<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>AntyWeb &#187; Świat</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/category/swiat/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 May 2012 19:45:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>Wideo nagrane prototypem okularów Project Glass &#8211; fascynuje i przeraża</title>
		<link>http://antyweb.pl/wideo-nagrane-prototypem-okularow-project-glass-fascynuje-i-przeraza/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/wideo-nagrane-prototypem-okularow-project-glass-fascynuje-i-przeraza/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 May 2012 14:30:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Iwaniuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Mobilnie]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Augmented Reality]]></category>
		<category><![CDATA[nowe technologie]]></category>
		<category><![CDATA[polityka prywatności]]></category>
		<category><![CDATA[project glass]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=112117</guid>
		<description><![CDATA[Project Glass jest dla Google czymś więcej niż tylko kolejnym eksperymentem, których zresztą firma miała w przeszłości wiele. Interaktywne okulary to próba stworzenia nowego interfejsu użytkownika oraz sposobów interakcji komputera z otoczeniem, w którym zresztą Google posiada już silną ofertę usług gotowych do integracji z Project Glass. Według mnie, wprowadzenie takiego produktu na rynek wiąże<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/wideo-nagrane-prototypem-okularow-project-glass-fascynuje-i-przeraza/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/okulary-google-to-jeden-z-pomyslow-ktory-moze-odeslac-na-emeryture-dzisiejsze-smartphony/">Project Glass</a> jest dla Google czymś więcej niż tylko kolejnym eksperymentem, których zresztą firma miała w przeszłości wiele. Interaktywne okulary to próba stworzenia nowego interfejsu użytkownika oraz sposobów interakcji komputera z otoczeniem, w którym zresztą Google posiada już silną ofertę usług gotowych do integracji z Project Glass. Według mnie, wprowadzenie takiego produktu na rynek wiąże się jednak z pewnymi niebezpieczeństwami.<span id="more-112117"></span></p>
<p>Zacznijmy od tego, że Project Glass nie jest nową technologią lecz produktem, który integruje wiele dostępnych już rozwiązań. Okulary w dużym stopniu korzystają z kamery wideo, która pozwala systemowi ujrzeć i rozpoznać otoczenie. W sieci <a href="http://www.theverge.com/2012/5/25/3042684/google-project-glass-video-sample" target="_blank">pojawiło się</a> wideo prezentujące przykładowe wideo nagrane prototypem okularów.</p>
<p><center></p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/4jOLBBrSFms?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p></center></p>
<p>Prototyp rejestruje wideo o rozdzielczości 720p przy 30 k/s. Już dzisiaj możliwe jest jednak nagrywanie wideo 1080p w produkcie tego typu. Możliwe jest również zastosowanie sensora typu BSI (back side illumination) o dużo wyższej czułości i jakości obrazu, umożliwiającego rejestrację obrazu nawet w słabym oświetleniu.</p>
<p>Jako osoba zajmująca się produkcją wideo, widzę tutaj duży potencjał chociażby w realizacji wywiadów lub nawet streamowania przekazów na żywo (w końcu Project Glass jest urządzeniem on-line). Obecne na rynku, chińskie okulary z kamerami wideo to wciąż tylko off-line&#8217;owe gadżety. Nie miejmy jednak wątpliwości, Project Glass nie jest tworzony z myślą o produkcji wideo, a przynajmniej nie głównie z myślą o takiej działalności.</p>
<p>Niepokoi mnie jednak fakt, że ta technologia skierowana jest do masowego odbiorcy. Rozszerzona rzeczywistość, z której korzysta Project Glass musi obserwować otoczenie i zbierać oraz przetwarzać dane, aby spełniać swoją funkcję. Wiemy, że część tego przetwarzania odbywać będzie się w chmurze, a co za tym idzie &#8211; konieczne jest przesłanie danych na serwer firmy (w tym wypadku Google).</p>
<p>Nie należę do tych osób, które postrzegają Google jako „Wielkiego Brata”, nieustannie obserwującego swoich użytkowników. Uważam jednak, że kwestia prywatność jest obecnie dużym problemem, w kontekście usług on-line. W przypadku Project Glass ciężko mi sobie wyobrazić jak miałyby wyglądać mechanizmy ochrony prywatności, w sytuacji gdy zainstalowana w okularach kamera ma pracować non stop, w trakcie korzystania.</p>
<p>Co więcej, w polu widzenia użytkownika (będącym również polem widzenia okularów), bardzo często znajdą się osoby, które sobie tego nie życzą lub obiekty, które nie powinny zostać zarejestrowane. To w jaki sposób Google poradzi sobie z tymi problemami, dla mnie jest nawet bardziej interesujące niż sam produkt. A muszą one zostać wyeliminowane, aby firma mogła wprowadzić produkt na rynek.</p>
<p><em>Źródło ilustracji: <a href="https://plus.google.com/108189587050871927619/posts" target="_blank">Chris Chabot na Google+</a></em></p>
<p><em><strong>Kilka słów na zakończenie</strong><br />
Powyższy wpis jest moją ostatnią publikacją na Antyweb jako członka redakcji. W związku z tym, chciałbym serdecznie podziękować całej ekipie za wspólną pracę. Szczególnie podziękować chciałbym Grzegorzowi Marczakowi za szansę, którą dał mi i zaufanie, którym wielokrotnie mnie obdarzał na przestrzeni prawie 2 lat naszej współpracy. Podziękowania należą się również czytelnikom Antyweb, za ich aktywność i gotowość do, często płomiennych, ale nierzadko bardzo interesujących dyskusji. Trzymajcie się i do zobaczenia gdzieś tam, w sieci:)</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/wideo-nagrane-prototypem-okularow-project-glass-fascynuje-i-przeraza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Carmageddon: Reincarnation bez DRM, nawiązuje współprace z polskim GOG, jest szansa na Linux i OS X</title>
		<link>http://antyweb.pl/carmageddon-reincarnation-bez-drm-nawiazuje-wspolprace-z-polskim-gog-jest-szansa-na-linux-i-os-x/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/carmageddon-reincarnation-bez-drm-nawiazuje-wspolprace-z-polskim-gog-jest-szansa-na-linux-i-os-x/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 May 2012 10:30:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan Rybczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[carmageddon]]></category>
		<category><![CDATA[DRM]]></category>
		<category><![CDATA[gog]]></category>
		<category><![CDATA[gry]]></category>
		<category><![CDATA[KickStarter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=112031</guid>
		<description><![CDATA[Nie ukrywam, że Carmageddon to jedna z moich ulubionych pozycji, dlatego z uwagą śledzę sytuację najnowszej części, która właśnie znajduje się w produkcji i liczy na pomoc fanów poprzez wpłaty dokonane za pomocą Kickstartera. Ostatnie aktualizacje przynoszą sporo ciekawych informacji, które mogą zachęcić do wpłaty tych, którzy jeszcze się nie zdecydowali. Zapowiedziana została wersja bez DRM, jest też szansa<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/carmageddon-reincarnation-bez-drm-nawiazuje-wspolprace-z-polskim-gog-jest-szansa-na-linux-i-os-x/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ukrywam, że Carmageddon to jedna z moich ulubionych pozycji, dlatego z uwagą śledzę sytuację najnowszej części, która właśnie znajduje się w produkcji i liczy na pomoc fanów poprzez wpłaty dokonane za pomocą <a href="http://www.kickstarter.com/projects/stainlessgames/carmageddon-reincarnation">Kickstartera</a>. Ostatnie aktualizacje przynoszą sporo ciekawych informacji, które mogą zachęcić do wpłaty tych, którzy jeszcze się nie zdecydowali. Zapowiedziana została wersja bez DRM, jest też szansa na wydanie gry na Linuksa i OS X. Nie zabrakło również polskich akcentów.<span id="more-112031"></span></p>
