<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>AntyWeb &#187; Świat</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/category/swiat/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Feb 2012 14:00:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Amatorzy fotografii z powietrza jednak muszą obejść się smakiem. Eye3 został wycofany przez Kickstarter</title>
		<link>http://antyweb.pl/amatorzy-fotografii-z-powietrza-jednak-musza-zaczekac-eye3-zostal-wycofany-przez-kickstarter/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/amatorzy-fotografii-z-powietrza-jednak-musza-zaczekac-eye3-zostal-wycofany-przez-kickstarter/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 12:00:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan Rybczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[eye3]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[KickStarter]]></category>
		<category><![CDATA[latający pojazd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89802</guid>
		<description><![CDATA[Nie tak dawno pisałem o projekcie który zbierał środki do uruchomienia przez Kickstarter &#8211; Eye3. W założeniu miał to być osiągalny niemal dla każdego amatora fotografii, zdalnie sterowany sprzęt latający, który miał umożliwić kręcenie filmów i robienie zdjęć z powietrza. Przedstawione parametry w stosunku do ceny prezentowały się bardzo atrakcyjnie. Projekt już w pierwszych kilku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-13_115018.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-89846" title="2012-02-13_115018" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-13_115018.jpg" alt="" width="350" height="186" /></a>Nie tak dawno <a href="http://antyweb.pl/zdjecia-i-filmy-z-powietrza-dla-kazdego-dzieki-eye3-od-dawna-marzyl-mi-sie-taki-produkt/">pisałem</a> o projekcie który zbierał środki do uruchomienia przez Kickstarter &#8211; Eye3. W założeniu miał to być osiągalny niemal dla każdego amatora fotografii, zdalnie sterowany sprzęt latający, który miał umożliwić kręcenie filmów i robienie zdjęć z powietrza. Przedstawione parametry w stosunku do ceny prezentowały się bardzo atrakcyjnie. Projekt już w pierwszych kilku dniach zdobył kwotę trzykrotnie przekraczającą docelowy próg. Jak się jednak okazało, jeżeli coś wydaje się zbyt piękne, żeby było prawdziwe, to tak właśnie jest. W związku z dochodzeniem przeprowadzonym przez internautów projekt został wycofany z Kickstartera. Jestem podwójnie zawiedziony i jednocześnie optymistycznie patrzę w przyszłość.<span id="more-89802"></span></p>
<p>Sam projekt Eye3 nie był przełomowy w sensie konstrukcji. Wrażenie robiło dopiero połączenie ceny z możliwościami. Podstawowa wersja miała kosztować zaledwie 1000$ i mieć udźwig 6,8 kg, wystarczający aby zawiesić dobrej klasy lustrzankę z odpowiednim obiektywem. Za cenę 2500$ mieliśmy dostać złożony, gotowy do lotu produkt z autopilotem i możliwością przelatywania nad wyznaczonymi przez GPS punktami. Tego rodzaju urządzenia latające istnieją nie od dziś, ale ich cena jest co najmniej dziesięciokrotnie większa i to dopiero początek skali. Wszystko to okazało się zbyt piękne, żeby było prawdziwe.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/vlcsnap-2012-02-13-11h36m59s24.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-89833" title="vlcsnap-2012-02-13-11h36m59s24" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/vlcsnap-2012-02-13-11h36m59s24.jpg" alt="" width="600" height="338" /></a></p>
<p>Pod artykułem na Antyweb na temat Eye3 czytelnicy również zgłaszali swoje zastrzeżenia. <strong>Mati</strong> w komentarzu napisał:</p>
<blockquote><p>Panie Janie nie zgodzę się że flyeye to nie zabawka, ponieważ rama którą widać na filmie to nic innego jak chińczyk x-aircraft robiący “zabawki”, radzę poszperać w necie i poszukać czegoś na prawdę profesjonalnego jak draganflyer, cinestar czy droidworks… na filmie nie dowiedziałem się jaka elektronika steruję kopterem oraz gimbalem. Silniki, które zastosował flyeye też żadna rewelacja żal było wydać na silniki axi gold, pulso, avroto czy robbe roxxy. Filmik fajna sklejka różnych (nie)powodzeń autora w budowaniu kopterów ale nie mówmy na nie profesjonalne :-)</p></blockquote>
<p>Natomiast <strong>asq</strong> niedawno wkleił w komentarzu link do artykułu, który potwierdza najgorsze obawy. Serwis <a href="http://spectrum.ieee.org/automaton/robotics/diy/update-eye3-drone-officially-too-good-to-be-true">Spectrum ieee</a> zebrał informacje w jednym miejscu. Internautów którzy przeprowadzili swoje prywatne śledztwo w tym temacie i byli odpowiednio zorientowani w temacie było znacznie więcej. Oto co się okazało.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/vlcsnap-2012-02-13-11h40m32s106.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-89834" title="vlcsnap-2012-02-13-11h40m32s106" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/vlcsnap-2012-02-13-11h40m32s106.jpg" alt="" width="600" height="338" /></a></p>
<p>Przede wszystkim zdjęcia zaprezentowane na <a href="http://www.kickstarter.com/projects/eye3/eye3">Kickstarterze</a> nie odzwierciedlały autorskiej konstrukcji, lecz pochodziły od innego, gotowego zestawu, który można kupić w sieci, podobnie jak zwrócił uwagę Mati w cytacie powyżej. Autorzy trefnego projektu wzięli zdjęcia <a href="http://www.cnchelicopter.com/servlet/the-2122/Xaircraft-Hexa-Frame-carbon/Detail">stąd</a>, a następnie poddali je niewielkim modyfikacjom w Photoshopie. Jakby tego było mało, okazało się, że osoby stojące za eye3 są winne ludziom pieniądze lub produkt za <a href="http://micro.lumenlab.com/">inny, wcześniejszy projekt.</a></p>
<p>Ostateczna decyzja należała do Kickstartera, który przyjrzał się wszystkim materiałom zebranym przez internautów i zdecydował się zamknąć projekt. Całe szczęście pieniądze ze zbiórki nie przepadły, ponieważ została ona przerwana jeszcze zanim się zakończyła.</p>
<p>Na początku napisałem, że jestem podwójnie zawiedziony takim obrotem sprawy. Po pierwsze dlatego, że był to produkt, który sam chętnie bym nabył nie powstanie i prawdopodobnie w tej cenie nie znajdzie zbyt szybko swojego następcy, po drugie dlatego, że za pierwszym razem chwaliłem małżeństwo, które postanowiło zaryzykować swój czas i pieniądze podejmując ambitny projekt. Rzeczywistość pokazała, że nie mieli tak ambitnych i czystych intencji jak się spodziewałem, wielka szkoda. Wysoce naganne jest wykorzystanie w taki sposób zbiórki pieniędzy osób najbardziej zainteresowanych takim projektem, którzy zwykle sami są fascynatami czy hobbystami.</p>
