kod programowania
39

Nie stać mnie na nową lodówkę co pół roku, dlatego nie interesuje mnie internet rzeczy

Internet rzeczy, w którym wszystko jest podłączone do sieci. Brzmi dumnie, brzmi przerażająco, a — przynajmniej jeszcze na ten moment — brzmi głupio. Bo nie wyobrażam sobie, aby wszystko bazowało na sieci w realiach, w których aktualizacji nie dostają roczne urządzenia.

Mimo całej mej sympatii do współczesnych technologii, cały czas patrzę na nią niezwykle krytycznie. Kilka lat temu mignął mi wpis, którego autor mówił że ma przerąbane. Zabrakło mu bowiem gniazdka do ładowania komputera, gdyż ładował się jego papieros i książka. Dzisiaj natomiast przeglądając Twittera trafiłem na ćwierknięcie, którego autor dziwił się, że musi aktualizować nowoczesną hulajnogę. No wiadomo, cena fajnego gadżetu. Ale przypomniałem sobie jak to wczoraj próbowałem skorzystać z telewizora i posunąłem się o dwa kliknięcia za daleko — przypadkiem aktywując  update systemu. Wszyscy użytkownicy Android TV wiedzą co to znaczy — minimum pół godziny wyjęte z życiorysu. Moja wściekłość nie znała granic, tym bardziej, że był to mój ulubiony typ aktualizacji — bug fixes. I, tak swoją drogą, to po raz kolejny nie udało się naprawić błędów, które wprowadzono przy ostatniej wersji systemu. Magia XXI wieku.

Telewizor? Niechętnie. Ale za resztę kompletnie podziękuję

Przystawki do telewizora dodające mu nowych funkcji pokroju Chromecast czy Nvidia Shield TV czy Xiaomi Mi – TV — jak najbardziej, poproszę! Opcjonalne urządzenia, które można wymienić kiedy najdzie nas na to ochota. Niestety, z systemem wbudowanym w telewizor nie jest już tak łatwo. A co roku pojawia się nowa linia, stare idą w odstawkę i regularnie zdarza się, że producent o nich zapomina. I tak oto telewizor z 2015 nie posiada dostępu do aplikacji Playera. I to nie tak, że nie ma jej od początku, nic z tych rzeczy — zniknęła przy jednej z aktualizacji. I model sprzed półtora roku musiał się z nią pożegnać, ale nowsze jak najbardziej wciąż mogą się cieszyć jej dobrodziejstwem. Bo tak. Ale kwestia rodzimych VOD na Androidzie to w skomplikowana sprawa — o czym pisał ostatnio Konrad. Ale kiedy zawiesi się telewizor… no to trudno. To dla większości po prostu rozrywka.

Gorzej, kiedy zawiesiłaby się pralka. Albo lodówka. Powódź w łazience? Lodówka która w środku upałów przestaje działać, a my jesteśmy przez najbliższych kilka dni na wakacjach? I nawet jeżeli nie zawiesi się ot tak, sama z siebie, to przecież zawsze dochodzi jeszcze ryzyko związane z atakiem hakerów. A już teraz wszyscy powinni mieć na uwadze sprawę sprzed kilkunastu miesięcy, kiedy to jeden z modeli lodówki z wyższej półki nie otrzymał aktualizacji aplikacji, przez co wbudowany weń kalendarz Google stał się bezużyteczny. Głupie? Tak. Niebezpieczne? Jak najbardziej.

Lodówka bez aktualizacji google calendar

Czasy może i się zmieniają, ale…

Ludzie starej daty, wiecie, ci którzy ciągle powtarzają jak to kiedyś było lepiej, lubią wspominać trwałość urządzeń, które były niemal niezniszczalne. Pralki które przez kilkadziesiąt lat wywabiały plamy, lodówki które obsłużyły setki rodzinnych imprez itd. Dzisiejsze urządzenia naszpikowane są nowoczesną technologią, to zupełnie inna generacja. I chyba wszyscy wiemy, że nie leży to specjalnie w interesie producentów, abyśmy z jednego urządzenia korzystali kilkadziesiąt lat. No ale jedną rzeczą jest awaryjność, a inną zaniedbywanie ich i w ten sposób wymuszanie zakupu nowszego modelu. I na ten moment nie stać mnie na nową lodówkę czy pralkę co kilkanaście miesięcy. I mam nadzieję, że kiedy będę przymierzał się do wymiany telewizora, to będą na rynku jakieś konkretne propozycje, w których nie będę musiał się bać o kwestię oprogramowania. Taki ze mnie oldskulowiec. Nooo, ewentualnie że do tego czasu twórcy bardziej zaczną dbać o to, co już wypuścili na rynek.