<p>Jeśli chodzi o Carmageddon: Reincarnation to do tej pory zapowiadana była jedynie wersja dostępną przez cyfrową platformę dystrybucji Steam. Pierwsza dobra wiadomość jest taka, że wszyscy którzy zdecydowali się wesprzeć zbiórkę kwotą 15$, oprócz wersji Steamowej dostaną również wersję wolna od zabezpieczeń DRM. Oznacz to, że żadna dopłata, czy wybór innej wersji nie jest konieczny. Wersja bez DRM będzie umożliwiała grę lokalną oraz przez LAN. Z oczywistych względów nie wszystkie funkcje edycji Steamowej będą dostępne, jak choćby zapisywanie save&#8217;ów w chmurze, ale każdy będzie mógł korzystać z tej wersji, która najbardziej mu dopowiada. Bardzo mi się takie podejście podoba &#8211; dwie wersje bez dopłaty.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/carmageddon-reincarnation-bez-drm-nawiazuje-wspolprace-z-polskim-gog-jest-szansa-na-linux-i-os-x/stretchgoal1/" rel="attachment wp-att-112080"><img class="aligncenter size-full wp-image-112080" title="stretchgoal1" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/stretchgoal1.jpg?9d7bd4" alt="" width="560" height="426" /></a></p>
<p>Druga aktualizacja mówi, że jeśli uda się uzbierać 600 000$, czyli o dwieście tysięcy więcej niż kwota wymagana do realizacji samej gry, to wówczas powstaną wersje gry na systemy Linux i OS X. Co prawda do tej pory zbiórka nie przebiegała zbyt spektakularnie, do końca pozostało 12 dni i wciąż nie osiągnięto wymaganych 400 000$ (brakuje 65 tysięcy dolarów), ale być może ta informacja zmobilizuje użytkowników innych niż Windows systemów na tyle, że dołożą brakującą część w ciągu pozostałego czasu. Posiadacze Linuksa i OS X będą musieli trochę dłużej poczekać, ich zamówienia zostaną zrealizowane w dalszej części 2013 roku.</p>
<p>Teraz czas na podsumowanie tego, co znajdziemy w Carmageddon: Reincarnation. Wróci sporo cech charakterystycznych dla poprzednich części, zwłaszcza części pierwszej. Wygląda na to, że twórcy uważnie słuchają fanów gry, zorganizowali w tym celu specjalne spotkanie w serwisie Reddit. A więc do rzeczy: ponownie zobaczymy stadion pełen futbolistów, będzie dostępny zestaw oryginalnych dźwięków, jak się domyślam, jako wybór opcjonalny. Powróci również galeria wraków samochodów po zakończeniu wyścigu, a fizyka sterowania pojazdem będzie podobna do tej z części pierwszej. To co szczególnie mnie cieszy, twórcy nie tylko zachowają, ale jeszcze powiększą przestrzeń poziomów, po których będą poruszać się gracze. Nie zabraknie także całkowitej destrukcji powodującej rozerwanie pojazdu na części. Całość dopełnią dobrze znane jak i nowe gatunki zwierząt oraz możliwość łatwej modyfikacji zawartości gry, np. poprzez nałożenie własnych skinów na przechodniów.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/carmageddon-reincarnation-bez-drm-nawiazuje-wspolprace-z-polskim-gog-jest-szansa-na-linux-i-os-x/maxhead-2/" rel="attachment wp-att-112082"><img class="aligncenter size-full wp-image-112082" title="Maxhead" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/Maxhead1.jpg?9d7bd4" alt="" width="560" height="420" /></a></p>
<p>Pojawią się również całkowicie nowe rozwiązania. Jednym z nich będzie nagradzanie graczy, którzy lubią zwiedzać i eksplorować planszę. To również świetna wiadomość, bardzo często skupiałem się właśnie na tym. Jako przechodnie pojawią się starsi ludzie z butlami tlenowymi, które będą wybuchać. Co prawda kierowcy nie będą mogli wysiadać z samochodów, ale będą mogli wypaść przez szybę podczas mocnego uderzenia. Nie wiadomo czy ma to również dotyczyć samochodów graczy, czy ograniczy się do aut spotykanych poza wyścigiem. Zobaczymy również rozmaite żarty twórców, tzw. easter eggs, power up zmieniający przechodniów w granitowe słupy, będą osiągnięcia, statystyki i tablice z rankingami graczy.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/carmageddon-reincarnation-bez-drm-nawiazuje-wspolprace-z-polskim-gog-jest-szansa-na-linux-i-os-x/gog-reward-image-1/" rel="attachment wp-att-112083"><img class="aligncenter size-full wp-image-112083" title="GOG-Reward-Image-1" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/GOG-Reward-Image-1.jpg?9d7bd4" alt="" width="560" height="420" /></a></p>
<p>Ciekawa informacja z ostatniej chwili. Ogłoszono partnerstwo twórców Carmageddona z polską platformą dystrybucji cyfrowej <a href="http://www.gog.com/">GOG.com</a>. Skoro i tak powstanie wersja pozbawiona DRM (wymóg każdej gry sprzedawanej na GOG), nie ma przeciwwskazań aby taka współpraca została zawiązana. Otóż każdy kto zdecyduje się wesprzeć produkcję gry 25 dolarami będzie mógł <strong>za darmo pobrać z GOG Carmageddon 1 wraz z dodatkiem The Splat Pack</strong> i tym sposobem umilić sobie czas oczekiwania na reinkarnację pirata drogowego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/carmageddon-reincarnation-bez-drm-nawiazuje-wspolprace-z-polskim-gog-jest-szansa-na-linux-i-os-x/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pinterest to rzeczywiście internetowe szaleństwo. Nie wierzycie?</title>
		<link>http://antyweb.pl/pinterest-to-rzeczywiscie-internetowe-szalenstwo-nie-wierzycie/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/pinterest-to-rzeczywiscie-internetowe-szalenstwo-nie-wierzycie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 May 2012 16:30:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Majchrzycki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe strony]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[instagram]]></category>
		<category><![CDATA[pinterest]]></category>
		<category><![CDATA[startup]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=111355</guid>
		<description><![CDATA[Pinterest to z pewnością dzisiaj kolejny fenomen w internecie. Nie tak dawno Grzegorz Marczak donosił, że serwis może być już warty 1,5 mld dolarów. Skąd tak wysoka suma? To nie koniec zaskakujących wiadomości, Pinterest zdumiewa również innymi danymi. Na przykład dotyczącymi liczby aktywnych użytkowników czy też&#8230; pracowników. Na początek dwie liczby: 18 mln odwiedzających 31<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/pinterest-to-rzeczywiscie-internetowe-szalenstwo-nie-wierzycie/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/pinterest-to-rzeczywiscie-internetowe-szalenstwo-nie-wierzycie/pinterest-tools/" rel="attachment wp-att-111510"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/pinterest-tools.jpg?9d7bd4" alt="" title="" width="285" height="189" class="alignleft size-full wp-image-111510" /></a>Pinterest to z pewnością dzisiaj kolejny fenomen w internecie. Nie tak dawno Grzegorz Marczak <a href="http://antyweb.pl/pinterest-juz-jest-wart-15-miliarda-dolarow-szalenstwo/">donosił</a>, że serwis może być już warty 1,5 mld dolarów. Skąd tak wysoka suma? To nie koniec zaskakujących wiadomości, Pinterest zdumiewa również innymi danymi. Na przykład dotyczącymi liczby aktywnych użytkowników czy też&#8230; pracowników. <span id="more-111355"></span></p>
