Kiedy niecałe trzy lata temu zostało upublicznione pierwsze  wydanie Chrome, chyba nikt nie spodziewał się tak szybkiego wzrostu popularności nowej przeglądarki. W końcu Opera jest dłużej na rynku od Firefoxa, a do tej pory nie może nawiązać równej walki z konkurencją. Sam Firefox długo pracował na swój sukces. Na tle konkurencji Chorme zdaje się szturmem przejmować rynek, osiągając wzrost z 3% do 20,7% w ciągu dwóch lat. Informacje pochodzą z serwisu Statcounter, który gromadzi dane z 15 miliardów wyświetleń ponad miliona różnych stron, w ciągu miesiąca.

Teraz głównym rywalem Chrome jest Firefox. Jak donosi serwis The Next Web, Chrome już przegonił Firefoxa w Ameryce Południowej, natomiast w Wielkiej Brytami idą łeb w łeb. Takiego obrotu rzeczy można się spodziewać nie tylko przeglądając rankingi przeglądarek, ale również porównując ich działanie. Firefox, choć próbuje gonić Chroma, wciąż jest w tyle pod względem czasu uruchamiania, szybkości działania czy bezpieczeństwa. Wciąż ma szanse nadrobić straty, ponieważ ma wielu lojalnych użytkowników, którzy jako ostatni opuszczą tonący statek, ale jeśli tej szansy nie wykorzysta, z pewnością straci swoja pozycję.

Google po raz kolejny udowadnia, że ma świetnych programistów oraz dostatecznie dużo odwagi i świeżych pomysłów, żeby powalczyć na rynku, na którym pozornie nie było już miejsca na kolejnego konkurenta. Tandem wszelakich usług Google, które oferuje, wraz z przeglądarką, która te usługi znakomicie wspiera, umacnia się nawzajem. Jeśli Google+ zyska odpowiednią popularność, pociągnie za sobą inne produkty, w tym przeglądarkę i Chrome OS.

Osobiście Chrome przekonał mnie do siebie od samego początku. Biorąc pod uwagę jego szybki rozwój oraz kierunek w którym podąża, nie spodziewam się, żeby jakaś inna przeglądarka szybko zajęła jego miejsce na moim komputerze.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://michalkosecki.com Michał Kosecki

    korekta:
    działaniaczy -> działania czy

    • Jan Rybczyński

      Zrobione, dzięki :)

  • Quaten

    Dla mnie największym plusem Chrome jest integracja paska wyszukiwania z paskiem adresu. Proste rozwiązanie, a o niebo zwiększające produktywność.

    • Paweł

      Akurat to była jedna z rzeczy, które po chwilowej przesiadce na chrome’a spowodowały mój odwrót do ff. W ff mogłem sobie zdefiniować słowa kluczowe do każdej wyszukiwarki. „g cos” i szukam w google, „gg cos” i google grafika, „a cos” i szukam w allegro itp. Tak się do tego przyzwyczaiłem, że nie mogłem używac chrome’a ;) ff4 miał błędy, ale z 5 już się miło korzysta.

    • Wzzz

      @Paweł

      No przecież w Chrome również używasz tych skrótów i działa to o niebo lepiej niż gdziekolwiek u konkurencji.
      Nawet nie trzeba definiować samemu tych skrótów co niebotycznie ułatwia nam życie, w większość przypadków wystarczy wpisać pierwszą, góra dwie pierwsze litery adresu strony i na pasku już nam się wyświetla podpowiedz że możemy nacisnąć TAB żeby wyszukiwać w tej witrynie.
      Chrome poszedł jeszcze dalej i udostępnił API programistą rozszerzeń i pasek można wykorzystywać w nieporównywalnie większy sposób niż w innych przeglądarkach.
      Tak więc coś chyba bardzo słabo testowałeś tą przeglądarkę…

  • http://buylike.pl Robert

    Dokładnie funkcja o której wspominasz jest cudowna jednakże czasami przyglądam się ludzią, którzy obsługują przeglądarkę i wykorzystują może 40 % jej potencjału :) Nie ma więc różnicy czy to IE, Chrome, Mozilla.

    • Morpheus

      Robert: czasami przyglądam się ludzią, którzy obsługują przeglądarkę i wykorzystują może 40 % jej potencjału :)

      Ja zawsze staram się tych ludzi edukować.

    • wymagane

      Dobrze, że ty wykorzystujesz 100% swojej przeglądarki i korzystasz z podkreślania ortów.