  • Driggooziz

    W sprawie telewizorów poruszyłeś niejako istotną kwestię – na rynku nie ma żadnego modelu z dobrymi parametrami obrazu, który nie byłby „smart”. Tylko do najwyższych modeli pakują dobrej jakości ekrany, ale te modele są „smart”. Gdzieś mam te ich systemy, niech dadzą mi dobrego OLEDa bez żadnego Androida, webOS czy Tizena i sam sobie podłącze czy to komputerek w małej skrzyneczce czy Malinkę.

    • Kamil

      Tak, ale powiem Ci że nawet jeżeli chodzi o średnią półkę cenową i ładne wykonanie — możemy o takim urządzeniu pomarzyć. Mam nadzieję, że któraś z film się otrząśnie i zaserwuje takie modele, chociaż po jednym w linii. Trochę tańsze, a kupowałbym jak szalony.

    • Driggooziz

      Raczej się nie ogarną. Tak jak kiedyś praktycznie każdy model mid-high musiał mieć 3D tak teraz to samo mamy w przypadku smart. Problem jest ze standardowym klientem, Panem Kowalskim. On chce bajery i jak usłyszy, że ten telewizor ma super obraz 4K, a tamten super obraz, HBO Player, TVN Player, bajki dla dzieci, jakieś gry i PQI 1500 (xD) za 1000 zł więcej to on nie pomyśli, że za ten tysiąc to by sobie samemu lepiej zarządził dostępem do serwisów. On chce bajery, a sprzedawca jedynie tymi bajerami może sprzedać TV.

    • Daniel Stawicki

      Z tym smart tv jest jeszcze jeden problem. On po prostu jest wygodny. Korzystam z serwisów vod na tv i musze powiedzieć ze jest to super wygodne. Pilot w dłoń i działa.

    • Anonim

      Do póki ten nie postanowi odinstalować Ci YouTube albo innej aplikacji, bo „nie ma już wsparcia”.

    • Kamil

      Ja wiem, rozumiem to i… ubolewam.

    • tomiga

      Dokładnie, jeszcze żeby ten OLED miał 42 cale…

    • Marx

      a w czym ci smart przeszkadza? odlacz TV od internetu i sie nigdy wiecej nie zaktualizuje. A przycisk smart mozesz wyrwac z pilota ;)

  • ukash

    IoT to nie tylko pralka, lodówka czy czujnik na ręku. Wręcz powiedziałbym, że to zdecydowana mniejszość. Głównie to są rozwiązania komercyjne czujniki w autobusach, w magazynach czy ośrodkach produkcyjnych. Ubezpieczenia powoli w to wchodzą powoli (są już wdrożenia w Europie) – ubezpieczenie w zależności od jazdy. Fajnie aby patrzeć jednak trochę szerzej niż lodówka czy pralka na antyweb ;)

    • Kamil

      Ja to wszystko wiem — ale wciąż uważam, że w obecnym ujęciu konsumenckim nie do końca ma to rację bytu.

    • Marx

      niestety, takie urzadzenia nie sa medialne. Lepiej wciaz na okraglo tluc o inteligentnych pralkach czy lodowkach – podczas gdy jest masa urzadzen ktore duzo bardziej zyskuja na smartnosci – niestety nie stoja za nimi koncerny pokroju Samsunga czy LG.

  • Piotrek

    Wyobraź sobie teraz taką NotPetyę która rozprzestrzenia się na wszystkie urządzenia AGD w domu :D „zapłać okup żeby skończyć pranie/wyciągnąć jedzenie/zapalić światło/nie zamarznąć w domu” xD

    • Kamil

      Teraz mówimy o tym w kontekście żartu. Ale kto wie, co przyniesie przyszłość?

    • Piotrek

      Pół żartem, pół serio ;)

    • mall

      Ale dlaczego uważasz, że to żartobliwe? IOT był już narzędziem do ataku DDOS więc kwestia szantażu to kwestia „kiedy” a nie „czy”.

