• BrandoMetr – sprawdź co mówią o twojej marce w internecie

    • Data: 17.12.2009 12:47
    • 5,347 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 13 »

    Social Media to w roku 2009 słowo klucz. Powstają agencje pomagające firmom odnaleźć się w nowej rzeczywistości, pojawiają się domorośli specjaliści od kreowania wizerunku na Twitterach i Facebookach no i oczywiście powstają też narzędzia do monitorowania naszej marki w Social Mediach. Trzeba przyznać, że w dzisiejszych czasach praca PR-owca i ludzi zajmujących się wizerunkiem firmy nie jest łatwa – szczególnie jeśli działa się aktywnie również w internecie. Opinie i komentarze na temat marki mogą pojawić się w dziesiątkach serwisów internetowych, monitorowanie takiej ilości informacji bez odpowiednich narzędzi staje się po prostu niemożliwe.

    Z pomocą przychodzą więc takie webowe aplikacje jak chociażby niedawno uruchomiony brandometr.pl. Korzyści jakie oferuje serwis potencjalnym klientom to min. informacja gdzie toczy się dyskusja o naszej firmie, próba wartościowania dyskusji co ma nam pomóc w podjęciu decyzji o ewentualnej reakcji, statystyki źródeł, wykresy itp.




    Serwis od samego początku będzie płatny – niestety nie podano konkretnych cen, są one przedstawiane po wybraniu przez klienta odpowiedniego pakietu i wypełnieniu formularza rejestracyjnego. Serwis powstaje od maja tego roku i jak twierdzą jego autorzy to co pokazali teraz nie jest co prawda ostateczną wersją ale postanowili, że czas już sprawdzić z użytkownikami czy usługa spełnia ich wymagania.

    Ponieważ dostałem testowe konto w BrandoMetr dlatego miałem okazje przetestować chwilę ten serwis. Pierwszym krokiem w BrandoMetr jest zdefiniowanie marki poprzez słowa kluczowe, które będą służyć do wyszukiwania informacji. Na tym etapie trzeba dobrze przemyśleć co chcemy monitorować – ponieważ źle dobrane słowo kluczowe spowoduje, że nasze wyniki będą zasypane mało trafnymi informacjami. Na początku wybrałem markę “medicover” i opisałem ją słowami kluczowymi “lekarz”, “przychodnia”, “klinika”, medicover” – to był błąd – należy pamiętać o tym, że system właśnie tych słów kluczowych będzie wyszukiwał.

    Niestety wyniki tego co raportuje BrandoMetr są moim zdaniem dalekie od zadowalających. Wygląda to trochę proste wyszukiwanie w wybranych serwisach internetowych.

    W przypadku Antyweb – zdefiniowałem słowa kluczowe jako “antyweb” i “grzegorz marczak”. BrandoMetr pokazał mi więc wszystkie moje wpisy z flakera, mojego bloga i miejsc gdzie pojawiło się słowo antyweb itp. Niestety oprócz tego pokazał mi wpisy wszystkich “marczaków” jakich znalazł – tak jakby zupełnie ignorował, że wyszukiwana dwu członowa fraza tworzy całość.

    Niestety w przypadku marek, które są aktywne w internecie jak np mbank bardzo trudno będzie odsiać wpisy innych osób od wpisów pracowników banku, którzy promują swoją firmę np. na blipie, flakerze i w serwisach społecznościowych. Wprawdzie podział informacji na blogi, serwisy społecznościowe, mikroblogi, video itp. może pomóc ale nie jest idealna. Nie da się np. wykluczyć jakiegoś serwisu całkowicie z wyników.

    Nie chcąc jednak tylko narzekać – muszę przyznać, że BrandoMetr jest porządnie wykonany jeśli chodzi o budowę serwisu i poszerzone opcje raportowania jak wykresy, informacje o najpopularniejszych źródłach itp. Daje nam też podstawowe informacje o tym gdzie poszukiwana fraza się pojawiła. Magii jednak nie ma i przy moim zdaniem “kulejącym” algorytmie analizującym i wyszukującym informacje cała otoczka serwisu i wszystkie wykresy mogą być niezauważone przez klientów.

    Pracy przed BrandoMetr jest jeszcze sporo – na chwilę obecną nie odważył bym się chyba zaproponować tego narzędzia klientom. Podstawy jednak już są i myślę, że jeśli znajdzie się rozwiązanie na poukładanie informacji i poprawę algorytmów agregujących to wyrośnie z tego serwisu bardzo ciekawa usługa.

