BMW 330i xDrive
67

BMW 330i xDrive – „radość z jazdy” to nie jest ściema!

Widząc BMW 330i xDrive ze sportowym pakietem M Sport i niewielki napis pod jego tablicą rejestracją „Radość z jazdy” możesz być pewien, że nie jest to pusty slogan reklamowy. Taki samochód, w dobrze doposażonej wersji, oferuje niebywałą frajdę z jazdy, o którą coraz trudniej w dzisiejszej motoryzacji. Uprzedzam: zakochałem się w tym samochodzie!

W BMW 330i xDrive zakochałem się nie bez powodu. Zapewnia ono bowiem wrażenia z jazdy porównywalne do klasycznych już „trójek”, jak choćby E30, które słyną ze świetnych właściwości jezdnych. BMW od lat słynęło z produkcji „samochodów dla kierowców”. Niebywale bezpośredni i precyzyjny układ kierowniczy, dynamiczne i świetnie brzmiące silniki, czy skuteczne zawieszenie to właściwie dewiza niemal wszystkich aut tego koncernu. Z biegiem czasu auta bawarskiego koncernu nabierały dojrzałości – stawały się coraz bardziej komfortowe. Niewątpliwie dla przeciętnego klienta to właściwy kierunek zmian, ale wierni fani marki coraz bardziej kręcili nosem. Wydaje się, że apogeum tego miało miejsce kilka lat temu, w momencie premiery serii 2 Active Tourer i Gran Tourer – przednionapędowe VAN-y… Obecnie, BMW wydaje się jednak wracać do korzeni.

BMW 330i xDrive

Jednym z pierwszych zwiastunów nowego, czy raczej starego i dobrego porządku, była premiera aktualnego M2. Auto wychwalane jest za świetne wyważenie, precyzyjny układ kierowniczy i oczywiście: rewelacyjny silnik. Tego właśnie oczekiwali fani marki! Ale na tym jednym aucie na szczęście się nie zakończyło.

Aktualna seria 3 obecna jest na rynku od 2012 roku i doczekała się faceliftingu dwa lata temu. Myli się jednak ten, kto myśli, że Bawarczycy nie rozwijają tego auta. BMW 330i xDrive otrzymał zmodernizowany silnik i w odpowiednim pakiecie wyposażenia – mowa o zawieszeniu, hamulcach, skrzyni biegów i układzie kierowniczym – oferuje naprawdę świetne właściwości jezdne. Do sedna!

BMW 330i xDrive

BMW 330i xDrive – od strony technicznej

Wpierw wypada odkodować nazwę: BMW 330i xDrive wyposażone jest w 2-litrowy silnik benzynowy o mocy 252 KM i 350 Nm. xDrive oznacza rzecz jasna napęd na cztery koła. Osoby zainteresowane rzędową, sześciocylindrową i 3-litrową jednostką powinni kierować się w stronę modelu 340i.

Testowana przeze mnie wersja wyposażona była w pakiet M Sport, jak również hamulce sportowe M, zmienny, sportowy układ kierowniczy oraz oczywiście automatyczną, sportową skrzynię biegów. W połączeniu ze sportowo zestrojonym zawieszeniem i pakietem aerodynamicznym M, auto ma wszystkie zadatki na rasowego generatora adrenaliny.

BMW 330i xDrive

BMW 330i xDrive

Z zewnątrz BMW 330i xDrive w takim pakiecie prezentuje się niemal jak M3. Duże koła, mnóstwo elementów poprawiających właściwy przepływ powietrza i oczywiście charakterystyczny kształt serii 3 z długą maską. Jednym zdaniem: dynamiczna i zwarta sylwetka, która zaprasza za kierownicę.

Nowoczesne technologie?

Niewątpliwie po aktualnej serii 3 nie ma co oczekiwać wodotrysków znanych z najnowszego BMW 7 (system ostrzegania o pieszych). Nie jest jednak tak, że BMW 330i xDrive nie ma się czym pochwalić. Po pierwsze systemy takie jak adaptacyjny tempomat (działający do pełnego zatrzymania), system ostrzegania o pojazdach w martwym polu, wyświetlacz HUD są obecne w tym samochodzie – choć w większości opcjonalnie. Jest też dostępny asystent ostrzegania o ryzyku kolizji, który w awaryjnej sytuacji potrafi zatrzymać pojazd. Co prawda, w BMW 330i xDrive ustępuje on temu z serii 7 pod względem zakresu prędkości, przy której działa (hamowanie do 60 km/h), to jednak skuteczność jest bardzo dobra i do poruszania się po mieście w zupełności wystarcza.

