<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>AntyWeb &#187; google</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/category/google/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Feb 2012 15:00:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Kiedy wreszcie Google porządnie weźmie się za Google TV?</title>
		<link>http://antyweb.pl/kiedy-wreszcie-google-porzadnie-wezmie-sie-za-google-tv/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/kiedy-wreszcie-google-porzadnie-wezmie-sie-za-google-tv/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 14:00:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Majchrzycki</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[android market]]></category>
		<category><![CDATA[Apple TV]]></category>
		<category><![CDATA[Google TV]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja cyfrowa]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja interaktywna]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja internetowa]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89775</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio szerzej na temat Google TV słyszeliśmy na początku stycznia podczas targów CES. Pisałem wtedy, że mimo kilku producentów, którzy postanowili zająć się interaktywną telewizją, raczej jedynie Google ma naprawdę szansę na odniesienie sukcesu. Zdania nie zmieniłem, ale dzisiaj myślę, że jeszcze trochę czasu musi upłynąć, zanim ujrzymy dopracowany produkt. Pierwsze jaskółki jak nowa aplikacja YouTube wiosny nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2011/09/2011-01-06-google_tv.jpg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2011/09/2011-01-06-google_tv.jpg" alt="" title="2011-01-06-google_tv" width="230" height="187" class="alignleft size-full wp-image-61251" /></a>Ostatnio szerzej na temat Google TV słyszeliśmy na początku stycznia podczas targów CES. <a href="http://antyweb.pl/wszyscy-chca-miec-wlasna-telewizje-czytaj-boja-sie-pomyslu-applea-opinia/">Pisałem</a> wtedy, że mimo kilku producentów, którzy postanowili zająć się interaktywną telewizją, raczej jedynie Google ma naprawdę szansę na odniesienie sukcesu. </p>
<p>Zdania nie zmieniłem, ale dzisiaj myślę, że jeszcze trochę czasu musi upłynąć, zanim ujrzymy dopracowany produkt. Pierwsze jaskółki jak nowa aplikacja YouTube wiosny nie czynią. <span id="more-89775"></span></p>
<p>Google zabrał się za aktualizację aplikacji YouTube pod kątem rozwijanego Google TV. Odświeżoną wersję programu będzie można wkrótce pobrać z Android Marketu. Wprowadzone zmiany, jak czytamy na <a href="http://googletv.blogspot.com/2012/02/new-updates-to-youtube-for-google-tv.html">blogu</a> firmy, to m.in. możliwość przeglądania kanałów tematycznych czy szybsza nawigacja aplikacją. Pojawiła się też nowa funkcja Discover, która pozwala przeglądać supskrybowane kanały w układzie kategorii.   </p>
<p>Inne nowości, o których warto wspomnieć to odświeżony wygląd strony z kanałami, możliwość podglądu podobnych materiałów od tego samego użytkownika czy uproszczona nawigacja za pomocą pilota telewizyjnego. W sumie żadnej rewolucji, ale użytkownicy powinni być zadowoleni z wprowadzonych zmian.</p>
<p><center><div id="attachment_89812" class="wp-caption aligncenter" style="width: 610px"><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/1a.png"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/1a.png" alt="" title="" width="600" height="339" class="size-full wp-image-89812" /></a><p class="wp-caption-text">funkcja Discover</p></div></center></p>
<p>Dobrze, że gigant z Mountain View cały czas pracuje nad Google TV, mam jednak wrażenie, że to dopiero początek żmudnej i długiej drogi do sukcesu. Dlaczego? Nie wystarczy bowiem, aby usługa telewizyjna Google’a umożliwiała użytkownikom dostęp do YouTube, Netfliksa czy Hulu. Firma musi stworzyć zupełnie nowe, przyciągające narzędzie, które nie będzie prostym przeniesieniem centrum multimedialnego do telewizora.</p>
<p>Na razie mam wrażenie, że Google TV jest tylko zapowiedzią tego, co będzie za parę lat na rynku telewizji interaktywnej. Szkoda tylko, że idzie to tak wolno. Pierwsza wersja Google TV okazała się zupełnym niewypałem, obecna również ani specjalnie nie zachwyca, ani też nie przyciągnęła uwagi producentów telewizorów (nie mówiąc o użytkownikach). </p>
<p><center><div id="attachment_89811" class="wp-caption aligncenter" style="width: 610px"><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/3a.png"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/3a.png" alt="" title="" width="600" height="341" class="size-full wp-image-89811" /></a><p class="wp-caption-text">funkcja podobnych klipów tego samego użytkownika</p></div></center></p>
<p>Google oczywiście jest cierpliwy i stopniowo będzie rozwijać swoją usługę. Największy potencjał jest chyba w YouTube i Android Markecie, ale oba rozwiązania muszą zostać dostosowane do wymagań odbiorców telewizyjnych. W przypadku serwisu z materiałami wideo oznacza to odejście od filmików z kotkami na rzecz profesjonalnej rozrywki. Z kolei aplikacje na Androida muszą zostać dostosowane do wymogów sprzętowych telewizorów.</p>
<p>W międzyczasie swoją wersję telewizji być może pokaże Apple. W odróżnieniu od Google’a firma Tima Cooka lubi wprowadzać dopracowane produkty, a więc kiedy doczekamy się premiery telewizorów z logo nadgryzionego jabłka, może to wiele zmienić na rynku. A to może zmusi Google&#8217;a do przyśpieszenia prac nad Google TV.</p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89775&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/kiedy-wreszcie-google-porzadnie-wezmie-sie-za-google-tv/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Facebook da Ci przynależność, a Twitter szacunek, czyli social media a hierarchia potrzeb Maslowa</title>
