42

codziennikprawny.pl – dobra inicjatywa, skąd ta krytyka?

Artur Kurasiński i Olgierd Rudak bardzo ostro skrytykowali nowy stworzony przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich serwis czyli codziennikprawny.pl. Nie chcę tutaj pisać o działalności RPO, ani też o stronie merytorycznej materiałów jakie zawiera serwis codziennikprawny.pl. Uważam natomiast, że tego typu inicjatywy są bardzo potrzebne w naszym internecie. Uporządkowanie pewnej wiedzy przydatnej społeczeństwu szczególnie w naszym kraju powinno być docenione – każdy […]

Artur KurasińskiOlgierd Rudak bardzo ostro skrytykowali nowy stworzony przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich serwis czyli codziennikprawny.pl.

Nie chcę tutaj pisać o działalności RPO, ani też o stronie merytorycznej materiałów jakie zawiera serwis codziennikprawny.pl. Uważam natomiast, że tego typu inicjatywy są bardzo potrzebne w naszym internecie. Uporządkowanie pewnej wiedzy przydatnej społeczeństwu szczególnie w naszym kraju powinno być docenione – każdy zapewne kiedyś spotkał się z problemem wyszukiwania informacji na stronach instytucji państwowych. Codziennikprawny nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale jest to bardzo dobra próba uporządkowania chociażby jednego małego fragmentu związane z działalnością służb państwowych.



Zebranie w jednym miejscu podstawowych informacji o świadczeniach społecznych, prawach własności czy wskazanie konkretnych artykułów prawnych mówiących o prawach pacjentach i prawach chorych uważam za bardzo dobry i potrzebny pomysł.

Krytykować można i nawet trzeba ale.. czy za wszystko na raz i czy techniczne czy technologiczne błędy w tym przypadku mogą usprawiedliwiać nazwanie takiego serwisu gniotem? Kontakt nie w ty miejscu, coś niepotrzebnie otwiera się w nowym oknie, about źle napisane, albo że serwis był tworzony dwa lata – może to i wszystko słuszne uwagi, ale niepotrzebnie wygłaszane w takim tonie.

Nie bardzo rozumiem też krytykę Olgierd (którego czytuję i szanuję za to co robi), właściwie nie zawarł on żadnych konkretnych uwag (za dużo jest natomiast kąśliwych i złośliwych uwag).

Będę szczery: przeglądam tę chałę i mam wrażenie, że przez dwa lata ja sam jeden zdołałbym nie tylko nauczyć się zaprogramować stronę nawet w jakimś PHP, a na pewno skleciłbym coś znacznie ciekawszego

Dziwię się tym bardziej, że pisze to prawnik który z tego typu inicjatyw powinien być raczej zadowolony bo jak pisałem porządkują one i przedstawiają w czytelny sposób pewne zagadnienia prawne, które są pożyteczne dla społeczeństwa.

W przeciwieństwie do obu Panów nie zauważyłem tych technicznych mankamentów serwisu codziennikprawny.pl, nie obchodzi mnie też ile ta strona czasu powstawała (znam większe absurdy), czy jest zarejestrowana w sądzie, ani dlaczego się nie waliduje itp. Możliwe, że jestem jakiś inny ale z pewnością większość ludzi poszukujących informacji również nie zwróci na te mankamenty uwagi,

Mam nadzieję, że tego typu inicjatyw będzie więcej – i nawet jeśli po części służą one do lansowania pewnych funkcji publicznych i osób obecnie je piastujących to szczerze mówiąc wolę taki PR, niż mało efektywne dyskusje przed kamerami.

  1. Artur Kurasinski napisał(a):

    Grześku – zrób prosty eksperyment. Porównaj każdy inny serwis poświęcony np. prawu pracy i zobaczysz, że jest w nim więcej informacji i wzorów dokumentów niż w CP. Co lepsze – podejrzewam, ze sa to dokumenty sporzadzone przez autorow serwisu a nie jak w wypadku CP sciagne z Internetu z roznych miejsc.