<p>Mimo wszystko można również wyciągnąć pozytywne wnioski z tego zamkniętego projektu. Po pierwsze, projekty w Kickstarterze są pod czujnym okiem internautów, w śród których znajdują się najrozmaitsi eksperci. To bardzo liczne grono osób czyni wszelkie naciągactwo wybitnie trudnym. Co więcej, jeżeli tego rodzaju projekt w pierwszej chwili wydał się wiarygodny i zebrał tak szybko tak dużą kwotę pieniędzy, to znaczy, że temat jest wart dalszego drążenia. Pomimo tego, że jest już kilkanaście tego rodzaju produktów na rynku, wciąż jest miejsce na konkurencje. Może nie za 2,5k $ ale wyższa i bardziej realistyczna cena wciąż nie przekreśla sukcesu na rynku. Hobbyści zajmujący się modelami latającymi, posiadający odpowiednią wiedzę i doświadczenie mogą pomyśleć o tym, żeby przekuć swoje hobby na rentowny biznes.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/vlcsnap-2012-02-13-11h40m35s142.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-89839" title="vlcsnap-2012-02-13-11h40m35s142" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/vlcsnap-2012-02-13-11h40m35s142.jpg" alt="" width="600" height="434" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Na koniec polecam nowy film częściowo wykonany przy pomocy zdalnie sterowanego sprzętu latającego o bardzo dużym &#8220;udźwigu&#8221; (na zdjęciu powyżej na pokładzie lustrzanka + podczepiony duży model RC). To z tego filmu pochodzą obrazy zamieszczone w artykule i z samym projektem eye3 nie mają bezpośrednio nic wspólnego.</p>
<p><object width="600" height="335" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/Te0V71sGoxA?version=3&amp;hl=pl_PL" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed width="600" height="335" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/Te0V71sGoxA?version=3&amp;hl=pl_PL" allowFullScreen="true" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" /></object></p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89802&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/amatorzy-fotografii-z-powietrza-jednak-musza-zaczekac-eye3-zostal-wycofany-przez-kickstarter/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Albo Windows Phone okaże się sukcesem, albo Nokia się nie pozbiera</title>
		<link>http://antyweb.pl/albo-windows-phone-okaze-sie-sukcesem-albo-nokia-sie-nie-pozbiera/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/albo-windows-phone-okaze-sie-sukcesem-albo-nokia-sie-nie-pozbiera/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 09:03:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Mizera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[microsoft]]></category>
		<category><![CDATA[Lumia]]></category>
		<category><![CDATA[Nokia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89562</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze parę lat temu Nokia była synonimem nowoczesnych telefonów komórkowych. Symbian raźno podbijał rynek, a firma z powodzeniem radziła sobie w sektorze biznesowym. W pewnym jednak momencie Nokia nie dostrzegła, że rynek smartphonów ulega diametralnej zmianie i walkę o niego podjęła ze sporym opóźnieniem, za które płaci po dziś dzień. Kołem ratunkowym ma być system [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Microsoft-Nokia.png"><img class="alignleft size-medium wp-image-89767" title="Microsoft-Nokia" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Microsoft-Nokia-300x225.png" alt="" width="300" height="225" /></a>Jeszcze parę lat temu Nokia była synonimem nowoczesnych telefonów komórkowych. Symbian raźno podbijał rynek, a firma z powodzeniem radziła sobie w sektorze biznesowym. W pewnym jednak momencie Nokia nie dostrzegła, że rynek smartphonów ulega diametralnej zmianie i walkę o niego podjęła ze sporym opóźnieniem, za które płaci po dziś dzień. Kołem ratunkowym ma być system mobilny Microsoftu. Jeżeli to nie pomoże, to Nokia może znaleźć się w potężnych opałach, gdyż postawiła niemal wszystko na jednego konia.<span id="more-89562"></span></p>
<p>Tak przynajmniej <a href="http://www.slashgear.com/nokia-weve-nowhere-to-go-but-windows-phone-08212613/" target="_blank">wynika ze słów</a> Victora Saeijsa, Wice-dyrektora Nokii w Europie, który zapytany o plan B dla firmy, ponoć odpowiedział:</p>
<blockquote><p>Plan B jest taki, że Plan A się powiedzie</p></blockquote>
<p>Oczywiście pod Planem A kryje się partnerstwo strategiczne z Microsoftem i postawienie na Windows Phone.</p>
<p>Jeżeli te słowa oddają rzeczywistą sytuację Nokii, to w firmie musi panować naprawdę nerwowa atmosfera. Wystarczy spojrzeć na ostatnie doniesienia – Nokia tnie zatrudnienie nawet o 4 tysiące etatów i przenosi część produkcji do Azji (<a href="http://antyweb.pl/nokia-tnie-zatrudnienie-i-wycofuje-sie-do-azji-kolorowe-obudowy-uratuja-biznes/" target="_blank">pisał o tym niedawno Paweł</a>). Wprawdzie firma dalej niemal niepodzielnie rządzi w sektorze low-endowych komórek, ale największe zyski pochodzą ze średniej i górnej półki. O ten rynek Nokia zamierza walczyć właśnie za pomocą telefonów z serii Lumia działających pod Windows Phone.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Nokia-Lumia.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-89768" title="Nokia-Lumia" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Nokia-Lumia-300x248.jpg" alt="" width="300" height="248" /></a>Tak ścisłe związanie się firmy z Microsoftem może okazać się zarówno szansą na powrót do gry, jak i gwoździem do trumny. Dla Microsoftu Nokia jest głównym partnerem, za pomocą którego dystrybuowany ma być WP. Ale nie jedynym. W kolejce czeka już HTC, który potrafi robić smartphony dużo szybciej, niż Nokia, która w tym momencie ma dostępne zaledwie 2 telefony z serii Lumia, trzeci dopiero będzie wchodził do sprzedaży. Do tego wątpię, aby to był koniec listy producentów zainteresowanych systemem Microsoftu. Firma ma alternatywę w stosunku do Nokii. Można powiedzieć, że Nokia ma również alternatywę wobec Windows Phone. Tylko ona jest iluzoryczna. Nokia już skazała Symbiana na śmierć. Wprawdzie dalej wypuszcza jakieś updaty, ale tak naprawdę to „żywy trup”. Wyjściem jest wejście w spółkę z Google. Tylko gdyby firma chciała to zrobić, to by to zrobiła już wcześniej. I ponownie Nokia staje się marką tylko z jednym systemem operacyjnym, tylko, że tym razem nie robi go sama, ale „dzierżawi”.</p>
<p>Osobiście uważam, że Windows Phone może odnieść sukces i stać się z czasem prawdziwym konkurentem dla iOSa i Androida. W ostatnich ruchach i działaniach Microsoftu może dostrzec, że firma w końcu zrozumiała, o co chodzi w tej „mobilnej rewolucji” i idzie w dobrym kierunku. Tylko, czy dla takiej Nokii ten marsz nie będzie zbyt wolny. Wprawdzie Lumie sprzedały się już w liczbie miliona sztuk, ale Nokia dalej generuje straty. To oczywiste. 2 raczkujące w swej popularności modele nie są w stanie pociągnąć wyników.</p>
<p>Zobaczymy, czy Plan A się powiedzie. Bo jeżeli nie, a planu B nie ma, to Nokia może się już nie pozbierać, a przynajmniej nie w segmencie smartphonów.</p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89562&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/albo-windows-phone-okaze-sie-sukcesem-albo-nokia-sie-nie-pozbiera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Facebook da Ci przynależność, a Twitter szacunek, czyli social media a hierarchia potrzeb Maslowa</title>
