
Autorem poniższego tekstu jest Albert Tomaszewski
Według ostatniego raportu okresowego spółki w kasie Gadu Gadu znajduje się ponad 80 mln złotych. Zarząd deklaruje, że ok. połowa pieniędzy jest przeznaczona na zakupy. Spekulować co znajduje się na celowniku Gadu Gadu można by długo a dyskusja byłaby na pewno gorąca. Przy okazji notki prasowej z 25.10, w której spółka ocenia wyniki serwisu Mojageneracja.pl, warto jednak przyjrzeć się drugiej twarzy Gadu Gadu zwróconej w stronę ”starych” biznesów.
Większość przychodów spółki stanowią reklamy prawie (90%) i choć proporcje między przychodami poszczególnych serwisów www i komunikatora nie są upubliczniane, raczej nikt nie ma wątpliwości, że większość pochodzi z tego ostatniego źródła.
Z komunikatora korzysta ok. 6 000 000 internautów, a kanał ten od lat jest ceniony przez reklamodawców. Gadu Gadu w ostatnim wydaniu czyli wersji 7.7 stawia na usługi głosowe i społeczność. Rozwój NaGłos i agresywna strategia cenowa w przypadku połączeń na komórki (poniżej cen hurtowych) wyraźnie pokazuje, że nie zamierza oddać pola Skype’owi, który w szybkim czasie zdobył w Polsce bazę prawie 4 mln użytkowników. Na tym froncie wskazana jest podwójna czujność. Z jednej strony usługi głosowe to łakomy kąsek (już ok. 12% przychodów spółki). Z drugiej strony nie można bagatelizować ryzyka przejęcia starszych grup użytkowników przez Skype. To na pewno odbiłoby się negatywnie na wpływach reklamowych Gadu Gadu. Tylko czy rozwinięcie oferty usług głosowych jest wystarczającym zabezpieczeniem?

Odświeżona Mojageneracja to projekt, który ma integrować społeczność użytkowników komunikatora. Spółka wiąże z nim duże nadzieje. Nic dziwnego – biorąc pod uwagę zasoby finansowe i dużą bazę potencjalnych użytkowników, będących na wyciągnięcie ręki, nie może być innego celu niż pozycja lidera w kategorii. Zgodnie z danymi Gemius, na które spółka się powołuje portal wskoczył na 2. pozycję wśród serwisów społecznościowych (dane z sierpnia). Przypomnijmy, że jeszcze w maju była to pozycja 6. Dane robią wrażenie, a warto zauważyć, że dotyczą okresu sprzed wprowadzenia do portalu takich usług jak: Wydarzenia, Moja Galeria, Muzango, EduNacja. Co prawda nigdzie to nie zostało oficjalnie sformułowane, ale charakter usług pokazuje, że serwis wyraźnie profiluje się w kierunku młodszego odbiorcy.
Ostatni projekt ze starego portfolio to Gadu Radia, którego wg danych opublikowanych przez spółkę słucha ok 250 000 internautów dziennie (1 100 000 w ujęciu miesięcznym). Obecnie to 17 kanałów (w tym nowy Orange Music powiązany z operatorem komórkowym) o różnym profilu muzycznym, ale z wyraźną przewagą kanałów kierowanych do młodego odbiorcy. Biorąc pod uwagę bazę użytkowników komunikatora i Mojej Generacji, należy się spodziewać wzrostu zainteresowania ofertą Gadu Radia – przynajmniej wśród młodszej części odbiorców.
Oceniając wyniki finansowe spółki należałoby być spokojnym o jej przyszłość. Do tego należy ocenić pozytywnie pomysł integracji społeczności użytkowników komunikatora przy wykorzystaniu dedykowanego jej portalu oraz strategię rozwoju usług multimedialnych i usług głosowych. Są to kroki, które stanowią uatrakcyjnienie oferty dla internautów i jednocześnie pozwalają na stworzenie bardzo ciekawej oferty dla reklamodawców. Poważne wątpliwości pojawiają się, gdy zwrócimy uwagę, że choć nigdzie nie zostało to oficjalnie wypowiedziane przez zarząd Gadu Gadu, to co raz wyraźniejsze staje się sprofilowanie ”starych” usług w kierunku młodych odbiorców. Już teraz wielu ludzi czuje się z marką Gadu Gadu trochę jak w spodniach, z których wyrosło. Moim zdaniem spółka nie robi nic, żeby trendowi przeciwdziałać. Finanse spółki na pewno bardzo ucierpią, jeśli dojrzalsi użytkownicy GG przesiądą się na Skype, a takie ryzyko przy pogłębiających się zmianach w wizerunku staje się co raz poważniejsze.