    Mnie sie podoba dzialalnosc i inicjatywa ALE… ale jesli w stopce redakcyjnej widnieje 30 osob, serwis tworzony byl 2 lata to spodziewalbym sie wiecej merytoryki.

    Przykład pierwszy z brzegu – artykuł na CP na górze „Jakie są rodzaje rent?”
    zerknij ile tresci widnieje po wejsciu na strone. A teraz gugiel i to samo zapytujemy inne serwisy i…Gazeta Podatnika daja nam taka odpowiedz: http://www.gazetapodatnika.pl/artykuly/renta_z_tytulu_niezdolnosci_do_pracy-a_2619.htm.

    Golym okiem widac roznice w ilosci tresci, poziomie i jej przydatnosci. Niestety in minus CP.

    To samo sprawdz dla : „jakie sa inne srodki zapobiegawcze?” – co zwraca CP a co np RP..http://www.rp.pl/artykul/212831,321286_Jakie_srodki_zapobiegawcze_sa_w_polskim_prawie_karnym_.html

    Nie jestem prawnikiem ale szczerze – gdyby jakis „papuga” mnie poczestowal tym co jest w CP to na pewno bym mu nie zaplacil za konsultacje :)

    Jak napisalem – lansowanie sie za publiczne pieniadze nie jest fajne. A niestety tak odczytuje inicjatywa Pana Kochanowskiego. Pamietam jego wystepy za czasow PiS i niestety niewiele sie zmienil od tamtego momentu…

  2. ziben napisał(a):

    Będę szczery: przeglądam tę chałę i mam wrażenie, że przez dwa lata ja sam jeden zdołałbym nie tylko nauczyć się zaprogramować stronę nawet w jakimś PHP, a na pewno skleciłbym coś znacznie ciekawszego


    Usmialem sie z tego do bolu. To brzmi jak przechwalki osilka z gimnazjum, który ma zamiar komus wpier….. tylko do konca jeszcze nie wie za co. Krytyka powinna byc ale na temat.

  3. Olgierd napisał(a):

    Problemów jest kilka:
    – ponoć 2 lata pracy i 65 tys. złotych przyniosło efekt, który nie powala merytorycznie,
    – wzory dokumentów są bardzo bardzo kiepskie,
    – jedynka to nic innego jak reklamówka RPO „Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił”, „Rzecznik Praw Obywatelskich zorganizował konferencję”, „Rzecznik Praw Obywatelskich był gościem redaktora”
    – niejasne są zasady współpracy segmentu publicznego z Salonem24 — który w dodatku z prawem nie ma nic wspólnego
    – wyszukiwarka punktów pomocy prawnej to jakaś kompromitacja (miasto i województwo? a jak znaleźć konkretne dane?)

    Ogólnie uważam, że RPO zrobił niepotrzebną konkurencję sektorowi prywatnemu, który odwala to samo, za własne pieniądze.
    To jest coś takiego jak kiedyś chciała zrobić p. Streżyńska (porównywarka taryf komórkowych), ale na szczęście odpuściła sobie temat.

  4. Olgierd napisał(a):

    @ziben:

    Usmialem sie z tego do bolu. To brzmi jak przechwalki osilka z gimnazjum, który ma zamiar komus wpier….. tylko do konca jeszcze nie wie za co. Krytyka powinna byc ale na temat.


    Ziben, ależ proszę bardzo, konkretnie i na temat: ten serwis powstawał 2 lata, kosztował ponoć 65 tys. tylko z faktury, plus niepoliczalna wartość pracy osób związanych z RPO.
    Powstało coś, co jest merytorycznie kiepskie, wygląda słabo, nawiguje się fatalnie.

  5. Sebastian napisał(a):

    Gratuluję Ci Grześku zdrowej postawy i piętnowania takich zachowań.

