<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>AntyWeb &#187; To mnie drażni.</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/category/to-mnie-drazni/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 May 2012 19:45:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>Chronicie swoje kamery w laptopach? Połowa ludzi nie jest kompletnie świadoma zagrożenia</title>
		<link>http://antyweb.pl/chronicie-swoje-kamery-w-laptopach-polowa-ludzi-nie-jest-kompletnie-swiadoma-zagrozenia/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/chronicie-swoje-kamery-w-laptopach-polowa-ludzi-nie-jest-kompletnie-swiadoma-zagrozenia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 May 2012 13:00:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomasz Popielarczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[To mnie drażni.]]></category>
		<category><![CDATA[hakerzy]]></category>
		<category><![CDATA[kamera internetowa]]></category>
		<category><![CDATA[laptopy]]></category>
		<category><![CDATA[sterowanie kamerą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=111691</guid>
		<description><![CDATA[Tyle mówi się o prywatności i ochronie osobistych informacji. Tymczasem połowa z nas nie zdaje sobie sprawy, że atak może przyjść z innej strony. Otóż okazuje się, że w ogóle nie przejmujemy się zabezpieczeniem kamerki internetowej. Tak, to niewielkie oczko tuż nad matrycą również może sprawić niemało problemów. Jakich? CamPatch przygotowało obszerny raport dotyczący zagrożeń<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/chronicie-swoje-kamery-w-laptopach-polowa-ludzi-nie-jest-kompletnie-swiadoma-zagrozenia/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tyle mówi się o prywatności i ochronie osobistych informacji. Tymczasem połowa z nas nie zdaje sobie sprawy, że atak może przyjść z innej strony. Otóż okazuje się, że w ogóle nie przejmujemy się zabezpieczeniem kamerki internetowej. Tak, to niewielkie oczko tuż nad matrycą również może sprawić niemało problemów. Jakich? CamPatch przygotowało obszerny raport dotyczący zagrożeń płynących z posiadania takiego gadżetu.<span id="more-111691"></span></p>
<p><a title="http://www.campatch.com/wp-content/uploads/2012/05/CamPatch-Academy-Study-on-Webcam-Hacking-Awareness-May2012.pdf" href="http://www.campatch.com/wp-content/uploads/2012/05/CamPatch-Academy-Study-on-Webcam-Hacking-Awareness-May2012.pdf">Badanie </a>przeprowadzone przez <a title="http://www.campatch.com/campatch-academy-study/" href="http://www.campatch.com/campatch-academy-study/">CamPatch</a> dotyczy 250 użytkowników komputerów z wbudowaną kamerkę internetową. W chwili obecnej trudno sobie wyobrazić właściwie komputer przenośny, który jej nie ma. Ma to ogromne plusy i daje szereg możliwości &#8211; niewątpliwie. Niestety okazuje się, że coraz częściej kamerka może stać się przyczyną naszej zguby.</p>
<p>O problemie hakowania kamery w laptopie właściwie się nie mówi, bo nie jest to popularna forma ataku. O dużym szczęściu mogą mówić użytkownicy sprzętów, w których zastosowano estetyczną zasuwkę, która zasłania obiektyw. Wówczas nie ma żadnej możliwości, żeby ktokolwiek naruszył naszą prywatność. W przeciwnym wypadku cybeprzestępca może zdalnie włączyć kamerkę bez naszej wiedzy. Innymi słowy zostaniemy nagrani i nawet nie zdamy sobie z tego sprawy. Pozostaje wówczas mieć tylko nadzieję, że w miarę szybko zauważymy świecącą diodę kontrolną&#8230; o ile oczywiście takową dysponujemy.</p>
<p>Laptopy mają to do siebie, że możemy z nich korzystać właściwie w każdym pomieszczeniu &#8211; kuchni, łazience sypialni. O ile nagrywanie w pokoju, gdzie codziennie przebywamy (a trzyma tam laptopa 62 proc. z nas) jest jeszcze do przełknięcia, o tyle perspektywa bycia szpiegowanym w łazience (8 proc.) czy sypialni (44 proc.) wygląda już znacznie gorzej.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/CamPatch-Academy-EXECUTIVE-SUMMARY-of-Study-on-Webcam-Hacking-Awareness-May2012.jpg?9d7bd4"><img class="alignnone  wp-image-111774" title="Print" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/CamPatch-Academy-EXECUTIVE-SUMMARY-of-Study-on-Webcam-Hacking-Awareness-May2012.jpg?9d7bd4" alt="" width="551" height="1602" /></a></p>
<p>Zapyta ktoś &#8222;a kogo interesuje nagrywanie tego, co robię przy komputerze&#8221;. Jakiś czas temu <a title="http://www.gq.com/news-politics/newsmakers/201201/luis-mijangos-hacker-webcam-virus-internet" href="http://www.gq.com/news-politics/newsmakers/201201/luis-mijangos-hacker-webcam-virus-internet">GQ </a>opisało ciekawy przypadek nagrywanej dziewczyny z Kaliforni. Nie była ani celebrytką, ani osobą publiczną. Inne tego typu procedery opisywano kilka lat temu. Dla przykłądu w 2008 roku hakerzy wykorzystywali lukę we Flashu, która mogła aktywować kamerkę. Wbrew pozorom do takiego ataku nie jest potrzebny nawet fizyczny dostęp do urządzenia.</p>
<p>Sam przyznaję, że raczej średnio interesuję się tym, czy moja kamerka jest odpowiednio zabezpieczona. Nie mam zasuwki, ani tym bardziej nie myślę o zaklejeniu obiektywu naklejką (m.in. dlatego, że regularnie z niej korzystam). Nigdy się nie spotkałem z przypadkiem zhakowanej kamery. Rzadko też widuję materiały dotyczące tego typu ataków. Niemniej rzadko zostawiam laptopa otwartego po odejściu od niego. Nawet podczas przerwy na kawę pokrywa wędruje w dół. W końcu przezorny zawsze ubezpieczony.</p>
<p>Pozostaje tylko czekać aż cybeprzestępcy nauczą się dobierać do naszych kamerek w smartfonach&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/chronicie-swoje-kamery-w-laptopach-polowa-ludzi-nie-jest-kompletnie-swiadoma-zagrozenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Diablo III zgotował swoim fanom piekielnie ciężki tydzień</title>
		<link>http://antyweb.pl/diablo-iii-zgotowal-swoim-fanom-piekielnie-ciezki-tydzien/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/diablo-iii-zgotowal-swoim-fanom-piekielnie-ciezki-tydzien/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 May 2012 16:45:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Piskurewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[To mnie drażni.]]></category>
		<category><![CDATA[blizzard]]></category>
		<category><![CDATA[CD Projekt]]></category>
		<category><![CDATA[Diablo]]></category>
		<category><![CDATA[gry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=111156</guid>
		<description><![CDATA[Dokładnie tydzień temu, w nocy z poniedziałku na wtorek miała swoja premierę najbardziej oczekiwana gra roku. Z perspektywy gracza, który ostatnie dni, a raczej wieczory spędził na przemierzaniu świata Sanktuarium okres ten wydaje się strasznie długi. Choć sama gra nie zawiodła moich oczekiwań (co nie oznacza, że pozbawiona jest wad), to atrakcje jakie zgotował graczom<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/diablo-iii-zgotowal-swoim-fanom-piekielnie-ciezki-tydzien/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/diablo-iii-zgotowal-swoim-fanom-piekielnie-ciezki-tydzien/diablo3-logo/" rel="attachment wp-att-111161"><img class="aligncenter size-full wp-image-111161" title="diablo3-logo" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/diablo3-logo.jpg?9d7bd4" alt="" width="640" height="231" /></a>Dokładnie tydzień temu, w nocy z poniedziałku na wtorek miała swoja premierę najbardziej oczekiwana gra roku. Z perspektywy gracza, który ostatnie dni, a raczej wieczory spędził na przemierzaniu świata Sanktuarium okres ten wydaje się strasznie długi. Choć sama gra nie zawiodła moich oczekiwań (co nie oznacza, że pozbawiona jest wad), to atrakcje jakie zgotował graczom Blizzard, przyćmiły wszystko.</p>