		<link>http://antyweb.pl/social-media-a-hierarchia-potrzeb-maslowa-facebook-da-ci-przynaleznosc-a-twitter-szacunek/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/social-media-a-hierarchia-potrzeb-maslowa-facebook-da-ci-przynaleznosc-a-twitter-szacunek/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 08:00:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[linkedin]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznoścowe]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89723</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego używamy mediów społecznościowych? Ponieważ spełniają nasze potrzeby. Odpowiedź z pozoru łatwa, postarajmy się jednak przyjrzeć tematowi nieco dokładniej. Przywołując słynną piramidę potrzeb ludzkich według Maslowa okazuje się, że dzięki takim serwisom jak Facebook, Google+, Twitter czy blogi spełniamy potrzebę samorealizacji, szacunku i uznania, miłości i przynależności, a nawet bezpieczeństwa. Zupełnie inne potrzeby wg hierarchii [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/social-media-logos.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/social-media-logos-300x213.jpg" alt="" title="Social media" width="300" height="213" class="alignleft size-medium wp-image-89755" /></a>Dlaczego używamy mediów społecznościowych? Ponieważ spełniają nasze potrzeby. Odpowiedź z pozoru łatwa, postarajmy się jednak przyjrzeć tematowi nieco dokładniej. Przywołując słynną piramidę potrzeb ludzkich według Maslowa okazuje się, że dzięki takim serwisom jak Facebook, Google+, Twitter czy blogi spełniamy potrzebę samorealizacji, szacunku i uznania, miłości i przynależności, a nawet bezpieczeństwa. Zupełnie inne potrzeby wg hierarchii Maslowa realizuje jednak „ćwierkający” mikroblog Twitter, a inne pozwalająca publikować przepastne teksty platforma blogowa WordPress. Szczegóły poznacie za sprawą ciekawie wyglądającej infografiki.<br />
<span id="more-89723"></span><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/piramida-potrzeb-maslowa-1.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/piramida-potrzeb-maslowa-1.jpeg" alt="" title="Piramida potrzeb Maslowa" width="500" class="aligncenter size-full wp-image-89752" /></a></center></p>
<p>Hierarchia potrzeb według modelu Abrahama Maslowa znana jest zapewne części z Was, przypomnijmy jednak, że mowa w niej o podziale potrzeb ludzkich wynikających z funkcji życiowych. Człowiek w pierwszej kolejności stara się zaspokoić swoje potrzeby fizjologiczne, takie jak jedzenie, picie czy sen. Dopiero potem stara się spełnić wyższe potrzeby: bezpieczeństwa (spokój, brak strachu, opieka), miłości i przynależności (więzi, przyjaźnie), szacunku i uznania (zaufanie, poczucie wartości, poważanie). Po spełnieniu tych wszystkich potrzeb ludzie szukają sposobu na samorealizację, co stanowi wg opisywanego modelu najwyższy szczebel potrzeb ludzkich. </p>
<p>Pomimo, iż model hierarchii potrzeb ludzkich Maslowa ma już swoje lata, współcześnie przez nas wykorzystywane na co dzień media społecznościowe idealnie pasują do teorii stworzonej przez amerykańskiego psychologa. Strona internetowa LinkedIn, będąca zagranicznym odpowiednikiem naszego rodzimego GoldenLine, to serwis społecznościowy skierowany na życie zawodowe i kontakty biznesowe. Posiadanie konta w LinkedIn spełnia potrzebę bezpieczeństwa, budujemy w nim bowiem swoje wirtualne CV, od którego atrakcyjności w sporej mierze zależy nasze miejsce pracy, a tym samym warunki życia.<br />
<center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/maslow_ingles.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/maslow_ingles-582x1024.jpg" alt="" title="Infografika" width="500" class="aligncenter size-large wp-image-89751" /></a></center></p>
<p>Konkurujące ze sobą funkcjami Facebook i Google+ spełniają naszą potrzebę przynależności – to dzięki tym serwisom budujemy relacje ze znajomymi, poznajemy nowe osoby i dodajemy kolejnych znajomych oraz utrzymujemy kontakty z przyjaciółmi i rodziną. Interesujące jest jednak, że wedle twórców załączonej infografiki mikroblog Twitter pomaga spełniać nam potrzebę wyższą nić Facebook czy G+, a mianowicie potrzebę szacunku i uznania. Wynika z tego zatem, że „ćwierkanie” lepiej nadaje się do wyrażania własnego zdania i daje nam respekt oraz szacunek u innych. Tym samym wzmacnia się nasza samoocena i pewność siebie. Najwyższą potrzebę samorealizacji najlepiej pomaga spełniać prowadzenie bloga – publikowanie wpisów i opinii na własnym blogu pozwala się nam realizować, rozwijać talenty, być kreatywnym i potwierdzać własną wartość.</p>
<p>A Wy jakie potrzeby spełniacie korzystając z mediów społecznościowych? </p>
<p>Źródło obrazka: <a href="http://www.zarzyccy.pl/p_piramida-potrzeb-maslowa.html" target="_blank">1</a> <a href="http://www.ecademy.com/node.php?id=174000" target="_blank">2</a></p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89723&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/social-media-a-hierarchia-potrzeb-maslowa-facebook-da-ci-przynaleznosc-a-twitter-szacunek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google będzie nagradzał za błędy znalezione w Chromium OS, Chrome 18 dostanie akcelerację 2D Canvas</title>
		<link>http://antyweb.pl/google-bedzie-nagradzal-za-bledy-znalezione-w-chromium-os-chrome-18-dostanie-akceleracje-2d-canvas/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/google-bedzie-nagradzal-za-bledy-znalezione-w-chromium-os-chrome-18-dostanie-akceleracje-2d-canvas/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 12:00:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan Rybczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Canvas 2D]]></category>
		<category><![CDATA[Chrome]]></category>
		<category><![CDATA[chrome os]]></category>
		<category><![CDATA[GPU]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89348</guid>
