2

Carrefour chce być nowoczesny. W tym celu tworzy w Polsce inkubator startupów

Moda na tworzenie i wspieranie startupów nie przemija - wręcz się nasila. Ale czy jest to jedynie moda, zjawisko sztucznie promowane, czy też realna potrzeba? Może nastąpiły tak duże zmiany w naszej rzeczywistości, biznes rozkręcono tak mocno, że nie ma już innej drogi? Pytanie powraca przy okazji doniesień o inkubatorze technologicznym uruchamianym przez Carrefour Polska. Sieć sklepów szuka pomysłów, które będzie mogła wykorzystać w swoim sektorze.

Carrefour Polska poinformował, że jako pierwsza sieć handlowa w naszym kraju, tworzy inkubator technologiczny skoncentrowany na branży handlowej. Na czym ma to polegać? Wybranym firmom korporacja zamierza m.in. udostępnić przestrzeń biurową: 650 m kwadratowych w Warszawie. Nie chodzi jednak tylko o lokum:

Partnerem przedsięwzięcia jest MADIFF, firma doradcza w zakresie innowacji cyfrowych i nowych technologii oraz jej akcelerator i-MADIFF. Jego rolą jest akceleracja start-upów i firm w fazie szybkiego wzrostu oraz wspólna z Carrefour, merytoryczna ocena i selekcja zgłaszanych projektów, a także dalsze wspieranie rozwoju wybranych firm, w tym poprzez dostarczanie im rozwiązań finansowych od momentu utworzenia (seed capital) do wejścia na giełdę oraz przyspieszenie ich ekspansji międzynarodowej (USA, Europa, Azja).

Mamy zatem miejsce, jest wsparcie merytoryczne, które nierzadko okazuje się ważniejsze, niż pieniądze, ale za najciekawsze uznaję jeszcze inny element: możliwość prowadzenia testów w sklepie. Sieć Carrefour udostępni jeden z nich, by można w nim wdrażać pomysły – to będzie swego rodzaju poligon doświadczalny. Biznes można tworzyć w domu czy nawet w garażu, wiedzę czerpać z książek czy Internetu, ale wdrożenie projektu w dużym sklepie to sprawa, która może stwarzać problemy. No chyba, że podejmie się współpracę ze wspomnianą korporacją.

Sieć zachęca do współpracy zarówno przedsiębiorstwa działające na rynku od dłuższego czasu, wzbogacone doświadczeniem, jak i nowicjuszy, którzy nie mają nic prócz pomysłu. Zaproszenie kierowane jest także do uczelni wyższych o profilu informatycznym lub handlowym. To kolejna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę: Carrefour nie pakuje się w inkubator dla wszystkich startupów, projektów od samochodów elektrycznych, przez inteligentny dom, po odzież naszpikowaną elektroniką – koncentrują się na swojej branży. Biznesie, który dobrze znają, w którym muszą trzymać rękę na pulsie, jeśli nie chcą być wygryzieni przez konkurencję.

– Inkubator Carrefour to pierwsze takie wdrożenie sieci handlowej w Polsce. Dostrzegamy olbrzymi potencjał intelektualny wśród małych, prężnych firm i uczelni działających nad Wisłą. To one będą kształtować przyszłość nowych technologii wykorzystywanych w krajowym, a także światowym biznesie. Mamy ambicję być nie tylko jednym z głównych graczy w obszarze handlu detalicznego, ale dzięki inwestycji w polskie start-upy zbudować znaczącą przewagę konkurencyjną i stać się synonimem firmy innowacyjnej – powiedział Guillaume de Colonges, prezes Carrefour Polska.

W chwili, gdy rozwijają się projekty typu Szopi.pl, gdy Amazon prezentuje wizję sklepów z niewielką liczbą pracowników, a temat zmian w handlu przyciąga coraz większą uwagę, nie można stać z założonymi rękami i liczyć na to, że „jakoś to będzie”. E-handel rośnie w siłę, roboty zyskują na znaczeniu, smartfony wykorzystujemy prawie wszędzie – trzeba reagować.

Carrefour pewnie nie stanie się globalnym liderem handlu za sprawą powołanego do życia inkubatora, ale ma szansę przyciągnąć firmy, które pomogą mu powalczyć o klientów z konkurencją. Zyska nie tylko Sieć czy startupy – możliwe, że na zmianach skorzystamy też my. Im ciekawsze usługi/rozwiązania w sklepie, tym łatwiej/szybciej/przyjemniej załatwimy zakupy.

  • stefan szczypka

    Panie autorze – czy panu zabrakło nagle instynktu? Przecież to jeden z zaplanowanych manewrów kolonizacyjnych – wyssać krew z klientów, nagrabić się szmalu kosztem okupowanej populacji, a kiedy spróbuje zasmakować wolności – skorumpować bezkosztowymi pokusami najlepszych i najodważniejszych. To stary, kolonialny numer – na każde społeczne ożywienie mają łachudry scenariusz. TRZEBA BYĆ PATRIOTĄ, panie Sikorski, a nie geszefciarzam, albo kolonialnym kapo.

    • fakt

      ty to wiesz, ja to wiem, a większość i tak da się nabrać na numer z paciorkami a może i jeszcze z zarażonymi kocami..