40

CS:GO nie jest grą dla dzieci, a jednak na serwerach jest ich pełno.

Counter-Strike: Global Offensive jest lubiany przez młodzież i osoby dorosłe. Zmagania profesjonalnych graczy oglądają miliony i raczej mało kto się przejmuje, że przecież ten tytuł dostał wysoką notę przez system PEGI. Produkcja ta jest przeznaczona dla osób pełnoletnich, a mimo to, nie można odnieść wrażenia, że wśród 35 milionów nabywców na całym świecie jest stanowczo za dużo dzieci. Nie jestem zwolennikiem zakazywania, aczkolwiek warto by wziąć pod uwagę, że nawet taki CS:GO nie jest przeznaczony dla wszystkich odbiorców.

CSGO

CS:GO to tylko przykład, w innych grach nie jest lepiej

To nie jedynie problem dzieła Valve, ale chcę go tutaj podać jako przykład, mając na względzie skalę popularności. Spokojnie można by też dorzucić tu PUBG, Battlefield czy Call of Duty. Nie mniej jednak to z CS-a mamy najwięcej turniejów, streamów i innych przedsięwzięć. Do tej pory nikt jeszcze nie udowodnił, że gry na pewno wpływają na młode umysły w negatywny sposób, szczególnie te, które właśnie podałem. Nie oznacza to jednak, że powinno się je bez zastanowienia zgadzać na dostęp do tego typu treści. Przemoc nie jest tutaj tym wielkim złem, bo w telewizji pokazywana jest często i to na gorsze sposoby. Od pewnego czasu doszedł do tego hazard, prawdziwe pieniądze, oszuści i wiele więcej. Sama scena esportowa nie zawsze jest też tym, z czego warto brać przykład, ale to temat na inny wpis. Młodsze osoby nawet mogą nie zdawać sobie sprawy, że przyswajają i powielają negatywne rzeczy związane z tą grą. Brak tolerancji, wulgarny język, znęcanie się psychiczne nad innymi. To wszystko można spotkać w CS: GO, a mam wrażenie, że to zjawisko jest dość mocno pomijane i zamiatane pod dywan. Nie powinno tak być.

CSGO

Ciężko wymagać od organizatorów, aby na swoje imprezy i widowiska wpuszczali jedynie osoby dorosłe. System PEGI jest respektowany prawnie w zaledwie kilku krajach — w Polsce nie jest — więc w teorii nikt nie musi się nim przejmować. Byłoby też to trochę niesprawiedliwe wobec tych, którzy nie ukończyli 18 roku życia, a są w pełni świadomi negatywnych stron tej popularnej gry. Wtedy im też trzeba by było zabrać możliwość udziału w danym wydarzeniu i to nie byłoby uczciwe. Nawet jeżeli to takich zakazów by doszło, w co osobiście wątpię, to nadal byłby Twitch czy inny serwis udostępniający rozgrywkę na żywo. Tam weryfikacja wiekowa jest tak prosta do obejścia, że raczej nikt nie ma z nią problemów, co też do końca dobre nie jest. Zatem warto zacząć od podstaw, które mogą wyeliminować tego typu problemy. Pierwsze co przychodzi na myśl, to rodzice. Tak, to właśnie głównie ich zadaniem jest to, aby swoje pociechy przygotować na spotkanie się z cyfrowym światem, który wcale piękny i kolorowy nie jest. To właśnie oni jako pierwsi powinno się zainteresować całym zjawiskiem. Tylko, czy wszyscy opiekunowie mają odpowiednią wiedzę, aby z takowym problemem sobie poradzić?

Trzeba dobrze poznać świat CSGO

Najmłodsi często potrafią przechytrzyć swoich rodziców na setki różnych sposobów. Co ma począć więc dorosły, który zasypany całą masą różnych argumentów swojego dziecka, jeżeli sam nie ma pełnej wiedzy. Oczywiście, powinien wszystko wiedzieć, ale to wręcz niemożliwe. Nie wszyscy wychowali się na grach, nie wszyscy doskonale wiedzą, co się w nich wyprawia, z jakimi ludźmi można mieć styczność, a także, że istnieje coś takiego jak hazard w postaci skinów. Jednym z ciekawszych źródłem, z których można czerpać wiedzę, jest blog Zgrana Rodzina. Tam można dowiedzieć się naprawdę wielu istotnych kwestii dotyczących gier. Nie tylko tych złych, ale również tych dobrych. Poznać odpowiednie dla danego wieku tytuły i wiele więcej.