BMW 330i xDrive wyposażone jest też w zestaw usług ConnectedDrive, które nie tylko umożliwiają dostęp do wielu potrzebnych informacji, jak najbliższe restauracje, apteki itp., ale także umożliwia zdalne (za pomocą aplikacji na smartfona) zarządzanie wybranymi funkcjami samochodu. Pochwalić też należy za usługę Concierge, która umożliwia kontakt z indywidualnym asystentem, który będzie w stanie pomóc nam we właściwie każdej sprawie związanej z samochodem czy naszą podróżą.

BMW 330i xDrive

BMW 330i xDrive

BMW 330i xDrive – wrażenia z jazdy

Jak się jeździ BMW 330i xDrive? Jednym słowem: rewelacyjnie! Szczególnie jeśli ktoś lubi dynamicznie się przemieszczać. Kierowca czuje się w środku wręcz zintegrowany z maszyną. Kokpit jest stosunkowo wysoki i mocno otula pasażerów z przodu. Subiektywnie ogranicza to przestrzeń, ale obiektywnie ilość miejsca jest w zupełności wystarczająca, a odległość do wszystkich przycisków, pokręteł itp., jest właściwa i dostęp do nich jest bardzo wygodny. Nic nie pozostawiono tutaj przypadkowi.

Wieniec kierownicy jest gruby i mięsisty, oczywiście obszyty skórą – to element pakietu M Sport. Świetnie leży w dłoni, a zakres regulacji jest naprawdę bardzo duży. Pochwały należą się również za fotele – wystarczająco komfortowe, a jednocześnie świetnie podpierające w szybkich zakrętach. Do tego oferują bardzo rozbudowaną regulację. Sprawia to, że bardzo łatwo znaleźć właściwą pozycję za kierownicą.

BMW 330i xDrive

BMW 330i xDrive

2-litrowa, turbodoładowana jednostka benzynowa w 330i sprawia wrażenie mocniejszej niż jest w rzeczywistości. 252 KM niby mało nie jest, ale póki nie przekroczymy prędkości 120-140 km/h trudno jej zarzucić brak mocy. Choć liczby nie kłamią – przyspieszenie do 100 km/h w nieco poniżej 6 sekund nie jest dziś niczym nadzwyczajnym – to odczucia za kierownicą są znacznie lepsze. Duża w tym zasługa sportowej skrzyni biegów, która w trybie S wręcz kopie w plecy przy każdej zmianie przełożenia (w standardowym ustawieniu skrzynia działa bardzo płynnie). Ale jeszcze większe znaczenie ma tutaj zmienny, sportowy układ kierowniczy, który daje świetne wyczucie tego, co aktualnie dzieje się z samochodem. Daje on również możliwość pokonywania ciasnych zakrętów bez konieczności przenoszenia rąk na kierownicy, co daje poczucie jazdy jak autem wyścigowym. Jednocześnie, przy wyższych prędkościach przełożenie się zmienia, pozwalając na również precyzyjne kontrolowanie samochodu w takich warunkach.

Wspomnieć należy o napędzie na cztery koła xDrive. W przypadku tego samochodu nie wpływa on negatywnie na prowadzenie – nie pojawia się typowe dla tego typu konfiguracji nasilenie podsterowności. BMW 330i xDrive wciąż daje się ustawić w zakręcie samym tylko gazem i odpowiednim wychyleniem przednich kół. Przez to, delikatną podsterowność łatwo jest zamienić na nadsterowność. A ponieważ możliwe jest całkowite wyłączenie systemów kontroli trakcji, w bezpiecznych warunkach daje to ogromną frajdę z jazdy i poczucie pełnej kontroli nad samochodem. Zawieszenie jest bardzo skuteczne – rewelacyjnie wybiera nierówności. Nie ma mowy o nerwowości. Oczywiście jest stosunkowo twarde, ale zdecydowanie nie jest to coś, co męczy na dłuższą metę. Na pochwałę zasługują także opcjonalne, sportowe hamulce dające świetne wyczucie, a co najważniejsze oferujące świetną wydajność – również po rozgrzaniu.

