53

Co się psuje? O zgrozo niemal wszystko!

Planowane postarzanie produktów to nie mit. Historia tego procederu rozpoczyna się w latach 20’ XX wieku, kiedy to zawiązał się kartel producentów żarówek. Wydarzenie dało początek zjawisku, które większość z nas przeklina. Właśnie powstał serwis internetowy Cosiępsuje.com pozwalający nam zdobyć wiedzę na temat, jakie produkty się najczęściej psują i jakiego typu są to usterki. Cosiępsuje.com jest portalem stworzonym z myślą o nas, konsumentach wydających […]

Planowane postarzanie produktów to nie mit. Historia tego procederu rozpoczyna się w latach 20’ XX wieku, kiedy to zawiązał się kartel producentów żarówek. Wydarzenie dało początek zjawisku, które większość z nas przeklina. Właśnie powstał serwis internetowy Cosiępsuje.com pozwalający nam zdobyć wiedzę na temat, jakie produkty się najczęściej psują i jakiego typu są to usterki.

Cosiępsuje.com jest portalem stworzonym z myślą o nas, konsumentach wydających swoje ciężko zarobione pieniądze na zakup nowych produktów. Dokonując zakupu oczywistym jest, że prócz możliwości danego produktu, jego ceny, chcemy także, by posłużył nam jak najdłużej. W tym celu zazwyczaj zasięgamy opinii członków naszej rodziny, znajomych bądź opieramy się na opiniach znalezionych w internecie.

Właśnie w przypadku ostatniej możliwości Cosiępsuje.com okazać się może dla większości z nas przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Serwis jest zbiorem informacji oraz opinii zamieszczonych przez użytkowników na temat usterek, z jakimi borykali się w swoich urządzeniach. Gama produktów znajdujących się w serwisie jest bardzo duża. Znajdziemy tam między innymi smartfony, urządzenia RTV, samochody oraz komputery.

#1179 - 'BRONIMY SIĘ PRZED BUBLAMI PRODUCENTÓW ELEKTRONIKI' - cosiepsuje_com

#1180 - 'BRONIMY SIĘ PRZED BUBLAMI PRODUCENTÓW ELEKTRONIKI' - cosiepsuje_com_kategoria_1_0_0_0_0_0_0_gsm_html

Każdy użytkownik może dodać do bazy serwisu opinie na temat produktu. W tym celu wystarczy wypełnić krótki formularz zawierający informacje na temat m.in. modelu urządzenia oraz usterki. Po tym zabiegu produkt trafia na niechlubną listę sprzętów, które uległy usterce. Produkty możemy przeglądać według kategorii i jeśli natrafimy na sprzęt, który nam również się popsuł możemy uzupełnić stronę urządzenia o nasz opis awarii.

Cosiepsuje

Wszystko zostało wykonane w bardzo czytelny i prosty sposób. Nie powinniśmy zgubić się gąszczu kategorii oraz produktów. Portal dopiero co rozpoczął swoją działalność, w związku z tym społeczność zgromadzona wokół niego dopiero się tworzy i będzie budowała bazę produktów. To, co ważne w tym przypadku to fakt, że to na barkach konsumentów spoczywa zbudowanie rzetelnego kompendium wiedzy na temat co warto, a czego nie warto kupić oraz tego, który producent umyślnie czy też nie podchodzi z dużym lekceważeniem do tematu żywotności swoich produktów.

Przejrzenie serwisu już teraz, a co dopiero za czas jakiś nasunie internaucie smutny wniosek, że psuje się wszystko i niemal od każdego producenta. Planowane postarzanie produktów to fakt. W ciekawy sposób jakiś czas temu zagadnienie to opisał na łamach Spider’s Web Mateusz Nowak, jeśli jesteście ciekawi odsyłam do jego lektury. Wydaje się z perspektywy czasu, że konsumenci stoją na straconej pozycji. Jedynym rozwiązaniem jest wzajemne informowanie się konsumentów i ostrzeganie przed wyjątkowo nietrwałymi produktami.
photo credit: manuelfloresv via photopin cc

  • icearas

    Świetny pomysł. Oby się sprawdził i ludzie dodawali opinie odnośnie swoich produktów. :)

  • mirosław borubar

    I skończy się tak samo jak z komentarzami w sklepach czy porównywarkach. Podkupieni „klienci” będą zachwalać produkty i wydłużać ich żywotność o kilka lat.

