18

Boty w CS:GO chcą zwrócić uwagę Valve

Jedna z najpopularniejszych gier na platformie Steam — Counter-Strike: Global Offensive, od dawna boryka się z oszustami. Firma Valve nie raz podkreśliła, że jest świadoma problemu i stara się temu jakoś zaradzić. Niestety, wielu graczy jest zdania, że prawda jest inna i ważniejsze są kolejne sprzedane egzemplarze, skiny oraz inne przedmioty powiązane z tą produkcją.

Oczywiście, można w pewien sposób uciec od cheaterów grając na prywatnych serwerach, bądź rozgrywać mecze w ligach typu FACEIT, ale nie da się w ten sposób uzyskać wyższej rangi. Awansowanie i rywalizacja z innymi to dwie najważniejsze składowe, na które zwracają uwagę gracze. Co zatem zrobić, aby Gabe Newell i jego pracownicy wymyślili coś lepszego niż system VAC i PRIME? Można stworzyć boty i zalać nimi wszystkie poczekalnie CS:GO.

Ponownie winni są cheaterzy

Jeżeli dzisiaj ktokolwiek włączył Counter-Strike: Global Offensive to zapewne był bardzo zdziwiony. Do poczekalni zaczęły dołączać boty. Skąd ta pewność, że nie są to prawdziwi gracze? Przecież deweloper dodał opcję wyszukiwania chętnych do gry? Cóż, poniższy obrazek wszystko Wam wyjaśni.

Boty w CS:GO

Okazuje się, że ktoś postanowił zwrócić uwagę firmy Valve tworząc fałszywe konta kontrolowane przez specjalne oprogramowanie. Zapewne część osób mogła poczuć pewien dyskomfort. Zamiast zebrać drużynę i rozpocząć mecz patrzymy na chaos w poczekalni. Odpowiedzialni za ten precedens doszli do wniosku, że nie ma innej metody, aby coś się zmieniło. CS:GO z każdym miesiącem zwiększa liczbę odbiorców, a wśród nich jest wielu ludzi, którzy jedyne co chcą robić to oszukiwać. Nagły atak botów przez jeden dzień — tak przynajmniej można wywnioskować z treści czatu, ma zachęcić wszystkich do zaprzestania gry w CS’a przez jeden dzień. Wszystko po to, aby twórcy zrozumieli, że ich gra jest źle zabezpieczona.

Hello everyone, as you may know, there are a lot of cheaters in CS:GO and Valve doesnt do anything about it, because they simply dont care! They get enough money from skins and cases to not give a fuck about the game anymore and we need to STOP them!!! Please don’t playing CS:GO for 1 day, to proof them that we care about the game and want them to fix it, because as in its current state its unplayable. We are customers that are willing to pay for a good game without hackers and bugs that break the game. The CS:GO Community is getting bigger every day and all they care about is how to get more money out of the game with SKINS, STCKERS and stupid SPRAYS… Valve, fix VAC, it’s shit.

Boty ratują CS:GO?

Nigdy nie spotkałem się z takim rozwiązaniem, jakie ma miejsce w produkcji od Valve i muszę przyznać, że to nietypowe podejście do tematu. Niestety, nie wierzę w pozytywny rezultat tej akcji. Poczytałem komentarze na omawiany temat i okazało się, że gracze są sfrustrowani. Nie mają chęci pomocy w tej sprawie, bo ktoś blokuje im grę. Zamiast przyjemnej soboty mają najazd sztucznych kont i zbędne teksty na czacie. Po części ich rozumiem, ale jeżeli rzeczywiście jutro całość zniknie? Okaże się wtedy, że cel takich działań był prawdziwy. Problem jest poważny, a nikt z nim nic nie robi. Sam gram w CS:GO od premiery i mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Mając Prime nadal spotykam oszustów, a ich metody są coraz bardziej dokuczliwe, o czym pisał Grzegorz.

Sytuacja nietypowa i pierwsza tego typu z jaką się spotkałem. Gracze protestują i zachęcają innych, aby dołączyć do inicjatywy. Wszystko po to, aby Counter-Strike: Global Offensive stał się przyjemny i uczciwy. Na ten moment mało kto może tak określić uwielbiany esportowy tytuł. Możliwe, że Valve coś zrobi, bo docenią trud i starania, ale są na to małe szanse. Ich dzieło ma generować zyski, a w obecnej formie ten kultowy FPS zarabia duże pieniądze dla Gabe Newella. Nie wydaje mi się, by ktokolwiek sprawił, że CS będzie lepiej zabezpieczony, a oszuści przestaną się pojawiać na serwerach.

  • Paweł A.

    Przesada, paraliżowanie gry w celu wymuszenia określonych działań na producencie. Valve może jako właściciel robić co tylko im się podoba a jak komuś to nie pasuje to niech wyrazi to poprzez niekupowanie egzleplarza gry oraz negatywny komentarz z argumentacją na steamie i pod recenzjami danej gry. Jak dla mnie to forma DDoSa.

