117

Co nowego w Ubuntu 16.04 LTS? Te nowości musisz poznać

Fani Linuksa mogą mieć dzisiaj swoje święto - do świata Ubuntu wkraczają nowe funkcje oraz usprawnienia. Skupiono się nie tylko na dodatkach do systemu operacyjnego, ale także na jądrze systemu, które od teraz będzie chociażby lepiej wspierać procesory Intela z serii Skylake.

Xenial Xerus (bo tak nazywa się nowa odsłona Ubuntu) wprowadza szereg nowości do interfejsu użytkownika – Unity. Powłoka systemowa w wersji 7.4 prede wszystkim przestanie automatycznie wyświetlać wyniki wyszukiwania, jednak ta opcja będzie cały czas dostępna. Wyłączenie tegoż było związane z licznymi oskarżeniami w stronę Canonical związanymi z rzekomym szpiegowaniem użytkowników. Było to o tyle kontrowersyjne, że system zwracał wyniki wyszukiwania w sklepach, gdzie stanowiło to swoistą „przestrzeń reklamową”.

Idąc dalej – w Ubuntu 16.04 LTS istnieje możliwość przeniesienia launchera na dół ekranu. Nie jest to co prawda opcja dostępna z poziomu ustawień, natomiast można ją aktywować za pomocą komendy w terminalu. Centrum oprogramowania Ubuntu zostało zastąpione przez aplikację Gnome Software i obok debianowskich paczek, obsługiwane są również „Snaps”.

ubuntu 16.04 lts

Dodatkowo, z systemu zniknęły niektóre aplikacje wcześniej pojawiające się tuż po instalacji. Brasero oraz Empathy od teraz nie znajdziemy w Ubuntu 16.04 LTS, jednak cały czas są one możliwe do zainstalowania z poziomu Gnome Software. Pojawiły się nowości – Gnome Calendar oraz Cheese do obsługi webkamerki.

Nowe jądro Linuksa (4.4) – jak wspomniałem wyżej ucieszy przede wszystkim posiadaczy urządzeń opartych na intelowskich Skylake’ach, które od teraz będą lepiej obsługiwane przez system. Przede wszystkim poprawi się zarządzanie energią urządzeń wyposażonych w te procesory – dzięki czemu chociażby laptopy będą działać znacznie dłużej na jednym cyklu ładowania.

Użytkownicy układów graficznych AMD ucieszą się zapewne z obsługi sterowników AMDGPU, jednak w przypadku Catalyst, jest pewien problem. Ubuntu 16.04 nie obsługuje pakietu „fglrx”, a co za tym idzie, użytkownicy wykorzystujący układy oparte na tym sterowniku mogą mieć problemy z bardziej zaawansowanymi operacjami (na przykład z grami). Nie muszę się martwić o to ci, którzy komputer z Ubuntu na pokładzie wykorzystują tylko do prostych zastosowań.

Co z Unity 8 w Ubuntu?

Interfejs Unity 8, który ma stanowić pomost dla zastosowań mobilnych oraz desktopowych nie jest obecny w tym systemie, ale jest możliwy do zainstalowania z repozytoriów raczej jako wersja demonstracyjna, niż pełnoprawny, stabilny interfejs użytkownika. Mimo faktu, iż jest on już na tyle dobry, że sprzedaje się nawet tablet wykorzystujący tryb Convergence, to mimo wszystko należy zauważyć, iż jest to projekt stanowczo za świeży, by mógł on być dodatkiem do Ubuntu na urządzeniach hybrydowych. Tabet z Ubuntu opisywaliśmy dla Was tutaj przy okazji targów MWC – niekoniecznie mogliśmy powiedzieć o tym rozwiązaniu, by działało tak, jak należy.

  • Jestem Lujem

    a czy są jakieś laptopy sprzedawane z Linuxem w standardzie, gdzie jest on odpowiednio skonfigurowany?

    • Krzysiek Kowalewski
    • czytelnik

      Sporo, akurat Ubuntu ma swój program certyfikujący hardware. http://partners.ubuntu.com/find-a-partner?service-offered=hardware-manufacturer

      Sam mam Della Vostro gdzie oryginalnie było Ubuntu 12.04

    • mirosław borubar

      Co masz na myśli pisząc „odpowiednio skonfigurowany”?

    • Jestem Lujem

      to znaczy, że soft jest zintegrowany ze sprzętem na podobnym poziomie jak w MacBookach

    • Żaden system inny niż OS X na MacBookach nie jest zintegrowany ze sprzętem na podobnym poziomie, co OS X na MacBookach.

    • Peter Maciejko

      Połowa lapków na x-kom.pl

      Poza tym XCODE i System76.

    • aaa

      Tak sobie patrzę, i nie widzę na x-komie lapków z preinstalowanym linuxem – albo po prostu nie ma możliwosci ich wyfiltrowania, są jedynie sprzęty „bez systemu” – co w sumie jasno daje do zrozumienia, że każdego linuxa można sobie tam wstawić. A wybór jest w sumie na prawdę spory, od bejsik staffu za 1,1k, do hajt endu za 6-8k- wciąż bez systemu

    • Często Linux zdarza się właśnie na sprzętach, które rzekomo są „bez systemu” :-)

    • Peter Maciejko

      Przy niektórych jest Ubuntu przy innych brak systemu. Tak czy inaczej producent sygnuje określone modele jako komputery Ubuntu, nie wiem dlaczego x-kom zmienia na brak systemu. Po kontakcie z bokiem na 99% okaże się że upatrzony komputer z brakiem systemu będzie miał najstarsza wspierana wersję lts ubuntu.

    • Virginia Nguyen

      X-kom sprzedaje sprzęt bez systemu na którym stoi Ubuntu, bez systemu nawidoczniej mają na myśli sprzęt bez Windowsa :) sprawdzone

    • Tom Mik

      W większość laptopy maja jednak zainstalowany SUSE

    • Peter Maciejko

      Słucham? Jeszcze nie trafiłem na laptop z domyślnym SUSE wszystkie dell xps i precision są dostarczane z Ubuntu. Tak samo xcode i system76. w x-kom kupowałem 5 laptopów i wszystkie z Ubuntu. Nie wiem skąd tego SUSE wytrzasnales :D

    • Pepe
    • fdsf

      sklep internetowy kuzniewski sprzedaje delle z linuksami, wnioskuję że chodiz o ubuntu.

