134

Koniec żartów. Użytkownicy internetu blokują niemal połowę reklam. W Polsce

O niebezpiecznej sytuacji dla wydawców pisaliśmy już wcześniej. Właściwie od kilku lat obserwuje się trend, wedle założeń którego wydawcy nie robią sobie nic z tego zjawiska, albo robią zbyt mało. Blokowanie reklam, AdBlock to w dalszym ciągu ważne aktywności dla internautów i wygląda na to, że ta sytuacja się utrzyma.

Według OnAudience.com, cały czas rośnie odsetek internautów korzystających z programów typu AdBlock. W Polsce blokowanych jest już 42 procent takich treści, co w ujęciu globalnym stawia nasz kraj w pozycji lidera. Co ciekawe, niewiele gorsze są od nas Wielka Brytania, Norwegia, Dania oraz Irlandia.

Wydawcy podejmują pewne działania, które mają na celu odwiedzenie użytkowników od takich zachowań, jednak już na pierwszy rzut oka widać, że są one skazane na niepowodzenie. Popularne strony internetowe wprowadzają ograniczenia dla osób, które wykorzystują aktywne programy do blokowania reklam w internecie, np. zakazując im dostępu do niektórych treści, a nawet do całych serwisów. To oczywiście nie jest droga ku wypracowaniu kompromisu między konsumentami treści, a wydawcami. Ci drudzy nie zwracają uwagi na to, że reklamy są często słabo dostosowane do potrzeb czytelników. Natomiast konsumenci bezrefleksyjnie stosują programy typu AdBlock wszędzie – nie zważając kompletnie na to, że treści w danym medium są wysokiej jakości.

blokowanie reklam, adblock

Blokowanie reklam i AdBlock – niekoniecznie trzeba z nimi walczyć

Jak wskazuje Cloud Technologies, osoby, dla których blokowanie reklam to wręcz tradycja stanowią łakomy kąsek dla reklamodawców. Okazuje się, że ci internauci, którzy korzystają z programów typu AdBlock, są bardziej wrażliwi na reklamy, niż inni użytkownicy sieci, a także są bardziej świadomi pewnych zagadnień informatycznych. Oni również mogą stanowić bardzo dobrą grupę docelową dla działań marketingowych i co bardziej innowacyjny wydawcy widzą w tym rynku ogromny potencjał. Podobnie zrobił Netflix, który użytkownikom posiadającym włączonego AdBlocka wyświetlał taką treść:

Witaj użytkowniku adblocka. Nie widzisz tej reklamy, ale ona widzi ciebie. Co jest po drugiej stronie twojego czarnego lustra?

blokowanie reklam, adblock

Reklamodawca słusznie uznał, że osoby korzystające z programów typu AdBlock lepiej rozumieją pewne zjawiska zachodzące w internecie. Dodatkowo, są bardziej świadome działania zdobyczy nowych technologii i jednocześnie, mogą być bardzo wdzięcznymi odbiorcami właśnie takich treści, jak serial „Black Mirror”. Okazuje się zatem, że korzystający z AdBlocka to nie tylko „stracony rynek”, zjawisko, z którym należy walczyć, ale również coś, co można w odpowiedni sposób wykorzystać.

Niestety, na polskim rynku na palcach jednej ręki można policzyć pozytywne akcje wymierzone w kierunku osób korzystających z AdBlocka. Badacze wskazują na to, że mimo starań wydawców ku łatwemu monetyzowaniu swoich serwisów, powinni oni sięgnąć po sprawdzone sposoby uatrakcyjnienia swoich treści. AdBlock nie jest w stanie wykryć reklamy natywnej, która stanowi w dalszym ciągu zagranie „najbardziej fair” w stosunku do konsumentów. Wydawca oferuje tym samym wartościową treść z pierwiastkiem reklamowym. Zamykanie platform medialnych za pomocą „paywalli” z biznesowego punktu widzenia może być korzystne, ale może zadziałać tylko w pewnych warunkach. Większość nie będzie w stanie utrzymać się tylko z takiej metody pozyskiwania pieniędzy.

  • Tomek

    Jakieś 10 lat temu byłem – powiedzmy – „mikro wydawcą” stron internetowych – dorabiałem sobie tak na studiach (około 1k z adsense miesięcznie – więc skala mikro) ale byłem wielkim przeciwnikiem wszelkich adbloków i co więcej starałem się nienachalnie edukować swoich znajomych ale wiecie co…

    kilka tygodni temu zainstalowałem sam adbloka bo po prostu nie da się przeglądać niektórych stron w inny sposób (stosuje go wybiórczo ręcznie dodając domeny do filtra) – jest to dla mnie przykre, że reklamy są tak nachalne i utrudniają odbiór treści

    Cześć wydawców i sieci reklamowych ma w głębokiej dupie użytkownika cierpią na tym wszyscy.

    Antyweb też niestety ma swoje „momenty” w tej kwestii…

    • Foldex

      Moje ulubione 2 rzeczy z tej strony: Redakcja gra na PS4 i dlatego strona nie jest dostępna, a drugi to nałożona jakaś nakładka z bajki czy gry, przez co nie można było się skupić na treści

    • Andrzej

      Miałem wyłączonego ADBlocka na antywebie ale właśnie po tych dwóch akcjach włączyłem i tak już zostanie.

    • DeltiX

      Antyweb to zaskakująca strona. Z jednej strony piszą o tym że antblocka stworzyli ludzie zmieniający strony w bilbord, a z drugiej sami co jakiś czas robią skok na taką kasę. Jak widzę waszą stronę oblepioną od góry do dołu reklamą to przestaję odwiedzać wasz portal na parę dni. Zawsze wracam, ale człowiek traci wiarę po takich akcjach z waszej strony

    • IdontgiveaF

      Ale z drugiej strony, czy na AW te akcje zdarzają się aż tak często? Raz na kwarał to przecież nie to samo, co serwowanie różnych przeszkadzajek dzień w dzień.
      Lepszą alternatywą jest coraz częstsze pojawianie się „materiałów we współpracy”? Z perspektywy czasu stwierdzam, że już chyba wolałem tę akcję z PS4.