		<link>http://antyweb.pl/social-media-a-hierarchia-potrzeb-maslowa-facebook-da-ci-przynaleznosc-a-twitter-szacunek/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/social-media-a-hierarchia-potrzeb-maslowa-facebook-da-ci-przynaleznosc-a-twitter-szacunek/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 08:00:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[linkedin]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznoścowe]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89723</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego używamy mediów społecznościowych? Ponieważ spełniają nasze potrzeby. Odpowiedź z pozoru łatwa, postarajmy się jednak przyjrzeć tematowi nieco dokładniej. Przywołując słynną piramidę potrzeb ludzkich według Maslowa okazuje się, że dzięki takim serwisom jak Facebook, Google+, Twitter czy blogi spełniamy potrzebę samorealizacji, szacunku i uznania, miłości i przynależności, a nawet bezpieczeństwa. Zupełnie inne potrzeby wg hierarchii [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/social-media-logos.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/social-media-logos-300x213.jpg" alt="" title="Social media" width="300" height="213" class="alignleft size-medium wp-image-89755" /></a>Dlaczego używamy mediów społecznościowych? Ponieważ spełniają nasze potrzeby. Odpowiedź z pozoru łatwa, postarajmy się jednak przyjrzeć tematowi nieco dokładniej. Przywołując słynną piramidę potrzeb ludzkich według Maslowa okazuje się, że dzięki takim serwisom jak Facebook, Google+, Twitter czy blogi spełniamy potrzebę samorealizacji, szacunku i uznania, miłości i przynależności, a nawet bezpieczeństwa. Zupełnie inne potrzeby wg hierarchii Maslowa realizuje jednak „ćwierkający” mikroblog Twitter, a inne pozwalająca publikować przepastne teksty platforma blogowa WordPress. Szczegóły poznacie za sprawą ciekawie wyglądającej infografiki.<br />
<span id="more-89723"></span><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/piramida-potrzeb-maslowa-1.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/piramida-potrzeb-maslowa-1.jpeg" alt="" title="Piramida potrzeb Maslowa" width="500" class="aligncenter size-full wp-image-89752" /></a></center></p>
<p>Hierarchia potrzeb według modelu Abrahama Maslowa znana jest zapewne części z Was, przypomnijmy jednak, że mowa w niej o podziale potrzeb ludzkich wynikających z funkcji życiowych. Człowiek w pierwszej kolejności stara się zaspokoić swoje potrzeby fizjologiczne, takie jak jedzenie, picie czy sen. Dopiero potem stara się spełnić wyższe potrzeby: bezpieczeństwa (spokój, brak strachu, opieka), miłości i przynależności (więzi, przyjaźnie), szacunku i uznania (zaufanie, poczucie wartości, poważanie). Po spełnieniu tych wszystkich potrzeb ludzie szukają sposobu na samorealizację, co stanowi wg opisywanego modelu najwyższy szczebel potrzeb ludzkich. </p>
<p>Pomimo, iż model hierarchii potrzeb ludzkich Maslowa ma już swoje lata, współcześnie przez nas wykorzystywane na co dzień media społecznościowe idealnie pasują do teorii stworzonej przez amerykańskiego psychologa. Strona internetowa LinkedIn, będąca zagranicznym odpowiednikiem naszego rodzimego GoldenLine, to serwis społecznościowy skierowany na życie zawodowe i kontakty biznesowe. Posiadanie konta w LinkedIn spełnia potrzebę bezpieczeństwa, budujemy w nim bowiem swoje wirtualne CV, od którego atrakcyjności w sporej mierze zależy nasze miejsce pracy, a tym samym warunki życia.<br />
<center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/maslow_ingles.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/maslow_ingles-582x1024.jpg" alt="" title="Infografika" width="500" class="aligncenter size-large wp-image-89751" /></a></center></p>
<p>Konkurujące ze sobą funkcjami Facebook i Google+ spełniają naszą potrzebę przynależności – to dzięki tym serwisom budujemy relacje ze znajomymi, poznajemy nowe osoby i dodajemy kolejnych znajomych oraz utrzymujemy kontakty z przyjaciółmi i rodziną. Interesujące jest jednak, że wedle twórców załączonej infografiki mikroblog Twitter pomaga spełniać nam potrzebę wyższą nić Facebook czy G+, a mianowicie potrzebę szacunku i uznania. Wynika z tego zatem, że „ćwierkanie” lepiej nadaje się do wyrażania własnego zdania i daje nam respekt oraz szacunek u innych. Tym samym wzmacnia się nasza samoocena i pewność siebie. Najwyższą potrzebę samorealizacji najlepiej pomaga spełniać prowadzenie bloga – publikowanie wpisów i opinii na własnym blogu pozwala się nam realizować, rozwijać talenty, być kreatywnym i potwierdzać własną wartość.</p>
<p>A Wy jakie potrzeby spełniacie korzystając z mediów społecznościowych? </p>
<p>Źródło obrazka: <a href="http://www.zarzyccy.pl/p_piramida-potrzeb-maslowa.html" target="_blank">1</a> <a href="http://www.ecademy.com/node.php?id=174000" target="_blank">2</a></p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89723&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/social-media-a-hierarchia-potrzeb-maslowa-facebook-da-ci-przynaleznosc-a-twitter-szacunek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wynalazca myszki komputerowej stworzył nowy rodzaj klawiatury dotykowej. Pisanie przypomina grę akordów</title>
		<link>http://antyweb.pl/wynalazca-myszki-komputerowej-stworzyl-nowy-rodzaj-klawiatury-dotykowej-pisanie-przypomina-gre-akordow/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/wynalazca-myszki-komputerowej-stworzyl-nowy-rodzaj-klawiatury-dotykowej-pisanie-przypomina-gre-akordow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 17:00:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe strony]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Douglas Engelbart]]></category>
		<category><![CDATA[klawiatura dotykowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89505</guid>
		<description><![CDATA[Amerykański naukowiec Douglas Engelbart być może nie jest znany Wam z nazwiska, jednak z pewnością znacie jego wynalazki, takie jak mysz komputerowa czy hipertekst. 87-letni dziś Engelbart nie spoczywa jednak na laurach i pracuje nad kolejnymi pomysłami. Spod jego ręki wyszedł prototyp nowej klawiatury, obsługiwanej w wygodny sposób za pomocą tylko jednej ręki. Urządzenie zostało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/chordedKeyboard3-640x376.png"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/chordedKeyboard3-640x376-300x176.png" alt="" title="Dotykowa klawiatura akordowa" width="300" height="176" class="alignleft size-medium wp-image-89531" /></a>Amerykański naukowiec Douglas Engelbart być może nie jest znany Wam z nazwiska, jednak z pewnością znacie jego wynalazki, takie jak mysz komputerowa czy hipertekst. 87-letni dziś Engelbart  nie spoczywa jednak na laurach i pracuje nad kolejnymi pomysłami. Spod jego ręki wyszedł prototyp nowej klawiatury, obsługiwanej w wygodny sposób za pomocą tylko jednej ręki. Urządzenie zostało właśnie przystosowane do działania z ekranami dotykowymi i ma naprawdę spore szanse na wejście do masowej produkcji.<br />