    KOMENTARZE

    1. WildWezyr

      Aby sensownie filtrować wyniki musiałby chyba robić to człowiek. Algorytmy chyba na razie odpadają – musiałby rozumieć treść / kontekst wpisów na stronach na których pojawiają się zdefiniowane hasła. Takiej sztucznej inteligencji jeszcze chyba nie ma.

      Z moich doświadczeń z czymś podobnym i też płatnym (nawet teraz nie pamiętam co to było, musiałbym poszukać): zapoznałem się z możliwościami w okresie próbnym i poza lepszą formą graficzną wyniki były tej samej jakości co przeszukiwanie Google + skonfigurowanie Google Alerts na wybrane frazy. Skoro te usługi Google są za darmo, dają taką samą jakoś co narzędzie płatne, to nie ma sensu płacić. Ładna otoczka, wykresy itp. do kiepskiej jakości danych nie poprawią tej jakości danych. Czyli – zgadzam się z tym co napisałeś, na podstawie własnych testów innego podobnego serwisu płatnego.

    2. Jakub Połeć

      Myślę że warto poczekać – w najbliższych miesiącach wdrożymy produkt S*, który oprócz statytyki robi analizę jakościową przy wykorzystaniu naszych algorytmów semantycznych. Wygłada obiecująco, ale jeszcze trochę musimy nad nim posiedzieć.

    3. antyweb.pl: AntyWeb | » BrandoMetr – sprawdź co mówią o twojej | flaker.pl

      [...] antyweb.pl 12:49 AntyWeb | » BrandoMetr – sprawdź co mówią o twojej marce w internecie antyweb.pl/…awdz-co-mowia-o-twojej-ma… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]

    4. WildWezyr

      @Jakub Połeć: można się zapisać jakoś na testy tego nowego czegoś / dostać maila jak już będzie?

      Przy okazji: czy wasz produkt jest targetowany na duże firmy (CocaCola, mBank) czy średnie i małe (a może i mikro?) też mają po co go używać?

    5. WildWezyr

      @Jakub Połeć: Jesteś od BrandoMetr-a czy peryskopu? Myślałem, że piszesz o BrandoMetrze i jakimś produkcie S*, ale w linku pod nickiem masz peryskop. Czy jedno z drugim jest jakoś powiązane? O co chodzi? Czy to peryskop ma mieć nowy produkt S* z algorytmami semantycznymi, czy jednak BrandoMetr?

    6. Przemek Kowalczyk

      Witam, kilka uwag od developera BrandoMetr, jeżeli można.

      Po pierwsze, w duchu Web 2.0 itd. zdecydowaliśmy sie na premierę BrandoMetr w, można powiedzieć, fazie beta. Zdajemy sobie sprawę, że jest w tym narzędziu jeszcze wiele niedoróbek i brakuje funkcji, które klienci mogliby uznać za kluczowe.

      Zamiast jednak w nieskończoność dodawać funkcje, które nam się wydają przydatne (a mogą wcale takie nie być dla klientów), postanowiliśmy zdać się na “feedback” użytkowników. Biorąc oczywiście pod uwagę, że sporo komentujących skupi się na błędach czy brakujących funkcjach. Dzięki temu będziemy jednak dużo lepiej wiedzieć, czego potrzebują nasi użytkownicy. Pisał zresztą o tym niedawno Jeff Atwood: Version 1 Sucks, But Ship It Anyway http://www.codinghorror.com/blog/archives/001313.html

      Po drugie, algorytm wyszukujący uwzględnia polską fleksję (np. wpisujemy “Nokia”, znajduje “Nokii”). Wydaje mi się, że to nowość na naszym rynku. Ten algorytm oczywiście też będzie jeszcze usprawniany, bo rzeczywiście niektóre wyniki nie są prawidłowe.

      PS. BrandoMetr nie jest powiązany z peryskopem.

    7. Pankracy

      Spoko, w nadmuchanych budżetach na piar znajdą się środki na różniaste mniej lub bardziej użyteczne zabawki. Trzeba tylko napiarować piarowcom a oni już napiarują zarząd na budżet.

    8. Marcin

      “W przypadku Antyweb – zdefiniowałem słowa kluczowe jako “antyweb” i “grzegorz marczak”. BrandoMetr pokazał mi więc wszystkie moje wpisy z flakera, mojego bloga i miejsc gdzie pojawiło się słowo antyweb itp. Niestety oprócz tego pokazał mi wpisy wszystkich “marczaków” jakich znalazł – tak jakby zupełnie ignorował, że wyszukiwana dwu członowa fraza tworzy całość.”