Czy Gadu Gadu szykuje coś dla odbiorców w poważniejszym wieku? W jakim kształcie zostanie uruchomiony komunikator biznesowy? Na tę chwilę to kluczowe pytania, od których zależy pozycja i skala działalności Gadu Gadu w Polsce.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

wydaje mi się że tzw. “przesiadka” z gg na skype jest możliwa ale tylko w pewnym zakresie. Użytkownicy mogą ze skype’a korzystać w celu wykonywania połączeń (prawdopodobnie jakość tych usług jest w skype wyższa – kiedyś porównywałam skype z tlenem – i mimo niższych cen w tlenie tak się do niego zraziłam, że zupełnie go wykopałam z kompa. skype z gg jeszcze nie porównywałam, ale obawiam się że może być podobnie). Natomiast nie widzę możliwości “przesiadki całkowitej”. Obecnie korzystam zarówno z gg jak i skype’a. GG nie zlikwiduję, ponieważ większość znajomych, klientów i innych osób z którymi się komunikuję ma gg. i ten sposób komunikacji wybierają (mimo podawania również loginu w skype). Żaden normalny człowiek nawet gdy zacznie korzystać z innego komunikatora (skype) nie zlikwiduje starego, w dodatku najbardziej popularnego.
ech, kolejna przenikliwa analiza – pare oczywistosci w stylistyce wielkiego oddania dzialowi PR tej firmy.
po pierwsze te 80 baniek lezy na koncie /i pieknie podnosi zyski w raportach/ glownie dlatego, ze niespecjalnie jest co kupic. po drugie wynik mojejgeneracji w megapanelu robi w wiekszosci fora.pl – bez nich sam serwis mojageneracja.pl wypada ciagle slabo /nadal tam ludzie tylko zagladaja, a nie spedzaja czas/. po 3cie skype nie jest wcale taki mocny w wersji platnej wiec nie ma komu czego wydzierac, a jesli juz to gg niespecjalnie jest przygotowane do tej roli z tak mlodym profilem uzytkownikow. po 4te komunikator biznesowy obiecywany jest juz od paru lat, a to, ze jeszcze nie wyszedl oznacza pewnie ze firma niespejcalnie wie jak sie za to zabrac. po piate skype nie zarabia na reklamie wiec nie ma jak odbic sie negatywnie na przychodach reklamowych gadu-gadu. po szoste jak sie robi cos dla wszystkich to jest to dla nikogo – profilowanie sie pod mlodych uzytkownikow powinno byc postrzegane jako zaleta a nie wada. po siodme ewentualny jeszcze wiekszy sukces skype ma sie nijak do gadu-gadu jako biznesu. tego akurat nie chce mi sie glebiej tlumaczyc – nie chce zbytnio dewaluowac niewatpliwego znastwa i trafnosci spostrzezen autora ;)
>komunikator biznesowy obiecywany jest juz od paru lat, a to, ze >jeszcze nie wyszedl oznacza pewnie ze firma niespejcalnie wie jak >sie za to zabrac
I dobrze, że nie decydują się na ten krok bo nie wiadomo czy był by na to rynek. Małe firmy będą korzystać z darmowych komunikatorów, duże są obstawione przez MS lub nie potrzebują tej formy komunikacji w ogóle.
>>piate skype nie zarabia na reklamie wiec nie ma jak odbic sie >>negatywnie na przychodach reklamowych gadu-gadu
Teraz nie zarabia, ale ponieważ ebay tak dużo umoczył to kto wie co będzie później. Jeśli GG będzie tracić na rzecz skypea to jednak na reklamach to się jakoś odbije bo nikt nie będzie płacić kilkudziesięciu tysięcy jeśli maleć będzie liczba odbiorców reklamy.