Najgorsze, z czym tak naprawdę można się spotkać, to ta “zła część” społeczności, od której młody człowiek może nauczyć się nieodpowiednich rzeczy. Zaczynając od samej zabawy w wymianę i sprzedaż skórek do broni, która z czegoś niewinnego może przemienić się w prawdziwy hazard. Dziecko całkowicie się wciągnie i nawet nie będzie zdawało sobie sprawy, jak głęboko zabrnęła w ten biznes. Rodzice mogą się późno zorientować i pojawią się poważne problemy. Do tego dochodzi naprawdę wulgarny język i brak poszanowania dla drugiej osoby. Ja wiem, że takie odzywki można tak samo przyswoić od starszych kolegów, od najlepszych znajomych, czy też filmów w internecie. Tylko że w grze po drugiej stronie też są prawdziwi ludzie i nie wiadomo z kim tak naprawdę gramy. Popapranych jednostek nie brakuje, a ci w ramach jakiejś zemsty są w stanie zdziałać wiele złego. W tym okraść kogoś znaleźć i w social media, a następnie gnębić ile tylko im sił starczy. Może i są to niecodzienne przypadki, ale chcielibyście, aby akurat na waszą pociechę coś takiego spadło?

Najgorzej jest udawać, że problemu nie ma

Nie można biernie patrzeć na to, że nawet tak popularnie produkcje nie niosą za sobą tych złych rzeczy. O dobrych stronach wspomniałem już nie raz, ale warto wziąć pod uwagę też inne. Nie oczekuję, że nagle organizacje tworzące IEM, ESL League, ELEAGUE i tak dalej zaczną edukować ludzi. Zatem należy szukać innych rozwiązań. Sami również możemy dołożyć swoją cegiełkę, aby dopiero młodzi ludzie w danym wieku, pełni świadomi byli częścią świata CS’a. Może i w ten sposób szufladkuję część odbiorców, ale naprawdę, ta gra nie jest przeznaczona dla wszystkich. Słysząc na serwerach kilkulatków przeklinających i nieszanujących innych, jestem przerażony. Nie tak to powinno wyglądać. Podobnie jest z setkami reklam na FB, Twitterze i innych mediach. Ja rozumiem, że dane firmy sponsorują drużyny i rozdawanie skinów jest wymagane, ale mało który esportowiec bierze pod uwagę wpływ na najmłodszych.

Na koniec chciałbym dodać, że nie można także przesadzić w drugą stronę. Wielu nastoletnich graczy doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co czeka na nich w sieci i grach online. Można porozmawiać z rodzicami, wytłumaczyć im i dojść do korzystnego na obu stron porozumienia. Jedni sobie nie radzą z negatywnymi stronami, ale to nie znaczy, że wszyscy tacy są. Oczywiście, nastolatek nastolatkowi nierówny. Pierwszy będzie w pełni gotów i można swobodnie w takiego CS-a, PUBG czy Battlefielda grać, a drugi powinien trochę poczekać. Mentalność danej osoby ma tutaj ogromne znaczenie. Jeżeli w pełni świadomie rozumie panujące zasady, będzie unikać pokus i pułapek w różnej formie, a także nałogowo nie będzie przesiadywać przed komputerem, to powinno być dobrze. Wyjaśnienie mamie i tacie, którzy mogą świata gier nie znać to żaden wstyd i warto się nad tym zastanowić.

Nie zmieniam natomiast zdania, że osoby poniżej 13 roku życia nie powinny się brać za takie tytuły, nawet jeżeli wydają się „doroślejsze”, niż wskazuje ich data urodzenia. Gdzieś trzeba postawić granicę.

  • dareczq

    problem jest dosyć prosty do rozwiązania przez rodzica, komputer
    w centralnym miejscu w domu, a kiedy rodziców nie ma hasło na kompa i inne możliwości blokowania komputera ;)

    • Jest to na pewno jakieś rozwiązanie. Rodzicie powinni wiedzieć, w jakie gry grają ich pociechy i w razie problemów odpowiednio reagować. Jeden 13-latek będzie mógł spokojnie w CS:GO grać, drugi natomiast jeszcze nie.

    • Tryb rodzinny STEAM, nie dziękuj.