    • Jestem Lujem

      niekoniecznie Ubuntu, byleby był tak dopasowany do sprzętu jak OS X do Maców.

  • TH4N1X

    „Nie jest to co prawda opcja dostępna z poziomu ustawień (…)” Widzę, że Linux jak zawsze bardzo łatwym w obsłudze i przystępnym systemem.

    • Rafał

      Bo nie jest to opcja standardowa. To swoista modyfikacja, dlatego nie jest ogólnodostępna. Tak samo w Windowsie nie przeniesiesz dolnego paska na prawą krawędź. Linux jest tak samo łatwy w obsłudze jak każdy inny system.

    • Sebastian Florek

      Widać nie masz Windows. Pasek możesz umieścić po lewej, po prawej lub na górze. Chwytasz i przenosisz. ☺

    • Przemek

      :) w 10 nie działa przeciąganie, ale w ustawieniach gdzieś jest. na netbooku przestawiłem na bok bo okienka na tym megaekranie nie wyświetlały sie całe przy pasku na dole

    • mzl123

      Jak najbardziej działa, po prostu go wcześniej odblokuj (prawy przycisk myszy na pasku).

    • Przemek

      ok. wierze :) zapomniałem o blokowaniu

    • TH4N1X

      Tak jak @sebastianflorek:disqus powiedział wcześniej, w Windowsie można sobie pasek ustawić gdzie się chce i to od bardzo dawna. Nie do końca rozumiem twój argument o tym, że nie jest to opcja standardowa. Co z tego, że domyślnie jest po lewo? Nie można z tego powodu umożliwić ustawienia pozycji z poziomu panelu ustawień?

    • Peter Maciejko

      Można, ale twórcy postanowili inaczej. Nie podoba się, to zainstaluj inne środowisko graficzne. Ja chcę zmienić wysokość panelu Windows, mogę? Nie i co mogę w tym wypadku zrobić? Nic. Dlaczego twórcy podjęli taką decyzję? Bo następne Ubuntu będzie z Unity 8, które nie ma nic wspólnego z Unity 7. Aktualna wersja Ubuntu 16.04 zawiera wszystko to, co będzie wymagał użytkownik ceniący stabilność przez najbliższe 2 lata podczas których Unity 8 będzie osiągało wyższą stabilność na desktopie:
      https://design.canonical.com/2016/02/designing-for-convergence/

    • TH4N1X

      W Windowsie można sobie ustawić małe ikony na pasku. Fakt faktem, że Windows z każdą kolejną wersją jest coraz bardziej gorszy, jeżeli chodzi o dostosowywanie. Już nie wspominając o udziwnieniach w menu Start, gdzie w 8.1 było syfiaste Metro, a w 10 jest jakiś upośledzony kuzyn Startu z Win 95. Tak czy siak, nie chodzi mi o sam wygląd, tylko o to, że Linux po tylu latach wciąż nie jest przyjaznym systemem.

    • Peter Maciejko

      Co z tego? W Ubuntu też mogę zmniejszyć ikony, ale ja nie chce tego robić, ja chcę zmienić wysokość panelu. A Windows jest? Przypomnij mi, jak w Windowsie instalujesz najnowsze sterowniki graficzne do kart graficznych NVIDIA?

    • TH4N1X

      Cytując samego siebie: „(…) nie chodzi mi o sam wygląd, tylko o to, że Linux po tylu latach wciąż nie jest przyjaznym systemem.”. Jasne, Linux ma dużo więcej możliwości customizacji wyglądu, ale problem jest niekiedy z ich ogarnięciem.

    • Peter Maciejko

      Odpisałem na dole.

    • lsx

      nie jest przyjazny :) a moze to ty szukasz dziury w calym ot tak dla zabawy?
      na ten przyklad. kiedys na windows byl tylko 1 pulpit gdy w tym samym czasie na linuxie moglem ich miec ile potrzebowalem (i tego się uzywa). Jakos nie mowilo sie, ze z tego powodu windows jest nieprzyjazny choc mozna by tak stwierdzic a na wiele pulpitow przyszło czekac dość długo:)
      To samo ze zdalnym (natywnym) desktopem… kwestia potrzeb i podejscia,a nie szukania dziury w calym.
      Masz jakis layout GUI, masz do tego ustawienia i sie tego trzymasz, a ty sie czepiles, ze mozna coś wiecej ustawic niestandardowo… Zbawne ze tacy jak ty jak cos takiego odkrywaja w windows (cos ustawiasz grzebiac w rejestrze) to juz wtedy nie mowi sie, ze to nieprzyjazne :) zreszta w Linuxie zaraz wyjdzie opcjia w Tweak-u i juz bedzie przyjaznie… i co wtedy? tez bedzie zle :)

    • TH4N1X

      Co mają większe możliwości do intuicyjności? Nic. Zresztą, Windows nie jest perfekcyjny, ale przynajmniej idzie w kierunku łatwości obsługi, czego Linux nie robi.

    • dsfdsf

      właśnie testowo rozszerzyłem sobie pasek na pół ekranu – więc można

    • Peter Maciejko

      Jak? Ja chcę żeby paski miał dokładnie 34 px. Prowadź mnie Panie. Jak to zrobić na Windows 10?

    • Nie jest taki zły. :)

    • TH4N1X

      Jeżeli czyjeś potrzeby się kończą na przeglądaniu internetu i oglądaniu filmów, to tak. Nawet zainstalowanie programu jest bardziej skomplikowane, chyba że twórca pomyśli i umożliwi łatwe ściągnięcie pakietu Debiana. Już nie wspominając o bardziej zaawansowanych rzeczach, jak udostępnianie przez Sambę dysku wirtualnego stworzonego przez VeraCrypt.