<p><span id="more-111156"></span>Zaczęło się od problemów z logowaniem w dniu premiery. Prawdopodobnie spodziewał się ich każdy gracz, prawdopodobnie spora część czułaby się nawet lekko zawiedziona ich brakiem. Mimo to czas przez jaki niemożliwe było dostać się do gry, przekroczył pewną granicę. Z lektury forów i komentarzy wnioskuję, że moje 1,5 h spamowania hasłem to i tak mało. Atmosferę podgrzało chwilowe, kompletne wyłączenie serwerów jak i teorie, które głosiły, że za proceder odpowiadają dołączone do gry 2 darmowe kody do wersji demo. Powiększyły one już na start listę osób starających się dostać na serwery. Także fakt pozbawienia graczy możliwości zabawy single, bez konieczności logowania się na serwer dodawał oliwy do ognia. Błąd 37 na długo zostanie w pamięci wielu graczy.</p>
<p style="text-align: center;"><iframe src="http://www.youtube.com/embed/I43GUnZN_s4" frameborder="0" width="560" height="315"></iframe></p>
<p>Na drugi dzień, było tylko trochę lepiej. W godzinach wieczornych (dla wielu to pierwsza okazja do gry), próby z logowaniem trwały od paru minut do nawet godziny. Późniejsze dni były relatywnie spokojne, co nie oznacza, że pozbawione problemów. Niemożność zalogowania do gry skłoniła wielu do stawiania dość drastycznych ocen na <a href="http://www.metacritic.com/game/pc/diablo-iii">Metracritic.com</a>. Obecnie ocena graczy i tak się podniosła, jednak zaraz po premierze oscylowała w granicach 2/10.</p>
<p>Jednak logowanie to tylko wierzchołek góry lodowej. Choć błąd logowania oznaczony 37, śnił się fanom po nocach, to nie jedyny jaki przyszło nam uświadczyć. Choć błąd związany z Demon Hunterem i Templariuszem istniał, to jego wygenerowanie było naprawdę ciężki(nawet nieświadomego). Media dość szybko podchwyciły temat który tak naprawdę lekko rozdmuchały. Pojawił się jednak błąd znacznie gorszy, o którym mówi się mniej, a imię jego 3007. Błąd ten, do tej pory nie został prawidłowo zdiagnozowany i nie ma gotowego rozwiązania. Jego efektem jest wyrzucanie naszej postaci z gry po paru/parunastu minutach grania. My wracamy, a po jakiejś chwili błąd 3007 wyrzuca nas znowu. Znam co najmniej dwie osoby, które natrafiły na ten błąd, żadne rady zalecane przez Blizzarda nie pomagają. Ci ludzie zapłacili za grę i tydzień po premierze dalej nie mogą w nią spokojnie pograć, a nic nie zapowiada by ten stan miał na dniach ulec zmianie.</p>
<p>Do tego doszedł istotny ale mniej bolesny problem ze zliczaniem osiągnięć. Choć wykonywaliśmy odpowiednie czynności, gra nie wyświetlała osiągnięcia jako odblokowanego. Było też wiele, wiele drobnych, takich jak błędnie wyświetlany poziom trudności, wysypywanie się aukcji czy też bardzo irytujący błąd ze źle zapamiętywanym stanem gry (zmuszał nas on do powtarzania ostatniego zadania).</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/diablo-iii-zgotowal-swoim-fanom-piekielnie-ciezki-tydzien/nope/" rel="attachment wp-att-111185"><img class="aligncenter  wp-image-111185" title="nope" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/nope.jpg?9d7bd4" alt="" width="420" height="681" /></a>Wydawało się, że pierwsza fala kataklizmu jest już za nami, gdy nadszedł weekend, a w raz z nim, najgorsza przerwa techniczna ostatnich lat. W środku dnia, w niedzielę, dzień kiedy większość pracujących osób mogło po raz pierwszy usiąść do Diablo, ten przywitał ich komunikatem o przerwie technicznej. Jak się później okazało wielogodzinnej przerwie technicznej. Oficjalne fora zalały posty sfrustrowanych graczy i ciężko dziwić się ich reakcji. Nie tylko nie mogli zagrać w grę za którą zapłacili, ale również podano im minimum informacji odnośnie przyczyny i czasu trwania. Tak więc jakiekolwiek planowanie sobie dnia, aby zagrać choć chwilę, mijało się z celem. Z forów można było się dowiedzieć, że nie była to zwykła przerwa techniczna, a napraw krytycznego błędu. Dlaczego jednak oficjalny komunikat nie mógł o tym wspomnieć? Czy muszę wspominać, że gdy tylko serwery ruszyły graczy przywitał błąd 37?:) No ale, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Prawda?</p>
<p>Cofnijmy się jednak na chwilę sprzed wyłączenia serwerów. Część graczy <a href="http://us.battle.net/d3/en/forum/topic/5149008104">zauważyła</a>, że ich postaciom zniknęły przedmioty jak i złoto. Podczas awarii tłumaczono to faktem wyłączenia serwerów, jak się jednak później okazało były to włamania na konta. Włamania i kradzieże na bardzo dużą skalę. Problem zaostrzył fakt, że na kradzież narzekali gracze korzystający z oficjalnego zabezpieczenia Blizzarda Battle.net Authenticator (pełen opis na <a href="http://antyapps.pl/battle-net-authenticator-zabezpieczy-twoje-gry/">antyapps.pl</a>). Problem jest złożony, bo Battle.net Authenticator w domyślnym ustawieniu zabezpiecza gry losowo, gracz sam musi zaznaczyć by prosił o kod za każdym logowaniem. Możliwe, że ktoś miał wyjątkowego pecha. Nie zmienia to faktu, że zaraz po bardzo długiej przerwie, wielu przywitały gołe (i nie do końca wesołe) postaci. To raczej nie do końca wina Blizzarda, mimo wszystko skala włamań, odbiła się echem.</p>
<div id="attachment_111160" class="wp-caption aligncenter" style="width: 584px"><a href="http://antyweb.pl/diablo-iii-zgotowal-swoim-fanom-piekielnie-ciezki-tydzien/barbarian/" rel="attachment wp-att-111160"><img class=" wp-image-111160" title="barbarian" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/barbarian.png?9d7bd4" alt="" width="574" height="323" /></a><p class="wp-caption-text">Prawdopodobnie taki widok przywitał graczy w niedzielę. Barbarzyńca rozebrał się w celach demonstracyjnych.</p></div>
<p>Gdyby tych problemów było mało, warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, dostępność Diablo III w naszym kraju. Nie będzie dużym nadużyciem stwierdzenie, że gra wyprzedała się w przeciągu 24h od premiery. Po tym czasie zdecydowana większość użytkowników nie była w stanie Diablo III kupić. Pozostawało Allegro, którym zajmiemy się za chwilę oraz oficjalna cyfrowa wersja za „jedyne” 60 euro. Zawiódł dystrybutor. CD Projekt <a href="http://www.gram.pl/news_8APiJ,i7_Piec_pytan_do_Michala_Gembickiego_zwiazanych_z_premiera_Diablo_III_8211_kiedy_nowe_dostawy_czy_jest_jeszcze_szansa_na_edycje_kolekcjonerska_i_inne.html">tłumaczy się</a> niedocenieniem popytu na grę, która według ich planu w obecnym nakładzie powinna rozejść się dopiero po 1-2 miesiącach. Ewidentnie ktoś dał ciała z obliczeniami. Ja rozumiem miesiąc kontra dwa, ale dzień kontra 2 miesiące? Naprawdę mądrzy ludzie, którzy zajmują się tym od dawna, nie byli w stanie oszacować takiego zapotrzebowania? Kolejnej dużej dostawy możemy spodziewać się dopiero pod koniec czerwca, do tego czasu Diablo III będzie produktem bardzo ciężko osiągalnym. Oczywiście jest jeszcze Allegro, które nigdy nie zawodzi w takich sytuacjach i pozwala skorzystać na krzywdzie innych. Chcesz pograć w Diablo III, a nie udało Ci się zakupić legalnej kopii? Za jedyne 250-500 zł możesz mieć klucz do wersji podstawowej. Za około 700-1000 do kolekcjonerskiej. Drogo? No to może <em>darmowy</em> klucz do wersji demonstracyjnej za 7-150 zł? Tutaj małe ostrzeżenie. Wielu sprzedawców sprzedaje klucze do dema, skrzętnie ukrywając o tym informacje, a treść główną redagując w taki sposób byśmy myśleli, że kupujemy wersję pełną. Zwracajcie na to uwagę.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/diablo-iii-zgotowal-swoim-fanom-piekielnie-ciezki-tydzien/allegro-8/" rel="attachment wp-att-111158"><img class="aligncenter  wp-image-111158" title="allegro" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/allegro1.jpg?9d7bd4" alt="" width="544" height="322" /></a></p>