<span id="more-89505"></span><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/mouse.jpg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/mouse.jpg" alt="" title="Wynalazca myszki" width="468" height="336" class="aligncenter size-full wp-image-89523" /></a>Douglas Engelbart &#8211; wynalazca myszki komputerowej</center></p>
<p>Używanie nowego typu klawiatury, <a href="http://labs.teague.com/?p=1451" target="_blank">wymyślonej przez Douglasa Engelbarta</a>, przypomina nieco grę akordów. Pod każdym z palców dostępny mamy inny znak, możliwe jest także wciśnięcie kilku klawiszy jednocześnie w celu wywołania kombinacji. I tak przyciskając pierwszy i drugi palec otrzymamy literę &#8220;A&#8221;, a przytrzymując palec pierwszy i trzeci wpiszemy literę &#8220;B&#8221;. Daje to łącznie aż 32 kombinacje, co zdecydowanie wystarcza do ujęcia całego alfabetu (26 liter), a także klawiszy funkcyjnych typu enter czy spacja.<br />
<center><iframe src="http://player.vimeo.com/video/36395895?title=0&amp;byline=0&amp;portrait=0" width="500" height="300" frameborder="0" webkitAllowFullScreen mozallowfullscreen allowFullScreen></iframe></center></p>
<p>Jakie są zalety takiego rozwiązania? Po pierwsze, klawiaturę dotykową obsługuje się wygodnie za pomocą tylko jednej ręki, co doskonale sprawdziłoby się zarówno w telefonach, jak i tabletach. Wykorzystanie jedynie pięciu punktów dotykowych na ekranie pozwala zachować duży rozmiar przycisków, przez co będą one wygodne w użyciu nawet przez osoby mające problemy ze wzrokiem. Anulowanie wpisywania danego słowa jest także bardzo proste &#8211; wystarczy dotknąć ekranu wszystkimi pięcioma palcami. Funkcję wyświetlania każdej litery przed jej wprowadzeniem można z kolei wykorzystać przy projektowaniu aplikacji edukacyjnych. Co bardzo istotne, nowy rodzaj klawiatury udostępniono w ramach otwartego oprogramowania (open source). </p>
<p>Jeżeli posiadacie pod ręką tablet z systemem iOS lub Android, <a href="http://labs.teague.com/projects/ChordedKeyboard/" target="_blank">klawiaturę akordową możecie wypróbować samodzielnie pod tym adresem</a>. Ciekawi jesteśmy Waszych opinii &#8211; widzicie zastosowanie takiej metody wprowadzania tekstu w tabletach?</p>
<p><a href="http://www.herebeanswers.com/2010/11/why-pointing-device-called-mouse.html" target="_blank">Źródło obrazka. </a></p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89505&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/wynalazca-myszki-komputerowej-stworzyl-nowy-rodzaj-klawiatury-dotykowej-pisanie-przypomina-gre-akordow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google będzie nagradzał za błędy znalezione w Chromium OS, Chrome 18 dostanie akcelerację 2D Canvas</title>
		<link>http://antyweb.pl/google-bedzie-nagradzal-za-bledy-znalezione-w-chromium-os-chrome-18-dostanie-akceleracje-2d-canvas/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/google-bedzie-nagradzal-za-bledy-znalezione-w-chromium-os-chrome-18-dostanie-akceleracje-2d-canvas/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 12:00:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan Rybczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Canvas 2D]]></category>
		<category><![CDATA[Chrome]]></category>
		<category><![CDATA[chrome os]]></category>
		<category><![CDATA[GPU]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89348</guid>
		<description><![CDATA[Od czasu uruchomienia programu polegającego na wynagradzaniu za znalezione błędy w przeglądarce Chrome minęły już ponad dwa lata. Google chwali się, że w tym czasie wypłacił ponad 300 tysięcy dolarów nagród. Podejście Google było inspiracją dla innych firm, a nawet dla innych oddziałów firmy z Mountain View, z czasem nagradzane były również luki znalezione w web aplikacjach. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/chromeOS.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-89473" title="chromeOS" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/chromeOS.jpg" alt="" width="240" height="188" /></a>Od czasu uruchomienia programu polegającego na wynagradzaniu za znalezione błędy w przeglądarce Chrome minęły już ponad dwa lata. Google chwali się, że w tym czasie wypłacił ponad 300 tysięcy dolarów nagród. Podejście Google było inspiracją dla innych firm, a nawet dla innych oddziałów firmy z Mountain View, z czasem nagradzane były również luki znalezione w <a href="http://googleonlinesecurity.blogspot.com/2010/11/rewarding-web-application-security.html">web aplikacjach</a>. Teraz rusza nowy program, który dotyczy systemu operacyjnego Chromium OS.<span id="more-89348"></span></p>
<p>Google docenił wysiłki niezależnych testerów i przyznał, że jest zadziwiony pomysłowością testujących oraz ilością wykrytych błędów, które dotyczyły niemal każdego aspektu przeglądarki. Widząc, że tego rodzaju współpraca przynosi dobre efekty, postanowił poszerzyć ją o Chromium OS, czyli system operacyjny instalowany na Chromebookach. Tutaj pole do popisu w wyszukiwaniu luk bezpieczeństwa i bugów jest znacznie większe bo i oprogramowanie jest bardziej złożone. Nagradzane będą wszystkie poważne błędy wykryte podczas gdy tryb dewelopera w systemie jest wyłączony. Przykłady takich błędów obejmują miedzy innymi: wyjście poza piaskownicę (tzw. sandbox) za sprawą luk w jądrze Linuksa, błędy pamięci oraz takie związane z wbudowanym Flashem, rozmaite błędy natywnych aplikacji, rozszerzeń i pluginów, luki w bibliotekach, demonach i sterownikach, które można wykorzystać za pomocą sieci etc.</p>
<p>Dodatkowo każdy chętny, kto nie tylko znajdzie błąd, ale zdecyduje się również pomóc go naprawić poprzez stworzenie odpowiedniej łatki, która zostanie poddana kontroli przez kogoś z zespołu, otrzyma dodatkowo od 500 do 1000 dolarów bonusu, który jest dodawany do kwoty za wykrycie luki, co oznacza, że jednorazowo można dostać ponad 4 tysiące dolarów. Zinteresowanych programem odsyłam pod ten <a href="http://blog.chromium.org/2012/02/expanding-chromium-security-rewards.html">adres</a> po więcej szczegółów.</p>
<p>Muszę w tym miejscu pochwalić Google za takie podejście do problemu bezpieczeństwa i nie tylko. Nie ma chyba lepszego sposobu na wyłapanie wszelkich niedoskonałości kodu, jak nagradzanie niezależnych pasjonatów ze świeżym spojrzeniem. Ich tok myślenia jest podobny do osób ze złymi intencjami, które będą chciały wykorzystać wszelkie luki do własnych celów. Wypłacanie nagród dodatkowo mobilizuje do współpracy. Gdybym tylko znał się wystarczająco na programowaniu i bezpieczeństwie, sam chętnie przystąpiłbym do takiego programu.</p>