    • Peter Maciejko

      Samba to twór mający na celu współpracę z Windowsem. Nie przypominam sobie, żeby Windows miał jakiekolwiek mechanizmy umożliwiające współpracę po sieci z Linuksami, które mają swoje mechanizmy działające świetnie i dostępne z poziomu klikadła.

    • TH4N1X

      W Ubuntu domyślnym mechanizmem udostępniania jest Samba. Jest jeszcze
      SSH, ale tutaj znowu trzeba się bawić w konfigurowanie. Tak czy siak, na
      Windzie działa, a na Pingwinie nie i nie jest to problem samej Samby,
      ale tego, jak jest ona zaimplementowana.

    • Peter Maciejko

      I tu się mylisz. Żaden mechanizm nie jest domyślnym w Ubuntu. Każdy należy doinstalować. Samba jest kupą i używa się jej tylko, gdy w sieci jest obowiązek współpracy z maszyną Windowsową, jeśli jej nie ma to sprawy wyglądają o wiele łatwiej. Oczywiście, że na Windowsie działa, to jego rodzimy mechanizm, jak mogłoby nie działać? :) Za to Windows w ogóle nie posiada mechanizmów współpracy z Linuksem.

      „nie jest to problem samej Samby,

      ale tego, jak jest ona zaimplementowana.”

      Czyli jednak to problem Samby.

    • TH4N1X

      Nie. Protokół, a jego implementacja to dwie różne rzeczy. Poprzez domyślny miałem na myśli to, że np. w Ubuntu mamy do niego tak łatwy dostęp jak w Windowsie, czyli poprzez właściwości folderu lub pliku. Według mnie problemem jest sprawienie, żeby kilka rzeczy zadziałało na Linuksie razem. Odnośnie tego, że każdy należy doinstalować – też bez sensu. Ubuntu kreuje się na system łatwy i przyjazny, podczas gdy wcale takim nie jest w porównaniu do Windowsa.

    • Peter Maciejko

      Według mnie problemem jest fakt, że traktujesz Ubuntu jak darmowego Windowsa :) Chcesz używać Ubuntu tylko dlatego, że jest darmowe i nie masz żadnego konkretnego powodu do migracji. Ubuntu to nie darmowy, ani nie lepszy Windows, to po prostu inny system, z innym podejściem do pewnych kwestii. Problemy zaczynają się wówczas, gdy ludzie wychodzą z Twoich założeń i próbują zamienić Ubuntu w darmowy Windows. Po co korzystasz z mechanizmów służących do współpracy z Windowsami na Linuksie? Korzystaj z Linuksowych i nie będzie problemów, tak samo jak przy korzystaniu z Windowsowych na Windowsie. Używasz Windowsa od lat i jesteś przyzwyczajony do pewnego schematu, w który starasz się wstawić Ubuntu, a on tam nie pasuje :) Na Windowsie są rzeczy, które możesz wykonać prościej niż na Ubuntu, a na Ubuntu są rzeczy, które możesz wykonać prościej niż na Windowsie. Czy to znaczy, że Ubuntu bądź Windows jest mniej intuicyjny? Na Windowsie, żeby mieć najnowszy sterownik NVIDIA, musisz szukać go przez Google, wejść na stronę NVIDII, pobrać, przejść proces instalacji i dopiero wówczas będziesz mógł z niego skorzystać. W Ubuntu wchodzisz do panelu sterowania, wybierasz opcję dodatkowe sterowniki i wybierasz wersję sterownika, czyż nie jest to prostsze? Czy sprawia to, że Windows jest mniej intuicyjny? Czy można generalizować i powiedzieć, że – „Windows kreuje się na system łatwy i przyjazny, podczas gdy wcale takim nie jest w porównaniu do Ubuntu”?

    • TH4N1X

      Po co korzystasz z mechanizmów służących do współpracy z Windowsami na Linuksie?
      >Chciałem zobaczyć, czy pliki da się udostępnić tak samo łatwo i szybko jak na Windowsie, więc uzyłem tej samej procedury: Właściwości -> Udostępnianie. Ku mojemu zaskoczeniu wszystko działa ok, jeżeli chodzi o standardowe pliki i foldery, jednakże przy opisanej wcześniej próbie udostępnienia wirtualnej partycji pojawiają się problemy. Dlatego też będę zmuszony skorzystać z rozwiązania linuksowego, jednakże będzie to wymagało ode mnie poświęcenia czasu, ze względu na specyfikę tego rozwiązania.

      Używasz Windowsa od lat i jest przyzwyczajony do pewnego schematu, w który starasz się wstawić Ubuntu, a on tam nie pasuje.
      >W takim razie schemat Linuksa jest nieintuicyjny.

      Na Windowsie są rzeczy, które możesz wykonać prościej niż na Ubuntu, a 
      na Ubuntu są rzeczy, które możesz wykonać prościej niż na Windowsie. (…)

      >Jak najbardziej, w jednakże większość rzeczy, których potrzebują mało lub średnio-zaawansowani użytkownicy jest na Linuksie jest trudniejsza (mniej intuicyjna) i bardziej czasochłonna.

      >Faktycznie, w Ubuntu jest to zrobione lepiej. Nie twierdzę, że Linuks nie ma plusów, jednakże ma ich dużo mniej niż plusów, a na pewno mniej niż ma ich Windows.

      Czy sprawia to, że Windows jest mniej intuicyjny?
      >Tak.

    • Peter Maciejko

      „W takim razie schemat Linuksa jest nieintuicyjny.”
      Dla Ciebie.

      „Jak najbardziej, w jednakże większość rzeczy, których potrzebują mało lub średnio-zaawansowani użytkownicy jest na Linuksie jest trudniejsza (mniej intuicyjna) i bardziej czasochłonna.”
      Przykłady. Podaj przykład, a ja znajdę kontrprzykład.