<p>Na początek dwie liczby:</p>
<p>18 mln odwiedzających<br />
31 pracowników</p>
<p>Do tego trzeba by dorzucić 3 mln zarejestrowanych użytkowników. Pinterest wcale nie tak powoli wyrasta na kolejne zjawisko &#8211; po Instagramie, a wcześniej Facebooku czy Twitterze, które chce zawładnąć internetem. Serwis umożliwiający dzielenie się materiałami i promocję notuje w ostatnim czasie 10-krotny wzrost i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym okresie miało się coś zmienić.</p>
<p>Przyjrzyjmy się jeszcze paru <a href="http://highscalability.com/blog/2012/5/21/pinterest-architecture-update-18-million-visitors-10x-growth.html">liczbom</a>:</p>
<p>80 mln obiektów online<br />
410 terabajtów danych w chmurze<br />
1,5 mld dolarów wartości</p>
<p>Pinterest w ciągu dość krótkiego okresu istnienia zdołał przyciągnąć całkiem potężną rzeszę zainteresowanych. Nie tylko zwykłych użytkowników pragnących dzielić się interesującymi ich materiałami, ale również firmy, które w ten sposób promują swoje produkty.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/pinterest-to-rzeczywiscie-internetowe-szalenstwo-nie-wierzycie/pint1/" rel="attachment wp-att-111509"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/pint1.png?9d7bd4" alt="" title="" width="600" height="295" class="aligncenter size-full wp-image-111509" /></a></center></p>
<p>Dla tych ostatnich Pinterest to szansa na rozwój e-commerce. W dodatku bardzo szybki &#8211; serwis jest jedną z witryn o najszybciej wzrastającej oglądalności w internecie. W ciągu ledwie jednego miesiąca liczba internautów odwiedzających Pinterest wzrosła o 50%.</p>
<p>Miał rację Grzegorz Marczak, pisząc o szaleństwie &#8211; strona z obrazkami szacowana jest na około 1,5 mld dolarów, a przyciąga 18 mln internautów miesięcznie. Moim zdaniem pokazuje to, że przede wszystkim jednak liczy się pomysł, a nie tylko nowatorskie rozwiązania. Podobnie jak w przypadku Instagramu, Pinterest korzysta z dobrze znanych koncepcji. Cała zabawa polega na ich wykorzystaniu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/pinterest-to-rzeczywiscie-internetowe-szalenstwo-nie-wierzycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>VIA idzie w ślady Raspberry Pi i tworzy androidowy komputer za 49$</title>
		<link>http://antyweb.pl/via-idzie-w-slady-rapsberry-pi-i-tworzy-androidowy-komputer-za-49/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/via-idzie-w-slady-rapsberry-pi-i-tworzy-androidowy-komputer-za-49/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 May 2012 14:30:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Iwaniuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Android]]></category>
		<category><![CDATA[APC]]></category>
		<category><![CDATA[ARM]]></category>
		<category><![CDATA[Raspberry Pi]]></category>
		<category><![CDATA[via]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=111298</guid>
		<description><![CDATA[Zainteresowanie jakie projekt Raspberry Pi wywołał w środowisku miłośników technologi, zaskoczyło chyba większość z nas. Produkt kojarzony wyłącznie z hobbystami, przyciągnął uwagę szerszej publiczności, wśród której możemy znaleźć osoby, nigdy wcześniej nie mające do czynienia z urządzeniami tego typu. Według mnie, zainteresowanie komputerkiem Raspberry Pi ma jednak bardzo solidne podstawy. Otóż, dla części osób, ta<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/via-idzie-w-slady-rapsberry-pi-i-tworzy-androidowy-komputer-za-49/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/apc-angle-600x336.jpg?9d7bd4" alt="" title="apc-angle" width="600" height="336" class="alignleft size-large wp-image-111302" /><br />
Zainteresowanie jakie projekt Raspberry Pi wywołał w środowisku miłośników technologi, zaskoczyło chyba większość z nas. Produkt kojarzony wyłącznie z hobbystami, przyciągnął uwagę szerszej publiczności, wśród której możemy znaleźć osoby, nigdy wcześniej nie mające do czynienia z urządzeniami tego typu. Według mnie, zainteresowanie komputerkiem Raspberry Pi ma jednak bardzo solidne podstawy. Otóż, dla części osób, ta mała płytka z układami scalonymi i różnymi złączami jawi się niczym przepustka do wciąż niespełnionej kariery programistycznej. Oczywiście znaleźlibyśmy również osoby, dla których Raspberry Pi to tylko ciekawy gadżet. Pomimo to produkt ten ma ewidentny potencjał. VIA &#8211; producent procesorów i chipsetów, najwyraźniej dostrzegł go i stworzył odpowiednik Raspberry Pi.<span id="more-111298"></span></p>
<p>Specyfikacja VIA Android PC (APC) przypomina trochę podrasowane Raspberry Pi:</p>
<ul>
<li><strong>Procesor:</strong> WonderMedia WM8750 ARM11 &#8211; 800 Mhz</li>
<li><strong>RAM:</strong> 512 MB</li>
<li><strong>Pamięć flash:</strong> 2 GB</li>
<li><strong>Porty:</strong> 4x USB 2.0, Audio-in/out, Ethernet, VGA, HDMI, MicroSD</li>
</ul>
<p>Mamy bowiem 2x razy więcej pamięci RAM oraz zintegrowaną kość Flash. Komplet portów czyni z APC nieco bardziej kompleksowe rozwiązanie. Jedyny element, który jest tutaj słabszy to procesor. Raspberry Pi napędzane jest 700 Mhz układem Broadcoma, wykonanym w architekturze ARM11. Umożliwia on dekodowanie obrazu wideo w rozdzielczości 1080p. Natomiast układ WonderMedia radzi sobie z wideo do rozdzielczości 720p.</p>
<p><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/apc-io-e1337773291487-600x202.jpg?9d7bd4" alt="" title="apc-io" width="600" height="202" class="alignleft size-large wp-image-111484" /></p>
<p>Dużym plusem dotyczącym konstrukcji VIA jest fakt, że płytka wykonana jest w formacie Neo-ITX. Na rynku dostępnych jest wiele obudów kompatybilnych z tym formatem, a to z kolei ułatwi przekształcenie APC w bardziej kompletny produkt.</p>
<p>VIA przyjmuje już zamówienia na APC. Pierwsze egzemplarze powinny trafić do nabywców w lipcu. Jestem jednak ciekaw czy poza komputerkiem, VIA ma zamiar „pociągnąć temat” i stworzyć środowisku wokół APC. Sukces Raspberry Pi w dużej mierze jest efektem zaangażowania ekipy w promocję produktu i przyciąganie do niego ludzi. Bez takich działań, APC będzie tylko kawałkiem elektroniki jakich wiele na rynku.</p>
<p>Zastanawiam się również, czy faktycznie istnieje zapotrzebowanie na produkty tego typu? A może sukces Raspberry Pi to tylko chwilowy zryw, dotyczący produktu, który trafił w istniejącą na rynku niszę? </p>
<p><em>Źródło: <a href="https://plus.google.com/u/0/113822113008490295511/posts/CuqvUzN9qae" target="_blank">Przemysław Rumik</a> za <a href="http://www.geek.com/articles/chips/via-launch-a-49-android-pc-20120522/" target="_blank">Geek.com</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/via-idzie-w-slady-rapsberry-pi-i-tworzy-androidowy-komputer-za-49/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>25</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sunglass &#8211; odpowiednik Google Docs dla modelowania 3D. Początek końca drogiego oprogramowania do 3D?</title>
		<link>http://antyweb.pl/sunglass-odpowiednik-google-docs-dla-modelowania-3d-poczatek-konca-drogiego-oprogramowania-do-3d/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/sunglass-odpowiednik-google-docs-dla-modelowania-3d-poczatek-konca-drogiego-oprogramowania-do-3d/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 May 2012 11:30:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan Rybczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[3d]]></category>