      Grzegorz, sprawdziłem w aplikacji- wpisałeś słowa kluczowe: antyweb OR grzegorz marczak (bez cudzysłowiu). Słowa kluczowe zdefiniowane tak: antyweb OR “grzegorz marczak” byłyby OK (dostałbyś takie wyniki, jakie prawdopodobnie chciałeś); zapomniałeś o cudzysłowiu na swoje imię i nazwisko. Jasne,że optymalnie byłoby, gdyby ten system działał bardziej inteligentnie, szczególnie, kiedy wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do korzystania z Google. Pracujemy nad tym. Na razie jednak jakość outputu zależy bezpośrednio od jakości inputu.

      Tak czy owak dzięki za wpis. Doskonalimy nasze narzędzie nieustannie.

    9. Jakub Połeć

      Odnosiłem się do nowego produktu S* które wdroży ekpia Peryskopu w przyszłym roku.

      Zgadzam się że lepiej wypuszczać oprogramowanie, niż poprawiać je w nieskończoność, aczkolwiek puszczanie czegoś co już jest na rynku nie wnosi żadnej nowej wartości.

      Lametyzacja i stemming są rzeczami od dawna znanymi, więc brandometr nie ma tutaj żadnej przewagi. W peryskop.pl od dawna to stosujemy dla wyszukiwania treści recenzji.

      S* będzie oferował rozumienie treści złożonej i prostej, poprzez wieloznaczność rozumienia fraz. Więcej nie mogę powiedzieć. Testy na pewno będą. Brandometr dziś dla mnie nie różni się więcej niż zapytanie do google.com np. “site:www.blox.pl “antyweb”" i tyle. To samo dostanę.

    10. WildWezyr

      @Jakub Połeć


      Ale powiedz do czego będzie ten produkt S*, poza tym że ma być “rozumny” ;-)… Czy to ma być coś w podobie Brandometra? Bardzo jestem ciekaw tej wieloznaczności (albo i jednoznaczności) rozumienia fraz – chętnie przetestuję jak już będzie. Gdzie się zapisać na newsletter?

      Z drugiej strony – wyszukiwanie z odmianą po polsku to faktycznie żadna nowość – ma to netsprint, ma to google, każdy może mieć – są np. dostępne open source’owe stemmery algorytmiczne, słownikowe itp.

      @Marcin – czym wasz BrandoMetr różni się (będzie się różnił) od Google Search i Google Alerts aby warto było za niego płacić?

    11. Jakub Połeć

      @WildWezyr: my to widzimy tak, że proste wyszukiwanie rdzeni do keywordów nie wystarcza dziś konsumentowi. Wymagana jest analiza treści by móc oszacować wpływ na zagadnienia tego konsumenta. Przy czym w każdym sektorze są one inne. Nad tym pracujemy. Funkcjonalność Brandometru to 1/10 tego co chcą dziś klienci – korzystam z Google Alerts ale i ono bardzo często zwraca mało przydatne wyniki, albo poprawne ale w ogromnym szumie informacyjnym.

    12. Marcin

      @WildWezyr

      1. Alerty Google pojawiają się w momencie, w którym Google zaindeksuje daną stronę. My działamy inaczej- w niektórych kategoriach, jak chocby polskie mikroblogi (kategoria, w której konwersacje są najbardziej dynamiczne) działamy w czasie zbliżonym do rzeczywistego.
      2. BrandoMetr mierzy tzw. hotness, czyli “ważność” danego wyniku (nasz autorski algorytm, ważący kilkanaście parametrów związanych z każdym wynikiem i przeliczający go na ustandaryzowaną wartość w skali od 0 do 10).
      3. Brandometr stara się odfiltrowywać elementy stron internetowych, które Google indeksuje, a które nie są przydatne z perspektywy użytkownika BrandoMetru, np. dane w stopce strony.
      4. BrandoMetr przypisuje danej treści faktyczny czas jej powstania a nie datę aktualizacji strony, tak jak robi to Google.
      5. BrandoMetr ma stale rozbudowywaną część analityczną- wykresy i statystyki
      6. BrandoMetr pozwala użytkownikowi na większą interakcję ze znalezionymi treściami. m.in. dodawanie statusów i notatek.

    13. Marcin

      Kolejne funkcjonalności, takie jak choćby mierzenie tzw. “sentiment”, czyli tonu wypowiedzi (pozytywny-neutralny-negatywny) są już w drodze

    Odpowiedz

    Connect with Facebook