6

Booksy, polski serwis do rezerwacji wizyt w salonach usługowych pozyskał 3 mln zł!

Historia Booksy przedstawia się trochę odmiennie od innych polskich startupów, które zwykle próbują swoich sił na rodzimym rynku, a ewentualne inwestycje pozwalają na ekspansje na inne rynki. Booksy swoją przygodę rozpoczęło w lipcu 2014 roku w USA, w tym czasie pozyskując tam ponad 2000 klientów biznesowych. Kilka miesięcy później swój debiut mieli w Polsce, gdzie udało się nawiązać współpracę z 300 partnerami biznesowymi w różnych miastach. […]

Historia Booksy przedstawia się trochę odmiennie od innych polskich startupów, które zwykle próbują swoich sił na rodzimym rynku, a ewentualne inwestycje pozwalają na ekspansje na inne rynki.

Booksy swoją przygodę rozpoczęło w lipcu 2014 roku w USA, w tym czasie pozyskując tam ponad 2000 klientów biznesowych. Kilka miesięcy później swój debiut mieli w Polsce, gdzie udało się nawiązać współpracę z 300 partnerami biznesowymi w różnych miastach.

Łącznie od tamtego czasu z pomocą Booksy zostało już zapisanych ponad 150 tysięcy wizyt na łączną kwotę ponad 4 milionów dolarów. W kilku słowach Booksy pozwala na rezerwację wizyty w salonach usługowych – m.in. u fryzjera, kosmetyczki, fizjoterapeuty czy masażysty. Wystarczy wyszukać pożądaną usługę w danym mieście, przejrzeć opnie, wybrać konkretną usługę i zarezerwować swoją wizytę w dostępnym terminie. W większości ofert podana jest jej cena, a nawet można wybrać konkretną osobę, która wykona usługę.

booksy2

booksy

booksy3

Wracając do tytułowej inwestycji, w Booksy postanowił zainwestować polski fundusz Fundusz Inovo w kwocie 1,7 miliona złotych. Pozostałą kwotę wyłożył niemiecki fundusz Muller Medien i brytyjski fundusz Piton Capital.

Co o samej inwestycji mówią sami zainteresowani?

Tomasz Swieboda, prezes funduszu Inovo:

Do inwestycji w Booksy przekonał nas potencjał tego rynku, dobry produkt oraz duże doświadczenie zespołu tworzącego serwis. Booksy dynamicznie rośnie w USA, gdzie pozyskuje klientów tylko SaaSowo, czyli bez zaangażowania sprzedawców. Spółka szybko pozyskuje klientów również w Polsce, gdzie niedawno zadebiutowała, co przyciągnęło uwagę nie tylko naszą ale i wielu zagranicznych funduszy, z których dwa dołączyły już w tej rundzie. Wierzymy, że to może być polska aplikacja, która podbije świat – usługodawcy bardzo ją sobie chwalą i chętniej wybierają Booksy, niż konkurencyjne serwisy i aplikacje mobilne.

Stefan Batory, CEO Booksy:

Pozyskane środki pozwolą nam na szybszy rozwój w miastach w Polsce i budowanie silnej marki także poza Warszawą. Pozytywny odbiór naszego produktu wśród klientów, pozwala nam wierzyć w to, że przy prowadzeniu zintensyfikowanych działań sprzedażowych i marketingowych, szybko staniemy się liderem na polskim rynku. Jednocześnie nadal będziemy rozwijać rynek amerykański, który ze względu na wielkość ciągle jest naszym głównym źródłem klientów. Cieszymy się, że oprócz tysięcy klientów, potencjał naszego produktu doceniły fundusze, które mają doświadczenie w bardzo podobnych biznesach.

Warto nadmienić, że Booksy to nie tylko serwis www, ale i w pełni funkcjonalne aplikacje mobilne, udostępnione zarówno dla firm, prowadzących działalność usługową:

2015-08-07_124412

Jak i dla klientów, dzięki którym mogą umawiać się na wizytę w dogodnym terminie, również poza godzinami otwarcia danych lokali.

2015-08-07_124426

Gratulujemy tak szybkiego rozwoju i omawianej inwestycji, która z pewnością pozwoli udostępnić Booksy w większej ilości miast w Polsce.

Strona główna serwisu Booksy dla klientów oraz Booksy dla firm.

Aplikacje mobilne dla firm:

Aplikacje mobilne dla klientów:

  • mirosławborubar

    Polecam, całkiem przyjemna w obsłudze. Oczywiście jeszcze dużo pracy przed nimi, ale przyzwoitą baza już jest

  • 113

    Ladytime.pl i pewnie zaraz inne klony powstaną :)

    • Pewnie masz rację, ale to typowy biznes, gdzie liczy się skala (dla odbiorcy końcowego). Co z tego, że będzie 100 podobnych projektów, kiedy nie znajdziesz tam tego czego szukasz.

      To tak jak np z serwisami do zamawiania jedzenia. Wchodzisz na klona, ale i tak nie skorzystasz, bo nie ma tam Twojej ulubionej pizzerii :).

  • Robert Kamiński

    Doceniam i podziwiam zwłaszcza że na rynku takich serwisów jest już kilka: wspomniane ladytime.pl czy wizyta.pl, visiteo.pl. Zdaje się że żaden z nich sukcesu nie odniósł… W czym tkwi tajemnica booksy?
    BTW -pomysł na odwrócony marketing polegający na tym że to klienci przynoszą użytkowników jest co najmniej kuriozalny… Prowadząc salon chciałbym raczej pozyskać klientów dla siebie dzięki platformie, której płacę, a nie odwrotnie. Może czegoś nie rozumiem.

    • Dorota

      a moze nie chodzi o zwiekszenie sprzedazy salonow tylko ciecie kosztow i latwiejsza organziacje salonu? za 100 zl/mies. nie wydaje mi sie to drogim rozwiazaniem

  • Anielka Anioł

    Jedno wiem na pewno – możliwość rezerwacji wizyty w salonie fryzjerskim lub kosmetycznym przez internet to podstawa. Sama często korzystam z różnych portali do rezerwacji – i tych dużych, w których jest wiele różnych salonów i firmowych jak np. w Jean Louis David. Wielkie ułatwienie życia.