65

CD Projekt stracił 2 mld w 2 dni – wszystko przez… plotkę

Ten dzień musiał nadejść: po okresie mocnych wzrostów ceny papierów wartościowych CD Projekt, przyszedł czas na ostre spadki. Lawina ruszyła wczoraj, dzisiaj trwa w najlepsze. Dwa dni wystarczyły, by kapitalizacja polskiego przedsiębiorstwa skurczyła się o 2 mld złotych. Jedni przyjmują to ze spokojem, drudzy rwą włosy z głowy, jeszcze inni zastanawiają się, ile prawdy jest w plotce, która spowodowała całe to zamieszanie...

CD Projekt ponownie przyciągnął uwagę mediów. O ile jednak w poprzednich kwartałach pisano i mówiono przede wszystkim o drożejącej firmie, o kolejnych miliardach dorzuconych do kapitalizacji, o tyle po weekendzie tematem przewodnim stała się wielka wyprzedaż akcji i towarzyszący jej spadek kursu. Nie mówimy tu o kilku procentach, lecz aż dwudziestu. Skąd ta zmiana nastrojów?

W wielkim skrócie można napisać, że wypaliła bomba z opóźnionym zapłonem. Bo chociaż sprawę tłumaczy się doniesieniami na temat gry Cyberpunk 2077, to nie są to rewelacje sprzed kilkudziesięciu godzin – ten temat wałkowany jest w mediach od kilku tygodni. Zazębia się tu kilka kwestii: opuszczenie firmy przez ważnych pracowników oraz niska ocena CD Projekt jako pracodawcy, kłopoty techniczne przy produkcji nowego flagowego produktu, a po zebraniu tego do kupy, możliwe opóźnienia w realizacji Cyberpunk 2077. Wspomina się o premierze po 2020 roku. Czy to brzmi wiarygodnie? Tak.

Nie jest tajemnicą, że firmę opuściła część załogi, ale jej przedstawiciele przekonują, że to normalne zjawisko w każdym przedsiębiorstwie. Trudno się z tym nie zgodzić, chociaż wypada dopytać, czy wszędzie normalnym zjawiskiem jest eksodus na wyższym szczeblu? Same opóźnienia też należy uznać za fakt – przypomnę, że grę zapowiedziano kilka lat temu i z pewnością plany wobec tego tytułu były inne. Okazało się jednak, że Wiedźmin 3 pochłonął więcej czasu i zasobów ludzkich, co negatywnie wpłynęło na harmonogram prac nad Cyberpunkiem. Co z niezadowoleniem pracowników? Ten temat jest drążony, bo też mówi się o nim nie po raz pierwszy. Teraz zrobił się większy szum, bo sprawie przyjrzał się m.in. zagraniczny jutuber o sporym zasięgu.

Przedstawiciele CD Projekt próbują uspokoić sytuację, już kilka tygodni temu wydali oświadczenie, by zamknąć/osłabić temat, nim zrobi się nieciekawie. Jak widać, to nie pomogło, nastroje się pogarszają. Pytanie, na jak długo? Trzeba przy tym zaznaczyć, że „afera” w dużej mierze opiera się na… plotce. To nie jest otwarty bunt pracowników, lecz doniesienia, za którymi rzekomo stoją ludzie zatrudnieni kiedyś w firmie. Jeśli faktycznie nimi byli, to faktycznie mogą mieć obraz sytuacji, pewnie wiedzą lepiej niż my, kiedy nowa gra realnie może trafić na rynek. A pomaga im w tym chociażby fakt, że firma sama niewiele mówi na temat produktu – CD Projekt sprzedaje nam jakieś strzępy informacji. To podatny grunt dla pogłosek. Może ostatnie zajścia przyspieszą uchylenie rąbka tajemnicy? O ile jest się czym chwalić na tym etapie…

Przyznam, że nie będę szczególnie zaskoczony, jeśli nowa gra pojawi się dopiero po 2020 roku – Wiedźmin przyzwyczaił mnie już do opóźnień tego producenta. A skoro Cyberpunk ma być projektem znacznie większym, bardziej praco i kapitałochłonnym, to nie zakładam, że firma uwinie się z nim szybko. To byłoby ryzykowne, ewentualna klęska gry mogłaby zaważyć na przyszłości firmy. O tym, do czego mogą prowadzić takie porażki, przekonało się już studio CI Games. W przypadku CD Projekt skala problemu byłaby pewnie większa.