<p>Drugą ważną informacją jest wydanie <strong>Chrome w wersji beta o numerze 18</strong>. Główna nowość to sprzętowa akceleracja 2D Canvas, co powinno znacząco  przyśpieszyć renderowanie niektórych stron. Przyśpieszenie będzie szczególnie odczuwalne w grach korzystających z technologii Canvas i rożnego rodzaju animacjach. Aby sprawdzić czy nasza karta graficzna jest wykorzystywana przez przeglądarkę, należy w pasku adresu wpisać &#8220;chrome://gpu&#8221;, tylko bez cudzysłowów. W tej chwili wygląda to u mnie tak:</p>
<blockquote>
<h3>Graphics Feature Status</h3>
<ul>
<li>Canvas: Software only. Hardware acceleration <strong>disabled</strong>.</li>
<li>HTML Rendering: Hardware accelerated</li>
<li>3D CSS: Hardware accelerated</li>
<li>WebGL: Hardware accelerated</li>
<li>WebGL multisampling: Hardware accelerated</li>
</ul>
</blockquote>
<p>Kiedy Chrome 18 zostanie wydany oficjalnie, również w pierwszej linijce pojawi się &#8220;accelerated&#8221; zamiast &#8220;disabled&#8221;. Gdyby ktoś chciał może już teraz włączyć tę funkcję korzystając z flag. Ten sposób opisywał Grzegorz Ułan w tekście &#8220;<a href="http://antyweb.pl/obowiazkowe-funkcje-eksperymentalne-w-google-chrome/?utm_source=feedburner&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=Feed%3A+Antyweb+%28AntyWeb%29&amp;utm_content=Google+Reader">Obowiązkowe funkcje eksperymentalne w Google Chrome&#8221;</a>. Uczulam jednak, że funkcja do czasu udostępnienia na szeroką skalę prawdopodobnie zostanie jeszcze dopracowana.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/swiftshader20_3dmark_03.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-89478" title="swiftshader20_3dmark_03" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/swiftshader20_3dmark_03.jpg" alt="" width="400" height="320" /></a></center>Google ma też coś dla osób, które posiadają starsze i gorzej wspierane karty graficzne. Firma wykupiła od TransGaming licencję na wykorzystanie <a href="http://transgaming.com/business/swiftshader">SwiftShader</a>, czyli całkowicie programowego renderowania 3D. Oczywiście nie ma możliwości, aby renderowanie software&#8217;owe było równie wydajne co renderowanie wykonywane w całości przez kartę graficzna, jednak powinna zdecydowanie poprawić sytuację osób, które mają starszy sprzęt lub oprogramowanie. SwiftShader uruchamia się automatycznie, kiedy nie zostanie wykryta kompatybilna karta graficzna i pozwoli cieszyć się efektami WebGL.</p>
<p>Więcej informacji o wersji beta Chrome można znaleźć <a href="http://blog.chromium.org/2012/02/gpu-accelerating-2d-canvas-and-enabling.html">tutaj</a>.</p>
<p><a href="http://onsoftware.en.softonic.com/t/cloud-computing-tags">Źródło</a> grafiki ze wstępu.</p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89348&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/google-bedzie-nagradzal-za-bledy-znalezione-w-chromium-os-chrome-18-dostanie-akceleracje-2d-canvas/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Amerykańskie wojsko chce kupić 18,000 iPadów. Ma na to racjonalne argumenty</title>
		<link>http://antyweb.pl/amerykanskie-wojsko-chce-kupic-18000-ipadow-ma-na-to-racjonalne-argumenty/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/amerykanskie-wojsko-chce-kupic-18000-ipadow-ma-na-to-racjonalne-argumenty/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 08:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[iPad 2]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89386</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętacie jak pod koniec ubiegłego roku polski rząd rozstrzygnął przetarg na zakup 500 sztuk iPada 2 dla posłów? To jeszcze nic. Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych mają w planie zakup aż 18,000 nowiutkich iPad&#8217;ów 2. Powód? Plan zastąpienia przestarzałych książek lotniczych nowoczesnymi tabletami. Wbrew pozorom, zmiana ta może przynieść spore oszczędności. Drukowanie każdego miesiąca blisko 32 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/ipad_camo.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/ipad_camo-300x214.jpg" alt="" title="iPad camo" width="300" height="214" class="alignleft size-medium wp-image-89395" /></a>Pamiętacie jak pod koniec ubiegłego roku polski rząd rozstrzygnął przetarg na zakup 500 sztuk iPada 2 dla posłów? To jeszcze nic. Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych mają w planie zakup aż 18,000 nowiutkich iPad&#8217;ów 2. Powód? Plan zastąpienia przestarzałych książek lotniczych nowoczesnymi tabletami. Wbrew pozorom, zmiana ta może przynieść spore oszczędności. Drukowanie każdego miesiąca blisko 32 kilogramów papieru na jeden samolot nie jest ekonomiczne, a sortowanie i aktualizowanie dokumentów wymaga pracy dodatkowych osób. Nie bez znaczenia jest także ciężar papierowych książek załogi &#8211; za sprawą lekkich tabletów armia może zaoszczędzić nawet 1,2 miliona dolarów rocznie na paliwie lotniczym.<br />
<span id="more-89386"></span><br />
<center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/228743-the-u-s-air-force-plans-to-buy-up-to-18-000-ipads-for-its-air-mobility.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/228743-the-u-s-air-force-plans-to-buy-up-to-18-000-ipads-for-its-air-mobility.jpeg" alt="" title="iPad w armii" width="500" class="aligncenter size-full wp-image-89396" /></a></center></p>
<p>Umowa z firmą Apple na dostarczanie hurtowej ilości tabletów nie została sfinalizowana, nie jest zatem jeszcze pewne, czy właśnie iPad 2 zostanie wybrany w przetargu. Wiele jednak wskazuje, ze to właśnie to urządzenie wygra &#8211; w Stanach Zjednoczonych tablet Apple opanował zdecydowaną część rynku. Co jednak najistotniejsze, <a href="http://www.ibtimes.com/articles/295430/20120208/air-force-18000-apple-ipad-bags.htm" target="_blank">armia USA idzie z duchem czasu i popiera plany zakupu tabletów racjonalnymi argumentami</a>. </p>
<blockquote><p>&#8220;Przejście z papierowych planów lotów na wersję elektroniczną nie tylko zwiększą efektywność operacyjną, lecz może też pomóc zaoszczędzić Departamentowi Obrony czas i pieniądze. Elektroniczne torby lotnicze stają się standardem, a to za sprawą ich szerokich możliwości, ochronę środowiska i oszczędności.&#8221; gen. Rick Martin
</p></blockquote>
<p>Amerykańskie wojsko nie od dziś poszukuje możliwości zaprzęgnięcia nowych technologii do pracy w swoich szeregach. Generał Martin stwierdził, że armia już od kilku lat rozgląda się za tabletami i urządzeniami mobilnymi, plany zakupu iPada nie są więc nową inicjatywą. Jeżeli jakieś urządzenie pomoże podnieść produktywność ludzi, zmniejszyć koszty lub zautomatyzować niektóre procesy, to jego wprowadzenie do użytku w wojsku jest brane pod uwagę. W najbliższym czasie przeprowadzone ma zostać rozpoznanie na rynku, aby podjąć najlepszą decyzję co do zakupu nowych tabletów dla załóg samolotów. Moim zdaniem tak powinny być podejmowanie tego typu decyzje &#8211; bez pośpiechu, z mocnymi argumentami w rękawie. </p>
