chatbot czlowiek
7

Siri, Alexa, Cortana i reszta – bądźcie w końcu bardziej ludzkie!

Gdyby się nad tym zastanowić, to co można zrobić, żeby wszelkiej maści asystenci stali się bardziej pomocni i... wyrafinowani?

Ludzie i maszyny

Natknąłem się na bardzo fajny wywiad opublikowany na stronie Science Magazine. Przede wszystkim zadano tam pytanie: kiedy chatboty staną się bardziej jak prawdziwi ludzie? Było to kluczem do przeprowadzenia rozmowy z Alexandrem Rudnicky, informatykiem-naukowcem z Carnegie Mellon University w Pittsburghu w stanie Pensylwania, który specjalizuje się w tematyce konwersacji między ludźmi a maszynami (ang. human-machine conversations).

Współpraca ludzi i maszyn może przebiegać efektywniej, w momencie kiedy wspomniane maszyny będą sprawnie identyfikować nasze cele oraz dobrze rozumieć nasze intencje… a konkretniej mówiąc chodzi o tu o chatboty, z którymi podejmujemy rozmowy i oczekujemy, że po pierwsze dobrze nas zrozumieją, a po drugie będą nam pomocne. Wydaje się, że aby tak było, powinny być trochę bardziej jak… my, ludzie.

Czym jest chatbot?

Na pytanie czym dokładnie jest chatbot, pan Rudnicky informuje, że początkowo były to systemy dialogowe, które mogły wchodzić w interakcje z ludźmi za pośrednictwem tekstu, albo mowy. W środowisku badaczy przedrostek „chat” informował o tym, iż jest to coś związanego z interakcjami niezorientowanymi na osiągnięcie konkretnego celu… po prostu rozmowa dla samej rozmowy.

Co ciekawe, Alexander Rudnicky nie traktuje np. Siri jak pełnoprawnego „chat systemu”, ponieważ jest to bardziej urządzenie stanowiące źródło dostępu do informacji… Za pośrednictwem Siri można wybrać kogoś z listy kontaktów, dowiedzieć się czegoś na temat pogody, albo usłyszeć jak się dostać w określone miejsce. Dodatkowo Siri zawiera garść sprytnych sztuczek, dzięki którym ludzie mogą odnieść wrażenie, że naprawdę mają do czynienia z jakąś formą partnera do rozmowy. Jeśli poinformujemy Siri o tym, iż aktualnie jesteśmy nadzy, wtedy możemy usłyszeć: „A ja myślałam, że kochasz mnie ze względu na mój umysł”. Po przygotowaniu kilkuset takich gotowych odpowiedzi, można sprawić, że użytkownik tego urządzenia pomyśli sobie „Wow, ona jest prawdziwa”.

chatbot

Gdzie leży prawdziwa wartość takich chatbotów?

Siri, Alexa i inne urządzenia przypominające chatboty powinni być jak najbardziej wartościowe dla swoich użytkowników. Żeby to osiągnąć, powinny lepiej sobie radzić z ocenianiem kontekstu wypowiedzi oraz z korzystaniem z wiedzy o świecie. Powinny się od nas uczyć i powinny dokonywać sprawnej oceny odnośnie tego, czy dana wypowiedź była dla nich niezrozumiała i czy nie powinny nauczyć się czegoś nowego, żeby w przyszłości uniknąć ewentualnych nieporozumień.

Rudnicky podaje przykład, mówiąc, że jeśli powie do systemu: „Hej, chciałbym wczoraj pójść na kolację z moimi przyjaciółmi”, wtedy jakaś część systemu powinna dojść do wniosku na zasadzie: „Muszę go poinformować o tym, że nie rozumiem tej wypowiedzi”.

Interakcja, nauka, lepsza pomoc

Kolejna sprawa, to sytuacje w których ludzie zachowują się w sposób, który mógłby zostać lepiej zrozumiany przez asystenta/chatbota, ale ten musiałby do tego dojść poprzez interakcję z człowiekiem. W momencie kiedy użytkownik posługuje się kilkoma różnymi aplikacjami jednocześnie, można zadać mu pytanie „co robisz w tej chwili?”, na co ten udzieli odpowiedzi „planowałem wieczór ze znajomymi i chciałem sprawdzić okoliczne restauracje oraz przedstawienia, a później rozmawiałem o tym ze znajomymi i pytałem ich o opinie, no i jeszcze zerkałem na mapę…”. Gdyby chatbot mógł się nauczyć rozpoznawać takie zachowanie i sprawnie przypisywać je do naszych intencji… wtedy mógłby zacząć pomagać. Następnym razem kiedy powiem, że chcemy zorganizować kolację ze znajomymi, asystent będzie wiedział które aplikację są dla nas pomocne w osiąganiu takiego celu. Otworzy je dla nas, zacznie nawet wysyłać wiadomości do znajomych, w których będą informacje z tych aplikacji (restauracje, droga do tych miejsc na mapie itd.).

Powyższe jest przykładem tego nad czym pracuje Alexander Rudnicky. Chat systemy, które są bardziej jak ludzie będą bardziej użyteczne. Zapytają nas co aktualnie robimy i spróbują nas zrozumieć, po to żeby w przyszłości lepiej nam pomagać. Wiąże się to również z bardziej naturalnymi rozmowami, które nie bazują tylko na wcześniej przygotowanych zabawnych wypowiedziach, albo samym odczytywaniu informacji na temat pogody.

Źródło

  • Alexa może ci poczytać teraz Harrego Pottera, wystarczy powiedzieć: „Alexa, read about The Boy Who Lived” ;-)
    http://www.audible.co.uk/mt/harrypotter

  • Shakuahi

    Ciężko oczekiwać od maszyn jak trudno dziś znaleźć człowieka co się po ludzku zawsze zachowa.

    • dino370

      Zgadzam się. Dodam że i tak asystenci są do niczego gdyż nie obsługują języka polskiego

    • Marcin Hołowacz

      Jak widać nauka języków może być trudna nawet dla maszyn :(

  • borysses

    Mozna tez zrobic sobie swojego asystenta bez koniecznosci uzywania szpiegulca:https://github.com/slapbot/stephanie-va

  • Optymista1

    Może najpierw małe kroczki, chociażby graficzna wersja pewnej asystentki z Halo… XD A tak na poważnie, wirtualni asystenci jeszcze długo nie będą ludzcy, najpierw musi się wystarczająco rozwinąć technologia sieci neuronowych by naśladowała działanie umysłu człowieka, żeby mogła np: myśleć abstrakcyjnie później uczyć taką sieć neuronową ludzkich zachowań, później dopiero po testach typu jak z Tay ( ale niejawnie ), ją skomercjalizować w cyfrowych asystentach, którzy sami mogliby nauczyć się lokalnego języka i norm kulturowych na co jeszcze długo poczekamy :(

    • Marcin Hołowacz

      Urodziliśmy się za wcześnie :(