Czy spadki na giełdzie są dla firmy wielkim dramatem? Nie. To raczej problem niektórych inwestorów (ci, którzy zainwestowali wcześnie, nadal mogą być kilkaset procent na plusie). Nawet jeśli akcje będą dalej tanieć, to na funkcjonowanie firmy nie ma to większego wpływu. Znacznie ważniejsze jest to, jak faktycznie wyglądają prace nad Cyberpunkiem. Mam nadzieję, że niebawem poznamy jakieś szczegóły.

  • Basia

    ja sie dziwnie tym pracownikom

    jak mozna w polsce w IT dawac soba pomiatac

    ofert codziennie przybywa, noralmnie w zyciu tyle spamu nie dostawalam na maila ile ofert IT gdzie 10k to typowa stawka na dzien dobry i to nie dla seniora bo senior to bez 17k krzywo patrzy a oslawione 15k to juz standard dla seniora

    no jak mozna tak soba dawac pomiatac i to wielkiej firmie od slawnych wiedzminow

    swoja droga jaki to wstyd ze taka firma okazuje sie byc januszem IT :(

    ps. 2% spadek to zaden spadek zapraszam na btc/bcc ;)

    • To nie 2, a 20% ;)

    • Ofert to może się tyle przewija ale realia są już zupełnie inne. Zazwyczaj stawki podawane w ofertach to stawki do „przyciągnięcia” danego pracownika a na negocjacjach wychodzi jakieś 20% mniej. Poza tym, Polska jest uznawana jako Indie Europy nie bez powodu. Taką nazwę zyskała sobie przez masę niskiej i średniej klasy programistów, którzy pracują za marne pieniądze w „przeciętnych” ( jak na ogólne polskie realia ) warunkach.

      Zapotrzebowanie na programistów jest ogromne ale… ! Zapotrzebowanie na specjalistów a większośc z nich z Polski wyjechała właśnie przez takie traktowanie.

    • YY

      Wszyscy dookoła są januszami IT – za każdym razem, kiedy system/program/aplikacja nie działa właściwie to któraś z firm udowadnia, że ma pojęcia o programowaniu:)

      Na przykład, gdyby taka rada nadzorcza M$ dostawała prądem po jajach za każdym razem, gdy Windows się wiesza… to by się dwa razy zastanowili, nim wypuszczą projekt w wersji beta na rynek.

    • EL Wu

      Zastanów się z jakich produktów korzystałbyś wtedy? Gdybyś za każdym razem dostawał prądem po jajach jak nie dostaniesz piątki ze sprawdzianu, na pewno byłbyś geniuszem.

    • YY

      ale za chodzenie do szkoły nikt mi nie dawał wypłaty

    • PaulGacol

      Ty się dziwisz bo nie masz pojęcia o branży IT. Gałąź gałęzi nierówna. Taki java developer będzie może zarabiać krocie niewiele się wysilając w korpo, ale już w branży gier, z tego co wiem, nie płaci się tak dobrze. Zarzadzanie ryzykiem jest o wieeeeele trudniejsze. Nie mamy też w Polsce wielkich ugruntowanych marek z branży gier, które mogą sobie pozwolić na inwestowanie pieniędzy w projekty, które sie bardzo opóźniają albo w ogóle są anulowane. Dlatego deadline’y są czasami nieprzekraczalne, zdarzają się obniżki pensji i podobne historie. Z drugiej strony jak pomyśle co robią ludzie w CDP i jaki jest efekt ich pracy i porównam to z tym co robię ja, to czasami się zastanawiam czy bym się nie zamienił nawet za połwę pensji.

    • mall

      Dodatkowo wyraźnie widać jaka jest różnica pomiędzy firmą giełdową a firmą nie znajdującą się w obrocie publicznym. Gdy CDProjekt pracował nad pierwszymi Wiedźminami miał względny komfort dostarczenia produktu ukończonego wg własnych oczekiwań. W momencie gdy firma jest notowana na giełdzie bardzo silna staje się presja akcjonariatu i nacisk publiczny. I komfortu „będzie kiedy będzie” już nie ma.

    • PaulGacol

      Dokładnie. Teraz obsuwy w projekcie moga mieć innego rodzaju konsekwencje niż wczesniej. Stąd pewnie próby jakiegoś usprawnienia procesu produkcyjnego, polepszenia estymacji i inne tego typu pierdoły. Tu pojawia się niezadowolenie pracowników, bo góra ciśnie, nie wszystkim zmiany odpowiadają, ktoś pewnie odejdzie, ktoś zostanie zwolniony, bo termin sie nie kleją. Co w tym nadzwyczajnego?