    • łukasz Jedryszczyk

      No już przecież były ataki przez zabawki dla dzieci połączone z siecią tak że to nie tak odległa przyszłość😀

    • Ymnytor

      Problemem w takim rozumowaniu jest to, że to jest bez sensu. Poważnie. Teraz te wszystkie ataki na urządzenia IoT są dla popisu. Nikt nie zapłaci okupu za odblokowanie kubka. Takie zabawy z okupem mają sens jedynie, gdy mogą być przechowywane ważne dane bez kopii zapasowych. A jak hakerzy będą robili takie ataki często, a firmy nie będą sobie radziły z z zabezpieczaniem ich, to ta zapowiadana rewolucja po prostu nie nastąpi. Inna sprawa, gdyby np. czajnik miał jakąś podatność zagrażającą całemu systemowi.
      Ogólnie ta rewolucja Internetu Rzeczy jest rozdmuchana. O ile gdy rzeczywiście wszystkie sprzęty będą zgrywały się w jedną całość to może mieć to sens, o tyle pojedyncze sprzęty podłączane do internetu nie mogą niczego specjalnie usprawnić. Wygląda to trochę tak jakby z podłączeniem telefonu do internetu, to teraz naturalną konsekwencją byłoby podłączenie wszystkiego, zegarki do tej pory nie wypaliły, choć zaangażowały się w nie największe korporacje. A tu cały czas wychodzą nowe startupy zbierające finansowanie na bezsensowne produkty powstałe w myśl „hej, czemu by nie podłączyć sznurówek do sieci?”.

    • mall

      Przecież ataki już teraz są dość częste- poważne masowe infekcje ransomware to kwestia ostatnich 2-3 miesięcy. A przecież jest sporo infekcji o małej skali. Przy braku zabezpieczeń dla IOT (zdaje się, że jest z tym pewien kłopot) nietrudno ich użyć jako narzędzia do wyciągnięcia pieniędzy dla spokoju. Ot kilka prostych przykładów:
      – telewizor po każdym uruchomieniu zmienia porządek programów; tak irytujące, że niektórzy zapewne by zapłacili okup;
      – termostaty wyłączone zimą- szybko przekonasz kogoś jak w nocy temperatura spadnie do 12 stopni w mieszkaniu;
      – pralka- zwiększysz obroty, zmniejszysz obroty i prania nie da się zrobić- ktoś zapewne zapłaci.

      Rewolucja nastąpi- korpy handlowe tego chcą, korpy IT tego chcą, korpy od marketingu tego chcą. Przepisy są jakie są (w USA możesz z danymi klientów robić wszystko a UE uważa, że dane klientów w USA są bezpieczne dzięki umowom o wolnym handlu) i za dużo korpów jest w to zaangażowane.

    • Ymnytor

      Jakoś nie widzę ogromnego zaangażowania korporacji. W smartwatche się zaangażowały i żadnej zmiany. Inwestycja w nest nie poszła alphabetowi po myśli, podobnie jak inne rzeczy. Po prostu w świecie takiego AGD wymyślono już niemal wszystko, więc ciężko jest wejść na rynek, a obecni producenci szukają czegoś, aby się wyróżnić.

      O ile wyłączenie termostatu może kogoś skłonić do okupu, to wyłączenie pralki nie. Bo po pierwsze nie ma tam żadnych danych, a po drugie pewnie za chwilę zjawiłby się serwisant, który usunął by to na gwarancji. Tak samo ataki na samochody, oczywiście mogą być przerażające. Chodzi mi po prostu o to, że wszystkie strachy to, że nagle czajnik się wyłączy są bez sensu.

    • mall

      Z wielkich i znanych to Intel i Samsung. Pozostałe to oczywista konsekwencja: telekomy i wszystko co dzięki informacjom się kręci czyli sprzedaż i marketing. A przecież odrobinę bardziej zaawansowane instalacje oznaczają regularną sprzedaż i serwis sprzętu sieciowego.

