27

Wiedźmina 4 nie będzie. Ale CD Projekt i tak powinien zadowolić graczy oraz inwestorów

Gdy CD Projekt zabierał się za pierwszego Wiedźmina, pewnie niewielu osobom przyszło do głowy, że gra da początek tak popularnej, docenianej i dochodowej serii, a stojąca za tym firma urośnie do obecnych rozmiarów. Twórca gier jedną z najdroższych spółek na GPW? Wówczas mogło to brzmieć niewiarygodnie. Dzisiaj sukcesy tego podmiotu nie dziwią, a wysoka wycena nie jest odbierana w kategoriach bańki czy krótkotrwałej mody. Coraz więcej wskazuje na to, że ten gracz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i dopiero się rozkręca.

CD Projekt znowu skupił na sobie uwagę mediów: kapitalizacja firmy przekroczyła poziom 12 mld zł. Akcjonariusze się cieszą, a specjaliści zastanawiają, kiedy podmiot wskoczy do indeksu WIG20. Obecnie zamyka go Asseco z kapitalizacją poniżej 4 mld zł, ale producent gier ma wynik lepszy od kilku innych graczy z tej listy – przy obecnej wycenie zdecydowanie nie zajmowałby lokaty na końcu zestawienia. Możliwe zatem, że niebawem doczekamy się biznesu growego w prestiżowym indeksie GPW. CD Projekt obok PKN Orlen, PZU i KGHM? Czemu nie…

Pojawiają się oczywiście pytania o to, dlaczego kurs akcji rośnie: przecież firma nie ma przed sobą nieodległej, dużej premiery, jej przychody i zyski nie powinny mocno wzrastać w najbliższych latach. Trzeba jednak zauważyć, że Wiedźmin 3 nadal sprzedaje się dobrze, co zapewne zostanie wykazane przy okazji prezentacji raportu kwartalnego. To źródło wciąż zasila konta, na których zgromadzono już ponad pół miliarda złotych. I ta liczba również robi wrażenie, zapewnia ona firmie bezpieczeństwo, pozwoli sfinansować przyszłe projekty. O tych ostatnich prezes spółki Adam Kiciński rozmawiał z redaktorami Strefy Inwestorów – o czym warto wspomnieć?

Przede wszystkim o Wiedźminie. Prezes stwierdził, że czwarta odsłona… nie powstanie. Szybko jednak dodał, iż nie oznacza to zamknięcia całego projektu, uśmiercania marki, które wywołałoby zdziwienie i zdenerwowanie graczy oraz inwentorów – najprawdopodobniej czekają nas kolejne dodatki, rozbudowa gry już istniejącej. To mogłoby zapewnić zyski na przynajmniej kilka lat i nie pociągnęłoby za sobą wielkich kosztów.

Priorytetem w bliższej perspektywie jest Gwint. Firma chce się dzięki niemu nauczyć zarabiania w Sieci, tworzenia produktów, które będą przynosiły duże zyski nie tylko krótko po premierze – to ma być stałe źródło kasy, projekt, pod który można podpinać inne pomysły i dynamicznie go rozwijać. Prezes zaznaczył, że ten produkt kierowany jest zarówno do niedzielnych graczy, którzy rozgrywce nie będą poświęcać długich godzin, ale chętnie się zrelaksują w ten sposób, jak i do profesjonalistów. To produkt globalny, wokół którego działania marketingowe mają się dopiero zacząć. Kiciński stwierdził wprost: biznesowe życie Gwinta dopiero przed nami.

Ta ostatnia kwestia odnosi się także do gry Cyberpunk 2077. Czy prezes przedstawił jakieś konkrety na jej temat? Niestety. Chociaż nie ukrywa, że chętnie by to zrobił i w firmie jest już ciśnienie, żeby podzielić się ze światem informacjami dotyczącymi największego przedsięwzięcia w historii CD Projekt. Niedawno pojawiły się deklaracje, że to będzie coś naprawdę dużego, teraz słyszymy, że firma wiąże z grą wielkie nadzieje biznesowe: budżet będzie znacznie wyższy niż w przypadku Wiedźmina, ale dzięki temu i zyski mają poważnie wzrosnąć. Spółka zdaje sobie sprawę z tego, że do światowej czołówki producentów gier wiele jej brakuje pod względem finansowym, lecz zamierza niwelować te różnice. Jak już wspominałem, setki milionów złotych zgromadzone przez firmę, mogą pomóc zrealizować ten ambitny plan. A jeśli i w tym przypadku zastosowane zostanie rozwiązanie multiplayer, gra może się okazać bardzo dochodowa i to przez dłuższy czas.

Pisząc krótko: widać wizję. Sukces Wiedźmina nie sprawił, że twórcy osiedli na laurach i skupili się na eksploatacji tytułu do granic możliwości. Chcą go dalej monetyzować, ale z głową. Jednocześnie tworzą nowe filary, na których spółka będzie się mogła oprzeć na dłużej. Naprawdę nie powinno dziwić, że kapitalizacja wynosi 12 mld zł – ten gracz może nas wszystkich jeszcze bardzo pozytywnie zaskoczyć.