Jakiś czas temu opisywałem na blogu stronę comamzjesc.pl. Serwis ten miał dawać możliwość znalezienia przepisów kulinarnych na podstawie tego co aktualnie mamy w lodówce.
Nowo powstały cooks.pl ma oferować użytkownikom podobne możliwości. Dodatkowo w serwisie tym możemy dodawać również własne przepisy, dodawać przepisy do naszej listy ulubionych potraw itp. Jeśli chodzi o główną funkcjonalność cooks.pl czyli sugerowanie potraw na bazie wybranych składników, to tutaj podejście autorów jest nieco inne niż przy comamzjesc.pl. Mamy bowiem dość mocno ograniczoną liczbę produktów, na podstawie których system proponuje nam potrawy.

Jak wypadł Cooks.pl w testach? W niektórych przypadkach bardzo słabo. Dla składników : kurczak, cebula, ziemniaki, ser żółty, majonez,musztarda, otrzymałem poniższe wyniki : (zaznaczę, że nie zaznaczyłem żadnego produktu z kategorii “ryby i owoce morza”)
1) wariacja na temat faszerowania jajek
2) Śledzie z czosnkiem
3) Sałatka śledziowa
4) Sałatka z cebulką i ogórkiem
5) Sałatka z tuńczyka
Przy innym doborze składników Cooks.pl działa czasami nieco lepiej, natomiast nie jestem w stanie stwierdzić od czego to “czasami” zależy. Zauważyłem natomiast, że jeśli poda się za dużą ilość produktów (np. 2 rodzaje mięs) to aplikacja również sobie z tym nie radzi i proponuje nam możliwie najprostsze dania nie uwzględniając pełnego składu podanych produktów.
Cooks.pl to kolejny dowód na to, że proste szukanie w przepisach kulinarnych nie działa. Natomiast zaprzęgnięcie bardziej złożonych metod wyszukiwani oraz oczywiście semantyki może się nigdy nie zwrócić. Wydaje mi się, że nadal lepszym sposobem na znalezienie potrawy jest skorzystanie z jednego z wielu serwisów kulinarnych, gdzie bazę informacji przeszukuje się podając główny składnik potrawy.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

no niestety, wygląda to identycznie jak comamzjeść, czyli serwis kompletnie nie radzi sobie z podanymi składnikami. nie wiem po co coś takiego tworzyć, to już lepsza będzie zwykła strona z przepisami, przynajmniej się twórcy nie ośmieszą
Czy takie serwisy są w ogóle potrzebne? Chwilę po przeczytaniu tego postu zadałem pytanie na Zapytaj.com.pl: http://zapytaj.com.pl/Category/016,006/2,1832280,Aby_zobaczyc_pytanie_kliknij_tutaj.html
Młodzież poradziła sobie dużo lepiej niż “automat” :)
pfyf. kolejny bubel. widac ze tworcy jedyny kontakt z kuchnia maja gdy ida do niej na fajke.
Cooks.pl zarowno jak comamzjesc.pl – to moja skromna opinia, jeden z “najglupszych” pomyslow z jakich mozna cos zrobic.
Takze za jakis czas, wiekszy lub mniejszy ten serwis zniknie, no ale przepraszam, jesli mam maslo w lodowce i pomidora to co mam zjesc ? Czy potrzebuje do tego VORTALU ?
Odpowiedz jest prosta: NIE! Potrzebuje isc do sklepu i kupic chleb, aby moc cieszyc sie kanapka.
Apropo dan cieplych i innych kuchni swiata, uwzgledniajac ze moja lodowka ledwo sie zamyka (troche to fantasy ale ok) i tak nie skorzystam, bo wole poszukac przepisu na potrawe jaka chce zjesc a nie jaka moge dzieki skladnikom.
Takze jak dla mnie obydwa serwisy to 0/10 – ale jak znam zycie w “sieci” zawsze sie znajdzie zapotrzebowanie, praktycznie na wszystko.
Wariacje na temat faszerowania jajek wyskakują chyba zawsze:) Czekam na start Kucharki Asi.
Start serwisu, który de facto nie działa to jeden z grzechów głównych naszych startupów.
