23

Chrome OS – czy przeżyje do końca dekady?

Chrome OS to w mojej opinii jedna z największych zagadek rynkowych. System ma swoje niezaprzeczalne zalety, jest wyjątkowo lekki i nie ma wygórowanych wymagań, w dodatku został stworzony przez samego Google. Jednak przy tym wszystkim po prostu nie daje zbyt dużych możliwości. Ostatnio dodane na kolejne modele z tym oprogramowaniem wsparcie dla aplikacji z Androida ze Sklepu Play, ale nie ma szans, aby zmieniło to ich sytuację rynkową.

Chromebooki to sprzęt bardzo ciekawy. Jakiś czas temu byłem nawet zainteresowany kupnem jednego i sprawdzenia ich możliwości, jednak na szczęście lub też wprost przeciwnie ostatecznie zrezygnowałem z tego zamiaru. Zastanawiam się, jaka przyszłość rysuje się przed tym systemem. Spójrzmy nawet na same zagrożenia rynkowe.

Windows 10 S

Chrome OS jest bezpiecznym środowiskiem. Zresztą nie ma co się oszukiwać, każde urządzenie oferuje poziom bezpieczeństwa adekwatny do samego użytkowania, jego wiedzy oraz umiejętności klikania w okienka „Usuń dwa wirusy! Pobierz aplikacja do usuwania wirus!!!” czy „Wygrałaś/eś iPhone!”. Jednak można też podyskutować na temat samej odporności systemu na inne zagrożenia.

laptop microsoft surface tył chrome os

Najnowsze dziecko Microsoftu to przede wszystkim spore ograniczenie wolności użytkownika w temacie instalacji nowych programów. Jesteśmy skazani jedynie na programy z Microsoft Store, który nie grzeszy zbyt szerokim portfolio programów. Należy jednak pamiętać, że Windows 10 S ma oznaczać wyższy poziom bezpieczeństwa oraz lepsze działanie – szybsze i dłuższy czas pracy. Cóż, potrafi być jednak wciąż bardziej funkcjonalny od Chromebooków.

ARM za pan brat z Microsoft

Kolejna sprawa, która może skomplikować losy komputerów z Chrome OS. Jednak nie chodzi tu o najtańsze konstrukcje, a o te droższe, kosztujące dwa tysiące złotych i więcej. W ich przypadku użytkownicy mogą już czego oczekiwać. Zapłacili trochę, więc mogą spodziewać się wsparcia dla swoich ulubionych programów oraz rzeczywiście długiego czasu pracy.

W przypadku Chromebooków z tym drugim zazwyczaj nie ma większego problemu. W dodatku wyróżniają się brakiem wiatraków, spotkamy się w nich najczęściej z chłodzeniem pasywnym, które w przypadku mobilnych urządzeń stanowi najwygodniejsze rozwiązanie. Jednak nadchodzące laptopy z procesorami w architekturze ARM mogą namieszać na rynku. Owszem, mimo zastosowania w nich Snapdragona 835 nie będą szybkie, ale jeżeli tylko będą działały płynnie i lepiej niż budżetowe hybrydy będzie mogli mówić o dużym sukcesie. Do przeglądarki, prostej edycji zdjęć czy pakietu biurowego byłyby w sam raz. Szczególnie jeżeli spełnione zostaną zapowiedzi o rewelacyjnych czasach pracy, ale na potwierdzenie tego przyjdzie nam poczekać do nadchodzącej wielkimi krokami premiery takich produktów.

Smartfon z dockiem

Jedna z dziwniejszych nowości, z jakimi mogliśmy mieć do czynienia w ostatnim czasie. Dokupujemy do naszego smartfona dodatkowe akcesorium. Następnie wyposażamy się we wszystkie potrzebne nam peryferia, takie jak monitor, klawiatura czy myszka, i nie pozostaje nam wtedy już nic innego, jak cieszyć się z posiadanego zestawu. Dobra, na razie te dostępne propozycje da się zaliczyć do tych dopiero raczkujących.