    • mall

      Warto dodać, że akcjonariusze i publika dopingująca firmie (w przypadku CDP to jest wyraźne) mogą mieć oczekiwania odmienne od oczekiwań kierowników projektów i menadżerów.

    • Dyskretny

      „ofert codziennie przybywa, noralmnie w zyciu tyle spamu nie dostawalam na maila ile ofert IT gdzie 10k to typowa stawka na dzien dobry i to nie dla seniora bo senior to bez 17k krzywo patrzy a oslawione 15k to juz standard dla seniora”

      pierdu pierdu :)

    • t00l

      Akurat prawda. Sam na Fejsie jestem w grupie która ma jednà zasadę: min. 20k PLN pensji w ogłoszeniu albo nawet się nie ogłaszaj. I prowadzi to kolega dwa lata po magisterskich. Dobre ogarnięcie, pasja, rozsądny wybór w czym się chcesz specjalizować i akurat w IT mogę w 100% potwierdzić, że takie stawki są spokojnie do zrobienia. A to i tak oczywiście jak chcesz pracować dla kogoś, a nie zacząć własny konsulting – wtedy można jeszcze więcej przytulić.

    • Tomasz

      Zakładając że programista nie jest celebrytą-debilem, co robi z taką forsą? JAkby się dało pracować zdalnie, to w biedniejszej części polski, za 3 miesiace masz mieszkanie, za rok, dom. co dalej? Serio pytam. Jak ja bym miał pracować miesiąc za ponad 20 tyś, to bym żył tak jak żyje, ale pracował przez 3-4 dni w miesiącu. No chyba ze to taka nowa moda. przez 20 lat zarobić fortunę, przez kolejne 20 wydawać ją na poprawę stanu zdrowia.
      Druga sprawa…. jeśli stać firmę aby płacić jednemu programiscie 20tyś plus – strzelam 10 tyś ubezpieczeń i podatków, jaki ta firma musi mieć zysk? Co robić? Usługi medyczne na koszt podatnika? Ile takich firm jest w Polsce?

    • t00l

      Nie zaglądam ludziom do portfela za bardzo, ale część zbuduje sobie dom, część zainwestuje w nieruchomości, ktoś kupi sobie iPhone’a i wypaśny samochód, ktoś zostanie cyfrowym nomadą i będzie zwiedzał swiat, a ktoś na boku zacznie swój własny startup, a ktoś wyda na leczenie chorej matki wysyłając ją do Stanów. Wszystko z przykładów co robili koledzy.

      Część będzie pracować 4 dni w tygodniu, część 6h na dzień – ale raczej nikt 3-4 dni w _miesiącu_, bo wartość którą wypracowujesz pensje trudno jest do projektu zaprogramować w takim czasie. 20 dni pracy za 20k PLN wcale nie oznacza, że za 5 dni pracy ktoś zapłaciłby Ci 5k PLN, bo niczego w takim czasie byś nie dowiózł zazwyczaj.

      Firma wcale nie musi robić na koszt podatnika żeby takie przychody mieć. Ot, tutaj przykład firmy gdzie zaczynałem… na pierwszym roku studiów i wcale nie jako junior: https://www.netguru.co/career

      Popatrz jakie mają stawki. Rok po studiach czyli mając już 5 lat doświadczenia full-time w branży (praca zdalna pomaga pracować full-time nawet na studiach dziennych) możesz sobie wyobrazić jak stawki podskakują. Pamietaj, że startup z Polski jak robi coś dla całego świata to i stawki ma jak w reszcie świata tzn. wyższe.

    • t00l

      Plus pamietaj, że masz koszty jeszcze. Żeby się utrzymać na takim poziomie musisz się ciagle rozwijać.

      Konferencja poza pracà? Bilety lotnicze, hotel i sam bilet za np. £999 jak niektóre od blockchaina. Bawisz się w ML hobbystycznie? 1k PLN za serwery miesięcznie mi wychodziło. Pakiet od Adobe? £50/msc. IntelliJ? Kolejna kasa. Dobry laptop na lata? Jakieś 15k PLN. Książka na temat IT? I po $100-200 potrafią chodzić niektóre. Parę godzin wideo z Poerrful Python? Też AFAIR $200 albo $400 wychodzi. Certyfikat poza pracą jakbyś chciał zmienić pracę na inną? Też w tysiące potrafi iść.

