Poprosiłem Agnieszkę (szefową Blomedia.pl czyli pierwszej i chyba jedynej jak na razie sieci blogów w Polsce) o odpowiedz na kilka pytań. W odpowiedzi zamiast klasycznego maila z tekstem dostałem nagranie video z Agnieszką i Kubą w roli głównej. Wydaje mi się, że jest to bardzo fajna forma na to aby z klasycznych odpowiedzi na pytania zrobić coś ciekawego.
O co pytałem ? Przede wszystkim o to skąd pomysł akurat na sieć blogową, czy można na tym zarobić, czy bloger może na tym zarobić, jak reagują na krytykę, co myślą o rozwoju blogów itp. Przyznam, że liczyłem na więcej konkretów, jakieś kwoty, liczby, stanowisko dotyczące dyskusji jakie się toczyły na temat blogosfery i blogów (nie tylko w Polsce ale i na świecie). Tymczasem moi video rozmówcy dość sprawnie ominęli wszelkie tematy, które mogły by wywołać jakąś emocjonalną dyskusję. Widać muszę się jeszcze nauczyć zadawać odpowiednie pytania.
Agnieszka i Kuba odpowiadają na moje pytania






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Zapewne powiecie że narzekam, nie znam się itd, ale muszę podkreślić, że to co blomedia nazywa blogiem nijak się do niego nie ma – blomedia to sieć informacyjnych serwisów tematycznych.
Jedyne co ich łączy z blogami, to CMS, i nic więcej.
Niestety nie znalazłem dpowiedzi na najbardziej nurtujące mnie pytania, skąd mają tyle kasy aby regularnie płacić redaktorom – każdy kto miał coś wspólnego z posiadaniem stron www wie jakie są średnie zarobki z takiej strony, porównując to z cennikiem reklam na antywebie można wyliczyć średnią dla takiego serwisu – czy to wystarczy ?
Ciekaw jestem także jakie są koszty promocji na wykopie – to już trwa dość długo i chyba musi być dosyć kosztowne. O ile w przypadku sklepu internetowego łatwo to przełozyć na konwersję, to tutaj mamy tylko promocję marki i kilku nowych użytkowników, których koszt pozyskania jest chyba astronomiczny.
Dla mnie blomedia to swego rodzaju fenomen, ponieważ działa wbrew wielu sztywnym regułom biznesowym, na takie zagrania trzeba mieć dużo odwagi, ale też przede wszystkim dobrego inwestora
@Sławek:
sorry ale co to za pytanie? Ze skarbówki jesteś? Nie słyszałeś o ludziach którzy mają pieniądze i inwestują, o funduszach itp.
Moje zdanie jest takie, że te blogi udostępniane na platformie to produkt reklamowy dla klientów zainteresowanych prowadzeniem bloga firmowego. I z tego pewnie żyją. Pokazują na swojej platformie, że potrafią wygenerować ruch i stworzyć za niezbyt potężne sumy zawartość.
“pierwszej i chyba jedynej jak na razie sieci blogów w Polsce”
cmon…
Platformy blogowe typu Blomedia to świetna rzecz. W USA jest to naprawdę popularne i ludzie “trzepią” na tym sporą kasę, ale w Polsce mamy dziurę w tym temacie. Dobrze, że powstało coś takiego, jak Blomedia. Może będą powstawały kolejne, nie tylko na tematy związane z IT.
@Grzegorz Marczak
Jestem atywny w podobnych projektach, i wiem mniej więcej jaki jest próg opłacalności tego typu promocji, i uwierz mi, że niejednego e-sklepu z elektroniką nie byłoby stać na taką promocję, dlatego podejrzewam że blomedia ma jakąś umowę z wykopem na specjalnych warunkach, piszę że jestem ciekawy, bo mnie interesują takie zagadnienia, nie wymuszam przecież na nikim odpowiedzi, której zapewne i tak nie uzyskam – nie wiem po co takie oburzenie.
O ludziach, funduszach i pieniądzach wiem bardzo dużo, i wiem też że jest je bardzo trudno pozyskać czy zarobić, dlatego też nie każdego stać na wywalanie tak dużego budżetu w tak -IMHO- niepewną (żeby nie powiedzieć za dużo) inwestycję.
Ale to tylko moje skromne przemyślenia, nie strasz proszę tutaj skarbówką, bo to naprawdę jest niefajne.
@Radek Zaleski
znasz jeszcze jakąś aktywną? Jeśli tak to napisz, ja nie twierdzę że się nie mylę. Pamiętam, że jeszcze ktoś startował z podobnym pomysłem ale nic więcej nie słyszałem.