“Cooks.pl zarowno jak comamzjesc.pl – to moja skromna opinia, jeden z “najglupszych” pomyslow z jakich mozna cos zrobic.”
daj spokoj nie obrazaj innych chyba nie wiesz ze na takie wlasnie serwisy idzie kasa z ue to sa przeciez bardzo potrzebne i innowacyjne przedsiewziecia
mam swietny pomysl na tego typu portal tylko zeby zamowione danie przychodzilo do mnie w 10-15 minut i zeby byla opcja zamiawiania z wyprzedzeniem i jeszcze opcja “zamawianie cykliczne” ze np. w kazdy piatek rano przychodza do mnie gotowe platki na sniadanie :D
To nie tyle błędy strony, systemu czy też autorów. Sam ponad rok temu zrobiłem serwis http://lodoweczka.pl , problem nie polega na tym że serwis jest zły a jedynie na tym że brakuje mu kontentu. Robiąc taką stronę aby działała odpowiednio należało by dodać pewnie około 1000 przepisów (i sporą ilość takich totalnie głupich jak chleb z pomidorem) aby każdy wybierając na próbę jak każdy z was 3 produkty dostał coś rozsądnego. Ludzie którzy to komentują też zdaje się do kuchni chodzą tylko na papierosa bo podejrzewam że żaden z nich nie jest w stanie podać nawet 20 przepisów wartych uwagi. Może zamiast krytykować czyjąś pracę poświecić 3 minuty i dodać samemu choćby 1 przepis. To z pewnością poprawi działanie wszelkich stron tego typu. Może komuś się w końcu uda zyskać na tyle popularności aby serwis nabrał wiatru w żagle a co oczywiście przełoży się z pewnością na lepszą (bardziej poprawną funkcjonalność), czego wszystkim życzę. Powodzenia.
Większość start-up’owców to programiści. Wydaje im się, że pomysł na serwis oparty na wyciągnięciu danych z przepisów i opracowaniu zapytania, którego wynikami będą elementy wspólne to dobry pomysł. Może tego nie było w PL, ale tego typu wykonanie nic nikomu nie daje dobrego. Przykładem właściwej realizacji jest http://www.epicurious.com/, ale tutaj nie wystarczy 2 dni kodowania i curl’owania.
Długa droga przed autorami tego tworu… Znacznie więcej ciekawszego kontentu w kulinarnej blogosferze :)
Jezu czy to się naszym “innowatorom” nie znudzi? :)
Dla obecnych i przyszłych twórców podobnych aplikacji lodówkowych polecam aplikację na iPhone’a – Epicurious – ten “problem” jest tam bardzo ładnie rozwiązany.
O właśnie zauważyłem, że kolega @misiek też opisał tę aplikację ale w wersji www :)
Więc taki apel – nie idźcie w innowacje – kopiujcie – w końcu może coś wyjdzie.
Ja w sumie przychylam się do wypowiedzi @Lukasza, według mnie jako jedyny wskazał rzeczywisty problem serwisów tego typu. Cały problem polega na małej ilości przepisów. Życzę powodzenia autorom, gdyż niewątpliwie długa i wyboista droga przed nimi.
Pozdrawiam.
@Bartek, @Lukasz
To czy nie jest w takim razie sensowne wrzucenie 1k+ przepisow przed opublikowaniem takiego serwisu? Liczac na palcach – dodanie 1 przepisu = 10 minut max (recznie), wiec mamy 10k minut = ok. 25 dni pracy liczac przerwy i to, ze nie zasuwamy 10h non stop nad ta malpia robota.
Sadze, ze to 10m / przepis to naprawde duzo. 25 dni pracy to chyba mniej wiecej tyle ile zajelo zaprojektowanie i okodowanie tego serwisu. Opublikowanie pustego serwisu to raczej smierc.
Pozdrawiam i powodzenia zycze!