    • Darek

      Zbytnio uprościłeś sprawę, mówisz o odblokowaniu kubka czy lodówki… Teraz zastosowania IoT w domach tak zazwyczaj wyglądają, kilka urządzeń robiących różne rzeczy spiętych routerem, wszystko jasne i klarowne, nie działa to wyłączę i tyle. Ale z czasem to będzie ewoluowało (dla przeciętnego Kowalskiego również) i parę smart urządzeń zamieni się w skomplikowany system który nie będzie rozumiany przez przeciętnego użytkownika, przecież już teraz w nowym budownictwie stosuje się rozbudowane/skomplikowane systemy inteligentnych domów sterujących masą krytycznych urządzeń, elektryka, automatyka, ogrzewanie itd. Paraliż takiego systemu będzie tragedią, bo może się skończyć brakiem możliwości wejścia do własnego domu, a już o niebezpieczeństwie przesterowania parametrów pieca gazowego i możliwym booooom nie wspomnę:) Kwestia czasu jak na porządku dziennym będą smart asystenci i kamery pełniące różnorakie funkcje w domowym systemie, czy wyobrażasz sobie konsekwencje przechwycenia obrazu czy dźwięku ze swojego domu? Szantaże, wyłudzenia żeby nie wyciekło zdjęcie jak żona chodzi bez majtków:) To nie jest S/F, to jest kwestia niedalekiej przyszłości. Ataki na urządzenia IoT będą plagą! To tylko kwestia czasu, chyba że wszyscy staną się specjalistami zabezpieczeń…

    • Rincewind

      To znaczy, że projektant to idiota. Wszystkie takie systemy powinny mieć wyłącznik w formie fizycznego przełącznika i możliwość pracy analogowej. Ktoś mi atakuje inteligentny czajnik? To wyłączam inteligentne funkcje jednym przełącznikiem i używam go jak zwykłego czajnika. Inaczej sobie tego nie wyobrażam.

    • Darek

      Zgadzam się, tak powinno być i tak w zasadzie jest ze wszystkimi urządzeniami które funkcjonują od dłuższego czasu i stały się standardem, ludzie je powszechnie znają i kupując traktują je jako jeden z czynników decydujących. Ludzie kupując wkładkę do zamka mają wiedzę że słabą łatwo otworzyć więc kupują lepszą, ludzie wiedzą że słaba żarówka szybciej przestanie działać więc kupują lepszą, znają też pojęcie natężenia światła, temperatury światła itd. bo żarówki są powszechne od lat. Inaczej jest w dziedzinie nowoczesnych technologii, raz ze względu na stopień złożoności, dwa – takie urządzenia dzisiaj raczkują, brak standardów albo znowu wielość standardów, każde nowe smart urządzenie jest innowacją, a Kowalscy większości spraw po prostu nie kminią więc nie oczekują/wymuszają. Może kiedyś sprawy bezpieczeństwa urządzeń będą powszechnie rozumiane i oczywiste jak zamykanie drzwi.

    • Ymnytor

      Wszystkie systemy podłączone do tego co sprawia zagrożenie powinny mieć wyłączniki bezpieczeństwa, które po prostu nie są połączone z siecią. Nie kupiłbym butli z gazem, jeśli nawet teoretycznie dałoby się do niej włamać i zniszczyć mieszkanie. Według mnie jak firmy produkujące to nie będą sobie radziły z zabezpieczeniem, to po prostu ludzie najzwyczajniej w świecie nie będą tego kupować, bo po co im inteligentne wszystko? To nie jest tak, że ludzie nagle zaczną kupować wszystko co podłączone do internetu, musi płynąć z tego realna korzyść. Częste ataki tę korzyść niwelują, nikt nie zgodzi się na bycie podglądanym jeśli na porządku dziennym będą ataki na takie systemy.

    • mall

      Ano powinny. I dlatego soft powinny być lepszej jakości a nie jest. Smartfony banalnie łatwo hakować a sprzedaż się kręci i coraz mniej klasycznych komórek. Klienci mogą sobie chcieć- najwyżej będą rozczarowani gdy nie dostaną czego chcieli.

    • Ymnytor

      No nie wiem czy tak łatwo. Doprecyzuj co rozumiesz przez hakowanie.