    Co do tamtego Pana to proponuję aby bardziej przemyślał to co pisze gdyż może sprawiać wrażenie zakompleksionego człowieczka. Powiedziałbym tutaj typowy prawnik, zazdroszczę zawodu, tu dopiero g…o można mieć w głowie (przecież dobre plecki zapewniają pracę w tym zawodzie) i ludzi na kasę kosić bez żadnej gwarancji w jakości usług.

    Apeluję o przemyślaną krytykę i większe docenienie ludzkiej pracy.

  6. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    @Olgierd

    -Z oceną efektów i rozwoju serwisu jeśli chodzi o stronę merytoryczną to bym jeszcze poczekał jakieś pół roku. A czy 2 lata i 65 tys to dużo? Przecież tu chodzi o sektor państwowy w którym wszystko trwa latami a pieniądze są bardzo rzadko odpowiednio kontrolowane. Nie wiemy co siedzi z tyłu serwisu – czy nie ma tam dobrego CMS-a pisanego na zlecenie – 65 tys w takim przypadku nie musi być kosmiczną kwotą

    – faktycznie RPO się lansuje na stronie głównej, jak jednak pisałem wolę takich co się lansują i coś zrobili niż panów polityków z telewizji
    – wyszukiwarka to rzecz wtórna, którą da się szybko poprawić

    Ciekawy jestem natomiast jak faktycznie salon24 czy inne serwis znalazły się na tej stronie. Może to patronat medialny?

  7. sof napisał(a):

    Kolejny przykład jak świetnie zostały wydane moje podatki. Super.

  8. Pongo napisał(a):

    nie obchodzi mnie też ile ta strona czasu powstawała (znam większe absurdy)


    Należy się zastanowić dlaczego tak długo powstawała? Odp: bo powstawała za pieniądze z państwowej kasy. I to należy potępiać. Gdyby był to prywatny projekt to strona powstałaby w 3 miesiące, bo byłoby to w interesie jej własciciela. Jeśli strona należy do instytucji publicznej to w interesie jej twórców jest aby za jej produkcję brać jak najdłużej pieniądze. I wszystko jasne. Zawsze tak jest gdy podatnicy są „inwestorami”.

  9. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    @Artur – pytanie tylko czy celem takiego serwisu jest całkowite wyczerpanie tematów prawnych? czy przekazanie podstawowe informacje na temat praw po to aby ludzie rozumiejąc podstawy mogli zagłębić się w dane zagadnienie?

    Lepsze czy gorsze dokumenty, mało treści – to wszystko są dobre uwagi ale nie powinny przesłaniać pomysłu. Moim zdaniem serwis jest przejrzysty i pomocny – a mankamenty trzeba wskazać i poprawić.

  10. Artur Kurasinski napisał(a):

    @ Grzesiek – cytuję ze strony CP: „Stąd moja inicjatywa portalu: http://www.codziennikprawny.pl i próba zwrócenia się do każdego Obywatela z informacją opracowaną przez grono wybitnych prawników. Portal oferuje odpowiedzi na setki pytań pod adresem prawa, z którymi zdarza nam się mierzyć w ciągu całego życia; które pojawiają się w domu, w pracy, w urzędzie czy podczas zakupów. Czerpaliśmy tu m.in. z doświadczeń poradników „Everyday Law” i „Guide To The Law”, które odniosły ogromny sukces i trafiły do nieomal każdego angielskiego domu. Portal oferuje odpowiedzi na setki pytań pod adresem prawa, z którymi zdarza nam się mierzyć w ciągu całego życia; które pojawiają się w domu, w pracy, w urzędzie czy podczas zakupów. Czerpaliśmy tu m.in. z doświadczeń poradników „Everyday Law” i „Guide To The Law”, które odniosły ogromny sukces i trafiły do nieomal każdego angielskiego domu.”

    Dla mnie nie brzmi to jak podrecznik prostych hasel ale jako serwis pytan i odpowiedzi udzielanych przez specjalistow ludziom, ktorych wiedza dot. zagadnien prawnych jest mala. Stad moje zdziwienie – w CP informacji rzetelnych i eksperckich jest mniej niz w „Rzeczpospolitej” i innych mediach.

