Jason Calacanis i dość mocna wypowiedz na temat fan boy-ów Apple (ludzi bezkrytycznie przyjmujących za dar boży wszystko co pochodzi od firmy którą uwielbiają, ślepych i głuchych na krytykę, nie zauważających wad w uwielbianych produktach – to moja własna definicja tego zjawiska, nie związana koniecznie z firmą Apple).

Calacanis zarzuca Apple, to że technologia którą produkuje i sprzedaje jest bardzo zamknięta, ogranicza wybór konsumenta itp(głównie chodzi w tym przypadku o iPhona) , wielbicielom Apple to że są głusi na krytykę i przez to szkodzą ogólnemu rozwojowi technologi.



Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://poslinski.net Dawid Pośliński

    No to się naraziłeś fan boy’om tym wpisem :P.

  • Krzysiek

    i?

  • wojtek

    a co ten 2gi anty-fanboy trzyma na kolanach? :)

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @wojtek


    Przecież nie każdy mac user jest fan boyem nie?

  • http://www.szymonwencki.pl szymon

    no to teraz na antywebie będzie wojna :D

  • http://blog.michalmech.pl Michał Mech

    Pełny obraz fanboy’ów pokazuje prowokacja: http://www.youtube.com/watch?v=9BnLbv6QYcA
    Wypisz wymaluj.

    „Ojej, przcież skoro Steve nie dał mi MMS’ów to znaczy, że nie były mi potrzebne. A jego podejście jest rewolucyjne.”

  • Mykel

    Co jak co ale akurat MMSy to nie wina Steve’a, w Polsce jakoś są na iPhonie.

  • Merib

    Piękny ten link Michale Mech, najbardziej mi się podobał komentarz tego fanboja: „bardzo mi się podoba że widać że email jest wysłany z nowego mac booka wheel, żeby wszyscy wiedzieli że go posiadam”

  • Krystian

    Moze lepiej zastanowic sie jak rozpoznac fan boy’a appla… wg mnie wyglada to tak:
    1. Naklejka jablka na tylnej klapie auta, ktorym porusza sie fan boy appla
    2. Zawsze przy sobie sciereczka niebieska to wycierania cacek appla
    3. Reguralne ogladanie na zywo online prezenatcji Steva Joba i doglebna analiza jego slow.
    4. Codzienne logowanie sie na myapple.pl i aktualizownie zdjec w rubryce „pochwal sie swoim sprzetem”
    5. Pisanie w CV do pracodawcow ze pracuje sie tylko na platformie OSX
    6. Białe sluchawki wrastajace w uszy
    Jezeli spelniasz 2 kryteria wyzej wymienione jest duze prawdopodobienstwo ze jestes fan boyem appla

  • http://www.palm-serwis.pl palmserwis

    @krystian hehe, spełniam na pewno połowę tych kryteriów, jabzo na klapie auta mam od lat, ale fanboyem się nie czuję. Pokazywanie maniaków jest zawsze wyrwane z kontekstu i nie oznacza, że tak jest ze wszystkimi. A wielbiciele Apple wcale nie są głusi na krytykę, o czym świadczy chociaż popularność jailbreake’a w iPhone – na pewno jest to jakiś wyraz sprzeciwu wobec „zamkniętej” polityki Apple. A że są głusi na wady – nie sądzę, po prostu przemilaczają je, bo i tak nie mają dokąd odejść – nikt w końcu nie zrobił takiego telefonu jak iPhone i nikt nie zrobił takiego systemu jak OSX.

  • http://127.0.0.1 blah

    Ale to szczera prawda, sam jestem mac userem, ale mój mpb zdążył mnie już poważnie wpienić kilka razy (przyrdzewiała obudowa koło touchpada, popsuł mi się do niego przycisk, od krzywo skręconej klawiatury w serwisie porysowała się matryca, a ajfon oprócz kilku fajnych bajerów jest ogólnie zabawką i mniejsza o to, czy ma mmsy czy nie ma, to moje ogólne wrażenie). A jak czytam niektóre blogi i inne zachwyty jakie to to apple super i jak czegoś nie ma, to znaczy, że nikomu nie jest potrzebne (patrz bluetooth, mmsy, tethering), i jeżeli cie nie stać to nie kupuj (!) to mi się otwiera w kieszeni nóż.
    Dokładnie jak to zostało napisane chwilę temy. Funboye lubią produkty Apple bo są produkcji Apple i są ślepi i głusi na krytykę, którą traktują jako zamach na matkę ojczyznę i ojca Steva. Kupią każdy szit, który apple zaproponuje, bo to przecież rewolucyjne (np. kamera w ipodzie), nie patrząc, że mają już w domu 3 ajfony, 3-cią generację ajpoda, no bo przecież ich stać.