@Sławek:
Nie straszę tylko nie rozumiem tego zdziwienia i dopytywania się o pieniądze
Nam też się pomysł blomedia.pl podoba. Chylimy czoła. Ale jesteśmy cynikami, i wiemy, że można to było wszystko zrobić inaczej. Krótko mówiąc, przyjdzie taki czas, że ludzie/userzy zleją takie pseudo tematyczne serwisy bo wiedzą że to grubymi nićmi szyte. Wszystko dla pieniędzy.
ps. Jak już nagrywacie video, zróbcie lepszy dźwięk :)
ps2. fotoblogia, zero wspólnego z fotoblogami – raczej kolejny serwis dla onanistów sprzętowych :)
@Sławek: “skąd mają tyle kasy aby regularnie płacić redaktorom” pogoogluj o wlascicielu;]
“podejrzewam że blomedia ma jakąś umowę z wykopem na specjalnych warunkach” wlasciciel wykopu na barcampie mowil ze mozna sie zawsze dogadac wiec zapewne tak;] (na przykladzie netvides z ktorym poprostu sie trafficiem wymieniaja)
Ja blomedie wycialem z Google Readera. Wiekszosc wpisow to double z zagranicznych serwisow, a te wole czytac w oryginale.
Tym bardziej ze w tekstach stosuja bardzo denerwujacy pozycnojerski zabieg, ze nie odnosza sie do oryginalnych wpisow tylko gdzies do swoich tagow etc. A zrodlo jest podane na dole.
Takze to bardziej agregator, a nizeli prawdziwe blogowanie. Ale zycze im sukcesu, chociaz… to nadal Polska i srodowisko czytlenikow jest malutkie.
Gdy słyszę o ewangelizacji rynku, to myślę, że robi się niebezpiecznie;) Terminologia religijna według mnie trochę groźnie brzmi?
W Polsce, prowadząc blog nastawiony na zarabianie, dużo trudniejsze od znalezienia reklamodawców i utrzymywania zasięgu jest pozyskiwanie partnerów i budowanie relacji z firmami pozwala chociażby tworzyć kontent dla bloga.
Podam przykład z sektora technologicznego, o którym sam piszę. W Erze pojawił telefon G1, o którym Grzesiek spamuje na Flakrze:P Logicznym byłoby udostępnienie go do recenzji dla dużych portali, o blogach nie mówię nawet. A jaka sytuacja jest? Gazeta.pl sprowadza sobie na własną rękę telefon z zagranicy, prawdopodobnie z Anglii i recenzuje pokazując logo T-Mobile przy okazji. Wiem, to udziałowiec Ery. Nie zmienia to jednak faktu, że telefon nie jest z Polski.
Takich sytuacji jest więcej, że aż szkoda pisać. Zadaje więc pytanie: jakie warunki muszą spełniać portale/serwisy/blogi, żeby stały się partnerem dla firm? Skoro portal typu Gazeta.pl nie dał rady, to kto da rade? Czy ci ludzie z firm dużych nazwach naprawdę nie wiedzą na czym polegają współczesne techniki docierania do klienta?
Zawsze bylem na czasie z nowosciami i do tej pory uwazam ze mam slabosc do nowinek technicznych, jednak wszystkie obecne serwisy, jakies startery, tweekery, blogomedia to dla mnie rzeczy kompletnie nieznane i ktorych prawde mowiac nie rozumiem. Jakas potrzeba spolecznego kontaktu, forma wypelnienia? Przetwarzanie po raz tysieczny tych samych rzeczy. Jest MySpace, Last.fm, po co cos wiecej?! Do dzis ani razu nie skorzystalem z facebooka… a po co skoro mam konto w Myspace!?
Blomedia to niestety najlepszy przykład żenady merytorycznej w Polsce. Dwa zdania i skradzione zdjęcie. Oto schemat niemal każdego pseudowpisu. Niemal wszyscy ludzie, których znam, omijają ich szerokim łukiem, a wszyscy wiedzą, że ich jedyny ruch przychodzi ze spamowania wykopu.
Dziwi mnie też, że Ty Hazan jesteś tak pobłażliwy wobec nich. Jako osoba, którą chciałbym właśnie móc nazywać blogerem, powinieneś ich zmiażdżyć, a Ty grasz takiego grzecznego chłopca z Eton. Czy naprawdę nie widzisz całej ściemy tego tworu?
Schemat:
1. przepisujemy z Engadget jakiś wstrząsający news typu “Parasolki z USB”,
2. w newsie okazuje się, że to nie parasolki tylko karty SD, i nie z USB tylko z 2 GB,
3. wrzucamy to do gadżetomanii,
4. gadżetomanię wykopujemy na główną,
5. ruch może choć trochę się rozłoży na inne twory.
Każdy news musi mieć maksymalnie 3 zdania, każdy news musi być napisany przez licealistę-idiotę w stylu “cześć, nie chcę was martwić, ale słyszałem, że zlikwidują SE”. Uważam, że powinno się to napiętnować, bo to jest rodzaj ogłupiania ludzi.