BMW 330i xDrive

Za kierownicą BMW 330i xDrive czuje się nie tylko każdy, nawet najprostszy zakręt, ale wręcz fakturę asfaltu. Ilość informacji dopływających do naszego ciała przez fotel i kierownicę jest tak duża, że pozwala na naprawdę szybką i skuteczną jazdę po krętej drodze lub torze. Kierowca nie jest odizolowany od otaczającego świata – czuje, że jedzie, a nie tylko widzi, że się przemieszcza. To zasadnicza różnica.

A spalanie? Tutaj bardzo niskich wyników nie ma się co spodziewać. Napęd na cztery koła, stosunkowo duży i mocny silnik benzynowy robią swoje. Obiektywnie trzeba jednak zaznaczyć, że bezpośrednia konkurencja z podobnymi jednostkami wcale nie jest oszczędniejsza, a nawet zużywa nieco więcej paliwa.

  • 90 km/h – 6,1 l/100 km
  • 120 km/h – 7,9 l/100 km
  • 140 km/h – 9,1 l/100 km
  • Miasto: 9,5 l/100 km

Powyższe wyniki dotyczą oczywiście oszczędnej jazdy w trybie ekonomicznym. Całkiem dynamiczna jazda po mieście to raczej 13-14 l/100 km.

BMW 330i xDrive

Podsumowanie

Jakiś czas temu jeździłem BMW M135i (obecnie w mocniejszym wydaniu: M140i) – tylny napęd, prawie 350 koni mechanicznych, niskie i lekkie nadwozie. Było to świetnie prowadzące się auto, ale też bardzo wymagające. Z pewnością nie jest to samochód dla początkującego kierowcy. Nie spodziewałem się jednak, że w sumie porównywalną frajdę z jazdy mogę dostać w serii 3 ze słabszym silnikiem i napędem na cztery koła. A jednak! BMW 330i xDrive to naprawdę świetne auto. Rewelacyjnie się prowadzi, daje ogromnie dużo przyjemności, a do tego wciąż nadaje się jako auto na co dzień. Zasiadając tylko w środku czuć, że auto zostało zbudowane dla kierowcy, a każdy przejechany kilometr tylko potęguje to odczucie. „Radość z jazdy” to zdecydowanie więcej niż slogan reklamowy, a BMW 330i xDrive solidnie to udowadnia.

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o kosztach. Ceny BMW serii 3 rozpoczynają się od około 126 tys. zł, ale wersja 330i xDrive (z 2-litrowym silnikiem benzynowym, napędem na cztery koła) i ze sportową skrzynią biegów to już 180 tys. zł, a testowany egzemplarz kosztuje 265 tys. zł. Okazuje się jednak, że za tak dobrze wyposażone auto wcale nie jest to duża kwota, szczególnie względem konkurencji.

  • Krzysztof Żołnowski

    Moim zdaniem testowanie na drodze publicznej systemu ostrzegającego przed kolizją to nie jest najlepszy pomysł. Tym bardziej, że zmiany pasa ruchu następowały nagle i bez użycia kierunkowskazów.

    • LinekPark

      To BMW! Ty chciałbyś, by używano kierunków?! Toż to świętokradztwo, tak nie można!
      ;

    • Krzysztof Żołnowski

      A co się stanie jak kierunek w BMW włączysz? Wybuchnie? Włączy się katapulta? ;)

  • LordVader

    Jeżdżę E46 i muszę powiedzieć że trudno o tak dobrze prowadzące się auto firm konkurencyjnych. Obecnie ostrzę ząbki na E90 :)

    • Artur Łukasz

      byle toyota d4d czy odpowiednie quatrro zjada e46 w każdych warunkach :D

      wyjątek to m3 które jest boskie.

    • musek

      Porównujesz napęd na 4 koła z tylnionapędowcem… Powodzenia. :)
      Ale odnośnie Audi – masz rację, Quattro sprawdza się lepiej, niż xDrive.
      Ale Toyota? Jeździłem i Avensis to jedno z moich większych rozczarowań. ZERO frajdy, ZERO klimatu, ZERO polotu. Taki po prostu dziadkowóz.