<p>Tak oto wyglądał pierwszy tydzień z punktu widzenia gracza Diablo III. Wypadałoby teraz napisać coś w stylu <em>&#8222;Bli$$ard się skończył&#8221;</em>, <em>&#8222;to już nie ten sam Blizzard co kiedyś&#8221;</em>, <em>&#8222;zaufania graczy nie da się odbudować&#8221;</em>. Nie ma to jednak sensu. Hejterzy mogą hejtować, oburzeni gracze zakładać setki wątków na forach, redaktorzy prześcigać się w porównaniach i czarnowidztwie, fani tworzyć memy i szukać w tym wszystkim głębszego sensu. Za rok-dwa mało kto będzie o tym pamiętał, a Diablo III pozostanie najbardziej obleganą grą wydaną w 2012 roku. Dlaczego? Bo to Blizzard właśnie.</p>
<p>Ps: Jest środek dnia, większość w szkoła, albo pracy, wchodzę do Diablo III i sprawdzam ilość graczy online. Licznik na naszym serwerze wyświetla mi ponad 15 tysięcy graczy w grach publicznych, a są jeszcze tacy, którzy grają przecież sami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/diablo-iii-zgotowal-swoim-fanom-piekielnie-ciezki-tydzien/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>36</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Apple dał ciała z przechowywaniem haseł w OS X Lion</title>
		<link>http://antyweb.pl/apple-dal-ciala-z-przechowywaniem-hasel-w-os-x-lion/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/apple-dal-ciala-z-przechowywaniem-hasel-w-os-x-lion/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 15:00:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Majchrzycki</dc:creator>
				<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[To mnie drażni.]]></category>
		<category><![CDATA[FileVault]]></category>
		<category><![CDATA[Lion]]></category>
		<category><![CDATA[Mac OS X]]></category>
		<category><![CDATA[Mountain Lion]]></category>
		<category><![CDATA[os x]]></category>
		<category><![CDATA[OS X Lion]]></category>
		<category><![CDATA[tim cook]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=108193</guid>
		<description><![CDATA[Za takie podejście do sprawy zespołowi Tima Cooka należy się po prostu nagana. Raz, bo wykryty w systemie OS X Lion błąd naraża na niebezpieczeństwo rzeszę użytkowników. Dwa, bo mimo informacji na ten temat, spółka z Cupertino od lutego zrobiła dokładnie nic, aby rozwiązać problem. Najwyższa pora się tym zająć. Na początek parę słów na<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/apple-dal-ciala-z-przechowywaniem-hasel-w-os-x-lion/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/apple-dal-ciala-z-przechowywaniem-hasel-w-os-x-lion/lion-2/" rel="attachment wp-att-108302"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/lion.jpg?9d7bd4" alt="" title="" width="400" height="300" class="alignleft size-full wp-image-108302" /></a>Za takie podejście do sprawy zespołowi Tima Cooka należy się po prostu nagana. Raz, bo wykryty w systemie OS X Lion błąd naraża na niebezpieczeństwo rzeszę użytkowników. Dwa, bo mimo informacji na ten temat, spółka z Cupertino <a href="http://www.dobreprogramy.pl/Lion-przechowuje-hasla-jako-tekst,Aktualnosc,33042.html">od lutego</a> zrobiła dokładnie nic, aby rozwiązać problem. Najwyższa pora się tym zająć. <span id="more-108193"></span></p>
<p>Na początek parę słów na temat tego, co się właściwie stało. Na skutek błędu, który <a href="http://cryptome.org/2012/05/apple-filevault-hole.htm">pojawił się</a> w aktualizacji najnowszego systemu OS X Lion do wersji 10.7.3 hasła zapisywane są w zwykłym pliku tekstowym. Żadnego szyfrowania, żadnych zabezpieczeń czy ochrony informacji. Hasła zapisywane są po prostu jako tekst w logach systemu. </p>
<p>Błąd nie dotyczy na szczęście wszystkich użytkowników OS X Liona. Występuje jedynie w tych wersjach, gdzie zainstalowana była stara wersja FileVault, czyli w Makach korzystających wcześniej z system Snow Leopard. OS X z FileVault 2 są wolne od błędu. Problem w tym, że luka w zabezpieczeniach dotyczy w dużej mierze firm korzystających z Liona, które dokonały aktualizacji systemu jeszcze w zeszłym roku.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/apple-dal-ciala-z-przechowywaniem-hasel-w-os-x-lion/file/" rel="attachment wp-att-108294"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/file.png?9d7bd4" alt="" title="" width="450" height="328" class="aligncenter size-full wp-image-108294" /></a></center></p>
<p>Apple wiedział o błędzie już w lutym, jednak jak dotąd nie postanowił go rozwiązać. Nie wydano też komentarza w tej sprawie. Wprawdzie dziura w zabezpieczeniach powstała zapewne na skutek błędu jednego z deweloperów, to jednak Apple powinien jak najszybciej wyeliminować ją ze swojego systemu. Pozostawiając niezałataną lukę, firma nie tylko naraża na szwank bezpieczeństwo swoich klientów, ale również może sporo stracić na ich zaufaniu.</p>
<p>Obserwując wcześniejsze zachowania Apple&#8217;a w podobnych sprawach mam wrażenie, że zespołowi Tima Cooka niespecjalnie zależy na szybkim reagowaniu. Tak samo było w przypadku trojanów, które pojawiły się na system OS X czy oskarżeń o śledzenie użytkowników urządzeń z iOS. Apple wprawdzie reagował, ale ze sporym moim zdaniem opóźnieniem.</p>
<p>Oby błąd usunięto w zbliżającej się aktualizacji systemu do wersji 10.7.4. Trwają właśnie nad nią prace i zapewne niebawem możemy spodziewać się wprowadzenia uaktualnienia dla Liona. Latem zaś Apple planuje wydanie kolejnego wydania swojego systemu &#8211; OS X Mountain Lion. Dobrze by było, gdyby firma jeszcze przed wprowadzeniem nowego oprogramowania wyeliminowała zgłaszane błędy w starszej wersji. Bo obecne podejście do problemów pozostawia wiele do życzenia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/apple-dal-ciala-z-przechowywaniem-hasel-w-os-x-lion/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska znów bije rekordy &#8211; tym razem pod względem inwigilowania swoich obywateli</title>
		<link>http://antyweb.pl/polska-znow-bije-rekordy-tym-razem-pod-wzgledem-inwigilowania-swoich-obywateli/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/polska-znow-bije-rekordy-tym-razem-pod-wzgledem-inwigilowania-swoich-obywateli/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Apr 2012 15:00:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Majchrzycki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[To mnie drażni.]]></category>
		<category><![CDATA[bilingi]]></category>
		<category><![CDATA[cyfryzacja]]></category>
		<category><![CDATA[inwigilacja]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Boni]]></category>
		<category><![CDATA[Panoptykon]]></category>
		<category><![CDATA[Panoptykon.org]]></category>
		<category><![CDATA[szpiegowanie]]></category>
		<category><![CDATA[telekomunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[UKE]]></category>
		<category><![CDATA[Urząd Komunikacji Elektronicznej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=102047</guid>
		<description><![CDATA[Jeżeli mało nam zwycięstw w dziedzinie sportu czy gospodarki, zawsze możemy sięgnąć po technologie elektroniczne. Okazuje się, że polskie służby policyjne pod względem sięgania po dane telekomunikacyjne nie mają sobie równych. Pod tym względem jesteśmy w absolutnej czołówce europejskiej. Aż strach się bać. Jak podał Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE), w 2011 roku polskie służby (nie tylko<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/polska-znow-bije-rekordy-tym-razem-pod-wzgledem-inwigilowania-swoich-obywateli/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/polska-znow-bije-rekordy-tym-razem-pod-wzgledem-inwigilowania-swoich-obywateli/spy/" rel="attachment wp-att-102076"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/04/spy.png?9d7bd4" alt="" title="" width="300" height="176" class="alignleft size-full wp-image-102076" /></a>Jeżeli mało nam zwycięstw w dziedzinie sportu czy gospodarki, zawsze możemy sięgnąć po technologie elektroniczne. Okazuje się, że polskie służby policyjne pod względem sięgania po dane telekomunikacyjne nie mają sobie równych. Pod tym względem jesteśmy w absolutnej czołówce europejskiej. Aż strach się bać. <span id="more-102047"></span></p>
