Od momentu, gdy Android zaczął nabierać rozpędu wielokrotnie zadawano pytanie, po co Google rozwija Chrome OS. Pojawiły się głosy, że Mountain View nie ma na nie pomysłu, a Chrome OS jest rozwijane równolegle z Androidem tylko z rozpędu. Jednak, potwierdzająca wcześniejsze plotki, wizja jaką przedstawiło teraz Google jest solidnie przemyślana. Chrome OS to nie jest kaleki Android, a system operacyjny przyszłości dla biznesu. Zamiast konkurować z Microsoftem na jego zasadach, Google postanowiło kompletnie zmienić zasady gry.

ChromeBooki mają być sprzedawane w subskrypcji, zawierającej support, gwarancję i wymianę sprzętu na nowszy, gdy się pojawi. Cena dla instytucji edukacyjnych to 20 dolarów miesięcznie, biznes zapłaci 28 dolarów. Samsung i Acer będą również sprzedawały konsumencką wersję ChromeBooka. Acer Chromebook (WiFi) ma kosztować 349 dolarów, a wersja Samsunga (3G) 499 dolarów. W Stanach mają być dostępne już w połowie czerwca, pojawią się również w UK, Francji, Niemczech, Włoszech i Holandii.

Najważniejsze cechy:

  1. Chromebook uruchamia się w 8 sekund, budzi i zasypia natychmiastowo.
  2. Oferuje drastycznie wyższy poziom bezpieczeństwa, uniemożliwiając użytkownikom instalowanie innego niż aplikacje webowe oprogramowania.
  3. Jako nowa i niszowa platforma, jest w 100% odporny na zautomatyzowane ataki botnetów takich jak Zeus i zainfekowanych stron internetowych.
  4. Automatycznie się aktualizuje, bez wkurzających powiadomień, co zmniejsza obciążenie działu IT i znów – zwiększa bezpieczeństwo.
  5. “Przeniesienie” danych w przypadku wymiany sprzętu lub awarii wymaga tylko zalogowania się na nowym Chromebooku.
  6. Oferuje możliwość zdalnego zarządzania, użytkownikami i ich uprawnieniami w ramach domeny.
  7. Pełny zestaw oprogramowania biurowego, wraz z mailem i narzędziami komunikacji w ramach zespołu nie wymaga dodatkowej infrastruktury w firmie.
  8. Pełen zestaw narzędzi potrzebnych do pracy jest dostępny za 28 dolarów miesięcznie wraz ze sprzętem. Nie wymaga rozbudowy działu IT, kosztownych licencji, oddzielnych serwerów np. dla poczty. Niepotrzebne są również dyski sieciowe.

W praktyce, Chromebooki są w stanie wyeliminować konieczność budowania kosztownej w utrzymaniu infrastruktury IT w sektorze MŚP, a sądząc po liście wykorzystujących je już firm, sprawdzają się też jako sposób na redukcję kosztów w większych przedsiębiorstwach. Pomysł Google, to w praktyce policzek dla modelu wybranego przez Microsoft – w którym aktualizacje oprogramowania, różnorodny sprzęt, firmowe serwery i licencje wymagają ciągłej uwagi ze strony firmowego działu IT.

Google postanowiło to wszystko wyeliminować, oferując rozwiązanie w którym po skonfigurowaniu wszystko po prostu działa. Aktualizacje dokonują się automatycznie, dane są przechowywane na serwerach zabezpieczonych lepiej niż jakikolwiek firmowy, a możliwości użytkownika, aby coś popsuć są zredukowane niemalże do zera. Chrome OS to Android dla biznesu w którym brak “natywnego” oprogramowania jest zaletą, a nie wadą.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:
  • http://costa.kofeina.net CoSTa

    Tja, brzmi jak bajka. Przynajmniej do czasu, gdy łącze z netem jest :)

    • http://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Pracują już nad technologią (używaną z resztą w Mountan View od miesięcy), która ma umożliwić pracę offline, ale nie znam jeszcze szczegółów.

    • http://www.facebook.com/llollipop Filip Sobczak

      Już dawno były różne technologie, np. Google Gearsy, które wspierały pracę offline. Są różne metody cachowania, więc efekt końcowy tych aplikacji będzie taki sam, jakby korzystały z danych lokalnych – przecież kiedy mówią o odtwarzaniu filmów, czy muzyki, to wiadomo, że to nie będzie trzymane zdalnie (ale będzie możliwa synchronizacja).