>>profilowanie sie pod mlodych uzytkownikow powinno byc >>postrzegane jako zaleta a nie wada
Pytanie tylko czy młodzi użytkownicy to siła GG? – mi się wydaje, że jak na razie w GG jest dużo użytkowników którzy pamiętają początki internetu. CI bardzo młodzi wybierają jabbery, skype i inne – przeciez GG przestał być już trendy :)
>>jeszcze wiekszy sukces skype ma sie nijak do gadu-gadu >>jako biznesu
Czy więc twoim zdaniem jeśli skype będzie miał więcej userow niż GG to nic się nie stanie? – ja rozumiem, że GG będzie wchodzić w nowe biznesy (bo coś z kasą trzeba zrobić) ale póki co komunikator to podstawa biznesu i nie mogą sobie pozwolić na to aby skupe rósł coraz bardziej.
@ragni po kolei:
1) w jaki sposób 80 milionow z konta “podnosi zyski w raportach” firmy?
2) skype może nie miec reklam, ale GG ma. myslisz, ze jak uzytkownicy przeskocza do Skype, to reklamodawcy beda dalej tacy chetni placic GG?
3) “jak sie robi cos dla wszystkich to jest to dla nikogo” – i kto tu wypisuje komunały?
4) “profilowanie sie pod mlodych uzytkownikow powinno byc postrzegane jako zaleta a nie wada” – to zalezy od pomyslu na biznes. tylko dlaczego odpuszczać sobie bardzo liczną i zasobniejszą grupę 25-35?
5) “ewentualny jeszcze wiekszy sukces skype ma sie nijak do gadu-gadu jako biznesu. tego akurat nie chce mi sie glebiej tlumaczyc – nie chce zbytnio dewaluowac niewatpliwego znastwa i trafnosci spostrzezen autora” – a szkoda, mogłaby to być pierwsza trafna myśl w Twoim komentarzu ;)
niestety, jak dla mnie standardem jest ICQ, używany jako wtyczka w Mirandzie, gdzie mam 2 x gg, 2 x tlen, 2 x skype i ICQ. Jak dotąd ICQ nigdy nie krzyczał, że został wyłączony, zamknięty czy inne dziwne rzeczy. GG najczęściej niestety się wysypuje, potem tlen i skype – ostatnio wielka awaria… wiec… Powiadam Wam ;) towarzysze sieci… ICQ :)
@hazan
A kto powiedzial, ze taki komunikator musialby byc dla korporacji? Przeciez wystarczylo dogadac sie z Allegro /po co niby eBay kupil Skype?/ i puscic ten komunikator dziesiatkom tysiecy drobnych sprzedawcow, ktorzy za pare CRMowych funkcji + taniego Voipa sa w stanie zaplacic calkiem sensowne pieniadze. To dla mnie oczywisty pomysl na synergie obu biznesow, ze tez nikt tego jeszcze nie dostrzegl… /Panowie, 5% z tych 3 baniek przeznaczonych na biznes-komunikator dla mnie ;)/
Czy 2/3 zasiegu GG to nie jest duzo? To bardzo duzo – i co? i nic. W zaden sposob nie wplynelo to na oblozenie reklamami komunikatora gg, nikt nie mowi o eksodusie z gg do skype. GG to bardzo lokalny biznes, ktory obrasta w przystawki, a skype mocno trzyma sie swojego core-businessu i niepredko te tendencje sie zmienia.
@albert
- policz sobie ile dostaniesz chocby na zwyklej lokacie z 80 baniek.
- uzytkownicy nie przeskakuja na skype – to przeciez widac od dawna, po prostu uzywaja obu programow. po co reklamodawcy mieliby sie w takim razie przenosic? jakos nie widze spadku zasiegu u gg.
- inny target, chocby bogatszy, nie daje takiej masy krytycznej. a przeciez gg wygrywa wlasnie zasiegiem pt. “byle co, aby duzo”.
- dziekuje za docenienie mojego wkladu w twoja edukacje ;)
Trochę nie na temat.Dlaczego wszyscy zapomnieli o Konnekcie….Może coś o nim napiszecie.
Hej
reprezentując pokolenie które pamieta początki gg i pokolenie młodych ( chyba jeszcze sie zaliczam;p), uwazam że wprowadzenie jednego pożadnego stabilnego komunikatora, którego usługi nie wykraczałyby poza tzw klikanie, byloby większym zagrożeniem dla “gadu-Padu” niż wprowadzenie miliona nowości, z których cięzko skorzystać poniewaz ich jakość jest beznadziejna.
Pozdrawiam Tomek