Goole upubliczniło wersję Chrome dla systemu Mac OS oraz Linuxa. Na chwilę obecną jest to wersja przeznaczona dla developerów oraz dla tych którzy lubią testować wczesne wersje beta oprogramowania (czyli dla odważnych).
Z tego co można przeczytać obecny Chrome jest jeszcze daleki od tego aby nazwać go stabilną wersją. Nie działa w niej flash – tak więc nie możemy liczyć na to, że obejrzymy jakikolwiek film z youtube, nie działają ustawienia prywatności, nie można drukować. Nie można dodawać pluginów i co gorsza nie ma po prostu jeszcze wielu funkcji, które powinna posiadać klasyczna przeglądarka internetowa. Nie wspomnę już nawet o liście ponad 400 błędów które są właśnie rozwiązywane.

Po opiniach pierwszych “odważnych” testerów można dojść do wniosku, że Google jest niestety jeszcze bardzo daleko od wypuszczenia finalnej wersji Chrome na Mac OS i Linuxa. Szkoda, bo miałem nadzieję że w połowie roku będę mógł przesiąść się z Firefoxa na przeglądarkę od Google – nie pozostaje jednak nic innego jak czekać (bo do Opery czy Safari jakoś nie mogę się przekonać – ale cały czas próbuję)
Przy okazji sprawdziłem jak wyglądają na moim blogu statystyki przeglądarek czytelników. Chrome zajmuje 4 miejsce osiągając 7% liderem jest oczywiście firefox, wykorzystywany przez ponad 60% czytających Antyweb. Ciekawe jest natomiast to, że IE spadło prawie do poziomu Opery.


Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Jak dla mnie: tylko Safari. Integracja z systemem, szybkość działania (Firefox na maku to jakiś powolny muł…), a z zainstalowanym dodatkiem Glims ma wszystkie potrzebne funkcje (i niepotrzebne, które w razie czego można wyłączyć ;)).
dokladnie – safari i tyle.
Na LinuKSa. Proszę :)
Jak dla mnie Chrome nawet pod Windowsem nie ma nawet polowy funkcjonalnosci ktora jest mi niezbedna.
Proponuję sprawdzić w zakładce System/Przeglądarka. Tam jest wyszczególniona opcja Chrome/Linux.
Dodam jeszcze, że nie jest to bezpośredni odpowiednik Chrome’a pod Linuksa, ale przeglądarka o otwartym źródle i nazwie Chromium, o czym chyba nie wspomniałeś. BTW jest to alfa, więc błędy i brak funkcjonalności są oczywiste i nikt wiadomo, że nie będzie stosował tego do codziennej pracy.
Pierwsze testy pokazały, że narzędzie jest bardzo, ale to bardzo szybkie. Niestety, jeśli dojdzie obsługa Flasha i dodatkowe opcje, to pewnie znacząco zwolni.
Śledzę średnio co dwa dni Chromium, wczoraj pojawiło się w końcu cokolwiek w zakładce “Unde the Hood” w ustawieniach, wcześniej było pusto :) Podejrzewam że jeszcze co najmniej parę miesięcy czekania.
Osobiscie tez przez dlugi czas nie moglem strawic opery, ale od wersji 9.6 nie uzywam innej przegladarki (no poza debugowaniem stron). Ostatnio zainstalowalem 10 i na prawde nie mam do czego sie przyczepic. Polecam. To tak jak ze Whisky, na poczatku nie da sie tego pic, a po jakims czasie pijesz bez rozcieczania, i bez lodu:D
Ja pod windowsem wszystkie prywatne i nieprywatne aktywności przeniosłem do Chrome, natomiast Firefox ostał się jedynie jako przeglądarka używana do developerki. Chrome ze swoim lekkim designem, bez pasków narzędziowych i setki dodatkowych ikonek, jest tym czego potrzebuję w trakcie oglądania/czytania stron. Nie mogę też pominąć szybkości działania i praktycznie braku zwisów, które w FF czy IE są normalnością przy większej ilości otwartych zakładek.
@Genki:
No to jesteś szczęsliwym człowiekiem, muszę Ci powiedzieć. U mnie Chrome ze wszystkich zainstalwoanych przeglądarek chodzi najmniej stabilnie.
@RaPi
Tak się składa, że u mnie również tak jest, a chciałbym używać Chrome.