  • Artur4130

    Chmura jest super bezpieczna na dowód mam chmurę Amazona i PlayStation Network.

    • http://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Tiaaaaa… a firmowe sieci w których do dziś wegetuje IE6, to mam rozumieć lepsze rozwiązanie?

    • http://www.facebook.com/CowardTheAnonymous Coward Anonim

      @Gniewomir Świechowski
      Biorac pod uwage, ze IE6 wykorzystuje sie tylko w najwiekszych firmach, gdzie caly ruch jest filtrowany, samodzielna instalacja programow jest niemozliwa, uruchamianie programow z nosnikow jest zablokowane i caly czas monitoruje sie jakie programy sa uruchamiane (i zabija procesy bazujac na white i blacklistach) to nie ma znaczenia (biorac pod uwage bezpieczenstwo) jaka jest przegladarka.
      Natomiast wiele firm nie wybuli 1, 5 albo 50 mln na dostosowanie starej aplikacji do Chrome, zeby sobie Chromebooka kupic.
      Tak wiec nie, nikt nie zmieni firmowej sieci dla Chromebooka, tak jak do tej pory nie zmienil dla Firefoxa, Opery, czy IE8. Lepszosc nie jest absolutnym priorytetem w funkcjonowaniu firmy.

  • http://stepniowski.com Marek Stępniowski

    Z tym drastycznie wyższym poziomem bezpieczeństwa bym nie przesadzał. Pamiętajmy o tym, że istnieje już całkiem dużo wyrafinowanych ataków na aplikacje webowe (XSS, CSRF) a i zwykły session-hijacking może być w przypadku Chromebooka o wiele groźniejszy.

    • http://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Nie twierdzę, że Chrome OS rozwiązuje problem bezpieczeństwa, ale zdecydowanie go upraszcza, eliminując np. wykonywalne ząłączniki, rootkity, zautomatyzowane ataki itd. poprzez uniemożliwienie wykonywania windowsowego malware, czy automatyczne aktualizacje w tle.

      Jakby nie patrzyć, jedyne bezpieczne komputery to te odcięte od jakiegokolwiek kontaktu z siecią i ludźmi. ;)

    • http://piotrpyclik.com/ Piotr Pyclik

      Na moim Linuksie też mi nie chce działać windowsowy malware, więc to akurat nie jest zasługa Chrome OS. ;)

  • http://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

    Piotr Pyclik: Na moim Linuksie też mi nie chce działać windowsowy malware, więc to akurat nie jest zasługa Chrome OS. ;)

    Nie zasługa, ale Chrome OS jest bezpieczniejszy na tej samej zasadzie, a której bezpieczniejszy jest Linux. Po prostu dla niszowych produktów nie ma sensu produkować malware. To się po prostu nie opłaca. :)

    • http://www.security-partners.pl Krzysztof

      No nie powiedziałbym tak czy Linux jest bezpieczniejszy – choćby wezmę pod uwagę apacha i iis + liczbę podatności.

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Krzysztof: No nie powiedziałbym tak czy Linux jest bezpieczniejszy – choćby wezmę pod uwagę apacha i iis+ liczbę podatności.

      Nie chodzi tu o brak luk w połączeniu np lis+FF, chodzi o to, że przestępcom wykorzystującym zautomatyzowane ataki nie opłaca się tworzyć kodu dla systemu który nie ma nawet 1% rynku. Tak więc przynajmniej jeden wektor ataku zostaje zablokowany.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001888148320 Marcin Wojciechowski

      ~Gniewomir Świechowski a na jakiej podstawie twierdzisz, że Linux ma 1% ryku? Rynku desktopów, serwerów, smartfonów czy tabletów?
      Widzisz Gniewomir niestety świat IT się zmienia i te 1% to mit … Jest coraz więcej Linuksów -> I’m Linux too.

  • http://www.facebook.com/Artur.Ciszczon Artur Ciszczoń

    Kocham taki optymizm na podstawie PR, poczekamy zobaczymy.

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Nie na podstawie PR. Sam testuję ten model, pracując już niemal wyłącznie w Chmurze na narzędziach Google, ale bez benefitów dedykowanego do tego komputera.

