27

Cała Polska czyta blogi o książkach

Polacy nie czytają, a przynajmniej tak trąbią media. Odkąd się przeprowadziłem do Warszawy to stwierdzam, że jest odwrotnie. Wszyscy w metrze i tramwaju coś czytają, książki (te elektroniczne też), gazety, notatki, zeszyty. Dodatkowo, w dniu wczorajszym światło dzienne ujrzał polski startup Booklikes. BookLikes to serwis internetowy przeznaczony dla czytelników książek, niezależnie czy są one w formie papierowej czy elektronicznej. Przez ostatnie kilka miesięcy, w trakcie […]

Polacy nie czytają, a przynajmniej tak trąbią media. Odkąd się przeprowadziłem do Warszawy to stwierdzam, że jest odwrotnie. Wszyscy w metrze i tramwaju coś czytają, książki (te elektroniczne też), gazety, notatki, zeszyty. Dodatkowo, w dniu wczorajszym światło dzienne ujrzał polski startup Booklikes.

BookLikes to serwis internetowy przeznaczony dla czytelników książek, niezależnie czy są one w formie papierowej czy elektronicznej. Przez ostatnie kilka miesięcy, w trakcie testowania nowej wersji serwisu, był on dostępny tylko dla zamkniętej grupy ludzi. W dniu wczorajszym twórcy postanowili pokazać go wszystkim, którzy kochają czytać. BookLikes to po prostu platforma blogowa, taka jak Tumblr czy Blogger jednakże z silnym elementem społecznościowym.

Jeżeli kojarzycie te dwie platformy, które wymieniłem wyżej to szybko zrozumiecie czym jest BookLikes i jak należy go pozycjonować. Portal ten pozwala stworzyć własną niezależną stronę internetową, a właściwie to bloga, na którym użytkownik może zamieszczać informację o książkach, które przeczytał. Tym samym, dodając wpisy o książkach będzie on tworzył własną wirtualną półkę z książkami, a także czytelniczą oś czasu. Dzięki temu BookLikes łączy elementy zarówno tradycyjnej platformy blogowej, jak i serwisu społecznościowego oraz aplikacji pozwalających katalogować książki. Przez użytkowników został nazwany “tumblrem dla czytelników książek” lub “połączeniem tumblra i goodreads”. Ja osobiście początkowo nie do końca rozumiałem o co w całym pomyśle chodzi, dopiero po przeklikaniu kilku stron i wpisaniu tytułów moich ulubionych książek w wyszukiwarkę załapałem ideę tego portalu.

O książkach, które warto przeczytać zazwyczaj dowiaduję się od moich rodziców, bo mamy podobny gust. Jakoś nigdy nie sugerowałem się ich opisami w internecie, recenzjami i podobnymi rzeczami. Tak właściwie dopiero dziś dowiedziałem się, że istnieją blogi i blogerzy, którzy piszą w internecie o książkach. To właśnie dla nich została stworzona ta platforma, dla ludzi którzy lubią czytać, a jeszcze bardziej lubią pisać o tym co czytają i dzielić się z innymi swoimi przemyśleniami. Wiem, że pomysł jest trochę szalony, bo po co tworzyć kolejną platformę blogową, skoro ludzie już znaleźli sobie swoje miejsce internecie?

No właśnie, IMO ta platforma nie jest dla osób, które mają już swojego bloga o książkach (chociaż podejrzewam, że i takich twórcy przyjmą z otwartymi ramionami), bo kto by chciał opuszczać swojego popularnego, dopieszczonego, pięknego i wypolerowanego na glanc bloga na rzecz jakiejś platformy? No właśnie, BookLikes jest przeznaczona dla ludzi, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z blogowaniem książkowym, jest ona prosta i przejrzysta. Samo dodawanie notek, recenzji, cytatów jest proste jak budowa cepa i każdy, ale to każdy sobie z tym powinien poradzić. Nad samym procesem dodawania poszczególnych tbookshelfreści nie będę się rozwodził, bo to nie ma sensu, polecam wejść i pobawić się samemu.

