Pani dyrektor do spraw komunikacji w Auchan interweniuje w sprawie piosenki jaką nagrali pracownicy tej firmy podczas jednej z imprez wewnętrznych. Ponoć nagranie to “wyciekło do sieci” bez wiedzy właścicieli. Wszyscy, którzy opublikowali ten film są więc proszeni o “natychmiastowe usunięcia piosenki z sieci internetowej. W razie niezastosowania się do niniejszego wezwania zastrzegamy możliwość podjęcia wszelkich możliwych kroków prawnych, nie wyłączając drogi sądowej”
-
Auchan wciąż niezniszczalny jest bo jest the best… lalalala
- Data: 04.02.2010 18:25
- 4,628 odsłon
- Komentarzy: 51 »
czytaj całość » Komentarzy: 51 » -
Poczcie Polskiej nawet Blip nie pomoże
- Data: 12.01.2010 21:00
- 3,922 odsłon
- Komentarzy: 50 »
Mam chyba awersje do firmy o nazwie Poczta Polska. Jest to moim zdaniem jedna z najgorzej zarządzanych i najmniej rzetelnych państwowych organizacji. Nie znam też osoby, która miała by o naszej poczcie dobre zdanie. Listy giną, dochodzą po tygodniach oczekiwania, listonosze dostarczają najczęściej awizo zamiast listu poleconego itp. Najbardziej kuriozalne sceny przeżywamy natomiast w placówka poczty gdzie przy jednym okienku jest 30 osobowa kolejka a trzy inne panie się nudzą (zajmują się przecież innym rodzajem usług i nie mogą pomóc). W tym całym chaosie i braku jakiegokolwiek światełka w tunelu, ktoś natomiast wymyślił, że dobrym PR-em dla firmy będą mikroblogi. -
To jest śmieszne czy tragiczne?
- Data: 02.12.2009 11:53
- 2,865 odsłon
- Komentarzy: 16 »
Para, która ostentacyjnie podczas swojego ślubu wysyła statusy na Twittera i Facebooka – śmieszne czy tragiczne? Może to miał być taki happening pokazujący jak bardzo jest się trendy i cool? Poniższze nagranie chyba jest autentyczne bo facet faktycznie wysłał na Twittera informacje: Standing at the altar with @TracyPage where just a second ago, she became my wife! Gotta go, time to kiss my bride. #weddingday. Szczęśliwa małżonka po namyśle uznała chyba jednak, że było to bardziej żenujące niż śmieszne i usunęła konto na Twitterze (lub zmieniła jego nazwę). -
Kiedy widzieliście wirusa?
- Data: 08.09.2009 14:51
- 2,958 odsłon
- Komentarzy: 25 »
Coraz bardziej irytujący jest pomysł na PR i marketing przez pisanie artykułów branżowych. Rozumiem, przy nadarzającej się okazji raz czy dwa razy skorzystać i napisać jakiś mniej lub bardziej analityczny tekst.
Niestety branża security z firmą Kaspersky na czele nie zna chyba umiaru i przynajmniej kilka razy w miesiącu generuje jakiś mniej lub bardziej merytoryczny artykuł, który z chęcią kopiowany jest i wklejany przez nasze serwisy newsowe (dominują DI i Webhosting, ale zdarza się też na IDG).Kaspersky to dla mnie jednak tylko “chłopiec do bicia” bo tak naprawdę atmosferę notorycznego zagrożenia starają się kreować wszystkie firmy z tej branży. W działalnościach marketingowych też zresztą są aktywni – ostatnio, któraś z firm oferowała jakiś program anty wirusowy za kilkadziesiąt PLN blogerom. O dziwo niektórzy nawet się zgodzili i zaczęli opisywanie tej sytuacji.
-
Hej Google Polska WTF? Gdzie jest flaga?
- Data: 04.06.2009 21:00
- 4,943 odsłon
- Komentarzy: 55 »

Na początku myślałem, że ludzie z Polskiego oddziału Google zaspali. Później przeczytałem jakiś news gdzie ktoś im przypomina, że można by wstawić flagę bo rocznica jest nietuzinkowa. Czekałem dalej (bo może grafik na 1/4 etatu ma akurat wole i z domu musi dojechać) ale nic się nie zmienia.
W takim razie grzecznie się zapytam – Hej Google WTF?
-
Gazeta.pl pluje do Big Maców, mam nadzieję że McDonald posprząta.
- Data: 16.05.2009 17:14
- 3,626 odsłon
- Komentarzy: 26 »
Dziś na głównej stronie gazeta.pl w dziale gospodarka wisi przepiękny krzykliwy temat “Pracownicy McDonalda twierdzą, że plują do Big Maców“. Prawda, że każdy kliknie? Ja kliknąłem i co się okazuje? Ktoś był w McD i znalazł zabezpieczoną sieć bezprzewodową o nazwie “plujemy do Big Macow”. Jest jakiś związek logiczny między tytułem a treścią? – nie ma. Tylko kogo to obchodzi kiedy ma się dobry tytuł na głównej.Kto i dlaczego tworzy tego typu nazwy sieci bezprzewodowych można było przeczytać na blogu bronikowski.com – w skrócie, w zabawy takie bawią się firmy i restauracje sąsiadujące z punktami McDonalds, chyba nikt nie ma ochoty na jedzenie hamburgera po tym jak na własnym komputerze znajdzie sieć o takiej nazwie. Jak inaczej można wykorzystać bliskość dużych obiektów i odpowiednio nazwaną sieć bezprzewodową można zobaczyć na filmie zamieszczonym na Youtube.