    Jednym słowem, przezarąbisty marketing, tylko pogratulować. Apple nie ma klientów, tylko wyznawców, a wszyscy przeciwnicy/krytycy/inni są wrogami ludzkości i trzeba prowadzić przeciwko nim krucjatę. Chciałbym tak umieć, serio. Rispekt dla Appla za marketing. Minimum rispekt dla funboyów Appla za brak krytycyzmu, a co gorsze, za bezkrytyczne przyjmowanie

  • http://127.0.0.1 blah

    … każdego produktu Appla jako suuuper duperrr.

    (coś mi urwało w poprzednim komencie)

  • http://blog.fotogenia.info BS

    mnie interesuje raczej to kim jest ten nieszczesny fanboj do ktorego mowi calacanis? czy to nastolatek widzacy wszystko w jaskrawym uproszczeniu? czy zadowolony uzytkownik? a moze kazdy kto kupuje maka/iphona i dziala w ten sposob na szkode technologii? a moze po prostu kazdy kto ma inne zdanie niz calacanis?

    charakterystyczne jest to ze interes wiekszosci (rozwoj technologii) przeciwstawia sie tu wyborowi jednostki (wybralem iphona) a to oczywiscie pod sztandarem „otwartosci” i „wolnosci wyboru”. tylko tak sie jakos zawsze sklada ze wszyscy tego typu „wielcy demokraci” walczacy o „wspolne dobro” i rozne tym podobne imponderabilia nie bardzo potrafia pogodzic sie z indywidualnymi wyborami tych ktorych swoja misja pragna uszczesliwic… bo czy naprawde calacanis wie lepiej czego potrzebuja uzytkownicy niz oni sami? wynika z tego ze tak, prawda? lecz jesli tak to dlaczego odmawia tego prawa inzynierom, projektantom i tworcom ktorzy nadaja taka a nie inna forme trafiajacym na rynek produktom? oni w przeciwienstwie do niego musza cos wybrac bo inaczej wszystko sprowadzaloby sie do urzadzen typu „zrob to sam”. zatem czy to nie typowy przyklad postawy „jestem madry, wiem lepiej i mam prawo mowic ci co masz robic a jesli to kwestionujesz to jestes fanbojem (czytaj glupikem)”?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @BS:

    mnie interesuje raczej to kim jest ten nieszczesny fanboj do ktorego mowi calacanis? czy to nastolatek widzacy wszystko w jaskrawym uproszczeniu? czy zadowolony uzytkownik? a moze kazdy kto kupuje maka/iphona i dziala w ten sposob na szkode technologii? a moze po prostu kazdy kto ma inne zdanie niz calacanis?


    Można się z Calacanisem zgadzać bądź nie ale chyba nie chcesz powiedzieć, że nie ma fanboy-ów Apple ? Ślepych na jakiekolwiek argumenty i zawsze broniących jedynie słusznego produktu i jego drogi rozwoju?

    W przeciwieństwie do Ciebie, ja cenię sobie głosy takie jak Calacanisa – mimo iż nie zgadzam się w tym przypadku z jego oceną (część to strzały pod publikę aby wywołać dyskusję) to jednak powiedział on wiele prawdy.

    Głównie przeraża mnie podejście w którym ktoś stara się za wszelką cenę wytłumaczyć każdy idiotyzm jaki pochodzi o Apple czy od innej firmy. To, że każdą krytykę firmy odbiera jak krytykę własnej osoby, że poczuwa się do obrony tej firmy i jej produktów itp.

  • http://blog.fotogenia.info BS

    nie wiem – ja w kazdym razie zadnego prawdziwego fanboja nigdy nie spotkalem. tzn. takiego co to gluchy, slepy i uparty wbrew wszystkiemu. albo obwieszoy jablkami. no moze jednego co to sobie wytatulowal logo resellera na plecach. wiem natomiast ze fanboj to etykietka ktora przykleja sie kazdemu bo to wygodne w dyskusji – zwaszcza w sieci – i juz nie trzeba nic uzasadniac, tlumaczyc. wystarczy tylko delikwenta ometkowac i po klopocie. spotkalem za to wielu zadowolonych uzytkownikow ktorzy – w przeciwienstwie do oponentow ktorzy zwykle maja jakies mgliste wyobrazenia na temat tego o czym dyskutuja – wiedza dlaczego i skad bierze sie ich satysfakcja.

    sam piszesz ze calacanis jest populista – jak dla mnie to wystarczy. dzis pod publiczke tu, jutro tam, pojutrze jeszcze indziej a potem? taka forma nie wzbudza zaufania juz na stracie a autor w pogoni za popularnoscia sam z siebie robi trolla. poza tym to co mowi jest intelektualnie niespojne – ma pretensje do apple ze decyduje za innych a sam optuje dokladnie za tym samym. co wiecej apple (i kazdy inny producent) ponosi odpowiedzialnosc za swoj produkt i jego dzialanie a calacanis? zadnej. tylko sobie gada a jak nie wyjdzie to trudno i bedzie gadal dalej mowiac ze tylko krowa nie zmienia pogladow czy cos podobnego. zreszta jesli to co proponuje jest takie dobre to czemu uwaza ze ludzi nalezy do tego przymuszac/naklaniac? skad ten szantaz „wstydz sie nabywco maka!”? tak bardzo przeszkadzaja mu inni ze musi ich nawracac?