    • Ty

      Dlatego pod każdą opinią powinni obowiązkowo zamieścić skan paragonu i ewentualnej reklamacji, wtedy byłyby dowody.

    • Marcin

      A co za problem „przygotować” sobie skan paragonu?

    • djakdekiel

      Więcej roboty.

    • jscst

      Albo prostacki hejt.

    • tomO

      nie beda wychwalać bo na stronie pojawiaja sie tylko i wyłącznie wady i usterki a nie subiektywne opinie

    • mirosław borubar

      No to przyjdzie taki płatny fanboj i przy produkcie który wszystkim się popsuł po pół roku, napisze, że jemu się popsuł po dwóch latach, ale tak ogólnie to był świetny sprzęt. I już opinie będą niewymierne.

    • ew

      albo przy produkcie konkurencji napisze ze popsulo mu sie na drugi dzien. i wyjdzie, ze najlepsze zmywarki sa tylko z nieistniejacej firmy XXX bo ma najmniej usterek ;()

  • Michał Korzeniowski

    po przeczytaniu serwisu nasuwa się wniosek ,że psuje się wszystko co się może zepsuć i nie ma w tym nic rewolucyjnego. Komentarze (w sensie pod w tym omawianym portalu:) pod takimi rzeczami to syf totalny, a do tego nie ma żadnej regulacji…

    • Tomek

      Hej, z tego co wiem to te opinie są w jakimś stopniu moderowane, więc sądzę iż jest to dobry pomysł i będę trzymał kciuki aby portal się rozwinął.

    • Michał Korzeniowski

      tak, czytałem jak są moderowane. Np przy sgs3 gość go pewnie zalał bo mu bateria spuchła a inny napisał ,że do kitu bo nie ma jakieś tam aktualizacji(a jest) i bateria trzyma jeden dzień(a pewnie cały czas gra).
      Gdyby to byli jacyś specjaliści to ok ale tak? Już łatwiej szukać przez google szukać IMHO

  • erazza

    Ja tam uwazam, ze „planowane postarzanie” to bujda na resorach godna spiskowej terorii dziejow a nie zaden fakt. Kupujesz tani szmelc to za 2 lata padnie. Kupujesz porzadnie wykonany produkt – bedzie ci sluzyc latami. Ja przynajmniej jakos nie zauwazylem zeby mi sie wszystkie sprzety rozsypywaly w miesiac po uplywie gwarancji. Ale nie przecze, ze sa patologiczne branze, jak na przyklad AGD – w ktorych wyjatkowo latwo nabyc nic nie warte smieci.

    • icearas

      AGD to w ogóle dziwna sprawa. Możesz kupić dajmy na to pralkę za 800zł, która podziała 4 lata lub też pralkę za 1500zł, która padnie zaraz po gwarancji. Ostatnio o tym boleśnie się przekonałem, parlka po niecałych 3 latach padła na amen. Przy okazji sklepy wyczaiły pomysł na dodatkową kase – sprzedają rozszerzoną gwarancje na 5 lat. Co niestety/stety przy tego typu produktach ma sens, jak chce się mieć przez te 5 lat spokój z działaniem sprzętu.

    • Juras

      Coś w tym jest co piszesz. Też jakoś nie zauważyłem jakby sprzęt mi się psuł. To, że wiele rzeczy jest mniej trwałych niż kiedyś wynika ze skomplikowania ich budowy, np w takiej pralce jak frania nie miało co się popsuć :).

    • Miłosz

      Dokładnie. Im mniejsze tranzystory/rezystory/cewki itd. i im więcej elektroniki w urządzeniach tym bardziej podatne są na awarię i to żaden spisek. Wszyscy producenci to przyznają. Zmowa to co najwyzej może być cenowa – ja kbyło w przypadku LCD. Sam pomysł na portal bardzo ciekawy, ale jak zawsze wszystko zależy od urzytkowników i pewnie zyska wartość merytoryczną za kilka miesięcy.

