W dniu wczorajszym Gniewomir pisał na temat ogromnej popularności nowej wersji Firefoksa – o sześciu milionach pobrań w ciągu kilkunastu godzin, ja natomiast poruszę temat konkurenta – Chrome, który w nowym buildzie wersji eksperymentalnej dostał kilka dni temu świeży interfejs kart rodem z tabletu, tzn. z przeznaczeniem dla ekranów dotykowych. Czyżby Google wciąż wierzył w powodzenie projektu systemu operacyjnego opartego o tę przeglądarkę i szykował ficzery do wdrożenia właśnie do tego projektu?

Nowy widok wciąż jest w fazie tworzenia, na obecną chwilę poprzez ten typowo tabletowy interfejs mamy dostęp jedynie do „zainstalowanych” wcześniej aplikacji webowych. Jak wyjaśnia Google, na ten moment koncentrują się na tym, by nowy widok umożliwiał wykonywanie tych podstawowych czynności, jakich wymaga się od tego typu interfejsów – zmiany stron z wyświetlonymi ikonkami aplikacji za pomocą przeciągnięcia palcem oraz zmiany układy ikon za pomocą wciśnięcia i przytrzymania danej ikony (a’la Android).

To, co mnie szczególnie zainteresowało, to przeznaczenie tego rodzaju ficzera. Zastanawiam się, czy Google nie szykuje po prostu funkcji, którą mogłoby wykorzystać w ChromeOS w przypadku netbooków z dotykowym ekranem, a takie sprzęty już przecież na rynku są. Gigant uruchomił jakoś na początku roku program pilotażowy, którego uczestnicy testują nowy system na netbooku dostarczonym od Google, jednak nic nie wiadomo na temat parametrów sprzętowych tego urządzenia. Na temat samego ChromeOS Grzegorz wypowiadał się na łamach AntyWeba już kilkakrotnie ze sceptycznym nastawieniem [1] [2] [3]. Jednak Google – matka nie porzuci od tak swojego dziecka. Wave też był niewypałem, prawie od samego początku, a ile czasu minęło, zanim został oficjalnie porzucony. Myślę, że gigant ma zamiar jednak trochę poeksperymentować (a nuż się uda :) ), o czym świadczą np. zapowiedzi Sony odnośnie netbooków z ChromeOS. Ogólnie lista partnerów nie jest wcale aż taka mała – współpracę odnośnie wdrożenia ChromeOS na rynek netbooków zapowiedziały firmy Acer, Adobe, ASUS, Freescale, Hewlett-Packard, Lenovo, Qualcomm, Texas Instruments, Toshiba, Intel oraz Samsung Australia. Może jednak coś z tego wyjdzie? Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że na początku wiele osób pokpiewało z Androida, a tu okazuje się teraz, że dzienna liczba aktywacji urządzeń z tym systemem wynosi 350 tysięcy, a na samym programowaniu na tę platformę też da się już zarobić.

Co nam zgotuje gigant? Przekonamy się w najbliższym czasie. Bądź co bądź, ja tam swojego Linuksa na netbooku nie mam zamiaru zamienić na nic innego.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • zdzich

    Hmm… „w nowym buildzie” ale „szykował ficzery”? Może czas nad stylem popracować?

  • http://www.facebook.com/wojtekel Wojtek Uataman

    its piękny, its biutiful, czekam aż będę mógł sobie zainstalować ;)

  • http://www.facebook.com/konrad.kruk Konrad Kruk

    Wygląda prawie jak jolicloud – dystrybucja linuxa, w której wszystko oparte jest na „chmurze”, google chrome i aplikacjach internetowych.

    http://www.jolicloud.com/ – po rejestracji można sobie przetestować interfejs on-line.

  • jakub300

    Chrome, który w nowym buildzie wersji eksperymentalnej dostał kilka dni temu świeży interfejs kart

    Nowego interfejsu kart nie widział chyba nikt poza autorem bo oficjalnie jest to „Experimental new tab page” (do włączenia w about:flags) która zresztą wygląda już inaczej niż na przedstawionym screenie (nie posiada ciemnego tła i dostała pasek na dole http://img84.imageshack.us/img84/4426/chrometab.jpg )

    ogromnej popularności nowej wersji Firefoksa – o sześciu milionach pobrań w ciągu kilkunastu godzin

    Czy naprawdę jak na przeglądarkę mającą kilkaset milionów użytkowników to dużo? Należy pamiętać, że w 2008 r. podczas bicia rekordu Guinessa liczba pobrań wyniosła ponad 8 milionów w ciągu 24 godzin.

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      ad. 1. Chyba właśnie o to chodzi, że nie musisz być „na ty” np. z Chromem, nie musisz w tym siedzieć, wystarczy, że czytasz AntyWeba i dowiadujesz się takich rzeczy stąd.

      ad. 2. Wtedy Mozilla zrobiła ogromny buzz odnośnie bicia rekordu Guinessa, stąd nawet nietechniczni – i to w dużej liczbie – włączyli się do akcji.