		<category><![CDATA[Chmura]]></category>
		<category><![CDATA[Sunglass]]></category>
		<category><![CDATA[tech crunch disrupt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=111391</guid>
		<description><![CDATA[Coraz więcej aplikacji przenosi się do chmury, dobrze jednak jeśli poza wskoczeniem na falę popularności marketingowych terminów takie posunięcie przynosi wymierne korzyści dla użytkowników, przynajmniej w ograniczonym zakresie i konkretnym  zastosowaniu. Google Docs dla przykładu nie jest najbardziej zaawansowanym pakietem biurowym, ale jakakolwiek współpraca nad projektem jest w nim bez porównania wygodniejsza, niż przesyłanie sobie maili z<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/sunglass-odpowiednik-google-docs-dla-modelowania-3d-poczatek-konca-drogiego-oprogramowania-do-3d/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Coraz więcej aplikacji przenosi się do chmury, dobrze jednak jeśli poza wskoczeniem na falę popularności marketingowych terminów takie posunięcie przynosi wymierne korzyści dla użytkowników, przynajmniej w ograniczonym zakresie i konkretnym  zastosowaniu. Google Docs dla przykładu nie jest najbardziej zaawansowanym pakietem biurowym, ale jakakolwiek współpraca nad projektem jest w nim bez porównania wygodniejsza, niż przesyłanie sobie maili z kolejnymi wersjami dokumentu. Sunglass chce ułatwić współpracę wszystkim, którzy zajmują się projektowaniem 3D. Wszystko czego będziesz potrzebował, to przeglądarka.<span id="more-111391"></span></p>
<p>Oprogramowanie 3D rozwijane od 20 labo 30 lat do tej pory nie przeszło żadnej rewolucyjnej zmiany, była to raczej ewolucja. Większość pakietów kosztuje wiele dziesiątek tysięcy dolarów, wyjątkiem jest tutaj darmowy i otwarty Blender, który jest zadziwiająco konkurencyjny dla komercyjnych produktów, bez porównania bardziej niż chociażby Linux dla Windowsa. Niezależnie od tego software do projektowania grafiki trójwymiarowej działał trochę w oderwaniu od sieci. Nawet Google gdy jeszcze był właścicielem Sketchup nie wymyślił tutaj nic lepszego, jak tylko galerię on-line, która pozwalała oglądać i pobierać do własnych projektów twórczość innych osób. Sunglass ma szansę to zmienić.</p>
<p>Sunglass bierze udział w <a href="http://techcrunch.com/2012/05/22/cad-users-rejoice-sunglass-brings-slick-3d-modeling-to-the-browser/">Tech Crunch Disrupt</a>. Jest to startup który planuje, jak sam to określił, stworzyć Google Docs dla 3D. Zacznijmy od tego, że sama edycja przebiega w przeglądarce dzięki HTML5 oraz WebGL, a więc nie ma potrzeby instalowania Flasha. Większość obliczeń odbywa się na superkomputerach, a wynik tych obliczeń przesyłany jest bezpośrednio do okna naszej przeglądarki. Oznacza to między innymi znacznie krótsze czasy renderowania grafiki. Sunglass obsługuje ponad 40 różnych formatów plików, nie powinno być więc problemu z przeniesieniem już rozpoczętego projektu. Podstawowa wersja serwisu będzie dostępna za darmo. Dodatkowe rozszerzenia, nazywane przez twórców aplikacjami będzie można wykupić w miesięcznych planach, a ich cena będzie się zaczynać od 20$ i w niektórych przypadkach sięgać 100$. Dzięki budowie modułowej, każdy będzie mógł skorzystać z tego, co akurat jest mu potrzebne do pracy. Pod warunkiem, że do pracy nie będzie niezbędne kilkadziesiąt takich aplikacji, cena może wypaść bardzo atrakcyjnie.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/sunglass-odpowiednik-google-docs-dla-modelowania-3d-poczatek-konca-drogiego-oprogramowania-do-3d/sunglass-3d-model1/" rel="attachment wp-att-111419"><img class="aligncenter size-full wp-image-111419" title="sunglass-3d-model1" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/sunglass-3d-model1.png?9d7bd4" alt="" width="1280" height="800" /></a></p>
<p>Twórcy obiecują, że Sunglass nadaje się niemal dla każdego, od dziecka aż po profesjonalistę zajmującego się symulacją płynów. Główną grupą docelową będą firmy zatrudniające od 5 do 50 osób, które zajmują się projektowaniem 3D, a to za sprawą nastawienia Sunglass na współpracę. Tu właśnie drzemie siła przeniesienia projektowania do chmury. Projektanci będą mogli współpracować zarówno synchronicznie jak i asynchronicznie. Wiele osób jednocześnie może edytować projekt, wszystkie zmiany zobaczymy w czasie rzeczywistym. Można również tworzyć notatki i komentarze dla osób, które zajrzą do projektu za jakiś czas. To właśnie dzięki temu Sunglass powinien być szczególnie atrakcyjny. Zbudowanie firmy projektującej, w której będa pracować jedynie zdalni pracownicy nie będzie już wielkim problemem.</p>
<p>Pozostaje jeszcze jedna ważna kwestia &#8211; prezentacja wyników pracy klientowi. To już tylko formalność, skoro cały serwis działa w chmurze i opiera się o HTML5. Można podesłać linka, albo umieścić na stronie podgląd projektu. Nie jest to jednak statyczny zrzut ekranu, ani animowany GIF, tylko widok, którym możemy manipulować, obracać go i przybliżać. W razie wprowadzonych zmian, można go bez problemu aktualizować.</p>
<p><iframe src="http://sunglass.io/demo/splayer/609" frameborder="0" width="500" height="350"></iframe></p>
<p>Na chwile obecną brak dalszych szczegółów, aby skorzystać z Sunglass trzeba otrzymać zaproszenie. Zainteresowanych odsyłam na <a href="http://sunglass.io/">stronę projektu</a> i do serwisu <a href="http://techcrunch.com/2012/05/22/cad-users-rejoice-sunglass-brings-slick-3d-modeling-to-the-browser/">Tech Crunch</a>. Jeżeli twórcy dotrzymają swoich obietnic, to możemy być świadkami poważnych zmian w środowisku projektantów. Oczywiście wiele będzie zależało od ostatecznych możliwości, których na razie nie można samodzielnie sprawdzić. Będę z zainteresowaniem śledził rozwój Sunglass.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/sunglass-odpowiednik-google-docs-dla-modelowania-3d-poczatek-konca-drogiego-oprogramowania-do-3d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>gTar &#8211; przy niej może schować się Guitar Hero, a przy okazji możemy nauczyć się grać na prawdziwym instrumencie</title>
		<link>http://antyweb.pl/gtar-przy-niej-moze-schowac-sie-guitar-hero-a-przy-okazji-mozemy-nauczyc-sie-grac-na-prawdziwym-instrumencie/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/gtar-przy-niej-moze-schowac-sie-guitar-hero-a-przy-okazji-mozemy-nauczyc-sie-grac-na-prawdziwym-instrumencie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 May 2012 15:15:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan Rybczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[App Store]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[gitara]]></category>
		<category><![CDATA[gTar]]></category>
		<category><![CDATA[guitar hero]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[KickStarter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=110922</guid>
