Facebook jest co prawda niesamowitym serwisem ale wpadki jakie zalicza są czasem równie niesamowite. Tym razem okazało się, że poprzez okno z ustawieniami naszej “prywatności” dało się wywołać podgląd na chat innego użytkownika serwisu – rozumiem, że działało to w momencie prowadzenia dyskusji, lub kiedy ktoś nie zamknął lecz tylko zminimalizował okno chata. Poniżej zamieszczam video jakie zostało opublikowane na TC z pokazem jak działał ten błąd. Na szczęście chat jest już wyłączony – trwają prace konserwacyjne.
Ironią jest fakt głoszenia przez Facebook, że era prywatności w internecie dobiega końca. Można by więc założyć, że upublicznienie prywatnego chata w tym kontekście jest po prostu kolejnym krokiem w obranym przez Facebook kierunku :)
Po obejrzeniu tego filmu coraz bardziej przekonuje się, że dokładnie wszystko co piszę i robię na Facebooku muszę traktować jako publicznie dostępne. Wam też polecam takie podejście bo dzięki niemu można uniknąć niemiłych niespodzianek i rozczarowań.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Ależ to oczywiste!
Także to co piszesz przez wszelkie serwisy pocztowe i inne społecznościówki :)
pozdrawiam
“Po obejrzeniu tego filmu coraz bardziej przekonuje się, że dokładnie wszystko co piszę i robię na Facebooku muszę traktować jako publicznie dostępne.”
Właściwie można to odnieść do całej naszej bytności w Internecie.
[...] Antywebie odnalazłem wpis o ledwie odkrytym babolu w Facebooku. Grzegorz Marczak pisze o jego objawach, które pozwalają na [...]
FUCK! Dość tego. Takie wpadki nie mają prawa się pojawiać. Z takimi zyskami powinien siedzieć w klimatyzowanym pomieszczeniu zespół 10 mózgów którzy codziennie przez 10 godzin oraliby kod i testowali żeby uniknąć takich sytuacji.
Ale nie. Po co. Co? Po kiego wielkiego G. Mogliby wziąć przykład z Google…
Tak poza tym nie korzystam i nie będę korzystał z chata Facebooka w sumie to używam go bez szacunku i jest dla mnie serwisem jako dodateczek.
Google Talk i Android…niczego więcej mi nie trzeba.
Warto też rzucić okiem na ciekawą “ewolucję” polityki prywatności Facebooka! http://www.hcsl.pl/2010/05/przerazajaca-erozja-polityki.html
[...] This post was mentioned on Twitter by hazan. hazan said: Co za wpadka Facebooka – każdy mógł widzieć nasz live chat! http://dlvr.it/nfRl [...]
Czasami, to Facebook mnie przeraża …
W sumie to nie tylko chat – na filmie widać też że można było podejrzeć także zaproszenia do znajomych – coś jakby belki górna i dolna “należały” do użytkownika którego oczami oglądany był profil.
A tu kolejna wpadka, strona CKE zhakowana! http://di.com.pl/informacje/galeria,29378,4019.html
“dokładnie wszystko co piszę i robię na Facebooku muszę traktować jako publicznie dostępne” – szczera prawda. Nie zapominaj o komentarzach na innych blogach wysłanych przez to co jest teraz zamiast Facebook Connect i o wizytach na stronach z zainstalowanym widgetem Facebooka.
@Kamil: STARE jak świat. Zauważ, że PRÓBNE matury z matematyki były już dawno.
Ja sprawdzałem to na własnym koncie i nie mam możliwości podglądu chatu od innych użytkowników – chyba to naprawili.
aż się wierzyć nie chce że firma która ma tyle kasy zalicza takie wtopy
tyle kasy a takie wtopy zaliczają
Oni tam pracują na luzie i taką samą formę pracy przyjęła również Nasza Klasa. Widziałem nagranie przedstawiające NK “od kuchni” – sami organizują sobie czas, grają w piłkarzyki lub gry komputerowe, itd..
[...] 4. Kolejna wpadka Facebooka, tym razem mogliśmy sprawdzić live chat innych osób. Antyweb.pl [...]
[...] wyznacznik popularności – im więcej serwis ma użytkowników tym gorsze wpadki zalicza. Ostatnio pisałem o Facebooku, który pozwolił “przez pomyłkę” podglądać chat innego użytkownika (może czas [...]