    • Filodendron

      Zależy jakie Quattro. Ten napis nie oznacza niestety tylko torsena ale również haldex, więc w niektórych przypadkach (np. A4), to już jest podobnie jak xDrive w BMW.

    • Artur Łukasz

      Nie porównuje.
      E46 w swojej klasie nie prowadzi najlepiej i podałem mały przykład :)

    • Herman92

      Przykład z Twojej strony to np. quattro?

    • Artur Łukasz

      A4 b6 quattro chociażby.

      Jest w tej samej klasie i w każdych warunkach prowadzi się lepiej.

      W wersji 4×4 nie straszy tak ceną.

    • Herman92

      A co powiesz na podsterowność trapiącą Audi?

    • Artur Łukasz

      Podsterowność to spory problem serii rs, nie wiem jakim cudem przez tyle lat nie naprawili tego błędu konstrukcyjnego (zapewne wzdłużnie położony silnik który bardzo wystaje do przodu).

      Z tym że rs i m ma się nijak do popularnych wersji tych samochodów.
      Audi w bieda wersji prowadzi się lepiej niż bieda wersja bmw.

      Szary Kowalski bardziej doceni tanie quattro.

    • Herman92

      W bieda wersji to jest bez quattro? Wiem jak jeździ e46 330i z smg i to auto daje doskonałe wrażenia z jazdy, a pogoda nie jest żadną przeszkodą ;)

      Poza tym czy dla szarego Kowalskiego dobre będzie tak mocne auto? Ludzie szarzy raczej nie przywykli do tak mocnych aut…

    • Artur Łukasz

      Bieda wersja czyli silnik dla ludu.

      3.0 benzyna czy 4.2 benzyna niewiele osób zainteresuje.

    • Herman92

      Zazwyczaj szary Kowalski przy wyborze takiego auta zbyt często nie będzie miał opcji dostępu do quattro. Chyba, że mówimy o szarym Kowalskim, który dosyć dobrze zarabia i stać go na nieco wyższą półkę cenową (patrzę tutaj raczej na ludzi, dla których 20 tys. zł. na auto używane to dosyć wygórowana kwota).

      Tak czy inaczej dla mnie BMW to głównie radość z jazdy i slogan firmowy doskonale to oddaje. Wsiadasz, pokonujesz pierwsze kilometry i czujesz to. Organizm z jakiegoś nieznanego wcześniej powodu chce jeszcze więcej i żałujesz, kiedy musisz opuścić fotel kierowcy. Nigdy wcześniej nie odczuwałem takiej przyjemności jazdy jak właśnie w BMW i dlatego pewnie posiadam już drugi egzemplarz BMW w swoim krótkim życiu.

    • Artur Łukasz

      Quattro to niewielka dopłata względem ośki.

      Jeździłem bmw serii 3,5,7.
      Wielkiej różnicy nie czuję względem ośki.

      Może jakby ktoś mi dał E46 m3 to bym poczuł radość :)

    • Herman92

      Serio nie czułeś różnicy? :O

    • Artur Łukasz

      Co to jest 170km w bmw serii 5 (bo chyba tyle ma 2.0d)?

      Po za tym że było lekkie uczucie niepewności przy dodawaniu gazu na lodzie to różnica żadna.

      Jakby ktoś mi dał wersję M bmw i rs audi to mógłbym porównać przyjemność :D

    • Herman92

      Diesel i auto klasy premium?

      Poza tym nawet nie wiesz jaka jest różnica między 2 litrową, a 3 litrową benzyną w e39, a dodając do tego porównanie zwykłego zawieszenia i m sport to prawie 2 różne auta…

    • Artur Łukasz

      fakt, na zawieszeniu m można zęby zgubić ale za to z zakrętach fajnie trzyma.

      sam się naciąłem na zawiechę sline (bo tak ładnie, bo tak nisko, w zakręcie będzie trzymać), nikomu nie polecam do codziennej jazdy :)

    • Herman92

      Raczej zębów się nie gubi, to rozsądny kompromis między wygodą i sportowym zacięciem ;) Oczywiście takie zawieszenie w e46 jest odpowiednio twardsze niż w e39, ale wynika to z innego charakteru obydwu aut i tego jak jest zbudowane zawieszenie.