<p>Jak podał Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE), w 2011 roku polskie służby (nie tylko sama policja, ale też sąd, prokuratura, ABW) wystosowały w sumie 1 mln 856 tys. żądań po nasze dane telekomunikacyjne. Udało nam się pobić własny rekord, bowiem w 2010 było ich o 500 tys. mniej (w 2009 &#8211; 800 tys. mniej). </p>
<p>Organizacja Panoptykon w infografice podaje ciekawe zestawienie liczbowe w związku z ujawnionymi danymi. Okazuje się bowiem, że w zeszłym roku polskie służby inwigilowały więcej osób niż jest mieszkańców Warszawy, a 6 razy więcej niż mógłby pomieścić Stadion Narodowy. Gdyby ktoś organizował zawody pod względem dostępu do prywatnych danych telekomunikacyjnych, pewnie największymi konkurentami dla nas byłaby Białoruś albo Kuba.</p>
<p>Z pewnością polskie prawo jest w tym względzie zbyt liberalne. Służby państwowe mają zbyt łatwy dostęp do naszych danych, nie tylko gdy zachodzi podejrzenie o popełnienie przestępstwa, ale również prewencyjnie. Niekiedy wręcz dochodzi do naginania czy obchodzenia prawa. Tak też było w przypadku śledzenia rozmów dziennikarzy „Gazety Wyborczej”.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/polska-znow-bije-rekordy-tym-razem-pod-wzgledem-inwigilowania-swoich-obywateli/retencja/" rel="attachment wp-att-102056"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/04/retencja.png?9d7bd4" alt="" title="" width="600" height="190" class="aligncenter size-full wp-image-102056" /></a></center></p>
<p>Osobnym problemem jest powoli stają się różnego rodzaju organizacje walczące z piractwem &#8211; o czym <a href="http://wyborcza.pl/1,75480,11162174,Siec_w_sieci.html">przeczytamy</a> w „Dużym Formacie”. Niekiedy również i one naginają prawo, podpuszczając internautów do nielegalnego pobierania plików. Następnie prawnicy uzyskują dane osobowe od operatorów, składając w prokuraturze doniesienie o przestępstwie. </p>
<p>Problem leży moim zdaniem nie w złej woli służb, ale skonstruowaniu polskiego prawa. Kiedy można wykorzystać jakiś zapis na swoją korzyść, zawsze znajdzie się taki, który to zrobi. Obecne zapisy zmuszają operatorów do przekazywania prywatnych danych na żądanie &#8211; niekiedy we wręcz kuriozalnych sprawach. </p>
<p>Znalazłem informacje, że sprawą zbyt łatwego dostępu do naszych danych rząd miał zająć się jeszcze w&#8230; 2009 roku. Donald Tusk powołał wtedy do tej sprawy zespół pod wodzą Jacka Cichockiego (minister MSW). W 2011 zaproponowano nawet zmiany w prawie, ale przyszły wybory i o wszystkim zapomniano. Dopiero po publikacji kolejnych danych minister Michał Boni <a href="http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Wiadomosci/Boni-Sprawa-billingow-bedzie-uregulowana">przypomniał sobie</a> o problemie.</p>
<p>Oby tym razem projekt zmian znowu nie przepadł.</p>
<p>Źródło grafiki: UKE (via <a href="http://panoptykon.org/sites/default/files/retencja_danych_2011.pdf">Panoptykon.org</a>)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/polska-znow-bije-rekordy-tym-razem-pod-wzgledem-inwigilowania-swoich-obywateli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mozilla nie ma pomysłu na Firefoksa, więc kopiuje Chrome</title>
		<link>http://antyweb.pl/mozilla-nie-ma-pomyslu-na-interfejs-firefoksa-wiec-kopiuje-chrome/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/mozilla-nie-ma-pomyslu-na-interfejs-firefoksa-wiec-kopiuje-chrome/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 17:00:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomasz Popielarczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[To mnie drażni.]]></category>
		<category><![CDATA[firefox]]></category>
		<category><![CDATA[Mozilla]]></category>
		<category><![CDATA[przeglądarki internetowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=91896</guid>
		<description><![CDATA[Wśród planów Mozilli na bieżący rok znalazło się m.in. wprowadzenie nowego interfejsu do przeglądarki. Fakt, prezentuje się on bardzo ładnie i niewątpliwie będzie użyteczny. W końcu identyczne rozwiązanie świetnie sprawdza się w Chrome&#8230; Czyżby projektantom fundacji zabrakło pomysłów? A może stawiają na sprawdzone rozwiązania licząc, że nikt nie zauważy? I w końcu &#8211; co jeszcze<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/mozilla-nie-ma-pomyslu-na-interfejs-firefoksa-wiec-kopiuje-chrome/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wśród planów Mozilli na bieżący rok znalazło się m.in. wprowadzenie nowego interfejsu do przeglądarki. Fakt, prezentuje się on bardzo ładnie i niewątpliwie będzie użyteczny. W końcu identyczne rozwiązanie świetnie sprawdza się w Chrome&#8230; Czyżby projektantom fundacji zabrakło pomysłów? A może stawiają na sprawdzone rozwiązania licząc, że nikt nie zauważy? I w końcu &#8211; co jeszcze w 2012 roku zmieni się w lisku?<span id="more-91896"></span></p>
<p>Zmiany w wyglądzie Firefoksa niewątpliwie potrzebne są &#8211; co do tego trudno mieć wątpliwości. Obecnie lisek co prawda ekonomicznie wykorzystuje przestrzeń na ekranie i nie zajmuje swoimi paskami miejsca, w którym mogłaby być wyświetlana strona www. Trudno jednak powiedzieć o tym interfejsie, że jest idealny (choć moim zdaniem od ideału niewiele go dzieli).</p>
<p>No i Mozilla wzięła się za zmiany. Nowy interfejs ma zagościć w przeglądarce jeszcze w tym roku (a konkretnie w jego drugiej połowie). Projekt nosi nazwę Australis i prezentuje się następująco:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-21_144122.jpg?9d7bd4"><img class="alignnone  wp-image-91936" title="2012-02-21_144122" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-21_144122.jpg?9d7bd4" alt="" width="560" height="366" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-21_1438041.jpg?9d7bd4"><img class="alignnone  wp-image-91937" title="2012-02-21_143804" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-21_1438041.jpg?9d7bd4" alt="" width="545" height="349" /></a></p>
<p style="text-align: center;"> <a style="text-align: center;" href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-21_143949.jpg?9d7bd4"><img class="alignnone size-full wp-image-91935" title="2012-02-21_143949" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-21_143949.jpg?9d7bd4" alt="" width="513" height="650" /></a></p>
<p>Prawda, że znajomo? Nie można się wręcz oprzeć wrażeniu, że inspiracją dla Mozilli była przeglądarka Google, której interfejs prezentuje się właściwie niemalże identycznie. Projektanci mogliby sobie chociaż odpuścić kształt kart, które w formie prostokątów wyglądały jak dla mnie znacznie lepiej.</p>
<p>Czemu mnie to podobieństwo tak frustruje? Bo wkrótce może się okazać, że będziemy mieli na rynku dwóch liderów, którzy różnią się jedynie silnikami renderującymi strony, bo cała reszta wygląda i działa tak samo. Oczywiście przesadzam, ale takie zmiany wcale dobrze nie świadczą o Mozilli, która zamiast walczyć oryginalnymi i unikatowymi rozwiązaniami o swój kawałek rynku, kopiuje konkurentów.</p>