Jak udało mi się dowiedzieć od twórców tej platformy, BookLikes był budowany przy wsparciu kilku tysięcy amerykańskich i niemieckich blogerów książkowych, nie zabrakło też wsparcia użytkowników z Polski. W swoim zamyśle ma być wyspecjalizowaną platformą blogową, która da czytelnikom książek więcej możliwości, niż blogger, wordpress czy tumblr.

 

BookLikes oferuje m.in. wbudowaną wyszukiwarkę książek w księgarniach z całego świata. W łatwy sposób można połączyć każdy typ postu z książkami, nie trzeba już kopiować i wklejać okładek do postów, co więcej w prosty automatyczny sposób użytkownik może podłączyć swój program partnerski z wybraną księgarnią i zarabiać dzięki swoim postom. Recenzje książek mają swój własny szablon. W przeciwieństwie do tradycyjnych serwisów spolecznościowych, BookLikes pozwala na dzielenie się różnego rodzaju treściami, nie tylko recenzjami książek. Popularność zyskuje m.in. wśrod książkowych vlogerów, którzy dzięki BookLikes mogą zwiększyć swój zasięg oddziaływania.

“Kocham BookLikes za świetny czysty design, prostotę, łatwość używania i za to, że można publikować swoje recenzje na mini blogu na własnej stronie. Uważam, że to czyni ten serwis tak unikalnym wśród innych stron dla czytelników” – mówi Caroline, blogerka i użytkowniczka BookLikes z Kanady.
sample_blog1Co z użytkownikami, którzy nie chcą być blogerami? Nie muszą tworzyć strony bloga, mogą skupić się na aktualizacji swojej półki, katalogowaniu książki lub śledzeniu czytelniczego życia swoich znajomych lub popularnych blogerów. Mogą mieć spersonalizowaną półkę dostępną pod własną domeną.

BookLikes każdego tygodnia w czwartek wprowadza nowe funkcjonalności postulowane przez użytkowników. Najważniejsze nadchodzące aktualizacje obejmować będą m.in. funkcjonalności zwiększające personalizację, synchronizację z serwisami społecznościowymi dla czytelników książek oraz otwarte API, które umożliwi synchronizację z aplikacjami czytelniczymi i pozwoli tworzyć aplikacje czytelnicze niezależnym deweloperom. Obecnie BookLikes umożliwia użytkownikom przeszukiwanie baz książek z następujących krajów: z Austrii, Kanady, Chin, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Polski, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i USA. W ciągu kilku najbliższych tygodni planowana jest ekspansja na kolejne rynki.

Co ja sądzę o tym pomyślę? Podoba mi się sam pomysł, lubię czytać i staram się poświęcać swój wolny czas na kolejne strony książek. Z drugiej strony, bardzo, ale to bardzo lubię dyskutować o tym co autor danej książki chciał przekazać nam, czytelnikom. Dla mnie to idealne miejsce do debat, rozmów i dyskusji. Ogromnym plusem BookLikes jest jego prostota, a z dodawaniem i edycją poradzi sobie każdy, naprawdę każdy.

 

 

  • Immora

    Trochę bugów to to ma, ale może być przydatne do śledzenia swoich postępów czytelniczych, jako że do lubimyczytac nigdy się nie przekonałam. Bloga raczej z blogspota nie przeniosę, ale jakieś mini-recenzje można zamieszczać, czemu nie :)

    • Gdybyś znalazła chwilę czasu, to byłbym wdzięczny za informację o bugach, np. na dawid@booklikes.com. Postaramy się jak najszybciej je usunąć. Pozdrawiam i zapraszam do korzystania :-)

    • Immora

      Już kontaktowałam się z Kate, ale z jednym bugiem nie doszłyśmy do porozumienia, więc wyślę także do Ciebie :)

  • cyberangel1975

    Skoro Polacy nie czytają to skąd biorą się takie ogromne straty wydawców e-booków?

    • shaughnessy

      Huh? Mógłbyś/mogłabyś rozwinąć?