    • Gut6

      Prawdę mówiąc ja wolę reklamy w postaci „materiałów we współpracy” z założeniem, że jest to jasno pokazane. Nauczyłem się najnormalniej w świecie ignorować wszelkie standardowe reklamy i już nawet nie rejestruję co na nich jest przedstawiane jeśli jakąś w ogóle zobaczę.
      W opozycji do tego są reklamy typu ‚materiały we współpracy’- jak przeglądam stronę z artykułami i widzę jakiś typu- Skoda wprowadza carsharing omni car (coś takiego gdzieś widziałem i to chyba była reklama) to mam dwie opcje- nie interesuje mnie ten temat więc przewijam dalej albo ciekawi mnie co to, to sobie wejdę i od razu mam to opisane w miarę sensowny sposób. Dodatkowo wydaje mi się, że jeśli ktoś z redakcji podpisuje się pod tym to sam ma większą świadomość tego, że to musi być dobrze napisane bo widnieje tam jego nazwisko. Wrzucając jakieś banery reklamowe to poczucie ‚odpowiedzialności’ prawie nie istnieje bo to przecież ‚tylko jakiś prostokąt na stronie’.

    • IdontgiveaF

      No właśnie w tym sęk, że o ile reklama nie wali cię w twarz to ją ignorujesz, natomiast na reklamy szyte na miarę, tj. wszelkie teksty „we wsółpracy” tracisz czas. Nie dość, że marnujemy tu wszyscy swój czas czytając o nieważnych w życiu pierdołach (tak widzę wszystkie AW, SW, Arsy itd.) to jeszcze poświęcamy część tego czasu na czytanie najzwyklejszych w świecie reklam…

      Banery to zło wcielone i blokuję je wyłącznie ze względu na ryzyka które niosą, ale alternatywa w postaci reklam natywnych jest ihmo jeszcze gorsza.

      Dlatego uwielbiam wszelkie patrreony (dla osób mniej technicznych) i bitcony (dla tych bardziej ogarniętych), mogę wtedy z czystym sumieniem blokować reklamy i równolegle odpalić coś każdego miesiąća twórcom, któyrch lubię. Mogą to być zupełnie symboliczne kwoty, i tak będzie to więcej niż przychód z reklam jaki można w sieci osiągnąć per czytelnik/słuchacz/widz.

    • Gut6

      Tutaj w takim razie jest kwestia tego czy faktycznie wejdziesz w ten artykuł żeby ‚stracić na niego czas’ czy pominiesz. Stąd ważne jest to żeby to było jasno zaznaczone, że to jest wpis reklamowy, a nie standardowy. Będziesz mógł go wtedy świadomie ominąć jeśli będziesz chciał.
      Co do Patreon to w 100% się zgadzam i podoba mi się ten trend. Jest wiele plusów tego rozwiązania- tak jak napisałeś ludzie chętniej zapłacą np. śmieszne 1 zł miesięcznie komuś niż raz klikną w reklamę. Ludzie świadomie wtedy wspierają czyjąś ciężką pracę i przyznam, że ja jak to robiłem to realnie czułem, że komuś pomagam i go wynagradzam. ;) Dostawcy materiałów bardziej się angażują bo widzą, że to co robią jest wartościowe dla innych i mają lepszy feedback. Wiedzą też, że nie mogą osiąść na laurach bo zainteresowani mogą odejść ze swoimi pieniędzmi.
      Obecnie to jest chyba najlepsze rozwiązanie dla obu stron.

    • IdontgiveaF

      Tutaj w takim razie jest kwestia tego czy faktycznie wejdziesz w ten artykuł żeby ‚stracić na niego czas’ czy pominiesz. Stąd ważne jest to żeby to było jasno zaznaczone, że to jest wpis reklamowy, a nie standardowy. Będziesz mógł go wtedy świadomie ominąć jeśli będziesz chciał.

      Weżmy na tapetę Skoda Omni o którym wspominałeś:
      – pierwszy tekst z serii zaostał zamieszczony przez „redaktora” który nazywał się „wpis sponsorowany”. Na desktopie OK, na komórce już nie bardzo, bo autor nie wyświetla się chyba na głównej stronie AW.
      – drugi przez „redakcję”. Tagów albo kluczowej frazy „wpis sponsorowany” albo „we współpracy” – brak.

      Każdy, kto używał przez dłuższy czas internetu bez adbloków cierpi prawdopodobnie na https://en.wikipedia.org/wiki/Banner_blindness , więc o ile reklama nie utrudnia konsumowania treści – nie powinna nikomu przeszkadzać; natomiast czy jakiś wpis jest sponsorowany często dowiesz się dopiero w ostatnim paragrafie tekstu.

      Ok, zwykle jest też tag na początku tekstu, ale nikt nie zwraca na niego uwagi bo nie wyróżnia się on np. kolorem na tle innych tagów.

    • Gut6

      Dlatego istotne jest to żeby redakcje traktowały poważnie użytkowników poprzez jasne informacje, że coś jest reklamą. O to mi cały czas chodzi- niech obie strony traktują się poważnie. :)
      Dzięki za tego linka o banner blindness. Nie wiedziałem, że to się nawet jakoś ‚fachowo’ nazywa. :D

    • IdontgiveaF

      A ja się z Tobą w 100% zgadzam. Teoretycznie.
      Problemem jest praktyka :/

    • Alot

      Raz wystarczy, by trafić do adblocka.

    • DeltiX

      Akcja z PS była jeszcze spoko, bo trochę z jajem. Ale z Horizon to totalna klapa. Scrolowało się na dół i z Tobą jeździł baner. To był książkowy przykład argumentu za adblockiem na stronie, która przestrzega inne witryny przed takimi praktykami.

    • voodoo szaman

      Zawsze się zastanawiam jakie korzyści może dać taka reklama? Czy istnieje chociaż jeden człowiek na świecie który sobie pomyśli „ale fajnie to się scrolluje, tak zabawnie pływa za mną… a to sobie kliknę”

      Albo gdy klikniemy przez przypadek i przenosi nas do strony reklamodawcy czy ktokolwiek pomyślał „aaa, trudno, skoro już tu jestem to zobaczmy co tu mają…aaa.. ok, kupię ! ”

      Jedną z pierwszych firm do odstrzału była dla mnie firma TCHIBO. Przez te chamskie i nachalne reklamy całkowicie zbojkotowałem ich produkty.

    • rz

      Reklamy się nie zmieniły szczególnie przez te lata, nigdy nie używałem adblocka, po prostu tolerancja ludzi się zmieniła ;-) Kiedyś były popupy, teraz czasem wyskakujące reklamy, nic czego nie da się szybko wyłączyć.

    • 2099

      Zgadzam się w 100%, spokojne przeglądanie bez blokerów (sam używam Ublock) jest niemożliwe. Co chwilę coś ryknie, błyśnie, zasłoni widok. Gdyby nie inwazyjność reklam nikt by tego nie używał.

