O imprezach z serii Seedcamp chyba nie muszę się rozpisywać bo mieliśmy nawet polską mini edycję w Warszawie. Osobiście mam dość mieszane uczucia jeśli chodzi o efektywność Seedcamp-ów ale zapewne to co dzieje się w EU a to jakie perspektywy daje zabłyśnięcie w NY to pewnie nieco dwie różne rzeczy. Jednym z startujących w Seedcamp NY jest polski startup dedykowany na rynek globalny czyli BookLikes – serwis został z tego co się orientuję oficjalnie otwarty wczoraj.

Czym jest BookLikes? W jednym zdaniu jest to serwis rekomendujący książki. Siłą i pewnego rodzaju przewagą nad konkurencją ma być w tym serwisie algorytm, który będzie podobno jeszcze bardziej precyzyjny niż w serwisach konkurencji (ma brać pod uwagę więcej parametrów przy rekomendacjach książek). Poza tym BookLikes z tego co zrozumiałem ma 18 milionów pozycji w swojej bazie książek, mają one być dostępne w bardzo szczegółowo dopasowanych kategoriach. Jeśli chodzi o funkcjonalności to mam chyba standard jak dla serwisów tego typu czyli własna półka i skazywanie pozycji, które czytaliśmy, planujemy przeczytać lub właśnie czytam. Oprócz tego dzięki połączeniu z FB czy Twitterem możemy zapraszam i dodawać znajomych do serwisu, obserwować co czytają i wspólnie z nimi dyskutować o konkretnych książkach (serwis nie ma jednego centralnego forum dyskusyjnego)




Czy BookLikes mimo wszystko nie przypomina serwisów takich jak lubimyczytac.pl czy nakanapie.pl ? W Polsce wprawdzie mamy problem z czytaniem książek i może dlatego serwisy te nie notują milionów odwiedzin miesięcznie, natomiast za granicą czeka bardzo silna konkurencja w postaci chociażby goodreads.com, shelfari.com czy nawet getglue.com.

Przed BookLikes widać więc bardzo dużo ciężkiej pracy i rozpychania się łokciami między dobrze pozycjonującą się w tej kategorii konkurencją.

Jeśli chodzi o sam produkt to BookLikes prezentuje się bardzo profesjonalnie choć już po zalogowaniu nieco traci z swojego uroku. Problemem moim zdaniem jest prezentacja samych książek w głównej części serwisu, po prostu brakuje im opisu który dopełniłby nieco puste przestrzenie w okół moim zdaniem nieco małych obrazków. Mam też wrażenie, że niektóre z pod stron serwisu nie są do końca dopracowane albo wręcz dokończone. Miałem też i właściwie mam pewien problem z dodaniem nowego tytułu na mojej półce a to przecież na bazie tego jakie książki czytam serwis ma rekomendować mi nowe pozycje. Ostatnia uwaga dotyczy umiejscowienia rekomendowanych dla nas książek, gdzieś z boku tak jakby sekcja ta miała nie rzucać się w oczy.




Kończę jednak z krytyką ponieważ nie chodzi o to aby uruchomić idealny produkt tylko o to aby go docelowo doprowadzić do perfekcji, również na podstawie takich narzekań jak moje. Bardzo ciekawi mnie jaki ekipa tworząca BookLikes ma plan na zdobywanie czytelników i internautów. Na pewno obecność na Seedcamp NY to bardzo dobry pomysł na zaistnienie w świadomości inwestorów i ludzi opiniotwórczych w świecie startupów. Nie dziwię się więc, że wybrali edycję w NY a nie w europie.

Oczywiście jak każdemu naszemu ambitnemu projektowi będą gorąco kibicował i mam nadzieję, że jeszcze nie raz będzie okazja napisać o BookLikes na Antyweb.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/artur.skowronski Artur Skowroński

    Nie ma Zajdla, nie ma Lema… Bieda :(

    • http://www.facebook.com/joanna.grzelak Joanna Grzelak

      Dzięki za uwagi. Co do bazy książek, to zdajemy sobie sprawę, że mamy jeszcze dużo roboty, choć w tym momencie jest już naprawdę nieźle. Niektóre problemy z wyszukiwaniem autorów mogły wynikać nie tyle z powodu samej bazy, co kilku błędów w wyszukiwarce, które już poprawiliśmy. Bazę cały czas uzupełniamy, a przede wszytskim poprawiamy i porządkujemy, co najmniej raz w tygodniu będzie aktualizowana.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Artur Skowroński: Nie ma Zajdla, nie ma Lema… Bieda :(

    Naprawdę super opinia, uwielbiam takie :)

    • http://www.facebook.com/artur.skowronski Artur Skowroński

      Ok, to będzie bardziej produktywnie.

