Nowa szefowa Yahoo zaczęła swoje urzędowanie w Yahoo od ścigania “przecieków” i uprawiania nieco dziwnej komunikacji z pracownikami.
Bartz w pierwszych dniach pracy postanowiła zwalczyć nagminne “przecieki” informacji firmowych do prasy, wysłała mail do pracowników rugając ich za tego typu zachowanie i ostrzegając przed konsekwencjami.
Co było dalej łatwo zgadnąć, email od Bartz znowu znalazł się w prasie. Kolejne memo do wszystkich pracowników w sprawie kolejnego przecieku miał jednak dość dziwny ton, i odbiło się jeszcze głośniejszym echem (min w the Wall Street Journal).
I hope whoever did it, feels bad enough to come forward and resign. Maybe we should have a weekly bounty on such people. I will throw in the first thousand dollars,”
Niestety w którymś momencie zabawa w kotka i myszkę zrobiła się niesmaczna (co słusznie zauważył alleyinsider.com) bo czym innym jest rozpoczęcie wewnętrznego śledztwa aby ustalić gdzie w firmie jest “przeciek” a czym innym jest zabawa w polowanie za tysiąc dolarów – nawet jeśli to miał być żart.
Z pewnością wydostawania się poufnych i tajnych informacji na zewnątrz firmy jest sprawą, którą każdy CEO musi jak najszybciej załatwić. Pytanie tylko czy w taki sposób, czy na forum publicznym (czyli poprzez memo do wszystkich pracowników) i czy takimi metodami?

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

No pewno tego typu działania odwrócą uwagę od prawdziwych problemów Yahoo. Nikt teraz w Yahoo już nie mówi o spadających przychodach, ale każdy szuka kreta. :)
Czy tylko mi się wydaje, że jeżeli pani Bartz była odpowiednio sprytna (a “kret” odpowiednio dokładnie cytuje treści), przez te 2 notki ograniczyła grono “podejrzanych” do ~kilkudziesięciu osób? :P
[...] dstranz wrzucił link na Flakera przez Super Przycisk AntyWeb | Archiwum » CEO Yahoo i polowanie na przeciek antyweb.pl/…yahoo-i-polowanie-na-prze… [...]
ja bym wysłał do każdego z inną literówka:)
@marcin: nie ograniczyła :) bo Bartz wszystko śle na głowną liste mailingową – allworldwide@… , także żadnego polowania nie ma…
@piotrek: chyba nie zdajesz sobie sprawy ile pracowników ma yahoo – nie wiem czy da sie tyle literówek zrobić w emailu ;)