@Tomek
Pełna zgoda, z tym że tak jak ktoś tu wspomniał takie proste projekciki zazwyczaj są robione przez 1 osobę i to w dodatku programistę. Tak przynajmniej było w moim przypadku. Jeżeli chodzi o moją stronę to nie był to projekt nastawiony na jakikolwiek zysk (z reszta na czym tam zarabiać bez ruchu) a jedynie czysto hobbystyczny. Mało kto zna 1k ciekawych przepisów a szczególnie programista, kucharz amator ;) dlatego chcą wypełnić taką stronę kontentem może albo nakraść przepisów od innych dużych stron, co jest naganne lecz niestety nagminne lub też liczyć na to iż użytkownicy będą je dodawać (naiwność). Biorąc też pod uwagę iż za takimi ’startupami’ nie stoi żaden większy pieniądz ani też żadna machina marketingowa, system jest skazany nieco na porażkę. Jasne można samemu klepać ale jak sam wspomniałeś potrzeba na to miesiąca biorąc pod uwagę że się nic innego nie robi a w moim przypadku mogłem na to poświecić max 1h dziennie. Na swoim przykładzie wiem że serwis tego typu miałby możliwość zaistnienia (za granicą takie istnieją) z tym że musiałby być to 1 porządny serwis z ogromnym kontentem oraz wsparciem jakiegoś większego serwisu kierującą ruch oraz społeczność w jego stronę. Bez tego dalej będziemy mieli co jakiś czas info o ‘nowym’ takim wynalazki po którym ślad po 3 dniach zaginie.
Myślę że żeby ta wyszukiwarka była użyteczna….to przepisów musi być z 5000-10000… im więcej tym wyniki będą bardziej trafne. To jest główny problem tego serwisu, z którym mam nadzieje że autorzy sobie poradzą. Jak zauważył Łukasz też zwrócił uwagę na ważną rzecz … czyli na to, że najlepiej aby te przepisy były proste (nie zawierające dużej ilości składników). Niestety śmieszy mnie jak ktoś bez zastanowienia mówi że wyszukiwarka nie działa.
Pyzatym nie możemy się spodziewać… że zaznaczając salceson + truskawki dostaniemy przepis który się składa tylko z nich ( i najlepiej jeszcze żeby był pyszny :) ) To tyle. Autorzy mają faktycznie dużo do zrobienia…czy dadzą radę…zobaczymy. Powodzenia!
pomysł jest dobry… tylko właśnie – to kolejna “aplikacja”, która podaje tak kosmiczne przepisy, że ciężko odnieść je do założenia jej działania ;)
problem w tym, że twórcy serwisów wierzą, że wystarczy zrobić część programowalną i wrzucić do sieci “gołą” stronę, a ona się sama szybko zapełni i jeszcze zdobędzie milion odsłon w pierwszym miesiącu. zapominają, że zaistnienie jakiegokolwiek serwisu w sieci to nie tylko mnóstwo żmudnego rzeźbienia kontentu, ale i czas potrzebny na trafienie do wyszukiwarek, zaistnienie na innych stronach w postaci linków. dobrze wiedzą o tym blogerzy – każdy na początku myśli, że wystarczy założyć bloga dodać dwa posty i już się jest sławnym, a tu rzeczywistość okazuje się zupełnie inna – przed autorem długie miesiące przebijania się na szczyt :)
choć idea takiego serwisu mi się nie podoba i raczej tam już nie zajrzę – życzę powodzenia!
Witam,
podzielę się i ja swoimi spostrzeżeniami, jako, że pewne doświadczenie już mam w tej konkretnej dziedzinie, bo tworzyłem http://www.apetito.org.pl
Serwis polega dokładnie na tym samym co wspomniane wyżej, czyli wyszukiwaniu przepisów według składników. Dodatkowo jest tam kilka filtrów wyszukiwania (czas, trudność, kalorie, okazja, koszt itd) na podstawie których też można znajdować przepisy (jeśli kogoś wyszukiwanie po składnikach nie interesuje).
Poszedłem trochę inną drogą niż pozostałe serwisy, bo na Apetito liczy się każdy składnik. System nie zakłada, że coś tam masz (poza niezbędnikami, które domyślnie są zaznaczone) – przy takim założeniu jednak problem, o którym wspominał Łukasz czyli ogromna baza przepisów, staje się niezwykle palący. Tym bardziej, że ludzie złoszczą się, gdy zaznaczą kilka składników, a tu wyskakuje im danie, do wykonania którego potrzebują np. jeszcze 1 albo 2 dodatkowe składniki. Jednak ażeby system wyszukał im TYLKO te przepisy, które mogą zrobić z zaznaczonych składników, baza musiałaby być ogromna.