      Żeby zostać w tej puli zarobków musisz też swoje wydawać na trening, czasu i pieniędzy.

      Część z tego dasz radę ogarnąć w ramach pracy, śle części nie – zawsze jakies koszty się znajdą jak chcesz się rozwijać.

  • Możecie śmiać i wyzywać od trolli, ale realna cena CD Projekt osadzona na solidnych fundamentach, to ok. 35 zeta. Ponadto firmę czeka 3 lata samych kosztów przy 400 specjalistach na pokładzie.

    • Czy samych kosztów? Wiedźmin nadal zarabia, za jakiś czas zacznie się monetyzacja Gwinta

    • Fala Wiedźmina opada, ja wiem, że ludzie z marketingu CD Projekt napierniczają fajne memy na 9GAG, ale tego nie można utrzymać w nieskończoność. Trzymam kciuki za Gwinta, bo uzależnia, ale to nie będzie moim zdaniem wystarczająco, aby podtrzymać obecną wycenę.

    • das

      a o ty opowiadasz. poczekaj na serial netflixa, wyjdzie dodatek i znowu hossa

    • XXX

      Serial netflixa nie ma nic wspólnego z grą ani z cdprojekt red . Nad serialem czuwam sam Sapkowski itd

    • SeverianPL

      Bezpośrednio nie ma, ale pośrednio ma – znowu obudzi się „duch w narodzie” ruszą promocyjne wydania W3 i będzie grunt na nową grę/dodatek w świecie Wiesława. Nie ma szans aby premiera serialu nie wpłynęła na sprzedaż gry (i książek).

    • Theverge

      Nie ma również szans, żeby serial wpłynął znacząco na sprzedaż gry.

    • stefan

      karma wraca za wydymanie Sapkowskiego na tantiemach.

    • Takaszi

      Sapkowski sam się wydymał, niczym dżin z Wieśka ;-).

    • ja

      nawet w pewnym momencie się do tego przyznał:)

    • Green

      Realna wycena 35zł ? :O Widać, że nie masz pojęcie o giełdzie i segmencie gier…

    • Ale mam trochę wiedzy na temat finansów i potrafię zinterpretować tak prosty współczynnik jak C/Z.

    • EL Wu

      C/Z ma zastosowanie w tradycyjnych firmach, jak produkcja keczupu, albo transport kolejowy. W nowych technologiach wycena jest z kosmosu, płacisz za gruszki na wierzbie, a zamiast inwestować, zarządzasz ryzykiem.

    • „płacisz za gruszki na wierzbie, a zamiast inwestować, zarządzasz ryzykiem”
      Powodzenia. Zostaw sobie na wszelki wypadek trochę pieniędzy w skarpecie.

  • łukasz Jedryszczyk

    No samym wiedźminem świata nie podbija jak mieli kasę mogli kupić jakieś mniejsze studio lub zlecić pracę innym bo wiadomo czym szybciej będzie gotowy produkt tym szybszy zysk. Tak do 2020 będą tylko straty

  • Nemek

    Obstawiam , że w 2021 firma będzie warta około 25 mld złotych, a teraz może okazać się dobry czas na zakupy..
    Będą czerpać jeszcze zyski z Wiedźmina , do tego dochodzi gwint , platforma GoG..

  • Daniel Stawicki

    Ja tam w spokoju poczekam. Jeszcze krew i wino mecze wiec mam jeszcze w co grac. A gre wole dostac pozniej za to dopracowana niz szybko jakiegos gniota.

  • Miensozaurus Rex

    Aplikowałem do tej firmy na testera i zrezygnowałem z procesu zaraz po tym jak dowiedziałem się jaka stawka jest oferowana plus już na rozmowie zostałem poinformowany o tym, że „crunch time” zdarza się dość często. Jak ktoś chcę zasuwać jak niewolnik to proszę bardzo.

    • kleo

      praca jest od tego żeby pracować. Wiem, że wolałbyś oglądać w pracy kwejka i gempleje na youtubie, a po pracy prosto do kerfura i galerii handlowej z żonką na obiad, ale nie po to się zatrudnia pracowników, żeby siedzieli i nic nie robili.

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      8h i do domu. To jest normalna praca. A i tak tylko 7-8 jest produktywne. I mówię tu o programistach. 8h bez przerwy się nie da być efektywnym.