    • Zakładasz, że rodzic wie, co to STEAM. Podpowiem: jak wie, to sobie poradzi. Problemem są rodzice, którzy nie mają pojęcia, co to STEAM, co to ustawienia kontroli rodzicielskiej itp. A takich jest dużo, owszem, mniej niż kiedyś, ale jednak.
      W Polskich domach rozwiązaniem tego problemu często jest: wyłącz ten komputer natychmiast, albo wyciągnę kabel z gniazdka.
      W takim przypadku jedynym sensowym rozwiązaniem jest komputer w centralnym miejscu i odrobina dobrej woli ze strony rodziców i dzieciaka, żeby wypracować i egzekwować zasady.

    • Należy jednak zwrócić uwagę na to, że teraz rodzicami są też osoby, które wychowały się na grach w czasach gdy te zaczynały być masową rozrywką. Te osoby często doskonale wiedzą czym jest Steam, chociażby dlatego, że na Steam Sale zostawiają gruby pieniądz.

      Z drugiej strony nie widzę problemu z kupowaniem gier np 18+ na dowód :)

    • Tak, ale tutaj problemu tego typu nie ma. Jednak uwierz mi, takich rodziców nadal jest za mało. :)
      Kupowanie gier na dowód to naprawdę kiepski pomysł. Co z tytułami kupowanymi cyfrowo (obecnie ogromna część zakupów gier odbywa się cyfrowo)? A „dowodzik proszę” przy zakupach tradycyjnych to sprowadzenie gier do poziomu używki. Sprzedawca pyta o dowód przy zakupie alkoholu, papierosów itp., ale już przy zakupie filmów czy książek nie. Dlaczego sprowadzać gry do roli „szkodliwe dla zdrowia”? :)

  • Polaczki najgorsze

    • Niestety bardzo często tak jest

    • Worm Nimda

      Statystyki, albo to nieprawda i plujesz, żeby sobie pluć.

    • A jakie ma ci statystyki przedstawić? Kto cześciej trolluje i zachowuje się jak głupek? Po pary latach mogę jedynie wypowiedzieć sie na podstawie wlasnych doświadczen. Masz wlasne?

    • Worm Nimda

      Ja nie muszę mieć. Ktoś mówi, że „Polaczki najgorsze”, ktoś inny potwierdza, że często tak jest a ja tylko sprawdzam.
      Naprawdę uważasz, że przeciętny Polak jest gorszy od przeciętnego człowieka na naszej wspaniałej planecie? Że wśród innych narodów nie ma „z.ebów”? Że to w ogóle od narodu jest zależne? Dawaj statystyki a nie „bo ja się spotkałem”.

    • Polacy raczej katują YT, z CS:GO to raczej z ruskami mam doświadczenia typu „cyka blyat”.

    • spróbuj wieczorem zagrać mecz na Mirage, 4/5 meczy z polaczkami

    • Robik

      Ja bym raczej powiedział że w każdej grze jest przewaga niefajnych graczy z innych krajów, cs jest u nas popularny i to pewnie przez to tyle zdemoralizowanej młodzieży w to gram. Natomiast grając w ark survival można dojść do wniosku że wszyscy niemcy to idioci, prawie każdy niemiec jakiego spotkałem na serwerach w ark to umysłowa ameba która potrafi tylko wyzywać, to ile toksycznych ludzi w danej grze pochodzi z konkretnego kraju jest ukierunkowane popularnością danego tytułu w tym kraju.

  • Dominik Karasiak

    Na mój gust problemem nie jest brutalność gry. Nawet młode osoby kumają że to tylko gra. Pamiętam jak miałem 8 lat i zaczęliśmy grać na amigach w mortal Kombat. Zbieraliśmy się ekipa u jednego ziomka w mieszkaniu, przed monitorem, dwójka łamała dżojstiki a reszta kibicowała: „wyrwij mu głowę!!” I jarala się litrami krwi na ekranie, to były czasy! Jakoś nikt nie wyrósł na morderce.
    Jeśli już podany jest przykład CS:go to problemem są 2 sprawy. Akurat ta gra najwięcej zarabia na hazardzie, czyli tych skrzynkach za hajs. Niestety też wśród nieletnich. To destrukcyjny nałóg. Każdy rozsądny rodzic nie będzie dawał dziecku wódki i w ten sam sposób trzeba reagować na hazard.
    Drugim problemem jest „community”. To co się słyszy i czyta na serwerach woła o pomstę do nieba. Trzeba zaznajomić dziecko z niebezpieczeństwami sieci i nauczyć jak reagować, ale to już nie wina samego csa, to samo spotka się w każdej grze, czacie, czy forum.

