Kilka dni temu, podczas konsumpcji piwa, połączonego z próbą postawienia Linuxa na pancernym Panasonicu (CF-28) – należącym do znajomego archeologa, mój stary netbook MSI Wind u100 zaliczył gwałtowne spotkanie z ziemią. Dysk twardy odmówił dalszej współpracy. Wzruszyłem ramionami, ponieważ absolutnie wszystkie wartościowe dane były przechowywane dla wygody „w chmurze”, a nie na netbooku. Jest to tylko jeden z powodów, dla których koncepcja Chrome OS w połączeniu z pilotażowym CR-48 z każdym dniem coraz bardziej mi się podoba. Kolejnym może się okazać, alternatywny model dystrybucji jako Google może obrać dla urządzeń z Chrome OS. Netbook z Chrome OS w abonamencie.

Plotki mówią o wypuszczeniu na rynek netbooków z Chrome OS już tego lata. Naprawdę interesujący jest dla mnie nie termin, ale model w jakim Google chce je – ponoć – sprzedawać. Według źródła uznawanego przez Neowin.net za wiarygodne, będą sprzedawane za 10-20 dolarów… miesięcznie, w połączeniu z ofertą komercyjnych kont Gmail – nie wiadomo jednak, czy ten model nie zostanie zaoferowany tylko posiadaczom płatnych kont Google Apps.

Takie rozwiązanie jest o tyle prawdopodobne, że sądząc po ankiecie wypełnianej przy próbie przystąpienia do programu pilotażowego CR-48 nacisk wydawał się być kładziony na użytkowników biznesowych, a oferta ma również gwarantować wymianę sprzętu w wypadku awarii i aktualizacje sprzętu, gdy pojawią się nowsze modele. W połączeniu z składowaniem danych w chmurze, umożliwiającym migracje przez zalogowanie się na nowej maszynie, mogłoby to solidnie odciążyć, każdy departament IT. Google Apps i netbooki z Chrome OS w abonamencie mogą drastycznie obciąć koszty w każdej firmie gotowej na przenosiny „w chmurę”.

Mi się taki model podoba – koniec z reinstalacjami systemów, koniec z setkami wersji tych samych plików.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • adam

    Mam nadzieję, że Google zdecyduje się też na bezpłatne udostępnienie Chrome OS do pobrania z internetu.

    • http://www.facebook.com/konrad.kruk Konrad Kruk

      Musi. Licencja GPL będzie wymagała dodatkowo opublikowania kodu źródłowego (można go już teraz znaleźć – Chromium OS)

    • Artur

      @Konrad
      Tylko nie wiadomo, czy zwykły user to sobie zainstaluje – do Kindla masz kody ale raczej nie odpalisz tego na zwykłym kompie ;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000575880630 Adrian Dmitroca

    Czego używałeś do przechowywania danych w chmurze? Dropbox, a może coś innego?

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Dropbox, Google Apps, Picassa i kilka innych bardziej wyspecjalizowanych SASów ;)

  • http://patryksokalski.pl Patryk

    Dobra alternatywa. Sam co raz więcej danych trzymam w chmurze, żeby nie być uzależnionym od desktopa. Wtedy można pracować gdzie się chce i na tym komputerze co ma się pod ręką.

  • http://aleksanderb.blox.pl aleksanderb

    Także korzystam z Dropboxa i jestem z niego bardzo zadowolony.

  • http://www.facebook.com/nieckula Rafał Nieckula

    Dropbox jest świetnym narzędziem. Sprawdza się nie tylko dla „osób prywatnych”, ale również podczas prac w firmie. A praca „w chmurze”? Świetna sprawa.

    PS. Czy ktoś po opublikowaniu wpisu na blogu czyta, co w ogóle napisał? Bo ten wpis, to chaos jakich mało.

