłatwiej mi się tak wymawia :}
rowery kalisz czyli lokalna strona rowerowa (chyba takich bardziej szukamy, przeciez nie wirtualniej polski, niestety nie znalazlo tego czego chcialem. narazie zostane przy google)
@Dawid: nazwę wymawia się jako “kul” (jak ang. “cool”)
@Dawid
Wymawia sie COOL ;-) Ale sobie wymyslili…
Przeczytajcie dokładniej http://googleblog.blogspot.com/2008/07/we-knew-web-was-big.html. Google pisze tam, że wie o tym, że stron jest trylion, ale indeksuje tylko część z nich (“We don’t index every one of those trillion pages”).
Jeśli dla jakiegoś zapytania Cuil nie zwraca żadnych wyników, trzeba w prawym górnym rogu wyłączyć SafeSearch.
trzeba to troche dopracowac, po wpisaniu Adam Małysz pokazalo sie wiele trafnych odpowiedzi (“Adam Malysz – Photos, Biography, Facts and Fans”) i fota Eminema :D
“Cuil” to ma być z Gaelic “wiedza”, oraz “migdał”.
Irlandczycy i Szkoci (gdzie ten język jeszcze czasem żyje) mają ubaw, bo “cuil’ oznacza tył, kąt (pomieszczenia), albo pchłę, czy po prostu robaka. Po angielsku można przetłumaczyć jako “bug”.
Jedyne, co zrobiło na mnie wrażenie, to rozległe kontakty, jakie mają założyciele, a które pozwoliły zrobić światową promocję – delikatnie mówiąc – niedorobionemu produktowi.
Testuję tę nową wyszukiwarkę od wczoraj – pierwsze wrażenie – cool :). Ładnie się prezentuje, oryginalne wyświetlanie wyników. Szybko jednak uderza “niedopracowanie” – w kilkunastu wypadkach wywaliło błędy. Potem znowu pozytyw – znalazło mój skromny blog o sf.
Ostatecznie wczoraj wieczorem w domciu przy kawce (taaa, wiem – kawa o 22…) stwierdziłem, że albo jestem zbyt przyzwyczajony do Googla, albo to Cuil najzwyczajniej w świecie nie jest intuicyjne – patrząc nieco dłużej na te wyniki wyszukiwania, których się nie spodziewamy (tzn. nie wpisaliśmy adresu naszego własnego bloga chcąc się dowiedziec, czy znajdzie) można odczuc lekkie zagubienie.
Może jednak jest to tylko moje subiektywne wrażenie i bedę się musiał przestawic…
Pokazuje zdjęcia niezwiązane z frazą, ma zindeksowane strony, które już nie istnieją a także jakieś naciągane, puste strony reklamowe. Bardzo bym chciał, żeby Google wyrosła jakiś konkurencja, ale ta wyszukiwarka nią nie jest w ogóle.
Na razie ta wyszukiwrka dla polskich wyrazow jest nic nie warta.
Inne ciekawe projekty:
SearchCloud.net
Sproose.com
Hakia.com
Kosmix.com
Mahalo.com
Sputtr.com
Wikia.com
Moim zdaniem Cuil wymaga wielu dopracowań. Na razie jedyne co mi się w tej wyszukiwarce podoba to ciekawa kolorystyka. Wyniki zapytań mniej niż satysfakcjonujące. Alternatywa dla Google? Być może w przyszłości. Przynajmniej po twórcach można się wiele spodziewać.
[...] media rozpisywały się na temat startu nowej internetowej wyszukiwarki (na antyweb.pl również pojawiła się o niej informacja).Trzeba przyznać, że medialnie wyszukiwarka Cuil odniosła duży sukces – [...]