  • jan

    A co z firemka która szumnie zapowiadała swój sposób na obejście adblocka i innych blokerów ?

    • Gromlo

      Tradycyjnie, poszumiała i „znikła”…

  • Zoo

    Przestałem nawet korzystać z takich stron np. łonet.pl które krzyczą żeby wyłączyć adblocka

    • Blazi

      O to to. Takie serwisy to gwarancja zalewu reklam i niskiej jakości treści dostępnej też w innych miejscach – olewając je w sumie niczego nie tracimy. Takie komunikaty pomagają w podjęciu właściwej decyzji zamknięcia karty :)

    • Dominik Mańkowski

      Ciekawe, korzystam z adguarda i nic mi nie krzyczy ta niemiecka strona

    • a

      niemieckie to są pisiÓry i ich sÓweren. jak pisiÓry się nachapią i skonczą żer na upadłej ojczyźnie to czmychną na „zgniły zachód” do Niemiec gdzie bedą żyć w luksusie

    • Dominik Mańkowski

      Jesteś upośledzony czy tylko takiego udajesz? Onet należy do niemieckiej spółki

    • świadomy internauta

      uBlockiem blokuję „krzyczenie o wyłączenie”

    • Gut6

      :D Rzucając klasykiem- We need to go deeper!

    • Arek P

      Łysy z brazzers xD

    • Piotr Piter

      Dokładnie jeśli jakiś portal krzyczy że bez adblocka nie mogę czytać to po prostu olewam taki portal. Ponieważ po za reklamami nić wartościowego tam nic nie znajdę.

  • Blazi

    „(odbiorcy) nie zwracają uwagi na to, że reklamy są często słabo dostosowane do potrzeb czytelników”
    Aha. Po zakupie przedmiotu na Allegro 2 tygodnie temu do dziś widzę reklamy tych przedmiotów. Good job.

    Na razie najlepszą reklamą z którą się ostatnio spotkałem jest Wasz serwis z ofertami pracy – ale po akcji z Horizonem i tak nie zwhitelistuje Was na komputerze jeszcze kilka miesięcy. Na razie reklamy u Was widzę na telefonie i PS4, chyba jesteśmy kwita :)

    • Meretycz

      O tak. Po tym to i ja skasowałem AW z białej listy.

    • tomek

      Po „promocji” horizona zrobiłem dokładnie to samo.

    • Luk

      Ocb z horizonem?

    • johny

      Cała szata graficzna i tło strony w kolorystyce gry, o ile pamiętam.

    • mikel

      Nie wiem, nie widziałem. Użwam adblocka

    • Akurat AW ma spoko reklamy i pomysły na nie. Ogolnie nie blokuje reklam, zawsze szybko je wyłączam, ale te z AW jakoś wyglądają spoko i nie są nachalne a wręcz ciekawe…

    • Meretycz

      Tamta jak dla mnie była nachalna

    • Gut6

      Mnie zawsze ‚rozwala’ sposób działania tego algorytmu. Wchodzę na sklep z monitorami, kupuję monitor, po paru dniach mam go już podłączony, a przez następne tygodnie wszędzie naokoło widzę reklamy żeby kupić monitor… :D Ja nie wiem dlaczego to cały czas istnieje jeśli wada systemu jest tak oczywista. Nauczyłem się przez to wchodzenia na wszelkie sklepy w trybie incognito dzięki czemu nie pokazują mi się potem te sugestii na wszystkich innych stronach.

    • Pit Haller

      Może „system” liczy na to że sprawisz sobie zapasowy? :)

    • Gut6

      ;)

    • maciej

      system nie wie, ze juz kupiles – bo i skad? zaklada (statystycznie), ze skoro szukasz, to w przeciagu 2-3 tygodni mozesz podjac decyzje.

      jak chcesz to zmienic, to po zakupie czegokolwiek zacznij szukac np biustonoszy – wszedzie bedziesz mial cycki zamiast posiadanego juz monitora.

    • ammarmar

      Dobry system wie. Wie nawet ile razy się zastanawiałeś i włożyłeś go do koszyka a potem usunąłeś. Tyle, że większość reklam jest zupełnie randomowa, więc jakie to ma znaczenie…

    • Moris299

      Mnie się potrafią na komputerze wyświetlać reklamy np. myszek gamingowych jeśli wyświetlałem je wcześniej na telefonie podłączonym do tej samej sieci wifi :o

    • Gut6

      A nie masz przypadkiem w przeglądarce ustawionej synchronizacji pomiędzy urządzeniami?

    • Moris299

      Mam, ale nie synchronizuje ciasteczek

  • szakalq

    Korzystam z adblocka, ale serwisy, które czytam i uważam za wartościowe mam na białej liście. Taka informacja na stronie, że korzystasz z adblocka jest przydatna – przypomina o tym, że może jednak warto dodać daną stronę do białej listy.

  • Meretycz

    Włączyłem na AW ABP kiedy atakowały mnie tu ramki z jakiejś gry.

    • Blazi

      Ramki byłyby nawet spoko ale zasłaniały treść i nie dało się ich zamknąć – niczym popup z uciekającym iksem. A wystarczyłoby porządnie przemyśleć i przetestować przed wypuszczeniem w świat.

    • Meretycz

      Straszna bieda. Po akcji z PS4 dałem im jeszcze jedną szansę. No ale….

  • Ymnytor

    „wartościową treść z pierwiastkiem reklamowym” To zwykle są bezwartościowe materiały będące jedynie głupią, nieodkrywczą papką do zarabiania kasy na blokach takich jak wasz.
    Oby ktoś napisał program wykorzystujący sztuczną inteligencję, który będzie odfiltrowywał takie treści.

    • Meretycz

      Niestety. Częściej tu zaglądam dla komentarzy niż treści

    • Ymnytor

      Ja także, większość treści i tak najpierw zdążę przeczytać na anglojęzycznych portalach, a tutaj jest spójny system komentarzy. Szkoda, że Disqus się prawie w ogóle nie rozwija.

    • Blazi

      Ej, ale niektóre felietony są spoko.