		<description><![CDATA[Guitar Hero był swojego czasu bardzo popularny, jednak wszystko wskazuje na to, że dni jego świetności już nie powrócą. Po prostu wciskanie guziczków w odpowiedniej kolejności i kombinacji wyczerpało się w tym kontekście. Można się było jednak spodziewać, że twórcy aplikacji nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Granie na gitarze jako forma elektronicznej rozrywki powraca w wielkim stylu. Co szczególnie istotne, nie potrzebna<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/gtar-przy-niej-moze-schowac-sie-guitar-hero-a-przy-okazji-mozemy-nauczyc-sie-grac-na-prawdziwym-instrumencie/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Guitar Hero był swojego czasu bardzo popularny, jednak wszystko wskazuje na to, że dni jego świetności już nie powrócą. Po prostu wciskanie guziczków w odpowiedniej kolejności i kombinacji wyczerpało się w tym kontekście. Można się było jednak spodziewać, że twórcy aplikacji nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Granie na gitarze jako forma elektronicznej rozrywki powraca w wielkim stylu. Co szczególnie istotne, nie potrzebna jest już konsola i telewizor. Wystarczy sam instrument oraz telefon, by cieszyć się grą na różnych poziomach trudności.<span id="more-110922"></span></p>
<p>Zacznijmy od tego, że gTar wygląda jak prawdziwa gitara, to znaczy ma prawdziwe struny i progi. Układ odpowiada prawdziwemu instrumentowi, z tą różnicą, że gTar do wydawania dźwięku wymaga iPhone&#8217;a 4 lub 4S. Twórcy planują w przyszłości dodać inne telefony, ale nie wiadomo ani kiedy to nastąpi, ani czy chodzi o nowsze modele iPhone&#8217;a, czy może również o telefony pracujące pod kontrolą Androida.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/gtar-przy-niej-moze-schowac-sie-guitar-hero-a-przy-okazji-mozemy-nauczyc-sie-grac-na-prawdziwym-instrumencie/frets_app_closeup/" rel="attachment wp-att-111196"><img class="aligncenter size-full wp-image-111196" title="frets_app_closeup" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/frets_app_closeup.jpg?9d7bd4" alt="" width="600" height="400" /></a></p>
<p>Ponieważ telefon odpowiada w całości za wydawane przez gitarę dźwięki, daje to określony zestaw nowych możliwości. Przede wszystkim możemy określić jak ma brzmieć nasz instrument. Wybieramy rodzaj gitary, dodatkowe efekty w postaci rozmaitych przesterów i nie tylko. Przypomina to trochę programy komputerowe do symulacji takich właśnie efektów, z tą różnicą, że nie potrzebujemy komputera i jesteśmy całkowicie mobilni, bo gTar posiada własny, wbudowany akumulator, który pozwala na 6 do 8 godzin gry. Nie ma więc przeszkód, aby zagrać przy ognisku na działce. Jak do tej pory mówimy o trybie Free Play, czyli wolnego grania, w którym instrument raguje jak zwykła gitara, nie licząc wbudowanych efektów i pozwala zagrać co tylko chcemy i potrafimy.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/gtar-przy-niej-moze-schowac-sie-guitar-hero-a-przy-okazji-mozemy-nauczyc-sie-grac-na-prawdziwym-instrumencie/video-112940-h264_high-mp4_snapshot_01-38_2012-05-22_16-42-06/" rel="attachment wp-att-111197"><img class="aligncenter size-full wp-image-111197" title="video-112940-h264_high.mp4_snapshot_01.38_[2012.05.22_16.42.06]" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/video-112940-h264_high.mp4_snapshot_01.38_2012.05.22_16.42.06.jpg?9d7bd4" alt="" width="560" height="314" /></a></p>
<p>Jednak gTar chce upiec kilka pieczeni na jednym ogniu i być godnym następcą dla Guitar Hero, a więc oprócz wolnego grania potrzebny jest tryb rozrywkowy i zdecydowanie łatwiejszy. Dostaniemy nie jeden, a trzy takie tryby, odpowiadające trzem różnym poziomom trudności. W każdym z nich wybieramy piosenkę którą chcemy zagrać, a podświetlenia na progach podpowiadają jak łapać struny. Są jednak znaczące różnice.</p>
<p>W najłatwiejszym trybie możemy grać tylko na czystych strunach, bez akordów i chwytania progów. Struny po prostu odpowiadają jakby 6 przyciskom i tyle. Co więcej, funkcja nazywająca się SmartPlay powoduje, że błędnie potrącone struny nie wybrzmiewają, dzięki czemu nie fałszujemy, a przynajmniej tego nie słyszymy ;) Dlatego w najłatwiejszym trybie możemy wziąć gTar po raz pierwszy do reki i nie mając doświadczenia z prawdzim instrumentem zagrać swoja ulubiona piosenkę.</p>
<p><iframe src="http://www.kickstarter.com/projects/incident/gtar-the-first-guitar-that-anybody-can-play/widget/video.html" frameborder="0" width="600px" height="450px"></iframe></p>
<p>Średni poziom trudności dodaje progi i zaczynają przydawać się ich podświetlenia podpowiadające które struny mamy złapać. Podobnie jak w trybie najłatwiejszym SmartPlay zapobiega fałszowaniu i blokuje dźwięki od niewłaściwych chwytów i strun.</p>
<p>Na trzecim, najtrudniejszym poziomie przestaje działać SmartPlay, a więc słychać wszystkie nasze błędy. Progi wciąż są podświetlane i wciąż możemy trenować nasze ulubione piosenki.</p>
<p>Biorąc pod uwagę, że gTar posiada prawdziwe struny, faktycznie może uczynić naukę gry na instrumencie łatwiejszą. Twórcy twierdzą, że tak się właśnie dzieje, bo układ strun i progów jest identyczny. Pod względem zapamiętania układu chwytów jest to całkiem prawdopodobne, ale nie spodziewałbym się, że nawet najlepszy gracz gTar był w stanie od razu przesiąść się na prawdziwą gitarę. Pamiętajmy, że gTar nie wymaga strojenia, a wszystkie dźwięki reprodukuje iPhone. Wydobycie podobnej melodii z prawdziwych strun jest zapewne trudniejsze.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/gtar-przy-niej-moze-schowac-sie-guitar-hero-a-przy-okazji-mozemy-nauczyc-sie-grac-na-prawdziwym-instrumencie/video-112940-h264_high-mp4_snapshot_00-15_2012-05-22_16-40-08/" rel="attachment wp-att-111198"><img class="aligncenter size-full wp-image-111198" title="video-112940-h264_high.mp4_snapshot_00.15_[2012.05.22_16.40.08]" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/video-112940-h264_high.mp4_snapshot_00.15_2012.05.22_16.40.08.jpg?9d7bd4" alt="" width="560" height="314" /></a></p>
<p>Muszę jednak przyznać, że chociaż do Guitar Hero nigdy mnie nie ciągnęło, bo oprócz kształtu kontroler do gry niczym się nie różnił od zwykłego pada, to gTar wygląda na tyle intrygująco, że chętnie bym spróbował i całkiem możliwe, że bardzo by mi się to spodobało, tym bardziej, że zawsze podobała mi się gra na gitarze, ale nigdy nie miałem dość motywacji aby nauczyć się na niej grać.</p>
<p>gTar <a href="http://www.kickstarter.com/projects/incident/gtar-the-first-guitar-that-anybody-can-play">wystartowała na Kickstarterze</a>, początkowe promocyjne modele za 350$ dolarów już się wyprzedały, a wymagana do realizacji kwota stu tysięcy dolarów została zebrana już pierwszego dnia trwania zbiórki. Teraz zostało jeszcze trochę ponad sto egzemplarzy w promocyjnej cenie 399$. Kiedy i one zostaną wyprzedane, zostanie tylko model po cenie sklepowej 450$. W zestawie otrzymamy torbę na instrument, ładowarkę i kabel USB, dwa zestawy zapasowych strun, trzy kostki do gry oraz wyjście na słuchawki. Sama aplikacja będzie dostępna w App Store za darmo już niedługo, ale oczywiście bez gitary nam się raczej nie przyda.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/gtar-przy-niej-moze-schowac-sie-guitar-hero-a-przy-okazji-mozemy-nauczyc-sie-grac-na-prawdziwym-instrumencie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W 2015 roku 10% smartphone&#8217;ów będzie napędzanych układami Intela</title>
		<link>http://antyweb.pl/w-2015-roku-10-smartphoneow-bedzie-napedzanych-ukladami-intela/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/w-2015-roku-10-smartphoneow-bedzie-napedzanych-ukladami-intela/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 May 2012 14:30:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Iwaniuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[ARM]]></category>
