Od kilku tygodni testuję narzędzie Brand24.pl tworzone przez ekipę Michała Sadowskiego (patrz.pl). Do tej pory testowałem kilka tego typu rozwiązań i muszę przyznać, że na ich tle Brand24 prezentuje się bardzo dobrze. Produkt oficjalnie jeszcze nie wystartował bo premiera dopiero przed nami a już chodzą słuchy o tym, że kręcą się w okoł niego inwestorzy. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, bo w naszym kraju dobrych startupów, porządnie wykonanych i dobrze rokujących jest niestety nie tak dużo jakbym sobie tego życzył.

Co tak naprawdę spodobało mi się w brand24? Przede wszystkim jednak prosta sztuczka jaką zrobli autorzy czyli podobieństwo do Google Analytics. Dobry pomysł, powodujący że nowi użytkownicy mają wrażenie jakby znali ten proukt. Nie mają tylu pytań i wątpliwości związanych z prezentacją danych itp.

Jeśli chodzi o konstrukcję i informacje wewnątrz Brand24. Mamy przede wszystkim elegancko wyglądający główny palen w którym znajdziemy podsuowanie dotyczące naszego naszej mark lub zdefiniowanej przez nas frazy (parametrami są słow kluczowe):



Kolejna zakładka to sekcja z wynikami. Tutaj znajdziemy najnowsze informacje jakie znalazł za nas brand24 (dotyczące oczywiście naszych projektów/fraz/marki) z podziałem na źródła ich pochodzenia czyli blogi, facebook, mikroblogi, fora, news, video itp. Wyniki oczwyiście może flitrować poprzez wybranie zakresu interesujących nas dat. Jest też opcja szukania pozytywnych i negatwnych wypowiedzi na interesujący nas temat. Nie działa to jeszcze perfekcyjnie ale z tego co zrozumiałem jest to opcja właśnie rozwijana.

Kolejne zestawy informacji prezentowanych przez Brand24 analizy i źródła. Znajdziemy tam informacje o tym, kto najczęściej wypowiadał się na temat naszej marki, w jakich serwisach pojawiło się najwięcej interesujących nas inofrmacji i które źródła informacji są najbardziej wpływowe. Ważne też jest, że źródła możemy filtrować i na przykład nie brać do analiz wyników z naszego bloga, mikrobloga czy naszego walla na Facebooku.

Danych więc w samym serwisie mamy naprawdę dość sporo. Warto też zauważyć, że serwis zbiera informacje z internetu praktycznie w trybie online. Info na Facebooku, w którym padło słowo Antyweb dosłownie w kilka minut później widoczne było w moim panelu.

W Brand24 jest jeszce jedna bardzo przyjemna funkcja, otóż z każdej sekcji z informacjami możemy sobie wygenerować infografikę. Pomysł moim zdaniem bardzo dobry bo ta forma prezentacji wyników jest chyba najbardziej przemawiająca. Oto przykładowa infografika z mojego panelu:

Oczywiście sam produkt to dopiero początek drogi. Wyzwaniem jest bowiem dotarcie do docelowgo klienta takiej usługi a do tego grona zaliczają się zarówno agnecje interaktywne prowadzące działania w imieniu klientów jak rówineż właśnie klient końcowy. Agnecje z pewnością będą zainteresowane produktem z którego informacje można szybko przełożyć na raport dla klienta (dodają korelację z informacji o prowadzonych akcjach) i sprzedawać to jako usługę dodaną. Klient końcowy to już nieco większe wyzwanie wymagające odpowiedniego handlowca.

Trzymam kciuki za Brand24 bo jeśli chodzi o sam produkt to wygląda on naprawdę porządnie, można powiedzieć że na światowym poziomie i chyba właśnie taki kierunek powinna w przyszłości obrać firma.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://hyperbees.com tomek

    Projekt wyglada bardzo fajnie, dashboard faktycznie zaciagniety z analytics, ale tutaj akurat to faktycznie swietny pomysl. Mam nadzieje, ze uda sie temu projektowi zaistniec poza Polska. Wyglada na naprawde kompletne rozwiazanie.
    Jedyny minus poki co to szczegol, w wersji angielskiej notorycznie uzywane jest You, Your itp. To sie pisze z malej litery :) Plus same teksty tez mozna dopracowac bo brzmia srednio.

  • http://www.newcreative.pl newCreative

    Świetne rozwiązanie z podobieństwem do Analytics, przeglądając chociażby screenshoty od razu wiedziałem w którą część ekranu zaglądać. Mam nadzieję, że finalny projekt stanie się niezwykle przydatnym narzędziem które bez wątpienia warto będzie wykorzystywać.

    Artur Smolicki
    http://www.blog.newcreative.pl

  • http://www.facebook.com/michalsadowski Michał Sadowski

    @Tomek – dzięki za miłe słowa – to Your to z szacunku do potencjalnych klientów ;]

    @newCreative – thx! jeszcze sporo roboty przed nami – funkcjonalnie i użytecznościowo. Wierzymy jednak, że będzie dobrze :)

  • Michal

    @Michał Sadowski – tak czy inaczej, taka forma grzecznościowa (z wielkiej litery) w języku angielskim po prostu nie istnieje, więc poprawcie bo wygląda to naprawdę głupio i odrzucająco.