    Jesli rola CP maja byc proste odpowiedzi na pytania z „zycia codziennego” to jest to zadanie (ustawowe!) RPO i jego zastepcow a nie kolejnego internetowego serwisu, ktorego zycie zakonczy sie w momencie odejscia Kochanowskiego z tej funkcji.

  11. Nie no, panowie, porażka, gniot i chała – Georgia kursywą na głównej? A główny tekst w kolorze 404040? Przecież nie od dziś wiadomo, że gwarantem powodzenia przedsięwzięć webowych jest odpowiedni kolor, marginesy i dobór czcionek. Zresztą, jak pouczają case’y naszej-klasy czy onetu, bez doskonałego user experience, mało przaśnej grafiki i ogólnej estetyki wykonania, serwis nie ma co liczyć na uznanie internautów.

    Żal… tak zamarnować pieniądze podatnika. Już czuję, że z trwogi nie będę mogła zasnąć.

  12. Artur Kurasinski napisał(a):

    @Julia – szkoda, ze nie odnosisz sie do meritum sprawy czyli:

    > banalnosci tekstow i porad
    > rozbudowanej redkacji tworzacej to „cos” przez dwa lata za publiczne pieniadze
    > PRu RPO, ktory chwali sie tym co powinnien robic normalnie na codzien bez taniego poklasku i urzadzania konferencji prasowych
    > marnowana czasu redaktorow i kasy podatnika

    A kolory i design zostawie w spokoju.

  13. syllepsa napisał(a):

    Oceniać cały serwis wyłącznie pod kontem jego designu to trochę nie na miejscu. Nikt z nas nie wie, co on w sobie kryje od strony jego zarządzania. BTW kwota 65 tyś złotych, przy stawkach dziennych za dzień roboczy programisty, to nie jest jakaś astronomiczna kwota.

  14. witek napisał(a):

    ciekawą stopkę mają. zwykle linki pozycjonujące w stopce wyglądają słabo, a u nich całkiem estetycznie to jest zrobione ;)

  15. Narg napisał(a):

    syllepsa: Tutaj nie jest problemem kwota jaka została wydana, a raczej to na co została wydana. Tak naprawde to serwis jest pusty, pare wzorów pism w dodatku słabej jakości, kilkadziesiąt wyjaśnionych terminów prawniczych – najcześciej jednym zdaniem które w zasadzie osobie nieznającej się na prawie wyjaśniają bardzo mało jeżeli w ogóle cokolwiek, zwłaszcza że o większości tych terminów można by napisać książkę. Kilka artykułow i to ma się nazywać pomocą prawną dla społeczeństwa?

    Może należało by zacząć od budowania za publiczne pieniądze systemu informacji prawnej, tak aby każdy obywatel mógł przedewszystkim dotrzeć do źródeł prawa bo jak narazie przeciętny Kowalski ma bardzo utrudnione ustalenie aktualnego stanu prawnego. Podmioty prywatne stworzyły do tego oprogramowanie z którego korzystają prawnicy i na które licencja kosztuje kilka tysięcy rocznie, ale jest niezbędne bo tylko za jego pomocą da się ustalić aktualne brzmienie przepisów, chyba że ktoś chce korzystać z dzienników ustaw i samemu nanosić na nie nowelizacje co raczej jest baaaaardzo czasochłonne.

    Współtworze serwis dla studentów i absolwentów prawa – http://www.iurista.net udało się go w obecnym stanie zbudować w 3 miesiące nakładem pracy kilku osób które prowadzą go hobbystycznie „po godzinach”, więc 2 lata pracy nad stroną RPO brzmi troche śmiesznie.