  • http://www.palm-serwis.pl palmserwis

    E tam, przecież to normalne ludzkie zachowanie – czyli np.: „Saab to najlepsze auto na świecie. -Dlaczego? – Bo ja mam Saaba.” Każdy chwali swoje i tyle. Krytykę auta odbiera się jako krytykę samego siebie, bo jak mogłem być tak głupi, żeby kupić krytykowane auto. Fanboje może i są, ale jest ich mało, a kamery uwielbiają skrajności (do których można też zaliczyć występ owego pana z YT).
    Zresztą wystarczy spojrzeć na otwarte fora, w których ścierają się fanboje Linuxa z fanbojami MS. Wszystko wygląda podobnie. Parafrazując „idiotyzmy Apple”, OS Vista to chyba największy idiotyzm jaki można było wymyśleć i słyszę to wszędzie dookoła, ale znajdą się tacy, którzy będą go bronić. Fanboje są wszędzie, nie tylko u Apple.

  • piszczyk^3

    @Grzegorz Marczak


    Głównie przeraża mnie podejście w którym ktoś stara się za wszelką cenę wytłumaczyć każdy idiotyzm jaki pochodzi o Apple czy od innej firmy. To, że każdą krytykę firmy odbiera jak krytykę własnej osoby, że poczuwa się do obrony tej firmy i jej produktów itp.


    Zdumiewające, że jest jeszcze ktoś, kto nie słyszał dotąd o pożytecznych idiotach

  • Pingback: zuezuo: antyweb.pl/ wyłączyłem w momencie jak zaczął mówić o otwartości internetu otagowany apple, iphone | flaker.pl

  • http://marcinignac.com Marcin Ignac

    Mnie najbardziej denerwuje, ze przez naglasnianie zjawiska fanboy’ow (zazdrosc?) ludzie zaczynaja generalizowac. Kazdy kto mnie zobaczy z iPhone’m od razu mysli „lans i burzuazja”. WTF? Jak ty chcesz wspierac HTC/MS/Palma to prosze bardzo. Jak sobie kupisz Touch Diamonda albo G1 to nic nie powiem. Uzywam sprzetu Apple i jestem szczesliwy. Co nie znaczy ze slepy. MBP z ekranem glossy kupic nie chcialem i nie kupilem.

  • dc1

    @Grzegorz – czy inspiracja byla moja wrzua na Flakerze?;)

    Anyway, nawet gdyby MB byl totalnym badziewiem, apple fanboye nie daliby sobie tego powiedziec.

    Juz kiedys mowilem ze rozmowa z typowym fanboyem przypomina rozmowa z moherem(fanboyem) Ojca Rydzyka.

    Nie ma absolutnych szans na dotarcie do takiej osoby. Nawet jak udowodnisz, ze cos jest do dupy w Maku, to i tak to bedzie super dla fanboya a przy tym jeszcze sproboje Cie zbesztac.

    Najgorsze jest to ze fanboje, sami na lewo i prawo wytykaja wady pecetow i windowsow (i to jest OK), ale kiedy nawet lekko zwroci uwage ze cos w Mac’u jest nie tak, zaraz zbiera sie banda sfrustrowanych macuserow ktorzy obrzucalaj Cie blotem.

    Wrod (pseudo)geekow, poprawne politycznie jest narzekanie na Windows, ktory mimo swoich rzekomych (i wielu prawdziwych) wad, lepiej sie sprzedaje niz OSX (ktory moze byc instalowany tylko i wylacznie na Macu, i to jest „fair”).

  • Coward Anonymous

    http://www.roughlydrafted.com/2009/08/14/jason-calcacanis-the-case-for-seizing-apples-technology/

    ale prosze samemu wyciagac wnioski albo przynajmniej wziac „lekka” poprawke na fanboizm autora

  • Pingback: pawlisiak.pl » Windows vs Linux cz. 2

  • RomeoAD

    @dc1:

    Wrod (pseudo)geekow, poprawne politycznie jest narzekanie na Windows, ktory mimo swoich rzekomych (i wielu prawdziwych) wad, lepiej sie sprzedaje niz OSX (ktory moze byc instalowany tylko i wylacznie na Macu, i to jest “fair”).