    • Meretycz

      Niektóre tak

    • QWERTY2

      Czytam tytuł i komentarze

      Oczywiście wszystkie reklamy mam zablokowane

  • Pan Benzyna

    O jejku!…

  • Samuraj

    Jeszcze chwila i Adbock ochroni nas przed takimi słabiakami jak tekst z Netflix czy komorkomani

    • XXV

      Ale adblock jest tylko pomocą z tymi syfami(pseudoreklamą) a wystarczy w chromie, FF i O… zablokować
      blabla… „i masz święty spokój”. Wczytywanie pewnych linii w których sprytnie chcą schować reklamę albo i w samym tle gdzie nic nie widzisz a jednak jest mimo że kliknięcie w nią jest prawie nie możliwe chodź można wykorzystać do tego piękny plik w windzie/androidzie jak i maku „hosts” -wewnątrz powinno pisać:

      # Copyright (c) 1993-2006 Microsoft Corp.
      #
      # This is a sample HOSTS file used by Microsoft TCP/IP for Windows.
      #
      # This file contains the mappings of IP addresses to host names. Each
      # entry should be kept on an individual line. The IP address should
      # be placed in the first column followed by the corresponding host name.
      # The IP address and the host name should be separated by at least one
      # space.
      #
      # Additionally, comments (such as these) may be inserted on individual
      # lines or following the machine name denoted by a ‚#’ symbol.
      #
      # For example:
      #
      # 102.54.94.97 rhino.acme.com # source server
      # 38.25.63.10 x.acme.com # x client host

      # localhost name resolution is handle within DNS itself.
      # 127.0.0.1 localhost
      # ::1 localhost
      i wystarczy dopisać poniżej:
      127.0.0.1 Antyweb.pl
      127.0.0.1 http://www.antyweb.pl (- dla pewności)
      Po czym zobaczysz piękną treść:
      https://goo.gl/2eVhOs
      Pozdrawiam…

  • Elektroniczny Mordulec

    Bez ublocka i adaway nie włączam internetu.

  • NG

    Skąd się wzięły programy blokujące reklamy? Cóż… pamiętacie niesforne reklamy, których nie dało się wyłączyć i które zasłaniały treści? Albo takie które nagle odpalały się na pełen regulator doprowadzając niemal do zawału serca? Albo reklamy, które niemal ubijały przeglądarkę internetową i powodowały niemal start laptopa gdy wiatrak rozkręcał się do pierdyliarda RPM? Były też reklamy, które uciekały, które miały schowany krzyżyk (jakby to miało coś zmienić). A więc drodzy wydawcy, sami ukręciliście na siebie bata. Nie używał bym adbloka lub innych tego typu programów – Ale twórcy większości stron niewiele się nauczyli… reklamy na ich stronach dalej nie pozwalają z nich normalnie korzystać.

    • Piotr

      całkowicie się z Tobą zgadzam, nawet kilka razy pisałem do portali, bo taki poziom wk…nia osiągnąłem, ale później pojawiły się adbloki i teraz bez nich do neta nie wchodzę, a jak jakaś strona krzyczy że nie pooglądam jej z włączonym adblokiem, to daję szansę, raz, a później to już zależy, ale najczęściej nie wracam, chociaż trafiają się wyjątki

  • Piotr

    „Co ciekawe, niewiele gorsze są od nas Wielka Brytania, Norwegia, Dania oraz Irlandia.” główne kierunki polskiej emigracji, przypadek? ;)

    • Hiwatari

      A gdzie Niemcy i Holandia? Tam bardzo często (choć zwykle sezonowo) ludzie od nas jeżdżą.

  • zakius

    bywają też strony, na których reklamy specjalnie nachalne nie są
    ale za to bloker reklam wycina ociężałe skrypty siedzące wszelkiej maści i ukrywa utrudniające życie elementy niebędące reklamami, doczytywanie kolejnych wpisów…
    i co wtedy? cóż, nie da się w takiej sytuacji dodać strony do białej listy, niby można używać dwóch blokerów czy coś, ale jak komuś nie zależy to dlaczego ja mam się starać?

  • johny

    Nigdy nie wyłączę AdBlocka.
    Wolę już płacić niewielki abonament, niż czytać treści „pozornie za darmo”, oglądając reklamy działające na podświadomość.
    Tak, każda współczesna reklama działa na podświadomość. Wie o tym każdy kto choć trochę liznął zasad funkcjonowania ludzkiego mózgu.

    Uważam, że powinno się płacić abonament do jakichś grup dostępu do treści, które by później rozdzielały tą kasę na swoich klientów wg wyświetleń.
    Ewentualnie bezpośrednio do wydawcy, jeśli płatność byłaby prosta i szybka.

    Uważam, też, że powinien być abonament na przeczytanie określonej liczby artykułów. Czasem ktoś zapłaci a i tak nie czyta, bo nie ma czasu w danym okresie (np zapieprz w robocie, rodzina, itp.).
    Płacąc za ilość treści, a nie za czas dostępu do nich, ten problem zostałby rozwiązany. To tak jak kupując książkę, nie muszę czytać jej od razu.

    • człowiek

      Ja wolę 100 razy reklamy niż abonamnet :) :) adblocka używam ale nie wszędzie tylko tam gdzie widzę mega dużo nachlanych reklam

    • johny

      Gdybyś wiedział choć trochę jak działa podświadomość, nie chciałbyś tam śmieci.

      W skrócie powiem ci jedno – ponad 90% twojego rozkładu dnia jest sterowane przez podświadomość. Im głupsi ludzie tym większą kontrolę ma ona nad nimi.
      I działa to tak, że nawet nie jesteś tego świadom. Dlatego nazywa się to pod-świadomość.

    • kamil

      Zastanawiam się zatem czy choć trochę z tego co napisałeś zrobiłeś świadomie? Zawsze to jakaś linia obrony :)

  • Nachalna agresywna reklama i banery to efekt tak dużej ilości blokad

  • Krzysztof Łoziński

    Pierwsza sprawa jest taka że nieraz te portale na których są reklamy nie mają pojęcia jakie reklamy się u nich wyświetlają a sporo linków z reklam prowadzi do niebezpiecznych stron, druga sprawa treści na portalach są na coraz niższym poziomie, już nawet nie mówię tu o ortografii, jakby pisali je licealiści…

  • Niestety,ale większość serwisów internetowych wręcz nachalnie bombarduje czytelnika reklamami,albo wrzuca banner na cały ekran,albo trzeba wyciszyć głośniki,bo nie da się namierzyć uruchomionego filmiku,szkoda jeszcze że nie ma AdBlocka na chamskie reklamy na Polsacie albo TVN…

    • Hiwatari

      Ja jeszcze musze się z nimi męczyć na smartfonie, ale tryb czytania w przeglądarce najczęściej załatwia sprawę.