Trzeba jednak przyznać, że producenci, m.in. Samsung czy Huawei, stawiają na ich rozwój i jestem przekonany, że za rok czy dwa lata będą to świetne rozwiązania, które ziszczą marzenia wielu osób, rozpalone przez tryb Continuum z Lumii. Z tą różnicą, że teraz ma szansę się to udać. Szczególnie że ostatnio Koreańczycy poinformowali o dostępności dla DeX różnych dystrybucji Linuxa. Ubuntu na Galaxy S8? Coś co wydawało się być prawie nierealne, okazuje się być prawdziwe. W obliczu tego Chromebooki mają czego się obawiać, choć wciąż dysponują nad nimi jedną przewagę: są laptopami lub hybrydami.

Twardy elektorat

Mimo wszystkich swoich ograniczeń, Chromebooki sprawdzają się wszędzie tam, gdzie nie kładzie się specjalnego nacisku na obsługę zbyt wielu programów. Cały Chrome OS kręci się, jakby nie było, wokół przeglądarki. To ona stanowi prawdziwe centrum systemu i aktualnie za jej pośrednictwem można zrobić naprawdę wiele rzeczy. Dzięki ostatnio dodanemu wsparciu dla aplikacji ze Sklepu Play, można mówić już o całkiem przyzwoitym sprzęcie. Jeżeli tylko zapewni synchronizację z tymi samymi programami na telefonie, będzie to znakomite rozwiązanie. W innym przypadku pozostanie niszowym sprzętem, mimo że jego skromne możliwości zaspokoiłyby pewnie kilkanaście procent wszystkich użytkowników laptopów z macOS czy Windows.

źródło: Chromium Wiki przez Android Police

  • Gizmo

    Zabić to zanim złoży jaja.

  • gom1

    Chrome OS – czy przeżyje do końca dekady?

    Czy przeżyje? Patrząc na rynek edukacyjny w USA, w którym Chrome OS ma ponad połowę tortu; na przymiarki do uruchamiania aplikacji windowsowych (VMware, CrossOver); na możliwość uruchamiania aplikacji z Androida czy też wirtualki z „pełnym” Linuksem (Ubuntu) stawiam, że nie tylko przeżyje, ale jeszcze o nim usłyszymy nie raz. I nie tylko w odniesieniu do domowego użytkownika, ale również (albo przede wszystkim) w biznesie.

    • railleur

      „I nie tylko w odniesieniu do domowego użytkownika, ale również (albo przede wszystkim) w biznesie.”

      Oczywiście, że tak. Szkoły w USA już opanowane, teraz chromebooki mocno wchodzą do szkół w Australii i Wielkiej Brytanii. Połączone dwa systemy jeszcze nie są spójne, aplikacje Androida w większości są słabo dostosowane na duży ekran, ale nic od razu nie będzie działało idealnie. Microsoftowi i Apple zajęło to długie długie lata. Co by nie powiedzieć potencjał jest niesamowity, system jest lekki i działa też świetnie na architekturze ARM. Brak możliwości instalacji natywnych programów skutkuje niespotykanym poziomem bezpieczeństwa o którym tzw „pełne” systemy mogą tylko pomarzyć. Użytkownik Chrome OS może klikać gdzie popadnie, klika na każdy link bez obawy o jakieś wirusy i programy antywirusowe.

      Już teraz chromebooki są świetnym urządzeniem dla przeciętnego użytkownika komputera, który praktycznie nie wychodzi z przeglądarki. Widzę, że Google przygotowuje ChromeOS/Android do nowego otwarcia się na tablety. Widziałem film reklamowy nowego launchera i funkcje dzielenia ekranu. Chyba niedługo wyjdzie taki tablet z odczepianą klawiturą na procesorze ARM?