    • TH4N1X

      Nie jest nieintuicyjny tylko dla mnie. Gdyby Linux był tak prosty jak Windows, cieszyłby się większą popularnością. Podejście Linuksowe ma swoje plusy, często szybciej można coś zrobić za pomocą edycji pliku lub poprzez konsolę. Ale to podejście nie jest bardziej intuicyjne. Zakładając, że chcesz zmienić sobie pozycję launchera. W Windowsie aktualnie jest to we właściwościach paska zadań i menu Start, do którego możemy się dostać klikając prawym przyciskiem myszy na pasek zadań i wybierając właściwości lub poprzez Personalizację w Panelu Sterowania (w sekcji Zobacz też). Nie jest to rozwiązanie perfekcyjne, jednakże idzie w kierunku przystępności. W Linuksie ustawienie to ukryte jest w pliku konfiguracyjnym, musimy więc wiedzieć jaki to plik oraz co mamy w nim zmienić. Pół biedy, jak nazwy pól/zmiennych są jasne lub obok są komentarze, ale nie zawsze tak jest. Już nie wspominam o sytuacji, gdy ktoś nie zna angielskiego. Moim problemem nie tyle rozwiązania problemów, takich jak dostęp do ustawień, lecz sama idea – Windows stara się, aby użytkownik zrobił to co chce nie musząc się zastanawiać w jaki sposób, tracąc przez to czas. Linux natomiast stawia na dużą samodzielność, co ma swoje plusy, ponieważ pozwala na robinie większej ilości rzeczy. Jednakże na to poświęcić dużo więcej czasu, a czasami wymaga to zdolności programistycznych, co jest dużą barierą. Żeby nie było – idea Windowsa też nie jest perfekcyjna, gdyż niekiedy robi z użytkownika głupka. Najbardziej boli mnie chyba to, że Linux od tylu lat ciągle stoi ze swoją ideą w miejscu i zmiany mające zwiększyć łatwość użytkowania są bardzo niewielkie. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego Linuksiarze tak bardzo chcą, aby wszystko postało mniej przystępne. Informatyczny masochizm? Hipsterstwo? Chęć należenia do „elity”? Technologia powinna nam ułatwiać życie i wraz z postępem czasu stawać się coraz lepszą, nie tylko pod względem funkcjonalności czy możliwości, ale też dostępności.

    • Peter Maciejko

      „Nie jest nieintuicyjny tylko dla mnie. Gdyby Linux był tak prosty jak Windows, cieszyłby się większą popularnością.”

      Całą swoją wypowiedź oparłeś na tej tezie, więc nie będę się ustosunkowywał do całości, tylko obalę fundament. Intuicyjność nie ma nic do popularności. Mylisz przyzwyczajenie z intuicyjnością interfejsu.

      „Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego Linuksiarze tak bardzo chcą, aby wszystko postało mniej przystępne.”

      Ależ dla mnie Ubuntu jest intuicyjne i w tworzonym przeze mnie oprogramowaniu nie ma wyższego celu dokopania komuś. Mylisz kompletnie różne pojęcia. Widzisz, upraszczać można non-stop, aż w końcu z Adobe Photoshop zostanie podgląd obrazów. Zacytuję Einsteina: „Wszystko należy upraszczać, ale nie bardziej niż jest to niezbędne” i taki jest Linux. Nie dajmy się zwariować, mój 15 letni brat bez problemu obsługuje i instaluje Ubuntu, ale on od dzieciństwa miał Ubuntu, dlatego na Windowsie czuje się też nieswojo i nie uważa jakoby Windows był bardziej intuicyjny. Nie myl przyzwyczajenia z dobrymi praktykami projektowania interfejsów.

    • TH4N1X

      Przyzwyczajenie jest bardzo ważne, ale tak samo intuicyjność. Jeżeli jakiś inny system nie będzie intuicyjny i łatwy w obsłudze, ludzie nie będą się chcieli na niego przesiąść. Po co utrudniać sobie życie? W przypadku osób, które nie miały wcześniej styczności z komputerem i będą musiały wybrać system operacyjny, wybiorą one Windowsa, ze względu na większą intuicyjność oraz łatwość obsługi .
      Co do upraszczania – Linux ma w takim razie za wysoko poprzeczkę. Systemy operacyjne są również dla zwykłych ludzi, nie tylko dla specjalistów. Photoshop jest dla specjalistów, więc nie jest łatwy w obsłudze. Aby zachować jego funkcjonalność, nie da się go uprościć. Zasada ta obowiązuje dla większości rzeczy, jednakże często można pójść na kompromis – umożliwić użytkownikowi wyklinanie i wyszukanie wszystkiego, zostawiając możliwość edycji tego w bardziej zaawansowany sposób, który niekiedy może się okazać bardziej przystępny.

    • Peter Maciejko

      Ubuntu nie jest tylko dla specjalistów. Potwierdzają to moi znajomi i najbliżsi. Ty nie mówisz o intuicyjności i dobrych praktykach projektowania interfejsów, ty mówisz o przyzwyczajeniach, ponad to swoich.

    • chrisvw

      Ubuntu używa mój 88-letni Ojciec – humanista. Codziennie i bez problemów.

    • Gazuu

      Stary, daj sobie siana bo widać masz problemy z adaptacja czegoś co wykracza poza Twój utarty schemat myślenia. Nikt Cię nie zmusza do linucha. I tym bardziej nikt Nie powinien tracić czasu na przekonywanie Cię do niego. Przecież jesteś najmądrzejszy i taki chłonny na wiedzę i nowe doświadczenia jak moja 85letnia babcia. Taki pr0 tup na koniec. Jak Ci unity nie pasi to spróbuj innych gui. Np. KDE. Przecież Linux to nie Windows ze jesteś przyspawany do jednego. A sry. Przecież to takie nieintuicyjne…

    • Peter Maciejko

      Ten komentarz chyba nie do mnie? :P

    • lsx

      chrzanienie z tą popularnoscia :) z takim rozumieniem nalezy stwierdzić, ze w takim ukladzie WP/W10mobile nie jest intuicyjny bo nie jest poularny, a android jest hiper-intuicyjny bo jest baaaardzo popularny :) ;)
      coz bledne jakie zalozenie daje bledne wnioski

    • TH4N1X

      WP nie jest popularny, bo nie ma na niego aplikacji, a nie dlatego, że jest mniej intuicyjny. To, że jest to prawdziwe w przypadku systemów desktopowych nie znaczy, że jest również prawdziwe w kwestii systemów mobilnych.