		<category><![CDATA[Intel]]></category>
		<category><![CDATA[notebook]]></category>
		<category><![CDATA[smartphony]]></category>
		<category><![CDATA[telefony komórkowe]]></category>
		<category><![CDATA[x86]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=111108</guid>
		<description><![CDATA[Obecność Intela w segmencie urządzeń mobilnych takich jak smartphone&#8217;y czy tablety jest kluczowa z punktu widzenia przyszłości tejże firmy. Biorąc pod uwagę 2-3 letnie opóźnienie w popularyzacji i wprowadzaniu produktów na rynek, Intel poza dopracowaniem technologii, stoi przed innym trudnym zadaniem. Będzie nim próba przekonania producentów do wykorzystania układów x86 w ich urządzeniach. Co ciekawe,<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/w-2015-roku-10-smartphoneow-bedzie-napedzanych-ukladami-intela/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/lava-xolo-x900.png?9d7bd4" alt="" title="lava-xolo-x900" width="260" class="alignleft size-full wp-image-111167" />Obecność Intela w segmencie urządzeń mobilnych takich jak smartphone&#8217;y czy tablety jest kluczowa z punktu widzenia przyszłości tejże firmy. Biorąc pod uwagę 2-3 letnie opóźnienie w popularyzacji i wprowadzaniu produktów na rynek, Intel poza dopracowaniem technologii, stoi przed innym trudnym zadaniem. Będzie nim próba przekonania producentów do wykorzystania układów x86 w ich urządzeniach. Co ciekawe, konkurencja daje Intelowi większe szanse niż większość komentatorów branży technologicznej.<span id="more-111108"></span></p>
<p>Prezes firmy ARM Holdings &#8211; Warren East w jednym z <a href="http://www.intomobile.com/2012/05/22/arm-ceo-10-smartphones-sold-2015-have-intel-inside/" target="_blank">wywiadów</a> stwierdził ostatnio, że według niego, w 2015 roku, układy Intela będą napędzały 5 lub nawet 10% wszystkich smartphone&#8217;ów dostępnych w sprzedaży. Przyznam, że według mnie jest to dość optymistyczna i szczodra prognoza, szczególnie gdy jej autorem jest szef firmy, która odpowiada za stworzenie technologii postrzeganej dzisiaj jako bezpośrednia konkurencja Intela oraz architektury x86.</p>
<p>Warren East nie zostałby jednak prezesem ARM gdyby nie miał podstaw do wygłaszania tego typu stwierdzeń. Niewątpliwie widzi on pewien trend, który pozwoli osiągnąć Intelowi istotną obecność w segmencie smartphone&#8217;ów. W prognozie Easta pojawia się również twierdzenie, wedle którego w tym samym czasie układy ARM będą napędzały 10 do 20% notebooków.</p>
<p>Trend który widzi East zakłada więc, że obie strony zabiorą sobie wzajemnie fragmenty rynku, w których dotychczas dominowała druga strona. Ciekawe, prawda? Nie sądzę jednak, aby wspomniana prognoza była realna. Dlaczego? Otóż, w większości przypadków nie ma żadnych przesłanek, aby producenci wytwarzający smartphone&#8217;y z ARM, nagle zaczęli produkować telefony napędzane Intelem lub wytwórcy notebooków z procesorami x86 nagle rozpoczęli produkcję komputerów z ARM.</p>
<p>Wspomniane architektury posiadają już wieloletnią historię obecności na rynku. Wytwórcy dysponują rozległą wiedzą w kwestii wdrażania ich w swoich produktach. W jaki sposób przekonać więc owe firmy do przewrócenia do góry nogami nawet części ich oferty? Ok, na pewno będziemy od czasu do czasu widzieli pojedyncze eksperymenty z ARM lub procesorami Intela. Nie ma jednak powodu, aby Samsung w którejś z kolejnych generacji smartphone&#8217;ów Galaxy zastosował układ Intela, tym bardziej, że koreański gigant część układów wytwarza samodzielnie.</p>
<p>Zgadzam się jednak z prognozą, że ARM oraz x86 uszczkną sobie wzajemnie fragmenty rynku. W 2015 roku będą to jednak wciąż nieistotne liczby. Większa zmiana zajmie zdecydowanie dłużej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/w-2015-roku-10-smartphoneow-bedzie-napedzanych-ukladami-intela/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Internet w służbie religii. A może religia w służbie Internetu? Żydzi i muzułmanie w Sieci</title>
		<link>http://antyweb.pl/zydzi-i-muzulmanie-w-internecie/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/zydzi-i-muzulmanie-w-internecie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 May 2012 13:41:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Sikorski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Żydzi]]></category>
		<category><![CDATA[Muzułmanie]]></category>
		<category><![CDATA[SalamWorld]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=111014</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnie dni przyniosły wiele ciekawych wydarzeń i informacji związanych z tematem pogodzenia Internetu i spraw religijnych. Najpierw pojawiła się zapowiedź sieci społecznościowej dla Internautów praktykujących islam (SalamWorld), a potem Nowy Jork był świadkiem wielkiej manifestacji ortodoksyjnych Żydów przestrzegających przed zgubnym wpływem Sieci. Do czego prowadzą te akcje? Stadion Citi Field to arena, na której swoje<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/zydzi-i-muzulmanie-w-internecie/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/zydzi-i-muzulmanie-w-internecie/haredi-internet-rally/" rel="attachment wp-att-111110"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/Haredi-Internet-Rally.jpg?9d7bd4" alt="" title="Haredi-Internet-Rally" width="305" height="229" class="alignleft size-full wp-image-111110" /></a>Ostatnie dni przyniosły wiele ciekawych wydarzeń i informacji związanych z tematem pogodzenia Internetu i spraw religijnych. Najpierw pojawiła się zapowiedź sieci społecznościowej dla Internautów praktykujących islam (SalamWorld), a potem Nowy Jork był świadkiem wielkiej manifestacji ortodoksyjnych Żydów przestrzegających przed zgubnym wpływem Sieci. Do czego prowadzą te akcje?<span id="more-111014"></span></p>
<p>Stadion Citi Field to arena, na której swoje mecze rozgrywa drużyna baseballowa Mets. Dwa dnie temu miejsce to nie było jednak okupowane przez kibiców legendarnego klubu – <a href="http://www.nytimes.com/2012/05/21/nyregion/ultra-orthodox-jews-hold-rally-on-internet-at-citi-field.html?_r=1">ich miejsce zajęło 40 tys. ortodoksyjnych Żydów</a>. Pojawili się tam, by wyrazić swój protest wobec rosnącego zagrożenia i pokus wynikających z dynamicznego rozwoju Sieci. Organizatorzy musieli wynająć także drugi stadion znajdujący się w okolicy, ponieważ liczba uczestników wydarzenia przeszła ich oczekiwania (warto podkreślić, iż zgodnie z tradycją, w proteście mogli wziąć udział jedynie mężczyźni – kobiety oglądały transmisję ze stadionu w swych domach).</p>
<p>Osoby, które pojawiły się na Citi Field przekonywały, iż największym zagrożeniem w Internecie jest łatwy dostęp do pornografii – ich zdaniem stała się ona pandemią współczesnego świata. Internet prowadzi także do społecznej dezintegracji, ponieważ przeszkadza w tradycyjnych kontaktach międzyludzkich. Warto podkreślić, że z takim podejściem nie zgadzają się wszyscy Żydzi, którzy pojawili się na stadionie. Część z nich uważa, że zagrożeniem nie jest sam Internet, lecz ludzie z niego korzystający. Sieć sama w sobie jest pozytywnym zjawiskiem, ułatwiającym nawiązywanie kontaktów (zarówno biznesowych, jak i koleżeńskich). Krytycy akcji protestacyjnej przekonywali, że wystarczy przyjrzeć się bliżej jej uczestnikom – po opuszczeniu stadionu wyciągali oni swe smartfony, by sprawdzić maile itp. Przed samą areną zorganizowano także kontrmanifestację (nie była to liczna grupa ludzi). Jej uczestnicy trzymali w rękach napisy &#8222;The Internet Is Not the Problem&#8221;.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/sub-orthodox-1-articleLarge.jpg?9d7bd4"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/sub-orthodox-1-articleLarge.jpg?9d7bd4" alt="" title="sub-orthodox-1-articleLarge" width="600" height="340" class="aligncenter size-full wp-image-111103" /></a></center></p>