<p>iPad w samolocie nie jest żadną nowością, tablet produkowany przez Apple wykorzystują już bowiem linie komercyjne. Lekkie urządzenie zastępuje pilotom ważące łącznie aż kilkadziesiąt kilogramów papierowe instrukcje, dokumenty nawigacyjne czy schematy. Podstawowe benefity są dwa: bardziej efektywni ludzie oraz mniej zbędnego bagażu podczas każdego lotu. Tablet z logo nadryzionego jabłka nowością nie jest także w samym wojsku. Brytyjska armia już od roku 2010 używa iPada do treningu swoich żołnierzy, wykorzystując przy tym aplikację pozwalającą zaznajomić się z ważnymi pojęciami oraz rozwiązywać testy. Krótki materiał filmowy na ten temat znajdziecie <a href="http://youtu.be/nR-vCCHsQhY" target="_blank">pod tym adresem</a>.</p>
<p>Na koniec, na dobry humor na cały dzisiejszy dzień:<br />
<center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/390615_349893345037361_100000500963744_1501377_554691437_n.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/390615_349893345037361_100000500963744_1501377_554691437_n.jpeg" alt="" title="Rząd kupuje iPada" width="500"  class="aligncenter size-full wp-image-89403" /></a></center></p>
<p><a href="http://www.popularairsoft.com/want-free-ipad-find-nearest-army-recruitment-center" target="_blank">Źródło obrazka</a>. </p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89386&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/amerykanskie-wojsko-chce-kupic-18000-ipadow-ma-na-to-racjonalne-argumenty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>39</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To ci sami piraci i &#8220;złodzieje&#8221; właśnie uzbierali 850 tysięcy dolarów dla twórców komercyjnej gry</title>
		<link>http://antyweb.pl/to-ci-sami-piraci-i-zlodzieje-wlasnie-uzbierali-850-tysiecy-dolarow-dla-tworcow-komercyjnej-gry/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/to-ci-sami-piraci-i-zlodzieje-wlasnie-uzbierali-850-tysiecy-dolarow-dla-tworcow-komercyjnej-gry/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 21:07:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Marczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[ACTA]]></category>
		<category><![CDATA[gry]]></category>
		<category><![CDATA[KickStarter]]></category>
		<category><![CDATA[piraci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89368</guid>
		<description><![CDATA[Akurat po debacie o ACTA gdzie wielu ludzi starał się uzmysłowić nie tylko naszym rządzącym ale zatwardziałym przedstawicielom ZAIK, że czasy się zmieniły w fenomenalnym Kickstarerze pojawia się projekt stworzenia gry który w niespełna dobę zdobywa od internautów ponad 850 tysięcy dolarów i kwota ta cały czas rośnie. Nie jest to też specjalnie odoosobniony przypadek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><center><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Double-Fine-Adventure-by-Double-Fine-and-2-Player-Productions-—-Kickstarter.jpg" alt="" /></center></p>
<p>Akurat po debacie o ACTA gdzie wielu ludzi starał się uzmysłowić nie tylko naszym rządzącym ale zatwardziałym przedstawicielom ZAIK, że czasy się zmieniły w fenomenalnym <a href="http://www.kickstarter.com/">Kickstarerze</a> pojawia się projekt stworzenia gry który w niespełna dobę zdobywa od internautów <a href="http://www.kickstarter.com/projects/66710809/double-fine-adventure?play=1&#038;ref=users">ponad 850 tysięcy dolarów</a> i kwota ta cały czas rośnie. Nie jest to też specjalnie odoosobniony przypadek ponieważ <a href="http://www.kickstarter.com/projects/599092525/the-order-of-the-stick-reprint-drive?ref=spotlight">obok wisi właśnie akcja</a> w której twórca komiksu postanowił przywrócić swoją dawną serię i wydać ją na papierze &#8211; zamiast 57 tysięcy dolarów uzbierał już ponad 580 tysięcy dolarów.</p>
<p><span id="more-89368"></span><br />
Crowd-sourced fundraising (sorry ale tłumaczenie zabija te sformułowanie) to rzecz, która z pewnością nie jest znana przedstawicielom naszych wydawców i obrońców jedynie słusznego systemu licencjonowania &#8220;za wszystko i na zawsze&#8221;. Tymczasem w serwisach typu Kickstarter coraz częściej ludzie pokazują, że chcą wspierać i dawać pieniądze na ciekawe niezależne produkcje związane nie tylko z grami ale również z muzyką, gadżetami itp.</p>
<p><center><br />
<iframe frameborder="0" height="360px" src="http://www.kickstarter.com/projects/66710809/double-fine-adventure/widget/video.html" width="480px"></iframe><br />
</center></p>
<p>Czy to nie jest przypadkiem dowód na to, że jest jednak metoda wyjścia z impasu jakim jest prawo własności i licencje kontra internet? Oczywiście rozwiązanie nie jest banalne nie każdy bowiem może liczyć na taką hojność i przychylność &#8220;tłumów&#8221;. W omawianym przypadku gry która zebrała już 850 tysięcy dolarów ważną rolę odgrywała osoba jednego z twórców całej akcji czyli Tima Schafera który był odpowiedzialny za między innymi takie hity w branży gier jak Day of the Tentacle, Full Throttle, Grim Fandango.</p>
<p>Warto jednak moim zdaniem przyjrzeć się bliżej tego typu &#8220;zrywom&#8221; aby lepiej zrozumieć na czym polega ich fenomen, co powoduje, że przypadkowi ludzie są w stanie uzbierać olbrzymią kwotę pieniędzy i to nie na charytatywny cel ale na praktycznie czysto komercyjną produkcję.</p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89368&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/to-ci-sami-piraci-i-zlodzieje-wlasnie-uzbierali-850-tysiecy-dolarow-dla-tworcow-komercyjnej-gry/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na jakim smartfonie stracisz najmniej pieniędzy? O dziwo na iPhonie!</title>
		<link>http://antyweb.pl/na-jakim-smartfonie-stracisz-najmniej-pieniedzy-o-dziwno-na-iphonie/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/na-jakim-smartfonie-stracisz-najmniej-pieniedzy-o-dziwno-na-iphonie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 16:30:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Android]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Mobilnie]]></category>
		<category><![CDATA[BlackBerry]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[smartfon]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89191</guid>
		<description><![CDATA[Gadżety elektroniczne, podobnie jak samochody, tracą na wartości już w kilka chwil od zakupu w salonie. Utrata wartości to ważny wskaźnik, pozwalający ocenić także postrzeganą renomę marki oraz jakość produktu. A jeżeli zdecydujemy się na odsprzedanie komórki po roku czy dwóch latach użytkowania? Który telefon najlepiej trzyma swoją wartość i najmniej wydrenuje nasz portfel przy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/iphone-piggybank.jpg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/iphone-piggybank-300x166.jpg" alt="" title="Smartfony" width="300" height="166" class="alignleft size-medium wp-image-89271" /></a>Gadżety elektroniczne, podobnie jak samochody, tracą na wartości już w kilka chwil od zakupu w salonie. Utrata wartości to ważny wskaźnik, pozwalający ocenić także postrzeganą renomę marki oraz jakość produktu. A jeżeli zdecydujemy się na odsprzedanie komórki po roku czy dwóch latach użytkowania? <strong>Który telefon najlepiej trzyma swoją wartość i najmniej wydrenuje nasz portfel przy sprzedaży jako używany</strong>?<br />