    • Peter Maciejko

      Słucham? WP przeczy wszelkim zasadom projektowania interfejsów :)

    • lsx

      tyle ze wypowiadasz sie ogolnie co do problemow, ktore tycza sie ciebie personalnie… co najmniej bez sensu :) dowolny unixowiec da wysmienicie sobie rade z linuxem bez takich rozterek jak ty przedstawiles
      dobrze ci kolega napisal – na sile chcesz z linuxa zrobic darmowego windowsa i pracowac w nim tak samo, co sila rzeczy nie moze sie udac w pelni i tyle – to sa rozne systemy z inna filozofia cokolwiek bys nie mowil.

    • TH4N1X

      Nie muszę na nim pracować tak samo, ale powinienem pracować wygodnie. Aktualnie Linux jest wygodny, jeżeli znamy go na wylot (na co trzeba poświęcić mnóstwo czasu) – w przeciwnym razie pozostaje nam pisanie na forach czy superuser.com z każdym bzdetem.

    • alamakota

      „Każdy trzeba doinstalować” rzeczywiście, wybitnie proste dla Kowalskiego :)
      Coś działa na 90% maszyn bez problemu, ma problem na jakiś małym, nietypowym % i to oczywiście nie jest wina tego %, rok linuxa? :D

    • Peter Maciejko

      Nie mam ochoty prowadzić dyskusji z osobą która ma zerowe pojęcie o temacie.

    • lsx

      udostepnia sie te metoda najczesciej bo najczesciej zdarza sie pracowac obok windows… to wszystko
      a co do natywnosci to daj spokoj juz NFS jest bardziej natywny niz samba :)

    • chrisvw

      Nie do końca. Samba to obecnie najbardziej uniwersalny sposób na udostępnianie dysków czy drukarek w sieci, z którego mogą korzystać zarówno systemy Linux i UNIX, ale także Windows, czy Mac OS X. Mamy w firmie zasoby dyskowe udostępniane przez Sambę, z których korzystają użytkownicy wszystkich platform (z Androidem włącznie) i nikt nie narzeka.

    • go

      To nie Windows, gdzie nawet Flash z wirusami i malware z WWW działa na prawach administratora i każdy może wszystko

    • TH4N1X

      Co mają uprawnienia do możliwości wybrania sobie opcji w panelu ustawień, zamiast męczenia się z konsolą?

    • Peter Maciejko

      Dla Ciebie męczarnią jest wklejenie polecenia i zatwierdzenie go Enterem? Wybierz dystrybucje z KDE, tam masz o wiele większe możliwości konfiguracyjne dostępne z poziomu klikadła.

    • TH4N1X

      Nie zawsze wszystko jest ładnie napisane i gotowe do wklejenia. Czasami zdarza się też, że nie działa. Czy nie lepiej byłoby po prostu zrobić bardziej intuicyjny system?

    • Peter Maciejko

      Bardziej intuicyjny dla kogo? Intuicyjność jest kwestią subiektywną.

    • TH4N1X

      Dla standardowego użytkownika.

    • kaszub

      zainstaluj sobie theme win 10 od noobslab.

    • Peter Maciejko

      Tak nawiasem mówiąc, można zmieniać położenie dasha przy pomocy klikania:
      https://www.youtube.com/watch?v=nuFcRWgOC58 :) Uszczęśliwiony?

    • TH4N1X

      Zawsze lepsze niż manualne edytowanie, aczkolwiek wciąż niezbyt intuicyjne. Wciąż nie potrafię znaleźć żadnego powodu, dla którego nie można tego dać do panelu ustawień.

    • Peter Maciejko

      Brak zainteresowania twórców udoskonalaniem martwego z ich perspektywy środowiska.

    • TH4N1X

      Co masz na myśli poprzez środowisko?

    • Peter Maciejko

      Środowisko graficzne.

    • TH4N1X

      Czyli według ciebie Unity jest dla Canocial martwe? Jakby było martwe, to chyba nie bawiliby się w jego rozwój. Zresztą, funkcje o których ja mówiłem, są raczej proste w implementacji. Skoro dali radę dodać inne pokazane na filmie wyżej ulepszenia i dać możliwość ich ustawienia w panelu, dlaczego nie można było tego zrobić z pozycją launchera?

    • Peter Maciejko

      Unity 7 dla Canonical jest martwe od dłuższego czasu.

    • TH4N1X

      Ale jak widać dodali nowe opcje, można więc je też było dodać do panelu ustawień.

    • Peter Maciejko

      Widocznie dodanie tych opcji zjadło wystarczająco mało zasobów ludzkich. Być może dodanie nowej opcji wiązało się ze zbyt dużym nakładem pracy? Nie wiemy tego. Wiem, że aktualnie Canonical koncentruje się na:
      1. Chmurze.
      2. Mobile.
      3. Unity 8 i Mir.

      Aktualne Ubuntu 16.04 LTS wygląda na ostatnie stabilne wydanie ze starym softwarem dla power userów na najbliższe dwa lata, dopóki Unity 8 nie stanie się wystarczająco stabilne. Ubuntu 16.04 LTS na pewno nie celuje w user-friendly, a przynajmniej nie jest to jego priorytetem. Główny wysiłek wciąż jest przekierowany na Unity 8, nie zapominaj, że Unity 8 w przeciwieństwie to Unity 7 to nie tylko wtyczka do Compiza, to kompletne środowisko graficzne zbudowane od podstaw, ze swoim zestawem aplikacji, swoje centrum oprogramowania, swoim guidelines, itd. Canonical uderzy do zwykłego usera dopiero z Unity 8.

    • TH4N1X

      Jeżeli dodanie opcji do panelu ustawień pożera tyle pracy, to mamy problem ze źle zaprojektowany oprogramowaniem.