<p>Co ciekawe, organizatorem głównego protestu była grupa Ichud Hakehillos Letohar Hamachane, która współpracuje ściśle z firmą tworzącą oprogramowanie służące filtracji Internetu. Uczestnicy spotkania dowiedzieli się, jakie produkty wypuszcza na rynek owa firma i jak ważna jest instalacja programów tego typu (w ich portfolio można znaleźć np. aplikacje dla iOS oraz Androida współpracujące z GPS i prezentujące listę koszernych restauracji oraz synagog).</p>
<p>Swojej drogi w świecie nowych technologii postanowili poszukać także muzułmanie. Kilka miesięcy temu właściciele sieci społecznościowej SalamWorld zapowiedzieli, iż w ciągu trzech lat liczba użytkowników tego serwisu wzrośnie o 30-50 mln. Teraz wskaźnik ten poważnie podniesiono – wynosi on już 150 mln. Przedstawiciele SalamWorld twierdzą, że Facebook nie jest jedynym rozwiązaniem, co udowodnili Rosjanie (WKontakte liczy 150 mln użytkowników) oraz Chińczycy (Qzone to 376 mln użytkowników). Tymczasem z Internetu korzysta obecnie 350 mln wyznawców islamu, a liczba ta będzie dynamicznie rosła. Z takiego założenia wychodzi m.in. szef całego przedsięwzięcia &#8211; Abdulvahit Niyazov.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/salam.jpg?9d7bd4"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/salam.jpg?9d7bd4" alt="" title="salam" width="596" height="300" class="aligncenter size-full wp-image-111107" /></a></center></p>
<p>Czym nowy produkt będzie się różnił od Facebooka? Przede wszystkim dostępną treścią. W SalamWorld nie pojawią się usługi, funkcje i treści, które byłyby sprzeczne z naukami Koranu. Innymi słowy: będzie to miejsce przyjazne muzułmanom. Czynniki religijny, edukacyjny i społeczny, to jednak tylko część obrazu tego przedsięwzięcia – nie można zapominać o sferze biznesowej. Wyznawcy islamu stanowią już 1/5 ludności świata, a przyrost naturalny w krajach islamskich jest bardzo wysoki. Już dziś odsetek muzułmanów poniżej 25 roku życia jest niezwykle wysoki. Należy pamiętać, że to właśnie młodzież jest głównym targetem sieci społecznościowych. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem i produkt będzie się rozwijał w zapowiadanym tempie, to SalamWorld stanie się prawdziwą kurą znoszącą złote jaja. Liczba usług oferowanych (w przyszłości) przez muzułmańską sieć społecznościową robi wrażenie już teraz (obok sprzedaży aplikacji, czy różnego rodzaju treści zapowiedziano utworzenie sklepu z bardziej tradycyjnymi produktami, czerpanie zysku z pielgrzymek i edukacji). A to dopiero początek. Jeśli projekt wypali, to <a href="http://antyweb.pl/facebook-na-gieldzie-dzien-drugi-na-razie-jest-dramatycznie/">Facebook może się znaleźć w poważnych opałach</a> – z pewnością straci część użytkowników, a wpływy z reklam mogą spaść. </p>
<p>Jak widać, religia zaczyna iść pod rękę z nowymi technologiami – nawet, jeśli ktoś próbuje nas przekonać, że owe technologie to zło wcielone.</p>
<p>Foto: <a href="http://www.alljewishlinks.com/ultra-orthodox-jews-rally-against-internet/">1</a>,<a href="http://www.nytimes.com/2012/05/21/nyregion/ultra-orthodox-jews-hold-rally-on-internet-at-citi-field.html?_r=1">2</a>,<a href="http://www.theworld.org/2012/02/salamworld-networking-muslims/">3</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/zydzi-i-muzulmanie-w-internecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oto powód, dla którego mogę kupić OS X Mountain Lion</title>
		<link>http://antyweb.pl/oto-powod-dla-ktorego-moge-kupic-os-x-mountain-lion/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/oto-powod-dla-ktorego-moge-kupic-os-x-mountain-lion/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 May 2012 13:00:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Majchrzycki</dc:creator>
				<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=110937</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy zobaczyłem pierwszą prezentację nowego systemu dla Maków nie wzbudziła ona we mnie żadnych emocji. Rok po premierze Liona wprowadzać kolejne wydanie oprogramowania? W dodatku szczycącego się funkcjami dobrze znanymi z iPada i iPhone`a. Jednak im bliżej premiery, tym więcej szczegółów poznajemy na temat OS X Mountain Lion. Muszę przyznać, że niektóre z nich wydają<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/oto-powod-dla-ktorego-moge-kupic-os-x-mountain-lion/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/oto-powod-dla-ktorego-moge-kupic-os-x-mountain-lion/osxml1/" rel="attachment wp-att-111007"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/osxml1.jpg?9d7bd4" alt="" title="" width="321" height="150" class="alignleft size-full wp-image-111007" /></a>Kiedy zobaczyłem pierwszą prezentację nowego systemu dla Maków nie wzbudziła ona we mnie żadnych emocji. Rok po premierze Liona wprowadzać kolejne wydanie oprogramowania? W dodatku szczycącego się funkcjami dobrze znanymi z iPada i iPhone`a. Jednak im bliżej premiery, tym więcej szczegółów poznajemy na temat OS X Mountain Lion. Muszę przyznać, że niektóre z nich wydają się naprawdę ciekawe.<span id="more-110937"></span></p>
<p>Nadal nie uważam, aby Apple dobrze robił w tak krótkim czasie wydając kolejną wersję swojego OS X. Nie interesują mnie też funkcje typu Centrum powiadomień, Wiadomości czy Przypomnienia. Wszystko to zdaje się być mało istotnymi dodatkami, dla których nie warto wydawać &#8211; nawet niezbyt wielkiej &#8211; kasy na aktualizację.</p>
<p>Co zatem jest ciekawego w Mountain Lionie? Otóż, zainteresowała mnie funkcja, którą <a href="https://twitter.com/#!/iKahn6294/status/204390049779957760">ktoś </a>wygrzebał z ostatniej wersji Developer preview systemu, a następnie rozpowszechniły serwisy internetowe. Chodzi o obsługę e-sklepu Mac App Store, z którego można kupować i ściągać aplikacje dla systemu. Apple wprowadził moim zdaniem bardzo słuszne rozwiązanie, które znacznie ułatwi pracę użytkownikom.</p>
<p>Mam na myśli automatyczne pobieranie aplikacji. Niby nic wielkiego, niby też przejęte z systemu Apple`a dla urządzeń mobilnych. A jednak, pracując na kilku komputerach tego typu rozwiązanie może być bardzo przydatne. Podobnie jak przypisywanie do kont w iTunes Store. </p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/oto-powod-dla-ktorego-moge-kupic-os-x-mountain-lion/osxml2-3/" rel="attachment wp-att-111090"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/osxml2.jpg?9d7bd4" alt="" title="" width="600" height="375" class="aligncenter size-full wp-image-111090" /></a></center></p>
<p>Ciekawe, ile maksymalnie komputerów będzie można podpiąć do swojego Apple ID? Na razie usługa nie działa jeszcze w 100% prawidłowo, ale inżynierowie z Cupertino mają jeszcze trochę czasu na jej dopieszczenie. Premiera OS X Mountain Liona przewidywana jest na czerwcową konferencję WWDC w San Francisco. System będzie można pobrać następnie z e-sklepu Mac App Store.</p>
