33

Chrome OS i ekran dotykowy? Będzie lepiej, tylko spójrzcie

Chromebooki z ekranami dotykowymi nie będą już rzadkością. Po zakończeniu procesu przemiany, Chrome OS będzie gotowy na obsługę dotykiem, a to w połączeniu z aplikacjami na Androida uczyni go ciekawą alternatywą dla Windows 10. Oto kolejny etap tychże zmian.

Siatka z aplikacjami i wyszukiwarką w Chrome OS a’la Android

Na zauważonym przez Engadget wideo możemy zobaczyć, jak prezentuje się nowo zaprojektowany panel z aplikacjami i pasek wyszukiwania. Przypomina on elementy interfejsu obecne na Androidzie i zachowuje się w ten sam sposób, co na smartfonach z platformą Google. Gestem ku górze można będzie wysunąć siatkę z ikonami aplikacji, zaś tapnięcie w pasek wyszukiwania uaktywni wyszukiwarkę. Na Chromebookach pozbawionych ekranu dotykowego nowe rozwiązanie będzie działać po staremu – zwykłe kliknięcia wciąż będą aktywne.

Po tym, jak Google nabrało tempa w przeprowadzaniu modyfikacji w Chrome OS – przede wszystkim wdrażając wsparcie dla aplikacji na Androida na Chromebooku – trudno nie odnieść teraz wrażenia, że całość straciła na dynamice. Od dłuższego czasu nie poznaliśmy żadnych intrygujących nowości czy nawet zapowiedzi zmian. Na rynku nie debiutowały też raczej ciekawe urządzenia z Chrome OS. Można więc z tego wywnioskować, że Google wraz z partnerami pracuje w pocie czoła nad zamknięciem (części) projektu i przedstawi nam efekty prac dopiero za jakiś czas, gdy będą one w stanie wywołać efekt „wow”. Na takie show liczyłbym jeszcze w tym roku, ale wydaje się to mało prawdopodobne.

Chroembooki podbiły rynek edukacyjny. Czas na konsumentów

Po premierze Windows 10 S Google nie powinno czuć się zagrożone, ale z całą pewnością firma z Mountain View będzie chciała pokazać, że Chrome OS stać na znacznie więcej, niż potrafi obecnie. Podbity przez Chromebooki rynek edukacyjny można uznać za udany krok ku temu, by po opuszczeniu szkoły czy uczelni klienci także wybierali mobilne komputery z systemem Google. Statystyki jeszcze na to nie wskazują, ale za pewien czas może się to zmienić.

 

  • Rincewind

    Ceniłem Chrome OS właśnie jako system obsługiwany jak należy, bez tego durnego miziania palcami.

    • gom1

      Jeśli Chrome OS ma trafić na tablety (że o aplikacjach androidowych obsługiwanych dotykiem nie wspomnę), mizianie musi być.

    • Rincewind

      Ale po co on tam? Mam tablet i wykorzystuje go jako czytnik, czasem jakiś film obejrzę chociaż to wolę na PC robić

    • gom1

      Po to, żebyś miał wybór.

    • Rincewind

      To jest słuszny argument. Tylko żeby to na prawdę był wybór a nie olejemy obsługę klawiaturą i myszką”no bo jest dotyk”

    • Konrad Kozłowski

      Ale nie będziesz musiał tego robić, jeśli nie będziesz chciał.

    • Rincewind

      To samo myślałem kupując LG Wine Smart. I niestety bez dotyku się nie da.

    • anonim

      Ja to się nie mogę doczekać takiego lekkiego chromebooka na ARM z dotykiem i rysikiem. Czuję, że w tym kierunku pójdzie rozwój Chrome OS lub już nowego systemu Fuchsia?

    • gom1

      nie mogę doczekać takiego lekkiego chromebooka na ARM z dotykiem i rysikiem

      Samsung Chromebook Plus?

    • anonim

      Nie ukrywam, że mi się podoba. Ciekawe czy Google pozwoli producentom na bloatware? Gdyby tak było, to platforma Chrome OS zyska na znaczeniu.

    • gom1

      Na moim Chromebicie już teraz mam bloatware od Asusa, na szczęście nieszkodliwe (jakaś apka do rejestracji w supporcie).

  • NazirNazir

    ChromeOS już RIP

    • Konrad Kozłowski

      Bo?