    Jakoś nikomu nie przeszkadza, że OS PS3 po kilku przeróbkach i posiadaniu odpowiedniego sprzętu możnaby zainstalować na własnoręcznie złożonej maszynie i nie widać nigdzie w sieci akcji typu ‘uwolnić platformę PS od złego Sony’. No i dlaczego już nie można dostać Windows na architekturę PPC i DEC Alpha? Przecież mogę chcieć na takim komputerze mieć Windowsy, a ktoś za mnie zadecydował że nie…

  • Jon Krazov

    @BS

    (…) wiem natomiast ze fanboj to etykietka ktora przykleja sie kazdemu bo to wygodne w dyskusji – zwaszcza w sieci – i juz nie trzeba nic uzasadniac, tlumaczyc. wystarczy tylko delikwenta ometkowac i po klopocie. (…)
    sam piszesz ze calacanis jest populista – jak dla mnie to wystarczy. (…)


    Zamykanie dyskusji nazywaniem kogoś fanboyem jest złe, a populistą już nie? ;)

  • http://blog.fotogenia.info BS

    @Jon Krazov – rzecz w tym ze to nie ja podjalem ten watek i to nie ja nazwalem calacanisa populista tylko grzegorz. i akurat nie ma tutaj zadnego sporu – calacanis mowi pod publiczke co widac, slychac i czuc.

  • http://krazov.blog.pl Jon Krazov

    @BS, rozumiem.

    Calcanisa nie znam (chyba, że to ten koleś, co dawał MacBooka lub iPhone’a za obserwowanie go na Twitterze; ale to byłoby wszystko o nim), więc nie wiem, na ile populistyczne były jego pobudki. Aczkolwiek, jak każdy populista, mówi pewne rzeczy, z którymi trudno się nie zgodzić. (Nawiasem mówiąc, to była rzecz, która zawsze niepokoiła mnie w wypowiedziach Andrzeja Leppera, a później Romana Giertycha — mówili trafne rzeczy.)

    Abstrahując od tego, kim jest autor załączonej do notki wypowiedzi, to niestety klient, który nie zgłasza żadnej krytyki wobec produktu, jest moim zdaniem szkodliwy, i tu niestety jest racja. Pozostaje pogratulować firmie Apple takiej pozycji na rynku, choć rodzi się pytanie, kiedy zacznie im szkodzić drugi koniec tego kija?

    Nie znam osobiście wielu użytkowników Apple’a — a nie mam zamiaru wnioskować po wpisach na Blipie czy w komentarzach na różnych blogach — ale nie słyszałem o fanboyach innych marek. Może coś więc w tym jest?

  • http://blog.fotogenia.info BS

    @Jon Krazov to ze uzytkownicy apple sa slepo i zawsze zadowoleni to wlasnie popularny mit ktory tak latwo pozwala nazywac ich fanbojami. rzecz chyba w tym ze uzytkownicy zwracaja uwage na istniejace problemy/bledy podczas gdy rozni kanapowi komentatorzy zwykle je sobie wymyslaja na podstawie jakis nieprawdziwych czy przeklamanych doniesien w stylu „zablokowanie opery”. i to jest cala roznica. co do sympatii – mysle ze moze tu wchodzic w gre jeszcze inny czynnik – trudno sympatyzowac z produktem bez wyrazu i nazwy a wiekszosc komputerow to niestety wlasnie takie produkty. szare, nudne i trudnych do zapamietania i wymowienia nazwach. apple produkuje niewiele modeli, celowo ignoruje technikalia i nie epatuje megahercami i calym tym zrozumialym dla nas ale niezrozumialym dla wiekszosci zwyklych ludzi technicznym zargonem. jednoczesnie trudno zaprzeczyc ze sa one jakos tam unikalne – wystarczy wzac pod uwage atrakcyjny wyglad i oprogramowanie – co w naturalny sposob wyroznia je z tlumu. mysle tez ze nie bez znaczenia jest umiejetne pozycjonowanie marki (kiedys think different teraz apple vs pc) co wzmacnia jej swiadomosc. a poza tym przyjemnie sie ich uzywa… i to jest chyba klucz do zagadnienia – obietnice zgrabnie pokrywaja sie z codzinnym doswiadczeniem. przynajmniej z grubsza. wyniki badan okreslajacych satysfakcje z uzywania makow daja apple 80%. polemizowalem kiedys z gospodarzem na ten temat http://blog.fotogenia.info/2009/01/03/dziesiec-procent/ natomiast z wlasnych obserwacji wiem ze przytlaczajaca wiekszosc switcherow – mimo wielu roznych poczatkowych problemow i innej zupelnie filozofii systemu – jest koniec koncow z przesiadki zadowolona. imho trudno to lekcewazyc jesli chce sie na powaznie rozmawiac o zjawisku – nieprawdaz?