    • http://www.facebook.com/FlowReality Adam Markowski

      wykorzystują 100% bezpieczeństwa jakie zapewnia chrome

  • http://buylike.pl Robert

    Morpheus:
    Ja zawsze staram się tych ludzi edukować.

    Czasami się nie da, bo wolą działać po swojemu :)

    • Morpheus

      Robert:
      Czasami się nie da, bo wolą działać po swojemu :)

      Zgadzam się.
      Mnie też bardzo rzadko się udaje :)

  • Piotr

    Robert: czasami przyglądam się ludzią

    Teraz na mnie czas na edukowanie: ludziOM.
    Ale poza tym pełna zgoda ;-)

  • Edek

    Posiada mnóstwo rozszerzeń, a nie ma 3 które są w ff których używam (zamienniki nie wchodzą w grę)… w Debian Stable, ucieka z menu gnome…. po ponownym uruchomieniu… Jednym słowem Ta przeglądarka, jak dla Mnie może nie istnieć.
    BTW- Próbowałem zainstalować sąsiadowi na starym laptopie.. skończyło się na ff5 :)

  • http://buylike.pl Robert

    Taki brzydki nawyk, który załapałem na tym blogu :)

  • http://www.my-mobile.com.pl Kamil

    Ja od kilku dni też przesiadam się na definitywnie na Chrome’a i zagoszczę na nim na chyba dłużej, choć historią była ciekawa:

    początek – Opera
    2007-2011 – Mozilla FireFox
    06/2011 – Chrome?…

    Największa zaleta: jest ogromnie szybka
    Największa wada: brakuje opcji zapisz tło (element background HTML/CSS) jako jak w FF…

    • http://tomaszslazok.pl Nexik

      jest do tego dodatek

  • czoczo

    Jakby FF chciał zwiększyć prędkość ładowania stron głupkowatymi metodami Chroma czyli np. nie sprawdzanie czy styl/skrypt był modyfikowany za każdym gdy kliknie się refresh (cachowanie wszystkiego na chama) to dawno by to zrobił Jednak FF to nie chrome i nie podlizuje się laikom komputerowym tylko zwyczajnie robi dobrą przeglądarkę.

    • Jan Rybczyński

      Nawet gdyby to była prawda, to nie zapominaj, że laicy komputerowi to dramatyczna większość wszystkich użytkowników.

      Z tego co mówisz wynika, ze Firefox po zajęciu drugiego miejsca na rynku przeglądając, postanowił zmienić taktykę i celuje w malutkie grono geeków komputerowych, rzędu kilku procent i dobrowolnie chce oddać rynek innym przeglądarkom. Wydaje mi się to mało prawdopodobne.

  • Pongo

    Chrome prócz tego, że jest lepsze od Firefoxa, zawdzięcza też swój sukces dosyć agresywnej kampani reklamowej. Reklamy typu display były widoczne na bardzo wielu portalach, poza tym osobom korzystającym z wyszukiwarki (chyba tylko w IE?) wyskakiwał w prawym górnym rogu komunikat, że mają przestarzałą przeglądarke i powinni wypróbować Chrome. Myśle, że to się mocno przyczyniło do tego sukcesu bo ani Opera ani Firefox nigdy się tak nie reklamowały.

    A Firefox zawdzięcza swój dawny sukces głównie słabością IE6. Teraz IE9 jest już znośne, a Opera i Chrome są the best, więc Liskowi będzie ciężko utrzymać swój udział.

  • http://www.facebook.com/pages/demotivators-us/217707638259742 marbingo@gmail.com

    Ja nie jestem takim optymistą ponieważ w nowych wersjach Google chrome odnajduje co jakis czas poważny bug który zawiesza przeglądarke na moim prostym skrypcie , wydaje mi się że firefox lepiej radzi sobie z błędnie napisanymi stronami czyli niedomknięty tag itp

  • sieciobywatel

    Firefox, choć próbuje gonić Chroma, wciąż jest w tyle pod względem czasu uruchamiania, szybkości działania czy bezpieczeństwa.

    Bzdura. Poproszę o konkretne dane. U mnie Firefox uruchamia się szybciej (2-3 sekundy Fx, 3-5 s. Chrome), w szybkości działania nie ma większych różnic. Jeśli masz wątpliwości, służe screencastem z kilku uruchomień każdej przeglądarki.
    Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, to moim zdaniem wyizolowanie pluginów do osobnego procesu jest dużo lepszym rozwiązaniem niż izolowanie poszczególnych kart, ale razem z pluginem. Wiadomo, że to wtyczki są słabymi punktami.
    Rozumiem, że jesteś fanem Chrome, ale swoje sądy powinieneś opierać na konkretnych pomiarach, a nie na plotkach.

