16

Elon Musk zapowiada „loop”: zaproponuje wielkiemu miastu podziemny transport

Transport lotniczy poważnie ułatwia nam życie, wpłynął na dynamikę rozwoju cywilizacyjnego i z pewnością będzie nadal rósł w siłę, ale każdy pewnie przyzna, że nie jest to rozwiązanie pozbawione wad. Sporo czasu pożerają procedury na lotniskach czy dojazd do tychże (lub z nich do centrum miast). Jak rozwiązać ten ostatni problem? Zamierzają to sprawdzić władze Chicago, które zapraszają firmy do zgłaszania swoich pomysłów. Niezła szansa dla ekipy Elona Muska, a miliarder poinformował, że... podejmie wyzwanie.

Boring Company powalczy o realizację wspomnianego projektu w Chicago – znany Amerykanin zapowiedział to na Twitterze. Szykuje się zatem ciekawy test dla jego pomysłu, ale też dla ewentualnej konkurencji: czy znajdzie się firma, która rozwiąże problematyczne kwestie jeszcze lepiej? Pierwsze odpowiedzi powinniśmy poznać już na początku przyszłego roku. Warto w tym miejscu dodać, że idea stworzenia nowoczesnego transportu łączącego centrum Chicago z lotniskiem nie jest nowa, już w poprzednie dekadzie pojawiły się ambitne plany, które… zakończyły się klapą – zmarnowano spore środki publiczne, ale mieszkańcy miasta i przyjezdni musieli zapomnieć o nowej infrastrukturze. Tym razem ma być inaczej.

Różnica polega m.in. na tym, że miasto… nie wyda pieniędzy podatników. Układ jest w miarę prosty: firma sama finansuje realizację projektu, a potem go utrzymuje, ale jednocześnie czerpie korzyści z tego biznesu. Brzmi sensownie, chociaż nie jest to wyzwanie dla każdego – wspomina się, że realizacja tego pomysłu pochłonie miliard dolarów, a najpewniej będzie to kilka miliardów. Jakie wytyczne? Zaproponowano trzy trasy, ale na nich sprawa się nie zamyka, transport może przebiegać pod ziemią lub na jej powierzchni. Przejazd powinien trwać mniej niż 20 minut, odjazdy muszą się odbywać do kwadrans, koszt dla pasażera ma być niższy niż w przypadku przejazdu taksówką czy Uberem. Ambitnie.

Port lotniczy Chicago-O’Hare to jeden z kolosów tej branży, od centrum miasta dzieli go 27 km. Odległość mała nie jest, a liczba pasażerów zainteresowanych transportem zapewne będzie spora. Jak Boring Company może podejść do tematu? Elon Musk podkreśla, że nie będzie to rozwiązanie w stylu hyperloop, transport w próżni odpada, bo trasa jest zbyt krótka. Należy się raczej spodziewać platform poruszających się z prędkością maksymalną dochodzącą do 240 km/h. Przy czym warto zauważyć, że prędkość średnia byłaby zbliżona do maksymalnej, ruch powinien być płynny i szybki.

W tunelach mają kursować zarówno platformy przewożące samochody, jak i wagoniki mieszczące od 8 do 16 pasażerów. Oba oczywiście autonomiczne i zasilane energią elektryczną. Kwestią otwartą pozostaje to, czy wykorzystana zostanie szyna. W jakimś stopniu będzie to pewnie przypominać projekt zaprezentowany już przez Boring Company – o podziemnych autostradach mowa przecież od przynajmniej kilku miesięcy. Elon Musk i spółka przekonują, że to odciąży miasta, udrożni transport, rozładuje korki. Testy mają się odbywać na Wschodnim i Zachodnim wybrzeżu USA, kolejne miasta zgłaszają zainteresowanie inicjatywą. Wśród nich było Chicago – wówczas przeprowadzono pobieżne rozmowy, niebawem może się to zmienić.

Projekt intrygujący i powinien zainteresować nas, Polaków nie tylko ze względu na ewentualny postęp technologiczny – jeśli zrealizowane zostaną plany budowy Centralnego Portu Lotniczego, konieczne będzie rozwiązanie problemu skomunikowania lotniska ze stolicą. Kto wie, może pomysł sugerowany przez Boring Company okaże się sensowny?

  • ciekawy projekt, szczególnie, że finansowany nie przez podatników
    wyjdzie – będzie dobrze dla miasta
    nie wyjdzie – straci Elon Musk

    • najciekawsze w nim jest to założenie iż transport ten ma być dla pasażera tańszy niż… Wiele projektów powstaje ze świadomym lub nie pominięciem tego punktu i potem płacimy za kawałek asfaltu który przemierzamy horrendalne pieniądze.

  • steveminion

    A ja jestem ciekaw jak rozwiązano kwestie ewentualnego pożaru na takiej podziemnej autostradzie. Z logistycznego punktu widzenia to koszmar z szansami na przeżycie bliskim zera.

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Pewnie tak jak w kilkunastometrowych tunelach

    • SaiNox

      zależy jaki mają budżet bo może być system przeciw pożarowy jakieś zraszacze na całej linii

    • Ogau

      Nie każdy pożar ugasisz zraszaczem w kilka minut. Planowanie działania w razie pożaru w takim tunelu jest dużo bardziej zaawansowane niż „mamy kasę, walniemy węża ogrodowego”.

      W przypadku stosowania wagonów może zastosują system zawracania wagonów? Komputer wykrywa pożar = wagony jadą do tyłu.

    • kofeina

      Wypompowują tlen i wpuszczają znów, gdy zniknie ogień, a zanim się uduszą ludzie.

    • Ogau

      Bierz tego pół ziomek :D

  • SaiNox

    są gdzieś informacje na jakiej zasadzie działa ta szyna, chodzi mi czy to jest system magnetyczny jak projekt pociągów maglev czy jakaś inna metoda.

    • Nie ma żadnej szyny, są tylko luźne pomysły.

    • yamata

      Przecież masz na drugim filmie ewidentną szynę. O to mu chodziło…
      Szyna jak szyna. Działa jako prowadnica, być może element napędu. Znacznie ciekawsza jest reszta, ale tego nikt nie ujawnia… ;)

    • Wizja artysty, nic więcej. Może być elementem faktycznego konceptu, może być obecna w projekcie, może zostać wykorzystana, może przyjąć ostatecznie inną formę. Jeśli już, to obstawiałbym zasilanie.

  • yolla

    Musk to pajac nic więcej poza tym administracja Trumpa nie pozwoli mu na takie przedsięwzięcie. Niech już leci śmieć na tego Marsa najlepiej w elektrycznej rakiecie albo napędzanej kawusią ze Starbunia.

    • yamata

      Bardzo merytoryczny i wiele wnoszący komentarz, oparty na faktach… Masz jeszcze coś do dodania, czy już udało ci się wypróżnić i tak bardzo na mózg nie ciśnie?

  • Adam

    Ciągle pompujecie pierdy Muska, a przecież dopiero co pisaliście artykuł: http://antyweb.pl/elon-musk-bitcoin-satoshi-nakamoto/

  • Iks

    Większość polskich lotnisk nie ma nawet linii kolejowej, a te co mają, to z prędkością z XIX wieku, więc autor mógłby zejść na ziemię ze swoimi fantazjami.