    • Ogau

      Czyli wszystko sprowadza się do rodzica. Niestety duża część społeczeństwa jest głupia to i duża część rodziców głupia będzie. Artykuł porusza problem, którego rozwiązanie jest niemożliwe, bo mądrzy rodzice już małe dziecko kontrolują, głupi – nawet tego nie przeczytają.

    • Dominik Karasiak

      Nie zgodzę się. Każda próba z intencją poprawy stanu zastanego jest słuszna. Wystarczy że skorzysta jedna osoba i przekaże dalej. Małymi kroczkami do przodu. Tu nie chodzi o inteligencję a raczej o empatię i świadomość. Żyjemy w czasach, w których tempo zmian jest szybsze niż kiedykolwiek. Nie każdy musi z łatwością za nimi nadarzac. Po to jest edukacja

    • „Reakcja rodzica na hazard w CS” – tu się mylisz. Większość rodziców nie ma pojęcia, że coś takiego w tej grze jest. Oni widzą tylko strzelanie, przemoc i tyle. Wiem, bo sprawdziłam to wielokrotnie i masę razy miałam okazję na ten temat rozmawiać z niegrającymi rodzicami.
      Nikt nie wyrósł na mordercę – to jest koronny argument, którym strzelamy sobie w stopę. Porównywanie gier sprzed lat do obecnych i pomijanie tego, jak teraz wygląda życie przeciętnego nastolatka w Polsce jest błędem. Ja przykładowo większość swojego życia po szkole spędzałam na socjalizacji irl: a to jakieś podchody z dzieciakami z osiedla, a to granie w Mario z kolegami, a to jakieś wycieczki na drugą stronę ulicy. Obecnie dzieciaki przenoszą to wszystko do wirtuala i niestety, ale robią się ułomne w kontaktach międzyludzkich. I to widać również w grach sieciowych.
      Inna sprawa: obecne tytuły dzięki możliwościom technicznym (ta grafika!) są dużo bardziej „obrazowe” i „realne”. Też krzyczałam „walnij nim o ścianę!” jako dzieciak, też nie jestem psychiczna. Szczęśliwie wtedy skala kompulsywnego grania u dzieciaków, które mają problemy emocjonalne, nie była tak duża. Prawda jest taka, i zostało to zbadane, że zarówno toksyczność graczy jak i uciekanie w tytuły uważane za brutalne przez osoby nieletnie (niedojrzałe) to właśnie skutek swego rodzaju upośledzenia społecznego tych dzieci. Tak, w dużej mierze jest to „wina rodziców”, tego że nie chcą / nie mają czasu / nie wiedzą jak medialne wychować swoje dzieci.
      Podrzucam link, bo zaraz wyjdzie mi wywód na 5 stron:
      http://zgranarodzina.edu.pl/2014/05/24/czy-gry-wzmagaja-agresje/
      http://zgranarodzina.edu.pl/2017/01/05/brutalne-gry-powoduja-agresje-i-zwiekszaja-znieczulice-czy-aby-na-pewno/
      http://zgranarodzina.edu.pl/2014/06/27/kiedy-wirtualna-rzeczywistosc-staje-sie-uzaleznieniem/

  • Driggooziz

    Przez toksyczność dwa razy odbiłem się od LoLa jak chciałem do niego wrócić.

    • F of X

      Cieszyć się tylko, że tam nie ma voice chatu. :)

    • Realq

      Lol jest dla słabych.
      Polecam Dote wraz z całą rosyjską społecznością, voice chatem, łatwym namierzaniem na steam, niskim priorytetem.
      W dodatku wiele skillów można wykorzystać przeciwko własnej drużynie

    • F of X

      Gram w LoLa tylko z przyjaciółmi. Sam nawet nie włączam, więc nie widzę sensu wchodzenia w dotę.

    • >Polecam Dote wraz z całą rosyjską społecznością
      Ale przecież to chyba właśnie Rosjanie są symbolem patologi w grach, czy coś przeoczyłem?

    • Krzysiek M.

      Ironię przeoczyłeś :p

    • hjgvcygv

      Polecam przycisk wyciszenia, dzięki niemu można spokojnie pograć ;)

  • The Truth

    Był tu taki fajny post, który został usunięty. Dziwne, nie był jakiś wulgarny.