<span id="more-89191"></span><br />
Badania pokazują, że iPhone. Po 18 miesiącach użytkowania telefon marki Apple wart jest 53% ceny nowego urządzenia, podczas gdy po tym samym czasie smartfon z systemem Android oraz BlackBerry utrzymują wartość na poziomie jedynie 41-42%. Po dalszym podliczeniu okazuje się, że po sprzedaży telefonu po 18 miesiącach koszty posiadania iPhone&#8217;a to około 13 dolarów amerykańskich miesięcznie, podczas gdy użytkowanie komórki BlackBerry lub z Androidem kosztuje do 40% więcej każdego miesiąca!</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Chart+2.png"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Chart+2.png" alt="" title="Wykres - smartfony" width="500" height="319" class="aligncenter size-full wp-image-89262" /></a><br />
</center><br />
Zakup smarfona to często spory wydatek. Od tego, jaki model wybierzemy, zależy jednak ile później pieniędzy stracimy przy odsprzedaży telefonu. Dlatego przeprowadzono badania, obejmujące wszystkie modele telefonu iPhone, aż 70 modeli komórek z Androidem oraz kilka najpopularniejszych urządzeń wyprodukowanych przez BlackBerry. Okazuje się, że <a href="http://priceonomics.com/phones/#cell-phone-depreciation" target="_blank">najmniej na wartości traci popularny iPhone</a>. Już po sześciu miesiącach od zakupu traci on na wartości i jest wart około 89% ceny sklepowej. Dla porównania, osoba kupująca komórkę z Androidem po pół roku może pozbyć się jej, żądając jedynie 66% ceny nowego. </p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Chart+4.png"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Chart+4.png" alt="" title="Utrata wartości telefonów" width="500" height="294" class="aligncenter size-full wp-image-89225" /></a></center></p>
<p>Jak zauważycie na powyższym wykresie, iPhone trzyma swoją wartość lepiej niż konkurencyjne smartfony w zasadzie tylko przez pierwsze dwa lata od momentu zakupu. Po upływie 24 miesięcy ceny używanych telefonów z iOS, Androidem i systemem BlackBerry zaczynają się powoli zrównywać. </p>
<p>Wnioski? Najrozsądniej jest kupić taki model telefonu, który później odsprzedamy z najmniejszą stratą pieniędzy. Podobnie jak z samochodami, czasami procentowo utracimy mniej decydując się na Mercedesa, niż na koreański odpowiednik. iPhone wygrywa z konkurentami, zapewne dlatego, że jest bardzo popularny, co generuje popyt na używane egzemplarze. Nie bez znaczenia jest fakt, że iPhone to w zasadzie jeden telefon w kolejnych odmianach, zaś np. komórki z Androidem to produkty różnych producentów i o różnych konfiguracjach. </p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Chart+3.png"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Chart+3.png" alt="" title="Statystki - smartfony" width="500" height="351" class="aligncenter size-full wp-image-89281" /></a></center></p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89191&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/na-jakim-smartfonie-stracisz-najmniej-pieniedzy-o-dziwno-na-iphonie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patentowy troll walczy z gigantami internetu o prawa do interaktywnej sieci</title>
		<link>http://antyweb.pl/patentowy-troll-walczy-z-gigantami-internetu-o-prawa-do-interaktywnej-sieci/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/patentowy-troll-walczy-z-gigantami-internetu-o-prawa-do-interaktywnej-sieci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 15:00:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Majchrzycki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[To mnie drażni.]]></category>
		<category><![CDATA[Eolas Technologies]]></category>
		<category><![CDATA[patenty]]></category>
		<category><![CDATA[standardy sieciowe]]></category>
		<category><![CDATA[Tim Berners-Lee]]></category>
		<category><![CDATA[troll patentowy]]></category>
		<category><![CDATA[w3c]]></category>
		<category><![CDATA[wojny patentowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89091</guid>
		<description><![CDATA[Takiego procesu dawno nie widziano. Teksańska firma znana z wojen patentowych stara się udowodnić swoje prawa do interaktywnego internetu. Rozpoczęła właśnie kolejny etap walki z największymi tuzami w sieci. Absurd? Bynajmniej, patentowy troll ma całkiem spore szanse na zwycięstwo. Wydawać by się mogło, że prawo patentowe ma swoje zdroworozsądkowe granice. Nie w Ameryce. Spółka Eolas [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/troll.jpg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/troll.jpg" alt="" title="" width="270" height="146" class="alignleft size-full wp-image-89109" /></a>Takiego procesu dawno nie widziano. Teksańska firma znana z wojen patentowych stara się udowodnić swoje prawa do interaktywnego internetu. Rozpoczęła właśnie kolejny etap walki z największymi tuzami w sieci. Absurd? Bynajmniej, patentowy troll ma całkiem spore szanse na zwycięstwo. <span id="more-89091"></span></p>
<p>Wydawać by się mogło, że prawo patentowe ma swoje zdroworozsądkowe granice. Nie w Ameryce. Spółka Eolas Technologies, która w 1999 roku wygrała na patentach w sporze z Microsoftem 521 mln dolarów, jak donosi <a href="http://www.wired.com/threatlevel/2012/02/patent-troll-trial/">Wired</a>, teraz postanowiła zawalczyć o wyższą stawkę. Konkretnie o patenty dotyczące interakcji w internecie.</p>
<p>O co chodzi? Zakres pojęcia jest bardzo szeroki. Może on obejmować wyświetlanie w internecie materiałów wideo, automatyczne podpowiedzi w wyszukiwarkach czy obracanie grafik za pomocą aplikacji webowych. Michael Doyle, biolog z Chicago, twierdzi, że jest jednym z wynalazców „interaktywnej sieci”. Na pomysł będący dziś podstawą internetu miał wpaść w 1993 roku, pracując w Uniwersytecie Kalifornijskim.</p>
<p>Co więcej, Doyle, którego reprezentuje Eolas Technologies, miał <a href="http://www.google.com/patents?id=kKAZAAAAEBAJ">opatentować</a> pierwszy program do interaktywnych działań za pośrednictwem przeglądarki internetowej. Jak łatwo się domyślić, domaga się z tego tytułu pieniędzy. Pozew został <a href="http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,82008,7129699,Eolas_Technologies_rozpoczal_wielka_wojne_patentowa.html">złożony</a> w 2009 roku przeciwko ponad 20 firmom takim jak  Adobe, Amazon, Apple, Google, Playboy czy Yahoo. </p>
<p>Od tego czasu większość spółek dogadała się z Eolas (który w międzyczasie zmienił nazwę na Texan). Na placu boju do dziś zostało 8 gigantów internetu, od których pozywający domaga się ponad 800 mln dolarów rekompensaty. Sprawa toczy się właśnie przed sądem w Teksasie, gdzie zeznawał właśnie Tim Berners-Lee, jeden z twórców WWW, a za razem przewodniczący <a href="http://www.w3.org/">Konsorcjum W3C</a>.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/011.png"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/011.png" alt="" title="" width="600" height="258" class="aligncenter size-full wp-image-89113" /></a></center></p>