@kuba:
coś takiego robi też gazeta.pl – to jest zaprzeczenie idei hipertekstu, taki materiał przestaje być użyteczny. ciekawe, czy zwiększa to ruch na stronie o tyle, że opłaca się w ten sposób irytować czytelników
@Ojciec Fernando
jezeli ty porównujesz MySpace do Facebook to gratuluje … Last.fm jeden z moich ulubionych :P
Blomedia odniesie sukces to kwestia czasu mozna sie burzyc itd… ale jednak to oni wypelnili luke a zapotrzebowanie jest na naszym kwitnacym rynku :)
Zarabiać na blogu to może taki ktoś jak Grzegorz Marczak ze swoim antyweb.pl, który ma tu realny wkład intelektualny w to co robi a nie powiela newsy z zagranicy.
Wiele blogów z końcówką *mania itd. itp. to jak dla mnie mini serwisy informacyjne, które podają jakieś tam fakty. Ludzie! Powariowaliście? Każdy zapomniał definicję bloga?
Blogiem jest antyweb – bo autor pisze swoje przemyślenia, dodaje jakąś wartość unikalną w treść Sieci – to jest produktem jego umysłu a nie kopią tego co ktoś podał w formie depeszy za granicą.
HALO!
@Paweł “FrostBite” Iwaniuk
To chyba cały czas jednak problem z edukacją klienta… wiem że w przypadku tego telefonu były projekty o udostępnienie go blogerom, (pracowały nad tym agencje reklamowe), ale nie wiem dlaczego to nie przeszło. Spotykam się często z dziwnymi reakcjami (wciąż!) na blogi, wśród ludzi, którzy wydawało mi się, że orientują się w temacie “nowych mediów”. Nie wiem czy będzie lepiej… zawieszenie wydawania i-biza ten smutek pogłębia…
Dla mnie antyweb to wielka jenda sciema pisze ze bierze takie sumy za reklame sami zobaczcie co ciekawe od paru miesiecy ciagle ci sami reklamodawcy i jak tu wierzyc ;/
225×75 – reklama w sidebarze bloga – 700 PLN / miesiąc
300×250 – reklama tylko na głównej stronie bloga – 1500 PLN/miesiąc
160×600 – bok bloga (na wysokości miniblogu) – 1200 PLN/ miesiąc
728×90 – na samej górze strony (nad logiem blogu) – 2500 PLN /miesiąc
? to jest mozliwe
Blogi to internetowe czasopisma. Blomedia chce byc wlascicielem – wielu takich czasopism :) Jest to ok – choc “zalatuje” cwaniactwem.
Moim zdaniem – maja spore szanse na rozwoj o ile starczy im gotowki az przekonaja Domy Mediowe zeby korzystali z ich uslug :)
Nie wiem ile placa swoim blogerom, ale uwazam – ze duzo bardziej wartosciowe jest inwesotwanie energii w swojego bloga, zamiast w cudzego. Ale to kazdego indywidualna sprawa. Prawda jest tez, ze piszac dla Blomedii mozna zdobyc duzo szybciej popularnosc – jako osoby niz zaczynajac bloga od 0.
Mimo to uwazam, ze moj blog jest przykladem – jak jedna osoba (i kilku znajomych) jest w stanie w ciagu roku zrobic porzadnego bloga – z charakterem :)
Pozdrawiam
Integralny
@ Maciek
Blog jest Grzeska wiec on dyktuje ceny. Reklamodawcy natomiast albo się na nie zgadzaja, albo nie. To swiete prawo wolnego rynku:)
@Maciek 1) Jeśli AntyWeb to “ściema”, to dlaczego odwiedzasz ten blog i w dodatku zostawiasz komentarze?
2) Jeśli te ceny Ci nie odpowiadają, nie musisz się reklamować na tym blogu (Paweł “FrostBite” Iwaniuk ma rację).
3) Reklamodawca reklamuje się tam, gdzie nie musi płacić dużo, a będzie zyskiwał nowych klientów.
Jeśli masz swojego bloga strzel sobie reklamę w TV, pewnie Ci taniej wyjdzie niż u Grześka ;]
Maciek – oczywiście, że jest to możliwe. Zobacz ile Czyeltników RSS-a ma Grzesiek. Moim zdaniem liczba czytelników RSS-a świadczy o tym, że sporo internautów ufa Grześkowi, że tworzy dobry kontent.
Psychika.net: Niektórzy czytają ten gniot tylko dlatego, że muszą wiedzieć, co wypisuje, a nie dlatego, że to jakaś intelektualna lektura.