    • Artur Łukasz

      Przy 40kkm+ rocznie zawieszenie z M jest bardzo złym wyborem.

      Tak jak pisałem wcześniej w E46 m3 można mówić o sportowym zacięciu.

      W zwykłych wersjach bądź w dieslach można się oszukiwać że coś jest związane ze sportem :D

      W sumie, jakbym miał kupić emkę to najpierw bym musiał sobie tor wybudować bo w polszy niestety jest straszna bieda pod tym względem, a na ulicy to se można, na dwójce pod Tesco popiłować.

    • Herman92

      Ok, jest między nami różnica zdań, ale zawsze warto poznać opinie drugiej strony ;)

    • Obserwator_911

      d4d to oznaczenie silnika.
      e46 występowało w wersji x.

    • Artur Łukasz

      Oczywiście, mój błąd.

      E46 w dobrym silniku i z napędem na 4 koła jest droga w porównaniu do reszty.

    • musek

      Witam w klubie. Kilka lat jeździłem swoim E46 w sedanie z 1999r. W tym czasie miałem okazję prowadzić też inne, nowsze samochody – od Citroena Berlingo z 2011 (którego nie ma co porównywać pod kątem wrażeń z prowadzenia), przez Audi A4 (2006), Toyotę Auris (2014), Hondę Civic (2014), Toyotę Avensis (2015), Mazdę 3 (2016). I szczerze mówiąc nie licząc Mazdy i Audi, to zawsze z przyjemnością wracałem do swojej starej bawarki. Pewność prowadzenia, „czucie samochodu”, precyzja układu kierowniczego, zachowanie w zakrętach były zdecydowanie lepsze, niż we wszystkich pozostałych. Audi dawało podobnej jakości odczucia, a Mazdą jeździło mi się świetnie. I tak naprawę Mazda skłoniła mnie do zmiany. Padło na… E90 z 2011, znów w sedanie. Prowadzi się rewelacyjnie i mogę szczerze ten samochód polecić. Nie mniej jednak – do E46 sentyment pozostał. I, o dziwo, wyłączając rzeczy oczywiste jak lepsze wspomaganie i mniejsze zużycie samochodu, pomiędzy tą E46 z 1999r a E90 z 2011 wcale aż tak olbrzymiej różnicy w prowadzeniu nie ma. Ale to nie wynika z faktu, że E90 jest kiepskie, to E46 było skrojone po prostu IDEALNIE. :)
      P.S. I dla złośliwych – moje egzemplarze miały bogate wyposażenie dodatkowe, m. in. działające (i regularnie używane) kierunkowskazy… :)

    • Herman92

      E46 jak najbardziej może być, ale koniecznie w wersji 330i ;)

      Dla mnie co prawda to trochę za małe auto, ale jednak gdy ktoś szuka do 30 tys. zł. auta, które jest całkiem szybkie i daje naprawdę fajne wrażenia z jazdy, to jest to auto dla niego.

  • CARfan

    330i a silnik ma dwa litry. BMW Why?

    • ErnestN

      Od dawna oznaczenie nie pokrywa się z pojemnością. Obecnie to wyznacznik mocy silnika.

    • kepa416

      Chyba nie aż tak dawno bo dwie generacje w tył. Swoją drogą i tak chyba 750d jest najbardziej oszukana bo tak naprawdę do 3 litrowa jednostka z 4 sprężarkami.

    • Herman92

      Oj już w czasach E39 zaczęli kombinować, bo polifotowe 520i wcale nie miało silnika 2 litrowego, a 2.2 litra.

    • Piotr

      Bmw e28 525e a pod maską 2.7 super eta, kiedyś było lepiej, żyjemy nie w tych czasach, mówiąc o motoryzacji.

    • Herman92

      Wyjątek potwierdzający regułę, bo wystarczy spojrzeć na resztę gamy silnikowej e28 i widać, że oznaczenie łączyło się z litrażem ;)

    • Obserwator_911

      Dd E36 polift już nie.

  • Pavlo

    Moc podobna do A4 2.0 TFSI, ale czy wrażenia z jazdy i przyspieszenie podobne?