<p>Tyle jeśli chodzi o interfejs, a co z resztą? Plany Mozilli na rok 2012 są długie i wszystkie je znajdziecie na <a title="https://wiki.mozilla.org/Firefox/Roadmap" href="https://wiki.mozilla.org/Firefox/Roadmap">wiki fundacji</a>. Tutaj postaram się przytoczyć najważniejsze.</p>
<p>Pierwszy kwartał ma minąć fundacji na wdrażaniu synchronizacji dodatków, co pozwoli na bardziej komfortowe korzystanie z przeglądarki na wielu komputerach, a także szybki powrót do swoich rozszerzeń w przypadku reinstalacji systemu/zmiany komputera. Usprawniona ma być też migracja danych z Chrome, dzięki czemu użytkownicy wracający do liska po nieudanym romansie z przeglądarką konkurencji będą mieli ułatwione zadanie.</p>
<p>W drugim kwartale poza opisywanym niedawno przeze mnie Firefoksem w wersji Metro zobaczymy nową domyślną kartę w przeglądarce. Będą to charakterystyczne miniaturki ostatnio odwiedzanych stron. To rozwiązanie również znamy już z innych przeglądarek. Nie ukrywam, że miło by było, gdyby Mozilla pokusiła się o nieco oryginalności, choć prawdopodobnie tak nie będzie. Wydania z drugiego kwartału 2012 będą też wyposażone w mechanizm cichych aktualizacji, czyli użytkownik nie będzie nawet wiedział o ich fakcie (skąd my to znamy) oraz poprawki w przywracaniu sesji oraz płynnym przewijaniu stron. Usprawniona ma tez zostać szybkość uruchamiania się programu, a dotychczasowe okienko pobierania plików przekształci się w boczny panel zintegrowany z oknem głównym programu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-21_152104.jpg?9d7bd4"><img class="alignnone  wp-image-91947" title="2012-02-21_152104" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-21_152104.jpg?9d7bd4" alt="" width="541" height="342" /></a></p>
<p>Pomysły na drugą połowę roku są najbardziej śmiałe. Jednym z nich jest moduł Firefox Share, czyli zintegrowany z przeglądarką pakiet funkcji umożliwiający proste udostępnianie linków i innych treści w serwisach społecznościowych. Na razie wygląda to jak zainstalowanie dodatkowej wtyczki do programu. Moim zdaniem zbędny gadżet, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Prócz tego Mozilla planuje wdrożenie autorskiego modułu weryfikacji tożsamości użytkownika. Ma to pozwolić na automatyczne logowanie się do serwisów za pomocą BrowserID. W efekcie użytkownik nie będzie musiał zapamiętywać dziesiątek haseł. Pojawi się też funkcja tłumaczenia stron www (zawsze ją wyłączam w Chrome) oraz instalator online, który ma być znacznie bezpieczniejszy od standardowego (w Chrome się sprawdza&#8230;). Inne warte uwagi propozycje to: tryb czytania (czyli kopia funkcji Safari), wbudowany czytnik PDF (Chrome) czy ustawienia przeglądarki w formie karty (Chrome). Zapowiadana jest też nowa generacja silnika JavaScript o nazwie ionMonkey, a także (wreszcie) wydzielenie procesów poszczególnych kart i wtyczek.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-21_151931.jpg?9d7bd4"><img class="alignnone size-full wp-image-91948" title="2012-02-21_151931" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-21_151931.jpg?9d7bd4" alt="" width="490" height="210" /></a></p>
<p>Jak widać autorskich pomysłów Mozilli w całym zapowiadanym na 2012 rok planie jest jak na lekarstwo. Z jednej strony to dobrze, bo funkcje, które chcą wdrożyć programiści dobrze się sprawdziły w innych przeglądarkach i stanowią ich główne atuty. Z drugiej strony wszystko to prowadzi do tego, że Firefox będzie w dalszym ciągu o krok za rywalami (a właściwie jednym rywalem), który będzie nadawał tempo marszu i wymyślam nowe funkcje. Choć mogę się mylić&#8230; Może strategia Mozilli właśnie na tym się opiera, że 2012 rok minie pod znakiem wdrażania wszystkiego, co dobre u konkurencji, a dopiero kolejne 12 miesięcy będzie prawdziwym festiwalem kreatywności i oryginalności. Oby tak było, bo jakoś nie potrafię sobie wyobrazić rynku przeglądarek zdominowanego przez niemalże identyczne produkty.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/mozilla-nie-ma-pomyslu-na-interfejs-firefoksa-wiec-kopiuje-chrome/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie podoba mi się postępowanie Apple&#8217;a w związku z aferą wokół Książki adresowej</title>
		<link>http://antyweb.pl/nie-podoba-mi-sie-postepowanie-applea-w-zwiazku-z-afera-wokol-ksiazki-adresowej/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/nie-podoba-mi-sie-postepowanie-applea-w-zwiazku-z-afera-wokol-ksiazki-adresowej/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 14:00:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Majchrzycki</dc:creator>
				<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[Mobilnie]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[To mnie drażni.]]></category>
		<category><![CDATA[Adress book]]></category>
		<category><![CDATA[Foursquare]]></category>
		<category><![CDATA[iOS]]></category>
		<category><![CDATA[ipad]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[Książka adresowa]]></category>
		<category><![CDATA[Path]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=90760</guid>
		<description><![CDATA[Trzeba było niestety kilku wydarzeń i medialnego szumu, aby Apple zainteresował się sprawą. Firma dopiero teraz, po ponad tygodniu milczenia, postanowiła odpowiedzieć na problem z wyciekami danych z prywatnych Książek adresowych użytkowników iPhone’ów i iPadów. Lepiej późno niż wcale, chciałoby się powiedzieć. Właśnie nie &#8211; moim zdaniem Apple powinien już dawno zareagować i wyeliminować błąd. To<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/nie-podoba-mi-sie-postepowanie-applea-w-zwiazku-z-afera-wokol-ksiazki-adresowej/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/icon.png?9d7bd4"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/icon.png?9d7bd4" alt="" title="Książka adresowa" width="262" height="248" class="alignleft size-full wp-image-90805" /></a>Trzeba było niestety kilku wydarzeń i medialnego szumu, aby Apple zainteresował się sprawą. Firma dopiero teraz, po ponad tygodniu milczenia, postanowiła odpowiedzieć na problem z wyciekami danych z prywatnych Książek adresowych użytkowników iPhone’ów i iPadów. Lepiej późno niż wcale, chciałoby się powiedzieć. Właśnie nie &#8211; moim zdaniem Apple powinien już dawno zareagować i wyeliminować błąd. <span id="more-90760"></span></p>
<p>To nie pierwszy raz, kiedy firma z Cupertino każde czekać użytkownikom, aż zareaguje na dany problem. Podobnie było na przykład z aferą wokół geolokalizacji czy słynną i w dużej mierze przesadzoną tzw. Antenna-Gate. Teraz też trochę potrwało, zanim producent iPada <a href="http://allthingsd.com/20120215/apple-app-access-to-contact-data-will-require-explicit-user-permission/">postanowił</a> zająć się problemem z Książką adresową.</p>
<p>Jeżeli śledziliście wiadomości wiecie, o co poszło. Najpierw wyszło <a href="http://mclov.in/2012/02/08/path-uploads-your-entire-address-book-to-their-servers.html">na jaw</a>, że Path, a potem inni twórcy aplikacji na iOS (Twitter, Yelp, Foursquare) bez wiedzy użytkowników mają dostęp do ich Książek adresowych. Prywatne dane dotyczące kontaktów (numery telefonów, adresy, e-mail) były pobierane na serwery firm i wykorzystywane do związanych z aplikacjami usług. Niekoniecznie w niecnych celach, ale niesmak pozostaje.</p>
<p>Początkowo wina za taki stan rzeczy spadła na twórców aplikacji. Później jednak zaczęły pojawiać się głosy, że również Apple powinien dostać reprymendę. Firma, która pozwala właściwie bez żadnych konsekwencji korzystać z naszych prywatnych danych &#8211; nawet w dobrym celu &#8211; zasługuje co najmniej na ostrą krytykę. To, że twórcy aplikacji wykorzystują luki w oprogramowaniu do swoich celów jest moim zdaniem łatwiejsze do zrozumienia, niż dopuszczanie do takich procederów ze strony twórcy systemu.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/adres1.png?9d7bd4"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/adres1.png?9d7bd4" alt="" title="" width="600" height="450" class="aligncenter size-full wp-image-90814" /></a></center></p>