		<description><![CDATA[Od czasu uruchomienia programu polegającego na wynagradzaniu za znalezione błędy w przeglądarce Chrome minęły już ponad dwa lata. Google chwali się, że w tym czasie wypłacił ponad 300 tysięcy dolarów nagród. Podejście Google było inspiracją dla innych firm, a nawet dla innych oddziałów firmy z Mountain View, z czasem nagradzane były również luki znalezione w web aplikacjach. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/chromeOS.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-89473" title="chromeOS" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/chromeOS.jpg" alt="" width="240" height="188" /></a>Od czasu uruchomienia programu polegającego na wynagradzaniu za znalezione błędy w przeglądarce Chrome minęły już ponad dwa lata. Google chwali się, że w tym czasie wypłacił ponad 300 tysięcy dolarów nagród. Podejście Google było inspiracją dla innych firm, a nawet dla innych oddziałów firmy z Mountain View, z czasem nagradzane były również luki znalezione w <a href="http://googleonlinesecurity.blogspot.com/2010/11/rewarding-web-application-security.html">web aplikacjach</a>. Teraz rusza nowy program, który dotyczy systemu operacyjnego Chromium OS.<span id="more-89348"></span></p>
<p>Google docenił wysiłki niezależnych testerów i przyznał, że jest zadziwiony pomysłowością testujących oraz ilością wykrytych błędów, które dotyczyły niemal każdego aspektu przeglądarki. Widząc, że tego rodzaju współpraca przynosi dobre efekty, postanowił poszerzyć ją o Chromium OS, czyli system operacyjny instalowany na Chromebookach. Tutaj pole do popisu w wyszukiwaniu luk bezpieczeństwa i bugów jest znacznie większe bo i oprogramowanie jest bardziej złożone. Nagradzane będą wszystkie poważne błędy wykryte podczas gdy tryb dewelopera w systemie jest wyłączony. Przykłady takich błędów obejmują miedzy innymi: wyjście poza piaskownicę (tzw. sandbox) za sprawą luk w jądrze Linuksa, błędy pamięci oraz takie związane z wbudowanym Flashem, rozmaite błędy natywnych aplikacji, rozszerzeń i pluginów, luki w bibliotekach, demonach i sterownikach, które można wykorzystać za pomocą sieci etc.</p>
<p>Dodatkowo każdy chętny, kto nie tylko znajdzie błąd, ale zdecyduje się również pomóc go naprawić poprzez stworzenie odpowiedniej łatki, która zostanie poddana kontroli przez kogoś z zespołu, otrzyma dodatkowo od 500 do 1000 dolarów bonusu, który jest dodawany do kwoty za wykrycie luki, co oznacza, że jednorazowo można dostać ponad 4 tysiące dolarów. Zinteresowanych programem odsyłam pod ten <a href="http://blog.chromium.org/2012/02/expanding-chromium-security-rewards.html">adres</a> po więcej szczegółów.</p>
<p>Muszę w tym miejscu pochwalić Google za takie podejście do problemu bezpieczeństwa i nie tylko. Nie ma chyba lepszego sposobu na wyłapanie wszelkich niedoskonałości kodu, jak nagradzanie niezależnych pasjonatów ze świeżym spojrzeniem. Ich tok myślenia jest podobny do osób ze złymi intencjami, które będą chciały wykorzystać wszelkie luki do własnych celów. Wypłacanie nagród dodatkowo mobilizuje do współpracy. Gdybym tylko znał się wystarczająco na programowaniu i bezpieczeństwie, sam chętnie przystąpiłbym do takiego programu.</p>
<p>Drugą ważną informacją jest wydanie <strong>Chrome w wersji beta o numerze 18</strong>. Główna nowość to sprzętowa akceleracja 2D Canvas, co powinno znacząco  przyśpieszyć renderowanie niektórych stron. Przyśpieszenie będzie szczególnie odczuwalne w grach korzystających z technologii Canvas i rożnego rodzaju animacjach. Aby sprawdzić czy nasza karta graficzna jest wykorzystywana przez przeglądarkę, należy w pasku adresu wpisać &#8220;chrome://gpu&#8221;, tylko bez cudzysłowów. W tej chwili wygląda to u mnie tak:</p>
<blockquote>
<h3>Graphics Feature Status</h3>
<ul>
<li>Canvas: Software only. Hardware acceleration <strong>disabled</strong>.</li>
<li>HTML Rendering: Hardware accelerated</li>
<li>3D CSS: Hardware accelerated</li>
<li>WebGL: Hardware accelerated</li>
<li>WebGL multisampling: Hardware accelerated</li>
</ul>
</blockquote>
<p>Kiedy Chrome 18 zostanie wydany oficjalnie, również w pierwszej linijce pojawi się &#8220;accelerated&#8221; zamiast &#8220;disabled&#8221;. Gdyby ktoś chciał może już teraz włączyć tę funkcję korzystając z flag. Ten sposób opisywał Grzegorz Ułan w tekście &#8220;<a href="http://antyweb.pl/obowiazkowe-funkcje-eksperymentalne-w-google-chrome/?utm_source=feedburner&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=Feed%3A+Antyweb+%28AntyWeb%29&amp;utm_content=Google+Reader">Obowiązkowe funkcje eksperymentalne w Google Chrome&#8221;</a>. Uczulam jednak, że funkcja do czasu udostępnienia na szeroką skalę prawdopodobnie zostanie jeszcze dopracowana.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/swiftshader20_3dmark_03.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-89478" title="swiftshader20_3dmark_03" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/swiftshader20_3dmark_03.jpg" alt="" width="400" height="320" /></a></center>Google ma też coś dla osób, które posiadają starsze i gorzej wspierane karty graficzne. Firma wykupiła od TransGaming licencję na wykorzystanie <a href="http://transgaming.com/business/swiftshader">SwiftShader</a>, czyli całkowicie programowego renderowania 3D. Oczywiście nie ma możliwości, aby renderowanie software&#8217;owe było równie wydajne co renderowanie wykonywane w całości przez kartę graficzna, jednak powinna zdecydowanie poprawić sytuację osób, które mają starszy sprzęt lub oprogramowanie. SwiftShader uruchamia się automatycznie, kiedy nie zostanie wykryta kompatybilna karta graficzna i pozwoli cieszyć się efektami WebGL.</p>
<p>Więcej informacji o wersji beta Chrome można znaleźć <a href="http://blog.chromium.org/2012/02/gpu-accelerating-2d-canvas-and-enabling.html">tutaj</a>.</p>
<p><a href="http://onsoftware.en.softonic.com/t/cloud-computing-tags">Źródło</a> grafiki ze wstępu.</p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89348&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/google-bedzie-nagradzal-za-bledy-znalezione-w-chromium-os-chrome-18-dostanie-akceleracje-2d-canvas/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Urządzenie &#8220;made by Google&#8221; już wkrótce, to streamer muzyki. Czy Google powinno wchodzić na rynek sprzętowy?</title>