  16. Narg napisał(a):

    Może by zacząć od stworzenia porządnego systemu infomacji prawnej dzięki której przeciętny Kowalski mógłby w ogóle ustalić treść przepisów prawnych które go obowiązują bo obecnie możliwośc jest baaaardzo ograniczona, jednym sposobem dotarcia do źródeł prawa jest lektura dzienników ustaw które ukazują się tylko w wersji papierowej (skany na stronie isip.gov.pl nie są źródłami prawa), ewentualnie korzystanie z komercyjnych rozwiązań które kosztują całkiem sporo i oferują na bierząco aktualizowane teksty ujednolicone aktów prawnych (które również źródłami prawa nie są). Lektura dzienników ustaw wiąże się z koniecznością nanoszenia na tekst nowelizacji co w praktyce jest bardzo żmudną pracą, tak więc wydaje mi się, że od tego trzeba by zacząć, a nie 2 lata pracować nad stroną na której jest słowniczek terminów prawnych wyjaśnionych jednym zdaniem które osobie nie mającej pojęcia o prawie i tak nie wiele powie. Zwłaszcza, że na temat każdego z tych terminów można by napisać książke. Jest to zdecydowanie bardziej działanie marketingowe, a nie chęć rzetelnej pomocy albo poprostu wielka nieudolność która kompromituje biuro RPO. Prowdze prosty serwis dla studentów i kandydatów na aplikacje prawnicze (www.iurista.net) w 3 miesiace udało się go doprowadzic do odpowiedniego wyglądu, nakładem pracy kilka osób które traktują to jako hobby po godzinach, przy tym porównaniu 65 tysięcy i cała ta wielka redakcja CP jest poprostu śmieszne.

  17. łukasz bień napisał(a):

    @Grzegorz Marczak:

    Ciekawy jestem natomiast jak faktycznie salon24 czy inne serwis znalazły się na tej stronie. Może to patronat medialny?


    Wygląda to faktycznie jakby ktoś chciał promować prywatne przedsiębiorstwa za pieniądze podatników, trochę śmieszne.

  18. Olgierd napisał(a):

    @Olgierd-Z oceną efektów i rozwoju serwisu jeśli chodzi o stronę merytoryczną to bym jeszcze poczekał jakieś pół roku. A czy 2 lata i 65 tys to dużo? Przecież tu chodzi o sektor państwowy w którym wszystko trwa latami a pieniądze są bardzo rzadko odpowiednio kontrolowane.

    Jeszcze pół roku? Żaden sensowny startup nawet nie może pozwolić sobie na taki bezdech.

    Co do przekładni czas/kasa to Twoje zdanie brzmi jak mimowolna akceptacja takiego stanu rzeczy. Problem właśnie w tym, że tego akceptować nie wolno: tworzenia niepotrzebnych serwisów służących lansowaniu się urzędników, epatowania wiedzą kiepskiej wartości (poradnik wygląda gorzej, niż jakby zrobili go studencki z klinik prawa), jakimiś bezwartościowymi adresami.

    Tymczasem równocześnie organy nie umieją prowadzić porządnie BIP-a, nie ma właśnie internetowego serwisu służącego do ogłaszania aktów prawnych (co pozwoliłoby ludziom na łatwy dostęp do aktów prawnych). To wszystko leży.
    Mamy jakąś autolaurkę ombudsmana.

  19. Olgierd napisał(a):

    Ups, te automagiczne bajery to wpisywania cytatów mnie przechytrzyły. Widzę, że 2 lata będę musiał spędzić nie na nauce PHP, lecz na ćwiczeniu prawidłowych komentarzy ;-)

  20. blas napisał(a):

    @Olgierd:

    Tymczasem równocześnie organy nie umieją prowadzić porządnie BIP-a, nie ma właśnie internetowego serwisu służącego do ogłaszania aktów prawnych


    Może BLIP? Na kanale #dziennikustaw wpisy w rodzaju:
    „już po jutrze nowy DU, jeszcze dzisiaj Jadzia zastanawia się czy wyciąć /dzienniki lub czasopisma/”

    mogło by być ciekawie…

    W tym sporze racja leży po środku (ale i tak moja jest mojsza niż twojsza…)
    CP wygląda jak coś co ma być przystępne dla szarych obywateli.
    Na pewno jest bardziej przystępne niż link podany przez AK.
    Gdyby miało być inaczej to wg AK i Olgierda najlepiej byłoby zrobić linkowisko do dzienników ustaw, chyba nie o to chodzi.
    Chociaż jako rozwinięcie obecnych treści takie odnośniki powinny się pojawić.