  • doogopis

    Postarzanie produktu tak sie to nazywa. Ludziom sie wydaje że tanie rzeczy są tańsze bo proces produkcji potaniał. A nie,to jakoś znacząco spadła,a nie wzrosła czego powinniśmy sie spodziewać.
    Luty bez ołowiu 15% awarii więcej! A niby dzięki temu ołów nie trafia do ziemi. No tak ale gdy awarii jest więcej to więcej innego syfu idzie w ziemie. Zatrówa środowisko. Jakość niektórych produktów woła o pomste,jak zasilacze usb,kable usb.
    A taka elektronika to cenne metale ziem rzadkich. A często trafia do śmietnika bo jakaś drobina sie spaliła. Zwykłe marnotrawstwo. A tyle bredni o smogu,co2 i takie tam. Ekonomiczne żarówki z rtęcią. Dziśvto chyba lepiej kupić mało używaną pralke z lat 90 lub początku 2000,dłużej podziała.

  • Andrzej Kwieciński

    Plamy można co najwyżej „wywabiać”. „Wybawianiem” zajmie się ktoś inny. :D

    • Kamil

      To prawda. Dzięki za czujność! :)

  • hjgvcygv

    Czyli smart, albo nie smart… a nie można zrobić smart-lodówki, która będzie działać mimo ataku hakerów itp? Bo co może robić lodówka? Kupić coś na pyszne.pl, pokazać datę ważności i je monitorować, uważać na temperaturę. Można zrobić tak, by system można było zaktualizować TYLKO przez USB, a wszystkie inne informacje były przechowywane w RAM. Ransomware? Wyciągasz wtyczkę, czekasz z 30 minut aż RAM się wyczyści, podłączasz z powrotem. Daty ważności i temperaturę wprowadzasz na nowo i wszystko jest jak przed atakiem. Podobnie można zrobić ze Smart TV… system bez możliwości modyfikacji, a jak musi zmienić se pliki to niech zamiast zmieniać systemowe korzysta z ich zmienionych kopii na drugiej partycji z pełnym dostępem. Wirus, bootloop? Przytrzymujesz przycisk „factory reset”. druga partycja się formatuje, TV jak nowy. Wady? Trzeba wgrać apki i zalogować się do usług… chyba niska cena w porównaniu z serwisem. Serio nie można łączyć starych, sprawdzonych rozwiązań z nowymi?

    • Kamil

      Najwyraźniej nie można, bo producenci… hmmm, lubią mieć kontrolę?

    • hjgvcygv

      Aha… czyli czekamy aż ktoś złamie zabezpieczenia by był możliwy root, a potem podział partycji i funkcji według mojego opisu :P

    • Rincewind

      Przy każdym wyłączeniu lodówki z gniazdka trzeba będzie wszystko od nowa ustawiać. Ludzi szlag by trafił… Lepiej by było wstawić fizyczny przełącznik na „sterowanie ręczne”. Bo jak coś ma dostęp do sieci to zawsze jakaś luka się znajdzie. Nawet stare telefony dawało się uceglić odpowiednim SMS-em.

    • hjgvcygv

      Dzisiaj ich szlag nie trafia jak muszą dzwonić bo serwis ma błąd, a lodówka nie przypomina ci o przeterminowanej żywności. Czyli na fabrycznych ustawieniach byśmy byli w obecnych czasach, a przy ustawieniach dodatkowych kilka lat do przodu… gdzie tu wady? Czyjeś lenistwo?
      ————
      A co do SMS, po to aktualizacja tylko przez USB(brak dostępu z zewnątrz). Systemu nie uwalisz jeśli będzie tam system plików bez możliwości zapisu, czyli albo formatujesz całość albo nic.

  • łukasz Jedryszczyk

    Ja już też dziękuję kiedyś robiłem aktualizacje w telewizorze Toshiba po której telewizor przestał się włączać dobrze że był na gwarancji inaczej musiał bym płacić za błędy producenta

  • Rincewind

    Urządzenie powinno być na tyle proste aby jednocześnie spełniać wszystkie nasze wymagania. Bo im bardziej coś skomplikowane tym więcej rzeczy może nawalić, ale z drugiej strony nikt nie będzie prał we frani przecież.

  • Hiwatari

    A dlaczego wszystko ma być podłączone do sieci? Bo ktoś kiedyś tak powiedział, że tak będzie i wyrok już zapadł?

    • Marx

      w punkt.
      Do sieci podlaczasz tylko to co daje realne korzysci. Osobiscie podlaczyl bym np rolety – abym mogl je zaciagnac zdalnie, gdyz pogody przewidziec sie nie da. Podlaczanie czajnika, pralki czy lodowki takiego sensu nie ma.

  • Piotr Lechniak

    A dlaczego haker miałby hakować lodówki?