@Marek a może Jan, Anna, czy Jacek z aukcji.org bo wszędzie ten sam IP – zdecyduj się kim jesteś ?
blomedia.pl to nie jest jedyna taka sieć w Polsce. Dołączyc należy równiez blogomaniak.pl. Jesli zrezygnujemy w klasyfikacji sieci – jako zbioru blogów czy webzinów jednego właściciela. To nie zapominajmy o blogvertising.pl. Myślę, że blomedia może conieco uwojować, problem w chwili obecnej polega chyba jedynie na tym, ich ruch najprawdopodobniej pochodzi głównie z wykopu… co może stanowić problem dla reklamodawców.
O wiele lepsze konwersje są na witrynach, gdzie ruch pochodzi z wyszukiwarek.
@ Tomek
Blogvertising to siec reklamowa. My jesteśmy wydawcą.
Ruch nie pochodzi głównie z wykopu, jedynie na gadzetomanii wiecej niz na innych blogach odwiedzających z tego serwisu z racji na świetne posty :)
Najlepsze konwersje są z ruchu organicznego kiedy uzytkownik sam wpisuje adres lub przechodzi z czytnika rss.. i na tym ruchu najbardziej nam zalezy – wszystkie inne zrodla jak google i refferals traktujemy jako “pożyczony” traffick. Naszym główne KPI’sy traffckowe to Direct Traffic, Page Views , PageViews / Visitor.
Kuba – pozyskaliście jakiegoś funda czy sami z własnej kieszeni finansujecie ten biznes?
@Mediafun
@Grzegorz Marczak
blomedia to nie sieć blogów, a serwis, który tworzy newsy poprze blogi.
Agora ma podobną sieć tematycznych blogów.
sieć blogów to blogspot google – niewidzialna ręka rynku zarabia na profesjonalnych blogach…
W pierwszym etapie z własniej kieszeni. Pół roku temu pozyskaliśmy kapitał od prywatnego inwestora.
@ Skobel – a jak Twoim zdaniem zarabia Blogspot Google ? Bo nie ma przymusu mieć Ad Sense.
Ja się zastanawiam na czym BlogspotGoogle zarabia w takich sytuacjach kiedy ktoś nie ma wcale reklam.
@ Kuba – w jaki sposób inwestora załatwia z Wami sprawę? Dostaje powiedzmy 20 % udziałów? …
@ Psychika.net
Chyba nie oczekujesz, że Kuba wyjawi szczegóły umowy?;)
Blogi sprzedaje się ciężko choć są ciekawym produktem. W świadomości planerów i marketerów mają sporo “ułomności”.
Przede wszystkim to nowość. Ciągłe asapy, nadgodziny, przesuwane budżety nie pozwalają pochylić się nad produktem, żeby przygotować coś nowego, ciekawego. Blogi postrzegane są jako ambient, a ambient jest niemierzalny, przynajmniej w sprawdzony, bezpieczny sposób. Na takie “szaleństwo” ciężko sobie teraz pozwolić, pozostają więc stare, przewertowane sposoby komunikacji.
Brak czasu nie pozwala też skupić się na całej otoczce social media. My otrzymujemy dużą ilość briefów na samplingi. Niestety, większość scenariuszy kampanii reklamowej w tym modelu, które przygotowuję, zostają blokowane podczas “klepnięcia” mediaplanów. W 80% dlatego, że nie zgadzamy się na moderowanie opinii blogera, co dla nas jest naturalne, dla klienta niekoniecznie… Są oczywiście domy mediowe i planerzy, którzy widzą w blogach szansę dla swojego klienta (M.B. – czekamy na sprzęt od klienta :)), ale to, na razie, mniejszość.
Są oczywiście zarzuty o małe zasięgi produktu – ale z nimi szybko sobie radzimy :).
Pozostaje więc pukać od drzwi do drzwi i przekonywać, że toto jest fajne, a display to tylko 1 z równorzędnych opcji.
Piszecie o blogach, sieci tych blogów, a co myślicie o zintegrowanych w jedną całość kilku PORTALACH internetowych?
Zobaczcie np na gazeta.pl . Treść tego portalu w dużej mierze budują inne portale. Ekonomia, finanse – wyborcza.biz ; Technologia – technonews.pl; Gry – gamecorner.pl
Wiem, że gazeta.pl, to agora, to olbrzymia korporacja, ale moim zdaniem idea takich serwisów też ma sens. Nie są to blogi, są to portale, które już na starcie mają lepszą opinię wśród reklamodawców/producentów (którzy dostarczają sprzęt do testów). Większy jest też zasięg portali, których content w dużej mierze jest bardziej unikalny niż blogów z blomedia. Chodzi mi tutaj o autorskie recenzje testy, których na portalach jest zdecydowanie więcej niż na blogach.
pozdrawiam.
@ Adam –
To jest to samo co Blomedia , tylko na dużo większą skalę :)