		<link>http://antyweb.pl/urzadzenie-made-by-google-juz-wkrotce-to-streamer-muzyki-czy-google-powinno-wchodzic-na-rynek-sprzetowy/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/urzadzenie-made-by-google-juz-wkrotce-to-streamer-muzyki-czy-google-powinno-wchodzic-na-rynek-sprzetowy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 11:00:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojciech Usarzewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[google android]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89419</guid>
		<description><![CDATA[Google pracuje nad nowym gadżetem. Ma to być&#8230; hmm, system domowej rozrywki, pozwalający na streaming muzyki na różnych domowych urządzeń z centralnego huba. A wszystko ma działać na Androidzie. Aha, no i ma jeszcze mieć logo nadgryzionego G na srebrnej obudowie. Zatrudniony niedawno Simon Prakash może jednak zajmować się nie oprogramowaniem, a faktycznie sprzętem, zaś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/android-box.png"><img class="alignleft  wp-image-89448" title="android-box" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/android-box.png" alt="" width="216" height="220" /></a>Google pracuje nad nowym gadżetem. Ma to być&#8230; hmm, system domowej rozrywki, pozwalający na streaming muzyki na różnych domowych urządzeń z centralnego huba. A wszystko ma działać na Androidzie. Aha, no i ma jeszcze mieć logo nadgryzionego G na srebrnej obudowie. <a href="http://antyweb.pl/google-podkrada-pracownika-apple-do-tajnego-projektu-nowa-seria-produktow-google-czy-raczej-spojny-ekosystem">Zatrudniony niedawno Simon Prakash</a> może jednak zajmować się nie oprogramowaniem, a faktycznie sprzętem, zaś samo Google chyba na poważnie chce konkurować z Apple.<span id="more-89419"></span></p>
<p>Urządzenie ma pozwalać na kupowanie “dzieł” &#8211; muzyki, video, podcastów &#8211; przez Android Market, a każdy z utworów można by streamować do innych urządzeń w okolicy poprzez technologię Bluetooth, oszczędzając tym samym na klasycznym transferze danych przez łącza operatorów (w ten sposób zrobi się &#8220;system&#8221; :)). A wszystko to ma być podobno rozwijane w ramach tajnego projektu od kilku lat. I jeśli wszystko pójdzie po myśli Google, to nowy gadżet będzie pierwszym sprzętem naprawdę “made by Google”, a samo Google ruszy na podbój runku sprzętu elektronicznego, zrywając z długą tradycją skupiania się tylko na oprogramowaniu.</p>
<p>Gdy teraz połączymy sobie informacje o zatrudnieniu Simona Prakasha, czy też zakup Motorola Mobility i w końcu tę wiadomość o urządzeniu od Google, to chyba tej tajny projekt, o którym wspomniałem przy artykule o Prakashu, zaczyna jednak wyglądać na próbę wejścia na rynek sprzętu elektronicznego. “Muzyczny streamer” najpierw, potem może własny telefon, potem w końcu ta sieć sklepów i&#8230; i się zobaczy. Google, jak zwrócono uwagę na zachodzie, porywa się na ciężką walkę z Apple. Wielkie Jabłko ma już kontrolę nad większą częścią rynku i walczyć z tym gigantem byłoby ciężko, nawet Google.</p>
<p>Zgodzę się z głosami twierdzącymi, że Google powinno pozostać przy tradycyjnym podejściu i skupić się na rozwoju oprogramowania, bo jest w tym dobre. Ktoś całą ostatnią aktywność Google nazwał ideologią “ja-też-izmu”. <a href="http://antyweb.pl/google-drive-juz-wkrotce-to-juz-pewna-informacja/">Google chce mieć swojego Dropboxa</a>, Google chce mieć swojego Facebooka, Google chce mieć swojego iPoda, Google chce mieć swojego iPhone’a. Nie jestem jednak przekonany, że rozdrabnianie się jeszcze na rynek sprzętu wyjdzie Google na dobre &#8211; tam, gdzie walkę toczą Apple z Samsungiem, miejsca dla wujka “don’t be evil” może braknąć.</p>
<p>Cóż, póki co musimy czekać, aż Google wyłoży karty na stół, a wtedy zobaczymy, jak karty te się sprzedają, bo póki co nie ma ani podstaw, by Google skreślać, ale też nie ma podstaw, by życzyć im sukcesu.</p>
<p>Źródło: <a href="http://venturebeat.com/2012/02/09/google-branded-streaming-device/">1</a></p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89419&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/urzadzenie-made-by-google-juz-wkrotce-to-streamer-muzyki-czy-google-powinno-wchodzic-na-rynek-sprzetowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google znalazło nowy sposób na zachęcenie użytkowników Gmaila do G+</title>
		<link>http://antyweb.pl/google-znalazlo-nowy-sposob-na-zachecenie-uzytkownikow-gmaila-do-g/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/google-znalazlo-nowy-sposob-na-zachecenie-uzytkownikow-gmaila-do-g/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 12:45:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Ułan</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[gmail]]></category>
		<category><![CDATA[google plus]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89250</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze w zeszłym roku zastanawiałem się, jak Google będzie chciało przekonać do siebie użytkowników GMaila. Znalazło już kolejny sposób. Może i mało efektywny, kto, przy takiej pojemności, czyści sobie całą skrzynkę pocztową?:). No i w naszym kraju nie działa jeszcze za dobrze sekcja &#8220;Na topie&#8220;, do której przekierowuje ten link, u mnie pokazało całe dwa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze w zeszłym roku <a href="http://antyweb.pl/samoaktualizujaca-sie-ksiazka-adresowa-prosze-bardzo-w-pakiecie-od-google/">zastanawiałem</a> się, jak Google będzie chciało przekonać do siebie użytkowników GMaila. Znalazło już kolejny <a href="http://googlesystem.blogspot.com/2012/02/no-new-mail-try-google.html">sposób</a>. Może i mało efektywny, kto, przy takiej pojemności, czyści sobie całą skrzynkę pocztową?:).</p>
