39

Brad Pitt, Will Smith, David Fincher – subskrypcja Netfliksa zamiast biletów do kina?

Subskrypcja Netfliksa zamiast biletów do kina? Jeszcze chwileczkę, już za momencik. W zeszłym tygodniu prezentowaliśmy zwiastun filmu z Willem Smithem, tym razem dzielimy się zapowiedziami produkcji Davida Finchera i Brada Pitta. A to tylko wierzchołek góry lodowej o nazwie Netflix Originals i nie tylko.

Zacznijmy od przypomnienia zwiastunu Bright z Willem Smithem w roli głównej:

Jak odnajdzie się zwykły policjant w świecie fantasy? Ten 30-sekundowy klip zdradza wbrwe pozorom całkiem sporo i chyba wygląda na to, że tym razem Will z Davidem Ayerem przygotują coś ciekawszego, niż Sucidide Squad.

Przejdźmy jednak do najświeższych zapowiedzi. Na początek Brad Pitt i Machina Wojenna – premiera 26 maja:

Scenarzysta i reżyser David Michôd (Królestwo zwierząt) opowiada elektryzującą historię awansu i dymisji generała U.S. Army, przeplatając fakty z prześmiewczą fikcją i zachęcając widzów, by zadali sobie ważne pytanie: gdzie dzisiaj przebiega granica pomiędzy rzeczywistością a parodią rzeczywistości? To historia urodzonego lidera, którego pewności siebie nic nie było w stanie zmącić, i który pewnym, marszowym krokiem zmierzał ku coraz gęstszym oparom absurdu. Głównym bohaterem opowieści jest jedna z najbardziej kontrowersyjnych wojskowych postaci obecnej generacji: charyzmatyczny czterogwiazdkowy generał Stanley McChrystal (w tej roli Brad Pitt), którego błyskotliwy awans na dowódcę sił NATO w Afganistanie przerodził się w nagłą dymisję po nieco zbyt szczerym wywiadzie prasowym. Ten nowy film oryginalny Netflix powstał na podstawie książki „The Operators: The Wild & Terrifying Inside Story of America’s War in Afghanistan” autorstwa nieżyjącego już dziennikarza Michaela Hastingsa.

Teraz czas na serial Davida Finchera, który zobaczymy w październiku tego roku. Na tę chwilę chyba najlepiej nie wiedzieć zbyt wiele na jej temat – ja pozwolę Davidowi opowiedzieć tę historię ze wszystkimi niespodziankami:

W temacie filmowym warto odnieść się w tym momencie do zakupu praw do filmu The Irishman Martina Scorsese, w którym zobaczymy Roberta De Niro oraz Ala Pacino.

Przed wakacjami, a dokładnie w piątek 23 czerwca, na Netfliksie zadebiutuje serial GLOW. Dość specyficzna produkcja oparta o program z lat ’80. Kariera zawodniczek wrestlingu, spandeks i ekipa producencka odpowiedzialna za Orange is the new Black, Nurse Jackie, Homeland czy Weed. Zapowiada się ciekawie.

Czas na produkcje typowo europejskie. Jak wiemy, w zeszłym roku swoją premierę miał oryginalny serial Netfliksa rodem z Francji. Mowa naturalnie o Marseille, którego drugi sezon będzie kręcony od 18 kwietnia. W obsadzie znajdą się nowe postacie, w tym „młoda polityk skrajnie prawicowej francuskiej partii”. Na tym nie koniec, ponieważ zapowiedziano także hiszpańską produkcję Las Chicas del cable (romantyczny dramat, którego akcja ma miejsce w latach ’20) oraz kryminalny serial Suburra prosto z Włoch. Poniżej znajdziecie zwiastun serii Dark, pierwszego niemieckiego serialu Netfliksa, który pojawi się w serwisie zimą.

Marseille

Netflix nie stroni od współpracy, na co dowodem są zapowiedzi wspólnych produkcji z BBC One, BBC Two czy Canal Plus. W tych trzech konkretnych przypadkach chodzi o tytuły:  TROY: Fall of a City, Black Earth Rising  oraz The Spy. Każda z produkcji będzie miała premierę na wspomnianym kanale, ale do widzów na całym świecie trafi za pośrednictwem Netfliksa.