    • Peter Maciejko

      Dokładnie. Skoro więc prawdopodobnie od następnego wydania będzie kompletnie nowe oprogramowanie to po co stare naprawiać? Ci którzy chcą sobie poradzą.

    • tiger

      Zrób coś, czego niema w ustawieniach OS X i pogadamy wtedy :)

    • lsx

      nie linux tylko jedna z dystrybucji linuxa ja uzywam Ubuntu Mate i tam ustawioam wszystko czego potrzebuje z menu ustawien
      zreszta skoro tego nei ma w ustawieniach to widac taki byl zamiar, a przestawienie tego z linii polecen to tylko mozliwosc niekoniecznie intencjonalna czego sie tu czepiac?

    • chrisvw

      Cóż… żaden system nie jest przeznaczony dla osób, które są leniwe i nie chce im się uczyć. A jeśli ktoś wybiera Windows, to w pełni zasluguje na swój wybórw. :) Z systemami jest jak z życiem – jedni ludzie dążą do rozwoju i lubią się uczyć, a inni dąża do stada – na tym właśnie polega „wolna wola” – każdy z nas ma wybór, czy dąży w górę, czy w dół.

  • Patryk Ściborek

    Panie Jakubie,

    Skąd się wzięło „debianowskich” „intelowskich”? Naprawdę wystarczy „debianowych” i „intelowych”…

  • mirosław borubar

    No i fajnie, będzie okazja do włączenia ubuntu, zrobienia aktualizacji, pchnięcia wersji do LTS i zapomnienia znów na jakiś czas. Niestety tak ostatnio wygląda moje korzystanie z linuksów.

  • N9ull

    Wiadomość o nowej wersji Ubuntu cieszy mnie o tyle, że za jakiś czas powinna pojawić się też nowa wersja LXLE wygodnego, ładnego i szybkiego linuxa, który dla mnie jest niemal idealny. Bo Ubuntu powoli traci zalety, które posiadał, Windows również sięgnął po bash-a, za to Ubuntu stara się dorównać Windowsowi pod względem wydajności obciążając swój system.

  • Zdzisław Dyrman

    Wow! Rok Linuksa jest już blisko!

    • technomaniac66

      Poczekaj…. odpisuję z telefonu z Linuxem…. (Android)
      Więc chyba przeniosłeś się w swoim myśleniu do lat ’80….

    • Zdzisław Dyrman

      Poczekaj… Odpisuję z komputera z Windowsem (absolutnie nie linuksowy system). Rozróżniasz segment PC i mobile?

    • TH4N1X

      Tak czy siak, Android to Linux. Mocno pozmieniany, ale jednak Linux. W 
      przeciwieństwie do Pingwina, okienka na rynku mobile radzą sobie bardzo
      słabo. iOS wypada lepiej, ale wciąż słabo w porównaniu z Robotem.

    • Xyz

      Poczekaj… Ile sprzętu sieciowego z linuxem stoi po drodze? No dobra, jest jeszcze trochę BSD…

      Rok linuxa trwa od dawna, ale nie jest to zauważalne dla przeciętnego użytkownika. Siedzi w IoT, androidzie, zastosowaniach embedded, urządzeniach konsumenckich. Przykryty ładnym interfejsem- użytkownik nie wie nawet, że podvtą przykrywką siedzi nic innego jak linux.

  • kaszub

    No masz … A wczoraj zainstalowałem ubuntu 15 + theme win 10 od noobslab i cały dzień się dzisiaj cieszyłem.

    • Peter Maciejko

      Po cholerne ten theme? Nie lepszy Numix?

    • kaszub

      +1

  • Obserwator

    Kiedy w Ubuntu instalacja aplikacji zacznie przebiegać i wyglądać jak w systemie Windows tj instalacja za pomocą kreatora a nie komend wpisywanych w terminalu?
    Kiedy na Ubuntu będą dostępne te same programy co na Windows?

    • Instalator aplikacji jest zbędny – to przyzwyczajenie z Windows. Aczkolwiek nie ma problemu na Linuksie, aby wpakować aplikację do typowego instalatora. Komendy w terminalu do instalacji? Zbędne od wielu lat.

      Kiedy będzie soft? Jak producenci zaczną go pisać ;-) Każda platforma ma część wspólnego softu, a część dedykowanego.

    • Marek MJX.

      Zbędne od wielu lat? Gdybyś napisał, że blondynce posadzonej przed monitorem nie będą one potrzebne – OK.

    • Cóż – używam Linuksa od 10 lat, choć początki sięgają Corel Linuksa. W porównaniu do tamtych czasów, dzisiaj niemalże nie trzeba dotykać terminala. Czasami trzeba, ale w większości jest opcjonalny :-)

      Poza tym, nigdy nie zgadzałem się z forsowaniem postawy:

      – że Linux jest dla power userów
      – że jeśli ktoś chce używać Linuksa, to musi poznać system od podszewki
      – że trzeba sprowadzać wszystko do poziomu konsoli
      – że używanie prawdziwego Linuksa, to znaczy trudnego Linuksa ;-)

      W administracji, albo skomplikowanych distrach – nie ucieknie się od konsoli. Ale w prostych, desktopowych dystrybucjach, jego rola jest minimalna (tylko krytyczne sytuacje).

    • Marek MJX.

      Słowo-klucz na które zwracam uwagę to „zbędny”.

      Co do reszty nie mam zastrzeżeń ;)

    • Małgorzata Melisa

      Swoją drogą…
      przeklinanie się przez np. 15 instalatorów, które trzeba sobie znaleźć w internecie
      vs
      „sudo apt-get install program1 program2 … program15”

      Hmm… może ja się nie znam, ale to drugie wydaje mi się sympatyczniejsze ;)

      Chociaż jak ktoś koniecznie chce mieć podobnie, zwykle jakieś paczki .deb można ściągnąć i nawet to troszkę przypomina coś w rodzaju instalatora tylko kliknąć wystarczy raz na „zainstaluj”, a nie 5 czy 6 (przy większej liczbie programów to ma znaczenie).

    • Marek MJX.