    • http://www.motivationals.org Uncle Demotivator

      Bo to wszystko przez konsumpcję piwa, która Autorowi się przypomniała w trakcie pisania tekstu zaburzając koordynację oko-ręka ;)

  • Piotr

    Dropbox nie jest taki piękny jak go malują. Używam i lubię, ale nie trzymam tam żadnych newralgicznych danych, a zwłaszcza firmowych.
    Po pierwsze dla tego, że to nie moja chmura i tak na prawdę nie wiem kto, co , itd. a po drugie to dropbox nie jest to końca tak dobrze zabezpieczony:
    http://dereknewton.com/2011/04/dropbox-authentication-static-host-ids/

  • h2ols

    „Kilka dni temu, podczas konsumpcji piwa połączonego z stawianiem próba postawienia Linuxa” – trochę to odpycha od czytania kolejnych zdań…

    • http://www.facebook.com/enderfuzz Dominik Kolęda

      Jaki delikatny. Nie ma sie co oszukiwac, ludzie dosyc czesto popijaja siedzac pzy komputerze i robiac ‘cos’.

  • xbartx

    Literówki:
    „Chrome OS w abonamencie wraz *za* aktualizacjiami sprzętu”
    *z*

    dziwnie brzmi: „z stawianiem próba postawienia Linuxa”

  • MARC

    „Chrome OS w abonamencie wraz za aktualizacjiami sprzętu. Wchodzę w to!”
    Dwie literówki w samym tytule. AntyWeb coraz bliżej gazeta.pl ;)

  • http://www.facebook.com/zjakala Zbigniew Jakala

    Wszystko brzmi bardzo obiecująco. Ale jako użytkownik Springpad’a boleśnie odczułem awarię Amazon’a EC2, który leży od dwóch dni. Zresztą liczba sfrustrowanych użytkowników, którzy obecnie nie mają absolutnie żadnego dostępu do swoich danych, rośnie. Wystarczy zajrzeć w komentarze:
    http://www.facebook.com/springpad?ref=ts

  • T.M.

    Już funkcjonuje podobne rozwiązanie (system w chmurze):

    http://www.jolicloud.com/

  • http://www.czytopiatek.pl Marek

    Mam pytanie, nie boicie się używać np. dropboxa itp. na komputerze, jak to napisał Patryk, który jest pod ręką?

    Istnieje ryzyko, że na komputerze może być chociażby keylogger. Może jestem jakiś dziwny ale WAŻNYCH plików nie wrzucam nawet na ftpa/hosting, przecież nie ma gwarancji, że ktoś tych plikach nie grzebie ;] Co więcej, staram się korzystać raczej z pakietów danych, a nie otwartych sieci.

    Może to jakieś zboczenie zawodowe z tą ostrożnością, ale ciekawi mnie jakie jest Wasze zdanie na ten temat.
    Żeby nie było że jestem jakiś przewrażliwiony to tylko napiszę, że z google docs korzystam nader często.

  • Jacek

    @Marek masz racje. Dla mnie cała praca w chmurze jest trochę przereklamowana. Co kiedy nie mam dostępu do Internetu albo jest awaria? Czasem trzeba coś szybko zrobić :-)
    Do trzymania danych lepiej kupić dodatkowy dysk np. zewnętrzny, jest to tańsze i bardziej efektywne (zwłaszcza dla firm).
    Sam używam Dropboxa, ale trzymam w nim kopie plików konfiguracyjnych, czy jakieś mało ważne notatki. Ewentualnie czasem służy mi do wymieniania się np zdjęciami z znajomymi.

    Podobny problem jest z stronami do analizy budżetu domowego. Z tego co pamiętam, ludzie czasem dawali dostęp do swoich kont bankowych. Może teraz się trochę pozmieniało, nie wiem bo nie korzystam z tego typu stron. Bawiłem się tylko programami, a dane z banku eksportowałem do pliku.

    • http://czytopiatek.pl marek

      Dla mnie najlepszym i najtańszym rozwiązanie do analizy budżetu domowego jest Calc z Open Office. Nikomu nie pokazuję ile i komu zostawiam pieniędzy.

      Do dropboxa pewnie się przekonam już niedługo. Ale haseł tam na pewno nie będę przetrzymywał :]

  • Pingback: Chrome OS za 50 zł miesięcznie - Chrome OS Blog

  • trollek

    mi się lepiej podoba mozilla, więc nie korzystam z chrome.

  • Pingback: ChromeBook będzie hitem. W świecie Androida jest nisza dla Chrome OS

  • Pingback: Chrome OS 12 – ostatnie poprawki przed premierą

  • Pingback: Tabele przestawne w Dokumentach Google. Chmura szybko nadrabia zaległości MS Office