      Serwis wygląda świetnie, do funkcjonalności łatwo się przyzwyczaić, zwłaszcza jeśli używało się podobnych rozwiązań wcześniej. Problem pojawia się właśnie przy bazie książek. Jeszcze mi się nie zdarzyło chyba przy takim WeRead facebookowym trafić na brak jakiejś pozycji, a tutaj na trzech autorów dwa pudła (i to wcale nie niszowych). Po prostu dla mnie takie braki na początku nieco dyskwalifikują serwis, zwłaszcza że tworzony przez Polaków jest, bo nie pozwala mi wpisać ulubionych autorów, charakterystycznych przedstawicieli gatunku swojego, z którego własnie oczekiwałbym sugestii.

      Ale na pewno będę się mu przyglądał, bo książki kocham czytać. Sugestie połączone z jakimś sklepem + automatyczne po zakupie lądują mi na czytniku i dla mnie naprawdę dobre narzędzie :) Tylko powiększyć bazę autorów!

  • klepacz

    Nie widzę w tytm projekcie niczego porywającego. Ot, taki kolejny pomysł który ktoś postanowił zrealizować.
    Ale najgorsze jest to, że gdzieś tam czeka pomysł na miarę googla lub skype i albo wpadł na niego niewłaściwy człowiek, albo nie wpadł na ten pomysł człowiek żądny sukcesu.
    Coś takiego błyskotliwego i oczywistego zarazem, albo coś tak banalnego jak wyszukiwarka zwracająca wartościowe wyniki zamiast linków do pornostron.

  • Mateusz

    Odnośnie: „Siłą i pewnego rodzaju przewagą nad konkurencją ma być w tym serwisie algorytm, który będzie podobno jeszcze bardziej precyzyjny niż w serwisach konkurencji (ma brać pod uwagę więcej parametrów przy rekomendacjach książek).”

    - Skąd w BL wiedzą jak złożone są algorytmy polecające innych serwisów? ;)

    • http://www.facebook.com/joanna.grzelak Joanna Grzelak

      Nie są to tajne dane. Np. algorytm działający obecnie na goodreads kupiony całkiem niedawno od discoverreads bazuje na podobieństwie między półkami użytkowników. Więc jeżeli ktoś czyta w części podobne książki, to jako rekomendacje dostaniemy inne tytuły czytane przez tego użytkownika. skrajnym przypadku jeżeli dodałeś do swoich książek Harrego Pottera a inny użytownik Harrego Pottera i Kamasutrę, to dostaniesz jako rekomendację tę właśnie książkę. Naszym zdaniem, taki system choć w pierwszym momencie może wydawać się logiczny, to się nie sprawdza. Preferncje czytelnicze są sprawą tak indywidualną i zróżnicowaną, ludze czytają często bardzo zróżnicowane książki, iż naszym zdaniem bazowanie tylko na takim czynniku nie jest dobre. Potwierdzają to narzekania użytkowników, iż dostają w rekomendacjach ciągle Twilight” lub książki tego typu. Goodreads nie może jednak rozwinąć swojego algorytmu, ponieważ ma nieustrukturyzowaną bazę książek.
      Co do rekomendacji Amazonowych, to bazują one głównie na podobnej zasadzie: „Użytkownik, który kupił książkę x, kupił również książkę y” lub po prostu na tendencjach sprzedażowych.

  • zvczxc

    noc coz jak szukam ocen to jest amazon

    tych startupow powielajacych jest tyle ze czasem mam wrazenie ze ich cykl zycia to 3miesiaca i w topowym czasie 100 userow

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold Buzdygan

    Oby ich tam wyśmiali i pogonili precz wiechciami słomy.
    Nie mogłoby się zdarzyć nic gorszego jakby przywieźli stamtąd
    cokolwiek co tylko nasz zakompleksiony naród mógłby uznać za SUKCES.
    Zaraz by się pojawił wysyp „jak oni mogli to ja też” :(

    • Cube-K

      No fakt, motywacja do dzialania i pracy to najgorsze co moglo by sie wydazyc (!). Czy Ty, jako ten wysoce swiadomy swego zakompleksienia czlonek naszego narodu, nie myslales przypadkiem by sie pozbyc obywatelstwa RP i dolaczyc do jakiegos „lepszego narodu” ? ;)

  • Pingback: Blog NetCenter Solution · Prasówka 15.06.2011

  • http://adamszmidt.com Adam

    Graficznie w porządku.

  • ams

    Od kilku dni mnożą się tego typu projekty. springwise.com opisal 2 dni temu bardzo podobny projekt: shelfluv.com

    • http://www.facebook.com/joanna.grzelak Joanna Grzelak

      Shelfluv nie jest projektem, który powstał w ostatnich dniach czy nawet tygodniach. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się podobny do BookLikes, to w praktyce jest on jedynie interfejsem do przeglądania Amazona z elementami społecznościowymi.