  21. Narg napisał(a):

    @blas:

    Gdyby miało być inaczej to wg AK i Olgierda najlepiej byłoby zrobić linkowisko do dzienników ustaw, chyba nie o to chodzi.Chociaż jako rozwinięcie obecnych treści takie odnośniki powinny się pojawić.


    to może nie koniecznie do mnie, ale pozwole sobie wtrącić. Widać, że nie rozumiesz w czym rzecz, niechodzi o linki do dzienników ustaw, te są dostępne, chodzi o dostęp do tekstów jednolitych aktów prawnych będących źródłem prawa. O to żebyś miał możliwość sprawdzenia interesującego Cię przepisu i pewność, że to co czytasz jest aktualne i jest powszechnie obowiązującym prawem, teraz takiej możliwości w internecie nie masz, a to wydaje się podstawą w demokratycznym państwie prawnym.

    Co do samej strony jeszcze to może to co jest w serwisie jest w jakiś sposób przystępne, ale raczej jak ktoś chciałby sobie ot tak poczytać coś związanego z prawem, w konkretnej sprawie której ktoś szuka rozwiązania raczej wątpliwe żeby pomogło.

  22. smitu napisał(a):

    Po raz pierwszy czytając notkę na Twoim blogu zastanawiam się czy robisz sobie jaja, czy po prostu masz dzień dobroci.

    Dla serwisu budowanego za państwowe pieniądze, które rodzą się z naszych podatków krytyka powinna być niewspółmiernie większa od tej, którą podjął Artur i merytorycznie wypunktował bolączki serwisu w 50% ich obecności.

    Poza tym pierwsza podstawowa sprawa – co to niby znaczy „codziennik”?

  23. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    @creet


    Jezu – to nie startup, czy naprawdę 60 tys to dużo kiery robi coś duża instytucja państwowa? Poza tym serwis wygląd dość przyjemnie i łatwo się go obsługuje. rozumiał bym wylewanie żali gdyby to był jakiś wordpress z własną skórką. Nikt też dokładnie nie wie co jest w środku – jak można na takie podstawie nie mając informacji cokolwiek oceniać?

  24. Narg napisał(a):

    @Grzegorz Marczak:

    Nikt też dokładnie nie wie co jest w środku – jak można na takie podstawie nie mając informacji cokolwiek oceniać?


    W serwisach chyba nie chodzi o to co w środku tylko o to co na zewnątrz ;)

  25. syllepsa napisał(a):

    @Narg o ile mi wiadomo, to za content firma nie była odpowiedzialna. Co do kosztów, to te koszta nie są przerażające. Koszt outsourcingu programisty w Warszawie to 1000 zł/dzień pracy (mówimy tu o znaczących podmiotach, a nie domowych spółkach).

  26. blas napisał(a):

    @Narg:

    Co do samej strony jeszcze to może to co jest w serwisie jest w jakiś sposób przystępne, ale raczej jak ktoś chciałby sobie ot tak poczytać coś związanego z prawem, w konkretnej sprawie której ktoś szuka rozwiązania raczej wątpliwe żeby pomogło.


    Obawiam się że w konkretnej sprawie rozwiązania szuka się u specjalisty(prawnika).
    Można nawet zwrócić się do organizacji studenckich lub prawników udzielających takich porad ale raczej nie do www

  27. blas napisał(a):

    cd: „…udzielających takich porad za darmo”

  28. Łukasz napisał(a):

    Ależ panowie ! zamiast krytykować, możecie włączyć się do projektu, wspomóc go wiedzą merytoryczną, lub jeśli czujecie się na siłach wiedzą techniczną.