      Za to z drugiej strony, przykład z VLC w OpenSUSE vs Windows

      – Windows – sciągam plik ze strony, uruchamiam instalator któremu mogę powiedzieć gdzie ma wrzucić pliki, z jakimi rozszerzeniami się powiązać, chwila moment i już oglądam interesujący mnie filmik. Mogę również ściągnąc program bez instalatora.

      – OpenSUSE – wyszukuję vlc w menadżerze pakietów, instaluję i….dupa. WTF? :| No nic, google, i 5 minut poźniej już wiem, że to vlc co jest w oficjalnym repo trzeba wywalić, dorzucić do listy inne repo i z niego instalować program. Faktycznie, wygodne i intuicyjne rozwiązanie dla non-geeków ;)

    • Dlatego kontenery mogą coś zmienić. Wielu się burzy oraz idealizuje współdzielone zależności, ale konteneryzacja może uprościć dystrybucję appek.

      Przykładowo program OpenShot – trwają prace nad nową wersją. Autor zamiast się rozdrabniać – zabutelkował program do AppImage. Owszem, taki plik zajmuje sporo, ale wystarczy go ściągnąć, kliknąć dwa razy i…program działa. Plik posiada wewnątrz wszystko, co jest niezbędne do uruchomienia. Świetna sprawa.

      Swoją drogą, nigdy nie ogarniałem openSUSE – zbyt dużo automatyki, przez którą się gubiłem :-)

    • Małgorzata Melisa

      O ile dobrze pamiętam to ubuntu albo ewentualnie mint był uznawany za user-friendly dla początkujących… nigdy nie miałam tam większych problemów z niczym.
      A OpenSUSE akurat mi już kiedyś podpadł i razem z Fedorą leżą w kategorii „Nie muszę to nie tykam”.
      BTW rozczaruje cię, na windowsie też nie raz jakiś program nawali i się nie zainstaluje.

    • Marek MJX.

      W przypadku VLC nie chodzi o to, że program się nie chce zainstalować, tylko że nie zadziała na większości kodeków jeśli nie zainstaluje się z właściwego repo. Dla linuxowego prawiczka takie rzeczy mogą być frustrujące i rozumiem dlaczego potrafi to zniechęcić ludzi do tej rodziny systemów.
      Instalacja multiplatformowych aplikacji pisanych w javie również potrafi być problematyczna. W windowsie zwyczajnie działają. Spróbuj zainstalować takiego jDownloadera i daj znać, czy ruszył bez zająknięcia, bo u mnie i w OpenSUSE i w Lubuntu musiałem popracować konsolą.

      BTW rozczaruje cię, na windowsie też nie raz jakiś program nawali i się nie zainstaluje.

      Staram się przypomnieć, kiedy mi się to ostatni raz zdarzyło w przypadku Windows 7 na drugim komputerze i powiem szczerze, że mam z tym problem.

    • Istnieją na Linuksa typowe instalatory, tak jak na Windows (Next –> Next –> Finish). Przykłady takich technologii to Nixstaller czy Mojo Setup.

      Sęk w tym, że takie instalatory nie są potrzebne. Instalacja z paczki jest wygodniejsza, z konsoli szybsza, a jak pojawia się komercyjny program – to najczęściej jest w archiwum tar.gz.

      Sumarycznie – typowe Windowsowe instalatory, jakoś się nie przyjęły. Można zrobić taką instalację, tylko po co. Ale fakt – dla migrujących z Windows, brak instalatorów wydaje się szokiem :-)

    • technomaniac66

      Jest sklep z aplikacjami…. „instalator” are you insane?

    • gregory003

      A spróbuj sobie skonfigurować jakoś jakiś pakiet jeszcze na etapie instalacji (np. zrezygnować z niechcianych funkcjonalnosci albo wybrać lokalizację instalacji). Pod linsyfem? Are you insane?

    • blabla

      Lol, Linux to nie Winsyf, tutaj nie ma toolbarów ani śmieci w programie i jest tylko to, co jest potrzebne, reszta może być doinstalowana jak się chce.

      Wybierać lokacje instalacji? Po co? System się nią zajmuje i jest dobrze, nie ma takiego śmietnika jak w Winsyfie.

      Are you insane?

    • gregory003

      LOL. Windows to nie lingówno, gdzie niby „możesz wszystko”, ale tylko o ile programista albo ktos kto robił paczkę deb ci pozwoli.

      W Windows jeśli jakiś moduł oprogramowania nie jest ci potrzebny (wirtualny napęd w PowerISO, bo np. masz inny emulator, a zależy ci tylko na edytorze albo obsługa jakiejś wtyczki w LibreOffice, bo i tak nie korzystasz) to możesz na etapie instalacji się pozbyć zbędnego śmiecia. Nie to co w [po]”wolnym” lingównie, gdzie jesteś zmuszony korzystać z oprogramowania tak jak łaskawie ci pozwolono.

      „Wybierać lokacje instalacji? Po co? System się nią zajmuje i jest dobrze, nie ma takiego śmietnika jak w Winsyfie.”
      No i to najlepiej pokazuje jakim „wolnym” systemem jest lingówno. Nawet miejsca instalacji nie można wybrać w tej tandecie, która obok Systemu Operacyjnego nawet nie leżała.

      Are you insane?

    • blabla

      Lol, Linux to nie Wingówno, gdzie niby system kupuje użytkownik, a tak naprawdę nic w nim nie może zrobić, bo Microsyf wie lepiej czego chcą użytkownicy, wciskając im „intuicyjne” interfejsy lub „nowoczesne” funkcje mające 10 lat.

      W Linux, jeśli jakiś moduł oprogramowania nie jest ci potrzebny, to go poprostu nie doinstalowywujesz. Nie to co w [po]”wolnym” wingównie, gdzie jesteś zmuszony razem z programem instalować pierdyliard śmieci.

      „No i to najlepiej pokazuje jakim „wolnym” systemem jest lingówno. Nawet
      miejsca instalacji nie można wybrać w tej tandecie, która obok Systemu
      Operacyjnego nawet nie leżała.”
      No i to najlepiej pokazuje jakim „dobrym” systemem jest wingówno. Niby można wybierać miejsce instalacji, a i tak jest wiecznie śmietnik, zwłaszcza w rejestrze. A i miejsce da się wybierać.