<p><span id="more-89250"></span></p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/gmail.jpg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/gmail.jpg" alt="" title="gmail" width="600" height="242" class="aligncenter size-full wp-image-89252" /></a></center></p>
<p>No i w naszym kraju nie działa jeszcze za dobrze sekcja &#8220;<a href="https://plus.google.com/hot">Na topie</a>&#8220;, do której przekierowuje ten link, u mnie pokazało całe dwa gorące wpisy. A tak wygląda docelowa strona G+ dla użytkowników bez założonego tam konta:</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/google.jpg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/google.jpg" alt="" title="google" width="600" height="295" class="aligncenter size-full wp-image-89253" /></a></p>
<p>Ciekawi mnie, jakie jeszcze pomysły ma Google w zanadrzu. Kolejny, który <a href="http://antyweb.pl/dlaczego-google-plus-tak-szybko-rosnie-a-bedzie-szybciej/">opisywałem</a>, też jeszcze u nas nie działa.</center></p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89250&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/google-znalazlo-nowy-sposob-na-zachecenie-uzytkownikow-gmaila-do-g/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google Drive już wkrótce. To już pewna informacja</title>
		<link>http://antyweb.pl/google-drive-juz-wkrotce-to-juz-pewna-informacja/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/google-drive-juz-wkrotce-to-juz-pewna-informacja/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 07:34:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Ułan</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[Google Drive]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89137</guid>
		<description><![CDATA[Pierwsze plotki pojawiły się w zeszłym roku, pisaliśmy o tym we wrześniu. Grzegorz już w tym roku zastanawiał się dlaczego Google jeszcze tego nie zrobiło. Wczoraj natomiast, jak podaje sprawdzony informator TWSJ, wspomniana usługa pojawi się już niedługo. Usługa ma być darmowa dla firm i użytkowników prywatnych w podstawowej wersji i pojemności dysku. Za dodatkowe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsze plotki pojawiły się w zeszłym roku, pisaliśmy o tym we <a href="http://antyweb.pl/google-drive-to-tak-naprawde-przeksztalcone-dokumenty/">wrześniu</a>. Grzegorz już w tym roku <a href="http://antyweb.pl/google-powinno-wreszcie-zrobic-wlasny-odpowiednik-dropboxa/">zastanawiał</a> się dlaczego Google jeszcze tego nie zrobiło. Wczoraj natomiast, jak podaje sprawdzony informator <a href="http://online.wsj.com/article_email/SB10001424052970204369404577211961645711988-lMyQjAxMTAyMDAwODEwNDgyWj.html">TWSJ</a>, wspomniana usługa pojawi się już niedługo.</p>
<p><span id="more-89137"></span></p>
<p>Usługa ma być darmowa dla firm i użytkowników prywatnych w podstawowej wersji i pojemności dysku. Za dodatkowe miejsce, będzie pobierana opłata, ale mniejsza niż w przypadku Dropboxa.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/gdrive.jpg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/gdrive.jpg" alt="" title="gdrive" width="640" height="508" class="alignleft size-full wp-image-89144" /></a></p>
<p>Szykuje się więc poważna konkurencja dla najpopularniejszego obecnie dysku w sieci. Przeniesiecie się z Dropboxa do Google Drive?:)</p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89137&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/google-drive-juz-wkrotce-to-juz-pewna-informacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>42</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Powitajmy Chrome 17. To wciąż przeglądarka, której używam najchętniej</title>
		<link>http://antyweb.pl/powitajmy-chrome-17-to-wciaz-przegladarka-ktorej-uzywam-najchetniej/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/powitajmy-chrome-17-to-wciaz-przegladarka-ktorej-uzywam-najchetniej/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 18:24:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan Rybczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrome]]></category>
		<category><![CDATA[google chrome]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=89060</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie pojawiła się nowa, stabilna wersja przeglądarki Chrome. Nowe wydanie to przede wszystkim dwie zmiany, jeszcze bardziej rozbudowane przewidywanie i prerenderowanie stron, co ma jeszcze przyśpieszyć działanie, jak również poprawa bezpieczeństwa, choć wydawałoby się, że pierwsza zmiana stoi w pewnej sprzeczności z drugą. Najwyraźniej chwilowo pomysły na przyśpieszenie samego generowania storn się skończyły i Google szuka optymalizacji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Chrome-logo-2011-03-16.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-89067" title="Chrome-logo-2011-03-16" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Chrome-logo-2011-03-16.jpg" alt="" width="230" height="229" /></a>Właśnie pojawiła się nowa, stabilna wersja przeglądarki Chrome. Nowe wydanie to przede wszystkim dwie zmiany, jeszcze bardziej rozbudowane przewidywanie i prerenderowanie stron, co ma jeszcze przyśpieszyć działanie, jak również poprawa bezpieczeństwa, choć wydawałoby się, że pierwsza zmiana stoi w pewnej sprzeczności z drugą. Najwyraźniej chwilowo pomysły na przyśpieszenie samego generowania storn się skończyły i Google szuka optymalizacji gdzie indziej.<span id="more-89060"></span></p>
<p>O przyśpieszeniu działania przeglądarki poprzez przewidywanie jaka strona zostanie przez nas otwarta <a href="http://antyweb.pl/wyszedl-chrome-13-nowosci-domyslnie-wlaczone-instant-pages-podglad-wydruku-udoskonalony-omnibox/">pisałem już</a> przy okazji wydania Chrome w wersji 13. Funkcja nosiła nazwę Instant Pages. Tym razem przewidywanie działa również w Omniboksie, czyli pasku adresu połączonym z paskiem wyszukiwania. Kiedy zaczniemy wpisywać nazwę strony, przeglądarka zasugeruje stronę, którą prawdopodobnie chcemy otworzyć przez uzupełnienie jej adresu URL. W tym samym czasie strona będzie już pobierana i renderowana w tle, dzięki czemu czas oczekiwania na wyświetlenie strony skróci się, czasami wręcz w ogóle nie będziemy czekali, a strona wyświetli się natychmiastowo.</p>