  • TROY: Fall of a City – opowieść o miłości, zemście i intrygach, której akcja rozgrywa się podczas wojny trojańskiej, a jej tło stanowi uczucie Parysa i Heleny. Serial powstaje we współpracy ze stacją BBC One i wytwórniami z Wielkiej Brytanii, Wild Mercury i Kudos. Scenariusz został stworzony przez Davida Farra (Nocny recepcjonista), a wyreżyserowany przez Owena Harrisa (Black Mirror: San Junipero). Za produkcję wykonawczą odpowiadają Derek Wax (Humans, Czas prawdy) i David Farr, a za produkcję Barney Reisz (Black Mirror, Elżbieta I). Serial będzie kręcony w marcu w RPA.
  • Black Earth Rising – thriller o ściganiu międzynarodowych zbrodni wojennych oraz  zawirowaniach osobistych, prawnych i politycznych, jakie za sobą pociąga. Serial został napisany i wyreżyserowany przez Hugo Blicke’a (Uczciwa kobieta, Na granicy cienia) i wyprodukowany przez firmę Grega Brenmana, Drama Republic (Uczciwa kobieta, Doktor Foster).
  • The Spy – opowiada niezwykłą historię największe izraelskiego szpiega, Eliego Cohena, egipskiego Żyda, który na początku lat 60. działał pod przykrywką na terenie Syrii. Z sukcesem przeniknął w najwyższe struktury wojskowe i polityczne. Jego działalność zmieniła oblicze Bliskiego Wschodu, jednak on sam zapłacił za nią wysoką cenę. Serial został wyprodukowany przez Legende Films, francuską wytwórnię Alaina Goldmana (La Vie en Rose, Babylon AD), autorem i reżyserem jest Gideon Raff (Prisoners of War, Homeland).

Dodatkowo, już w kwietniu obejrzymy (dłuższe, bo trwające po godzinę) nowe odcinki serii Chelsea. Premiera na Netflix 14 kwietnia – zobaczymy m. in. klasyczne wesele w Indiach, kulisy francuskiej polityki podczas wizyty w Paryżu oraz dyskusję nt. Brexitu z aktorem komediowym Eddym Izzardem. Potwierdzona została nowa produkcja Jack Whitehall: Travels with my father oraz trzeci sezon Lovesick. Pierwszy z wymienionych tytułów ma być komedią podróżniczą, w której główny bohater wybierze się w drogę do południowo-wschodniej Azji ze swoim ojcem, wytwornym angielskim dżentelmenem.

Netflix chwali się, że od 2012 roku zdążył już wydać 1,75 mld dolarów na realizację produkcji w Europie. Złożyły się na to własne projekty, koprodukcje oraz zakup licencji. O jakiej liczbie mówimy w przypadku produkcji oryginalnych? Aż 90, lecz są one na przeróżnych etapach realizacji. Część z nich, jak przeczytacie powyżej, zobaczymy już w tym roku.

  • Jan

    Oferta coraz ciekawsza – nic tylko czekac na premiery :-) Jak ktoś szuka chętnych do współdzielenia konta to zapraszam do społeczności „Netflix Polska” na Google+

    • GLOCK

      wiesz nie wiem czy chciałbym dzlielić konto z obcą mi osobą.

    • Jan

      nic na siłę ;-)

    • GLOCK

      może 15-20 lat temu tak. kiedy jeszcze byłem naiwny i wierzyłem w ludzka uczciwość poszedł bym na to.

    • Jan

      ale ja poważnie piszę – nikt cie nie zmusza ;-)

    • GLOCK

      ja wiem ze nikt mnie nie zmusza. nie neguje też samego pomysłu dzielenia się z kims. stwierdziłem tylko ze ja chyba nie znalazł bym s sobie tyle odwagi zeby dać komuś swoją kasę.

    • Jan

      wiem – napisałeś juz o tym kilka razy :-)

    • Kamil

      to słabe Jan… eh po co kombinować….

    • Jan

      kombinować? to powszechna praktyka ( nie tylko w Polsce)

    • Kamil

      może i tak, ale jest to słabe i tyle…

    • Jan

      wiem co o tym sądzisz – powtarzasz się :-)

    • Jesus Hollywood

      Tak, bardzo słabe, mr. Hollywood przez Ciebie i tobie podobnych kupi sobie 15 platynowych Ferrari zamiast 20!!! Wstyd, hańba a Afryka niech głoduje!

    • Konrad Kozłowski

      Jeszcze 2-3 lata temu chyba nikt nie przypuszczał, że Netflix stanie się producentem, dystrybutorem i kinem jednocześnie.

    • Jan

      a konkurencja chyba nie ma az takiego rozmachu jak Netflix – teraz trudno będzie im nadrobić straty

    • Konrad Kozłowski

      Amazon robi co może, ale to nie jest ich hedyny biznes.

    • mik

      Naciągane i podejrzane te zachwyty nad netflixem na stronie antyweb. czemu nie zajmiecie sie sprawa repertuaru ani cen ? poza ich serialami to tam naprawde niewiele ciekawego mozna tam znalezc. indiana jones? et? zagraniczne serwisy netflixa oferuja duzo wiecej materiału (np arrested development.)i, teraz uwaga, w takiej samej cenie jak w Polsce. a w UK na pewno nie zarabiają tyle samo co w PL.