    • jscst

      A co hejterami?

    • Milosz

      Oni zawsze się znajdą, więc trzeba nauczyć się z nimi żyć i oddzielać ich komentarze od innych

    • Marcin

      AGD poza śmieciami jest też przynajmniej dla mnie MOCNO podejrzane.

      A za sprawą pewnego miksera. Firmy nie napiszę, żeby nie było, że kogoś szkaluję.

      Mikser kosztował w każdym razie sporo – wraz z osprzętem 8 stów.

      Zepsuł się … 3 miesiące po gwarancji a używany był sporadycznie.
      Ja jestem takim „dłubkiem” i skoro sprzęt nie był już na gwarancji pomyślałem że chociaż rozkręcę i sam spróbuję zobaczyć czy może jest jakaś ewidentna usterka którą łatwo sam naprawię np. spalony element, wystrzelony bezpiecznik… cokolwiek. Bo silnik nie działał.

      Rozkręciłem. Żadnych śladów zwarcia, spalenia nic.

      Ale nie działa. Skręciłem i oddaliśmy do serwisu. Serwis i tu OSTRZEGAM Niku – wymienił za 60zł mikrostyk i oddał sprzęt. Tylko, że po przywiezieniu okazało się, że nadal NIE działa a na kwicie jest adnotacja mniej więcej taka: wymieniliśmy styk za 60zł ale to może być płytka z elektroniką a taka naprawa przekracza wartość sprzętu więc odmawiamy naprawy i zwracamy.

      No to zacząłem drążyć. Szukać w necie opcji zakupu takiej płytki. Albo jakiegoś połamanego miksera ale ze sprawną elektroniką. Na razie bez skutku ale im bardziej drążyłem tym bardziej byłem zdziwiony. Otóż do płytki z elektroniką podłączone było coś co wyglądało jak wirnik w starego typu myszce – takiej z kulką. Okazało się, że to TACHOMETR.

      To niech mi ktoś wyjaśni PO CO w mikserze ustrojstwo do zliczania przebiegu urządzenia???

      A może elektronika ma zakodowane, że ma zdechnąć po określonym przebiegu???

      Takie to sobie spiskowe teorie snuję – a mikser nadal nie działa….

    • erazza

      Przynajnmiej dalo sie go rozkrecic:) Ja probowalem sie dobrac do uszkodzonej maszynki do wlosow. Renomowanej firmy ponoc. Z pozoru pancerny sprzet. Maszynka oczywiscie z niewymiennym akumulatorem ktory byl uprzejmy odmowic wspolpracy. Pomijam fakt, ze akumulator w takim urzedzeniu jest jednym z najdebilniejszych pomyslow swiata. Ale tego ustrojstwa NIE DA SIE rozlozyc. Po zdjeciu wierzchniej czesci obudowy trafiamy na kolejna, zanitowana. A calosc wysmarowana gruba warstwa smierdzacego, bardzo gestego, lepkiego kleju:)

    • Marcin

      Jeszcze a propos „taniego szmelcu” – co powiesz na laptop Thinkpad za 7 tysiaków w którym pada karta graficzna i jest to znana przypadłość – wada fabryczna chipsetów Nvidii?

    • erazza

      A co mialbym powiedziec.. wady fabryczne sie zdarzaja. Nie wiem jak w przypadku Lenovo, ale Dell rozszerzal w przeszlosci ochrone serwisowa wadliwych chipsetow nvidii do 5 lat. W kadym razie nie zakladam tu zlej woli ze strony nvidii i planowanego wprowadzenia uszkodzenia do swoich ukladow, zeby czesciej sie psuly.

    • Marcin

      1. Lenovo olał sprawę – a przynajmniej w Polsce. Tu zazwyczaj serwis większości firm jest syfem. Więc może gdzieś w bardziej cywilizowanych krajach rozwiązują sprawę inaczej. U nas tematu nie ma.