    • t00l

      Nawet pracując w Pomodoro żeby zachować jak największą koncentracje wychodzi mi jakieś 6h pracy dziennie w moim londyńskim konsultingu, tak RescueTime twierdzi. Po tym czasie to tylko klepanie prostego kodu mogłoby być, a tym się nie zajmujemy… dzisiaj też cały dzień nie pracujemy ślą klienta, a się uczymy, a następnie 1h szybciej do domu. Co by z nas byli programiści jak byśmy musieli siedzieć przy komputerze coraz dłużej? Przecież IT to dosłownie (po francusku) automatyzacja informacji ;)

    • MDW

      A dlaczego od razu z jednej skrajności w drugą? Jeżeli ktoś nie chce częstego „crunch timeu” to od razu leser, który chce siedzieć na kwejku i youtube? Firma, która nie potrafi zorganizować normalnego czasu pracy i oczekuje napierniczania nadgodzin już 3 lata przed premierą produktu, nie jest firmą dobrze prowadzoną. Napierniczać po nocach czy w weekendy to ja sobie mogę w prywatnych projektach, które robię dla własnej przyjemności, bo to jest moje hobby i mój wolny czas. A praca zarobkowa to jest praca zarobkowa. CD Projekt to nie jest jakiś mały startup, którego pracownicy walczą o przetrwanie. To jest PODOBNO firma o ugruntowanej pozycji, która ma ogromne sukcesy na koncie. Jeżeli ktoś taki nie potrafi zorganizować NORMALNEJ pracy swoim pracownikom to raczej nie jest wart uwagi.

    • stefan

      polski standard. Miliardy na kontach, jachty, dziwki, kawiory, a pracownicy tyrają na podwójny etat za dwie średnie krajowe.

    • tayfun

      Racja.

    • EL Wu

      Zostań właścicielem i nie będziesz narzekać.

    • fakt

      nie odróżniasz narzekania od stwierdzenia faktu.

    • tayfun

      Ale jest różnica między pracować i zapierdalać.

    • Flint_PS

      Ty w ogóle wiesz, co to jest „crunch”?

    • tayfun

      No ale oni ci oferują swój prestiż i to że jadą opinią po wiedźmaku. I to ma ci to wystarczyć bo przecież żyjesz dla fanu. Ciekawe po co pchali się na giełdę skoro sami nie potrafią zainwestować w pracownika, niby stracili 2mln a stawki mają jak na prowincji.

    • jotuene

      2mld*

    • ja

      ale to nie oni stracili, tylko wszyscy właściciele ich akcji łącznie:) zresztą to nadinterpretacja, bo zakłada, że wszyscy nabyli te akcje w cenie z dnia sprzed spadku, ale suma przecież robi wrażenie:) obstawiam, ze większość jest nadal na dużym plusie:)

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Czyżby CD project był prowadzony przez jakiegoś Janusza? Bo opis wpada mi w wiele polskich przedsiębiorstw gdzie ma sie pracownika gdzieś :(

  • Maciej Matusiak

    Debilny nagłówek. Nic nie stracili 2 mld bo ich nigdy nie mieli. To o tylko ,,teoretyczna” kapitalizacja.

    • Adrian Nyszko

      Właśnie. Jakby ktoś im ukradł z konta tyle. A to tylko abstrakcyjna wycena na której myślą niektórzy że zarobią. To tak jak z majątkami miliarderów czy firm

  • exRED

    Cdpred to wydmuszka Wiedźmin się skończył i nie ma na czym się oprzeć Cyberpunk2077 to jest poziom Duke Nukem Forever albo i gorzej najprawdopodobniej gra NIGDYnie wyjdzie. REDów wykupi EA/Activision/Ubisoft i koniec rumakowania.

  • demola

    Cena akcji tej firmy jest napompowana do granic możliwości jak i całej branży growej notowanej na naszej giełdzie, co jest zasługą CDP i ich popularności. Kasa z Wiedźmina się kończy i wkrótce przestanie być motorem napędowym tej firmy. Oczywiście jest jeszcze karcianka w przygotowaniu, która może dać im niezły zastrzyk gotówki, ale pytanie czy się przyjmie i na jaką skalę(osobiście lekko powątpiewam w jej sukces kasowy). Dodatkowo CP2077 to gra widmo. Tak na prawdę poza mglistymi zapowiedziami i zapewnieniami nic o grze nie wiadomo. Tak długi czas produkcji jeszcze nikomu nie wyszedł na dobre, a przykładów gier które rodziły się w bólach można trochę przytoczyć z historii, a wszystkie one mają wspólny mianownik, żadna z nich nie stała się kasowym hitem. Jeżeli ta gra ma wyjść w 2020 roku to to jest porażka, bo wyjdzie prawdopodobnie zaraz po pojawieniu się nowej generacji konsol więc będzie technologicznie zacofana, a oczy ludzi będą zwrócone wtedy na gry które zostały wypuszczone i przygotowane na start nowych platform. Oczywiście rynek growy to nie tylko konsole, ale jest to tak duża cześć tortu że nie sposób go pomijać. Dodatkowo ten cały syf który wypływa na wierzch, nawet jeżeli duża cześć z tego to tylko czarny PR niczym niepotwierdzony, to pamiętajmy że w każdej legendzie jest ziarnko prawdy.