<p>Muszę przyznać, że Chrome dość szybko uczy się które strony otwieram najczęściej wpisując ich nazwy w Omniboksie i w zasadzie bezbłędnie sugeruje pełne adresy URL. Z tej perspektywy nowa funkcja może spowodować, że faktycznie przeglądarka będzie wydawała się jeszcze szybsza i bardziej responsywna. Z drugiej strony niesie to pewne zagrożenia, nie demonizował bym ich za bardzo, ale zwolennicy pełnej kontroli i prywatności nie będą zachwyceni.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Przechwytywanie.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-89068" title="Przechwytywanie" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/Przechwytywanie.png" alt="" width="601" height="312" /></a></p>
<p>Druga funkcja dotyczy poprawy bezpieczeństwa, a dokładniej, sprawdzania plików wykonywalnych typu .exe czy .msi przed ich pobraniem. Według informacji na <a href="http://chrome.blogspot.com/2012/02/faster-browsing-safer-downloading.html?utm_source=feedburner&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=Feed%3A+blogspot%2FEgta+%28Google+Chrome+Blog%29">blogu Google</a>, jeśli dany plik nie znajduje się na &#8220;białej liście&#8221;, Chrome zasięgnie dodatkowych informacji na temat strony z której pobieramy plik, żeby sprawdzić jak duży procent plików pobranych z danej strony w przeszłości okazał się szkodliwy. Oczywiście ewentualne ostrzeżenie możemy zignorować i pobrać plik. Należy również pamiętać, że zdrowy rozsądek powinien być zawsze na pierwszym miejscu i nie zastąpi go żaden automatyczny mechanizm.</p>
<p>Jest też krótka informacja, że Chromebooki doczekają się niedługo aktualizacji, w której dostaną edytor grafiki ułatwiający podgląd, edycje i udostępnianie plików graficznych. Moim zdaniem Chromebooki powinny być wyposażone co najmniej w takie oprogramowanie Google jak Picasa, ale byłoby to zaprzeczenie idei &#8220;wszystko w chmurze&#8221;, która najwyraźniej i tak nie jest realizowana w 100%.</p>
<p>Na koniec muszę przyznać, że chociaż Chrome z czasem budzi coraz więcej moich zastrzeżeń i coraz częściej zaglądam do konkurencji, to wciąż sprawia mi najmniej problemów, co jest zasadniczo uzależnione od konfiguracji sprzętowej. Na mocnym komputerze stacjonarnym między Chrome i Firefoksem nie ma bardzo zauważalnej różnicy w prędkości działania, jednak na moim laptopie Lenovo B560 Chrome jest bez porównania szybszy i sam nie wiem z czego to wynika. Teza, że Chrome lepiej działa na słabszych sprzętach niż Firefox na szerszą skalę się nie sprawdza i nie ekstrapolowałbym wyników z dwóch komputerów na generalną zasadę. Fakt pozostaje jednak faktem, ile razy siadam do laptopa, tyle razy wracam do Chrome.</p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=89060&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/powitajmy-chrome-17-to-wciaz-przegladarka-ktorej-uzywam-najchetniej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ile jest warta Twoja prywatność? Google wycenia ją na 25 dolarów</title>
		<link>http://antyweb.pl/ile-jest-warta-twoja-prywatnosc-google-wycenia-ja-na-25-dolarow/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/ile-jest-warta-twoja-prywatnosc-google-wycenia-ja-na-25-dolarow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 17:00:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomasz Popielarczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[To mnie drażni.]]></category>
		<category><![CDATA[śledzenie użytkowników]]></category>
		<category><![CDATA[prywatność]]></category>
		<category><![CDATA[Screenwise]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=88932</guid>
		<description><![CDATA[Czy zdecydowalibyście się dobrowolnie i świadomie oddać któremuś z największych koncernów branży IT informacje na temat swoich poczynań w internecie? A co gdyby ów koncern chciał Wam się za to odpłacić? Google wkrótce uruchomi nowy projekt, w ramach którego za przesyłanie informacji na temat odwiedzanych stron www uczestnicy będą mogli otrzymać kupon do sklepu Amazon [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/privacy-vs-google.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-88999" title="privacy-vs-google" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/privacy-vs-google-300x198.jpg" alt="" width="300" height="198" /></a>Czy zdecydowalibyście się dobrowolnie i świadomie oddać któremuś z największych koncernów branży IT informacje na temat swoich poczynań w internecie? A co gdyby ów koncern chciał Wam się za to odpłacić? Google wkrótce uruchomi nowy projekt, w ramach którego za przesyłanie informacji na temat odwiedzanych stron www uczestnicy będą mogli otrzymać kupon do sklepu Amazon na 25 dolarów. Kuszące?<span id="more-88932"></span></p>
<p>Projekt nosi nazwę Screenwise, a jego działanie w całości opiera się na wtyczce do przeglądarki Google Chrome, która zbiera informacje na temat odwiedzanych przez nas stron internetowych i wysyła je do analizy. W ten sposób koncern chce, jak sam zapewnia, usprawnić swoje serwisy tak, by dawały więcej satysfakcji i przyjemności z użytkowania niż dotychczas.</p>
<p>Co Google oferuje w zamian? Wspomniane kupony do sklepu Amazon. Za zapisanie się do Screenwise otrzymamy 5 dolarów, a za każde 3 miesiące przesyłania informacji kolejne 5 dol. W ten sposób po roku uczestnictwa w projekcie można uzbierać maksymalną kwotę 25 dolarów. Co ważne, Google zaznacza przy tym, że sam Amazon nie jest sponsorem całej akcji.</p>