    Była by to bardzo dobra inicjatywa społeczna, budowała by waszą pozycję (słowo nie wiem dlaczego negatywne „lans”).
    Oczywiście wymagało by pewnego zaangażowania, większego niż zwykłe krytykanctwo. Ale korzyści większe i dla społeczeństwa i dla samego siebie (wzrost własnej samooceny, bo jak widać nie jest z nią obecnie dobrze).

    W Polsce bardzo łatwo przychodzi krytyka natomiast z pracą nie jest już tak łatwo.

  29. Narg napisał(a):

    @blas:

    Obawiam się że w konkretnej sprawie rozwiązania szuka się u specjalisty(prawnika).Można nawet zwrócić się do organizacji studenckich lub prawników udzielających takich porad ale raczej nie do www


    No tak, pewnie dlatego forumprawne.org ma prawie 300 000 postów… z usług prawników korzysta znikomy procent społeczeństwa (nie pamietam dokładnie, ale mniej niż 10% napewno), a reszta co? nie ma żadnych wątpliwości prawnych? Ma! tylko olewa to albo poprostu niestać ich na prawnika albo szuka właśnie w internecie.

    Ale okej, skoro w konkretnej sprawie zgodnie z Twoim twierdzeniem korzysta się z pomocy prawnika to po co komu te wzory pism na CP, przecież prawnik sporządzi pismo.

  30. Jafeth napisał(a):

    Jak każdy z Was zajmujących się wie, że powstają większe gnioty i to dla komercyjnych firm. Strona CP dla mnie jest przyjemna w odbiorze i prosta w nawigacji, treści myślę, że będą sukcesywnie dodawać.

    Poza tym najważniejsza rzecz: wspominacie o portalach prywatnych, ale prawie wszystkie mają płatne treści i płatne wzory dokumentów, a tutaj cała treść jest za darmo!!! I ja się cieszę z tego :)

  31. beti napisał(a):

    Jeśli coś powstaje za państwowe pieniądze (czytaj: podatników), winno być transparentne. Dlatego moim zdaniem zasadna była krytyka Olgierda – obywatelskie patrzenie na ręce, a nie przymykanie oka i cieszenie się z każdej inicjatywy. Pod pozorem dobra, można wcisnąć mase ideologii. Tym bardziej jest ona zasadna, że zwrócił się bezpośrednio do źródła o wyjaśnienie wątpliwości. To jest uczciwe podejście do tematu. Krytyka jest twórcza. Nie mylmy jej z krytykactwem – krytykowania dla samej krytyki.

    Poza tym, co do samego portalu. Portal jest swego rodzaju „komunikatem” – to nie tylko merytoryka, grafa i „efekty specjalne”. Ważne jest też „słowo do ludu” samej redakcji przedstawiąjące jej intencje (cel, misję samego portalu). Jeśli użytkownik ma wątpliwości i snuje domysły, co podmiot liryczny ma na myśli (a niektórzy z komentatorów snują domniemanie „ło so sie rozchodzi”, dlaczego tacy a nie inni ewentualni tajemniczy patroni medialni), to niestety jest to uszczerbkiem na wizerunku. Patroni medialni zasadniczo dobierani są z branży i jasno określani mianem „patron medialny”. To również podważa zasadność powstania takiego portalu i prowokuje do zadawania pytań, jak są wydawane pieniądze podatników i do rozwiewania wątpliwości. Za dużo domysłów.

    Pozdrawiam.

  32. Artur Kurasinski napisał(a):

    Zostawmy sprawy wielkosci fontów, kolor logo czy wymiarow grafik. To sa rzeczy drugoplanowe. Chodzi o zasade: jesli RPO przygotowal ten projekt a w opinii wielu osob nie jest to dobrze wykonana praca to zamiast chwalic sie tym na konferencjach powinni poprawiac w pocie czola. Jesli natomiast wydali 65 tys. pln na to i na tym sie skonczy to sprawa powinna trafic do prokuratury.