  • gom1

    Używam „adblocków” do ochrony przed trackerami, wykonywaniem skryptów JS/Java czy przekierowaniami XSS. Blokowanie reklam to efekt uboczny. Przykro mi, ale nie wyłączę swoich narzędzi. Moje bezpieczeństwo jest ważniejsze od waszych korzyści z reklam.

  • Grzegorz

    „Ci drudzy nie zwracają uwagi na to, że reklamy są często słabo dostosowane do potrzeb czytelników”

    Serio? Traktujecie reklamę jak jakieś dobro? Osobiście nie chcę żadnych reklam. Korzystam z Ad- i innych U-, bloków, Ghosterów itp

    Będę się powtarzał – moim problemem nie jest i nie powinno być jakim modelem biznesowym posługuje się dany serwis. Rozumiem jak działa takie AW, ale wiem też, że nie dajecie płatnej opcji bez żadnych reklam.

    Ale nie próbujcie proszę traktować czytelników jak niespełna rozumu wmawiając, że reklama jest dobra tylko dopasowanie czasami jest złe. Może byłaby lepiej dopasowana po udostępnieniu danych medycznych i obowiązkowych profili psychologicznych każdego użytkownika internetu, włączając w to dane z banku i PIT rodziców?

    Żerująca na najniższych instynktach, wykorzystująca psychologiczne słabości reklama nie będzie nigdy dobra. Tak jak olbrzymie ochydne banery z miast reklama ze stron powinna zniknąć (z opcją wyświetlania dla tych, którzy ew. świadomie tego chcą)

    Dlatego „blogerstwo” nigdy nie będzie dziennikarstwem (w dawnym tego rozumieniu, nie „nowoczesnym” – przekładaniu folderów reklamowych pseudo artykułami – 90% prasy)
    Brak obiektywności – bo można stracić reklamodawców.

    • Kamil

      Jesteś chory, to trzeba leczyć

    • johny

      To przedstaw ten post prawdziwemu lekarzowi i się go zapytaj czy to trzeba leczyć.

      Nie zdziw się jak sam wyjdziesz ze skierowaniem do… psychologa ze swoimi wydumanymi problemami, bo ktoś napisał opinię w sieci, która ci się nie podoba.

    • johny

      Reklama nigdy nie jest dobra, bo to zawsze manipulacja. Nie może być inaczej.

    • wujek

      bo blogi byly pisane kiedys dla idei,z checi podzielenia sie z innymi informacjami, pozniej wpadli na to,ze dzieki rekamom moga zarobic a idea padla na kolana na rzecz kasy. Każdy oczywiscie chce zarabiac ale juz wielu pokazalo,ze nie trzeba traktowac klientow jak gamonii i mozna inaczej, chociazby czlowiek ktory stworzyl bloga bez reklam na temat oszczedzania, zdobyl czytelnikow i uznanie co po wydaniu ksiazki zaprocentowalo kasą.

  • Borsuk

    Brakuje mi dobrych gazet informatycznych. Kiedyś w empiku można było stać godzinami przy półkach czytając Enter, PC World czy computerworld. Reklamy w sieci osiągnęły poziom dna.

    • Jasiek

      Stać u nie kupować. konsumować treści w sieci i za nie nie płacić. A potem zdziwienie że nie ma gazet technologicznych i dobrej jakości na portalach

    • Borsuk

      Kiedy były to je kupowałem. W garażu mam kilkadziesiąt kilogramów enterów, pc magazine, pc world, trochę chipów. Co ty bredzisz?

    • Jack Morgan

      No wybacz…
      „Kiedyś w empiku można było stać godzinami przy półkach czytając Enter, PC World czy computerworld.”

      A skad Jasiek mial wiedziec, po takim zdaniu, ze kupujesz te czasopisma? Z twojego komentarza absolutnie to nie wynika. Sugestia jest taka, ze stoisz w empiku i czytasz bez kupowania (bo co? kupujesz i dalej stoisz godzinami w sklepie? idzzez do domu). Ja tez tak to odebralem.
      Nie zarzucaj ludziom, ze bredza, kiedy odnosza sie do twoich nieprecyzyjnych wypowiedzi.

  • Borsuk

    I tak na marginesie. Chętnie zapłaciłbym mojemu dostawcy sieci aby zrobił dla mnie spersonalizowaną BLACKlistę, na które m.in. miał się znaleźć onet. Teraz dzięki adblokowi onet blokuje wszystkie treści, efekt jest taki, że omijam ten adres z daleka bo adblocka nie wyłączę. Adblock to oczywiście słowo wytrych bo tak naprawdę jest jeszcze ghostery ;)

    • Zatęchły Lis

      Używaj uBlocka

      Będziesz mógł klikając myszką zablokować elementy Onetu blokujące treść

  • Jeśli adblock to zło to większym złem jest pazerność. Byłem wiernym czytelnikiem Onetu. Niestety dla nich zaczęli blokować treści dla osób posiadających adblock. Kilkukrotnie wyłączyłem go, chcąc przeczytać, coś co mnie zainteresowało.. niestety nie da się. Ilość i nachalność reklam na Onet jest przytłaczająca. Skończyło się to tym, ze przestałem zaglądać tam całkowicie. Chcecie na sile wciskać mi reklamy – proszę bardzo, ale są w internecie inne strony, które czekają na nowych czytelników…

    • Alot

      Ile wody w głowie trzeba mieć, żeby być wiernym czytelnikiem onetu?

  • Krzysiek

    Ja mam adblocka już na poziomie routera, także na innych urządzeniach w domu nie mam potrzeby go instalować. Ale nahalnosc reklam pełnoekranowych i samo odtwarzających się filmów reklamowych była nie do zaakceptowania! A jak jest się posiadaczem internetu dostarczanego przez sieć GSM gdzie niestety są limity to sorry, ale ja dbam o swoje pieniądze a nie czyjeś i mam w d… że na Onecie wyskakuje mi jakiś małpiszon żeby odblokować, są inne portale gdzie jest ta treść, to samo WP które samo jest powielaczem treści. Ja chcę konsumować to co mi smakuje a nie to co jest mi podsuwane, a że czasem nie ma soli czy pieprzu to jestem sobie w stanie z tym poradzic – ot taka analogia…

  • Kamil

    A ja jestem za tym aby wszystkie serwisy zablokowały dostęp ludziom z adblokiem do strony. Nie chcą reklam, niech nie czytają. A tym co pozostaną zmniejszyć natężenie reklam i zostawić bardziej przyzjazne. W koncu wroci czesc bez adblocka i suma sumarum wszystko się wyrówna.