<p>Kalifornijski gigant ma innego partnera. Jest nim firma badawcza <a title="http://www.knowledgenetworks.com/" href="http://www.knowledgenetworks.com/">Knowledge Networks</a>, a więc najprawdopodobniej przesyłane w ramach Screenwise dane posłużą też do przygotowania stosownego raportu. A może on być dostępny pod adresem screenwisetrends.com, który, jak <a title="http://thenextweb.com/google/2012/02/08/google-is-giving-away-amazon-vouchers-for-learning-more-about-your-web-browsing-habits" href="http://thenextweb.com/google/2012/02/08/google-is-giving-away-amazon-vouchers-for-learning-more-about-your-web-browsing-habits">informuje TNW</a>, pod koniec stycznia <a title="http://who.godaddy.com/whois.aspx?domain=screenwisetrends.com&amp;prog_id=GoDaddy" href="http://who.godaddy.com/whois.aspx?domain=screenwisetrends.com&amp;prog_id=GoDaddy">stał się własnością Google</a>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-08_140239.jpg"><img class="wp-image-88998 alignnone" title="2012-02-08_140239" src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-08_140239.jpg" alt="" width="596" height="211" /></a></p>
<p>Dla Google informacje na temat naszych poczynań w sieci są bezcenne. To na nich opiera się system reklamy kontekstowej, stanowiący źródło ogromnego dochodu firmy. Dane te mogą jednak być wykorzystywane na wiele różnych sposobów &#8211; chociażby do odpowiedniej organizacji treści na stronach www, by jak najskuteczniej przyciągała naszą uwagę. Pewnie większość z Was zdaje sobie sprawę jak wiele informacji zawiera historia odwiedzanych stron internetowych po 12 miesiącach. To niemalże skarbnica wiedzy na nasz temat.</p>
<p>Usługa jeszcze nie wystartowała, ale na <a title="http://www.google.com/landing/screenwisepanel/" href="http://www.google.com/landing/screenwisepanel/">specjalnie przygotowanej stronie</a> można zostawić swój adres e-mail, bo otrzymać powiadomienie, gdy tylko ruszy. Wymagania to ukończone 13 lat, konto Google oraz zainstalowana przeglądarka Chrome.</p>
<p>Jestem ciekawy ilu czytelników Antyweba zdecydowałoby się na taką ofertę. Na ile wyceniacie swoją prywatność? Bylibyście gotowi zezwolić na roczną inwigilację za 25 dolarów?</p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=88932&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/ile-jest-warta-twoja-prywatnosc-google-wycenia-ja-na-25-dolarow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google zmierza ku zatarciu różnicy pomiędzy urządzeniem mobilnym, a desktopem</title>
		<link>http://antyweb.pl/google-zmierza-ku-zatarciu-roznicy-pomiedzy-urzadzeniem-mobilnym-a-desktopem/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/google-zmierza-ku-zatarciu-roznicy-pomiedzy-urzadzeniem-mobilnym-a-desktopem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 12:02:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Ułan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Android]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Mobilnie]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrome]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=88814</guid>
		<description><![CDATA[Ubiegły rok upłynął w Google pod znakiem ujednolicania swoich usług desktopowych. Zarówno wizualnego jak i funkcjonalnego. Początek obecnego przypieczętowało ujednoliceniem polityki prywatności i zaczątkiem ujednolicania swojego mobilnego systemu Android 4.0. Niby naturalna kolej rzeczy, ale historia Google uczy nas, iż w każdym swoim posunięciu ma głębszy zamysł, który dostrzegamy dopiero, jak już nie możemy oderwać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/androidl.jpg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/androidl.jpg" alt="" title="androidl" width="250" height="201" class="alignleft size-full wp-image-88874" /></a>Ubiegły rok upłynął w Google pod znakiem ujednolicania swoich usług desktopowych. Zarówno wizualnego jak i funkcjonalnego. Początek obecnego przypieczętowało ujednoliceniem polityki prywatności i zaczątkiem ujednolicania swojego mobilnego systemu Android 4.0. Niby naturalna kolej rzeczy, ale historia Google uczy nas, iż w każdym swoim posunięciu ma głębszy zamysł, który dostrzegamy dopiero, jak już nie możemy oderwać się od wyniku tych działań.</p>
<p><span id="more-88814"></span></p>
<p>Punktem zaczepnym moich rozważań będzie wczorajsza premiera <a href="http://antyweb.pl/chrome-beta-na-androida-bedzie-ciekawie/">Google Chrome</a> w mobilnej wersji. Już jakiś czas temu dochodziły do nas informacje o planowanym udostępnieniu Chrome na smartphone. Wiadomość jak wiadomość, przeszło to bez echa. </p>
<p>Podobnie było z tą przeglądarką w wersji na desktopy. Wielu z nas zastanawiało się po co nam kolejna przeglądarka. Jest Firefox, to się nie uda, nie przyjmie się. Po co nam Google Docs? Jest przecież Open Office itp pakiety. Gmail, Kalendarz w przeglądarce? Mamy Thunderbirda. Dziś, są to już narzędzia w powszechnym użyciu, niezależnie od systemu na jakim pracujemy.</p>
<p><center><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/1.png"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/1.png" alt="" title="1" width="200" height="333" class="alignleft size-full wp-image-88875" /></a><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2.png"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/2.png" alt="" title="2" width="200" height="333" class="alignnone size-full wp-image-88876" /></a><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/3.png"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/3.png" alt="" title="3" width="200" height="333" class="alignright size-full wp-image-88877" /></a></center></p>
<p>Przejdźmy teraz do Androida. Ma przecież świetną natywną przeglądarkę, która daje sobie nieźle radę. Nagle wprowadza Chrome do swojego Androida 4.0. I to w jakim wydaniu. To już nie jest zwykła przeglądarka mobilna. Wstając od komputera z otwartymi zakładkami w Google Chrome, uruchamiamy tą samą przeglądarkę na smartphone czy też tablecie z tymi samymi zakładkami. Synchronizacja ulubionych, najczęściej odwiedzane strony w omniboksie. Do tego dojdzie zapewne synchronizacja haseł.</p>
