google chrome logo
27

Poważna zmiana w Chrome Web Store. Niektórym z Was bardzo się nie spodoba

Stało się to, co było już zapowiadane od dawna. Ze względu na bardzo słabą kondycję aplikacji wewnątrz Google Chrome (nie chodzi tutaj o rozszerzenia, czy motywy), gigant postanowił się ich raz na zawsze pozbyć. To zaś oznacza, że całkiem spore portfolio dostępnych dla desktopów programów działających w ramach przeglądarki obróciło się w niwecz.

Dla uważnych użytkowników przeglądarki Google Chrome nie jest to żadna nowość – z takimi zamiarami jej producent nosił się co najmniej od roku, kiedy to został wydany wyrok na sekcję w Chrome Web Store z czasowym zawieszeniem jego wykonania. Dzień, w którym owe programy przestają być dostępne nadszedł właśnie dzisiaj – jeżeli mieliście ochotę na jakąś aplikację z tego repozytorium, to niestety będziecie musieli obejść się smakiem.

Aplikacje dla Google Chrome nie były szczególnie rozchwytywane

Podstawowym powodem, dla którego Google w taki sposób postąpił z aplikacjami dla swojej przeglądarki jest fakt, iż… mało kto je instalował. Jak się okazuje, jedynie 1 procent użytkowników Chrome korzystał z tego typu programów na platformach Windows, macOS oraz Linux. To zaś oznacza, że ogromna rzesza klientów Google nie będzie miała po czym płakać. Dla giganta natomiast kalkulacja była prosta – skoro rozwiązanie jest niepopularne, bez większego bólu serca można się go pozbyć.

chrome web store

Ale w sumie nawet po tych, które były w Chrome Web Store obecne nie powinniście szczególnie płakać. Okazuje się bowiem, że większość to były jedynie linki do webowych wersji popularnych usług. W nielicznych tylko przypadkach były to znacznie bardziej rozbudowane aplikacje. Niemniej, z reguły nie oferowały one nic ponad to, co było dostępne m. in. w konwencjonalnych aplikacjach np. dla systemu Windows, czy w odsłonach przeglądarkowych. Google nie spodziewa się zatem bardzo głośnych głosów niezadowolenia użytkowników, którzy dotychczas wykorzystywali takie programy tylko w ramach przeglądarki internetowej.

Nie oznacza to jednak, że z tymi aplikacjami żegnamy się na zawsze. Te powrócą w ramach zupełnie nowego mechanizmu od Google

Progressive Web Apps to pomysł Google na programy, które mogą być uruchamiane bezpośrednio w przeglądarce. Nie trzeba ich instalować, ładują się naprawdę szybko i mogą działać sprawnie niezależnie od tego, jak szybkim dysponujemy łączem. To niewątpliwe zalety tego rozwiązania. Ale nie tylko – tego typu aplikacje mają również dobrze wyglądać (i działać podobnie) także na komputerach. Jednak zanim to nastąpi, będziemy musieli nieco poczekać. Google planuje ekspansję PWA na desktopy dopiero w połowie 2018 roku, czyli za nieco ponad 6 miesięcy. Czyli – nawet, jeżeli będzie Wam brakowało aplikacji wewnątrz przeglądarki Google Chrome, nie rozstaniecie się z nimi na długo. Pojawią się, ale w nieco innej i znacznie bardziej przystępnej formie.

  • railleur

    Rok temu Google podało, że na windows z tych aplikacji korzysta chyba 1-3%, więc żadna strata. Będzie tylko zawodzenie trolli, którzy nie przepuszczają żadnej takiej okazji, by napluć na Google.

  • Nazir

    Korzystam z Edge pod MS win10 i rozszerzenia w Chrome mi są obce więc płakać nie będę bo przeglądarkę tylko z przymusu używam w Android

    • railleur

      Rozszerzenia zostają, znikają aplikacje.

    • Nazir

      Dla mnie to wsio ryba co Google daje :)
      ps.
      Niech tylko MS wróci z nowym win10 na ARM i smartfonem to wracam i dziękuję za fragmentację w Android

    • fragmentacj Androida to mit, najgorszą fragmentacje miały lumie

    • Nazir

      Jasne , ubawiłem się czytając takie bzdury …
      Wybacz ale mając lunia 1520 miałem zawsze najnowszą dystrybucję czego nie mogę powiedzieć o smartfonach z android gdzie poprawki aktualizacje leżą i kwiczą na 90% urządzeń
      EOT

    • Ciekawy

      A jak tam twój Samsung Galaxy 8+? Dostał już Oreo?

    • Żytomir Borowski

      Nazir, czy wiesz, że (wreszcie) Edge jest dostępny na Androida?

    • Nazir

      Wiem ale jeszcze poczekam na bardziej stabilną poprawioną Edge bo teraz to wszystko jeszcze świeże po testach beta

    • Żytomir Borowski

      Jasne. Ja tak tylko informacyjnie, sam korzystam z Chrome’a 😀 Z wyboru.

    • bez rozszerzeń to bym sie załamał, to jakbym sie cofnął do czasów modemu

    • Adrian Widerski

      To zależy, kto jakie rozszerzenia używa, moja lista rozszerzeń sprowadza się do blokera reklam. Na Chrome używam więcej, ale to przeglądarka do pracy i tam mam wtyczki stricte pod pracę.

    • ja jak coś pisze używam wtyczki do sprawdzanai gramtyki, wtyczki do robienia wycinków z stron i screenshotów, blokera, wtyczki do firmowego hangouta, wtyczki do notatek, wtyczki do proxy, wtyczki do translatora

    • Nazir

      Mam czyściutki Edge tylko tłumacz stron dodany i wszystko pięknie hula i nie narzekam

    • wszytko zależny jak wykorzystujesz przeglądarkę, jak tylko do przeglądania stron to ok. Ale dla mnie to jest narzędzie do pracy, nawet przesiadłem się na edytory tekstu online bo poprostu jest mi wygodniej

    • regoat

      zawsze mogloys przeskoczyc na foxa

    • Co jak co, ale Edge brakuje rozszerzeń. :)

    • Adrian Widerski

      To zależy. Tobie brakuje, mnie nie. Ograniczam się do blokera reklam. Faktycznie Edge ma bardzo mało rozszerzeń w porównaniu do konkurencji. Wręcz śmieszną ich liczbę. Ale jeśli ktoś nie ma wygórowanych wymagań – będzie to przeglądarka idealna dla niego – szybka i energooszczędna. I w końcu stabilna, bo pierwsza jej wersja działał strasznie.

    • Nazir

      Ale one mi są zbędne jak większości Kowalskim :)

    • Banananazira

      Jak zawsze ty tylko o sobie. Ja i ja…. Nazir daję ci w nagrodę bana… smacznego

  • Dawid Partyka

    Ten link pod PWA prowadzi do artykułu o chyba innej technologii

  • Adrian Widerski

    Tylko, że teraz znowu można sobie każdą stronę zapisać jako aplikację ze skrótem na pulpicie w menu narzędzi. Wcześniej to było trochę bardziej zakopane w opcjach, teraz to zostało wyciągnięte bardziej na wierzch. Appki na Chrome zastąpią PWA. Swoją drogą, sklep Chrome powinien przejść albo lifting do Material Design, albo fuzję z Play Store.

  • Fetak

    Najpierw Google próbowało na siłę zrobić z Chrome coś jakby system w systemie co spowodowało, że z szybkiej i lekkiej przeglądarki stał się wielką, opasłą krową, a teraz po kolei pozbawia go wszystkich bardziej zaawansowanych funkcji. Politykę tej firmy trudno zrozumieć.