VR-AD
22

Chciałbym, żeby reklamy nas bardziej osaczały i wiedziały czy je oglądamy

W dzisiejszym świecie czegoś mi brakuje w reklamach. Aktualnie są na wszystkim i we wszystkim, ale to wciąż nie jest to czego bym szukał. Idąc ulicami miasta możemy zobaczyć kolejny bilbord przedstawiający proszek do pieczenia, a gdy zerkniemy na telefon wyświetli się nam znana youtuberka, która zacznie tłumaczyć w jaki sposób należy korzystać z tamponów… Tylko co z tego? I tak możemy odwrócić wzrok i cenna wiedza prezentowana przez wspomnianą youtuberkę do nas po prostu nie trafi. Ja szukam czegoś więcej, czegoś znacznie lepszego.

Czego tak naprawdę bym chciał?

Chciałbym, żeby reklamy nie tylko atakowały mnie ze wszystkich stron przy okazji zasłaniając treści, które mnie naprawdę interesują. Chciałbym, żeby reklamy dosłownie wyrastały z ziemi, były częścią rzeczywistości w której przyszło mi być oraz żeby nie pozwalały mi uciec, przy okazji sprawdzając czy naprawdę je oglądam. To by dopiero było coś! W końcu miałbym styczność z naprawdę przemyślanym modelem biznesowym i mógłbym być dumny z oglądania reklam.

Na szczęście HTC ma łeb na karku

Całkiem niedawno podczas 2017 VIVE Ecosystem Conference, firma HTC zaprezentowała nową platformę reklamową, która niesie ze sobą same korzyści dla wszystkich zainteresowanych stron. Deweloperzy aplikacji, którzy umieszczają swoje produkty w cyfrowym sklepie Viveport, otrzymają świetny sposób na zarabianie. Wystarczy że zgodzą się na wyświetlanie reklam we wszystkich aplikacjach, które umieścili w Viveport. Reklamodawcy również dostaną coś ekstra, mianowicie możliwość płacenia tylko za reklamy, które zostały faktycznie obejrzane przez ludzi, których zaatakowały… to znaczy wyświetliły się.

Co zyskują użytkownicy HTC Vive?

Przede wszystkim możliwość oglądania reklam w naprawdę zróżnicowanej formie, których lista wygląda następująco: Loading Scene, Big Screen Video, 3D Model AD, Mixed AD, In App, 2D Placement, 3D Placement, End Game, App Recommended. Poza tym, każdy będzie wiedział czy naprawdę obejrzałeś jakąś reklamę, a przecież jest to niezwykle ważne. Dzięki temu będzie można lepiej zrozumieć kim naprawdę jesteś. Co interesuje Jana Kowalskiego? Dlaczego nie chce słuchać o tamponach? Coś jest nie tak, bo za każdym razem odwracał wzrok… Może woli reklamy na temat technologii? Ale jakiej? Trzeba to sprawdzić, przecież wiemy kiedy i na co patrzy.

Ewolucja reklamy

VR oraz AR będą coraz bardziej rozpowszechnionymi technologiami co sprawi, że związane z tym pieniądze również będą coraz większe. Pole do popisu jest znacznie szersze niż w przypadku zwykłej przeglądarki internetowej czy telewizora… Tutaj reklama może dosłownie stać się częścią otaczającego nas świata i to w znacznie bardziej widowiskowym stylu, niż jakiś tam bilbord wiszący na budynku. Mam tu na myśli trójwymiarowe tampony, które za nami gonią i krzyczą abyśmy je kupili. W dodatku reklamodawca będzie wiedział czy udało nam się przed nimi uciec i jak często oglądaliśmy się za siebie. Wszystko to wpłynie na prawdziwą ewolucję reklamy.

Model, w którym wynagradza się tylko za to co faktycznie zostało obejrzane, będzie istotnym bodźcem motywującym do wymyślania coraz efektywniejszych metod prezentowania reklamowanych produktów. Może dzięki temu nastąpi prawdziwa ewolucja w tym zakresie? Podzielę się jednym pomysłem:

Przenosimy się do przyszłości, technologia rozszerzonej rzeczywistości została na tyle rozwinięta, że zestaw AR wygląda jak zwykłe szkła kontaktowe. Dzięki temu ich użytkownik nosi je przez większość dnia.

Jedziesz swoim samochodem, ulica jest pusta, ale nagle jakiś pojazd wyjechał wprost na ciebie! Jakimś cudem minęliście się o mały włos, jednak całe zajście spowodowało, iż tamten kierowca wjechał w drzewo. Zachowując się odpowiedzialnie zatrzymujesz samochód i biegniesz mu pomóc. Otwierasz drzwi i pytasz czy wszystko w porządku, ale zamiast twarzy, człowiek ten posiada jedynie napis „kup proszek firmy x”. Wszystko okazuje się być zaawansowaną graficznie projekcją reklamową. Mamy cię!

