Stwórz własny motyw dla Chrome w trzech prostych krokach

Personalizacja przeglądarki to nie tylko odpowiednie ustawienia dotyczące jej zachowania i zainstalowane dodatki. To też wygląd, który odgrywa ważną rolę w komfortowym użytkowaniu programu. Użytkownik ma zatem do dyspozycji rozbudowaną galerię w, której przebiera między różnymi skórkami. Posiadacze Chrome nie są jednak skazani na twórczość innych. Mogą bowiem sami opracować dowolny motyw i zainstalować go Czytaj więcej

Powstała szybsza przeglądarka od Chrome. Sprawdźmy

Kiedy przeczytałem w RSS-ach ten tytuł, pomyślałem, jakiś dowcip jak to wykop. Nie omieszkałem jednak sprawdzić i okazało się, iż rzeczywiście mamy nową przeglądarkę. Tylko niezupełnie nową jak powołuje się autor źródła. Maxthon, bo o niej tu mowa, pamiętam jako nakładkę na IE. Powstała wiele lat temu, teraz to po prostu samodzielna przeglądarka. Czytaj dalej…

Google, tak się robi webmaila – Fluent, to będzie kolejny hit Internetu

Po tych kilku latach korzystania z Gmaila, webmail stał się dla mnie podstawowym „niezbędnikiem”, bez którego nie wyobrażam sobie już codziennego korzystania z Internetu, czy to na desktopie czy w mobilnej wersji. Nawet przez myśl mi nie przeszło, abym chciał kiedykolwiek zacząć korzystać z innego rozwiązania. Do chwili kiedy zobaczyłem w działaniu klienta poczty na Czytaj więcej

Nowe udogodnienia w poczcie Gmail – automatyczne tłumaczenie wiadomości. Przydatne!

Pamiętacie czasy świetności kieszonkowych translatorów, które przypominając kalkulatory pomagały nam w komunikacji z obcojęzycznymi osobami? Epoka ta minęła bezpowrotnie. Internetowe słowniki i translatory także powoli przestają być konieczne – Google dodał bowiem właśnie do swojej popularnej poczty elektronicznej Gmail opcje automatycznego tłumaczenia wiadomości na inne języki.

Google wciąż nie umie stworzyć spójnej platformy – Google Drive najlepszym przykładem

Od jakiegoś czasu obserwuję, jak Google w bólach próbuje stworzyć jedną, wspólną platformę, zamiast wielu luźno powiązanych produktów. Punktem zwrotnym było stworzenie serwisu społecznościowego Google+, który z założenia ma spinać wszystko razem. Kolejnym krokiem był rebranding z Android Market na Google Play. W tym roku mają powstać jeszcze Google Games, o których pisał Kamil Mizera Czytaj więcej

Co możesz zrobić, jeśli Pingwin dopadł i Twoją stronę?

O nowej aktualizacji algorytmu wyszukiwarki Google pisaliśmy parę dni temu. Dziś już wiemy, iż nowa aktualizacja nosi nazwę Pingwin. Informuje o niej i instruuje, co my możemy zrobić z efektami tej aktualizacji, na swoim profilu na Twitterze – Matt Cutts.

Nie będzie nowego App Store. Chomp jako niezależna semantyczna wyszukiwarka, ale już bez Androida

Kiedy dwa miesiące temu informowaliśmy Was o przejęciu przez Apple wyszukiwarki aplikacji i gier – Chomp , snuliśmy wizję wdrożenia algorytmów z tejże wyszukiwarki do sklepu Apple. Wszakże cały zespół Chomp został przejęty wraz z ich technologią wyszukiwania.

Pierwsze dni androidowca z BlackBerry

Nie, nie będzie żali i narzekań:). Gdy dzieliłem się z Wami pierwszymi wrażeniami z obcowania z nowym telefonem BlackBerry 9790, prosiliście o więcej wpisów, głównie to były osoby zastanawiające się, podobnie jak ja wcześniej, nad zmianą swojej platformy mobilnej. Nie będę Was od tego odwodził, sam na razie nie zamierzam zrezygnować. Jednak będę starał się w swoich wpisach obiektywnie oceniać zalety i wady tego rozwiązania, które posiada przecież każda z dostępnych platform mobilnych. Czytaj dalej…

Google pierwszy raz odsprzedał produkt, który na dodatek przynosił zyski

Google właśnie odsprzedał jeden ze swoich produktów – Sketchup. To raczej nietypowy ruch ze strony Google, który zwykle kupuje, lub zamyka. Przypomnijmy, że Sketchup został stworzony przez @Last Software, pierwsze wersja programu pojawiła się w 2000 roku. To co od poczatku miało odróżniać Sketchup, to łatwość użycia, reklamowana jako „3D dla każdego”. Program symuluje prace z kartką Czytaj więcej

Google Drive będzie dostępny także w formie aplikacji dla Linuksa

Polityka Google w kwestii Linuksa jest według mnie nieco dziwna. Z jednej strony firma wspiera rozwiązania typu open source i stara się nawet oferować swoje usługi użytkownikom takich systemów jak Ubuntu. Z drugiej natomiast strony, poza Androidem i Chrome OS, pozostałe dystrybucje traktowane są trochę po macoszemu. Wsparcie realizowane jest trochę z doskoku. Trochę jest, a trochę go nie ma. Świetnym przykładem jest tutaj przeglądarka Picasa, którą Google udostępnia jako windowsową aplikację uruchamianą w Linuksie za pośrednictwem Wine. Ciekawe, prawda? Pomijając jednak ten przypadek, przyjmy się sprawie Google Drive. Firma zapowiedziała udostępnienie tej usługi użytkownikom Linuksa. Czytaj dalej…