-
Interia mówi, tak kupujemy ruch (bo inni też tak robią)
- Data: 29.04.2009 9:50
- 3,143 odsłon
- Komentarzy: 34 »
Słowem wstępu – wszyscy tak robią, wszyscy kupują ruch po to aby poprawić swoją pozycję w megapanelu (czasami chodzi o coś więcej ale nie ma się co oszukiwać nadrzędny cel jest wiadomy) Kolega Ols w komentarzach do wpisu o chomikach przypomniał mi i jednocześnie uświadomił, że to zabawa stara jak megapanel. Robi tak o2 które współpracuje z kurnikiem i robią tak również inni.
IDG jako newsowy serwis już następnego dnia po wpisie na AW opisało sytuację Interii i Chomikuj, które po cichu wydzierżawiło domenę portalowi. Deal z Chomikuj nie przeszedł jednak bez echa – głównie za sprawą gazety wyborczej która wskazało go jak największy portal z nielegalnymi treściami w Polsce. No i mamy teraz zestaw wypowiedzi na temat umowy i kupowania ruchu i tego kto jest właścicielem i bierze na siebie odpowiedzialność (gdyby ktoś chciał kogoś pozywać). Prezes Interii mówi:
-
Jak polska bankowość wspiera młodych przedsiębiorców – rozmowa telefoniczna
- Data: 24.03.2009 22:58
- 3,756 odsłon
- Komentarzy: 31 »
Jak każdy młody przedsiębiorca (w moim przypadku raczej młody stażem niż wiekiem) byłem zmuszony do założenia konta firmowego w banku. Jako, że pod nosem a właściwie pod moim blokiem mam oddział BZ WBK dlatego postanowiłem (a było to jakiś czas temu) załatwić sprawę szybko. Założenie konta nie trwało długo nawet nie było specjalnie dużo papierów, za to prowizje są za wszystko (i tu jest pierwsza paranoja związana z młodym biznesem w Polsce – zamiast być promowany i otrzymywać preferencyjne warunki płacić trzeba za wszystko i to dwa razy drożej). Nie chcę jednak pisać o tym który bank jest lepszy a który gorszy. W sumie wiedząc, że wszytko co związane jest z płatnościami i bankiem będę załatwiał przez internet mogłem spokojnie zignorować wszelkie opłaty za wpłaty, wypłaty itp. Byłem pewien, że mój następny kontakt z tym bankiem szybko nie nastąpi.
Po kilku miesiącach (w ciągu których nie miałem przyjemności załatwiać czegokolwiek z bankiem) zadzwonił telefon. Okazało się, że dzwoni przedstawiciel banku i ma dla mnie specjalną ofertę kredytu gotówkowego. Jako, że w przeciwieństwie do wielu osób podejmuje takie rozmowy (praca na call center to trudny kawałek chleba dlatego zawsze daje na sobie odznaczyć zrealizowany kontakt) tak też stało się tym razem. Oto jak mniej więcej przebiegała rozmowa (pominę przydługi wstęp, przedstawiania, informacje o nagrywaniu itp)
-
Bliziutko.pl – teoretyczny sukces pod skrzydłami GG
- Data: 24.02.2009 16:30
- 3,848 odsłon
- Komentarzy: 18 »
Nie wiem czy pamiętacie jeszcze serwis Bliziutko.pl? Była to chyba jedna z bardziej ordynarnych kopii zagranicznego serwisu w Polsce – chodzi o mirtesen.ru. Skopiowano bowiem nie tylko pomysł ale też cały wygląd serwisu (dosłownie) i całą funkcjonalność.Jakiś czas temu serwis ten został kupiony przez GG – zakładam, że zakup ten obejmował miejsca pracy dla “twórców” serwisu w zamian za przejęcie strony (ale to tylko moje podejrzenia). Wczoraj GG rozesłało informacje prasową o tym, że serwis po dwóch tygodniach działania ma już 100 tysięcy osób. I niestety bez chwili namysłu informacje tę przedrukowały takie serwisy jak media2.pl czy interaktywnie.com
“W portalu Bliziutko.pl, który ruszył zaledwie dwa tygodnie temu już zarejestrowało się prawie 100 tys. osób. Internauci chętnie poznają swoich sąsiadów i niestraszne im podawanie przy rejestracji swojego adresu aktualnego przebywania.”
-
I jak tam z uwalnianiem Tybetu na freetibet.pl?
- Data: 19.02.2009 0:24
- 2,204 odsłon
- Komentarzy: 23 »
O całej akcji było dość głośno, nawet pojawiły się jakieś wzmianki w TV. Jednak jak powiedział Miller ważne jak się kończy a w przypadku akcji obywatelskiej blogerów skończyło się na zapomnieniu o całej sprawie. Niestety.
I powiem szczerze, że nie jest zaskoczony. Łatwo jest dać się porwać idei ale przeżywają tylko takie które tworzone są przez prawdziwych “zapaleńców” i tych którzy w daną sprawę naprawdę wierzą. W przypadku freetibet.pl była to chwilowa moda na mówienie o prześladowanym narodzie – niestety twórcom akcji nie starczyło wytrwałości oraz samozaparcia aby kontynuować dzieło po tym jak w mediach przestało być głośno o dramacie Tybetańczyków.
-
W POPRZEDNIM TYGODNIU
Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.