    • Borsuk

      Dokładnie też jestem za tym. Wyleczyłem się onetu, wyleczę się z innych, może będę kupować zwykłe gazety.

    • johny

      Cicho…. pedałku. Stul ogon i do budy.

    • Kamil

      Do namawiania do samobójstwa doszło obrażanie? No no :) Już spotkałem na drodze dwóch takich co myśleli, że w Internecie można napisać wszystko, zdziwili się mocno, ale potem nie byli tacy pyskaci. Bardzo szybko przeprosili i wycofali słowa, nie masz co się bać, zawiasy to zawiasy, ale brud w papierach pozostaje. See you soon.

    • johny

      Kolejny dupeczek, przekonany o swojej ważności.

  • Slevin

    Nic tak mnie nie irytuje jak reklama przed wideo w internecie, przeważnie najpierw leci 2-3 min reklam, jedna cicho druga ryczy jak by ktoś robił jej krzywdę, po tych kilku reklamach okazuje się, że wideo nie działa, zawiesi się albo trwa 30 sekund… Do tego czasami tych reklam nie można puścić w tle i trzeba je „oglądać” na aktywnej karcie przeglądarki.

  • ssss

    to, ze ludzie ktorzy maja adblocka niby sa lepszym targetem to mit. po prostu czasem klikaja na reklamy, ktore chca zablokowac i w trakcie zliczaja ich odwiedziny.

    a Polska jest liderem bo …. jest aero i male paczki danych. To proste zadajcie reklamodawcom pytanie . ile blokowania maja ludzie z laczem swiatlowodowym a ile z aero i internetem w komorce powiedzmy 1G (albo freemium z 300Mb) i raptem okaze sie , ze blokowanie jest bardzo jasne. Kiedys apple zrobilo piekna rzecz. nie sprzedawalo telefonu bez internetu. tak po prostu , wszystcy inni sprzedawali komorki ktore mialy opcjonalny internet. i to jedno zmienilo rynek. teraz ludzie od reklam powinni zmienic ceny internetu lub po prostu zwiekszyc limity. efekt moglby byc ogromny dla wszystkich

    • To ktoś jeszcze używa Aero…?

  • Pit Haller

    Nie rozumiem dlaczego artykuł ma brzmienie „dlaczego Ci niegrzeczni użytkownicy nie chcą oglądać naszych reklam, nie zarabiamy”. Może należy zadać pytanie „gdzie została przekroczona granica dobrego smaku skoro aż tyle osób ma serdecznie dość tej marketingowej nachalności”? Grunt to umiar… a tego nie widzę. Namawianie mnie do odblokowania tego „zalewu” reklam to jak namawianie zdrowego psychicznie człowieka do zostania masochistą z wyboru.

  • Kamil

    Nie korzystam z adblocka od dawna i nie trafiłem jeszcze na żadną stronę, z której nie dałoby się faktycznie korzystać z powodu natrętnych reklam. Ciekawe jakby czuły się te osoby, gdyby im pracodawca z każdej ich dniówki potrącał 20% mimo, że przyszły już do pracy, ale on by powiedział, że ma adblocka na ich pracę i trudno.

    • johny

      Biedny ty jesteś. Ale dam ci radę – idź się zastrzel.

    • Kamil

      Namawianie do samobójstwa, art. 151 kodeksu karnego. Czyn taki grozi karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Masz pecha bo jestem biedny i niestabilny emocjonalnie. Za to znam taniego prawnika.

    • johny

      Sędzie na ciebie spojrzy i oddali powództwo z uwagi na znikomo niską szkodliwość społeczną czynu.

    • Jack Morgan

      Nie moze byc mowy o wolnosci slowa dopoki w kodeksach w dalszym ciagu funkcjonuja tego typu zapisy.
      A tacy jak ty jeszcze sie ciesza z ich istnienia. /smh

    • johny

      To jest kwestia sądów. Ten przepis służy do poważnych spraw – np namawiam cię do samobójstwa, żeby przejąć twój majątek. Przy czym namawiam cię bardzo usilnie, utrudniając ci życie, czyniąc z niego gehennę – np wyrodny wnuk chce się pozbyć babci, ale w taki sposób że niby z jej woli.

      Na pewno nie służy on do tego, żeby ścigać jakieś g….o znaczące komentarze w sieci i żaden normalny prokurator ani sędzia nie potraktuje tego poważnie.

    • Jack Morgan

      Pelna zgoda.

      Po prostu uwazam, ze ten zapis w ogole nie powinien istniec – nawet do „obslugi” takich przypadkow, ktore opisujesz w pierwszej czesci wypowiedzi.
      Ale to jest tylko i wylacznie moja osobista opinia i zdaje sobie sprawe, ze nie ma to wielkiego znaczenia.

  • Morski Morświn

    Na linuxie nie ma 3/4 reklam i to bez adblocka… zwyczajnie nie ma tam flasha :) kolejny powód aby się zmigrować z windows

    • IdontgiveaF

      Czasy, gdy 3/4 reklalm było we flashu już chyba dawno minęły.

    • johny

      Co ma Linux vs Windows do flasha ?

      No obu jest dostępny i na obu możesz go nie mieć.

    • Morski Morświn

      Na linuxa jest tylko proteza flasha. Lepsze dystrybuje jej nie włączają

    • IdontgiveaF

      Na linuxie od pół roku jest równolegle wydawana ta sama wersja, co na inne platformy a jego instalacja sprowadza się obecnie do wrzucenia jednego adresu do repozytorium praktycznie na każdej dystrybucji.

      Z drugiej strony google uśmierci flasha swoim chromem na każdej platformie, więc faktycznie „linux” czy „nie linux” nie ma znaczenia.

    • Morski Morświn

      I dobrze że to uśmiercił. Same dziury, problemy wydajnościowe i tylko reklamy w tym piszą.

    • johny

      Dokładnie ta sama wersja co na Windowsa. Wejdź sobie na stronę Adobe i sam sprawdź.

    • Morski Morświn

      Podejrzewam że ich strona do pobrania flasha już wymaga flasha :-D

  • Tomasz

    Jeżeli reklamy przestaną być tak natrętne, wyskakiwać mi na pół strony a nawet całą lub w nowej zakładce do której mnie automatycznie przenosi- będą wysokiej jakości i nie wkur@#ce to nie będzie ani mi ani nikomu innemu potrzebny taki „Adblocker”. NIestety póki co używam i będę używał by móc spokojnie i bezstresowo surfować po necie.Rozumiem potrzebę reklam, ale prawo powinno chronić użytkowników/internautów przed takim sposobem wyświetlania reklam jak przedstawiłem wyżej.

