Stworzony w 1994 roku przez Toyotę kod QR coraz częściej jest wykorzystywany w reklamie i sprzedaży dzięki możliwości kompresowania sporej ilości danych i łatwego ich odczytania. Na rosnącą popularność kodów QR bez wątpienia wpływ ma rozwój rynku smartphonów i dedykowanych kodom aplikacji skanujących. Potencjał wykorzystywania tej technologii wciąż rośnie, co coraz częściej dostrzegają duże koncerny pokroju Coca-Coli.

Firma ruszyła z ciekawą kampanią reklamową wykorzystującą kod QR, która ma na celu promowanie nowej świątecznej maskotki Coca-Coli. Po zeskanowaniu kodu można pobrać specjalnie przygotowaną grę w postaci aplikacji na iOSa. Po doborze platformy można domyśleć, się, że kampania skierowana jest do amerykańskiego konsumenta. Coca-Cola dobrze przemyślała swoją promocję. Nie tylko można wygrać dzięki grze iPady czy wycieczkę, ale również połączono promocję z akcją dotowania WWF. Wykorzystanie kodu QR przez Coca-Cole w USA (wcześniej firma ta używała ich już w Niemczech czy Japonii) nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie fakt, że coraz więcej osób posiada smartphony i odczytanie QR’a jest więcej niż proste.

Oczywiście Coca-Cola to nie jedyna firma, która na szeroką skalę wykorzystuje możliwości kodów QR w marketingu. Ale technologia ta może być w ciekawy sposób wykorzystywana również w inny sposób. Jednym z bardziej interesujących ostatnio projektów jest użycie tej technologii w prototypie chyba pierwszego na świecie automatu sprzedającego… ebooki. Jak zapewne dobrze się domyślacie na pomysł ten wpadli Japończycy. Pomysł jest genialny w swej prostocie. Z automatu wyposażonego w katalog e-książek wybieramy interesujący nas tytuł, a maszyna drukuje nam kod QR, który skanujemy i dzięki temu pobieramy wybranego ebooka.

 

Pomysły na wykorzystywanie kodów QR można mnożyć bez końca, równie długa jest lista firm, które posługują się tą technologią w swoich kampaniach reklamowych. Jednak sama popularyzacja kodów QR związana będzie nierozerwalnie z rozprzestrzenianiem się dostępu do internetu oraz  smartphonów. Im więcej osób będzie posiadało urządzenia pozwalające na odczyt kodów QR, tym coraz częściej kody QR będą wykorzystywane w różnych formach marketingu, sprzedaży czy po prostu w akcjach informacyjnych.

 

Foto

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://imemo.pl Łukasz Ciastko

    Tak sobie myślę, że ciekawym zastosowaniem kodów QR mogłoby być np. zbieranie punktów, które potem można zamieniać na nagrody – kupujemy puszkę Coli (albo inny produkt), skanujemy kod, za którym kryje się unikalny numer i dostajemy kolejne punkty. A potem można uzbierane punkty na coś wymienić… :P

    • http://reklamisko.com Stare Psisko

      Technicznie problematyczne w wypadku napoju, bo wystarczyłoby wybrać się do sklepu i zeskanować setki kodów bez ich kupowania. A wnętrza nakrętek są zbyt małe na kody. Sprawdziłoby się to w wypadku produktów, do których można coś schować czy które się otwiera, np. płatki, ciastka. No ale tam już od dawna stosuje się zwykłe unikalne kody złożone z cyfr i liter, do których nie trzeba kodów QR.

      Kody QR są jak RSS – użyteczne i sprytne rozwiązanie, z którego w praktyce korzysta może co pięćdziesiąty internauta/konsument.

    • http://www.goscicki.eu Marcin Gościcki

      Do takiego zastosowania można by nadrukowywać kody QR po wewnętrznej stronie etykiety (jak rebusy w sokach dla dzieci). Myślę, że ludzie nie zrywaliby w sklepie etykiet by skanować kody…

    • http://brostudio.pl Michał Nowakowski

      @Marcin Gościcki
      Nie wyjdzie, bo ciezej jest zadrukować cokolwiek od wewnątrz i zwiększyłoby to koszty nadruku :(

  • http://www.lipinski-kamil.pl Kamil Lipiński

    Najbanalniejszy sposób wykorzystywania QR to doładowywanie karty. Zamiast wstukiwania przydługich kodów wystarczyłby skan i pieniądze trafiałyby na kartę.

    Warunek? Każdy telefon domyślnie w aplikacji aparatu powinien posiadać skaner kodów.

  • P

    Cudowny pomysł, kod na wypukłej powierzchni, mogli do okoła go nadrukować. I zanim ktoś go zeskanuje musi ściągnąć an app for that, to już od razu może zassać aplikację kokakoli bez tej dziecinady. To jest przyszłość?

    • Klimer

      całkowicie Cię rozumiem. zawsze zastanawia mnie jaki jest sens używania tych kodów do zapisywania adresów stron www – przecież zanim zrobię dobre zdjęcie jakiemuś małemu kwadracikowi, szybciej wklepię adres do przeglądarki…

  • mks

    a ty nie masz czytnika qr w smartfonie? tak- QR jest przyszłościowy, u mnie nawet na osiedlu pełno wlepek z tym.

    • P

      Na ajfonie domyślnie nie ma, a to właśnie na niego kryje się aplikacja pod kodem.

  • zibi

    akcje społeczności internetowej: https://www.facebook.com/fejsAkcje

  • http://www.luxon.pl Krzysztof Ostrowski

    Kody QR w bardzo fajny sposób wykorzystał Eryk Mistewicz w swojej książce: „Marketing Narracyjny”. Przy każdym z rozdziałów jest osobny kod, który po zeskanowaniu prowadzi nas do dodatkowych materiałów na dany temat (np. filmów na YouTube, etc.). Taka forma interaktywnej książki bardzo mi odpowiada, a sam pomysł uważam za świetny.

  • kanar

    Przy Operze Baltyckiej w Gdansku na chodniku jest wymalowany wielki kod QR (przynajmniej tak to wyglada z poziomu metr osiemdziesiat). Mapy googlowe nie sa jeszcze zaktualizowane o nowe zdjecia. Przy nastepnym foceniu powinien kod sie zalapac.

  • grzegorz

    fajne

  • MDW

    A jaka to gra na iOS? Przecież jedyną drogą dystrybucji aplikacji dla iOS jest AppStore więc i ta gra musi tam być. Więc i ten kod nie jest mi potrzebny skoro mogę aplikację pobrać normalnie z AppStore? Tylko rzućcie tytułem. :)

  • Pingback: Ciekawostki IT z dnia 15 listopada 2011 r. | e-biznes z dwóch perspektyw

  • Pingback: QR-kody dziś i w przyszłości | Mobile Now!