  • http://www.martiger.com martiger

    ” szykowal ficzery ”
    ” aplikacji webowych ”
    ” nowym buildzie ”

    Przepraszam, ze sie osmiele zapytac ale w jakim to jest jezyku ?

    ani to po polsku , NOT EITHER IN ENGLISH

    • Tomasz

      Co jest złego w „aplikacji webowych”?

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      No właśnie – co złego jest w aplikacji webowej? Wszyscy tak mówią, łącznie z polską Wikipedią:

      (…)Aplikacja webowa jest czymś więcej niż zwykłe, statyczne strony WWW(..)

      Puryści językowi…

      Puryści często wynajdują niepożądane przez siebie elementy językowe w tekstach pisanych lub wypowiedziach i zwracają na nie uwagę. W wersji umiarkowanej ich krytyka dotyczy elementów nowych w języku (np. zapożyczeń), w skrajnej natomiast – tych, które znajdują się w języku od dawna i nie budzą sprzeciwu w większości jego użytkowników.

      Język ewoluuje, naprawdę. Nie wiem jak Ty, ale ja mówiąc, pisząc koncentruję się przede wszystkim na przekazaniu informacji. Wpis na ponad 3000 odsłon i nie widzę 3000 komentarzy odnośnie błędów językowych – większość czytelników zapoznała się po prostu z treścią i cześć. Zrozumiali przekazywaną informację i tyle.

      Sam Grzegorz w zasadzie często robi błędy – stylistyczne, interpunkcyjne – a jednak AntyWeb to jeden z najpopularniejszych blogów technologicznych w Polsce. Po prostu liczy się to, że czytelnicy rozumieją przekazywaną informację.

  • http://www.martiger.com martiger

    Ja mieszkam 13 lat w USA, ale poprawniej po polsku pisze.
    Nie mieszkam jezykow. Sorry ale to co najmniej smiesznie brzmi.

    ” szykowal dodatek ”
    ” aplikacje internetowe ”
    ” nowej wersji ”

    Przepraszam, ale nie mam polskiej czcionki .

    Tomasz: Co jest złego w “aplikacji webowych”?

    • Pigmej

      Tyle że, ‘nowa wersja’ != ‘nowy build’

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Jak już wytykasz mi błędy, to podaj, jak to powinno wyglądać wg Ciebie.

  • http://www.martiger.com martiger

    Pigmej: Tyle że, ‘nowa wersja’ != ‘nowy build’

    ” nowy build ” to w jakim jezyku jest ?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1535702836 Szymon VVysokỉńskỉ

    zgadzam się z przedmówcami – odbiór artykułu kompletnie zniszczony przez użyte słownictwo. Biorąc pod uwagę zasięg jaki ma antyweb, spodziewałbym się większej odpowiedzialności za słowa i jakość języka pisanego…

  • http://lifehacker.com.pl Lifehacker

    Abstrahując od błędów (tu się zgadzam z @Szymon VVysokỉńskỉ), mam pytanie do @Szymon Barczak:
    Też używam Linuksa, ale technologia 2.0 zmusza do nowego spojrzenia na swoje przyzwyczajenia.
    Co dokładnie powoduje, że w przewidywalnej przyszłości nie zamierza Pan zmieniać Linuksa na Chrome OS? Chodzi o zasadę („Linuks i kropka”) czy też np. problem z dobrym łączem internetowym?

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Raz – jestem na NIE, jeśli mówimy o cloud-computingu. Poczta? Własny serwer i mejle zaciągane Thunderbirdem. Muzyka? Owszem, korzystam ze Stereomooda czy We are hunted, ale jako radio internetowe, standardowo – posiadam bibliotekę muzyczną na kompie. RSS? Mam dedykowany RSS-om program na kompie etc etc. Problem synchronizacji między moimi dwoma kompami rozwiązuję poprzez Unisona lokalnie (pliki) oraz OneUbuntu (notatki Tomboya, kontakty w Thunderbirdzie etc).

      Dwa – chodzi po prostu o przyzwyczajenia. Nie potrafię wydajnie pracować na Windowsie, dlatego, że nie ma wirtualnych pulpitów. ChromeOS też nie będzie miał. Jestem także bardzo przyzwyczajony do interfejsu Gnome’a, do ogromnej liczby oprogramowania gotowego do zainstalowania przez apt-geta etc. Poza tym Linuksa można sobie łatwo dopasować do swoich potrzeb. Rzuć tylko okiem na to, jak wygląda mój Pulpit – pasek tytułowy jest umieszczony na pasku systemowym, zrobisz coś takiego na innym systemie w łatwy sposób? :)