    Generalnie życzę im dobrze i chciałbym żeby im się udało, ale im dalej w las tym bardziej czuję że ta gra będzie większym bądź mniejszym niewypałem. Mogli jechać na fali hypu Wiedźmina i wydawać kolejne części, tak jak robi to Ubisoft z Assassinem. Zamiast tego zaryzykowali i poszli w cyberpunk który nie jest zbyt nośnym tematem gier.

    • PaulGacol

      Pier*%#isz waćpan kocopoły za przeproszeniem. Ogólnie masz racje z oceną ryzka jakie niesie za soba pozostawienie sprawdzonej marki i rzucenie się na niezbadane wody uniwersum cyberpunka.
      Natomiast jeśli chodzi o te wszystkie brednie w stylu „napompowana do granic możliwości”, „gra widmo”, „przykładów gier które rodziły się w bólach” , „gra ma wyjść w 2020 roku to to jest porażka”, „będzie technologicznie zacofana” to już jest taki koncert głupoty, że nie wiem od czego zacząć punktowanie. troche mnie to irytuje bo poświęce z 15 minut na zestrzeliwanie tych twoich wymysłów i nic z tego nie bede miał. Ale dobra.

      „Cena akcji tej firmy jest napompowana do granic możliwości”
      Chyba na tym polega cała zabawa w giełde i akcje, żeby tak zbudowac sobie markę, zeby napompowac cane akcji do granic możliwości. W czym widzisz problem?

      „Kasa z Wiedźmina się kończy”
      Kto ci tak powiedział? Widziałeś zestawienia finansowe CDP ostatnie? Dawaj jakieś cyferki.

      „Dodatkowo CP2077 to gra widmo”
      Co to k*%#a znaczy gra widmo? Byłeś w siedzibie CDP zrobiłeś checkout ich kodu i wyskoczyły same puste pliki? czy jak to było?

      „Tak długi czas produkcji jeszcze nikomu nie wyszedł na dobre”
      Jak długi? I komu nie wyszedł? Wyjasnimy sobie jedno. Cyberpunk został ogłoszony jakoś w 2012 roku prace nad W3 trwały wtedy w najlepsze. Idę o zakład, że żadnego poważnego developmentu C2077 nie było przynajmniej do 2014 -2015 roku bo cała para szła w W3, a CDP to jest jakiś Blizzard z pierdyliardem zespołów developerskich. Wiec zdroworozsądkowo gra ‚się pisze’ od 3 lat. Do 2020 to będzie jakieś 5-6 lat developmentu. I teraz ciekawostka dla ciebie. To nie jest jakoś przesadnie długi okres prac nad grą. GTA 5 powstawało od 2009 roku a wydano je w drugiej połowie 2013 co daje 4,5 roku developmentu (a team miał jakieś 1000 osób), a i tak wersje next-genowe wychodziły rok później czyli dodatkowy rok developmentu. BioShock Infinite wydany w 2013 roku był tworzony od 2008 – 5 lat. The Last of Us – 4,5 roku developmentu. Half Life 2 – 5 lat developmentu. Jesli CDP dotrzyma terminu 2020, to o jak długim czasie developmentu mówimy?

      „Jeżeli ta gra ma wyjść w 2020 roku to to jest porażka, bo wyjdzie prawdopodobnie zaraz po pojawieniu się nowej generacji konsol więc będzie technologicznie zacofana”
      To już sa takie pierdoły, ze nawet szkoda komentować, niech kto inny ci wytłumaczy, ja nie mam siły.

      „to pamiętajmy że w każdej legendzie jest ziarnko prawdy”
      To się wysiliłeś na argumenty….

    • demola

      To teraz na poświęcę swoje 15 minut i skomentuje Twoje brednie.