  • Królik

    Jak to było: średnio Polacy czytają pół książki rocznie, czy jakoś tak?
    To jest ciekawe, że się tyle startupów z tej kategorii pojawia, bo to w sumie chyba taki trochę niszowy rynek jest (choć niekoniecznie mały – np. 1% populacji to wciąż bardzo dużo).

    • http://www.facebook.com/joanna.grzelak Joanna Grzelak

      Nie jest tak źle, przypuszczam, że odwołujesz się do badań przeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową, które wielokrotnie poddawane były krytyce, choćby przez wydawców. Gdyby tylko 1% populacji czytał książki, nie byłyby one jednym z najczęściej kupowanych produktów przez Internet. Choć w Polsce czytelncitwo nie jest mocne (nie jest jednak aż tak słabe jak wskazujesz), to sprzedaż książek rośnie, co jest pozytywnym znakiem. Poza tym BookLikes nie jest na razie dedykowane polskim czytelnikom, co postaramy się jak najszybciej zmienić.

  • zzzz

    „with booklikes reading is cool again” – cytat z ich filmiku wprowadzającego. Jakoś głęboko uderzyło mnie to zdanie. Nigdy nie myślałem o czytaniu jako o czymś „cool”, w ogóle to słowo z dzisiejszej nowomowy kojarzy mi się głównie źle – z ludźmi, którzy robią coś ze względu na to, że jest to na czasie, akurat modne. A jak bardzo dalekie jest takie postępowanie dla ludzi, którzy lubią czytać.

    • http://www.facebook.com/joanna.grzelak Joanna Grzelak

      Zauważ, że filmik nie jest w języku polskim, gdyby był na pewno nie użylibyśmy tego słowa. Scenariusz filmu tworzony był przez Amerykanów, wielu nativ speakerów już go widziało i nikt nie zgłaszał tego typu wątpliwości. Wynika to prawdopodobnie z tego, iż „cool” w języku polskim niesie ze sobą całkowicie inne konotacje niż w języku angielskim.
      Na pewno będzemy pamiętać, żeby nie używać tego sformułowania przy polskiej premierze ;-) Dzięki za uwagę!

  • d_n_s

    Kopia http://www.goodreads.com – opisy książek pochodzą właśnie z tego serwisu, bo niby skąd posiadają baze książek?

    • http://www.facebook.com/joanna.grzelak Joanna Grzelak

      Jeżeli BookLikes jest kopią goodreads, to tak samo można powiedzieć, iż facebook jest kopią clasmates, a Goldenline kopią LinkedIn. Czy można np. mówić, że trzy gigantyczne sukcesy jak: Pandora, Last.fm czy Spotify (teraz jeszcze pewnie TurnTable ) są swoimi klonami? To, że serwisy dotyczą tej samej tematyki nie znaczy, że są tym samym.

    • http://www.facebook.com/joanna.grzelak Joanna Grzelak

      A! Zapomniałam się jeszzce odnieść do tego, iż niby mamy bazę z goodreads! Nie możemy mieć bazy z goodreads choćby z kilku prostych względów: 1) w przeciewieństwie do naszej nie jest ustrukturyzowana, praca nad bazą goodreads, nad jej porządną kategoryzacją, zajęłaby lata, 2) w goodreads, edycje książek to osobne tytuły, u nas już w 80% udało nam się skonsolidować edycje książek, tak żeby dodając recenzję np. do „Lord of the Ring” dodać recenzję do samej książki a nie do którejś z jej edycji. Tak czy inaczej wciąż pozosataje nam 20% jeszcze nieuporządkowane. Co do opisów książek, to w dużej części jeszcze nie dodaliśmy ich do serwisu, ale zauważ, że w większości opisy udostępniane są przez wydawców i wszystkie serwisy, włącznie z księgarniami, mają je takie same.

  • http://www.facebook.com/joanna.grzelak Joanna Grzelak

    Hej, dziękujemy za wszystkie uwagi na temat naszego projektu. Przepraszam, że przyłączam się do dyskusji tak późno, ale jak z powyższego wpisu wiecie jesteśmy w NY, wcześniej mieliśmy seedcamp, a teraz spotkania biznesowe, żeby wyciągnąć z wyjazdu jak najwięcej, w międzyczasie odpowiadamy też na feedback użytkowników.
    Ponieważ wypowiedzi jest dosyć dużo, odniosę się do każdej z nich osobno.

    Gdybyście mieli jakiekolwiek jeszcze uwagi, pomysły na to co powinno być dodane, poprawione, zmienione, to będziemy bardzo wdzięczni.

    Pozdrawiam serdecznie

    Joanna Grzelak
    BookLikes