<p>Roszczenia Eolas wydają się śmieszne (a także przerażające), jednak zostały zupełnie na serio potraktowane przez wymiar sprawiedliwości. Jeżeli teksański sąd przyzna pozywającemu rację, ten otrzyma nie tylko wysoką gratyfikację finansową, ale również otworzy to furtkę do dalszych pozwów. Eolas będzie mógł domagać się pieniędzy od pozostałych firm internetowych, zaś prawa patentowe pozwolą zarabiać mu krocie na pracy innych.</p>
<p>Jakkolwiek jestem raczej zwolennikiem ochrony praw autorskich, pomysł aby patentować tak ogólne i powszechnie wykorzystywane rozwiązania uważam za absurdalny. Problemem jednak nie jest firma Eolas, która próbuje &#8211; z dobrym skutkiem &#8211; zarabiać na lukach prawnych, ale samo prawo. Póki nie zostaną zmienione zapisy dotyczące patentów w internecie, póty niestety tego typu wydarzenia będą się powtarzać.</p>
<p>Skutki zaś wojen patentowych poniosą użytkownicy. To oni najbardziej ucierpią na blokowaniu rozwoju technologii. Oni też będą musieli w taki czy inny sposób z własnej kieszeni zapłacić za gigantyczne sumy, które być może wygra troll patentowy. Chyba już najwyższa pora, aby coś zrobić z przestarzałym prawem.</p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89091&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/patentowy-troll-walczy-z-gigantami-internetu-o-prawa-do-interaktywnej-sieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Aplikacje mobilne to spory rynek pracy, przynajmniej w USA</title>
		<link>http://antyweb.pl/aplikacje-mobilne-to-spory-rynek-pracy-przynajmniej-w-usa/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/aplikacje-mobilne-to-spory-rynek-pracy-przynajmniej-w-usa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 10:00:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Android]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Mobilnie]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[andriod]]></category>
		<category><![CDATA[android market]]></category>
		<category><![CDATA[App Store]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89057</guid>
		<description><![CDATA[W Stanach Zjednoczonych rynek aplikacji mobilnych wygenerował już blisko pół miliona miejsc pracy. Jeszcze w roku 2007 liczba ta wynosiła dokładnie zero. Wszystko zaczęło się zatem w momencie ujawnienia przez Apple telefonu iPhone, za sprawą którego kupowanie aplikacji na urządzenia mobilne stało się realnie powszechne. Pracę zapewniają również firmy tworzące aplikacje na potrzeby mediów społecznościowych, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/iphone_apps.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/iphone_apps-300x202.jpg" alt="" title="App Store" width="300" height="202" class="alignleft size-medium wp-image-89100" /></a>W Stanach Zjednoczonych rynek aplikacji mobilnych wygenerował już blisko pół miliona miejsc pracy. Jeszcze w roku 2007 liczba ta wynosiła dokładnie zero. Wszystko zaczęło się zatem w momencie ujawnienia przez Apple telefonu iPhone, za sprawą którego kupowanie aplikacji na urządzenia mobilne stało się realnie powszechne. Pracę zapewniają również firmy tworzące aplikacje na potrzeby mediów społecznościowych, a także giganci produkujący gry, tacy jak Zynga czy Electronic Arts. Wszystko to sprawia, że <strong>aplikacje napędzają rynek pracy w USA i obecnie dają zatrudnienie większej liczbie osób niż portale czy sklepy internetowe</strong>.<br />
<span id="more-89057"></span><br />
Programiści, graficy, projektanci interfejsu, specjaliści od użyteczności, marketingu, a także obsługi klienta – przedstawiciele wszystkich tych profesji zyskują nowe miejsca pracy dzięki rosnącej popularności programów mobilnych. Na terenie Stanów Zjednoczonych firmy reprezentujące rynek aplikacji zatrudniają setki tysięcy osób, z czego blisko jedna czwarta ma swoją siedzibę w Kalifornii. W ciągu kolejnych lat przewiduje się dalszy wzrost liczby miejsc pracy przy produkcji aplikacji. Dowodzi to, jak nowe technologie i innowacje mogą wpływać na otaczający nas świat i ekonomię. </p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/study-app-economy-has-created-500-000-jobs-since-2007.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/study-app-economy-has-created-500-000-jobs-since-2007.jpeg" alt="" title="Statystyki" width="442" height="420" class="aligncenter size-full wp-image-89095" /></a></center></p>
<p>Napędzane przez smartfony i tablety z systemami iOS i Android aplikacje mobilne to korzyść nie tylko dla osób szukających pracy i producentów. Młodzi twórcy i programiści dzięki App Store i Android Market mają szansę dotrzeć globalnie ze swoimi pracami do odbiorców. Często do stworzenia aplikacji wystarczy sam pomysł i przekonanie do niego kilku odpowiednich osób. Z kolei dla nas, posiadaczy urządzeń mobilnych, rynek aplikacji to dostęp do wielu interesujących i przydatnych narzędzi, które często kupić można już za kilka czy kilkanaście złotych. </p>
<blockquote><p>„To jasne, że rynek aplikacji jest najszybciej rosnącą częścią technologicznego ekosystemu, ponieważ coraz więcej i więcej osób przesiada się na smarfony. Ekosystem będzie dojrzewać, aby pomóc pobudzić popyt na aplikacje“.  <a href="http://www.huffingtonpost.com/2012/02/08/detroit-app-jobs-economy-technology_n_1262175.html http://www.huffingtonpost.com/2012/02/08/detroit-app-jobs-economy-technology_n_1262175.html " target="_blank">John Horrigan, Technet</a></p></blockquote>
<p>Ile miejsc pracy tworzenie aplikacji generuje w Polsce? Dokładnych badań nie przeprowadzono, na hasła „programista” czy „inżynier aplikacji mobilnych” w portalach z ogłoszeniami o pracę wyskakuje sporo wyników. Patrząc na <a href="http://antyweb.pl/zbior-dobrych-polskich-aplikacji-mobilnych-na-pinterest/" target="_blank">zbiór polskich aplikacji mobilnych w serwisie Pinterest</a> także znajdziemy pokaźną listę, przekraczającą 50 tytułów.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/app_store_browse.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/app_store_browse.jpeg" alt="" title="App Store" width="484" height="575" class="aligncenter size-full wp-image-89096" /></a></center></p>
<p>Źródło obrazka: <a href="http://www.engadget.com/2012/02/08/study-app-economy-has-created-500-000-jobs-since-2007/ http://www.engadget.com/2012/02/08/study-app-economy-has-created-500-000-jobs-since-2007/ " target="_blank">1</a>, <a href="http://joeystrawn.com/2011/12/21/my-top-11-iphone-apps-of-2011/" target="_blank">2</a>.</p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89057&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/aplikacje-mobilne-to-spory-rynek-pracy-przynajmniej-w-usa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