    • Namar Okmar

      To dwie osobne kwestie. Wrażenia z jazdy i przyspieszenie. Anyway BMW to po prostu lepszy samochód, no cóż w końcu co to za porównianie BMW vs grupa VW.

    • Hahaha jeździłeś nowym Audi? W sumie Lamborghini, Porshe, Bentley i Bugatti, to też VW ;)

    • Marcin Czajka

      Większość pisze te bzdury o grupie VW, bo nie wiem nawet jak ten koncern jest zbudowany. Tymczasem VW jest tylko z nazwy. https://pl.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_AG#Udzia.C5.82y

    • Kierowcy BMW często są przekonani, wyżej od ich aut jest tylko chyba Bugatti, bo gardza wszystkim innym, co nie ma logo BMW. Sam bardzo lubię BMW, ale większość właścicieli i fanów, zniechęca do tej marki.

    • Marcin Czajka

      Szkoda, że nie wiedzą, że Bugatti Automobiles S.A.S. to też spółka należąca do VW AG ;) Mam wśród znajomych wielu miłośników BMW, ale oni nie pokazują na drodze, że kierowcy BMW to buce. Szkoda tylko, że wielu innych kierowców to robi przez co BMW w środowiskach około motoryzacyjnych wywołuje ten sam uśmiech co kiedyś na widok Calibry.

    • Obserwator_911

      Sam fakt RWD vs FWD zamyka kwestię porównania na korzyść BMW.
      Porównanie zaczyna mieć sens gdy porównujemy obydwa modele z napędem 4×4 – tutaj chciałby zobaczyć obiektywne porównanie.
      I zapewne żaden Bentley nie prowadzi się lepiej od tego BMW bo nie o to chodzi w Bentleyu.

    • Marcin Czajka

      Serio? Materiały w środku to bliżej do Passata niż A4. BMW z tego słynie, że jeśli chodzi o jakość to „jest prawie jak w Audi, ale prawie robi wielką różnicę”.

    • Też widziałem nową serię 3 i pod względem jakości jest widocznie gorzej niż w Audi. Ktoś kiedyś testując serię 4 stwierdził, że największa wadą tego modelu jest to, że w środku nie jest Audi.

    • Marcin Czajka

      Wiem, bo jeździłem. Dlatego nie trafia do mnie ostatnie zdanie: „Okazuje się jednak, że za tak dobrze wyposażone auto wcale nie jest to duża kwota, szczególnie względem konkurencji.”
      Ja jednak za taką kwotę wymagam czegoś więcej niż sama frajda z jazdy.

    • Herman92

      To zależy czego wymagasz. Nie miałem okazji siedzieć w nowszych egzemplarzach bmw i audi (czytam jedynie, że od E60 zaczęły się kłopoty z jakością), ale wiem na pewno, że popularne Audi A6 C5 w żaden sposób nie może konkurować wykończeniem z E39. Dodatkowo sama jakość prowadzenia auta i to jak dobrze współpracuje z kierowcą jest niesamowicie przyjemną sprawą.

    • Tomasz Niechaj

      Audi A4 z silnikiem 2.0 TFSI ma podobne przyspieszenie do tego BMW 330i xDrive, żeby nie powiedzieć identyczne. Wrażenia z jazdy to jednak dwa różne światy. W Audi jesteś jakby bardziej izolowany od otaczającego Cię świata. Co wcale nie musi być złe. Zależy czego oczekujesz po samochodzie.

  • Extreeme

    Osobiście nie mogę doczekać się nowego BMW 5. Bardziej komfortowe auto, ale już z małych popierdalaczy wyrosłem. Do tego cała technika z serii 7 :)

    • LinekPark

      Auto z twojego avka w legendarnej już 3.2 V6… Nic tak nie brzmi!

  • ErnestN

    Na szczęście BMW wciąż nie zapomina jak zrobić auto które daje frajdę. To dziś bardzo rzadkie.

  • Dariusz

    Pomyśleć że wciąż wielu mówi że quattro fajnie się prowadzi. Tiaaaa

    • LinekPark

      Żadna czteronapędówka nie da nigdy tyle frajdy, ile tył napęd.