Właśnie takich reklam chciałbym doświadczać. Ich inwazyjność i lekka dawka adrenaliny charakteryzowałyby się zadowalającym mnie poziomem…

Źródło 1, 2

  • normalny user

    OK

    Bez AdBlocka nie ruszam ani kroku w internecie.

    • Grzegorz93

      Ja również. Od siebie polecam Adguarda.

    • Marcin Hołowacz

      Nie wiesz co tracisz!

    • nic nie tracę

      Nie pytaj co tracisz, pytaj co ZYSKUJESZ!

    • TadzikMen

      na pewno nie traci jasności umysłu, Twój pomysł to jak dla mniej jedna z najgorszych wizji! A pomyśl, co inni by sądzili o takim człowieku, który „nagle” widzi aż tak inwazyjną reklamę. Albo jeśli spanikuje i coś sobie/komuś zrobi

    • Dima Noizinfected

      ublock lepiej dziala

    • mak

      a blokowanie z poziomu hosts lub rutera + umatrix jeszcze lepiej

  • kkk

    Czy autor oglądał na netflixie „black mirror”? konkretnie odcinek „Fifteen Million Merits”? tam właśnie są reklamy, które wiedzą czy sa oglądane ;)

    • Marcin Hołowacz

      Powiem tak: zawsze gdy napiszę o jakimś ciekawym temacie, ktoś wspomina o „Black Mirror”. Nigdy nie oglądałem tego serialu, ale już jakiś czas temu zrozumiałem, że kiedyś go kupię na Blu-ray i obejrzę od deski do deski.

    • kkk

      serial jest o tyle dziwny że każdy odcinek o czym innym, ale niektóre odcinki daja do myślenia – przynajmniej mi. polecam.

    • Piotr Wawrzyniak

      Jest na Netflix ;)

    • Marecki

      na cda jest za darmo

    • Mike
    • Ta, z napisami, w ultra HD i 5.1…

    • Mateusz Cichocki

      Black Mirror to taki mini serial, każdy odcinek o czymś innym. Teraz zauważyłem ze rok temu wyszedł trzeci sezon. :)

  • Diabell

    Kamerki w naszych telefonach i urządzeniach internetu rzeczy będą głęboko zaglądać nam w oczy podczas oglądania reklam i gdy tylko odwrócimy wzrok, włączą pauzę, abyśmy przypadkiem nie przegapili ani sekundy cennego materiału wideo. Po pełnym bólu seansie, będziemy mogli dopiero z rozkoszą uruchomić TV / otworzyć lodówkę / odpalić samochód / spuścić wodę / wejść do domu. A… Jeszcze tylko mały quiz na zakończenie! By potwierdzić, czy na pewno uważnie oglądaliśmy i odpowiedź na proste pytanie, o jakim smaku były tampony i do kiedy będą dostępne w twoim Kiosku Bezruchu. COMMING VERY, VERY SOON!

  • indy

    Dobry tekst :)

  • doogopis

    No i dokładnie to samo kilka razy pisałem. Te dziady kiedyś zrobią takie reklamy. Pomyśleć o jutubie że jak ma sie te wszystkie reklamy oglądać to padaczka.
    Można se przypomnieć jeden odcinek Black Mirror co tak było,a ekranami były ściany. Kiedyś tak bedzie.

  • Worm Nimda

    „Jedziesz swoim samochodem, ulica jest pusta, ale nagle jakiś pojazd wyjechał wprost na ciebie! Jakimś cudem minęliście się o mały włos, jednak całe zajście spowodowało, iż tamten kierowca wjechał w drzewo. (…) Właśnie takich reklam chciałbym doświadczać.”

    Żartujesz? Przecież to jest dokładnie to co ludzie doświadczają każdego dnia w sieci – wyskakujące okienko. Zastanów się ile życia zajmie Ci taka reklama – co najmniej 5-10min, przy czym potem wku.w niesamowity. Reklama powinna informować, a nie być inwazyjna jak cholerne wyskakujące okienka.

    • Marcin Hołowacz

      Tak, żatuję :)

    • Worm Nimda

      Kamień z serca. :)
      Czyli, że to jutrzejszy artykuł!

  • Stefania Ekg

    Ja też. Jest to podstawowy dodatek do przeglądarek jaki instaluję na każdym używanym systemie. Jednak coraz więcej stron próbuje „nakłonić” mnie do wyłączenia blokady uniemożliwiając (lub utrudniając) mi dostęp do treści artykułów. No cóż, nie płaczę po tych stronach. Internet jest tak pojemny, że z łatwością można znaleźć inne ciekawe witryny. Ogólnie wszelkie reklamy odstręczają mnie od zachwalanego produktu – czyli wywołują efekt odwrotny od planowanego ;-) . Tak już mam, że jeżeli widzę na półce towar reklamowany np. w TV, to nie traktuję go jako potencjalnego zakupu lecz jako śmieć ( a przynajmniej bubel), który ktoś usiłuje nachalnie mi wcisnąć.