  • Aero

    Taki lament a przypomnę wam jak w listopadzie wyłączyliście serwis zasłaniając go reklamą na kilka godzin z okazji jakiejś premiery Sony. Sami popularyzujecie ABP

  • Patryk Kala

    za netflixa płacę więc nie mam problemów z wywaleniem reklam.

  • szrot

    wy to najpierw zróbcie główną tak, żeby linki do tych samych materialow nie pojawialy się w roznych miejscach po 5 razy, a potem narzekajcie na adblocki i inne

  • Zdzicho Pięćsetnoplusiński

    „Popularne strony internetowe wprowadzają ograniczenia dla osób, które wykorzystują aktywne programy do blokowania reklam w internecie, np. zakazując im dostępu do niektórych treści, a nawet do całych serwisów.”

    Zatem ja jako uzytkownik ad-block na nie… nie wchodze.

  • Rozer

    A spróbujmy spojrzeć na problem z innej strony. Reklamy są po to, żeby zachęcić potencjalnych klientów do kupna towaru czy usługi. Nie rozumiem, dlaczego reklamodawcy a przede wszystkim firmy reklamujące się w ten sposób nie widzą oczywistego faktu – reklamy tego typu są postrzegane przez potencjalnych konsumentów jak zło wcielone, ignorują je a wręcz blokują. Jak taka reklama ma zachęcić człowieka do kupna czegokolwiek? Mechanizm jest prosty. Zarządzający firmami reklamującymi się zlecają zadanie firmom reklamowym. Te firmy z reguły nie sprawdzają w jakim stopniu dany sposób reklamy wpłynął na sprzedaż, bo dla nich liczy się kontrakt – czyli kasa od zleceniodawcy . A sam zleceniodawca albo się nie zna (dlatego wynajmuje agencję) albo ma to w dupie, i wydaje mu się, że jak wynajął firmę reklamową to już sprzedaż na pewno mu wzrośnie. Bardzo wiele firm nie bada czy dana reklama faktycznie działa. A często bywa też tak, że menadżerowie sądzą, że jak wydali kasę na reklamę to już jest ok, bo to jest dobrze wudziane, żeby firma się reklamowała. A jak, to już nie ich brocha. I w ten sposób jedni dla kasy a drudzy z niewiedzy i dla spokoju wpychają nam na siłę nachalne reklamy. A tu chodzi o to, żeby zachęcić ludzi do kupna a nie blokowania reklam. Więc nie winiłbym konsumentów tylko firmy reklamowe i reklamodawców, którzy nie patrzą co się z tą reklamą dzieje.

  • Piotr Piter

    Internet ewoluuje, jeśli robisz coś w internecie i jesteś w tym dobry załóż sobie profil na Patronite czy tam Patreon. Jeśli content który robisz jest wart to ludzie będą to wspierać.

  • doogopis

    Jeszcze ostatnio pisali o serwisach które zbierają dane co robią userzy,odwiedzane strony itp . Więc trzeba mieć wszystkie blokatory włączone na każdej stronie. Blogerzy i inni są fajni,tylko że mogą zbierać i sprzedawać nasze dane kto wie komu. Swoją drogą zarabianie na tym że ktoś kliknie w reklame,albo zmuszą go by ją zobaczył nie jest ok. Skoro ja klikam i dzięki mnie strona zarobi to chce swoją dole.
    Nikt nie pisze z pasji tylko jest nastawiony na zysk!
    https://m.youtube.com/watch?v=YdfNuwMhMg4
    https://m.youtube.com/watch?v=SC9ybxMDGlE
    (I co teraz wkleisz pe.ale?)

    • Gość

      Dziwak…

    • NDIE

      już któryś raz z rzędu widzę jak wrzuca te filmiki o płaskiej ziemi. kolo nie ma co robić albo w przedszkolu inne dzieci go nie lubią więc w necie pisze pierdoły :v

    • johny

      Najdziwniejsze jest to, ze ponoć ma 40 lat i jest po rozwodzie.

      Choć z tym, że nie ma co robić to akurat prawda.
      Ja wiem po co jest ta płaska ziemia (na odwiedzinach stron WWW, oglądalności filmików, wywiadach w TV normalnie się zarabia), ale tych co w to uwierzyli powinni eutanazować.

  • aha

    Jeżeli jakas strona nie zapewni mi tresci w 100% pochodzacych od nich, tylko zalewa mnie kopiuj wklejkami z zagranicy i/lub polskich portali to czemu sie k**** dziwi ze mam wlaczonego adblocka, lol

    Idac tokiem rozumowania tych biedakow ktorzy „traca wirtualne mld $ zarobku”, bo ktos ma adblocka [przy czym, nawet bez adblocka i tak zadnej reklamy nie klikne ! wiec co na tym zyskuje taki wydawca, ze taka reklama tylko sobie hasa w tle…] – to sprzedawca jakiegokolwiek towaru: chleba, roweru, piwa, tez powinien pożalic sie, ze przez ludzi ktorzy kupuja bulki, motory, wino – traci pieniadze xD

    To brzmi rownie zabawnie jak sciganie blokujacych reklam, ktorzy nie chca by szambo reklam wylalo im sie z monitora, tak jakby dzieki reklamom strony istnialy lol

  • JD tego orka
    • johny

      Ja się skuszę, jeśli oferta jest uczciwa.

    • Jack Morgan

      No tak sie akurat sklada, ze znam Renie (pracowalismy z jej szwagrem na wykonczeniowkach w Czarnym Dunajcu) i to jest legitne.
      Nie bede sie wdawal w szczegoly, ale nastepnym razem jak zobaczysz ten baner to klikaj smialo, chyba ze nie chcesz zarabiac naprawde grubego szmalu…

  • Jakie reklamy?