      Are you insane?

      PS: Uważaj, bo ci żyłka pęknie windoWsiarzu. Ja rozumiem, że Windows to gówno, które trzeba bronić(najlepiej plując na konkurencje), bo sam się nie obroni, ale bez przesady ;)

    • gregory003

      PS. Uważaj bo ci zyłka pęknie linszołomie. Ja rozumiem że linśmieć to syf, którego bronić mogą tylko sekciarze z wypranymi mózgami, najlepiej plując jadem i podając się za „profesjonalnych informatyków” z pseudoargumentami na poziomie wiejskiego gimnazjum no ale ty jesteś wyjątkowym popieprzeńcem, nawet jak na sektę lingówna. No bez przesady.

    • blabla

      Haha ale ja mam polewkę z takich windoWsiarzy jak ty. Nie dość, że musi bronić swojego systemu, bo to śmieć, to w dodatku nie potrafi nic napisać swojego, tylko musi kopiować. Jaką ja mam zabawę z takich windowsiarzy jak ty, co M$ ich klepie po tyłku jak chce, a oni mu są za to wdzięczni i myślą, że mają najlepszy system, naiwniacy :D

      I vice versa, dawno już nie widziałem takiego popieprzeńca, jesteś wyjątkowy nawet jak na sektę wingówna. Idź wsiarzu lepiej podziwiaj swoje kolorowe kafelki, za które zapłaciłeś haracz, albo spiraciłeś, co nie byłoby dziwne, bo wingówno nie jest warte nawet 1zł.

      Jak będziesz odpisywał to wymyśl coś własnego. Chociaż jak ci się nie uda, to zrozumiem, bo myślenie to coś nieznanego dla windoWsiarzy, wkońcu M$ wszystko pomyślał za nich i najlepiej wie co jest najlepsze dla użytkowników. Ilekroć bym nie gadał z windoWsiarzami, to za każdym razem pokazują, jakie z nich ameby umysłowe. Ty jesteś jedną z gorszych, brawo :D

    • gregory003

      A ja mam „polewkę” z takich śmieci jak wy ludzkie lingówna. Przecież każdy wie, ze linsyfa używają tylko ci, których nie stać na Windows ani Maca. Najczęściej jakieś śmieci z lepianek albo najgorszych blokowisk. Często też złodzieje i dresiarze. Pośmiałbym się z ciebie adrianku, ale ci współczuję. Twój ojciec pewnie pił i bił matkę, a ciebie może nawet gwałcił.
      Czy nie dlatego wstąpiłeś do sekty? Pewnie myślisz że jak zainstalujesz jakieś lingówno i skompilujesz kernel, bo ten śmieć do niczego innego się nie nadaje, to wyrwiesz się z tej zasyfionej nory w której mieszkasz od matki alkoholiczki i ojca złodzieja?

      Niestety nie!
      Ale kompiluj sobie kerneliki dalej. W takim syfie trzeba mieć jakieś rozrywki…

    • blaba

      Haha no co za łeb, czytam posty i nie mogę ze śmiechu. Uważaj z tą pianą, bo zniszczysz mamie podłoge i poplujesz sobie klawiature. Każdy wie, że wingówna używają tylko ci, którzy grają w gry i przerabiają zdjęcia z wakacji w pirackim photoshopie. Najczęściej jakieś śmieci ze slumsów, co to nie umieją zainstalować porządnego systemu. Pośmiałbym się z ciebie biedaku, ale także ci współczuję. Zostałeś w dzieciństwie skrzywdzony przez dorosłych, pewnie także i zgwałcony, przez to jesteś takim niedorozwojem.
      Czy to dlatego jesteś w sekcie wingówna? Pewnie myślisz, że jak zainstalujesz jakieś wingówno i pirackiego fotoshopa to jesteś pro, bo ten śmieć do niczego innego się nie nadaje, to będziesz normalnym człowiekiem i wyrwiesz się upośledzonych slumsów, w których co noc cię krzywdzą.

      Niestety nie!
      Ale podziwiaj bluescreeny dalej i baw się dobrze w pirackim fotoszopie. W takim syfie trzeba mieć jakieś rozrywki.

    • tiger

      Od kiedy? Od… wersji 7.04? :) Paczki .deb

    • Luke Skywalker

      Od wieli lat!!!
      Pobierz sobie plik *.bin np. GoogleEarth i sam sprawdź. Masz też paczki *.deb albo Centrum Oprogramowania.

      Ale i tak nic nie zastąpi sudo apt-get install -y –force-yes $(cat plik_tekstowy_z_twoimi_ulubionymi_programami)

      1.wrzucasz to polecenie do nowego pliku.
      2.nazywasz jak chcesz.
      3. jednym kliknięciem pobierasz i instalujesz wszystko co chcesz zaczynając od programów, a kończąc na kodekach, fontach, javie itp. itd.
      4. Wszystko robi się samo, a ty w tym czasie możesz naładować baterię przed TV leżąc na kanapie ;)

  • Konrad Uroda-Darłak

    Ehh, dalej brak nowego Unity …

    • Peter Maciejko

      Najbardziej mnie to boli. Unity 7 zaczyna wyglądać staro ale w zasadzie rozumiem ich wybór. Nie zrozumiem za to jeśli Unity 8 wciąż nie będzie w 17.04.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Zgadzam się.

  • Jakub Wiśniewski

    „Tabet z Ubuntu (…)” – ostatni akapit. Co to jest tabet? :)

  • emu

    Po zainstalowaniu 16 wywaliło VirtualBoxa i zainstalowanego na na nim windowsa. Grozi utratą plików utworzonych pod windowsem.
    Zdawkowa informacja o wyrzuceniu niektórych aplikacji.
    Dno informacyjne!

  • krzysiek

    System nie przypadł mi do gustu. Jeden wielki błąd, a to wersja LTS.