<p>Spoglądając dziś na swój pulpit w smartphone widziałem swoją stronę startową z Google Chrome na moim netbooku. Już dziś jedyną różnicą jaką gołym okiem możemy dostrzec pomiędzy Chromebookiem, a telefonem z Androidem to wielkość ekranu i klawiatury. Google chce nam powiedzieć, iż nie potrzebujesz cały czas korzystać tylko z komputera, skoro masz jeszcze tablet z Androidem lub smartphone. Jeżeli jeszcze nie masz, powinieneś kupić, to samo zrobisz na mobilnych urządzeniach z naszym systemem.</p>
<p>Google wokół swojego Chrome zbudowało, dobra, chce zbudować cały swój ekosystem. Przeglądarka z pakietem usług i narzędzi do codziennej pracy. Chcesz ładne opakowanie do niej, masz Chromebooka. Chcesz się oderwać od komputera, ok, ale weź ze sobą tablet lub smartphone.</p>
<p>Za czas jakiś nie będziemy już patrzeć ze zdziwieniem na komputery od Google, tak jak kiedyś na ich nową przeglądarkę. Upowszechnienie Androida 4.0 i jego późniejszych wersji, jeszcze lepiej dopracowanych i zintegrowanych z desktopową wersją Chrome (i ze wszystkim z czego na niej korzystamy) na telefonach i tabletach, sprawi, iż uzależnimy się nie tylko od tej przeglądarki, ale i od mobilnych produktów firmowanych znakiem Google. </p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=88814&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/google-zmierza-ku-zatarciu-roznicy-pomiedzy-urzadzeniem-mobilnym-a-desktopem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawdziwe gogle od Google, czyli minikomputer na Twojej głowie</title>
		<link>http://antyweb.pl/prawdziwe-gogle-od-google-czyli-minikomputer-na-twojej-glowie/</link>
		<comments>http://antyweb.pl/prawdziwe-gogle-od-google-czyli-minikomputer-na-twojej-glowie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 20:00:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Moje przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[google glasses]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=88673</guid>
		<description><![CDATA[Laptopy, netbooki, tablety, smartfony… wszystko to nadal duże urządzenia. A gdyby zmieścić minikomputer w zegarku albo okularach? Do tej pory podjęto wiele prób stworzenia podobnego produktu, teraz jednak możemy wreszcie doczekać się projektu naprawdę wartego uwagi. Za realizację pomysłu na „inteligentne okulary” zabrało się bowiem Google, zapowiadając minikomputer do noszenia na naszej głowie, który może [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/google-glasses.jpeg"><img src="http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2012/02/google-glasses-300x188.jpg" alt="" title="Google Glasses" width="300" height="188" class="alignleft size-medium wp-image-88769" /></a>Laptopy, netbooki, tablety, smartfony… wszystko to nadal duże urządzenia. A gdyby zmieścić minikomputer w zegarku albo okularach? Do tej pory podjęto wiele prób stworzenia podobnego produktu, teraz jednak możemy wreszcie doczekać się projektu naprawdę wartego uwagi. Za realizację pomysłu na „inteligentne okulary” zabrało się bowiem Google, zapowiadając minikomputer do noszenia na naszej głowie, który może działać pod systemem Android i posiadać wbudowany moduł GSM, Wi-Fi i Bluetooth.<br />
<span id="more-88673"></span><br />
Pierwsze plotki o rzekomo realizowanym przez producenta najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej projekcie Google Glasses pojawiły się pod koniec ubiegłego roku. Mówiono wówczas o okularach przypominających te tradycyjne, jednak umożliwiających wyświetlanie interfejsu przed okiem po założeniu ich przez człowieka. Na oprawce znajdowały się przyciski, a urządzenie wyposażono w możliwość nawiązywania połączenia telefonicznego oraz Wi-Fi. Rozszerzona rzeczywistość połączona z funkcjami nawigacyjnymi miałaby sprawić, że poruszając się po ulicy, otrzymywaliśmy informacje o otoczeniu oraz preferowanej drodze do pokonania w celu osiągnięcia wyznaczonego celu. Przywodzi to na myśl możliwości Terminatora z kultowego filmu Jamesa Camerona. </p>
<p><center><iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/9MeaaCwBW28?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></center></p>
<p><a href="http://www.androidauthority.com/google-glasses-the-next-computing-paradigm-51401/" target="_blank">O projekcie Google Glasses mówi się ponownie</a>, podając już nieco bardziej konkretne informacje. Domniemaną konfiguracją sprzętową ma być procesor o częstotliwości 1 GHz oraz pamięć 256 MB RAM, a pojemność wyniesie zapewne 4-8 GB. Okulary mają posiadać wbudowany prosty aparat fotograficzny, a obraz przed naszym okiem wyświetlany może być na przeźroczystym ekranie OLED (konstrukcję taką zaprezentował już w działaniu Samsung). W internetowych publikacjach na temat okularów od Google dowiedzieć możemy się o dwóch sposobach nawigowania: głosowym oraz gestami głowy.   </p>
<p>Czy Google rzeczywiście pracuje nad swoją wersją „inteligentnych okularów” i kiedy ujawnione zostaną ewentualne oficjalne informacje? To zapewne wiedzą jedynie wybrani pracownicy firmy, nam pozostaje natomiast zastanowić się nad sensem takiego urządzenia. Były już odtwarzacze MP3 w okularach, a także gogle narciarskie z wbudowanym GPS’em. Czy okulary z minikomputerem i telefonem mają szansę się sprawdzić? Wszystko zależy od ich funkcji oraz wygody użytkowania. Gdyby były one w stanie zastąpić smarfona lub nawigację GPS, to czemu nie? Pozostaje jeszcze nieco odpychający wygląd obecnych konstrukcji tego typu, jednak z czasem z pewnością konstruktorzy dojdą do bardziej zachęcającego designu. </p>
<p>Co ciekawe, do całkiem podobnego urządzenia przymierza się także Motorola. Jego prototyp pokazano podczas targów CES 2012. </p>
<p><center><iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Ufwp6YnI6nc?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></center></p>
<img src="http://antyweb.pl/?ak_action=api_record_view&id=88673&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antyweb.pl/prawdziwe-gogle-od-google-czyli-minikomputer-na-twojej-glowie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