    • Ktoś „mądry” (Biblioteka Analiz chyba) ostatnio wyliczył, że 250MLN PLN straty odnotowali autorzy książek, bo Polacy kradną i czytają piraty na potęgę. Taki paradoksik :)

    • Msq

      A to szkoda, bo ja o ile „piraty” czytam na potęgę, to większość z nich potem kupuję, jeśli książka faktycznie mi się spodoba. Ot, taka fanaberia. Zresztą jak widzę ilość ludzi, która przewija się po empikach i innych księgarniach za każdym razem, kiedy tam jestem, śmiem w te straty wątpić.

    • Biotrek

      Chodzi o głupi tytuł rodem z brukowca – cytuję: ”
      Cała Polska czyta blogi o książkach”
      To tak jakby napisać: „Cała Polska nie lubi Antyweb”

    • cyberangel1975

      Chyba nawet na Antyweb ostatnio o tym było…

  • Z założenia nie czytam recenzji filmów i książek, bo ludzie mają tendencję do spoilerowania. Nawet jeśli nie zdradzają konkretnych wydarzeń wskazują na „nieoczekiwane” zwroty akcji. Platforma jak platforma, na pewno znajdzie zwolenników. Z wróżeniem sukcesu poczekałbym na ruch Amazona w kwestii goodreads.

    • Na BookLikes recenzje można oznaczać jako spoilery, być może to by Cię uchruniło przed takimi informacjami. Poza tym Amazon to tylko jeden z wielu biznesów książkowych – jakie rozwiązanie inni sobie znajdą by być niezależnym od Amazona? Pozdrawiam

    • a jest w planach aplikacja na IOS?

    • Tak

    • k_wasowski

      Ja recenzji też nie czytam, ale lubię podyskutować o książkach ;)

  • Arkadiusz Męcnarowski

    Polacy czytają tylko nie kupują książek, a to znaczna różnica. Marketing zawsze kłamie dlatego powiązane z wydawcami media trąbią farmazony. Nie ważne jak karkołomne ekwilibrystyki by robić by udowodnić, że oferta na polskim rynku jest korzystna, a to „źli klienci” piracą/nie czytają/czytają nie to „co trzeba” to i tak po prostu oferta nie przystaje do wymagań klientów i tyle.
    Co do samej platformy to obawiam się że szybko stanie się (/o ile już nie jest – nie sprawdzałem) czysto marketingowym narzędziem dla wydawców pozbawionym merytorycznej wartości.

  • Siedzę na Booklikes od jakiegoś czasu i wydawało mi się, że wersja ta nie była dla zamkniętej grupy :) Takie zaskoczenie.
    Serwis jest rewelacyjny. Jeśli dużo znajomych tam będzie to częściej zawitam do nich. Chociaż, można namierzyć sporo ciekawych blogów.
    Rewelacyjnie działa wyszukiwarka książek.
    Pamiętam pierwszy wygląd Booklikes i muszę przyznać, że ten jest zdecydowanie lepszy. Wcześniej panował lekki chaos.

  • ssss

    Poprawcie wstawianie obrazków w tekst – żeby nie rozwalało słowa na dwie części przed i pod obrazkiem. Odbieram to jako tandetę. Nawet myślnika nie dajecie…

  • Piotr Borowski

    w Polsce dobrą pozycję ma już serwis
    lubimyczytac.pl
    i chyba booklikes go nie przebije

    • BookLikes to zupełnie inny rodzaj serwisu poza tym globalny. p.s. ten sam inwestor

    • Sersa

      A czy importowanie książek z lubimyczytac.pl działa? Czekam już dość długo i nie wiem czy jest bug, czy może ręcznie je wstukujecie ;)

    • Nie wstukujemy ale podaj username to sprawdzę.

    • Sersa

      sergiusz

    • sprawdzę i dam Ci znać

    • Sersa

      Już mam, dzięki.

  • nie wszyscy „nie czytają”, niektórzy nawet gromadzą się w szczytnym celu, by to czytelnictwo rozpropagować, że taka mikroreklama… mam nadzieję, że akurat w tym przypadku nienachalna: http://ksiazka.modaija.pl/

  • mordor

    I to tez nastepna kopia serwisow z zachodu. Sa tego cale masci! Ten serwis staje sie popularny tylko dlatego ze ma applowski wyglad ale nie daje niczego nowego.