    • Kondiq

      Przecież skoro protestują, to grę już posiadają. Negatywne komentarze raczej by zbytnio nie pomogły, a to że są cheaterzy i raz na jakiś czas puszczą falę banów, pozwala im zachować jeszcze wyższą sprzedaż. W końcu zbanowany cheater kupi następną grę na nowym koncie. I tak w kółko.

      Btw, Rocket League ma fajną politykę co do tego. Deweloperzy momentalnie łatają wszelkie exploity, ludzi którzy oszukiwali by dojść do najwyższych rang resetują do zera (a przynajmniej było tak przed aktualizacjami, po których nie ma w zasadzie możliwości oszukiwania). Do tego system zgłaszania toksycznych graczy, afczących, itd. Przy dużej liczbie zgłoszeń gracz dostaje bana na 24 godziny, jeśli się nie poprawi – coraz dłuższe.

      Natomiast Valve zarabiało i będzie zarabiać na CSie mnóstwo kasy, więc po co mają coś zmieniać?

    • Paweł A.

      No z tym niekupowaniem to było skierowane do wiecznych malkontentów którzy hejtują nie mając gry nawet. (Ale słabo sprecyzowane z mojej strony przyznaje).

      To że te bany są pokazowe to nie jest jakieś novum – to samo jest chociażby w World of Tanks czy Tibia. Korporacja ma zarabiać pieniądze a nie robić dobrze graczom. Wiem że wielu ludzi chciałoby żeby świat funkcjonował inaczej ale jest jak jest.

      Oni jakby chcieli to z swoim zapleczem technicznym i finansami coś czuje że mogli by w przeciągu pół roku wybanować wszystkich i zrobić tak że stworzenie jakiegokolwiek czita to byłaby robota dla całej firmy programistycznej jako roczny projekt.

    • Kondiq

      Zależy też od firmy. Można zarabiać i jednocześnie dbać o zadowolenie graczy. CD Projekt RED przy Wiedźminie 3 uruchomiło stronkę z bugtrackerem. Każdy mógł dodać przez formularz błąd, inni mogli głosować, że też u nich wystąpił i deweloperzy naprawiali błędy według tego, jak poważne były i jak wiele osób miało z nimi problemy.

      Psyonix jest w ciągłym kontakcie z graczami głównie na oficjalnym subreddicie. Mają chyba dwie osoby oddelegowane jako community support (czy jak to się zwie) i te osoby odpowiadają pod postami i komentarzami. Jeśli na reddicie pojawia się wysoko oceniony temat o jakimś poważnym błędzie, zwykle w ciągu tygodnia pojawia się łatka. W ogóle Psyonix jest bardzo transparentny (przezroczysty?) jeśli chodzi o sposób, w jaki wszelkie mechaniki w grze działają. Gdy ktoś zapytał na reddicie, jak działa system rang i matchmaking, właśnie jeden z deweloperów napisał długi komentarz z dokładnym wyjaśnieniem. Dużo wcześniej podali też informacje o kodzie sieciowym – gra jako tako przewiduje zachowanie piłki i zawodników, a w międzyczasie aktualizuje je danymi z serwera, więc jak ktoś ma duży ping, piłka może przez chwilę po kolizji (szczególnie bardziej skomplikowanej, np. 2 samochody i piłka) znajdować się w innym miejscu niż powinna i później dane z serwera aktualizują jej pozycję.

      Wystarczy chcieć. To nie jest tak, że Valve nie mogłoby lepiej zabezpieczyć gry. Przecież oni by pewnie na tym nie stracili, a jedynie trochę mniej zarobili. Nawet jeśli, to przecież jedynie kropla w morzu pieniędzy płynących z prowizji sprzedaży na Steamie. Do Valve trafia 30% z zysku z gry, już po odliczeniu podatków, a same podatki to też ciekawa sprawa. Osobno podatek jest liczony dla gier kupionych przez użytkowników z USA, osobno dla tych z Europy, itd. Jeśli chodzi o samych deweloperów, to później dochodzą im jeszcze inne opłaty, ale nie o tym tutaj. Valve zarabia kupę pieniędzy z samego faktu pośredniczenia w sprzedaży gier na Steamie, więc dopracowanie zabezpieczeń gry byłoby finansowo niczym, w porównaniu do zysków, jakie osiągają.

    • Paweł A.

      Wiedźmin to gra nastawiona na single player. CS to typowe multi. Wydaje mi się że mają z pewnością dział odpowiedzialny za badanie proporcjonalności banów do wzrostu nowych sprzedanych kopii. W pewnym momencie na wykresie pewnie występuje spadek po zbanowaniu za dużej ilości graczy i dlatego nie jest to tak bardzo tępione.