<p>Przypuszczam, że wkrótce w tej sprawie pojawi się kilka pozwów w sądzie. Tymczasem Apple przyznał, że jego dotychczasowe traktowanie Książek adresowych użytkowników iOS było co najmniej frasobliwe. Firma zapowiedziała też, że wkrótce aplikacje będą musiały prosić użytkownika o pozwolenie na korzystanie z jego prywatnych danych.</p>
<p>Co mnie najbardziej niepokoi to fakt, że tego typu rzeczy wychodzą często zupełnie przypadkowo. Podobnie było z aferą dotyczącą geolokalizacji w iPhone’ach. O tym, że Apple gromadzi na nasz temat informacje dowiedzieliśmy się dopiero dzięki pasjonatom, którzy postanowili sprawdzić, jak to naprawdę jest z danymi użytkowników iOS. </p>
<p>Ciekawe, ile jeszcze takich „smaczków” ukrywa firma z Cupertino? A także, ile jest wykorzystywanych przez firmy trzecie? Zresztą, nie tylko Apple ukrywa przed nami niewygodne dla siebie fakty. Podobne problemy pojawiają się również w oprogramowaniu konkurencji &#8211; położenie użytkowników smartfonów (Android i Windows Phone) śledzili również Google czy Microsoft. </p>
<p>Najgorsze, że wielkie firmy przyznają się do tego typu praktyk dopiero w momencie, gdy zostają przyłapane na gorącym uczynku. To co Apple powinien już <a href="http://www.marco.org/2012/02/09/ios-address-book-should-prompt-users">dawno</a> zrobić i co po prostu jest jego obowiązkiem &#8211; czyli ochrona danych swoich klientów &#8211; firma zaczęła wykonywać dopiero, kiedy sprawa wyszła na jaw.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/nie-podoba-mi-sie-postepowanie-applea-w-zwiazku-z-afera-wokol-ksiazki-adresowej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patentowy troll walczy z gigantami internetu o prawa do interaktywnej sieci</title>
		<link>http://antyweb.pl/patentowy-troll-walczy-z-gigantami-internetu-o-prawa-do-interaktywnej-sieci/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/patentowy-troll-walczy-z-gigantami-internetu-o-prawa-do-interaktywnej-sieci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 15:00:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Majchrzycki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[To mnie drażni.]]></category>
		<category><![CDATA[Eolas Technologies]]></category>
		<category><![CDATA[patenty]]></category>
		<category><![CDATA[standardy sieciowe]]></category>
		<category><![CDATA[Tim Berners-Lee]]></category>
		<category><![CDATA[troll patentowy]]></category>
		<category><![CDATA[w3c]]></category>
		<category><![CDATA[wojny patentowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89091</guid>
		<description><![CDATA[Takiego procesu dawno nie widziano. Teksańska firma znana z wojen patentowych stara się udowodnić swoje prawa do interaktywnego internetu. Rozpoczęła właśnie kolejny etap walki z największymi tuzami w sieci. Absurd? Bynajmniej, patentowy troll ma całkiem spore szanse na zwycięstwo. Wydawać by się mogło, że prawo patentowe ma swoje zdroworozsądkowe granice. Nie w Ameryce. Spółka Eolas<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/patentowy-troll-walczy-z-gigantami-internetu-o-prawa-do-interaktywnej-sieci/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/troll.jpg?9d7bd4"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/troll.jpg?9d7bd4" alt="" title="" width="270" height="146" class="alignleft size-full wp-image-89109" /></a>Takiego procesu dawno nie widziano. Teksańska firma znana z wojen patentowych stara się udowodnić swoje prawa do interaktywnego internetu. Rozpoczęła właśnie kolejny etap walki z największymi tuzami w sieci. Absurd? Bynajmniej, patentowy troll ma całkiem spore szanse na zwycięstwo. <span id="more-89091"></span></p>
<p>Wydawać by się mogło, że prawo patentowe ma swoje zdroworozsądkowe granice. Nie w Ameryce. Spółka Eolas Technologies, która w 1999 roku wygrała na patentach w sporze z Microsoftem 521 mln dolarów, jak donosi <a href="http://www.wired.com/threatlevel/2012/02/patent-troll-trial/">Wired</a>, teraz postanowiła zawalczyć o wyższą stawkę. Konkretnie o patenty dotyczące interakcji w internecie.</p>
<p>O co chodzi? Zakres pojęcia jest bardzo szeroki. Może on obejmować wyświetlanie w internecie materiałów wideo, automatyczne podpowiedzi w wyszukiwarkach czy obracanie grafik za pomocą aplikacji webowych. Michael Doyle, biolog z Chicago, twierdzi, że jest jednym z wynalazców „interaktywnej sieci”. Na pomysł będący dziś podstawą internetu miał wpaść w 1993 roku, pracując w Uniwersytecie Kalifornijskim.</p>
<p>Co więcej, Doyle, którego reprezentuje Eolas Technologies, miał <a href="http://www.google.com/patents?id=kKAZAAAAEBAJ">opatentować</a> pierwszy program do interaktywnych działań za pośrednictwem przeglądarki internetowej. Jak łatwo się domyślić, domaga się z tego tytułu pieniędzy. Pozew został <a href="http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,82008,7129699,Eolas_Technologies_rozpoczal_wielka_wojne_patentowa.html">złożony</a> w 2009 roku przeciwko ponad 20 firmom takim jak  Adobe, Amazon, Apple, Google, Playboy czy Yahoo. </p>
<p>Od tego czasu większość spółek dogadała się z Eolas (który w międzyczasie zmienił nazwę na Texan). Na placu boju do dziś zostało 8 gigantów internetu, od których pozywający domaga się ponad 800 mln dolarów rekompensaty. Sprawa toczy się właśnie przed sądem w Teksasie, gdzie zeznawał właśnie Tim Berners-Lee, jeden z twórców WWW, a za razem przewodniczący <a href="http://www.w3.org/">Konsorcjum W3C</a>.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/011.png?9d7bd4"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/011.png?9d7bd4" alt="" title="" width="600" height="258" class="aligncenter size-full wp-image-89113" /></a></center></p>
<p>Roszczenia Eolas wydają się śmieszne (a także przerażające), jednak zostały zupełnie na serio potraktowane przez wymiar sprawiedliwości. Jeżeli teksański sąd przyzna pozywającemu rację, ten otrzyma nie tylko wysoką gratyfikację finansową, ale również otworzy to furtkę do dalszych pozwów. Eolas będzie mógł domagać się pieniędzy od pozostałych firm internetowych, zaś prawa patentowe pozwolą zarabiać mu krocie na pracy innych.</p>
<p>Jakkolwiek jestem raczej zwolennikiem ochrony praw autorskich, pomysł aby patentować tak ogólne i powszechnie wykorzystywane rozwiązania uważam za absurdalny. Problemem jednak nie jest firma Eolas, która próbuje &#8211; z dobrym skutkiem &#8211; zarabiać na lukach prawnych, ale samo prawo. Póki nie zostaną zmienione zapisy dotyczące patentów w internecie, póty niestety tego typu wydarzenia będą się powtarzać.</p>
<p>Skutki zaś wojen patentowych poniosą użytkownicy. To oni najbardziej ucierpią na blokowaniu rozwoju technologii. Oni też będą musieli w taki czy inny sposób z własnej kieszeni zapłacić za gigantyczne sumy, które być może wygra troll patentowy. Chyba już najwyższa pora, aby coś zrobić z przestarzałym prawem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/patentowy-troll-walczy-z-gigantami-internetu-o-prawa-do-interaktywnej-sieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ile jest warta Twoja prywatność? Google wycenia ją na 25 dolarów</title>
		<link>http://antyweb.pl/ile-jest-warta-twoja-prywatnosc-google-wycenia-ja-na-25-dolarow/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/ile-jest-warta-twoja-prywatnosc-google-wycenia-ja-na-25-dolarow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 17:00:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomasz Popielarczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[To mnie drażni.]]></category>