    • Jan

      o repertuarze i cenach pisano cały poprzedni rok – ceny sie nie zmienią więc po co to wałkować – albo oferta tobie odpowiada i korzystasz albo nie – nic dodac nic ująć :-)

    • mik

      problem jest taki że kupujemy towary drugiej jakości za cenę pełnowartościowego produktu. ciekawe jaki jest procent tych współdzielonych kont

    • Jan

      pełnowartościowy produkt to jaki? ten w usa, uk czy w innym kraju? nigdzie nie jest napisane że oferta w każdym kraju ma byc taka sama. Narzekanie na taką polityke firmy trwało całe miesiące od momentu pojawienia się netflixa w Polsce i jak widac nadal trwa – tylko że to nic nie zmieni. O liczbie współdzielonych kont się nigdzie nie dowiesz – generalnie firma nie ujawnia nawet liczby klientów.

    • Andrzej

      ale w czym widzisz problem żeby korzystać z oferty dostępnej w zagranicznych serwisach? Dla chcącego nic trudnego. Może warto tu wspomnieć, że Netflix nie kręci nosem na karty kredytowe z innego kraju niż wybrana oferta (sprawdziłem, używałem Netflixa długo zanim wszedł do Polski).
      Twoje wnioski to na podstawie czego są? Bo dla wielu osób zachwyt będzie wzbudzał fakt, że im się nie przerywa reklamami, że mogą sobie obejrzeć w dobrej lub bardzo dobrej (ultra) jakości, większość jest już z lektorem (coraz więcej w 5.1 a własne produkcje to już chyba wszystkie), że nie szukają w necie divix’ów – oglądają legalnie
      Dodatkowo to wszystko za jaką cenę? Osobiście mam abonament za 50 kilka zł, który dzielę na 4 osoby (zgodnie z regulaminem Netflixa). Policz sobie zatem ile płacę miesięcznie. Czy za taką cenę moje zachwyty nad Netflixem są przesadzone? Wg mnie nie, nie są :)

  • filmy kinowe powoli się kończą, mija pewna epoka – dowodem spadająca liczba ludzi oglądających oskary

    • Ale z drugiej strony liczba sprzedanych biletów w kinach rośnie

    • Zależy gdzie. Np. piractwo nigdy nie było wielkim problemem w USA. Teraz jest.

    • Konrad Murawski

      Hollywood obraziło prawicę, która w niektórych przypadkach prowadzi kampanię przeciwko przemysłowi filmowemu.
      Fajne są hasła typu: „… make unwatchable movies from unreadable books …” czy „yeah! we wouldn’t have paid full price to watch any oscar nominated movie either”. Ci ludzie nie rozumieją, że gdy się prowadzi biznes to nie jest mądrze obrażać połowę swoich potencjalnych klientów.

      https://www.youtube.com/watch?v=6frFOFmgwCc&t=93s

      co do spadku sprzedaży biletów w USA:
      http://www.businessinsider.com/movie-theater-attendance-is-declining-as-cord-cutting-becomes-more-popular-2016-9?IR=T

    • FireFrost

      Dowód na miarę „spada sprzedaż bananów w Egipcie”

    • Jan

      to ma byc dowód? dowodem na twoją błędną tezę jest coraz większa sprzedaż biletów do kina

    • Konrad Murawski
    • Jan

      USA i Kanada to nie cały świat :-)

    • tym bardziej Polska :-P

    • Jan

      a czy ja pisałem o Polsce? A z tym niby dowodem o słabej oglądalności oskarów to popłynąłeś ;-)

    • pewnie o Francji ;-)
      to napisz, gdzie sprzedaje się więcej biletów kinowych i jak wielkość tego kraju ma się do USA…

    • Jan

      myśl globalnie a nie o jednym państwie

    • ok, podaj te globalne statystyki ;-)

    • Konrad Kozłowski

      Aż tak daleko bym się w ocenie nie zapędzał. Kino jeszcze bardzo długo będzie mieć się naprawdę nieźle. Chrupanie i mlaskanie trudne do zniesienia, fakt, ale dlatego dobieram mniej oblegana seanse. Nic jednak nie zastąpi tego ekranu i udźwiękowienia. O samej „wyprawie” nie wspominając. Nowe Gwiezdne Wojny lub Bond w domowym zaciszu? To nie dla mnie :)

    • Dlatego napisałem, że „POWOLI się kończą” – widać tendencję.

    • Karol Hamann
    • # Hashtag

      rozbawiłeś mnie :-) a czy podwyżki pensji w biedronce nie są czasem dowodem na to że jednak kino sie nie kończy? :-)

  • Kuba

    Zmienil sie sposob w jaki ogladamy TV I seriale, wlasnie dzieki takim firmom jak Netflix, wiec zmiana w temacie filmow pelnometrazowych to tylko kwestia czasu.
    A Netflix I tak co lepsze rzeczy ze swojego wlasne portfolio wypuszcza na BD wiec nawet jak ktos nie ma abonamentu to bedzie mial szanse obejrzec.

  • galtom

    „aktorem komediowym Eddym Izzardem” – blagam!!!! Prosz Eddiego nie obrazac!

    BTW – polecam na Netflix nowy kawalek z Trevor Noah