  • apsik

    Ech, nie rozumiem tego entuzjazmu. Żadna linuksowa aplikacja nie jest w stanie zastąpić Accessa ani Outlooka. Obecne firmy posiadające już infrastrukturę musiały by zmienić wszystko kompletnie. Usuwanie sprzętu, trenowanie ludzi do używania nowych aplikacji, wymiana telefonów, być może i całego systemu zarządzania to też koszt. Że o kosztach samego łącza nie wspomnę, bo do takich rozwiązań potrzebne jest dedykowane łącze które oscyluje w granicach $400 miesięcznie. Bo przecież to byłaby głupota używać rozwiązania Google i ciągle trzymać serwer dla CRM i do tego pracować na łączu 20MB down/1MB up.

    • Artur

      Nigdy nie rozumiałem tego, że korporacje zużywają ogromne zasoby aby samemu utrzymywać ogólne usługi typu email, telefon, windowsy na desktopach. Owszem, łącze musisz mieć dobre, ale to jedna rzecz, jednym cięciem odcinasz dużą gałąź wydatków i komplikacji tracąc niewiele.

  • http://www.security-partners.pl Krzysztof

    No tak – tylko że jak strzeli nam 1 usługa to duże szanse, że inne uda się uratować. Jak strzeli nam chumra nie mamy nic a jeszcze gorzej jak awaria przeistoczy się w wyciek danych i całkowitą kompromitację ( Sony).

    Gniewomir Świechowski:
    Nie chodzi tu o brak luk w połączeniu np lis+FF, chodzi o to, że przestępcom wykorzystującym zautomatyzowane ataki nie opłaca się tworzyć kodu dla systemu który nie ma nawet 1% rynku. Tak więc przynajmniej jeden wektor ataku zostaje zablokowany.

    • Artur

      Dla małych firm takie myślenie nie ma sensu. Lepiej zatrudnić jakiegoś informatyka z ogłoszenia i jemu zaufać we wszystkim czy jednak lepiej Googlowi?

  • Artur

    Myślę, że to rzeczywiście może być zbawienie dla małych firm. Taki całkowity outsourcing IT dla firm nie potrzebujących dedykowanych aplikacji desktopowych. A takich jest większość bo do czego się używa tych wypasionych kompów? – rysowanie kolorowych tabelek w Excelu i pisanie prostych dokumentów w Wordzie, plus email i http://www... Do tego świetny przewidywalny model sprzedaży gdzie łatwo obliczyć ile nas będzie kosztował sprzęt+hardware.

  • Daniel

    A co z indywidualnymi użytkownikami? Google wspomina coś o takim rozwiązaniu?

    • http://www.facebook.com/gumienny Michał Gumienny

      No przecież jest:
      “Samsung i Acer będą również sprzedawały konsumencką wersję ChromeBooka. Acer Chromebook (WiFi) ma kosztować 349 dolarów, a wersja Samsunga (3G) 499 dolarów.”

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000868282725 Adam Dorobis

    Artur: ile nas będzie kosztował sprzęt+hardware.

    Będę wredny, ale zapomniałeś jeszcze o oprogramowaniu i o software :)

    A już na temat. Bardzo jestem ciekaw jak to będzie wyglądało w życiu. Powiedzmy, że chciałbym takiego Chrome Booka zakupić dla żony. No i przychodzi córka ze szkoły i przynosi CD z programem załączonym do podręcznika szkolnego. Zonk, nie zadziała pod Chrome OS… przykładów jest niestety dużo więcej… Również nie umniejszałbym kreatywności małych i średnich firm bo to akurat one wg mnie mają bardzo zróżnicowane i często wysokie wymagania (kreatywność, niszowe rozwiązania – np. specjalistyczne oprogramowanie tylko pod Win, czasem również pod MacOS) a już raczej wielkiej korporacji wystarczy mail/edytor tekstu/arkusz kalkulacyjny/prezentacja (tak jest np w moim przypadku). Wszystko z czym miałbym problem na Linuksie/Chrome OS robię właśnie w domu! Edycja wideo, zjęć, testowanie różnej maści oprogramowania, mnóstwo programów edukacyjnych ze szkoły dzieci itp.