		<category><![CDATA[śledzenie użytkowników]]></category>
		<category><![CDATA[prywatność]]></category>
		<category><![CDATA[Screenwise]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=88932</guid>
		<description><![CDATA[Czy zdecydowalibyście się dobrowolnie i świadomie oddać któremuś z największych koncernów branży IT informacje na temat swoich poczynań w internecie? A co gdyby ów koncern chciał Wam się za to odpłacić? Google wkrótce uruchomi nowy projekt, w ramach którego za przesyłanie informacji na temat odwiedzanych stron www uczestnicy będą mogli otrzymać kupon do sklepu Amazon<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/ile-jest-warta-twoja-prywatnosc-google-wycenia-ja-na-25-dolarow/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/privacy-vs-google.jpg?9d7bd4"><img class="alignleft size-medium wp-image-88999" title="privacy-vs-google" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/privacy-vs-google-300x198.jpg?9d7bd4" alt="" width="300" height="198" /></a>Czy zdecydowalibyście się dobrowolnie i świadomie oddać któremuś z największych koncernów branży IT informacje na temat swoich poczynań w internecie? A co gdyby ów koncern chciał Wam się za to odpłacić? Google wkrótce uruchomi nowy projekt, w ramach którego za przesyłanie informacji na temat odwiedzanych stron www uczestnicy będą mogli otrzymać kupon do sklepu Amazon na 25 dolarów. Kuszące?<span id="more-88932"></span></p>
<p>Projekt nosi nazwę Screenwise, a jego działanie w całości opiera się na wtyczce do przeglądarki Google Chrome, która zbiera informacje na temat odwiedzanych przez nas stron internetowych i wysyła je do analizy. W ten sposób koncern chce, jak sam zapewnia, usprawnić swoje serwisy tak, by dawały więcej satysfakcji i przyjemności z użytkowania niż dotychczas.</p>
<p>Co Google oferuje w zamian? Wspomniane kupony do sklepu Amazon. Za zapisanie się do Screenwise otrzymamy 5 dolarów, a za każde 3 miesiące przesyłania informacji kolejne 5 dol. W ten sposób po roku uczestnictwa w projekcie można uzbierać maksymalną kwotę 25 dolarów. Co ważne, Google zaznacza przy tym, że sam Amazon nie jest sponsorem całej akcji.</p>
<p>Kalifornijski gigant ma innego partnera. Jest nim firma badawcza <a title="http://www.knowledgenetworks.com/" href="http://www.knowledgenetworks.com/">Knowledge Networks</a>, a więc najprawdopodobniej przesyłane w ramach Screenwise dane posłużą też do przygotowania stosownego raportu. A może on być dostępny pod adresem screenwisetrends.com, który, jak <a title="http://thenextweb.com/google/2012/02/08/google-is-giving-away-amazon-vouchers-for-learning-more-about-your-web-browsing-habits" href="http://thenextweb.com/google/2012/02/08/google-is-giving-away-amazon-vouchers-for-learning-more-about-your-web-browsing-habits">informuje TNW</a>, pod koniec stycznia <a title="http://who.godaddy.com/whois.aspx?domain=screenwisetrends.com&amp;prog_id=GoDaddy" href="http://who.godaddy.com/whois.aspx?domain=screenwisetrends.com&amp;prog_id=GoDaddy">stał się własnością Google</a>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-08_140239.jpg?9d7bd4"><img class="wp-image-88998 alignnone" title="2012-02-08_140239" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-08_140239.jpg?9d7bd4" alt="" width="596" height="211" /></a></p>
<p>Dla Google informacje na temat naszych poczynań w sieci są bezcenne. To na nich opiera się system reklamy kontekstowej, stanowiący źródło ogromnego dochodu firmy. Dane te mogą jednak być wykorzystywane na wiele różnych sposobów &#8211; chociażby do odpowiedniej organizacji treści na stronach www, by jak najskuteczniej przyciągała naszą uwagę. Pewnie większość z Was zdaje sobie sprawę jak wiele informacji zawiera historia odwiedzanych stron internetowych po 12 miesiącach. To niemalże skarbnica wiedzy na nasz temat.</p>
<p>Usługa jeszcze nie wystartowała, ale na <a title="http://www.google.com/landing/screenwisepanel/" href="http://www.google.com/landing/screenwisepanel/">specjalnie przygotowanej stronie</a> można zostawić swój adres e-mail, bo otrzymać powiadomienie, gdy tylko ruszy. Wymagania to ukończone 13 lat, konto Google oraz zainstalowana przeglądarka Chrome.</p>
<p>Jestem ciekawy ilu czytelników Antyweba zdecydowałoby się na taką ofertę. Na ile wyceniacie swoją prywatność? Bylibyście gotowi zezwolić na roczną inwigilację za 25 dolarów?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/ile-jest-warta-twoja-prywatnosc-google-wycenia-ja-na-25-dolarow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień, w którym zatrzymał się internet, czyli co szykują firmy w proteście przeciwko ustawie antypirackiej</title>
		<link>http://antyweb.pl/dzien-w-ktorym-zatrzymal-sie-internet-czyli-co-szykuja-firmy-w-protescie-przeciwko-ustawie-antypirackiej/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/dzien-w-ktorym-zatrzymal-sie-internet-czyli-co-szykuja-firmy-w-protescie-przeciwko-ustawie-antypirackiej/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2012 16:30:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Majchrzycki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[To mnie drażni.]]></category>
		<category><![CDATA[GoDaddy]]></category>
		<category><![CDATA[Net Coalition]]></category>
		<category><![CDATA[organizacje antypirackie]]></category>
		<category><![CDATA[piraci]]></category>
		<category><![CDATA[protest Google]]></category>
		<category><![CDATA[protest SOPA]]></category>
		<category><![CDATA[SOPA]]></category>
		<category><![CDATA[Stop Online Piracy Act]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=81836</guid>
		<description><![CDATA[Nie tylko członków i symaptyków Partii Piratów oraz miłośników sieci BitTorrent wkurzają kolejne plany władz ograniczania dostępu do plików w internecie. Zwolennicy otwartej sieci zyskali właśnie potężną pomoc w postaci największych amerykańskich firm i organizacji internetowych &#8211; Google’a, Facebooka, Mozilli czy Yahoo. We wspólnej koalicji planują oni&#8230; zatrzymać internet. Czy jest ktoś, komu podoba się SOPA<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/dzien-w-ktorym-zatrzymal-sie-internet-czyli-co-szykuja-firmy-w-protescie-przeciwko-ustawie-antypirackiej/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/01/earth1.jpg?9d7bd4"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/01/earth1.jpg?9d7bd4" alt="" title="Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia - a może internet?" width="358" height="269" class="alignleft size-full wp-image-81858" /></a>Nie tylko członków i symaptyków Partii Piratów oraz miłośników sieci BitTorrent wkurzają kolejne plany władz ograniczania dostępu do plików w internecie. Zwolennicy otwartej sieci zyskali właśnie potężną pomoc w postaci największych amerykańskich firm i organizacji internetowych &#8211; Google’a, Facebooka, Mozilli czy Yahoo. We wspólnej koalicji planują oni&#8230; zatrzymać internet. <span id="more-81836"></span></p>
<p>Czy jest ktoś, komu podoba się SOPA (Stop Online Piracy Act)? Nawet ci, którzy popierali amerykańską propozycję ustawy, która ma umożliwić wnoszenie nakazów sądowych wobec stron łamiących lub pozwalających na łamanie praw autorskich, zaczęli się stopniowo wycofywać. Na przykład GoDaddy <a href="http://antyweb.pl/finansowy-lincz-internautow-na-najwiekszym-rejestratorze-domen/">zbojkotowany</a> przez internautów.</p>