      2. Jesteś pewny co do Nvidii? To sobie zobacz to: http://naprawalaptopow.com.pl/czarna-lista-laptopow-z-wadliwymi-ukladami-nvidia

      i wpisz w google takie hasło „nvidia reballing”. Długa lektura. I nie ma opcji, żeby producent nie wiedział, że stosuje latami procedurę, która w końcowym efekcie powoduje odlutowanie się układu od podstawki i zgon.

    • Bogdan

      Mam to samo w Macu za 9 tysięcy. Tydzień po gwarancji. I w iPhonie, który kosztował jakieś 3 tysiące. Około miesiąc po gwaracji przycisk home jest całkowicie kaput. A co ciekawe 1.5 roku leżał nieruszony w pudełku. A i tak zepsul się chwilę po upływie gwarancji.

    • Konrad

      Porządnie wykonany produkt? W jakiej bajce Ty żyjesz? Poczytaj o porządnie wykonanych BMW czy Mercedesach (co przerażające nawet dostawczakach, które w domyśle mogą być eksploatowane intensywniej niż prywatne auta).

    • Feniks06

      Tak… właśnie dlatego Apple nie stworzyło w ogóle serwisu bo ich produkty nigdy się nie psują… tak samo Samsung nie realizuje żadnych gwarancji na S4 bo jest to sprzęt z najwyższej półki. I wcale Canon albo HP parę lat temu się nie wkopali gdy ktoś w sterownikach pogrzebał i doszukał się, że po okresie gwarancji drukarka miała wyrzucać komunikaty błędów i odmawiać współpracy.

  • Michał Zemełka

    „przysłowiowym strzałem w dziesiątkę”

    Prośba o podanie przysłowia ze „strzałem w dziesiątkę”, bo nie znam a chętnie poznam.

    • Chyba

      Niektórzy mylą chyba przysłowia i powiedzenia… :P

    • Szymon Pieprzyk

      „Gdyby kózka nie skakała, to strzał w dziesiątkę”

    • HubertM

      Lepszy strzał w dziesiątkę, niż wróbel na dachu.

    • Gość

      „Póty dzban wodę nosi, póki ucho nie strzeli w dziesiątkę.”

      Chciałeś to masz. Wyszło na to, że w ogóle nie znasz polskich przysłów ;-)

    • Michał Zemełka

      Chyba najlepiej do sytuacji pasowałoby „Nie śmiej się dziadku z czyjegoś strzału w dziesiątkę”. ;)

    • seb

      „Gdzie kucharek sześć, tam strzał w dziesiątkę.”

  • Twoja Kultura

    Dzięki półtorarocznemu tv LG i jego przedwczesnej awarii nauczyłem się żyć bez telewizji i jestem za to wdzięczny.

  • jscst

    Mam kilka pytań:

    1) Ten serwis to narzędzie marketingu negatywnego. Moje pytanie brzmi co na to prawo?
    2) Prawa statystyczne pozwalają być wadliwymi ok. 2% produktów z całej serii. Moje pytanie: Będą jakieś mechanizmy rozpoznawania naprawdę badziewnych produktów w morzu tych 2%?
    3) Czy jest mechanizm chroniący wizerunek modelu przed hejtem po ujawnieniu trefnej serii (np. laptopy, które spowodowały liczne oparzenia kończyn górnych)?

    • jscst

      PS. 4) Czasami w kategorii ewolucja umieściłbym Homo Sapiens.

    • kosiara

      „Ten serwis to narzędzie marketingu negatywnego.” – kazdy blog technologiczny moze byc takim narzedziem. Co ma do tego prawo? Ludzie umieszczaja tam recenzje z wlasnej woli. Czym to sie rozni od stworzenia profilu – „postarzanie” na google+?

    • jscst

      Ale na ten serwis mają iść opinie tylko i wyłącznie negatywne. Sądzę, że opinie pozytywne będą usuwane jako niestosowne.