Google znów aktualizuje algorytm wyszukiwarki. Polacy odczują zmiany najbardziej

Można się było spodziewać, że prędzej czy później to nastąpi i Google znów wprowadzi kolejne zmiany w swoim algorytmie. Zanosi się na to, że po raz kolejny część wyników zostanie wywrócona do góry nogami. Nie jest to może rewolucja na skalę wprowadzenia silnika Panda, ale, jak przepowiada gigant, zwykli użytkownicy z pewnością ją odczują. Komu Czytaj więcej

Irytująca wtórność czyli po Google Drive spodziewałem się dużo więcej

Google kazało nam czekać kilka lat na tak moim zdaniem podstawową i oczywistą usługę jak Google Drive. W tym czasie wyrosła im w tej kategorii naprawdę świetna konkurencja z Dropboxem, Boxem i SkyDrivem na czele. No ale legendarny Google Drive w końcu się pojawił i na chwilę narobił sporo szumu w sieci.

Google Drive i (prawie)wszystko, co warto o nim wiedzieć

Wczorajsza premiera Google Drive wywołała spore poruszenie w internecie. Oto na ringu, do walki o klienta w kategorii chmura, stanął kolejny zawodnik, do tej pory stojący na uboczu. Czy zdobędzie mistrzowski pas? Łatwo nie będzie, gdyż konkurencja jest silna, a GDrive dopiero się rozgrzewa przed starciem. Co warto wiedzieć o tym zawodniku? Czytaj dalej…

Google Drive na Android – pierwsze wrażenia

Nareszcie, po miesiącach plotek i mglistych zapowiedzi Google uruchomiło swój wirtualny dysk: Google Drive, dając swoim użytkownikom 5GB darmowej przestrzeni (ale już za 9 złotych miesięcznie może być 25GB, a za 15 zł 100GB), aplikację na desktop będącą zsynchronizowanym folderem (jak Dropbox), oraz oczywiście mobilne aplikacje (pisze o tym na Antyweb Grzegorz Ułan). Na razie GDrive dostępny jest tylko na Androida, ale już wkrótce możemy spodziewać się go również na iOSa. A co dostajemy w mobilnej wersji? Czytaj całość na AntyApps

Google Drive już jest!

Zgodnie z moimi obawami połączono go z Google Dokumenty. Świadczyło o tym poranne powiększenie dostępnego miejsca do 5GB. Można za to pobrać dedykowaną aplikację do naszego dysku na PC i Mac OSX oraz oczywiście Androida. iPhone i iPad wkrótce. Coby nie przedłużać zapraszam do nowej odsłony dysku sieciowego w wykonaniu Google – Google Drive.

Chcesz pozmieniać Gmaila? Zrób to z dodatkiem Gmelius!

Nie tylko Google pracuje nad wyglądem webowego klienta swojej poczty. Oprócz twórcy Gmaila jego interfejsem zajmują się również niezależni deweloperzy i czasami efekty ich pracy są nad wyraz godne uwagi. Dzisiaj zapraszam do zapoznania się z dodatkiem Gmelius, który może pomóc w dostosowaniu naszej skrzynki pocztowej do indywidualnych wymagań. Czytaj dalej…

GDrive już blisko – Google powiększa dostępną przestrzeń w GDocs do 5GB

Google Drive to chyba jedna z najbardziej oczekiwanych usług Google w ostatnim czasie. Dziś potwierdzają się ostatnie doniesienia o dostępnej przestrzeni, w darmowej wersji tej usługi. U niektórych użytkowników Google Dokumenty powiększyła się ona z 1GB do 5GB.

Facebook pozazdrościł Google ilości ikonek w Androidzie

Inaczej, tejże akurat aktualizacji aplikacji Facebooka wytłumaczyć nie można. Zwykle mamy do czynienia z poprawianiem, dodawaniem nowych funkcji. Dzisiejsza aktualizacja dodaje tylko dwie nowe ikony w menu, odpowiedzialne za skrót do funkcji robienia zdjęć oraz rozmów ze znajomymi. Czytaj dalej…

Gmail już jest takim Google Drive. Jaką Ty masz największą wiadomość na swojej skrzynce?

Jeśli już wygenerowaliście sobie statystyki swojej skrzynki na Gmailu, zapewne zabrakło Wam w nich danych odnośnie zajmowanego miejsca. Jakiś czas temu zadałem pytanie na G+ w temacie wykorzystanej pojemności, jaką udostępnia Google. Okazało się, iż część z użytkowników dość intensywnie wykorzystuje swoje miejsce na Gmailu. Oczywistą sprawą jest, iż większość z tego stanowią załączniki. Czytaj dalej…

Google Reader z podglądem całych artykułów

Google Reader można albo kochać albo omijać szerokim łukiem. Jako jedna z ostatnich usług Google doczekała się odświeżenia interfejsu. Przez długi czas miało to dość archaiczny wygląd. W tym czasie użytkownicy Internetu, korzystający z kanałów RSS, zdążyli już pokochać inne czytniki. Mnie oczarował Feedly i nie udało się jeszcze Google odciągnąć mnie od niego, nawet po dostosowaniu obsługi i wyglądu jego czytnika do pozostałych usług. Czytaj dalej…