  • Sam zawsze uważałem, że reklama w internecie to moja forma zapłaty dla twórców strony i byłem przeciwny wszelkim programom blokującym. Jednak od jakiegoś czasu reklamy stały się tak nachalne, że nie da się w spokoju przeglądać stron. Nieraz są takie, których się zamknąć nie da, a ona jeździ po ekranie w tempie, w którym się go przewija. Nieraz są takie, co pomimo trafienia w krzyżyk i tak otwierają stronę, którą reklamują, nieraz przy kliknięciu gdziekolwiek na stronie, otwiera się 10 dodatkowych reklam, albo nieraz chcę kliknąć w jakiś odnośnik na stronie, a tu nagle bum, otwiera się jakaś spóźnialska reklama i przesuwa całą treść strony o kilka linijek, przez co zamiast w interesujący mnie odnośnik, klikam w coś, co ma dla mnie znaczenie takie jak śnieg w himalajach kiedy jestem na Hawajach itp. itd. W końcu zacząłem się zastanawiać nad instalacją jakiegoś oprogramowania blokującego. Aż tu nagle niczym z nieba (dzięki AW), spadła mi nowa Opera, która ma wbudowanego AdBlocka, z którego nie zrezygnowałem. Nagle przeglądania internetu stało się przyjemne, nie wyskakują mi reklamy na całą stronę, nie wyskakują reklamy w nowych oknach, nie ma jeżdżących banerów, a filmiki nie mają autostartu (to już w ogóle jest chory sposób na reklamę). Okazało się, że pewna strona zaczynająca się na O a kończąca na NET ma blokadę treści dla użytkowników korzystających z AdBlocka i co w związku z tym? Ruszyło mnie to jakoś? Wolę zrezygnować z tej strony, niż znowu się mordować. Jeżeli przywrócone zostaną statyczne banery, które będą jedyną formą reklamy, a filmiki nie będą się automatycznie odpalać, to mogę zrezygnować z blokowania reklam, ale na pewno nie zrobię tego, dopóki reklamy z surfowania po internecie robią zło.

  • Moris299

    Czy Google przypadkiem nie zakazuje regulaminem umieszczać reklamy takie, że nie widać na pierwszy rzut oka, że to reklama? Ja w pierwszym momencie myślałem, że to zdjęcie do artykułu (powoli scrollujac, obrazek widząc tyko kątem oka.
    Róbcie tak dalej to na pewno zmieni to nastawienie ludzi do reklam.

    https://uploads.disquscdn.com/images/445742bda9aff79d9176169046c002de48180967f4c1f13db9482b9deebf1f44.png

  • shounen

    wy się dziwicie, po prostu reklamy nas nie interesują, no i często są wkurzające, natarczywe, nie wyciągacie żadnych wniosków… a potem płacz że ad block, no to sorry, jeśli nie uważam że mój czas i pieniądze są wam potrzebne to do widzenia, to już wasz problem że odejdzie od was czytelnik, onet się wyłożył bardzo fajnie, bo ja razu pewnego użyłem sobie skryptu do blokowania reklam i nie bardzo mi się chce szukać jak go usunąć, ad blocka wyłączyłem w przeglądarce- dalej blokuje mi artykuły :] przecież jak żałosnym być trzeba…to się nie mieści w głowie [ja na yt oglądam reklamy tych których szanuje, tak samo z adblockiem, odblokowuje tych których szanuje]

  • Abotage

    Co ja poradzę, że mnie reklamy po prostu (delikatnie mówiąc) denerwują. Nie działam tak jak myślą reklamodawcy, jak tylko słyszę lub widzę reklamę to moją pierwszą reakcją jest „zamknij to/wyłącz to” (delikatnie mówiąc). Nie dlatego że nie lubię określonych typów reklam, mnie po prostu wkurwia reklama sama w sobie, sztuczny głos, sztuczne kwestie („xxxxx zmienił moje życie” – tak, na pewno w to uwierzę) i cała ta komercja, namawianie do kupowania gówna które nie jest do niczego potrzebne i wmawianie że będzie się lepszym bo się ma najnowszego srajfona czy inne „faszyn” „trendi” badziewie.

    Na komputerze mam poblokowane wszystko, bez wyjątków, TV nie oglądam, nie chodzę po centrach handlowych gdzie jest pełno tego gówna. Swoją drogą, wyrażenie „konsumować treści” jest strasznie sztuczne i na siłę. Konsumować to można hamburgera albo kebaba.

    Ale oczywiście nikt nie napisze „czytać artykuły” czy „oglądać filmy” bo to tak niemodnie brzmi a „konsumować treści” brzmi nowocześnie, zachodnio i gwarantuje więcej lajków na fejsbuczku.

  • Chętnie nie blokował bym reklam gdyby były statycznymi bannerami wyświetlającymi informacje. W przypadku kiedy reklama na każdym kroku stara się jednak zdobyć jak najwięcej informacji na temat mnie, buduje sobie mój profil użytkownika, i zbiera dane, których wcale nie chcę podawać – AdBlock i wtyczki anonimizujące są niejako obowiązkowym zestawem aby zapewnić sobie bezpieczeństwo.

    Wydawcy o moje bezpieczeństwo nie dbają, muszę zadbać o to sam.

  • Pyrgus

    Gdyby reklamy były stosowane z umiarem, to adblock nie byłby potrzebny. Niestety coraz częściej jest tak, że reklamy wręcz uniemożliwiają korzystanie ze strony.

  • steve

    ja wlasnie dzis (az wstyd sie przyznac, ze dopiero teraz :D) zainstalowalem adblocka – cale lata go nie mialem uwazajac, ze lepiej dac dochod autorom stron, zwlaszcza blogow. ale teraz nie da sie juz nic obejrzec w necie nie bedac nekanym. wydawcy, opanujcie sie.

  • ammarmar

    „Natomiast konsumenci bezrefleksyjnie stosują programy typu AdBlock wszędzie – nie zważając kompletnie na to, że treści w danym medium są wysokiej jakości.”

    Nie, proszę Pana. Blokujemy reklamy, bo dopiero bez nich treść strony staje się „wysokiej jakości”. Nie da się normalnie czytać nawet najlepszego felietonu, gdy na stronie mruga, jeździ i zasłania tekst kilka(naście) gównianych reklam.

  • drrrrrrrrrrrrr

    ciekawe skąd twórcy reklam wiedzą że wszyscy chcemy oglądać reklamy ? ja np nienawidzę choćby reklama trafiała do mnie i akurat właśnie w tehj chwili dana rzecz z reklamy jest mi potrzebna to i tak nie kupię bo po 1 nienawidzę reklam na tyle że wolę sobie odmówić kupienia czegoś od danego reklamodawcy który napadł mnie reklamą w internetach a 2 to uważam że jeżeli ktoś się reklamuje to oznacza że musi bo może mieć np słaby produkt i mu nie schodzi… Mam mózg więc reklamy nie są mi potrzebne bo go używam i nie kupuję niczego z reklam które napadły mnie w internecie