    • bejz kik

      Prawda? Mój. Dziwne

    • The Truth

      Jak masz go gdzieś w historii publikowanych postów to wstaw go jeszcze raz jak możesz ;)

    • bejz kik

      próbowałem ale chyba nie zgadza się z linią programową autora i nie został zaakceptowany

    • Cześć, nie wiem co zawierał twój post, bo do sekcji komentarzy (usuwanie, edycja innych niż swoje etc.) nie mam uprawnień. Jeżeli ktokolwiek coś z nim zrobił, to nie byłem ja. Pozdrawiam

  • Vinni Gamer

    Problem jest prosty do rozwiązania, a jego rozwiązanie w całości leży w rodzicach. Rodzic ma wychowywać, interesować się swoim dzieckiem, monitorować co robi w internecie, jak się zachowuje itd. Oczywiście to wszystko do pewnego wieku i bez przekraczania pewnej granicy. Dziś niestety jest coraz większa grupa rodziców, która ma gdzieś to co robi ich pociecha. Zostawia je samopas, rób co chcesz i nie przeszkadzaj. Następnie takie dziecko czy młody nastolatek idzie do szkoły i „zaraża” swoim zachowaniem swoich znajomych ze szkoły, a oni „zarażają” dalej. Niestety wiemy jak podatne na wpływ otoczenia są młode osoby dlatego też tak łatwo złe zachowanie się rozpowszechnia. Dlatego wszystko leży w rodzicach, albo będą wychowywać swoje pociechy na normalne osoby, albo problem bedzie istniał i nigdy się z nim nie uporamy ;)

    • uchachany

      najlepiej gdy głos w sprawie rodziny zabiera liberał w związku z bezdzietną feministką :D

  • Sky DragonPL

    Często spotyka się osoby ostro przeklinające (w tym 6 latków )oraz toksycznych ludzi. Na temat skinów się nie wypowiadam bo „skiny nie grają” ;)

  • YY

    A może warto spojrzeć na problem z innej perspektywy… i zwrócić uwagę, jak mocno ci rozwydrzeni gówniarze irytują dorosłych graczy. To dlatego większość gier online powinna być „child free zone”, z resztą nie tylko gier… dzieciaki tylko zaśmiecają serwisy typu kwejk (bo nie potrafią jeszcze robić dobrych memów), a ich komentarze w internecie w najlepszym przypadku są bez wartości…

  • XXX

    Dzieci nie mam póki co mam święty spokój :) . A problem gier brutalnych itd to problem rodziców jak nie wiedzą co i jak mogą się dowiedzieć tyle życie :) . Ale ja jestem rocznik 1989 :D i za dzieciaka nie takie człowiek rzeczy widział w filmach nie takie przeklęństwa itd w szkole słyszał i jakoś ze wszystkimi wszystko jest ok. Rozumiem problem hazardu ale brutalność zwykła histeria za dzieciaka się grało w Mortal kombat itd i sie darł wyrwij mu serce rozwal mu głowe dawaj i każdy jest ok nikt nie został mordercą każdy wiedział to tylko gra to tylko film

    • YY

      Ja również i też trollowałem w necie za gówniarza… ale teraz mi głupio jak sobie pomyślę ilu dorosłym po drugiej stronie działałem na nerwy:)

    • To prawda, brutalność nie jest tutaj tak istotna. Hazard i toksyczna społeczność to dwa główne problemy, z którymi muszą się zmierzyć rodzice.

  • Niemirovsky

    To samo można powiedzieć o Grand Theft Auto Online, które jest zalane przez dzieciarnię…

  • Dyskusja w sumie stara – temat, niezależnie od tego jakiego tytułu dotyczy przewija się już „w mediach” jakiś czas. I stale odnoszę wrażenie, że sprowadza się to do edukacji i zdrowego rozsądku. Ciężko o konkretne lekarstwa. Zakazy można łatwo omijać. Pytanie raczej kierowałbym w stronę rodziców i wartości jakimi karmią swoje dzieci. Oczywiście sami rodzice to za mało, ale to jest fundament :)

  • Julian Sulko

    Sam nie jestem pełnoletni ale jestem starszym użytkownikiem i sadze że dzieci poniżej przynajmniej 12 roku zycia nie mogły grać w takie gry