    • zakius

      i ten launcher znowu niczym się nie różni od innych

    • Artur Łukasz

      Aż się przypomina szał na ipady w szkołach.
      Teraz widać jak się to skończyło :)

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Przecież to jest świetny system dla ludzi którzy głównie pracują z dokumentami. Dobry również dla różnych korpo, zawsze aktualny i bezpieczny. Do tego są już sposoby odpalenia bardziej natywnych aplikacji jak lightroom czy android studio.
    Sam się prędko na niego nie przesiądę ale np rodzicom chętnie kupię bo spełnia wszystkie wymagania.

    • gom1

      rodzicom chętnie kupię bo spełnia wszystkie wymagania

      Moja 70-letnia Mama poleca :-)

    • Emiel Rohelec

      A jak nie chcesz konta w goglach? ;)

  • Driggooziz

    2 lata temu kupowałem laptopa uniwersalnego, ale jak będę go zmieniał, to kupuję zestaw tani lapek + konsola i w sumie Chrome OS będzie do rozważenia.

  • railleur

    Znalazłem jeszcze artykuł, gdzie autor obala mit, jakoby „na chromebooku nie można nic zrobić”

    https://www.computerworld.com/article/2474456/chrome-os/chromebook-myths.html

  • Gienek

    jeśli będzie trzymał się pierwotnie swoich cen ($150-$200), długiej pracy na baterii i matowego ekranu to da radę

  • YY

    Jak widzę info że wygrałem iPhona, to grzebię w ustawieniach AdBlocka, bo najwyraźniej coś się tam zjebało…

  • Anonim

    „Dzięki ostatnio dodanemu wsparciu dla aplikacji ze Sklepu Play, można mówić już o całkiem przyzwoitym sprzęcie. Jeżeli tylko zapewni synchronizację z tymi samymi programami na telefonie, będzie to znakomite rozwiązanie. ”

    Dziwna niewiedza? Przecież ta synchronizacja z telefonem jest od początku oprócz SMS-ów, ale i to już ponoć jest w wersji Canary?

  • stefan

    ChromeOS to takie samo gówno jak Chrome i Android. Siedlisko trojanów, wirusów i ulubione „narzędzie” hakerów. Google robi te wszystkie wynalazki tylko w jednym celu. I nie jest to altruistyczna potrzeba dostarczenia światu najlepszych systemów operacyjnych.

    • gom1

      ChromeOS to takie samo gówno jak Chrome i Android. Siedlisko trojanów, wirusów i ulubione „narzędzie” hakerów

      Dasz przykład trojana pod Chrome OS?

    • stefan

      Ba, nawet zrobili katalog i wyszukiwarke. Wybierz sobie jakis.

      https://www.google.com/chrome/webstore/index.html

    • gom1

      Ba, nawet zrobili katalog i wyszukiwarke. Wybierz sobie jakis

      Nie znalazłem ani jednego. Pomóż.

  • Dawid

    Niedawno ożywiłem tak jednego starego PC (athlon, 4GB RAM) i kurzącego się starego laptopa. Polecam. Śmiga aż miło. Wpisać w google Neverware i dalej wszystko jasne. Co ciekawe ostatnio firma ta pozyskała finansowanie od samego Googla.

    • gom1

      Neverware

      Polecam :-)

  • uslugifoto.com

    Kiedyś można było ChromeOS przetestować na własnym komputerze. Ostatnio szukałem i nawet znalazłem coś trzeciej firmy, która korzysta z rozwiązania Google, ale jakoś odpuściłem. Teraz chętnie przygarnę link do obrazu na VirtualBox :)

  • zakius

    prawdopodobnie przeżyje, chociaż nie powinien
    win S z zakazem umieszczania normalnych przeglądarek w sklepie również nie ma racji bytu
    ale niestety większa część rynku to osoby brzydzące się jakąkolwiek wiedzą, umiejętnościami czy zaangażowaniem, dla nich głównym warunkiem jest „żebym nie musiał ani chwili myśleć” i są tak leniwi, że kliknięcie „nie pytaj więcej” to dla nich za dużo, dla nich chyba nie ma opcji lepszej niż lecz… przepraszam, chrome os

  • Marian Paździoch syn Józefa

    Im szybciej to narzędzie do masowej inwigilacji zdechnie tym lepiej dla nas.