    • Artur

      Masz rację, po prostu Chromebook nie ma zastąpić domowego Windowsa. Jak i w firmach nie ma zastąpić wszystkich komputerów i całego IT. Za to nadaje się wg mnie do zastąpienia jakichś 80% komputerów w firmach. Tam to że nie zainstalujesz programu z płyty jest dużą zaletą :).

    • http://www.facebook.com/gumienny Michał Gumienny

      Nie zadziała, bo z tego co widziałem to ChromeBook nie ma w ogóle napędu CD/DVD ^^

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000868282725 Adam Dorobis

      To na usb nie można podłączyć?

    • http://www.facebook.com/llollipop Filip Sobczak

      Powoli nastaje czas, kiedy wszystko jest wypychane w chmurę i zdalne rozwiązania. Córeczka już nie będzie przychodziła z CD, które z softu przejdzie do historii, jak kasety magnetofonowe w audio, tylko URLem, który wklepie w przeglądarkę. Albo pewniej linkiem z QRcodu w telefonie.

  • Łukasz

    Fajne ale SF. Teraz czasami jak wlaczam kompa siedzac na kawie to ikonka E nie chce zmienic sie w 3G i wszystko zamula. Czasami przerywa i co wtedy? Pewnie sie bedzie cachowalo czy cos takiego ale przy pokryciu 100% brzmi super ale w budynkach to juz lipa. A nie wszedzie w budynkach mozna podpiac sie do wifi. A z chmura to juz koledzy wyjasnili jakie to bezpieczne:)

  • Karol

    Gniewomir Świechowski:
    Nie chodzi tu o brak luk w połączeniu np lis+FF, chodzi o to, że przestępcom wykorzystującym zautomatyzowane ataki nie opłaca się tworzyć kodu dla systemu który nie ma nawet 1% rynku. Tak więc przynajmniej jeden wektor ataku zostaje zablokowany.

    http://news.netcraft.com/archives/category/web-server-survey/
    apache to trochę więcej niż 1% rynku, dokładnie 61% więcej

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Ale Apache zdecydowanie nie jest stawiane na ChromeBookach, a wierzę – i obym miał rację – że G. dba o bezpieczeństwo swoich serwerów bardziej niż przeciętna firma. :)

  • http://www.facebook.com/pawel.psztyc Paweł Psztyć

    Gniewomir Świechowski: Pracują już nad technologią (używaną z resztą w Mountan View od miesięcy), która ma umożliwić pracę offline, ale nie znam jeszcze szczegółów.

    Ta technologia to HTML5 :)
    Każda strona aktualnie moze pracować offline a później ewentualnie synchronizowac się z serwerem. Trzeba ją tylko odpowiednio zaprojektować. Aktualnie tak działa chociażby gmail :)

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Wiem że to HTML5. Natomiast ciekawi mnie jak to się ma do koncepcji ChromeBooka, z maksymalnie zredukowaną ilością storage. ;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000475165347 Robert Kamiński

    Współczesny biznes jest transgraniczny, a przy opłatach za roaming i WiFi w hotelach projekt traci sens. Gdyby Google zdecydował się – wzorem Amazona – na darmowe 3G to faktycznie byłby hit.

  • http://pokarm.blogspot.com/ pokarm

    “jest w 100% odporny na zautomatyzowane ataki botnetów takich jak Zeus” tu już chyba przesada…

    mimo wszystko bardzo chciałbym taki posiadać :)

  • Pingback: Co tam Panie, w Google - PeWu

  • Pingback: Dyski SSD i szybki internet napędzą rewolucję związaną z cloud-computingiem?

  • Pingback: Chrome OS 12 – ostatnie poprawki przed premierą

  • Pingback: Tabele przestawne w Dokumentach Google. Chmura szybko nadrabia zaległości

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000868282725 Adam Dorobis

    Tyle, że CD było na rynku z 20 lat zanim kasety zniknęły na dobre… Może nie potrwa to aż tak długo z CD, ale kto wie…

    Filip Sobczak: Córeczka już nie będzie przychodziła z CD, które z softu przejdzie do historii, jak kasety magnetofonowe w audio, tylko URLem, który wklepie w przeglądarkę. Albo pewniej linkiem z QRcodu w telefonie.

  • Pingback: Superszybka sieć Google’a ratunkiem dla Amerykanów? – gigabit dla każdego