    • http://www.facebook.com/michalsadowski Michał Sadowski

      Poprawiam ;)

  • Adrian

    Do tego potrzebny jest ktoś po filologii angielskiej ze specjalizacją intercultural communication in international advertisement. Produkt nie wystarczy przetłumaczyć, trzeba go jeszcze „dobrze” przetłumaczyć, tak aby jego tłumaczenie było jak najbardziej „przyjazne” odbiorcy końcowemu.

    • http://hyperbees.com tomek

      z doswiadczenia powiem Ci, ze tutaj jest potrzebny native speaker, ktory rozumie technologie i czuje produkt. Inaczej to nie dziala.

  • http://www.facebook.com/gkiersznowski Grzegorz Kiersznowski

    A ja nie dostałem dostepu do bety niestety… :( Więc w ciemno się nie wypowiem.

  • Hmmm

    Ktoś tam wspominał o filologu ang :D rozbawiło mnie to. Oczywiście taki filolog może uczyć w szkole angielskiego i tłumaczyć dlaczego daje się do i does ale nie oszukujmy się osoba kształcona w Polsce nie złapie nigdy „smaku” języka nawet po studiach, które wiadomo jak wyglądają. Takie rzeczy należy konsultować z native speakerami i to nie z jednym a z paroma. Zawsze można coś wyłapać jakiś inny aspekt znaczenia itp dlatego jest to BARDZO pomocne

  • http://www.facebook.com/ramon.rembelski Ramon Rembelski

    A takie upodobnienie raportów do Google Analytics jest legalne? Przecież korzysta się tutaj z efektów pracy twórców GA oraz w ogóle z wiarygodności tego systemu statystyk.

    Testować projektu nie miałem przyjemności, ale zapowiada się znakomicie.

    • http://www.facebook.com/michalsadowski Michał Sadowski

      @Ramon – nam chodziło bardziej o rozkład głównych elementów i ich „intuicyjność”. Nigdzie nie korzystamy ze skopiowanego kodu. Ba, nawet szesnastkowo kolory są różne ;] Zresztą możesz sobie otworzyć zrzuty jednego i drugiego i zobaczysz o co chodzi: http://bit.ly/kKrH7M i http://bit.ly/mrf5Sv

  • http://www.facebook.com/ramon.rembelski Ramon Rembelski

    Michał Sadowski: @Ramon – nam chodziło bardziej o rozkład głównych elementów i ich “intuicyjność”.

    Właśnie m.in. o to mi chodzi :) Ten rozkład głównych elementów oraz jego intuicyjność są efektem wielu lat działania, badania, testowania itd. specjalistów w Google Analytics.

    Nie żebym się czepiał (dla mnie jako potencjalnego użytkownika to dobre rozwiązanie), pytam z czystej ciekawości. Niby strony alla Groupon wyglądają wszystkie tak samo i jest ok. Jednak już Apple pod adresem bodajże Samsunga wysuwa – choć to chyba naciągane – oskarżenia (że ichniejszy telefon przypomina zbytnio iphona). A Kraft Foods (właściciel czekolady Milka) ma chyba „monopol” na pakowanie czekolady i innych czekoladowych słodkości w papierki o specyficznym odcieniu fioletu…

    • http://www.facebook.com/michalsadowski Michał Sadowski

      Nie wiem na ile można zastrzec coś takiego jak rozkład elementów na stronie :)

  • m

    Interface jest na prawdę super – a czy porównywaliście wyniki analiz z konkurencją? Czy przeglądaliście czy trafnie układa sentymenty? Albo czy wyszukiwane frazy są przynajmniej tak samo trafne jak w google?

    Myślę, że to materiał na bardzo ciekawy artykuł – trafność wyników polskich automatów semantycznych :)

  • http://www.facebook.com/krizz Krzysztof Gagacki

    Jedyny produkt w tym roku, który ekscytuje.Zdolny Sadek :)

    • http://www.facebook.com/michalsadowski Michał Sadowski

      Podziękował! :)

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Krzysztof Gagacki: Jedyny produkt w tym roku, który ekscytuje.Zdolny Sadek :)

    Rozumie, że mówisz to jako zadowolony klient :)

  • Darko

    http://jamiq.com/, http://www.trackur.com/, http://www.lithium.com/, http://www.reputationdefender.com/ …- takie zagraniczne przykłady w tym temacie. Tego typu aplikacje, mają duży potencjał w najbliższej przyszłości. Powodzenia :)

    http://www.webdesignbooth.com/10-social-media-monitoring-tools-to-monitor-your-brands-performance-and-results/ – tu top10 z 2010 roku, prawdziwy boom z tego aplikacjami będziemy mieć w 2011/2012 roku.

    • http://www.facebook.com/michalsadowski Michał Sadowski

      Rzeczywiście na zachodzie jest tego sporo. Zagraniczne rozwiązania kompletnie się jednak nie sprawdzają w polskich realiach. Dla nich social media to twitter+facebook. Totalnie olewają lokalne mikroblogi, serwisy video/foto, fora, itd.

      A tu tak naprawdę jest prawdziwe pole do popisu :)

  • http://www.facebook.com/michalsadowski Michał Sadowski

    Oo. W tej chwili moja ulubiona liczbe „like’ów” – 69 ;]

  • Pingback: Michał Sadowski – Nowe vs tradycyjne media – analiza konwersji