    • Kondiq

      Rocket League to też gra nastawiona na multi, podobnie jak CS zarabia na kluczach do skrzynek. Do tego kosmetyczne DLC z samochodami, które różnią się tylko hitboxem i minimalnie promieniami skrętu (ale większość z samochodów z DLC jest niemal identyczna pod względem kształtu z którymś z podstawki). Za to deweloperzy stosują metodę marchewki, nie kija. Bany czasowe, ewentualnie reset rangi i poprawa błędów by więcej nie oszukiwać. Nie liczą na dodatkowe kopie z zakupów cheaterów, a dodają nowy, darmowy content z aktualizacjami + te kosmetyczne płatne DLC, za które ludzie płacą (często nawet, jeśli nie korzystają z tych samochodów!), bo chcą wspierać twórców, którzy dbają o graczy.

    • Paweł A.

      Cóż, każda firma na swoją strategię. Valve ma taką a nie inną i ma do niej pełno prawo.

    • Lukasz

      Ty wszystkiego musisz bronić nawet jak by było czarne to byś się upierał by było białe. Valve to po prostu buraki które nie widzą nic oprócz pieniądza a szacunek ma się dla ludzi którzy szanują innych, za grę zapłaciłem więc pasowało by abym mógł grać tak jak chcę a nie po zakupie produktu być kopnięty w dupe. Nie rozumiesz tego że po prostu kłamiesz i nie masz racji.

    • Paweł A.

      A w którym moim poście masz coś o szacunku. Bronie ich bo denerwuje mnie to ciągłe „ja wymagam”. Powtórze raz jeszcze – nie mają żadnego obowiązku żeby traktować cię z szacunkiem. I właśnie takie komentarze ” kupiłem grę i chce grać TAK JAK JA CHCE” mnie najbardziej denerwują. Podobna sprawa co z obowiązkowymi aktualizacjami w Win 10 – tak został zaprojektowany produkt i nie rozumiem czemu uzupurpujecie sobie prawo to wydawania rozkazów jak coś ma wyglądać.

      Komentarza o kłamstwie nie zrozumiałem więc je przemilcze.

    • Lukasz

      Bo wiesz czy nie ale żyjemy w takich czasach że żeby zarobić niektórzy muszą się nieźle nacharować, zarobione pieniądze chcę wydać na wpełni działający produkt, nie mam ochoty patrzeć jeżeli gram uczciwie i nagle jakiś cheater odstrzeli mi głowę. Do valve należy to żeby zabezpieczyli grę, koniec i kropka. A teraz bardzo jest popularne że już jak coś zakupisz to kop w dupe na dobranoc. To jest chamstwo i zero szacunku tak jak ci napisałem. Jakieś zasady przyzwoitości powinny być bo inaczej kiedyś to wszystko szlag trafi. Widzę że jesteś poważną osobą.

    • Paweł A.

      Zgadzam się no ale to gracze sami sobie pozwalają – popatrz na krojenie gier i sprzedawanie jako DLC. Albo z kolejnymi CoDami, fifami, – rekordy preorderów.

    • Lukasz

      Przyłącze stary Pankowy tekst. NO FUTURE 😉

    • Nathan Drake

      A gracze mają prawo się wqrwiać na taką politykę, tym bardziej jeśli wydali na to hajs. Gdyby nie społeczność to gra by nie istaniała. Zdaję sobie sprawę z tego jaki jest świat i każda firma istnieje tylko po to aby zarabiać pieniądzę, a w słowniku zarządu nie pojęcia „sentymenty”, ale to nie znaczy że powinniśmy to akceptować mówiąc że i tak się tego nie zmieni. Takie podejście od strony klineta jest wqrwiające i nieakceptowalne, a już od fana danej gry niedopuszczalne. Wcale nie dziwie się takiej akcji i sam ją popieram. W końcu ktoś postanowił coś zrobić i nie siedzieć z założonymi rękami i godzić się na ch*jową rzeczywistość. Dobrze wiem że taka akcja gówno da, ale przynajmniej może kogoś poirytuje w Valve, może nie, ale na bank ktoś kto to zrobił będzie mógł się czuć spokojny że coś zrobił, a nie tylko jeńczał i odgrażał się że nie kupi kolejnego egzemplarza gry i wystawi odpowiedni komentarz.

    • Paweł A.

      OK. Czyli hipotetycznie można ich też DDoSować albo inaczej działać na szkodę żeby zwrócić uwagę iż graczom się coś nie podoba?

    • Paweł A.

      I żeby było jasne bo coś czuje że ta dyskusja zmierza do nazwania mnie cheaterem i że ich popieram i że mam zadatki na Hitlera – nie popieram czitersta oraz gardze nim i szczerze nienawidzę. Po prostu wyraziłem sprzeciw wobec działań które zahaczają o łamanie prawa.

    • Krzepki Harry

      Łamanie prawa? A jakiego paragrafu? :-]

  • Paweł Musiał

    Moim zdaniem, to problem jest z cheaterami, ale vac jest o tyle wadliwym systemem, że nie wyłapuje od razu zmian w grze. Gdyby valve coś z tym zrobiło, to o wiele przyjemniejsze będzie granie

  • bar