    • kosiara

      Zgodnie z nazwa portalu. Z tego co wiem, to zyjemy w wolnym kraju i kazdy moze zamieszczac taka opinie jaka mu sie podoba. To jest serwis negatywny, wiec sa negatywne opinie. Nie wchodzisz tam, zeby poczytac pozytywy, bo te sa na wszystkim – stronach producentow, reklamach TV/internet i doslownie WSZEDZIE. Do pozytywnych otwierasz druga zakladke w przegladarce… to nie jest telewizja….. nie ma juz jednego „POPRAWNEGO” kanalu TVP 1 PRL.

    • Kuba

      A potem ktoś napisze, że mu się zepsuła parówka i będzie musiał zapłacić 140 tysięcy :P

  • Szef Rady Puchaczy

    Wpadki zdarzają się wszystkim producentom, co dobitnie widać w przypadku samochodów nawet z klasy premium (wyciek płynu hamulcowego w Lexusach, awarie skrzyni biegów w Audi A6). Paliły się tanie Peugeoty 307, paliły się również Ferrari 458 italia (ponad 11 zapłonów).
    I nie ma to nic wspólnego ze spiskowymi teoriami o postarzaniu produktów.

    Proponowany serwis ma jedną wadę – nie będzie miał nic wspólnego ze statystyką i wykazaniem, jaki odsetek produkcji jest wadliwy.
    Jego zaletą będzie uświadomienie, że wiertarka w promocji za 90 złotych prawdopodobnie ma plastikowe tryby i nie wytrzyma tyle, co np. Bosch czy Makita za 650 złotych.

    Mnie nie stać na kupowanie tanich rzeczy, a Was?

  • TomaszSzkudlarek

    Planowane postarzanie to PLANOWANE postarzanie. To, że coś się psuje to nie oznacza od razu, że jest dowodem na teorie spiskowe!

    • Marcin

      Tak jakby planowanie zepsucia nie było spiskowaniem przeciwko konsumentom?

    • pankracy

      Najwyrazniej nie zrozumiales jakiejs czesci zdania przedmowcy.

  • Marcin

    W pierwszym momencie pomyślałem – świetny pomysł. Taki serwis jest ok.

    Ale po chwili… myśl. A w sumie po co mi to?
    Po co mi wiedzieć czy sprzęt się psuje. To tylko połowa historii.
    Ciekawsze jest raczej to co dalej… czy ma dobry serwis. Czy producent bez problemu wymienia/naprawia na gwarancji czy raczej szuka wykrętów.
    Czy jest łatwy do naprawienia i ewentualnie przydałyby się „solucje” z info jak naprawić.
    Często naprawienie ogranicza się do przeprogramowania jakiejś blokady. Tak było np. w drukarkach Epson, które były zaprogramowane aby po określonym przebiegu zasygnalizować awarię. Wystarczyło wgrać patch na driver i drukarka jechała dalej.

    Taki serwis byłby dla mnie kompletny. Ten – fajny ale… mógłby zostać rozbudowany.

  • As

    Serwis o tyle nie ma racji bytu (według mnie), że producenci wypuszczają produkty w stosunkowo krótkich seriach – produkcja jednego modelu trwa rok – góra dwa lata. Użytkuję model X przez 2 lata, kończy się gwarancja i miesiącu później wszystko w nim pada – zgodnie z teorią. Opisuje to wówczas na portalu, problem jednak że taka wiedza jest niewiele warta, bo zamiast modelu X producent wypuścił model Y, i modelu X po prostu nie można już kupić.

  • Gorzej z działaniem takiego serwisu jak zostanie wypełniany
    nieprawdziwymi informacjami przez podstawionych użytkowników czy to mających za
    zadanie polepszenie wizerunku danego produkty lub podkopanie produktu
    konkurencji. Tak czy siak trzeba mieć zawsze odpowiedni dystans do wyrażonych
    opinii w tych naszych internetach. Trolów nam ci dostatek ;P

  • koszaliński

    Psuje się wszystko – i to dobrze wiemy. Ale wiedza z serwisu cosiepsuje w stylu: zepsuło sie 10 gadżetow xyz2013 oraz 100 gadżetow ABC2014 nie da nam nic. Bo co jeśli na polskim rynku sprzedało się 100 egzemplarzy xyz oraz 10000 ABC?