<p>Kontrowersyjną ustawę będą zwalczać też wielkie firmy internetowe, które już zapowiedziały rychłe protesty w ramach koalicji <a href="http://www.netcoalition.com/">Net Coalition</a>. Wśród nich znalazły się takie spółki i organizacje jak m.in.:</p>
<ol>
<li>AOL</li>
<li>eBay</li>
<li>Facebook</li>
<li>Google</li>
<li>LinkedIn</li>
<li>Mozilla</li>
<li>OpenDNS</li>
<li>PayPal</li>
<li>Twitter</li>
<li>Wikimedia</li>
<li>Yahoo!</li>
</ol>
<p>Jak konkretnie chcą firmy walczyć z SOPA? Zatrzymując internet. Trwają właśnie rozmowy między zainteresowanymi, podczas których wyłoniona zostanie odpowiednia data. W trakcie akcji wszystkie strony internetowe podmiotów biorących udział w proteście będą niedostępne. Jeżeli do tego dojdzie, przez 24 godziny będziemy mieli poważne problemy z korzystaniem z dobrze znanych usług internetowych.</p>
<p>Akcja ma na celu pokazać, do czego może doprowadzić wdrożenie SOPA. Dlaczego zdecydowano się na aż tak radykalny krok? W gruncie rzeczy nie dziwię się wielkim firmom, które protestują przeciwko SOPA. Jeżeli ustawa zostanie przyjęta przez amerykańskie władze, uderzy ona mocno w ich interesy &#8211; nie tylko na terenie USA, ale również całego świata.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/01/netcoalition.png?9d7bd4"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/01/netcoalition.png?9d7bd4" alt="" title="Net Coalition" width="435" height="429" class="aligncenter size-full wp-image-81854" /></a></center></p>
<p>Blokowanie serwisów i stron, które naruszają prawa autorskie jest możliwe bowiem również wobec witryn spoza Stanów Zjednoczonych. Ponieważ SOPA niejasno określa kryteria, kto podpada pod paragraf, może to stworzyć pole do ogromnych nadużyć. Może nawet cenzury, jak jakiś czas temu <a href="http://antyweb.pl/hotfile-pozywa-warner-bros-za-oszustwa-i-naduzycia/">pokazywał</a> Jan Rybczyński na przykładzie Warner Bros.</p>
<p>Nie wiadomo jeszcze, kiedy odbędzie się blokada internetu, można jednak przypuszczać, że będzie to miało miejsce 23 stycznia. Dzień później amerykański Senat będzie debatował nad przyjęciem SOPA. Na razie internauci mogą protestować na własną rękę &#8211; na przykład pobierając <a href="https://chrome.google.com/webstore/detail/gagmjmoimnkgoijihaaeodbefhcapjcj?utm_source=chrome-ntp-icon">dodatek</a> do przeglądarki Chrome informujący nas o stronach popierających ustawę antypiracką. </p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/01/sopa.png?9d7bd4"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/01/sopa-300x182.png?9d7bd4" alt="" title="No SOPA - dodatek do Chrome" width="300" height="182" class="aligncenter size-medium wp-image-81852" /></a></center></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/dzien-w-ktorym-zatrzymal-sie-internet-czyli-co-szykuja-firmy-w-protescie-przeciwko-ustawie-antypirackiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>35</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google nie może pozwolić sobie na łamanie własnego regulaminu i zrzucanie winy na innych</title>
		<link>http://antyweb.pl/google-nie-moze-pozwolic-sobie-na-lamanie-wlasnego-regulaminu-i-zrzucanie-winy-na-innych/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/google-nie-moze-pozwolic-sobie-na-lamanie-wlasnego-regulaminu-i-zrzucanie-winy-na-innych/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2012 11:30:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Majchrzycki</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[To mnie drażni.]]></category>
		<category><![CDATA[Chrome]]></category>
		<category><![CDATA[google ads]]></category>
		<category><![CDATA[google chrome]]></category>
		<category><![CDATA[PageRank]]></category>
		<category><![CDATA[pozycjonowanie]]></category>
		<category><![CDATA[reklamy]]></category>
		<category><![CDATA[reklamy internetowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=81679</guid>
		<description><![CDATA[No i wyszło z tego niezłe zamieszanie. W dużej mierze dzięki wypowiedziom przedstawicieli Google’a i wynajętej przezeń firmy reklamowej. Zamiast porządnie podejść do problemu, mam wrażenie, że obie firmy wolą spychać winę na innych, samemu umywając ręce. Czy to jest właściwe rozwiązanie dla zaistniałej sytuacji? O kupowaniu tekstów promujących Chrome’a niezgodnie z regulaminem pisałem wczoraj na<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/google-nie-moze-pozwolic-sobie-na-lamanie-wlasnego-regulaminu-i-zrzucanie-winy-na-innych/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/01/kwinto.png?9d7bd4"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/01/kwinto.png?9d7bd4" alt="" title="Kwinto" width="312" height="185" class="alignleft size-full wp-image-81707" /></a>No i wyszło z tego niezłe zamieszanie. W dużej mierze dzięki wypowiedziom przedstawicieli Google’a i wynajętej przezeń firmy reklamowej. Zamiast porządnie podejść do problemu, mam wrażenie, że obie firmy wolą spychać winę na innych, samemu umywając ręce. Czy to jest właściwe rozwiązanie dla zaistniałej sytuacji?<span id="more-81679"></span></p>
<p>O kupowaniu tekstów promujących Chrome’a niezgodnie z regulaminem <a href="http://antyweb.pl/google-az-za-bardzo-promuje-swoja-przegladarke/">pisałem</a> wczoraj na Anytwebie. Od tego czas uzyskaliśmy odpowiedzi na parę pytań. Sprawa wygląda tak, że Google wynajął zewnętrzną, brytyjską firmę Unruly Media, aby ta przeprowadziła kampanię reklamową w internecie. </p>
<p>Pracownicy Unruly wynajęli z kolei blogerów, płacąc im za każdy tekst, jak się przypuszcza, około 50 dolarów. Blogerzy mieli publikować wpisy zachwalające przeglądarkę Chrome. Z zadania wywiązali się bez zarzutu, produkując około 400 tekstów o wartości śmieciowej. Co więcej, niektórzy z nich zamieścili &#8211; łamiąc regulamin reklam Google’a &#8211; linki do strony pobierania przeglądarki Chrome.</p>
<p>Szef Unruly już wcześniej zrzucił winę na złych blogerów. Teraz przyszła pora na Google’a. Rzecznik firmy w rozmowie z The Verge <a href="http://www.theverge.com/web/2012/1/3/2678948/google-unruly-media-response-chrome-sponsored-post">powiedział</a> m.in., że:</p>
<blockquote><p>Google nigdy nie godził się na coś więcej niż reklamy online. Konsekwentnie unikamy tekstów sponsorowanych, w tym także płacenia blogerom za promowanie naszych produktów.</p></blockquote>
<p>Firma zrzuciła winę na podwykonawcę, czyli Unruly. Agencja reklamowa oskarża z kolei blogerów, ci zaś nie bardzo mogą się bronić. I tak znaleziono sobie wygodnego kozła ofiarnego.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/01/unruly.png?9d7bd4"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/01/unruly.png?9d7bd4" alt="" title="Unruly Media" width="290" height="111" class="alignright size-full wp-image-81727" /></a>Dobrze, że Google obiecał zmiany w swoim modelu reklamowym tak, aby podobne przypadki więcej się nie zdarzyły. Dobrze też, że Unruly szybko zamieścił odpowiedź na aferę ze sponsorowanymi tekstami. Gorzej, że obie firmy zachowują się tak, jakby nie miały z aferą nic wspólnego. W końcu, to Google i Unruly powinni zadbać, aby tego typu wydarzenia nie miały miejsca.</p>
<p>Moim zdaniem Google jako największy dostawca reklam w internecie, zarabiający krocie na tej gałęzi rynku, powinien stosować zawyżone standardy wobec samego siebie. Twierdzenie, że firma nie wiedziała, jaką kampanię reklamową wdroży Unruly jest śmieszne. Nie mogli tego sprawdzić? W internecie?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/google-nie-moze-pozwolic-sobie-na-lamanie-wlasnego-regulaminu-i-zrzucanie-winy-na-innych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Served from: antyweb.pl @ 2012-05-26 02:47:58 by W3 Total Cache -->