    • NazirNazir

      Nikt tego nie kupuje z wyjątkiem dzieciaków

  • Dancap

    Żeby jeszcze na rynku mobilnych systemów pojawiła się taka alternatywa dla androida jaką jest chromeOS dla W10 na PC…. Fajnie jakby można było rozbić te monopole W10 na PC I ten androida na telefonach

    • Anonim

      Rozbij też monopol Coca-Coli :)

    • Dancap

      Ale Pepsi robi to bardzo dobrze :-)

  • KornelJD

    Całe to chromeOs to zabaweczki dla trolli na których nic nie można robić, a sam ten śmieszny systemik oferuje jedynie inwigilację przez Google. Jedynie czego ludziom potrzeba to laptop z MS Windows 10 który jest bezkonkurencyjny i wszechstronny na którym można zrobić wszystko.

    • Anonim

      Nazir, dla takich trolli jak ty wystarczyłby rozbudowany kalkulator do pisania tak durnych komentarzy.

    • shounen

      nie żeby coś, ale ten śmieszny systemik ewoluuje i zdobywa rynek szybciej niż wasz linuxik i za 3-4 lata będzie stanowił potężną alternatywę dla windowsa

    • gom1

      ten śmieszny systemik ewoluuje i zdobywa rynek szybciej niż wasz linuxik

      Chrome OS to dystrybucja linuksowa. Wzrost popularności CrOS oznacza wzrost dla całego Linuksa.

    • shounen

      nie dzieciaczku, tylko dla tych co mogą wyłożyć kasę na stół, czyli dla samsunga itp. wasz linuksik zostanie tam gdzie był na desktopach

    • gom1

      Czytasz czasem posty na które odpisujesz?

    • shounen

      a o czym pajacu napisałeś?! o wzroście dla całego linuxa kiedy to się nie będzie nawet liczyło dopóki soft nie będzie kompatybilny, poza tym i tak to oznacza dla was spadek bo google i samsung są popularniejsi i jak się ogarną to zrobią linuxa na desktopy lepiej od was

    • user

      Znowu debilu przyszedłeś obrażać wszystkich. Nie umiesz normalnie rozmawiać?

    • gom1

      a o czym pajacu napisałeś?! o wzroście dla całego linuxa kiedy to się nie będzie nawet liczyło

      Czyli nie dość, że nie czytasz, to jeszcze nie potrafisz trzymać poziomu. Chciałem ci dać drugą szansę, ale nie warto było. Możesz nie odpisywać. I tak nie przeczytam.

    • KornelJD

      Linuks i chromeOs to jedno i to samo. Na obydwóch nic się nie da zrobić oprócz wypisywania farmazonów w internecie. Nic nigdy nie będzie stanowiło zagrożenia dla MS Windows 10 :)

  • QWERTY

    Który już to rok z rzędu gdy Chrome OS podbija rynek edukacyjny (poza USA).

    • user

      Powiem ci tak, dzisiaj byliśmy w niezłym salonie optycznym. Moja kupowała sobie okulary i widziałem kątem oka jak pracują pracownicy na dwóch pięknych ekranach Della i na nim W10. Obydwoje mieli otwarty tylko Chrome i w przeglądarce przeprowadzali wszystko. Wystarczyło się zalogować i pracować zdalnie. Do takich prac relacji z klientem Chrome OS sprawdziłby się lepiej. Najgłośniejsza taka migracja na Chrome OS miała miejsce w Toyocie. Tak więc dalsze chihichi… a system Google powoli zdobywa coraz więcej rynku biznesowego i jak widać po artykule Google przygotowuje się do wejścia na rynek konsumencki z połączonym system ChromeOS/Android.

    • gom1

      W moim przypadku wszystkie firmowe aplikacje jakie wykorzystuję w pracy działają albo w przeglądarce (portale klienckie i firmowe, historia sprzedaży, CRM, klient poczty, e-meeting) albo z Citrixa. Jedyne czego mi brakuje to „dedykowanego” klienta pocztowego (nie korzystamy z Outlooka, mamy autorski system). Teraz przerzucam do chmury program do wystawiania faktur (na razie XP stoi w VirtualBoksie) i w zasadzie będę niezależny od systemu operacyjnego.

      Antergos już przebiera nogami w oczekiwaniu na miejsce, które zwolni W10 :-)

    • user

      U mnie w firmie windows, ale 80% prac można by robić w przeglądarce na jakimkolwiek systemie z dobrą przeglądarką.

    • gom1

      z dobrą przeglądarką

      Nie wywołuj zakiusa wilka z lasu ;-)

    • user