    Zasadniczo widzę to tak: pojawi się zalew sfrustrowanych ludzi którzy kupili towar a ten się popsuł. Albo też sami go popsuli (czytanie instrukcji obraża statystycznego rodaka) ale przecież w życiu się do tego nie przyznają. Wartość dla czytelnika raczej niska – bo jak wiemy, psuje się wszystko a zatem strona cosiepsuje.pl powinna wyświetlać wielki napis na cały ekran: WSZYSTKO.

    PS. Zauważcie jak psuje się człowiek! Każdy egzemplarz prędzej czy później „pada” – i to w sposób nieodwracalny. A i sam mechanizm z czasem szwankuje: a to pompa przestaje działać, a to elementy napędowe tracą wydajność, a to chwytaki obniżają sprawność – że nie wspomnę o „elektronice” która płata figle gubiąc zapisy w pamięci na przykład.

  • Jolo

    Nie rozumiem związku serwisu z „planowanym postarzaniem”? Chyba, że będzie to zbiór uwag w rodzaju „kupiłem coś 1,5 roku temu i się planowo zepsuło”. Czyli będzie to serwis dla kogoś, kto planuje kupić używkę, lub jakąś końcówkę magazynową, bo nowości raczej nie zdążą się planowo zepsuć na tyle szybko, żeby dać komuś szansę rezygnacji z zakupu.

    • jscst

      Mój znajomy ekspert smoleński sugerował taką akcję z Tupolewem… wszystko tak ustawili, żeby była akurat wtedy katastrofa.

      Ale nie ma kategorii środki transportu, więc opinii nie dostaną.

  • Tomasz Trela

    Spisek czy nie, ale logika producentów kieruje się tym aby więcej sprzedawać, a to nawet bez jakiegoś tajnego konsorcjum działa. Może kiedyś tak był taki spisek.

    Dla mnie wydaje się dziwne że urządzenia są tworzone tak że są często technologicznie lepsze niż działają. Przykładem są telefony które jeden jest tańszy, ma mniej funkcji a drugi droższy i ma więcej, a tylko inaczej kierowane są ścieżki na płytce.

    Co do gwarancji… dostałem telefon marki Siemens i działał świetnie jak na owe czasy, ale miesiąc albo dwa przed końcem gwarancji się popsuł… chciałem zgłosić na reklamacje, ale byłem wtedy na wakacjach i gwarancja była w domu, jak wróciłem został mi tylko tydzień, nawet nie chciało mi się już zgłaszać. Kupiłem nowy.

    Ale inna historia:
    w domu pamietam że były 4 TV:
    – pierwszy wymieniony – czarnobiały na kolorowy Sony – działał 20 lat
    – drugi marki nie pamietam (Koreański jakiś) – działał 4 lata
    – trzeci Sony – 4 lata na stoliku ( ale nie jest zbyt często używany w porównaniu z dwoma poprzednimi gdzie działały czasem 20h/dziennie) – ale ledwo działa już
    – czwarty nowy – jeszcze działa, ale 1,5roku ma

    Monitory do PC:
    – 3 monitory, jeden popsuł się po 5 latach, drugi po 5 ( ale naprawiłem go sobie, ale w tym roku czyli po 5 kolejnych latach padł definitywnie) – aktualny dziala nadal, ale był już używany.

    Słuchawki: Szkoda gadać. Psuje się albo przy wtyczce, albo nie wiadomo co.

    CDROM – nowy, w porównaniu z latami młodości, nie używany prawie wcale, bo po co? Chodził cichutko, a teraz wyje jakby bolało go czytanie płyt (bez rys na powierzchni takze)

    Długo można tak opowiadać. Już nie mówiąc o tkaninach, o których wyjaśnili w filmie.

  • daou

    Trzeba się przeciwstawić tym praktykom. To zwykłe oszustwo.
    Tu jest ankieta, w której można wyrazić swoje frustracje…
    http://plannedobsolesence.ankietka.pl/

  • Miki

    pomysł prosty i skuteczny. oby redakcji udało się publikować twarde opinie na temat awarii. Bo subiektywne informacje mnie nie interesują