    Teraz głównym rywalem Chrome jest Firefox.

    Głównym rywalem nowoczesnych przeglądarek powinien być IE6/7/8, bo to te przeglądarki spowalniają rozwój Sieci. Zwolennicy Chrome coraz częściej zaczynają przypominać niektórych krzyżowców Firefoksa i Opery sprzed mniej więcej pięciu lat. Ot, widać choroba wieku dziecięcego.

    • Jan Rybczyński

      Drogi Sieciobywatelu, zawsze kiedy masz wątpliwości co do przedstawionych w artykule informacji, z góry zakładasz, że są na podstawie plotek, czy innych domysłów. Niesympatycznie dyskutuje się w takiej atmosferze.

      Problem z dyskusja na temat przeglądarek jest taki, że jak ktoś posiłkuje się wynikami testów syntetycznych, to często zarzuca się mu, że to tylko testy, nie odzwierciedlają normalnego użycia przeglądarki, bo nikt testów w przeglądarkach nie ogląda. Ewentualnie można jeszcze podważyć miarodajność danego testu, lub powiedzieć, że faworyzuje jakąś przeglądarkę.

      Z kolei jak jak ktoś powie, że od razu widać różnice, na oko, podczas zwykłego przeglądania stron, to wtedy żąda się testów syntetycznych i koło się zamyka.

      No więc u mnie różnice w szybkości działania i uruchamiania widać na oko, ponad wszelką wątpliwość. Nie bardzo mam czas i ochotę robić test specjalnie na potrzebę komentarza, więc podeprę się niedawnym testem Dobrych Programów:
      http://www.dobreprogramy.pl/Test-przegladarek-2011,Artykul,25265.html

      Według tego testu zimny start Chroma wynosi 1,2317, a zimny start Firefoxa wynosi 2,7616. Dla porównania ciepłe starty 0,1027 kontra 0,2813.

      Co do szybkości działania, według Peacekeepra, wszystkie wyniki, wszystkich subtestów (nie tylko widok końcowy) są wyższe w Chrome, w porównaniu do Firefoxa, z wyjątkiem jednego wyniki testowej wersji 14. W porównaniu brał również udział Firefox 6.0 Aurora. Podobnie w teście V8, tylko w jednym wyniku, Firefox jest szybszy, a w reszcie dramatycznie w tyle.

      Nie twierdzę, że ten test jakiś super obiektywny, ale potwierdza to co ja widzę gołym okiem i to mi wystarcza, bo oba rodzaje danych są spójne.

      Być może na Twojej konfiguracji sprzętowej jest odwrotnie, nie twierdzę, że to nie możliwe. Natomiast nie zarzucaj mi, proszę, przy każdej możliwej okazji, że nie opieram się na niczym poza plotkami. Takie zarzuty łatwo postawić, a później ja mam udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

      Co do bezpieczeństwa, nie podejmuje dyskusji, zbyt wiele czynników, żebyśmy doszli do konsensusu w rozsądnym czasie.

      Na koniec, zgadzam się, że głównym rywalem powinien być IE6/7/8, i jest. Zauważ jak pozytywnie na rynek przeglądarek oddziałuje konkurencja, jaką jest Chrome. Wszyscy się biorą w garść. Opera przyspieszyła rozwój, dramatycznie poprawiła szybkość przeglądarki. Firefox przyspieszył cykl wydawniczy, przejął się spowalnianiem przeglądarki przez dodatki etc. Moim zdaniem, jeśli ktoś nie potrafi docenić pozytywnego wpływu konkurencji, jaką jest Chrome, nawet jeżeli nie podoba mu się sama przeglądarka, to ma poważny problem z obiektywnym spojrzeniem na rynek przeglądarek z dystansu.

    • Wzzz

      Co do bezpieczeństwa to FF ma już zaległości za Chrome liczone w latach świetlnych, to raz.

      A dwa jedzie od ciebie niebywałym fanbojstwem i zaślepieniem względem FF, po prostu zero obiektywności w swoim wywodzie. Chyba jak mieżysz czas tarty to przy Chrome zapomniałeś wyłączyć sobie stoper, a pezy FF zatrzymałeś go przed czasem – falstart ;) I jakoś ci nie jestem w stanie uwierzyć w to co piszesz, bo nie słyszałem jeszcze żeby istniała taka konfiguracja sprzętowa żeby FF był w stanie wyprzedzić Chrome.