      AD1. Kto powiedział że mam jakiś problem z tym że akcje firmy są napompowane? Nie ja je pompowałem więc to nie mój problem. Nie zmienia to faktu że ich wycena jest z dupy i opiera się tylko na dobrej do sprzedaży W3 i niepewnej obietnicy że wszystko czego dotknie CDP zamienia się w złoto.

      AD2 Nie muszę widzieć raportów i nikt mi nie musi nic mówić żeby wiedzieć że wolumen sprzedaży tej gry spada i że będzie spadał dalej. To jest dość oczywiste i nie trzeba tu żadnych dowodów. Plusy dla nich że tak długo udaje im się na tym zarabiać.

      AD3 Pokaż mi trailery z tej gry oparte na silniku, pokaż mi jakiekolwiek trailery oprócz tego sprzed lat, powiedź mi coś o tej grze, o czym będzie, o jej mechanice, fabule, przedstaw grafiki z jakiejś wersji tej gry… Nie możesz? To jest właśnie gra widmo, ktoś coś słyszał, coś tam kiedyś zapowiedzieli ale od 5 lat brakuje konkretów.

      AD4 Nawet do końca nie czytałem. Teraz jak wyszło na jaw że zespół który miał pracować nad CP2077 pracował w rzeczywistości nad W3 to każdy jest mądry i wydaje się że to takie oczywiste i że wszyscy o tym wiedzieli. Taaaa… Przypominam tylko że do niedawna CDP twierdziło i zapewniało że prace nad tymi grami są prowadzone równolegle. Dodatkowo przyjmując nawet że 5 lat dewelopingu to n norma, z czym się mogę zgodzić przy dużych grach z otwartym światem, to tutaj już mamy 5 lat, bo wybacz ale nie interesuje mnie to że wbrew temu czym byliśmy karmieni deweloper nad nią nie pracował. Przez ten czas powinny pojawić się jakieś prezentację na targach, przecieki, plotki… Cokolwiek, co podtrzymywało by uwagę graczy. Takie zagrania to norma i z pewnością się z tym zetknąłeś jeżeli śledzisz branże. Tu mamy kurtynę milczenia.

      AD5 5 lat to maks na co można sobie pozwolić, tym bardziej robiąc grę w połowie generacji sprzętu. Technologia idzie do przodu więc może się okazać że albo wydadzą grę niedostosowaną do nowych konsol albo wzorem GTA będą musi wydać też remaster, co generuje dodatkowe koszta i problemy.

      Jeżeli w ten sposób chciałeś zbić moje argumenty to daj sobie spokój. Pewnie jesteś gościem który zainwestował kasę i być może jesteś nawet do przodu, ale kurs leci na łeb więc i potencjalny zysk maleje, dodatkowo przez internet przelewa się fala obaw związanych z tą produkcją więc i humor nie teges. Nie zamierzam wdawać się z tobą w dalszą polemikę na ten temat. Ty uważasz że dalej świeci słońce, a ja widzę ciemne chmury na horyzoncie.

    • PaulGacol

      Nie zainwestowałem ani złotówki, CDPR mi nie płaci, nie jestem tatą Badowskiego, ani bratem I kupiłem ze 2 wiedźminy plus jakieś dodatki i tyle mam wspólnego z tym tematem.
      Po prostu cieszy mnie fakt że CDPR coś zrobił, coś na tym zarobił i stara się dalej COŚ z tego wycisnąć.

      Nie będę sie z tobą kłócił. Muszę też przeprosić za ton poprzedniego komentarza, bo jednak był zbyt nerwowy. Trochę mnie poniosło.

      Jednak wracając do meritum, uważam że grubo się mylisz. Okaze się w nie tak dalekiej przyszłości.

      Wybuchła jakaś burza w szklance wody. Obejrzałem ten materiał tego gościa na YT na temat sytuacji w CDP. Według mnie gość opisuje sytuacje które maja miejsce w co drugiej firmie z branży IT (i nie tylko), a wydaje mu się ze odkrył nowy obóz pracy. No i to stało się wyzwalaczem dla fali katastroficznych wizji. Nie kupuję tego. Nie postawiłbym dużych pieniedzy na to, że Cyberpunk bedzie spektakularnym sukcesem (bo ryzyko jest zbyt duże), ale jestem dziwnie spokojny, że Redzi poradzą sobie z tematem.

    • demola

      Słuchaj mnie też cieszy. Ograłem wszystkie części Wiedźmina, włącznie z dodatkami do W3 i mocno kibicuje tej firmie i jej dalszym planom.