    • Herman92

      Ja nie rozumiem, dlaczego audi nie chce cofnąć silnika do tyłu i sprawić by te auta zaczęły chętnie skręcać. To jest kłopot i widać to chociażby na wielu filmach z jazd testowych na torze.

    • Paul

      Nie tyle nie chce co nie może bo ma domyślnie napęd na przód.

    • Herman92

      Ok, w sumie to by ich tłumaczyło. Tak czy inaczej tutaj przegrywają ewidentnie z BMW.

    • Obserwator_911

      Bo napęd na tył nie wynika z silnika z tyłu lecz wału napędowego – w BMW silniki są z przodu.
      Napęd przedni jest tańszy w produkcji oraz eksploatacji i trudniej zrobić sobie nim krzywdę.
      Na krętym torze to 4×4 daje przewagę.

    • Herman92

      Ale ja wiem, że silnik mają z przodu (przecież sam posiadam BMW), ale chodzi mi o położenie silnika, które BMW zdecydowanie ma lepsze niż Audi.

  • Marcin Czajka

    „Jednym słowem: dynamiczna i zwarta sylwetka, która zaprasza za kierownicę.” – polska język, trudna język?

    Jednym słowem – fatalnie!
    Jednym słowem – cudownie!

    To co Ty piszesz można ująć tak – „jednym zdaniem!”

  • Jeuejeu

    Tylko kogo stać na taką furę. Ech.

    • G30 550i xDrive

      Ludzi którzy zamiast rozżalać się w internetach jakie to życie złe, jak to im rząd, sąsiad i żona przeszkadzają w odniesieniu sukcesu, po prostu pracują?

    • etetet

      Wiesz gdyby to było takie proste, po prostu pracować, to choćby takich bmw na ulicach było by kilkukrotnie więcej… W Afryce, też po prostu pracują, a starcza ledwo na nowe buty. Dalej uważasz, że wystarczy po prostu pracować ?

  • Rafał Gruszka

    Sportowy pakiet a nie mogą zrobić wydechu symetrycznie😩 Dlatego następne będzie audi a6 c7.

  • Może i moje 330i nie jest tak nowe jak to, ale muszę się przyznać, że mam radość z jazdy ilekroć do niego wsiadam 😄 uwielbiam to auto

  • Herman92

    Przyjemnie wyglądające auto z designem, które swoją agresywnością nieco przypomina mi stare, dobre E36. Ciekawi mnie tylko jak wygląda sprawa wykończenia tego auta. Niestety dużo się słyszy o tym, że BMW poniżej serii 5 to zdecydowanie gorzej wykonane auta i trochę się to kłóci z ceną jaką się za to płaci ;/

  • Filodendron

    testowany model kosztuje 265 tys. zł

    Nie „model”, a „egzemplarz”, bo jak sam napisałeś wcześniej, 330i xDrive można kupić w innych cenach. Wyposażenie dodatkowe nie zmienia modelu auta. Modelem jest tym samym, a dodatki różnią się w konkretnych egzemplarzach tego samego modelu.

  • ja

    no właśnie względem konkurencji jest słaabo…w bmw dopłaca sie chyba za wszystko, a wymienione w artykule opcje są dostępne w segmencie popularnym (oczywiście opcje premium też tu są, ale niewymienione) autorowi sugeruje przejechanie sie dowolnym samochodem konkurencji o porównywalnych parametrach (cklasse, a4, is, q50, giulia, xe), a różnice bedą widoczne tylko dla profesjonalnego kierowcy lub fana marki. z wyjątkiem ceny- bmw wypada drogo. co oczywiście nie czyni go gorszym.

    • Tomasz Niechaj

      Jak łatwo sprawdzić większością wymienionych przez Ciebie samochodów jeździłem. Które opcje dokładnie masz na myśli (te wymienione i te niewymienione)? Czy rzeczywiście skonfigurowałeś Mercedesa Klasy C lub Audi A4 podobnie do tego BMW i wyszła Ci cena niższa np. o 20 albo 30%? Ja to zrobiłem i wciąż podtrzymuję, co napisałem tutaj w artykule.

    • LinekPark

      Tylko Alfa jest porównywalna, bo tam też frajda była najważniejsza. Swietny rozkład mas i tylny napęd to cos, co sprawia, że nawet podstawowe wyposażenie gniecie we frajdzie jazdy inne auta. :)