      Chrome ma nie tylko izolowane karty, ale izoluje również i pluginy, więc nie kłam. Ba, nawet izoluje poszczególne zainstalowane rozszerzenia. Chrome ma wbudowany menadżer zadań – tak jak np. Windows. Można przeglądać wszelkie procesy.

      Mało tego Chrome uruchamia w sandboxie Adobe Flasha, czyli Google wyeliminowało piętę achillesową przeglądarek. W piaskownicy chodzi też czytnik PDF który w Chrome jest również wbudowany w przeglądarkę jak i Flash. Nie dość że taki wbudowany czytnik i izolowany diametralnie zwiększa bezpieczeństwo przeglądarki, szybkość odpalania plików PDF to jeszcze daje ujednolicone doznania w sieci – możemy np. korzystać z tego samego skrótu do wyszukiwania słów kluczowych co na zwykłych witrynach.

      Podsumowując:
      Chrome w chwili obecnej czy to pod względem bezpieczeństwa czy optymalizacji/wydajności/szybkości totalnie miażdży swoją konkurencję! I zaklinanie rzeczywistość fanbojów alternatywnych rozwiązań nic tu nie zmieni.

      No i wszystko wskazuje na to, że taka stan rzeczy będzie się tylko jeszcze bardziej pogłębiał na korzyść Chrome.

    • sieciobywatel

      Trudno się wypowiedzieć na temat tego testu Dobrych Programów, bo nawet nie precyzują takich rzeczy, czy badają zestaw roboczy pamięci, prywatny zestaw, alokowaną pamięć, pamięć faktycznie wykorzystowaną etc. Zresztą akurat pod względem pamięci Chrome bije na głowe Liska. Na szczęście sytuacja powinna się zmienić za jakieś 18 tygodni ;)

      Może sprecyzuję swoje zdanie na temat przeglądarek – moim zdaniem Chrome, Firefoks i Opera wszystkie są piekielnie szybkie, kilkakrotnie szybsze niż powiedzmy dwa lata temu. IE9 jest niewiele, powtarzam, niewiele gorszy. I wybór naprawdę zależy obecnie od osobistych preferencji.
      I bardzo się cieszę, że pojawił się Chrome, bo faktycznie dało to bodzieć do dalszego rozwoju Firefoksa. Niestety Opera była zbyt słaba by być konkurencją (mówię to ze smutkiem, bo inżynierowie Opery są Awesome, prawie tak samo jak ci z Mozilli).
      Chrome w tym momencie jest chyba najszybszy, ale różnice są minimalne, w praktyce niezauważalne przy normalnym użytkowaniu. Trochę gorzej wypada przy naprawde wymagających skryptach, które dzisiaj na typowych stronach nie występują. Wynika to z przyjętej przez webkit strategii optymalizacji kompilowania JIT. Efekt – szybsza praca na większości stron (na przykład strona wyświetla się 100ms szybciej, szał, tłumy wariują). Efekt uboczny – przy próbie obrobienia np. 2 mln. rekordów z danymi, Chrome zdycha. Dzisiaj to nie ma dla większości znaczenia, ale jeżeli mamy mówić o odpowiednikach desktopowych aplikacji w Sieci, to Google będzie musiało to poprawić.

      Moim wyborem jest Firefoks, nie ze względu na wydajność czy wyniki testów, ale dlatego, że bardziej ufam Mozilla Foundation, kiedy mówi, że jej celem jest lepsza Sieć dla użytkowników, niż Google, którego celem jest satysfakcja akcjonariuszy. Niestety momentami nieunikniony jest konflikt interesów.

      Nie jest też tajemnicą, że Chrome jest specjalnie optymalizowany pod testy (świadczą o tym nawet komentarze w kodzie) i znany jest z małych oszustw, np. raportowanie załadowania strony PRZED jej wyświetleniem. Dlatego dla mnie miarodajnym testem jest załadowanie strony, tzn. do momentu, kiedy można zacząć z niej korzystać. Stąd moje testy polegały na uruchomieniu przeglądarki i załadowaniu google.pl (żeby nie być posądzonym o stronniczość). Używana przeze mnie Aurora, czyli Firefox 6, była wyraźnie szybsza. Używany Chrome to 12-stka, nie mam akurat na Windows bety, testuje je zwykle w wirtualce i nie chciało mi się instalować, pod Linuksami używam Chromium.
      Nawet jeżeli wyniki byłyby odwrotne, to moim zdaniem sekunda czy półtorej różnicy nie są powodem, żeby zmieniać przeglądarkę.
      Zarzuty o skrajne fajbojstwo nie były skierowane do Ciebie, tylko ludzi pokroju Wzzz, którzy ekscytują się „totalnym miażdzeniem konkurencji”. Tobie zarzucam, że jeżeli piszesz, że coś zostaje daleko w tyle, to powinieneś przytoczyć coś na poparcie, najlepiej wyniki więcej niż jednego testu. Jakoś nie czuję się używając Firefoksa na tonącym statku, tylko na piekielnie szybkiej i nowoczesnej przeglądarce. Choć pewnie faktycznie byłbym jednym z ostatnich ją opuszczających, to akurat milisekundowe różnice w szybkości nie mają na to wpływu. Bardziej kwestia zaufania.