      Czy to burza w szklance wody? Być może, ale już od dłuższego czasu zastanawia mnie brak jakichkolwiek konkretów wokół tej gry. Jest kompletna cisza nie licząc domysłów graczy. Trochę interesuje się tą branżą i wiem że taka cisza to nic normalnego. Raczej trendy są odwrotne i deweloperzy chwalą się wszystkim czym mogą się pochwalić w danym momencie produkcji. Pozwala to uspokoić akcjonariuszy, jak i zbudować i podtrzymać zainteresowanie potencjalnych klientów. Tak robią wszyscy poważni twórcy a CDP do takich obecnie należy.

      Już nawet nie martwią mnie te odejścia, bo to znowu nie jest aż takie niezwykłe, choć trochę niepokojące, ani te zarzuty byłych pracowników co ten brak konkretów odnośnie tej gry. Nawet teraz czytam że Kiciński udzielił wywiadu dla Pulsu Biznesu celem skomentowania ostatnich zawirowań i zamiast podzielić się jakimiś konkretami odnośnie stopnia zaawansowania produkcji, planową datą premiery, choćby przybliżoną, konceptem tej gry…czymkolwiek konkretnym, to wali ogólnikami że wszystko jest ok.

      Mam nadzieję że się mylę, ale moim zdaniem coś z tą grą jest nie tak. Powstać pewnie powstanie, ale albo wydadzą ją do 2020 roku i nie udźwignie pokładanych w niej nadziei, albo jeszcze długie lata poczekamy sobie na jej premierę.

    • PaulGacol

      No tak jak napisałem trochę mnie poniosło za pierwszym razem. Ty masz swoje argumenty, które nie są nieuzasadnione (na pewno nie są bzdurami – jak zdarzylo mi sie napisac, za co jeszcze raz przepraszam) i powinienem raczej wejść z nimi w polemikę niż je dyskredytować.
      Co do samego braku informacji na temat CP 2077, to wydaje mi się że nic nie ujawniaja bo niewiele mają. Może nie sa pewni jeszcze, w którą stronę to pójdzie i nie chcą się na razie wychylać. No i dla mnie to nie jest jakiś problem, czy powód do niepokoju. Ale może po prostu patrze na to za bardzo przez pryzmat gracza, który jak dostanie gre to się uśmiechnie, kupi i najwyżej pomarudzi, że niefajna. Więc nie ma ciśnienia. Może patrzac na to z bardziej biznesowej perspektywy (np inwestorów) byłbym mniej zchillowany.

  • akki

    przeciez to jest mega balon, 10mld kapitalizacji, hhahaha, wiedzmin to juz historia i przychody a za nimi zyski poleca na leb na szyje to obecnie jest warte raptem 35pln a po odcieciu wiedzmina to i 10 pln nie wyjdzie…

    • Sawatin

      o tym, że to nie dokońca prawda można przekonać się po raportach kwartalnych

  • Flint_PS

    To nie plotka, to tajemnica poliszynela, i to od dawna. Po prostu akurat teraz wybuchł kałszkwał.

  • nec

    plotka dlatego ją powielacie :D

  • Darek B.

    Balon został tak napomowany, że trzeba było spuścić trochę powietrza – w dłuższej perspektywie wyjdzie to im pewnie na zdrowie jak nagle walną taka bombę, że ludziom szczena opadnie i widząc niższa cenę akcji nagle wszyscy się na rzucą.

  • XXX

    Wystarczyło by wydać kolejną historię Wiedźmina :) by każdy był zadowolony :)

  • SeverianPL

    Wszystko zależy od tego, kiedy wskoczyliśmy do pociągu bo jeśli w ubiegły piątek, to może być dramatycznie ale jeśli „trochę” wcześniej, to ten epizod nic nie znaczy (i nie jest pierwszym). Jeśli ktoś chce kupić akcje (a ich nie ma), to to właśnie może być dobry moment.

    https://uploads.disquscdn.com/images/83c97d782a4243fb4abbb08d0d35b8d5c70663e9e2aa244c252a7e081d3aa5f6.png

  • puchatek2

    Już połowę odrobili:) ktoś dobrze zarobi/ł na tym „pseudo” krachu.

  • JebaczKoz

    Ludzie to nie przypadek.
    To specjalna akcja mająca pozwolić zarobić szarańczy na giełdzie – te ich spekulacje pozwolą zaradnym ludziom z ‚odrobiną’ kasy wyciągnąć fajne kokosy za kilkanaście miesięcy.
    Już dawno służby powinny przyjrzeć się tej zagrywce!