<p>Źródło grafik: <a href="http://twitpic.com/9nhtcm">Zach Kahn </a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/oto-powod-dla-ktorego-moge-kupic-os-x-mountain-lion/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>31</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google poprawia wyszukiwanie w Gmail, ale prawdziwe zmiany dla produktów Google proponuje ktoś inny</title>
		<link>http://antyweb.pl/google-poprawia-wyszukiwanie-w-gmailu-ale-prawdziwe-zmiany-dla-produktow-google-proponuje-ktos-inny/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/google-poprawia-wyszukiwanie-w-gmailu-ale-prawdziwe-zmiany-dla-produktow-google-proponuje-ktos-inny/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 May 2012 10:45:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan Rybczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[gmail]]></category>
		<category><![CDATA[kalendarz google]]></category>
		<category><![CDATA[kontakty google]]></category>
		<category><![CDATA[mapy google]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=110777</guid>
		<description><![CDATA[Zapewne większość z nas korzysta z produktów Google. Również większość jest z tych produktów zadowolona, są wygodne, zawsze pod ręką i zwykle dobrej jakości. Są również cały czas rozwijane &#8211; tym razem Google poprawił wyszukiwanie w Gmail. Mimo wszystko czasem zastanawiam się czemu brakuje dość oczywistych i prostych funkcji, które bardzo ułatwiłby mi życie. W wielu<a class="more-link" href="http://antyweb.pl/google-poprawia-wyszukiwanie-w-gmailu-ale-prawdziwe-zmiany-dla-produktow-google-proponuje-ktos-inny/"> Czytaj więcej</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zapewne większość z nas korzysta z produktów Google. Również większość jest z tych produktów zadowolona, są wygodne, zawsze pod ręką i zwykle dobrej jakości. Są również cały czas rozwijane &#8211; tym razem Google poprawił wyszukiwanie w Gmail. Mimo wszystko czasem zastanawiam się czemu brakuje dość oczywistych i prostych funkcji, które bardzo ułatwiłby mi życie. W wielu przypadkach można się również zastanawiać czemu rozwój niektórych produktów przebiega tak powoli. Najwyraźniej ktoś również doszedł do podobnych wniosków i postanowił podzielić się swoimi propozycjami na udoskonalenie usług Google i stworzył ciekawe wideo.<span id="more-110777"></span></p>
<p>Poprawione wyszukiwanie w Gmail polega na autouzupełnianiu i sugestiach znanych z wyszukiwarki Google. Jeśli zaczniemy wpisywać wyszukiwaną frazę, dostaniemy podpowiedzi bazujące na zawartości naszych maili. Udogodnienie najpierw trafi do użytkowników anglojęzycznych, z czasem pojawi się również dla innych języków, jednak nie ma informacji kiedy dokładnie to nastąpi.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/google-poprawia-wyszukiwanie-w-gmailu-ale-prawdziwe-zmiany-dla-produktow-google-proponuje-ktos-inny/autocompletegmail/" rel="attachment wp-att-111003"><img class="aligncenter size-full wp-image-111003" title="autocompletegmail" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/autocompletegmail.png?9d7bd4" alt="" width="723" height="162" /></a></p>
<p>Jeśli ktoś czuje się zawiedziony tą &#8222;nowością&#8221; powinien bliżej przyjrzeć się propozycjom zmian zamieszczonych na filmie poniżej. Pomimo, że film sprawia wrażenie jakby został wyprodukowany przez samego Google, w rzeczywistości jest nieoficjalną propozycją kilku rosyjskich projektantów. Musze przyznać, że przedstawione w filmie propozycje zmian bardzo mi się podobają. Przede wszystkim podoba mi się możliwość łatwego tworzenia wydarzeń trwających więcej niż jeden dzień wprost z widoku głównego. Równie przydatne wydaje się dodanie do każdego dnia niezależnej listy &#8222;do zrobienia&#8221;, która nie miesza się tradycyjnym widokiem z podziałem na godziny.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/google-poprawia-wyszukiwanie-w-gmailu-ale-prawdziwe-zmiany-dla-produktow-google-proponuje-ktos-inny/google-new-features-flv_snapshot_00-42_2012-05-22_10-31-13/" rel="attachment wp-att-111004"><img class="aligncenter size-full wp-image-111004" title="Google New Features.flv_snapshot_00.42_[2012.05.22_10.31.13]" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/Google-New-Features.flv_snapshot_00.42_2012.05.22_10.31.13.jpg?9d7bd4" alt="" width="1920" height="1080" /></a></p>
<p>Kalendarz potrafi również automatycznie uzupełniać wydarzenia o przydatne informacje. Jeśli planujemy wybrać się na konkretną imprezę branżową, wystarczy, że dodamy jej nazwę i adres, a kalendarz samodzielnie uzupełni informacje o listę uczestników, sposób dojazdu oraz listę najnowszych wiadomości z G+ dotyczących wydarzenia. Dodatkowo można łatwo obejrzeć zdjęcia ze wszystkich wydarzeń w których braliśmy udział w przeszłości, bo stanowią osobna kategorię w naszych galeriach.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/google-poprawia-wyszukiwanie-w-gmailu-ale-prawdziwe-zmiany-dla-produktow-google-proponuje-ktos-inny/google-new-features-flv_snapshot_01-08_2012-05-22_10-32-09/" rel="attachment wp-att-111005"><img class="aligncenter size-full wp-image-111005" title="Google New Features.flv_snapshot_01.08_[2012.05.22_10.32.09]" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/05/Google-New-Features.flv_snapshot_01.08_2012.05.22_10.32.09.jpg?9d7bd4" alt="" width="1920" height="1080" /></a></p>
<p>Kolejną oczekiwaną zmianą byłoby zintegrowanie kontaktów z Facebooka i Twittera z kontaktami Google w ten sam sposób, jak możemy to zrobić na telefonach z Androidem. Musze przyznać, że nie rozumiem czemu ta dość oczywista funkcja jeszcze nie została wprowadzona w życie, skoro Android to system który rozwija właśnie Google. Na koniec zmiany w mapach pozwalają podejrzeć gdzie znajdują się nasi znajomi oraz automatycznie wyznaczyć trasy dojazdów pomiędzy kolejnymi spotkaniami. Klip kończy się kwestią wypowiedzianą w imieniu Google: &#8222;Zastawiałeś się gdzie są teraz Twoi znajomi? My też się zastanawialiśmy&#8221;. Zastanawiam się czy to złośliwy przytyk do Google&#8217;owego głodu na gromadzenie danych na nasz temat, czy taki wydźwięk wyszedł niejako przypadkiem.</p>
<p><iframe src="http://www.youtube.com/embed/8cSSzSSwhMk" frameborder="0" width="600" height="335"></iframe></p>
<p>Powiem szczerze, że chętnie zobaczyłbym te zmiany wprowadzone w życie w najbliższym czasie, ale obawiam się, że jest to raczej mało prawdopodobne. Zastanawiam się również, co mieli na celu rosyjscy projektanci. Czy w ten sposób chcą zwrócić na siebie uwagę i jest to forma autopromocji, a może naprawdę brakuje im wspominanych funkcji, czy liczą, że w ten sposób Google zainteresuje się zatrudnieniem ich u siebie? W końcu <a href="http://googlenewfeatures.com/index.html">stworzyli film i całą stronę</a> promującą go nie bez powodu.</p>
<p>Na film trafiłem w serwisie <a href="http://www.theverge.com/2012/5/21/3032230/unofficial-google-video-calendar-contacts-maps">The Verge</a>. <a href="http://gmailblog.blogspot.com/2012/05/improved-search-in-gmail.html">Tutaj</a> można znaleźć oficjalny komunikat o poprawionym wyszukiwaniu w Gmail.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/google-poprawia-wyszukiwanie-w-gmailu-ale-prawdziwe-zmiany-dla-produktow-google-proponuje-ktos-inny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Served from: antyweb.pl @ 2012-05-26 02:43:49 by W3 Total Cache -->