    Naprawde uwazacie, ze dowiecie sie z CP czegos nowego? Tam nie ma interpretacji przepisow ale gole definicje, ktore w „starciu” z urzednikiem beda malo wartosciowe.

    Zgadzam sie – „Iurista” bija na glowe CP pod kazdym katem – poziomu wykonania, usability i zawartosci merytorycznej.

  33. Olgierd napisał(a):

    Jest jeszcze drugie dno. Wieczorem ujawnię coś, co odkryłem dzięki moim Czytelnikom.

  34. Anonim napisał(a):

    @Grzegorz Marczak:

    Ciekawy jestem natomiast jak faktycznie salon24 czy inne serwis znalazły się na tej stronie. Może to patronat medialny?

    ja myślę, że to Układ.

  35. Artur Kurasinski napisał(a):

    @ Olgierd – czy to bedzie „niewygodna prawda” ?:)

  36. jarkkkoo napisał(a):

    O co tyle szumu, jakoś agresywnie jedziecie, rozumiem krytykę, tylko że brzmicie jak bezzębni fundamentaliści. Stronka jak stronka, kilka lat temu wszyscy by się cieszyli, że taki nobliwy mr. ZPO postanowił zadziałać. A teraz żądacie startupa z pokazu w Londynie. Panowie.. Róbcie swoje i też złapiecie w końcu rządowe zlecenie :)

    „Zresztą, jak pouczają case’y naszej-klasy czy onetu, bez doskonałego user experience”

    wtf r u t4lk1n e-bełt..

  37. prywus napisał(a):

    @jarkkkoo

    O co tyle szumu, jakoś agresywnie jedziecie, rozumiem krytykę, tylko że brzmicie jak bezzębni fundamentaliści. Stronka jak stronka, kilka lat temu wszyscy by się cieszyli, że taki nobliwy mr. ZPO postanowił zadziałać. A teraz żądacie startupa z pokazu w Londynie. Panowie.. Róbcie swoje i też złapiecie w końcu rządowe zlecenie :)“Zresztą, jak pouczają case’y naszej-klasy czy onetu, bez doskonałego user experience”wtf r u t4lk1n e-bełt..

    amen, wreszcie głos rozsądku.

  38. ols napisał(a):

    serwis jest gniotem, bo jest merytorycznie mizerny, a to powinno być jego mocnym punktem i sensem istnienia.

    kompletnie niejasne jest reklamowanie przez RPO prywatnych firm.

    w stopce redakcyjnej jest ~70 osób!! nawet jeśli na stałe pracuje przy tym tylko Komitet Aktualizacyjny i Redakcja Portalu to daje to jakieś piętnaście osób obsługi, taką ekipą można spokojnie prowadzić całodobowy serwis informacyjny porównywalny z czołowymi portalami.

    do tego historie wydłubywane przez Olgierda i mamy obrazek klasycznego skoku na budżetową kasę.

    trzeba być ciężko naiwnym albo wyjątkowo głupim żeby tego bronić

  39. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    @ols:

    trzeba być ciężko naiwnym albo wyjątkowo głupim żeby tego bronić


    no nieźle – dzięki za miłe słowa…

  40. Pat napisał(a):

    Nie ma to jak zrobić z igły widły. 60 tysięcy to nie jest nawet tysięczna procenta jeśli chodzi o marnowane corocznie pieniądze podatników, albo jedna trzecia pensji menadżera dużej firmy a coniektórzy uparli się na serwis, który tak naprawdę ma pewien potencjał, treść, która wielu osobom może sie przydać zorganizowanym w jednym miejscu (nie zapominajcie, że docelowa grupa tego serwisu niekoniecznie musi umieć używać Google) i jeśli chodzi o design to mimo wszystko wygląda na pewno lepiej niż blog Olgierda (mimo całego mojego szacunku dla niego ;))..

  41. Pat napisał(a):

    *zorganizowanym = zorganizowaną