  • Wojtek

    Używałem chrome, ale pojawił się lis z numerem pięć i zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu.
    Chrome jest szybką i w miarę stabilną przeglądarką, niestety nie dorównuje FF jeśli chodzi o mechanizm zapamiętywania haseł co u mnie jest priorytetem! Poza tym FF jest kompatybilniejszy, wyświetla lepiej strony na których są jakieś błędy. No i dużo prostsza i szybsza możliwość „podglądnięcia” zaznaczonego źródła. Nie wspomnę o wspaniałych dodatkach do przeglądarki.

    Zawsze byłem fanem FF, na Chrome wskoczyłem gdy Lis zaczął się wykładać co chwila, i uruchamiał się nawet minutę, pobierając 25% procesora 4×3.0 Ale w wersji 5, to się na szczęście zmieniło.

  • Janusz

    Quaten: Dla mnie największym plusem Chrome jest integracja paska wyszukiwania z paskiem adresu. Proste rozwiązanie, a o niebo zwiększające produktywność.

    Opera miała to od wieków…

  • Wzzz

    Paweł: Akurat to była jedna z rzeczy, które po chwilowej przesiadce na chrome’a spowodowały mój odwrót do ff. W ff mogłem sobie zdefiniować słowa kluczowe do każdej wyszukiwarki. “g cos” i szukam w google, “gg cos” i google grafika, “a cos” i szukam w allegro itp. Tak się do tego przyzwyczaiłem, że nie mogłem używac chrome’a ;) ff4 miał błędy, ale z 5 już się miło korzysta.

    No przecież w Chrome również używasz tych skrótów i działa to o niebo lepiej niż gdziekolwiek u konkurencji.

    Nawet nie trzeba definiować samemu tych skrótów co niebotycznie ułatwia nam życie, w większość przypadków wystarczy wpisać pierwszą, góra dwie pierwsze litery adresu strony i na pasku już nam się wyświetla podpowiedz że możemy nacisnąć TAB żeby wyszukiwać w tej witrynie.

    Chrome poszedł jeszcze dalej i udostępnił API programistą rozszerzeń i pasek można wykorzystywać w nieporównywalnie większy sposób niż w innych przeglądarkach.

    Tak więc coś chyba bardzo słabo testowałeś tą przeglądarkę…

    • Mariusz

      u mnie firefox wyleciał z hukiem po latach, kiedy po raz kolejny
      zmienił mi domyślną wyszukiwarkę z google.pl na google.com – tą
      z paska. nijak nie mogłem dojść do przyczyny tego zdarzenia i …

      używam chrome – ustawienia i zakładki zsynchronizowane z gmailem
      sekunda pracy + adblock i mamy działającego „firefoxa”

  • http://www.my-mobile.com.pl Kamil

    Nexik: jest do tego dodatek

    Możesz dać linka do tego pluginu???

  • http://www.my-mobile.com.pl Kamil

    Nexik: jest do tego dodatek

    Możesz podać linka do tego pluginu?

  • http://www.my-mobile.com.pl Kamil

    Mariusz: u mnie firefox wyleciał z hukiem po latach, kiedy po raz kolejny
    zmienił mi domyślną wyszukiwarkę z google.pl na google.com – tą
    z paska. nijak nie mogłem dojść do przyczyny tego zdarzenia i …używam chrome – ustawienia i zakładki zsynchronizowane z gmailem
    sekunda pracy + adblock i mamy działającego “firefoxa”

    Można to łatwo naprawić ten bug. Wejdz na google.com (z tego domyslnego paska wyszukiwania) i zmnien ustawieniach na jezyka polski, mi dziala bo wielkrotnie mam ten problem

  • Pingback: Chrom szturmem zdobywa rynek przeglądarek. Drugi w UK, przegania IE w Polsce (według StatCounter)