Miałem to szczęście, że Adobe stworzyło tą swoją aplikację i też nazwało ją Apetito, co niezywkle pomogło mi w promocji – tym bardziej, że mówiono o tym nawet w wiadomościach. Wiadomo, że do swoich projektów nie podchodzi się z odpowiednim dystansem. Tym niemniej z perspektywy czasu stwierdzam, że zmuszanie użytkownika do zaznaczenia (a zwłaszcza wyszukania) każdego składnika przy dodawaniu dań, jest dla nich szalenie niewygodne, tym bardziej, że mój interfejs czytelnością i zgrabnym designem nie grzeszy.
Przy dodawaniu dań przez użytkowników, najlepiej byłoby zrobić prosty formularz z polami: nazwa dania, składniki, przygotowanie, autor i voila. Ale wtedy każdy przepis musiałby być indywidualnie dodawany przeze mnie, żeby zaznaczyć w bazie, jakie składniki wykorzystano -> żeby później dało się go wyszukać. A z tym byłaby masa roboty.
Tym niemniej, jak wspominałem, ja miałem szczęście z nazwą, bo po wielkim boomie w związku z Adobe Apetito, część ludzi, którzy do mnie trafili, już u mnie zostali.
Kasy oczywiście z UE na to nie brałem, bo nie zwykłem przyjmować jałmużny.
Pozdrawiam
[...] antyweb.pl przedwczoraj, 15:54 AntyWeb | » Cooks.pl – co masz w lodówce? antyweb.pl/…cooks-pl-co-masz-w-lodowc… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Akurat serwis http://www.comamzjesc.pl zrobiliśmy w wolnej chwili, po godzinach,
najpierw dla siebie, aby mieć natchnienie co jeść, a czego nie jeść codziennie.
Potem pomyśleliśmy, że się tym podzielimy z innymi.
Jednak w dużej mierze polski naród to kraj marudziarzy, narzekaczy i krytykantów, więc kiście się dalej we własnym sosie :)
przemek
ps. jedźcie dalej kanapki z kiełbasą, jak nic innego nie potraficie zrobić.
[...] antyweb.pl/cooks-pl-co-masz-w-lodowce wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]
@4kroki:
Ten jakie panisko się zrobił :D a co kiełbasa już nie przechodzi przez gardełko? :D
@przemek
Otoz wlasnie o to chodzi, ze potrafimy (potrafie) wiec serwis tego typu naprawde celuje w “nisze”.
To, ze tego typu serisy sprawdzaja sie w USA czy za granicami naszego kraju, nie oznacza wcale ze to cos przyjmie sie u nas.
To zalezy od spoleczenstwa.
Procz tego, ze “to kraj marudziarzy, narzekaczy i krytykantów” to przecietny Kowalski wie wiecej i umie zrobic wiecej niz dwoch Kovalsky w USA.
W UK ostatnio mowiono, ze ludzie nie umieja czytac etykietek produktow, albo ich nie rozumieja i nie wiedza o jakich skladnikach jest tam mowa.
Dla nich taki serwis to zbawienie, jednak ja osobiscie watpie by “tak tepy” byl Polski narod, jak sa inne.
Takze podsumowujac, najnowsze i zarazem w polowie najglupsze pomysly powstaja tam gdzie pozwala na to spoleczenstwo (jest zapotrzebowanie), a wiec zdala od nas/was.
Widze, jeszcze sens w apetito, ktory jak czytam podaje potrawy ze skladnikow ktore mam, jednak w kazdej innej sytuacji – nie ma taki serwis po prostu sensu.
eeee no ale co tu sie dziwic ze serwis wywala malo ciekawe przepisy skoro istnieje tak krotko.. obecnie jest tam nieco ponad 600 przepisow wiec co w tym dziwnego ze jak ktos zaznaczy majonez to wyskocza mu jajka i sledzie.. jako ze to portal spolecznosciowy to wlasnie spolecznosc musi go tworzyc, dodajac nowe przepisy! jak ich ilosc przekroczy 2000 to z pewnoscia i wyszukiwarka bedzie dzialac sprawniej.. dla mnie to proste..
a co do samego serwisu to kozystam niemal od samego poczatku.. jak dla mnie swietna sprawa!